Kolejne dni powinny przynieść dalsze osłabienie złotego

0

Presja na wzrost krótkiego końca krzywej zostanie utrzymana. Zgodnie z oczekiwaniami gołębi wydźwięk grudniowego posiedzenia RPP negatywnie wpłynął na złotego, a kolejne dni powinny przynieść jego dalsze osłabienie.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Wtorkowa sesja na krajowym rynku finansowym upływała w oczekiwaniu na komunikat, a jeszcze bardziej na konferencję prasową po decyzyjnym posiedzeniu RPP. W oczekiwaniu na wyniki grudniowego spotkania złoty nadal oscylował w okolicach 4,20 na EURPLN, co miało miejsce przy pozycjonujących się notowaniach euro do dolara w okolicach 1,186. W tym samym czasie na rynku długu doszło do spadku rentowności obligacji skarbowych, widocznego głównie na dłuższym końcu krzywej dochodowości. Powodem umocnienia notowań papierów była głównie poprawa nastrojów na rynkach bazowych.

Zgodnie z oczekiwaniami RPP pozostawiła stopy NBP na niezmienionych wysokościach, utrzymując tym samym główną stawkę rynkową na historycznie niskim poziomie 1,5%. Treść komunikatu pozostała bez większych zmian. Zgodnie z oczekiwaniami Rada odniosła się do wysokiej dynamiki PKB w III kw. wskazując, że motorem wzrostu była wysoka dynamiki konsumpcji i eksportu netto oraz wzrost inwestycji publicznych. Rada zwróciła uwagę na utrzymującą się jednocześnie ujemną dynamikę inwestycji prywatnych oraz rosnącą inflację głównie dzięki cenom żywności i paliw przy wciąż niskiej inflacji bazowej. W rezultacie nie tylko prezes NBP, ale też dwaj pozostali członkowie Rady obecni na konferencji prasowej (Eryk Łon i Rafał Sura) wypowiadali się w gołębim tonie, a Adam Glapiński podtrzymał oczekiwanie co do stabilizacji stóp w 2018 r. (dodając jednak, że nie wszyscy członkowie Rady muszą ten pogląd podzielać).

Po konferencji RPP złoty lekko tracił na wartości, zmianom nie uległy zaś notowania obligacji. Zapewne gdyby nie słabsze dane z USA (w listopadzie indeks ISM dla usług spadł do 57,4 z 60,1 miesiąc wcześniej) wzrosty EURPLN byłyby wyraźniejsze. Niemniej w najbliższym czasie można spodziewać się pogłębienia przeceny naszej waluty.

Czytaj również:  EBC „rekalibruje” QE

Po posiedzeniu Rady scenariusz dla rynku stopy procentowej również nie uległ zmianie. Nie jest wykluczone, że w najbliższych tygodniach publikowane dane makroekonomiczne dalej tworzyć będą presję na RPP i determinować wzrost rentowności instrumentów na krótkim końcu krzywej dochodowości. Ta presja powinna być, jak dotychczas, bardziej widoczna na rynku instrumentów pochodnych. W przypadku papierów skarbowych ten negatywny efekt będzie łagodzony przez niską podaż papierów skarbowych. Jedynym z głównych argumentów przemawiających za tym scenariuszem jest bardzo konserwatywny i umiarkowany scenariusz makroekonomiczny dla Polski prezentowany przez NBP (m.in. w zakresie wzrostu płac, inflacji i PKB). W efekcie pod wpływem publikowanych kolejnych danych część członków Rady może nieco zaostrzać swoją retorykę determinując wzrosty notowań instrumentów krótkoterminowych.