Nadchodzą gorsze czasy dla branży motoryzacyjnej w Polsce

0

Perspektywy dla branży motoryzacyjnej nie są korzystne z powodu koniunktury w przemyśle strefy euro, a zwłaszcza w Niemczech. Jednak Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska, może odczuć pogorszenie koniunktury mniej dotkliwie.

Ostatnie lata były sprzyjające dla branży motoryzacyjnej w Polsce. Główny kierunek eksportowy, czyli Europa Zachodnia, odnotowała ośmioletni okres wzrostu sprzedaży nowych pojazdów osobowych. Jednak najlepsze czasy dla branży już minęły, a niższy popyt, spowolnienie gospodarcze, wzrost protekcjonizmu, czy konieczność dostosowania się do bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin sprawiają, że dla sektora rysują się niekorzystne perspektywy.

Sektor motoryzacyjny stał się istotną częścią eksportu, jak również gospodarki Polski oraz innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Region CEE odpowiada już niemal za ¼ produkcji samochodów w Unii Europejskiej, a kolejne inwestycje podnoszą poziom wytwarzanych pojazdów w naszym regionie. Inwestycja Jaguar Land Rover na Słowacji, fabryka BMW na Węgrzech, czy zakład produkcji jednostek napędowych Mercedesa w Polsce, to tylko kilka przykładów pozytywnego postrzegania regionu przez globalne koncerny motoryzacyjne. Zachęty podatkowe i sprawne przyciąganie inwestycji koncernów produkujących samochody pomogły znacznie mniejszym gospodarkom niż Polska, takim jak Czechy czy Słowacja, stać się liderami produkcji aut osobowych.

– Nieduża Słowacja jest krajem o największej produkcji pojazdów na mieszkańca na całym świecie. W zeszłym roku Rumunia prześcignęła Polskę pod względem liczby wyprodukowanych samochodów osobowych – mówi w rozmowie z MarketNews24 Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce. – Z kolei Polska stała się regionalnym liderem w obszarze produkcji części motoryzacyjnych.

W 2018 r. wartość eksportu pojazdów, przyczep i naczep z Polski sięgnęła 12,1 mld euro, a wartość eksportu podzespołów, części i akcesoriów była prawie dwukrotnie wyższa i wyniosła 22,1 mld euro.

Prognoza międzynarodowej firmy doradczej Coface zakłada, że wzrost gospodarczy Europy Zachodniej wyniesie 1,3 proc. zarówno w 2019 r. jak i w 2020 r. (wobec 2,3 proc. w 2017 r. i 1,7 proc. w 2018 r.). Największy partner handlowy Polski – Niemcy, do którego wysyłamy prawie 20 proc. łącznego eksportu branży motoryzacyjnej, będzie rozwijać się w tempie zaledwie 0,8 proc. w tym roku i 1,2 proc. w przyszłym roku. Koncerny motoryzacyjne są zmuszone dostosować się do bardziej wymagających norm emisji spalin, a kwestie ekologii oraz zmieniający się rynek motoryzacyjny przyczyniają się do wzrostu popularności aut napędzanych alternatywnymi źródłami energii. W konsekwencji firmy motoryzacyjne stają przed koniecznością przeprowadzania kosztownych inwestycji, aby sprostać zmianom na rynku.

Czytaj również:  Inflacja zaskoczyła. Podwyżka stóp procentowych możliwa w marcu 2020 r.

– Dla polskiej branży motoryzacyjnej istotny jest także popyt globalny. Zwłaszcza, że jako producent części i akcesoriów, firmy z Polski zaangażowane są w tzw. globalne łańcuchy produkcyjne – wyjaśnia G.Sielewicz.

Zmniejszający się popyt na pojazdy potwierdzają dane statystyczne. W pierwszych czterech miesiącach tego roku rejestracje nowych samochodów osobowych w Europie Zachodniej obniżyły się o 3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Spadek sprzedaży dotyczy tak istotnych dla Polski rynków eksportowych jak: Niemcy, Włochy, Francja czy Wielka Brytania. Z kolei w Europie Środkowo-Wschodniej dynamika popytu pozostaje dodatnia, jednak słabsza niż w latach poprzednich. W Polsce rejestracje nowych samochodów osobowych wzrosły zaledwie o 0,9 proc.

Spadek sprzedaży dotyczy tak istotnych dla Polski rynków eksportowych jak: Niemcy, Włochy, Francja czy Wielka Brytania. Z kolei w Europie Środkowo-Wschodniej dynamika popytu pozostaje dodatnia, jednak słabsza niż w latach poprzednich. W Polsce rejestracje nowych samochodów osobowych wzrosły zaledwie o 0,9 proc.

Perspektywy dla branży motoryzacyjnej nie przedstawiają się korzystnie. Wskaźniki koniunktury w przemyśle strefy euro, a zwłaszcza w Niemczech potwierdzają pesymistyczną ocenę przyszłości wśród przedsiębiorstw.

– Jednak Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska, może odczuć pogorszenie koniunktury mniej dotkliwie – ocenia ekspert Coface. – Polska stała się także regionalnym liderem w produkcji samochodów dostawczych. Popyt na ten rodzaj pojazdów przez pierwsze miesiące tego roku nadal wzrastał zarówno w Europie Zachodniej, jak również w Europie Środkowo-Wschodniej.

Z kolei popyt w Polsce na części motoryzacyjne utrzymuje się w ramach rynku samochodów używanych, stale powiększającego się dodatkowo poprzez rosnący import. Jednak czynniki te nie zrekompensują rosnącego ryzyka branży motoryzacyjnej, która pozostaje uzależniona od sytuacji globalnej.