Kurs euro w dół. Kurs dolara w górę

0

Europejski Bank Centralny zapowiedział dalsze działania co spowodowało, że euro gwałtownie traci na wartości. Dobre dane z USA dodatkowo ciążą europejskiej walucie. Wraca temat wojny handlowej USA z Chinami.

Draghi osłabia euro

Bieżący tydzień był bogaty w ważne konferencje prasowe. W środę wieczorem poznaliśmy decyzję Amerykanów podnoszącą stopy procentowe. Inwestorzy wówczas byli tak bardzo przekonani, że Europa również da komunikat umacniający swoją walutę, że zachowali się bardzo dziwnie. Pomimo podwyżki stóp i wyraźnie lepszych od oczekiwań prognoz makroekonomicznych oraz zapowiedzi dwóch kolejnych podwyżek do końca roku sprzedawali dolara a kupowali euro. Europejski Bank Centralny nie spełnił jednak oczekiwań. Co prawda doszło do ograniczenia o połowę programu skupu aktywów, za to co prawda wydłużono czas jego działania. Drugie i ważniejsze to zapowiedź utrzymania obecnych stóp procentowych do połowy 2019 roku. Z jednej strony wreszcie znamy jakiś horyzont czasowy, z drugiej analitycy nie spodziewali się, że będzie on tak odległy. Jak zareagowały rynki? Euro wyraźnie osłabiło się szczególnie wobec dolara. Konferencja rozpoczynała się gdy za jedno euro można było otrzymać 1,1820 dolara. Dzień zakończył się gdy za jedno euro płacono 1,1570. Złotówka względem euro była w miarę stabilna, straciła relatywnie niewiele, ale skoro euro traciło względem innych walut to tracił również złoty. Za franka trzeba było dzisiaj rano zapłacić ponad 3,70 zł. Funt przekroczył 4,90 zł a dolar dotarł przez moment powyżej 3,70 zł.

Dobre dane z USA

Dodatkowym elementem, który wspierał wczoraj dolara były dane na temat sprzedaży detalicznej oraz liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Oba te wskaźniki okazały się delikatnie lepsze od oczekiwań. Ciężko określić reakcję inwestorów na te dane, gdyż zostały one opublikowane dokładnie w tym samym momencie co rozpoczynała się konferencja prasowa Mario Draghiego po decyzji EBC.

Czytaj również:  Dlaczego ceny energii elektrycznej w Polsce pójdą w górę?

Wojna handlowa znów trwa

Ledwo ucichły echa konferencji banków centralnych a już na pierwszy plan wraca Donald Trump. Dzisiaj mamy poznać listę towarów objętych nowymi sankcjami. Jak nietrudno się domyślić Chińczycy już zapowiedzieli, że zastosują odpowiednie sankcje w drugą stronę. Dotychczas wielu analityków sądziło, że wynegocjowana umowa handlowa zwiększająca chiński import jest satysfakcjonująca, ale jak widać byli w błędzie.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl