Eksperci na CEE Edu Digital Summit: Cyfrowa transformacja oświaty powinna mieć charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny

szkoła studia

Oświata to delikatny i skomplikowany system naczyń połączonych, któremu z założenia nie sprzyjają zmiany o charakterze rewolucyjnym, również, jeżeli chodzi o wdrażanie nowych technologii. Konieczna jest raczej cyfrowa ewolucja w szkołach – ocenili eksperci podczas CEE Edu Digital Summit w Lublinie, pierwszej edycji konferencji o cyfryzacji edukacji. Zgodzili się, że systemowe rozwijanie kompetencji cyfrowych – zarówno uczniów jak i nauczycieli –jest niezbędne z punktu widzenia gospodarki.

CEE Edu Digital Summit to wydarzenie zorganizowane przez CEE Digital Coalition oraz Związek Cyfrowa Polska, które po raz pierwszy zostało zorganizowane w Lublinie i było poświęcone zagadnieniom związanym z transformacją cyfrową systemów edukacji w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Rola kompetencji cyfrowych

Podczas debaty otwierającej wydarzenie Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, podkreślił rolę budowania kompetencji cyfrowych. – Każdy absolwent szkoły czy uczelni wyższej staje zawsze przed dylematem wyboru ścieżki kariery. Trudno jednak dziś na rynku o profesję, która nie używałaby tzw. umiejętności przyszłości. A wymóg też będzie rósł – zaznaczył. Prezes zwrócił uwagę, że istotnym elementem warunkującym rozwój umiejętności technologicznych młodzieży jest odpowiednia edukacja samych nauczycieli, którzy im tą wiedze przekazują. – Trzeba przygotować ich do rewolucji technologicznej, nauczyć ich jak opowiadać uczniom o zastosowaniach nowych technologii – mówił.

Zgodziła się z nim Valeria Djukic, reprezentująca bułgarską organizację branży cyfrowej – Digital National Alliance oraz firmę Anthill. Jej zdaniem dziś wciąż mierzymy się z problemem zapewnienia przez szkoły odpowiedniej edukacji cyfrowej, by młodzież odnalazła się na współczesnym rynku pracy. To istotny problem, bo jak podkreślił z kolei przedstawiciel bułgarskiego ministerstwa edukacji, Alexander Angelov, dzieci i młodzież jest zainteresowana budowaniem umiejętności z zakresu kompetencji związanych z technologiami cyfrowymi, ale często nie odnajdują odpowiedniej i wystarczającej wiedzy w szkole. Jednocześnie, w jego opinii, wciąż nie występuje „bezpośrednia korelacja” między liczbą dostępnych technologii a poziomem umiejętności cyfrowych. – Taka korelacja może zaistnieć dopiero przy zaangażowaniu systemu oświaty – ocenił.

Stopniowa ewolucja systemu oświaty

Uczestnicy dyskusji rozmawiali też o kwestii tempa wprowadzania cyfrowych zmian w oświacie. Ich zdaniem cyfrowa reforma w szkołach jest potrzebna, ale drobnymi krokami. – Systemy edukacyjne nie lubią rewolucji, preferują one ewolucję. To jest bardzo złożony zespół naczyń połączonych. Rodzice, nauczyciele, dzieci – kiedy myślimy o szkole to oni najczęściej przychodzą  nam do głowy. Ale to także  samorządy, organizacje pozarządowe itp. To cała konstelacja uczestników edukacji – przypomniała Justyna Orłowska, Pełnomocniczka Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech, Pełnomocnik Ministra Edukacji i Nauki ds. Transformacji Cyfrowej. Według niej „szybkie, rewolucyjne zmiany wywołałyby napięcie w  systemie,  ale  także  stres wśród jego  uczestników”.  – Dobra reforma po prostu trwa dłużej – stwierdziła.

Do jej wypowiedzi odniósł się przedstawiciel rumuńskiego Innovation Labs (uniwersyteckiego programu wspierającego start-upy technologiczne), George Sarbu.  Według niego, by doprowadzić do cyfrowej ewolucji w szkole konieczna jest „zmiana mentalności”. Zastrzegł, że chociaż są nauczyciele, którzy sami wychodzą z inicjatywą rozwijania swoich umiejętności technologicznych, to jednak „nie wszyscy są gotowi na zmianę”. – To jest podstawowy problem – ocenił.

Dlatego w opinii Marii Rahamagi, założycieli Fundacji Edumus z Estonii, konieczne jest otwarcie systemu edukacji również na zewnętrznych ekspertów, którzy mogliby kształcić uczniów i nauczycieli z niezbędnych kompetencji cyfrowych oraz którzy pokazywaliby, jak można cyfryzować szkołę. – Jeden nauczyciel nie może być przecież ekspertem jednocześnie i od drukowania 3D czy automatyzacji i od oprogramowania. Otwarcie szkół na zewnętrznych specjalistów jest niezbędne, by dostarczyć rzetelną cyfrową wiedzę – powiedziała Maria Rahamagi.

Cyfryzacja oświaty bez końca

Uczestnicy dyskusji zgodzili się również z tezą, że transformacja cyfrowa oświata jest procesem, który już z samego założenia nigdy się nie kończy, a inwestycje w nowe technologie i edukację cyfrową powinny mieć charakter stały. Prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik podkreślił przy tym, że cyfryzując system oświaty powinniśmy mieć na uwadze również ogólny poziom transformacji cyfrowej w pozostałych branżach. Jego zdaniem „trudno szkolić młodych ludzi bez inwestowania w startupy cyfrowe”. – Rozmawiając  o cyfrowej transformacji w szkołach nie można zapominać o konieczności transformacji cyfrowej całego kraju czy wręcz  regionu –  podsumował Kanownik.