Znów pomoc dla Grecji. Dane z USA

0

Do dzisiaj jest czas na porozumienie Grecji z najmniej wygodnym wierzycielem – MFW. Dobre dane na temat zamówień w niemieckim przemyśle. Sprzeczne dane z amerykańskiego rynku pracy.

Znów pomoc dla Grecji

Dzisiaj wraca temat Grecji i związanych z nią ryzyk. Jak to często bywa w tym przypadku problemem są pakiety oszczędnościowe. W tym konkretnym wypadku nie jest inaczej. Pakiet reform, których oczekuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy miał wejść w życie w 2019 roku, jednakże fundusz oczekuje przyspieszenia ich już teraz. Powodem jest strach przed tym, że Grecja nie osiągnie założonych celów budżetowych. Czasu jest coraz mniej gdyż dzisiaj mija termin w MFW, a za dwa tygodnie jest ostateczne posiedzenie eurogrupy w tej sprawie. Jeżeli w tym czasie nie dojdzie do porozumienia nie zostanie uruchomiona kolejna transza środków. Mielibyśmy powtórkę z sytuacji, która miała miejsce latem 2015 roku, kiedy to rząd Aleksisa Ciprasa przeciągał termin negocjacji. Dla przypomnienia powodowało to silne ruchy na parach walutowych gdzie kapitał gwałtownie przeskakiwał do walut bezpiecznych. Uciekał od euro, a co za tym idzie również walut krajów rozwijających się powiązanych z euro w tym złotego. Obecnie ze względu na klimat polityczny w Grecji mamy przed sobą jeszcze widmo przyspieszonych wyborów. Gdyby doszło do tego scenariusza istniałoby ryzyko, że wygrają populiści odrzucający reformy co tylko pogłębiło by niepokoje.

Zamówienia w przemyśle

Dzisiaj o 8:00 rano poznaliśmy dane z Niemiec. Tamtejsze zamówienia w przemyśle niespodziewanie wzrosły. Analitycy spodziewali się wzrostu rok do roku o 4,2%, a wynik wyniósł aż 8,1%. Było to pozytywne zaskoczenie dla rynku jednakże dane te nie były na tyle istotne by wybić rynek walutowy z trendu. Euro jest blisko maksimów względem dolara. W rezultacie dobre dane raczej osłabiały korektę ostatnich osłabień dolara.

Czytaj również:  Trump zwiększa presję na Chiny, rynki reagują spokojem

Rynek pracy w USA

Najważniejszym wydarzeniem dla rynków walutowych w piątek były dane z amerykańskiego rynku pracy. Pozornie był to paradoks. Jednocześnie zmiana zatrudnienia była znacznie wyższa niż oczekiwano, zatem utworzono więcej miejsc pracy. Z drugiej strony stopa bezrobocia wzrosła z 4,7% na 4,8%. Powodem jest fakt, że dane te dotyczą różnych momentów. Na rynkach trwała karuzela. Główna para walutowa skakała w górę i w dół po około 1%. Finalnie rynki uznały to za słabszy sygnał i ustabilizowały kurs euro silniej do dolara niż przed odczytem. W efekcie dla złotego oznaczało to, że przy tym samym poziomie względem euro dolar potaniał o około 1 grosz.

Dzisiaj dzień wolny w Nowej Zelandii z okazji dnia Waltangi, a w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl