„Dobrze, że strefa euro istnieje, i dobrze, że nas w niej jeszcze nie ma”

0

O sytuacji makroekonomicznej i rynku obligacji rozmawiamy z Dariuszem Laskiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. papierów dłużnych Union Investment TFI.

Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Czy to dobra, neutralna, a może zła informacja dla rynków obligacji?

Od dłuższego czasu retoryka Europejskiego Banku Centralnego jest niezmienna. Także na ostatnim posiedzeniu prezes Mario Draghi nie zaskoczył inwestorów i ponownie podkreślił, że bank jest gotowy do podjęcia stosownych kroków, jeśli tylko zajdzie taka konieczność. Choć takiej decyzji można było się spodziewać, część inwestorów poczuła się rozczarowana, że EBC nie zadziałał bardziej zdecydowanie, np. obniżając stopy procentowe do zera.

A czy byłaby to uzasadniona decyzja w obecnych okolicznościach?
Sytuacja gospodarcza w strefie euro poprawia się powoli, a co więcej – widać zdecydowaną dysproporcję pomiędzy poszczególnymi państwami. „Lokomotywą” Europy pozostają Niemcy, ale można też wskazać kraje, gdzie wzrost produktu krajowego brutto jest minimalny. Europejski Bank Centralny optymistycznie zakłada, że PKB w strefie euro wzrośnie w 2014 r. o 1,2%, a w 2016 r. gospodarka urośnie nawet o 1,8%. Jednocześnie bank prognozuje, że kolejne dwa lata upłyną pod znakiem niskiej inflacji, dzięki czemu nie pojawi się presja na podwyżkę stóp procentowych. Należy jednak brać pod uwagę, że na drodze do realizacji scenariusza globalnego ożywienia gospodarczego stoi kilka niewiadomych, np. rozwój sytuacji w Chinach.

A co o kondycji gospodarek mówią wskaźniki wyprzedzające?
Większość odczytów wskaźników wyprzedzających PMI oraz OECD pozostaje na wysokich poziomach, jednak dla wielu krajów, w których proces ożywienia gospodarczego rozpoczął się najwcześniej, wskaźniki wyprzedzające zaczęły się już obniżać. Dlatego całościowy obraz analizowany przez pryzmat tych wskaźników nie jest tak jednoznacznie pozytywny, jak jeszcze w drugiej połowie ubiegłego roku. Z perspektywy lokalnej wskaźnik PMI dla Polski, obliczany z uwzględnieniem wolumenu nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia czy wielkości zapasów, jest satysfakcjonujący i zaskakuje pozytywnie już kilka miesięcy z rzędu.

Czytaj również:  Nowy miesiąc, reszta bez zmian

Jak w tym kontekście można ocenić decyzję Rady Polityki Pieniężnej o przesunięciu podwyżek stóp procentowych?
Wzrost gospodarczy w Polsce nie jest jeszcze na tyle długotrwały, a co istotniejsze, inflacja rośnie bardzo powoli. Rada była więc w komfortowej sytuacji i mogła bez przeszkód pozostawić stawkę bazową na poziomie 2,5%. Podczas posiedzenia członkowie RPP odroczyli dodatkowo początek cyklu podwyżek stóp procentowych co najmniej do końca III kwartału 2014 r. Wydźwięk tej decyzji był klarowny: „Polska gospodarka oraz waluta są w fundamentalnie dobrej kondycji, a konflikt na Ukrainie nie zagraża ich stabilności”.

W jednej z ostatnich wypowiedzi Marek Belka, prezes NBP i przewodniczący RPP, powiedział, że „kryzys ukraiński może skłaniać do przemyślenia członkostwa Polski w strefie euro”. Czy przyjęcie wspólnej waluty byłoby dobrym krokiem w kontekście bezpieczeństwa polskiej gospodarki?