DM Raiffeisen: Prognozy dla giełdowych indeksów są niejednoznaczne. mWIG40 oraz sWIG80 zmierzają w przeciwnym kierunku do wciąż spadającego WIG20.

0


Indeksy giełdowe w ostatnich tygodniach zupełnie się rozjechały. mWIG40 oraz sWIG80 notują wzrosty, WIG20 natomiast się waha, ale pozostaje na podobnym poziomie co pod koniec czerwca tego roku. Zdaniem Sobiesława Kozłowskiego z Domu Maklerskiego Raiffeisen inwestorzy mogą się spodziewać kontynuacji tych trendów. 

Prognozy dla głównych indeksów giełdowych są niejednoznaczne, bo trochę żyjemy w dwóch światach – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Sobiesław Kozłowski, koordynator ds. analiz giełdowych Domu Maklerskiego Raiffeisen Bank Polska. – Po pierwsze mamy w zasadzie od brexitu, czyli od końca czerwca, bardzo mocne zachowanie WIG40, czyli spółek średnich oraz WIG80. Z drugiej strony indeks największych przedsiębiorstw WIG20 jest zdecydowanie w trendzie przeciwnym.

Pod koniec czerwca br. indeks średniej wielkości przedsiębiorstw mWIG40 oscylował wokół 3250 punktów. Po wzroście o blisko 30 proc. jego wartość obecnie wynosi przeszło 4100. W przypadku indeksu najmniejszych przedsiębiorstw sWIG80 wzrost był niższy (około 10 proc.) Pod koniec pierwszego półrocza wskaźnik ten kształtował się na poziomie 13 tys. punktów, a obecnie jego wartość to prawie 14,5 tys.

Na mWIG40, jest bardzo ciekawa sytuacja, bo osiąga on najwyższe poziomy od 2008 roku – wskazuje Sobiesław Kozłowski. – Oczywiście mamy czy możemy mieć pewne korekty, ale traktowałbym je raczej jako dobre okazje do kupna i budowania pozycji. Widzimy bardzo mocne zachowanie tego wskaźnika. Sądzę, że można oczekiwać kontynuacji takiego trendu zarówno na mWIG40, jak i indeksu najmniejszych przedsiębiorstw WIG80. Unikałbym natomiast kupowania walorów spółek z WIG20.

Inwestycje w papiery spółek zaliczanych do WIG20, jak przypomina Sobiesław Kozłowski, są domeną zagranicznych inwestorów, którzy odpowiadają za przeszło połowę obrotów w tym indeksie. Po zeszłorocznych zmianach politycznych sentyment zagranicy do Polski, czyli papierów największych przedsiębiorstw, jest zdaniem ekspertów stosunkowo słaby. Od czerwca br. indeks ten utrzymuje się w zasadzie na tym samym poziomie, w międzyczasie notując większe spadki, dużo rzadziej – wzrosty.

Czytaj również:  Emisyjność polskiej energetyki duzym problemem dla gospodarki

W przypadku WIG20 borykamy się ciągle z podażą i trudno temu indeksowi wybić się ponad poziomy, które widzieliśmy jeszcze w końcu marca br. – wyjaśnia Sobiesław Kozłowski. – W najbliższej przyszłości trudno oczekiwać jakiegoś lepszego zachowania. Temu wskaźnikowi brakuje ponad 100 proc. do historycznych szczytów. Ma on wysoki potencjał czy dystans do wyższych poziomów, ale na razie nie widać szans na to, by miał w tym kierunku podążać.

mWIG40 jest natomiast domeną głównie krajowych inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych. Zdaniem Sobiesława Kozłowskiego do tego segmentu inwestorzy mają zdecydowanie większe zaufanie.

Małe i średniej wielkości spółki obarczone są dużo mniejszym czynnikiem ryzyka politycznego – tłumaczy Sobiesław Kozłowski. – Oczywiście jest niebezpieczeństwo drastycznych ruchów w OFE, w ramach drugiego filara emerytalnego. Ale szansą dla nich może być obiecywane wsparcie trzeciego filara. Suma summarum zagranica na razie ma negatywne nastawienie do WIG20, czy ogólnie do Polski, co źle wpływa na WIG20. mWIG40, sWIG80, czyli domeny krajowych inwestorów, zachowują się natomiast przyzwoicie. Wszystkim krajowym spółkom na pewno sprzyjać będzie to, co obserwujemy w gospodarce, czyli dynamika wzrostu Produktu Krajowego Brutto na poziomie wyższym niż trzy procent.