Dane z Polski okazały się lepsze od oczekiwań, co nie oznacza jeszcze, że były dobre. Rozmowy pokojowe, mimo kłód rzucanych pod nogi przez Izrael, idą do przodu. Dolar umacnia się wraz z prognozowanymi wzrostami stóp procentowych.
Lepsze dane z Polski
W piątek poznaliśmy dane na temat produkcji przemysłowej z Polski. Analitycy oczekiwali wzrostu o 2,5%, a otrzymaliśmy 4,1%. Jest to oczywiście miła niespodzianka, ale 4,1% w kraju, który jednak w dużej mierze stawia na przemysł, nie jest wynikiem szczególnie mocnym. Wiadomo, to nadal lepiej niż zakładano, jednak jeśli chcemy gonić Zachód, ten wskaźnik powinien być wyższy. Z jednej strony, przy programach zbrojeniowych, jest to naprawdę niewiele. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nasz główny partner handlowy, czyli Niemcy, przeżywa ostatnio trudniejszy okres gospodarczo. Nie można zatem oczekiwać rewelacyjnych wyników w Polsce, skoro po drugiej stronie Odry gospodarka złapała zadyszkę. Jak reagowały rynki? Przy dużej chęci szukania ruchu można doszukać się umocnienia złotego. Problem w tym, że skala tej zmiany jest niewielka. Kurs euro nadal przekracza 4,26 zł.
Porozumienie w Zatoce Perskiej
W tle mundialu postępują rozmowy pokojowe pomiędzy USA a Iranem. W weekend rozpoczęły się negocjacje w Szwajcarii. Z pozytywów – żadna ze stron ich nie zerwała. Postęp jest na razie bardzo powolny, ale jest zgoda, by w ciągu 60 dni wypracowywać szersze posiedzenie, na które podpisano memorandum. Problemem pozostaje Izrael, który cały czas uważa, że obecne porozumienie nie zabrania mu prowadzenia działań w Libanie. Nie zmienia to faktu, że powoli wraca ruch w Cieśninie Ormuz. Baryłka ropy Brent po piątkowych wzrostach i dzisiejszej porannej korekcie spadła w okolice 79 USD. Musimy jednak pamiętać, że o ile przywracanie żeglugi w Cieśninie Ormuz powoduje, że ropa naftowa tanieje, to sam powrót surowca z Iranu na rynek będzie do pewnego poziomu hamował spadek cen. No chyba, że Ukraina będzie kontynuowała udane ataki na Rosję i kraj ten będzie musiał zostawić więcej surowca na wewnętrzne potrzeby.
Dolar wciąż silny
W ostatnich dniach jesteśmy świadkami wyraźnego umocnienia dolara. Powodem jest fakt, że wielu inwestorów oczekiwało, iż nowy prezes FED Kevin Warsh spowoduje, że przestaniemy rozmawiać o podwyżkach stóp procentowych w najbliższym czasie. Stało się dokładnie odwrotnie. Pierwszej podwyżki rynki oczekują już we wrześniu, a drugiej w grudniu. Biorąc pod uwagę, że jeszcze na początku tego roku zastanawiano się, kiedy i ile będziemy mieli obniżek, jest to spora zmiana. O tym jak ważny jest to zwrot, najlepiej świadczy reakcja głównej pary walutowej świata. Obecnie wielu analityków spodziewało się odejścia od dolara, ze względu na spadek intensywności działań w Zatoce Perskiej. Zmiany w stopach procentowych w USA są jednak tak istotne, że mimo działań pokojowych dolar wciąż drożeje.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – Kanada – inflacja konsumencka.




