Kryzys zmusił firmy do kontrolowania skuteczności akcji marketingowych. Ostrożniej planują budżety wydatkowane na ten cel

0

CEO Magazyn Polska

Kryzys gospodarczy, który kilka lat temu odbił się na wysokości firmowych budżetów marketingowych, miał także swoje dobre strony – m.in. przekonał klientów do inwestowania w rozwiązania przynoszące konkretne, mierzalne efekty. Tym samym zmusił agencje reklamowe do stosowania często prostszych, ale skuteczniejszych środków przekazu.

Kryzys nauczył klientów i agencje, aby patrzeć na komunikację w sposób bardzo efektywny. Zaczęliśmy zwracać uwagę na to, czy reklama jest skuteczna, a co za tym idzie, czy przekłada się na konkretne, wymierne korzyści, często na sprzedaż – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Maj, wiceprezes OS3 Group.

Jego zdaniem takie podejście wychowało również nowe pokolenie agencji na polskim rynku, które oprócz strony wizualnej zaczęły zwracać uwagę na efektywność proponowanych rozwiązań.

Jednocześnie Maj zwraca uwagę na bieżące problemy, z którymi mierzy się branża marketingowa.

Mamy do czynienia z trendem specjalizacji, powstają m.in. agencje social mediowe czy agencje odpowiedzialne za projekty mobile. To dobrze i źle. Dobrze, bo faktycznie firmy wyspecjalizowane w pewnym zakresie dostarczają klientom rozwiązania na najwyższym poziomie. Złe jest natomiast psucie rynku przez podmioty jedno- lub dwuosobowe, bez doświadczenia, oferujące dumpingowe ceny i nieefektywne rozwiązania marketingowe – zauważa Marcin Maj.

Wiceprezes OS3 Group docenia nowe, młode inicjatywy rynkowe, z jasno sprecyzowanym pomysłem na działanie i strategią. W jego opinii takie podmioty podnoszą konkurencyjność polskiej branży marketingowej i jakość oferowanych rozwiązań. 

Dzisiejszy konsument jest bardzo znudzony, wyczulony na reklamę, szczególnie tę w mediach tradycyjnych – w telewizji, radiu i prasie. Liczy się myślenie o tym, jak efektywnie dotrzeć do grupy docelowej, do naszego odbiorcy, skonstruować komunikat tak, żeby był on zabawny, zauważalny, adekwatny do komunikacji – podkreśla Marcin Maj.

Zdaniem Maja, mamy aktualnie do czynienia z trendem upraszczania komunikacji, co może przypominać powrót do wczesnych lat 90., kiedy reklama bardzo często składała się z jednego zdjęcia, ale musiała być jednocześnie efektywna i wizualnie atrakcyjna. Drugim aspektem, na który zwraca uwagę Maj, jest rosnący w siłę format wideo i jego wpływ na reklamę.

Czytaj również:  Czerwiec miesiącem kilku sporych wizerunkowych wpadek w mediach społecznościowych. Marki nie zawsze odpowiednio reagowały na kryzysy

Komunikacja dzisiaj wygląda zupełnie inaczej niż 5-10 lat temu i będzie zupełnie inna za kolejne pięć lat. Chcąc nie chcąc, musimy być kameleonami, dostosowywać się do zmieniającego otoczenie. Ci, którzy zrobią to najlepiej, najbardziej efektywnie, przetrwają – prognozuje Maj.