KNF: decyzja o przystąpieniu do unii bankowej dopiero po zakończeniu jej budowy i analizie korzyści i kosztów

0

CEO Magazyn PolskaPolska ma możliwość przystąpienia do unii bankowej, nawet jeśli nie będzie członkiem strefy euro. Właśnie dlatego aktywnie uczestniczy w tworzeniu wspólnego europejskiego modelu. Decyzję o ewentualnym przystąpieniu powinna jednak podjąć dopiero wtedy, gdy skończy się cały proces budowy unii bankowej – uważa Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.  Potrzebna będzie również analiza korzyści i kosztów, jakie się z nią wiążą dla polskiego sektora bankowego.

– Polska jest aktywnym uczestnikiem dyskusji na temat tworzenia nowego modelu europejskiego, ale decyzje odnośnie uczestnictwa w nim będzie podejmować w momencie, kiedy konstruowanie tego modelu zostanie już zakończone. Wtedy będzie można zrobić bilans korzyści i kosztów z tym związanych, również w kontekście przystąpienia Polski do strefy euro – twierdzi Wojciech Kwaśniak w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Unia bankowa wraz z istniejącą unią monetarną ma w przyszłości umożliwić integrację w ramach unii fiskalnej, czyli połączenie budżetów państw członkowskich strefy euro. Wspólny europejski nadzór ma być także fundamentem bezpieczeństwa dla wspólnej waluty. Dlatego też Polska, zobowiązując się do przyjęcia euro w traktacie akcesyjnym, bierze udział w pracach nad tworzeniem unii bankowej.

– W chwili obecnej bardzo blisko współpracujemy zarówno z Europejskim Bankiem Centralnym tworzącym ów nadzór, jak i z Europejskim Nadzorem Bankowym, który został ukonstytuowany z początkiem 2011 roku, ponieważ chcemy być w bliskich relacjach z nadzorem europejskim. Jesteśmy aktywni również na poziomie wszelkiego rodzaju grup roboczych –  mówi zastępca przewodniczącego KNF.

Oprócz tego, że unia bankowa jest potencjalnym krokiem ku integracji fiskalnej, ma ona także scementować europejski rynek finansowy. Wybuch kryzysu i wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów doprowadził do faktycznej dezintegracji rynków w strefie euro, na co wielokrotnie zwracał uwagę prezes EBC Mario Draghi. Wyodrębnienie się w ramach strefy euro dwóch grup państw pod względem sytuacji na rynkach finansowych oraz kredytowych utrudnia EBC prowadzenie wspólnej polityki pieniężnej. Unia bankowa ma doprowadzić do spadku ryzyka i obniżenia kosztu kapitału w państwach, w których sektor bankowy jest osłabiony. Trzy elementy, które będą tworzyć całościowy system regulujący sektor bankowy to: Europejski Nadzór Bankowy, system likwidacji banków oraz system gwarancji depozytów.

Czytaj również:  Obligatoryjny split payment może zachwiać stabilnością firm

– Unia bankowa jest to projekt, który jest dedykowany przede wszystkim systemom bankowym państw strefy euro. Polska jest w grupie państw, które są poza strefą euro, ale ma możliwość korzystania z tak zwanej bliskiej współpracy z regulatorem i nadzorcą unijnym, którym będzie w tym przypadku Europejski Bank Centralny – wyjaśnia Wojciech Kwaśniak.

Polski sektor bankowy jest niewielki na tle europejskiego – posiada aktywa odpowiadające 1,03 proc. aktywów banków strefy euro i 0,73 proc. aktywów UE (dane KNF za wrzesień 2012). Pozostaje silnie zintegrowany ze strefą euro poprzez międzynarodowe instytucje finansowe. To rodzi określone ryzyka dla stabilności finansowej, a w przyszłości także potencjalnego konfliktu interesów między nadzorcą europejskim i KNF, jeśli Polska zdecydowałaby się przystąpić do unii bankowej.

–  Wówczas w odniesieniu do kluczowych dla polskiego rynku banków decyzje bezpośrednio nadzorcze byłyby podejmowane w Europejskim Banku Centralnym. Zaś w odniesieniu do pozostałych instytucji, nadzorca unijny miałby prawo również do podejmowania decyzji w wybranych przez siebie obszarach, jeżeli stwierdziłby, że nadzorca krajowy w sposób nieefektywny sprawuje nadzór wedle jednolitego standardu nadzorczego – uważa Kwaśniak.

Wątpliwości części ekonomistów dotyczą samego modelu unii bankowej. Zakłada on, że ta sama instytucja – Europejski Bank Centralny – będzie odpowiedzialna za politykę pieniężną oraz nadzór nad instytucjami finansowymi. To może rodzić ryzyko, że pojawią się naciski polityczne na EBC, które spowodują konflikt między funkcją nadzorczą i funkcją banku centralnego, który jest zobowiązany do dbania o stabilność cen. Inne uwagi pod adresem unii bankowej to m.in brak rozwiązania problemu banków zbyt dużych, by upaść.