A. Zaremba (Saturn TFI): Wyceny spółek na GPW wciąż są niskie. Okazji inwestycyjnych warto szukać wśród małych podmiotów

0

Po trudnym półtora roku nie zanosi się na odbicie na warszawskiej giełdzie. Szansę na zarobki może dać tylko umiejętny dobór spółek do portfela – tych nisko wycenionych na tle swoich branż i działających w perspektywicznych sektorach. Zdaniem Adama Zaremby z Saturn TFI okazji trzeba szukać wśród małych spółek, a unikać blue chipów.

– Trzymałbym się z daleka od dużych spółek i skoncentrował bardziej na firmach, nawet nie średnich, tylko małych, bo te są właśnie wycenione i tam skupić się na wybranych spółkach, które mają pomysły inwestycyjne i w których można znaleźć różne okazje, nawet w szerokim przekroju branż – mówi główny ekonomista Saturn TFI.Summa summarum akcje na warszawskiej giełdzie są w tej chwili wycenione stosunkowo nisko w porównaniu z historycznymi średnimi. Warto w tej chwili strategicznie ulokować się na polskiej giełdzie, ale wybiórczo. Nie we wszystkie sektory warto się angażować.

Ostatnie półtora roku na warszawskiej giełdzie to był trudny czas dla inwestorów. WIG stracił ponad 16 proc., WIG20 – nawet 30 proc. Znacznie lepiej radziły sobie średnie i małe spółki, które w tym czasie nawet – co prawda bardzo lekko – zyskały. Przyczyna spadków jest, zdaniem analityków, natury polityczno-prawnej. W indeksie największych spółek wysoki udział mają branże zagrożone nowymi obciążeniami, takie jak banki czy energetyka, czy spółki Skarbu Państwa. Do tego dochodzi problem z OFE, które mają definitywnie zniknąć.

– Jeżeli patrzyłbym tak sektorowo, to trzymałbym się z daleka od sektora energetycznego, gdzie właściwie można się teraz poruszać wyłącznie w poszukiwaniu mniejszego zła. Byłbym bardzo ostrożny, jeżeli chodzi o sektor bankowy, może za wyjątkiem Alior Banku – wskazuje Adam Zaremba. – Aczkolwiek selektywnie wśród dużych spółek myślę, że warto się skupić na firmach wydobywczych takich jak JSW czy KGHM, które mogą się stać beneficjentem ewentualnego odbicia na rynkach surowców.

Prawdziwych okazji jego zdaniem warto jednak szukać wśród małych spółek, które nie mają tak dużej ekspozycji na czynniki polityczne. Niektóre z podmiotów mają wszelkie dane ku temu, by poprawić i tak niezłe wyniki, a których wyceny są niskie nawet na tle ich branż.

Czytaj również:  Oszczędności ma 49 proc. Polaków. Średnio potrzebują 8 400 zł, aby czuć się bezpiecznie

– W tej chwili na polskiej giełdzie można znaleźć sporo okazji przede wszystkim w segmencie małych spółek, i to w wielu różnych sektorach. Na przykład w branży deweloperskiej, która przeżywa teraz świetną koniunkturę, część firm wydaje się wycenionych całkiem atrakcyjnie, chociażby Vantage Development, ATAL, Archicompodsuwa.

W branży FMCG z kolei radzi zwrócić uwagę na producenta słodyczy firmę Wawel, która niebawem ma kosztem 90 mln zł uruchomić nowy zakład produkcyjny w Dobczycach, co powinno podbić kurs spółki, czy na farmaceutyczną Neucę, która z kwartału na kwartał poprawia wyniki.

– Nieźle wygląda Inter Cars, Grajewo jest także dość atrakcyjnie wycenione w stosunku do innych spółek z branży, a wyniki systematycznie się poprawiają. W związku z czym wśród tych mniejszych i średnich firm można znaleźć cały szereg okazji inwestycyjnych – podsumowuje główny ekonomista Saturn TFI.