Firmy transportowe inwestują w rozwiązania monitorujące na bieżąco trasę i pracę kierowców. To szansa na wzmocnienie ich pozycji w UE

0

Branża transportowa wchodzi w technologiczną transformację. Krajowe i unijne regulacje prawne oraz konieczność optymalizacji działalności skłaniają firmy transportowe do korzystania z systemów telematycznych. Pozwalają one na bieżąco zarządzać przebiegiem trasy, czasem pracy kierowcy, monitorować ładunek i parametry pojazdu. Zastosowanie technologii oznacza dla przewoźników możliwość sprostania coraz surowszym przepisom i obniżania kosztów.

 Przed rynkiem transportowym stoi teraz dużo wyzwań. Największym są kwestie pracownicze i normy unijne, nakładane na polskie podmioty, oraz monitorowanie przewozu towarów w odpowiedzi na kontrole przewoźników. Rynek transportowy zmierza w kierunku automatyzacji, większego doboru struktury informatycznej, która ułatwi kontrolę, przesył towarów, kontrolę kierowców oraz monitorowanie przewozów na terenie kraju i za granicą – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Mariusz Maciaszek, manager do spraw transportu w Inter-Team.

Polska jest potęgą na europejskim rynku transportowym. Rodzime firmy mają w nim około 25-proc. udział, a według prognoz firmy doradczej PwC do 2025 roku przewozy międzynarodowe będą rosnąć w tempie 1,8–2,2 proc. rocznie. Wyzwaniem dla branży są jednak krajowe i unijne regulacje prawne – zwłaszcza przepisy o płacy minimalnej, wprowadzone m.in. w Niemczech i Francji oraz przygotowany przez Komisję Europejską tzw. pakiet drogowy.

Regulacja przewiduje, że za czas pracy na terytorium innego państwa polski kierowca ma otrzymywać takie samo wynagrodzenie jak lokalny pracownik na tym samym stanowisku. Dla rodzimych firm transportowych oznacza to nie tylko wzrost kosztów, ale i nowe obowiązki administracyjne. Największym jest wymóg dokumentowania czasu wjazdu i wyjazdu kierowcy z danego państwa z dużą dokładnością. Rozwiązaniem mogą być oparte na GPS systemy telematyczne, które umożliwiają monitoring floty w czasie rzeczywistym.

– Firmy transportowe potrzebują rozwiązań pozwalających im optymalizować pracę i wykonywane zadania. Ważne, żeby umożliwić im to w czasie rzeczywistym – aby statusy pracy i istotne parametry, które decydują o wydajności i szybkości, były podawane na bieżąco. Kierowcy powinni być wspierani nowoczesnym terminalem, umożliwiającym im zdalną komunikację, i nawigacją, opartą o rzeczywistą, aktualną sytuację na drodze. Inwestycje w systemy telematyczne to optymalizacja kosztów, wzrost wydajności i szybki, najczęściej kilkumiesięczny zwrot z inwestycji – mówi Marek Kujawiński, dyrektor ds. sprzedaży w TomTom Telematics Polska.

Czytaj również:  80 proc. odpadów można ponownie przetworzyć. Mimo to w Polsce szkło, aluminium czy plastik najczęściej trafiają na wysypiska

Systemy telematyczne sprawdzają się nie tylko w przypadku międzynarodowych przewoźników, którzy muszą sprostać unijnym wymogom dotyczącym ewidencjonowania czasu pracy kierowców. Kontrola parametrów dotyczących ładunku, prędkości pojazdu, zużycia paliwa czy aktualnej sytuacji na drodze pozwalają też zoptymalizować krajowy transport. Dla firm z tej branży dane z systemów telematycznych i możliwość bieżącego monitorowania floty przekładają się na oszczędność czasu i kosztów.