Wall Street znów rośnie po komentarzach Powella

wall street

Giełda na Wall Street ponownie urosła. Inwestorzy reagowali na komentarze Powella, który brał udział w panelu dyskusyjnym w Sintrze podczas sympozjum EBC. Szef Rezerwy Federalnej wskazał, że ostatnie dane wskazują na kontynuację dezinflacyjnej ścieżki. Wczorajsza ankieta JOLTS zaskoczyła dobrym wynikiem. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych spadły, a dolar amerykański stracił na wartości. Dziś sesja w USA jest skrócona, a jutro z okazji Dnia Niepodległości handel nie odbędzie się. Dziś w centrum uwagi znajdzie się raport ADP, który może dać pewną wskazówkę jak ukształtują się piątkowe oficjalne dane podawane przez BLS. Dodatkowo poznamy wskaźnik ISM dla amerykańskich usług. Z wydarzeń krajowych należy wspomnieć o decyzji RPP, która prawdopodobnie utrzyma parametry polityki pieniężnej.

Majowe badanie Job openings and labour turnover survey (JOLTS) pokazało, że liczba wolnych miejsc pracy wzrosła do 8,14 mln (konsensus Bloomberga wskazywał 7,95 mln) wobec zrewidowanych w dół 7,92 mln w kwietniu z 8,06 mln początkowo. Stosunek liczby ofert pracy do liczby bezrobotnych utrzymał się na poziomie 1,2 i był najniższy od czerwca 2021 roku. Wskaźnik zwolnień wskazał stały poziom 2,2 proc. – ostatnio taki był notowany w 2020 roku. W pierwszej reakcji dolar zyskał na wartości ale aprecjacja trwała chwilę. Na koniec dnia USD stracił a kurs EUR/USD zamknął dzień blisko 1,0750. Dziś wzrosty są kontynuowane.

W Sintrze trwa sympozjum EBC. Wczoraj w panelu dyskusyjnym wzięli udział m.in. Jerome Powell oraz Christine Lagarde. Szef Rezerwy Federalnej podkreślił, że amerykański rynek pracy jest wciąż silny a trend dezinflacyjye wykazuje oznaki wznowienia. Dodał również, że przedstawiciele Fed-u muszą być jednak bardziej pewni tych tendencji przed podjęciem decyzji o obniżce stóp procentowych. Oznacza to jedno, że amerykańska instytucja chce zobaczyć więcej argumentów w danych. Powell przyznał, że jeśli rynek pracy wykaże wyraźniejsze oznaki ochłodzenia, wówczas Fed będzie reagował. Oznacza to, że piątkowy raport NFP może dostarczyć jeszcze większych emocji i wywołać dużą zmienność rynkową w przypadku niespodzianki.

Po wczorajszych danych oraz komentarzach z Fed wycena prawdopodobieństwa obniżki stóp proc. w USA we wrześniu lekko wzrosła po poziomu ok 63 proc. Cały czas jednocześnie rynek zakłada, że drugi ruch nastąpi w grudniu tego roku.

Rada Polityki Pieniężnej utrzyma dziś z dużym prawdopodobieństwem po raz kolejny aktualny poziom stóp procentowych. Wśród decydentów cały czas nie ma gotowości do zmiany. Pojawiają się głosy, że ewentualna możliwa dyskusja na ten temat jest możliwa dopiero w drugiej połowie 2025 roku. Obecnie inflacja (CPI) znajduje się w dopuszczalnych przedziale wahań (2,6 proc. r/r). Wciąż jednak wskaźnik bazowy jest podwyższony. Rada dostrzega ryzyko w silnym wzroście płac oraz wyższych cenach energii, których doświadczymy w II połowie tego roku. Rynek będzie chciał z pewnością ocenić nową lipcową projekcję NBP (inflacja, PKB). Cały raport zostanie zaprezentowany dopiero w poniedziałek. Jeśli nowe prognozy będą zakładały niższą ścieżkę inflacji, wówczas rynek może dostosować swoje oczekiwania dotyczące kolejnego ruchu w dół na stopach procentowych.

Łukasz Zembik Oanda TMS Brokers