Audiobooki – odpowiedź na potrzeby Polaków

W środę 25 listopada mija siedem lat od kiedy Marcin Beme założył Audiotekę i zaczął budować w Polsce rynek audiobooków. Do dziś sprzedano ich ponad 25 mln, a rynek nadal rośnie. „Audiobooki są odpowiedzią na potrzeby Polaków związane z łatwiejszym dostępem do literatury, w czasach, gdy trudno jest znaleźć chwilę na przyjemność czytania” – podkreśla Beme. Szacuje się, że w 2015 roku sprzedaż audioooków w Polsce osiągnie wartość 50’000’000 zł, a rekord sprzedaży, jak co roku, padnie 25 i 26 listopada.

Stały wzrost i pozytywne prognozy

W 2008 roku rynek audobooków w Polsce w zasadzie nie istniał. Obecnie jego wartość eksperci branży szacują na 50 mln złotych. Jeszcze dynamiczniej biznes ten rozwija się na świecie – w USA jego wartość przekracza już 1 mld dolarów, w Wielkiej Brytanii sięga 80 mln funtów, a w Niemczech – ponad 200 mln euro. Wszystko wskazuje na to, że popularność audiobooków będzie rosła, ponieważ są one odpowiedzią na potrzebę kontaktu ludzi z literaturą przy zmieniającym się stylu życia.

Jak zauważa Marcin Beme, założyciel Audioteki – „Obecnie znajdujemy coraz mniej czasu, na tradycyjne czytanie książek. Rozsiąść się w przysłowiowym fotelu przy kominku z kubkiem herbaty i z książką w ręku, aby oddać się lekturze, to często zbyt duży luksus. Jednak nie chcemy rezygnować z przyjemności, jaką dają książki oraz zawartej w nich wiedzy. I tutaj pojawia się przestrzeń dla audiobooków. Dlatego od siedmiu lat Audioteka przywraca  literaturę ludziom, którzy nie mają czasu na tradycyjne czytanie książek.” – i dodaje – „Na naszym koncie mamy już 5000 wydanych audiobooków z czego 15 to superprodukcje. 25 mln sprzedanych plików i 4 mln użytkowników korzystających z aplikacji do słuchania naszych historii – to bardzo dobry wynik po siedmiu latach na rynku. Wszystko wskazuje na to, że popularność audiobooków będzie nadal rosła. Dlatego nie dziwi nas, że co roku 25 i 26 listopada – gdy przygotowujemy urodzinową promocję – odnotowujemy rekordy sprzedaży. W 2014 roku tylko pierwszego dnia promocji sprzedaliśmy kilkanaście tysięcy audiobooków. Myślę, że w tym roku pobijemy kolejny rekord.

 Kto w Polsce słucha książek?

Słuchacze audiobooków to głównie osoby młode, posiadające wyższe lub średnie wykształcenie, zamieszkujący duże miasta. Wśród internautów i posiadaczy urządzeń mobilnych tj. laptopów, tabletów, smartfonów udział ludzi korzystających z audiobooków jest prawie dziesięciokrotnie wyższy. 60% polskich słuchaczy audiobooków stanowią mężczyźni.

Sieć centrów seniora w Polsce – za 120 milionów euro

10 nowoczesnych i kompleksowych centrów seniora powstanie w ciągu pięciu lat w Polsce. Inwestycje pochłoną 120 mln euro. To ambitne plany zagranicznych inwestorów – Angel Poland Group oraz MD Nursing. Pierwsze centrum Angel Care powstaje we Wrocławiu.

W Angel Care zainwestowała grupa deweloperska Angel Poland Group i operator centrów opieki nad osobami starszymi o wysokim standardzie MD Nursing. Inwestor zamierza w ciągu pięciu lat wybudować w Polsce aż 10 kompleksowych ośrodków dla osób starszych. Pierwszy powstaje we Wrocławiu.

– W Polsce jesteśmy pionierami, a wrocławskie Angel Care pierwszą tego rodzaju inwestycją w kraju – mówi Ron Ben Shahar, partner grupy deweloperskiej Angel Poland Group. W pierwszy ośrodek Angel Care zainwestowaliśmy 50 milionów złotych. Łączny koszt wszystkich inwestycji szacujemy na ok. 120 mln euro.

Angel_Care_1_gotowy_Apartament_ChronionyDla kolejnych centrów seniora inwestorzy szukają lokalizacji głównie w dużych miastach, takich jak Poznań, Warszawa, Łódź czy Kraków. – Nie wykluczamy, że w jednym mieście może powstać nawet kilka ośrodków, wszystko zależy od zapotrzebowania. Wrocławskie centrum jest pierwszym punktem na mapie sieci nowoczesnych ośrodków z kompleksowymi usługami. Drugie centrum powstanie w Krakowie – mówi Ron Ben Shahar.

Angel Poland Group to duża grupa deweloperska z kilkunastoletnim doświadczeniem na polskim rynku nieruchomości. Specjalizuje się w inwestycjach luksusowych, budując ekskluzywne apartamenty i hotele, w tym tak prestiżowe realizacje, jak Angel City oraz Angel Wawel w Krakowie, hotel The Granary we Wrocławiu i powstający OVO Wrocław.

Grupa zamierza stworzyć i obsługiwać ok. 1800-2000 miejsc. Wszystkie centra seniorów będą działały na zasadzie wrocławskiego wzorca. Jak dokładnie? Angel Care dzieli się na niezależne części: Apartamenty Chronione oraz Dom Opieki z rozbudowanym Centrum Chorób Demencyjnych. Dla komfortu mieszkańców wszystkie części działają w obrębie jednego kampusu, ale do każdej prowadzi osobne wejście.

Centrum seniora Angel Care jest w trakcie realizacji, która zakończy się wiosną 2016 roku. Niemniej gotowy jest już jeden apartament chroniony. To mieszkanie wzorcowe, dzięki któremu można poznać ideę nowoczesnego
i kompleksowego domu seniora.

– Główną wartością centrum seniora Angel Care są kompleksowe usługi. Naszym celem jest zapewnienie takich warunków, które w efekcie dadzą mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa, aktywność fizyczną oraz intelektualną, a także komfort. To nowy styl życia, do tej pory niedostępny w Polsce – mówi Michał Kowalski, dyrektor generalny Angel Care.

Od tradycyjnych mieszkań apartament różni się tym, że jest pozbawiony barier architektonicznych i w pełni przystosowany do potrzeb seniorów. Jego mieszkaniec ma dostęp do wielu usług, m.in. całodobowej opieki medycznej, koordynacji wizyt lekarzy specjalistów, regularnego sprzątania czy zakupów na życzenie. Udostępniane są także przestrzenie wspólne, w tym pokoje spotkań, biblioteka, sala fitness, pracownia działań twórczych czy zielony ogród na dziedzińcu.

Apartament chroniony Angel Care nie jest na sprzedaż. Ale należy go traktować jak własny dom i jeden z elementów pakietu wysokiej jakości usług dla mieszkańców. Apartament jednoosobowy to koszt od 4,5 tys. zł, dwuosobowy: od 5,9 tys. zł (2950 zł na jedną osobę) – takie mieszkanie może na przykład wynająć małżeństwo lub inne bliskie sobie osoby. Angel Care podpisało już kilkanaście umów rezerwacyjnych na apartamenty chronione, wciąż dostępne są wolne miejsca.

Centrum seniora Angel Care we Wrocławiu powstaje przy ulicy Dyrekcyjnej 5-7, w budynkach po szpitalu, który dawniej tu funkcjonował. Realizacja zakończy się w pierwszym kwartale 2016 roku.

Niepłacący właściciel – jak sobie z nim radzić

Problem z właścicielami, którzy nie płacą zaliczek związanych z lokalem oraz utrzymaniem części wspólnych, to – wbrew pozorom – dość częste zjawisko. Zmaga się z nim wiele wspólnot mieszkaniowych. Warto jednak wiedzieć, iż wspólnota może podjąć kroki, które doprowadzą do wyeliminowania problemu.

Zgodnie z art. 12 punkt 2 Ustawy o własności lokali właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra. Wspomniane koszty powinny być regulowane przez właścicieli do 10. dnia każdego miesiąca w formie zaliczek proporcjonalnych do wielkości swoich udziałów w nieruchomości wspólnej.

Mogłoby się wydawać, że jeden właściciel, który nie płaci zaliczek to nie problem. To jednak błędne myślenie. – Konsekwencje, jakie wynikają z niepłacenia zaliczek przez członka wspólnoty mieszkaniowej oraz utraty płynności finansowej wspólnoty, poniosą pozostali właściciele – zaznacza Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus. – Nienaprawiona usterka, rzadsze sprzątanie to tylko niektóre z uciążliwości, jakie czekają pozostałych mieszkańców. Trzeba także liczyć się z tym, że należności z tytułu mediów zostaną pośrednio rozdzielone na pozostałych właścicieli, a to prowadzi do wzrostu kosztów utrzymania lokalu – dodaje Łubiński.

Oczywiście kilkudniowa zwłoka w płatności nie zaburzy działania wspólnoty, ale już brak zaliczek za kilka  miesięcy to dla wspólnoty problem, który może mieć poważne konsekwencje.

Dlatego też brak uiszczania zaliczek jest – zgodnie art.15, ust.2 ustawy – podstawą dla zarządu wspólnoty do podjęcia odpowiednich działań. Warto podkreślić, że działania mające na celu rozwiązanie problemu powinny zostać podjęte jak najszybciej, bowiem po trzech latach od daty wymagalności roszczenia się przedawniają, a dłużnik może wygrać sprawę w sądzie.

Mariusz ŁubińskiW pierwszej kolejności zarząd lub zarządca powinien podjąć kroki mające na celu dobrowolne uregulowanie długów przez właściciela lokalu. W skrócie – powinien poinformować dłużnika o wysokości zadłużenia, wyjaśnić, skąd ono wynika oraz wezwać go do uiszczenia zaległości wyznaczając termin, w jakim dług powinien zostać uregulowany. Najczęściej jest to okres dwóch tygodni. – Praktyka pokazuje, że większość zarządców szuka polubownego załatwienia sprawy, a w miarę możliwości ułatwia dłużnikowi spłatę zobowiązania np. poprzez rozłożenie go na raty – mówi Mariusz Łubiński. Jeśli jednak takie działania nie przyniosą skutku, zarząd wspólnoty może dochodzić zapłaty w postępowaniu upominawczym, które regulowane jest przepisami kodeksu cywilnego. W wyniku takich działań sąd może wydać nakaz zapłaty, na podstawie którego pozwany powinien w ciągu 14 dni od daty otrzymania nakazu uregulować swoje zobowiązania wobec wspólnoty mieszkaniowej.

W przypadku braku zapłaty na podstawie wydanego nakazu wspólnota może wystąpić do komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. W przypadku długotrwałego zalegania z opłatami wspólnota może również od razu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji. Takie prawo przysługuje wspólnocie zgodnie z art. 16 ust.1 ustawy o własności lokali, który dopuszcza takie działania, jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu. – Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku powództwa o upoważnienie do sprzedaży lokalu w drodze licytacji konieczna jest uchwała wspólnoty, która upoważni zarząd do jego wytoczenia, gdyż działanie to przekracza zakres zwykłego zarządu – podkreśla Mariusz Łubiński. W trakcie procesu wspólnota będzie musiała wykazać, że doszło do zaległości opłat i, że jest to stan  długotrwały. Warto dodać, że właścicielowi, którego lokal zlicytowano nie przysługuje prawo do lokalu zamiennego.

Oczywiście sprzedaż lokalu w drodze licytacji to działanie ostateczne. Często jednak jedyne skuteczne, gdy wszystkie inne rozwiązania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a zobowiązania właściciela wobec wspólnoty stale rosną. Radykalne kroki pozwolą wspólnocie na prawidłowe funkcjonowanie i odzyskanie należności.

Najnowsze rozwiązania FRITZ

Premiery routerów FRITZ!Box podczas konferencji KIKE 2015

  • Najnowszy router FRITZ!Box 5490 dla sieci światłowodowych
  • Nowy FRITZ!Box 7430 – specjalista dla szybkich dostępów IP
  • Premierowy FRITZ!Box 6820 LTE – idealny partner do obsługi LTE oraz 3G
  • Oprogramowanie FRITZ!OS: dodatkowe funkcje i możliwości oraz nowy interfejs do swobodnej obsługi

AVM, niemiecki producent urządzeń sieciowych, już po raz kolejny został srebrnym partnerem konferencji KIKE. Podczas tegorocznej XVII edycji KIKE (odbywającej się 25-26.11.2015 w Serocku) krajowi operatorzy będą mogli po raz pierwszy w Polsce zobaczyć najnowsze rozwiązania FRITZ!. To właśnie z myślą o polskich operatorach, AVM zaprezentuje uczestnikom KIKE: premierowy router FRITZ!Box 5490 dla sieci światłowodowych, FRITZ!Box 7430 dla szybkich sieci IP oraz FRITZ!Box 6820 LTE do obsługi mobilnego internetu.

 AVM FRITZ!BoxFRITZ!Box 5490: Zawrotne prędkości transferu na łączach światłowodowych

Jednym z premierowych routerów FRITZ!Box, który będą mogli po raz pierwszy w Polsce zobaczyć uczestnicy KIKE, jest model routera FRITZ!Box 5490 dla sieci światłowodowych. Pozwala on na bezpośredni dostęp do aktywnej sieci światłowodowej (AON) – technologia punkt-punkt. Co ciekawe, router ma wbudowaną wkładkę SFP. FRITZ!Box 5490 w pełni obsługuje mechanizmy provisioningu na bazie protokołu CPE WAN Management (TR-069/TR-104), dzięki czemu operatorzy mogą zdalnie konfigurować i kontrolować pracę urządzenia abonenckiego. Prezentowany FRITZ!Box 5490 dla sieci światłowodowych łączy w sobie wszystko co najlepsze z rodziny produktów FRITZ!: gigabitową prędkość, najnowszą platformę sprzętową oraz bogactwo funkcji systemu FRITZ!OS. Aby zapewnić najwyższą prędkość oraz duży zasięg sieci domowej, FRITZ!Box 5490 korzysta z technologii Wireless AC, oferującej szybkość transferu do 1300 Mbit/s oraz Wireless N osiągającej prędkość do 450 Mbit/s. Natomiast w celu obsługi połączeń telefonicznych w jakości HD, FRITZ!Box 5490 został wyposażony w centralkę telefoniczną z automatyczną sekretarką z bazą DECT dla sześciu aparatów bezprzewodowych i możliwością podłączenia telefonów analogowych, ISDN oraz IP. Model ten posiada także wbudowany wydajny serwer multimediów, który umożliwia streaming muzyki, zdjęć i wideo w całej sieci domowej. Natomiast dodatkowe funkcje inteligentnego domu Smart Home uzupełniają szerokie spektrum możliwości i funkcjonalności tego urządzenia.

 FRITZ!Box 7430 – podstawowe rozwiązanie dla operatorów Ethernet, wspierające usługi głosowe VoIP.

Kolejnym z prezentowanych przez AVM specjalistów od szybkich połączeń internetowych jest nowy FRITZ!Box 7430, który oferuje dostęp do Internetu za pomocą nowoczesnych łączy opartych na protokole IP. Model FRITZ!Box 7430 oferuje szybką sieć Wireless N w paśmie 2.4 GHz o prędkości 450 Mbit/s, wbudowaną bazę DECT z funkcjami centralki abonenckiej oraz rozbudowany system FRITZ!OS z wieloma dodatkowymi funkcjami, co czyni z niego kompleksowe rozwiązanie dla klientów indywidualnych, korzystających z sieci IP.

 FRITZ!Box 6820 LTE — idealny partner do mobilnego internetu

Wśród premierowych routerów FRITZ!Box na KIKE nie mogło także zabraknąć specjalisty od mobilnego internetu LTE. Nowy FRITZ!Box 6820 LTE, bo to o nim mowa sprawia, że mobilny dostęp do Internetu przez LTE staje się bardziej stacjonarny, pozwalając zastąpić łącze stacjonarne. FRITZ!Box 6820 LTE zapewnia szybki dostęp do Internetu z prędkością do 150 Mbit/s przy pobieraniu i 50 Mbit/s przy wysyłaniu danych (CAT 4). Dzięki obsłudze wielu zakresów radiowych (4G/3G) dla czterech pasm LTE (również licytowane ostatnio pasma  800 i 2600MHz), jak również trzech zakresów UMTS, model ten może być zastosowany wszędzie tam, gdzie tylko jest zasięg sieci komórkowej. Model FRITZ!Box 6820 LTE obsługuje roaming, dzięki czemu użytkownicy mogą korzystać z dostępu do Internetu nawet wtedy, gdy nie znajdują się w zasięgu LTE swojego macierzystego operatora. Ponadto router ten oferuje szybką technologię Wireless N w paśmie 2,4 GHz z przepustowością rzędu 450 Mbit/s, 1 gigabitowy port LAN oraz rozbudowany system operacyjny FRITZ!OS, umożliwiający korzystanie z bezprzewodowego dostępu dla gości, kontroli rodzicielskiej, VPN i innych komfortowych funkcji sieci domowej.

Wszystkie najnowsze rozwiązania FRITZ! będzie można zobaczyć i sprawdzić ich działanie na stoisku firmy AVM podczas konferencji KIKE odbywającej się w Serocku w dniach 25.11 – 26.11.2015.

Czy polski rynek obligacji pójdzie w ślady Węgier?

Krzysztof IzdebskiKrzysztof Izdebski, zarządzający funduszami obligacji Union Investment TFI

W minionym tygodniu prezydent Andrzej Duda powołał nowy rząd. W tym kontekście rodzi się pytanie, jakie skutki dla polskich obligacji może mieć obecny układ na scenie politycznej w Polsce. Spodziewam się, że w rezultacie działań nowego rządu na rynku pojawi się więcej polskich obligacji skarbowych. Zasadniczo to dobrze, bo aktualnie cieszą się one bardzo dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Istnieje jedynie obawa, że wraz z kolejnymi emisjami rentowności obligacji będą stopniowo rosły (ceny będą spadać) z uwagi na zwiększający się deficyt budżetowy Polski. Jednak biorąc pod uwagę wspomniany wcześniej duży popyt na polski dług skarbowy, niewykluczone, że w naszym kraju powtórzy się scenariusz obserwowany na Węgrzech. Tam rentowność obligacji rządowych o krótkim terminie zapadalności okazuje się niższa niż w Polsce (ok. 1%), a papierów 10-letnich – wyższa (ok. 3,4%). W Polsce jest to odpowiednio ok. 1,5% i 2,75%.

Pole do spadku rentowności polskich obligacji skarbowych niewątpliwie istnieje. Choć część tego ruchu już się dokonała na fali przekonania, że nowa Rada Polityki Pieniężnej pomiędzy marcem a majem przyszłego roku obniży stopy procentowe w Polsce o 50 punktów bazowych. Najważniejsza w tym kontekście stanie się dynamika wzrostu inflacji. Jeśli będzie ona rosła wolniej od oczekiwań, cięcie stóp jest realne. Jeśli zaś szybciej, RPP stanie przed dylematem.

Co warto wiedzieć o narciarskiej polisie?

W listopadzie wszyscy miłośnicy „białego szaleństwa”, intensywnie myślą o planach na nadchodzący sezon narciarski. Wielu narciarzy prócz stoków i tras, wybiera również specjalne ubezpieczenia. Nie można jednak powiedzieć, że takie polisy są już powszechnie znane. W związku z tym, warto zaprezentować najważniejsze i najbardziej przydatne informacje na temat ubezpieczeń dla narciarzy. Taki ubezpieczeniowy przewodnik może być przydatny również dla osób, które już wcześniej wykupiły jakąś polisę narciarską.

Bez ubezpieczenia zagraniczne leczenie będzie kosztowne

Na wstępie warto nadmienić, że narciarstwo jest jednym ze sportów, które najczęściej skutkują kontuzjami. Szusowanie na nartach staje się coraz bardziej popularne, więc ubezpieczyciele przygotowali specjalną ofertę dla narciarzy wyjeżdzających za granicę. Ubezpieczenia oferowane z myślą o takich osobach, zapewniają przede wszystkim zwrot kosztów zagranicznego leczenia. Dodatkowym elementem pakietów, jest ochrona przed następstwami nieszczęśliwych wypadków (NNW) oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone innym osobom (np. podczas zderzenia na stoku). „Najbardziej wymagający klienci, dodatkowo mogą wykupić ubezpieczenie sprzętu narciarskiego lub przedmiotów pozostawionych w domu” – dodaje Nina Kuczyńska z porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.  

Polisy dla narciarzy wybierających polskie stoki, nie zapewniają zwrotu kosztów leczenia, gdyż taka ochrona jest niepotrzebna osobom ubezpieczonym w Narodowym Funduszu Zdrowia. Klienci wyjeżdzający do krajowych ośrodków narciarskich mogą natomiast wykupić ubezpieczenie NNW, polisę OC oraz ubezpieczenie sprzętu.

Nina Kuczyńska zaznacza, że polisa narciarska ma wiele wspólnych cech z innymi ubezpieczeniami turystycznymi. Jedna z różnic, polega na nieco wyższym poziomie ryzyka wypadkowego wśród narciarzy. Czasem polisy narciarskie są oferowane jako zupełnie osobny produkt. Oddzielna sprzedaż ubezpieczeń narciarskich i pozostałych polis turystycznych, może wynikać ze względów marketingowych. Spore zainteresowanie polisami chroniącymi narciarzy, jest widoczne tylko w sezonie zimowym. Ubezpieczenia dla innych wycieczkowiczów notują rekordy sprzedaży podczas wakacyjnych miesięcy.

Nina Kuczyńska informuje, że polisy narciarskie kupują głównie osoby, które wybrały zagraniczne stoki. W przypadku wyjazdu poza granice Polski, główną motywacją do zakupu ubezpieczeń, są wysokie koszty leczenia i usług medycznych (patrz poniższa tabela). W tym kontekście warto pamiętać, że polski narciarz nawet po okazaniu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), nie może liczyć na szczególne przywileje. Taka osoba zapłaci za wszystkie procedury medyczne i zabiegi, które nie są darmowe dla obywateli danego kraju. Przykładowo w Austrii, polski turysta musi ponieść koszt pierwszych 28 dni hospitalizacji (opłata dobowa od 12,00 euro do 20,10 euro). Na wydatki muszą przygotować się również polscy narciarze, którzy bez ubezpieczenia wyjeżdżają do takich krajów jak Czechy, Francja, Niemcy, Słowacja, Szwajcaria i Włochy. „Warto zwrócić uwagę, że wspomniane państwa zwykle nie finansują akcji pogotowia górskiego, które wezwał polski turysta i kosztów związanych z transportem chorego do kraju. Właśnie takie usługi medyczne mogą kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy euro. Dlatego przed zakupem polisy narciarskiej warto upewnić się, że to ubezpieczenie pokrywa koszty najdroższych usług medycznych” – mówi Nina Kuczyńska z porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.             

Koszty leczenia w krajach, do których chętnie wyjeżdżają polscy narciarze
Nazwa kraju

 

Przykłady kosztów, które w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej, musi ponieść polski turysta (w tym również osoba posiadająca kartę EKUZ)
Austria Odpłatny jest każdy dzień pobytu w szpitalu (dzienna opłata od 12,00 euro do 20,10 euro). Odpłatność dotyczy okresu nie dłuższego niż 28 dni w roku.

Za akcję pogotowia górskiego, obowiązuje pełna odpłatność.

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Czechy Wizyta w ambulatorium kosztuje 90 koron czeskich.

Ponadstandardowe leczenie stomatologiczne wymaga dopłaty pacjenta.

W przypadku akcji pogotowia górskiego, obowiązuje pełna odpłatność.

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Francja Państwo zwraca 70% kosztów wizyty u lekarza pierwszego kontaktu (70% z 23 euro), dentysty (70% z 23 euro) i specjalisty (70% z 25 euro).

Refundacja kasy chorych dotyczy również leczenia w szpitalu. Państwo zwraca 80% lub 100% kosztów hospitalizacji. Przy refundacji wynoszącej 100%, pacjent musi jednak zapłacić 18 euro/dzień.

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Niemcy ü Odpłatny jest każdy dzień pobytu w szpitalu (dzienna opłata: 10 euro). Odpłatność dotyczy okresu nie dłuższego niż 28 dni w roku.

ü Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Słowacja Leczenie ambulatoryjne kosztuje 1,99 euro.

W przypadku akcji pogotowia górskiego, obowiązuje pełna odpłatność.

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Szwajcaria Pacjent zapłaci za wizytę u lekarza (standardowa stawka to 92 CHF) i pobyt w szpitalu (standardowa stawka: 92 CHF + 15 CHF/dzień).

W przypadku akcji pogotowia górskiego, obowiązuje odpłatność 50% (powyżej kwoty 5000 franków szwajcarskich).

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Włochy Pacjent poniesie koszt wizyty u lekarza i leczenia stomatologicznego (opłata do 36,15 euro).

Poszkodowana osoba zwykle musi samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych NFZ (z 13 listopada 2015 r.)

Odszkodowania nie otrzyma m.in. nietrzeźwy narciarz …

Nina Kuczyńska wyjaśnia, że polisy narciarskie, podobnie jak wszystkie inne ubezpieczenia, cechują się pewnym zakresem standardowych wyłączeń ochrony. Po przejrzeniu kilku ogólnych warunków ubezpieczenia (tzw. OWU) można wskazać następujące sytuacje, w których ubezpieczyciel na pewno będzie zwolniony z odpowiedzialności:

  • wypadek na stoku, który był związany ze stanem nietrzeźwości ubezpieczonego lub użyciem narkotyków
  • udział ubezpieczonego w bójce lub próba popełnienia przestępstwa przez taką osobę
  • uprawianie ekstremalnych form narciarstwa (o ile takie ryzyko nie zostało uwzględnione w składce)
  • szkody spowodowane umyślnie przez ubezpieczonego lub związane z jego rażącym niedbalstwem

Warto również pamiętać, że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania, jeżeli zabieg medyczny, bez żadnego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, mógł zostać wykonany po powrocie do Polski. „W typowej umowie ubezpieczenia narciarskiego można znaleźć więcej wyłączeń ochrony. Dlatego bardzo ważne jest przeczytanie tego dokumentu oraz ogólnych warunków ubezpieczenia” – podsumowuje Nina Kuczyńska z porównywarki Ubea.pl.