Kurs złotego w opałach

0

W ostatnich dniach polska waluta doświadczyła silnej wyprzedaży. Kurs EUR/PLN na przestrzeni nieco ponad tygodnia wzrósł aż o 7 groszy i znalazł się na poziomach zbliżonych do tych notowanych w pierwszym kwartale ubiegłego roku.

Polski złoty nie zareagował słabością na sytuację w kraju (ta nadal jest bardzo dobra), tylko na to, co działo się na zewnętrz. Wzrost obaw dotyczących ryzyka wystąpienia globalnej wojny handlowej, do czego doszło po agresywnych decyzjach rządu USA oraz serii komunikatów ze strony samego prezydenta Stanów Zjednoczonych podkopały sentyment do aktywów ryzykownych, co objawiało się poprzez spadki na indeksach giełdowych, aktywach EM i wzrostem zainteresowania lokowaniem kapitału w „bezpiecznych przystaniach”.

Oprócz zawirowań z globalnym handlem w tle, na aktywa EM (w tym na złotego) mogą negatywnie wpływać zmiany w niektórych, pozornie niezwiązanych krajach zaliczanych do grupy rynków wschodzących. Wczoraj w centrum uwagi inwestorów znajdowała się Turcja, gdzie Erdogan wygrał wybory prezydenckie w pierwszej rundzie, a koalicja rządząca w skład której wchodzi jego partia zapewniła sobie ponad 50% głosów w wyborach parlamentarnych. Początkowa reakcja rynku na informacje o zwycięstwie „sułtana” była pozytywna – lira turecka istotnie zyskiwała w relacji do dolara amerykańskiego. Ostatecznie jednak iluzję stabilności pod rządami wieloletniego wodza przysłoniły obawy o jego nieortodoksyjne poglądy, które przeczą klasycznej wiedzy o ekonomii. Po wyborach Erdogan umocnił swoją pozycję w państwie, tym samym jego poglądy (zgodnie z którymi w kontekście dwucyfrowej inflacji należałoby obniżać stopy procentowe) mogą przestać być jedynie słowami, a mieć jeszcze większy efekt na realną gospodarkę, a to może być dla Turcji i jej waluty bardzo niebezpieczne.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,6%, wahając się w widełkach 4,32-4,35. Wspólna europejska waluta zakończyła dzień umocnieniem w relacji do głównych walut. Euro nie zaszkodziły wczorajsze odczyty indeksów Ifo dla Niemiec, które wprawdzie były zbliżone do oczekiwań, jednak sugerują, że nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców są najgorsze od kilkunastu miesięcy. Z pewnym niepokojem zdają się oni również patrzeć w przyszłość, co raczej nie dziwi, biorąc pod uwagę zwiększenie napięć na linii USA-UE i wzrost ryzyka globalnej wojny handlowej, której z pewnością niemieccy przedsiębiorcy woleliby uniknąć.

Czytaj również:  Prof. Modzelewski: Ustawa o VAT ułatwia działania oszustom. Pilnie trzeba stworzyć nową

GBP

Kurs GBP/PLN  w poniedziałek wzrósł o 0,2%, wahając się w widełkach 4,90-4,94. Funt wczoraj reagował przede wszystkim na ruchy pozostałych głównych walut.

Oprócz informacji dotyczących negocjacji ws. Brexitu dla inwestorów istotne znaczenie ma to, kiedy dojdzie do kolejnej podwyżki kosztów pieniądza. W kontekście wydarzeń z ostatniego tygodnia, kiedy to główny ekonomista Banku Anglii zdecydował się na zagłosowanie za natychmiastową podwyżką stóp warto wspomnieć o nowych głosach płynących z BoE.

W dzisiejszym przemówieniu nowy członek brytyjskiego MPC, Jonathan Haskel stwierdził, że zgadza się z komunikacją Banku, która sugeruje, że stopy procentowe będą rosły. Jednocześnie jednak poinformował, że dostrzega ryzyka, jeśli BoE zdecyduje się na podwyżki zbyt szybko. Również wypowiadający się w dniu dzisiejszym Ian McCafferty w nieco kontrastującym tonie sugerował, iż to właśnie zbyt długie zwlekanie z podwyżkami stóp procentowych może generować większy szok.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek wzrósł o 0,3%, wahając się w widełkach 3,70-3,72. W centrum uwagi inwestorów nadal znajduje się kwestia zmian w globalnym otoczeniu handlowym, które zmienić starają się Stany Zjednoczone. Sekretarz skarbu USA, Steve Mnuchin stwierdził, iż restrykcje handlowe “obejmą wszystkie kraje, które kradną naszą technologię”. Jego słowa oraz informacje o potencjalnych ograniczeniach nałożonych na firmy w których znaczącymi udziałowcami są Chińczycy wywołały przecenę amerykańskich akcji, w konsekwencji której główne indeksy traciły nawet 2%. Nieco później nadeszła informacja ze strony jednego z głównych doradców Trumpa ds. handlu, Petera Navarro, który stwierdził, że reakcja rynków była przesadzona, a administracja nie planuje nakładać ograniczeń na inne kraje. Niezależnie od tego, jak ocenia się ostatnią reakcję inwestorów, można założyć, że niekonsekwencja w komunikacji ze strony amerykańskich oficjeli raczej nie sprzyja uspokojeniu nastrojów na rynkach.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 15:00 – dane z amerykańskiego rynku nieruchomości
  • 16:00 – indeks zaufania konsumentów wg Conference Board w czerwcu
  • 19:00 – przemawia Raphael Bostic z FOMC
  • 19:45 – przemawia Robert Kaplan z FOMC

Autor: Roman Ziruk, analityk Ebury