E-commerce na zakazie handlu w niedzielę zarobi więcej niż przewidywano

  • Branża e-commerce w pierwszą niehandlową niedzielę odnotowała ponad dwukrotny wzrost sprzedaży
  • Udział wczorajszej niedzieli w transakcjach online to aż 18% całości przychodów e‑sklepów w ostatnim tygodniu
  • Ładna pogoda spowodowała lawinę e-zakupów między godz. 18 a 22

Zamknięcie sklepów w niedzielę, według wyliczeń analityków z QuarticON*, dało potężnego kopa cyfrowym sklepom. Podczas gdy w tym roku średnio cały polski e-handel notował zwykle 130 mln zł przychodu w niedzielę, to wczoraj Polacy w sieci wydali aż 270 mln zł.

–  To była świetna niedziela dla e-commerce. Gdyby każda niedziela wolna od handlu wyglądałoby podobnie jak ta pierwsza, e-handel tylko na transakcjach w niehandlowe niedziele zyskałby ekstra 2 mld zł w 2018 r. – mówi Paweł Wyborski, prezes QuarticON.

Niedziela jeszcze przed wejściem ustawy o zakazie handlu była bardzo dobrym dniem handlowym dla e-commerce. W skali tygodnia sprzedaż w niedzielę sprzed wejścia ustawy o zakazie dla branży e‑commerce wynosiła średnio 13% całości przychodów. Pierwsza niehandlowa niedziela znacząco zmieniła te statystyki: branża e-commerce odnotowała niemal 40-proc. wzrost udziałów w sprzedaży w skali całego tygodnia w porównaniu ze średnim wynikiem rocznym. Tym samym – jak wynika z analiz QuarticON – wczoraj sklepy internetowe wygenerowały aż 18% swoich tygodniowych obrotów.

Napływające dane zapowiadają tłusty rok w e-handlu. Zdaniem Łukasza Szczepańskiego, prezesa Merlin.pl, wzrostowy trend potwierdzą kolejne niehandlowe niedziele.

Wprowadzony zakazu handlu w niedzielę to szansa na zwiększenie obrotów o co najmniej kilkanaście procent w skali roku. Obecnie badamy więc skuteczność różnych działań marketingowych, mogących jeszcze zwiększyć efekt prosprzedażowy w dni objęte zakazem handlu w sklepach stacjonarnych. Dostawy tego samego dnia w konkretnych miastach Polski są dla nas ważnym strategicznie zagadnieniem. Chcielibyśmy uruchomić taką usługą dla zamówień we wszystkie dni tygodnia, nie tylko w niedzielę – ocenia Łukasz Szczepański, prezes Merlin.pl.

Urząd Skarbowy nie może podstępem zwabiać podatników

Skuteczne zawiadomienie podatnika o wszczęciu wobec niego postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe oznacza zawieszenie biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego, z którego niewykonaniem wiąże się podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Ten skutek jest bardzo korzystny dla organów podatkowych, dlatego aby go osiągnąć, niejednokrotnie uciekają się do podstępu, próbując niejako zwabić podatnika w pułapkę. Takie postępowanie fiskusa zdecydowanie skrytykował Naczelny Sąd Administracyjny.

Stan faktyczny

Wyrokiem z dnia 13 września 2017 r., sygn. akt I FSK 2184/15 Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie uchylający decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2005 r. Istota problemu sprowadzała się do tego, czy organ skutecznie zawiadomił podatnika o wszczęciu wobec niego postępowania karnego skarbowego, a tym samym – czy w rezultacie zawiadomienia doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych objętych decyzją organu. Kluczowe znaczenie dla rozpoznawanej sprawy miał fakt, że zawiadomienie o wszczęciu postępowania karnego skarbowego zostało doręczone podatnikowi podczas jego wizyty w urzędzie w innej sprawie (odbiór dokumentów), niejako z zaskoczenia. Z treści samego zawiadomienia o wszczęciu nie wynikało jednoznacznie, jakiej sprawy ono dotyczy, tj. że przedmiotem postępowania jest zobowiązanie w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2005 r.

Stan prawny

Naczelny Sąd Administracyjny podzielił pogląd sądu I instancji, że z zawiadomienia o wszczęciu postępowania karnego skarbowego wobec podatnika musi wynikać jednoznacznie, o jaką sprawę chodzi, oraz że musi dojść do skutecznego zawiadomienia podatnika o wszczęciu takiego postępowania. Zdaniem NSA analiza okoliczności sprawy i działań podjętych przez organ nie prowadzi do wniosku, iż do takiego skutecznego doręczenia doszło, a tym samym nie każda czynność dokonana przez organ, nawet pomimo braku wymaganej przepisami formy tej czynności, wywołuje skutki, o których mowa w ustawie. Organ II instancji prawidłowość zawiadomienia o wszczęciu wywodził bowiem jedynie z treści notatki służbowej sporządzonej przez pracownika organu oraz z zeznań świadków, które to zeznania sądy obu instancji uznały za niespójne i nieprzekonujące. Ponadto w ocenie NSA o nieprawidłowości doręczenia świadczył również fakt, że organ po rzekomo skutecznym doręczeniu zawiadomienia ponownie wezwał podatnika do stawienia się w urzędzie celem przedstawienia mu postanowienia o wszczęciu postępowania karnego skarbowego – organ miał zatem świadomość, że po raz pierwszy nieprawidłowo zawiadomił podatnika o podjętych względem niego czynnościach.

Skutki procesowe

Wyrok NSA rozjaśnia wątpliwości związane z zawieszeniem biegu przedawnienia zobowiązań podatkowych, a tym samym umacnia pewność prawa podatników. Dowodzi, że podatnik musi zostać powiadomiony o czynnościach organu we właściwy sposób. Naruszenie przez organ przepisów o dokonywaniu doręczeń stanowić zaś może podstawę do zaskarżenia, a następnie uchylenia decyzji w postępowaniu przed sądem administracyjnym. W konsekwencji prawomocnego uchylenia decyzji zawieszenie biegu przedawnienia nie nastąpi, a zobowiązanie podatkowe po upływie ustawowego terminu wygaśnie.

Omawiany wyrok ma również istotne znaczenie, jeśli chodzi o kształtowanie właściwego postępowania organów podatkowych. Jednoznacznie wynika bowiem z niego, że organ nie może zaskakiwać podatnika w taki sposób, jak w rozpoznawanej sprawie, lecz musi działać w sposób budzący zaufanie, w ramach obowiązujących procedur i z poszanowaniem praw strony postępowania. Podatnik dysponuje zatem środkami umożliwiającymi mu obronę przed działaniami organów administracji skarbowej, które nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach. Należy tylko pamiętać, aby z instytucji służących takiej obronie skorzystać we właściwym, ustawowym terminie.

Ponadto trzeba zawsze mieć na uwadze, że organ nie zawsze działa zgodnie z obowiązującymi przepisami – czasami liczy na to, że podatnik nie zna obowiązującego prawa.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

Kurs euro do dolara w świetle danych z amerykańskiego rynku pracy

Dane z amerykańskiego rynku pracy napawają optymizmem, dając jednocześnie minimalny wzrost kursu USD względem EUR na poziomie 0,04 proc. Tak bardzo oczekiwane przez analityków informacje zza oceanu mogą znaleźć swoje odzwierciedlenie w rosnącej wycenie eurodolara, ale – według ekspertów Aforti Exchange – dopiero w ujęciu długookresowym, chociażby ze względu na szeroką konsolidację średnioterminową na tym rynku.

Marek Paciorkowski, dyrektor ds. rynków finansowych, Aforti Exchange / Grupa AFORTI
Marek Paciorkowski, dyrektor ds. rynków finansowych, Aforti Exchange / Grupa AFORTI

Dane z rynku pracy w USA okazały się wyjątkowo dobre, co powinno
w krótkiej perspektywie umacniać amerykańską walutę
. Jednakże
z uwagi na szeroką konsolidację średnioterminową na rynku eurodolara, sytuacja na rynku walut jest coraz bardziej skomplikowana.

Nadal możliwa jest kontynuacja wzrostów do głównej linii trendu spadkowego, jednakże barierą okazał się ponownie poziom 1.2430.
Z drugiej strony podaż nie zdołała powrócić poniżej bariery długoterminowej w cenie 1.23, mimo że miniony tydzień zakończył się prawdopodobnie ruchem powrotnym do naruszonego dwa tygodnie temu kanału wzrostowego.

prognozy dla EUR USD
Źródło: Aforti Exchange – prognozy dla EUR/USD

Dopóki notowania EUR/USD nie opuszczą szerokiej konsolidacji 1.2250 – 1.2430, wspomniana para walutowa może dłuższy czas pozostać w jego zakresie.

Jednocześnie  jesteśmy coraz bliżej rozpoczęcia trwalszego ruchu umacniającego dolara, a wszystkie pozytywne dane dla tej waluty zadziałają najprawdopodobniej z opóźnieniem.

Dobre dane z USA. Nowe projekcje NBP

Amerykański rynek pracy stworzył najwięcej nowych miejsc od ponad 3 lat. Liczba wież wiertniczych w USA spada. NBP przedstawił prognozy wzrostu PKB oraz inflacji na najbliższe lata.

Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy

W piątek poznaliśmy dwa odczyty z USA. Stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia. W USA stopa bezrobocia jest dla rynków mniej istotna, gdyż są to dane, które są opóźnione względem liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. W związku z tym jej utrzymanie na poziomie 4,1% wobec oczekiwanego spadku do 4% nie osłabiło dolara tak mocno jakby się można było tego spodziewać. Z drugiej strony, ruch ten był korygowany przez liczbę nowoutworzonych miejsc pracy. 313 tysięcy miejsc w sektorze pozarolniczym to najlepszy wynik miesięczny od ponad trzech lat. W rezultacie na walutach widzieliśmy podniesioną zmienność i lekki odwrót od dolara. Lepiej zareagował giełda, która po dobrych danych poszła w górę.

Spadek liczby odwiertów w USA

W piątkowy wieczór poznaliśmy dane z USA na temat liczby wież wiertniczych dla rynku ropy. Po tym jak ostatnio wartość ta wzrosła, analitycy spodziewali się dalszych wzrostów, a tym samym nadpodaży ropy na rynku. Piątkowe dane pokazały jednak spadek liczby wież wiertniczych. Ruch wzrostowy cen ropy naftowej rozpoczął się już jednak przed publikacją danych. Jaki wpływ ropa ma na rynki walutowe? Wzrosty cen powodują umacnianie się walut państw, które są mocno uzależnione od dochodów z eksportu ropy. Dobrym przykładem w naszym regionie jest Rosja. Piątkowy wzrost cen ropy spowodował umocnienie rubla o około 0,5%.

Nowe projekcje NBP

Poznaliśmy prognozy najważniejszych wskaźników makroekonomicznych dla Polski wg NBP. Wzrost gospodarczy ma wynieść w tym roku 4,2%, a nie jak zakładano w listopadzie 3,6%. Lepiej ma też rozwijać się gospodarka w 2019 roku. Inflacja ma w 2018 roku zwolnić. Dotychczas spodziewano się 2,3%, a nowa projekcja mówi o 2,1%. Poznaliśmy również przewidywania na 2020 rok. Mówią one o inflacji na poziomie 3%. Zatem skoro zarówno 2019, jak i 2020 rok mają przekroczyć cel inflacyjny na poziomie 2,5%, można spodziewać się pod koniec przyszłego roku zmian stóp procentowych.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów. Warto natomiast zwrócić uwagę, że Ameryka Północna zmieniła w weekend czas na letni zatem giełda otwiera się godzinę wcześniej.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Bitcoin na rollercoasterze

Po sporym spadku na wartości, zaliczonym w zeszłym tygodniu (zjazd z 11,7 tys. USD do 8,6 tys. USD, czyli o 26%), od piątku kurs bitcoina zachowuje się jak kolejka górska w wesołym miasteczku. W tym czasie zaliczył cztery dołki na poziomie 8,6 tys. USD i kilka szczytów w wysokości 9,4 tys. USD oraz 9,6 tys. USD i ostatecznie w poniedziałek rano pozostaje przy tej ostatniej wartości. Zarówno w piątek rano, jak i w niedzielę rano najpopularniejsza kryptowaluta kosztowała 8,8 tys. USD. Oznacza to, że w porównaniu z tamtymi cenami aktualnie jej wartość podskoczyła o 9%.

Waluty

W ciągu ostatnich 24 godzin amerykański dolar traci do głównych walut: do euro (-0,15%), brytyjskiego funta (-0,08%), dolara kanadyjskiego (-0,02%), dolara australijskiego (-0,27%) oraz japońskiego jena (-0,13%) i kursy wynoszą: EUR/USD – 1,232, GBP/USD – 1,386, USD/CAD – 1,281, AUD/USD – 0,787 i USD/JPY – 106,6. Euro jest minimalnie silniejsze wobec japońskiego jena (+0,02%) i kurs EUR/JPY wynosi 131,5, a kurs EUR/GBP jest na poziomie 0,889. W porównaniu z sytuacją sprzed weekendu złotówka umacnia się do głównych walut poza funtem, wobec którego kurs się nie zmienia. W poniedziałek rano dolar kosztuje 3,4 zł, euro – 4,19 zł, funt – 4,71 zł, a frank szwajcarski – 3,58 zł.

Giełdy

Na światowych giełdach zdecydowana przewaga koloru zielonego. W piątek w Europie londyński indeks FTSE 100 zyskał 0,3%, frankfurcki indeks DAX stracił 0,07%, a paryski indeks CAC 40 wzrósł o 0,39%. W Amerykach nowojorski indeks S&P 500 podniósł się o 1,74%, meksykański indeks Bolsa – o 0,66%, a brazylijski indeks Bovespa – o 1,63%. W poniedziałek w Azji tokijski indeks Nikkei zyskał 1,65%, indeks Shanghai Composite – 0,59%, a hongkoński indeks Hang Seng – o 1,9%.

Ropa i złoto

Po wcześniejszych spadkach ceny ropy naftowej idą w górę. W niedzielę na zakończenie dnia baryłka ropy Brent kosztowała 65,49 USD (+2,87%), a ropy WTI – 62,04 USD (+3,09%). Roczna prognoza ceny baryłki ropy wzrosła o 2 USD do 71 USD. Również złoto zyskuje na wartości. W poniedziałek rano uncję metalu rynek wycenia na 1321 USD. To 3 USD więcej (+0,23%) niż przed weekendem.

Najważniejsze wydarzenia dzisiejszego dnia:

  • 8:00 – Rumunia – Bilans handlu zagranicznego, styczeń -0,775 mld EUR (poprzednio -1,61 mld EUR)
  • 9:00 – Polska – Raport o inflacji
  • 13:00 – Indie – Inflacja CPI (r/r), luty (prognoza 4,8%)
  • 19:00 – USA – Budżet federalny, luty (prognoza -216 mld USD)

Przygotował zespół analityczny easyMarkets

Inwestycje planuje dwa razy więcej średnich niż mikro firm

Nowy rok w najlepszych nastrojach rozpoczęły średnie firmy – odczyt „Barometru EFL” dla tej grupy
w I kwartale był najwyższy w całym sektorze MŚP i wyniósł 62 pkt. Co więcej, firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników jako jedyne odnotowały wzrost wskaźnika kwartał do kwartału (+1 pkt.). Odczyty dla mikro i małych firm były zdecydowanie niższe i wyniosły odpowiednio 51,8 pkt. oraz 56,9 pkt. Na uwagę zasługuje również fakt, że ponad dwa razy więcej średnich firm planuje inwestycje niż mikro (44% vs. 20%).

– Pierwszy tegoroczny pomiar „Barometru EFL nie zaskoczył nas, jeśli chodzi o różnice nastrojów pomiędzy trzema grupami przedsiębiorców w polskim sektorze MŚP. Cały czas najwyższe wskaźniki odnotowują średnie firmy, a najniższe mikro. Warto jednak rozłożyć główny odczyt i spojrzeć na ocenę poszczególnych obszarów, bo tutaj już nie ma stałej prawidłowości. O ile w przypadku inwestycji, im większa firma tym bardziej optymistyczna, o tyle prognozy dotyczące wzrostu sprzedaży są takie same wśród małych i średnich firm, a tylko nieco słabsze w grupie najmniejszych przedsiębiorców z max. 9 osobami na pokładzie. Co więcej, mikro firmy lepiej oceniają swoją płynność finansową niż małe. Szczegółowa analiza uświadamia więc, jak duże zróżnicowanie w ocenie najbliższej przyszłości firm występują pomiędzy podgrupami wyróżnionymi przez wielkość zatrudnienia – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Inwestycje wyhamują

Subindeks „Barometru EFL”, który informuje o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, w I kwartale tego roku, podobnie jak przez cały ubiegły rok, był najwyższy wśród średnich przedsiębiorstw i wyniósł 62 pkt. Mikro i małe firmy nieco słabiej oceniły swoją sytuacją – wartość odczytu wyniosła odpowiednio 51,8 pkt. oraz 56,9 pkt. Na nieco gorsze nastroje wpływ miał m.in. mniejszy odsetek przedsiębiorców oczekujących wzrostu inwestycji we wszystkich rodzajach firm. Jednak warto podkreślić, że w przypadku średnich firm grupa optymistów zmniejszyła się zaledwie o 0,4 pkt. proc. (44% vs. 44,4% w IVQ2017). Wśród małych firm odsetek ten wyniósł 36% (IVQ2017: 42,1%), a mikro –20% (IVQ2017: 33,3%).

Sprzedaż napędza cały sektor MŚP

Nieco inaczej sytuacja prezentuje się w obszarze sprzedaży, gdyż niezależnie od wielkości firmy, grupy spodziewające się w I kwartale większych zamówień na swoje usługi są większe niż kwartał temu. 32% mikro przedsiębiorców (IVQ2017: 25%) oraz po 40% małych i średnich firm (IVQ2017: 29,3% i 31,7%) optymistycznie patrzy na ten obszar i liczy na większy przychód.

Stabilna sytuacja na początku roku

Pierwszy tegoroczny odczyt „Barometru EFL” wyniósł 56,8 pkt. i jest porównywalny ze wskaźnikiem sprzed kwartału (58,2 pkt.) oraz sprzed roku (57,1 pkt.). Można więc wciąż mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę na bardzo optymistyczne prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży usług i produktów.

Moment wyciszenia

Po bardzo aktywnym tygodniu mamy czas na wyciszenie. Nastroje na rynkach są dobre, gdy Trump żongluje zwolnieniami z ceł, a dane z rynku pracy USA dały idealny mix. Pustki w dzisiejszym kalendarzu sugerują, że bez politycznych rewelacji będziemy sennie odliczać godziny do jutra.

Po piątku jesteśmy mądrzejsi o dwie kwestie. Po pierwsze rynkom nie grozi porzucanie ryzykownych aktywów w popłochu przed zaostrzeniem polityki Fed. Lutowy raport z rynku pracy przyniósł najlepszy scenariusz dla apetytu na ryzyko: silny wzrost zatrudnienia (313 tys.) pokazuje, że gospodarka dalej rośnie; spowolnienie dynamiki płac (do 2,6 proc. r/r z 2,9 proc.) oznacza, że Fed nie ma silnej potrzeby zmienić strategii trzech podwyżek stóp proc. w tym roku. Ruch na posiedzeniu 20-21 marca jest przesądzony, ale dyskusja toczy się o to, czy uda się „wcisnąć” czwartą podwyżkę i ile ich będzie w przyszłym roku? Wprawdzie spokój może zburzyć jutrzejszy odczyt CPI z USA, ale drugi z rzędu zaskakujący skok inflacji (0,5 proc. m/m w styczniu) to chyba byłoby zbyt wiele, by rozsądnie to obstawiać.

Po drugie temat „potyczek handlowych” zaczyna słabnąć, kiedy sam Donald Trump rozwadnia swoje stanowisko. Mówi się o coraz dłuższej liście krajów wyłączonych spod nowych ceł z już potwierdzoną Australią. Jak to mawiają w USA, szczekanie okazało się groźniejsze niż ugryzienie, choć ze swojej strony dołożę, że wkrótce może się okazać, że inne psy też umieją gryźć. Wydaje się pewne (choć „pewność” w odniesieniu do Trumpa to ryzykowne słowo), że prezydentowi USA najbardziej zależy na osłabieniu importu z Chin i UE, więc teraz czekamy na ich działania odwetowe. To może być coś, co ponownie zaburzy spokój rynkowy.

Na ten moment nastroje są dobre, co premiuje odreagowanie ryzykownych aktywów. W G10 AUD, NZD mają udany dzień, a CAD zarobił „swoje” jeszcze w piątek po dobrym raporcie z kanadyjskiego rynku pracy. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie miałki raport NFP, byłoby trudniej tym walutom znaleźć siłę do odbicia, a tak inwestorzy starają się zbudować coś ze strzępów optymizmu. A jednak po rynku surowcowym nie widzę oznak dominacji popytu (tracą miedź, ruda żelaz, ropa naftowa), więc pozostaję ostrożny z obwieszczaniem powrotu do nieskrępowanego rajdu ryzyka.

EUR/USD utknął w środku range’u i póki nie pokaże więcej życia, trudno zakładać przyszły kierunek. USD/JPY zatrzymał się pod 107, a dziś rano nowe doniesienia odnośnie skandalu Muritomo (nieprawidłowości w sprzedaży gruntu z rzekomym udziałem żony premiera Abe) dały pretekst do cofnięcia. Jeśli popyt na dobre stracił zapał po niezachęcającym NFP, możemy wkrótce testować 106. Na krajowym rynku EUR/PLN wraca do śpiączki pod 4,20. Bez eskalacji napięć na rynkach globalnym nie widać presji do ucieczki kapitału z Polski. Jednocześnie jednak widać jest zero chęci do kupowania złotego. Cisza.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Sprawdź pozycje funduszy lewarowanych na WTI oraz USDCAD

Jak co tydzień, w piątek wieczorem komisja CFTC opublikowała najnowszy raport Commitment of Traders. Raporty CFTC dają nam wiedzę na temat otwartych pozycji na giełdzie Chicago Mercantile Exchange oraz New York Board of Trade. W raporcie zawarte jest ponad 70% wszystkich otwartych pozycji na rynku kontraktów futures. Dzięki danym zawartym w raporcie możemy przewidywać główne trendy na rynkach finansowych, niemniej jednak warto podkreślić, że są publikowane z trzydniowym opóźnieniem. W przypadku analizy średnio i długoterminowych trendów takie opóźnienie jest do zaakceptowania.

Tabela przedstawia aktualne pozycje na kontraktach terminowych zarządzających oraz funduszy lewarowanych na rynku walutowym

Tabela przedstawia aktualne pozycje na kontraktach terminowych zarządzających oraz funduszy lewarowanych na rynku walutowym

Źródło: Opracowanie własne

Tabela przedstawia aktualne pozycje na kontraktach terminowych zarządzających oraz fundusz lewarowanych na rynku surowców

Tabela przedstawia aktualne pozycje na kontraktach terminowych zarządzających oraz fundusz lewarowanych na rynku surowców

Źródło: Opracowanie własne

Strzałka zielona – na rynku znajduje się coraz więcej pozycji długich lub krótkich. Zielona strzałka przy pozycjach netto świadczy, że w coraz większym stopniu na rynku panuje przewaga pozycji długich

Strzałka czerwona-pozycje długie lub krótkie są zamykane. Czerwona strzałka przy pozycjach netto świadczy, że w coraz większym stopniu na rynku panuje przewaga pozycji krótkic

MACD – podawane jest dla USD, jako waluty kwotowanej np. JPY/USD, CAD/USD, EUR/USD

Po analizie ostatniego raportu Commitents of Traders najciekawiej przedstawia się ropa naftowa WTI oraz dolar kanadyjski.

Ropa naftowa – zarządzający zamykają długie pozycje

Po kilkumiesięcznym rajdzie na notowaniach ropy naftowej zarządzający zaczęli realizować osiągnięty zysk, co doprowadziło do korekty na notowaniach ropy naftowej. Pamiętajmy, iż zamykanie długich pozycji na notowaniach WTI przekłada się na większą podaż. Z tego powodu warto spojrzeć na ilość pozycji długich względem krótkich. Na dzień dzisiejszy mamy bardzo dużą przewagę pozycji długich względem krótkich, co stwarza zagrożenie kontynuacji korekty.

Przechodząc do szczegółów, w poprzednim tygodniu zostało zamknięte ponad 11 tysięcy długich pozycji. Z kolei ilość pozycji krótkich wzrosła o 8 tysięcy, co daje nam bardzo niedźwiedzi nastój na notowaniach WTI.

Pozycje zarządzających, bary niebieskie- pozycje długie, czerwone – pozycje krótkie , linia żółta – pozycja netto

Pozycje zarządzających, bary niebieskie- pozycje długie, czerwone - pozycje krótkie , linia żółta – pozycja netto

Źródło: Cme Group

Co na to analiza techniczna? Według analizy technicznej w dalszym ciągu mamy do czynienia z trendem wzrostowym, bowiem nie zostało pokonane żadne istotne wsparcie. W związku z tym w dalszym ciągu możemy mówić jedynie o korekcie, a nie rozpoczęciu nowego trendu spadkowego. Celem obecnej wyprzedaży może być linia trendu wzrostowego. Jeżeli linia trendu zostanie pokonana kolejnym celem stanie się tygodniowa strefa wsparcia 54.56.

Notowania WTI, interwał tygodniowy

Notowania WTI, interwał tygodniowy

Źródło: Admiral Markets

USDCAD – wyprzedaż dolara kanadyjskiego przez fundusze lewarowane

Ropa naftowa oraz dolar kanadyjski charakteryzują się dodatnią korelacją. Zatem każda korekta ropy naftowej wpływa także na wyprzedaż dolara kanadyjskiego. Ostatnie działania funduszy na CADUSD potwierdzają także wyprzedaż ropy naftowej, ponieważ kapitał lewarowany w dalszy ciągu powiększa swoją krótką pozycje w dolarze kanadyjskim.

Od trzech tygodni fundusze lewarowane powiększają swoją krótką pozycję w CADUSD (co sprzyja wzrostom na USDCAD). W poprzednim tygodniu pozycja krótka wzrosła o 1 tysiąc kontraktów terminowych, tak samo jak długa. Ponadto fundusze w dalszym ciągu posiadają dużą ilość pozycji długich względem krótkich, co sprzyja dalszemu umocnieniu USD na rzecz CAD.

Pozycje funduszy lewarowanych, bary niebieskie- pozycje długie, czerwone – pozycje krótkie , linia żółta – pozycja netto

Pozycje funduszy lewarowanych, bary niebieskie- pozycje długie, czerwone - pozycje krótkie , linia żółta – pozycja netto

Źródło: Cme Group

Pomimo tego, że fundusze dobierają krótkie pozycji, to ostatnia świeca na interwale tygodniowym pary walutowej USDCAD zaprzecza dalszym wzrostom. Ponadto notowania znalazły się na bardzo ważnym oporze, który został wyznaczony przez konsolidację kursu z listopada oraz grudnia 2017 roku. Bez przebicia wspomnianego oporu większe prawdopodobieństwo będzie po stronie wyprzedaży USD na rzecz CAD. Z drugiej strony jego przebicie będzie świadczyło o kontynuacji wzrostów przynajmniej w okolicę poziomu 1.32

Notowania USDCAD, interwał tygodniowy

Notowania USDCAD, interwał tygodniowy

Źródło: Admiral Markets

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Laser-Med S.A. sfinalizowała połączenie z One More Level S.A.

Laser-Med S.A. (obecnie One More Level S.A.), Spółka notowana na rynku NewConnect, przeprowadziła z sukcesem połączenie z One More Level S.A. – podmiotem działającym w branży gier komputerowych i zmieniła nazwę. Zrealizowane połączenie będzie miało bardzo duży wpływ na dalszy rozwój One More Level S.A. i budowanie wzrostu wartości Spółki w oparciu o nowy przedmiot działalności, jakim jest produkcja gier komputerowych.

Emitent powziął informację na podstawie elektronicznego wyciągu aktualnego KRS o dokonaniu w dniu 09.03.2018 r. przez Sąd Rejonowy w Krakowie wpisu połączenia Laser-Med S.A. z One More Level S.A. Połączenie nastąpiło w trybie art. 492 § 1 pkt 1) k.s.h. tj. poprzez przeniesienie całego majątku spółki przejmowanej One More Level S.A. w zamian za nowo emitowane akcje serii B, które spółka przejmująca Laser-Med S.A. wyda akcjonariuszom spółki przejmowanej – na zasadach określonych w planie połączenia Laser-Med S.A. oraz One More Level S.A. uzgodnionym w dniu 28.09.2017 r. i zgodnie z Uchwałami Walnego Zgromadzenia Laser-Med S.A. oraz Walnego Zgromadzenia One More Level S.A. z dnia 24.01.2018 r. Dzięki połączeniu Spółka będzie mogła realizować przyjęty plan rozwoju oraz efektywnie wykorzystać obecność na rynku publicznym.

„Jesteśmy niezwykle zadowoleni, że udało nam się sfinalizować cały proces połączenia spółek Laser-Med S.A. oraz One More Level S.A. Od teraz rozpoczyna się nowy etap w historii Spółki, w który wchodzimy z nowym przedmiotem działalności oraz ze zmienioną strategią rozwoju. Chcemy jak najlepiej wykorzystać możliwości, jakie rynek kapitałowy stwarza technologicznym spółkom, a do takich należy zaliczyć One More Level S.A. Mamy przed sobą bardzo dobre perspektywy wzrostu, związane przede wszystkim z najważniejszą produkcją, jaką jest gra „God’s Trigger”, której wydawcą jest firma Techland. Wierzymy, że dzięki prowadzonym działaniom prorozwojowym będziemy mogli konsekwentnie budować wartość Spółki i osiągać coraz lepsze wyniki finansowe.” – podkreśla January Ciszewski, Prezes Zarządu Spółki One More Level S.A. (dawniej Laser-Med S.A.)

Najważniejszym celem przeprowadzonego połączenia jest stworzenie rozpoznawalnego podmiotu działającego w branży gier komputerowych i notowanego na rynku publicznym. One More Level S.A. to producent gry „God’s Trigger”, której wydawcą jest firma Techland. Gra została zaprezentowana w sierpniu 2017 r. podczas branżowych targów Gamescom i otrzymała bardzo dobre recenzje oraz nagrodę w kategorii: Best Puzzle / Skill Game, a także była nominowana w kategorii: Gamescom award for best booth. Produkcja ta będzie dostępna na platformach PC, PS4 oraz Xbox One.

One More Level S.A. (dawniej Laser-Med S.A.) otrzyma również dofinansowanie w wysokości 1,9 mln zł w ramach konkursu GameINN organizowanego przez NCBiR. Złożony przez One More Level S.A. wniosek o dotację na realizację projektu o nazwie „Symulator warunków panujących na Marsie jako narzędzie dydaktyczne oraz deweloperskie” w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020, Działanie 1.2, prowadzonego przez NCBiR – GameINN, został oceniony pozytywnie i zakwalifikowany do dofinansowania. Całkowita wartość kosztów kwalifikowanych tego projektu wynosi ponad 3.026 tys. zł, a kwota rekomendowanej dotacji sięga 1.901 tys. zł i jest równa kwocie wnioskowanej przez One More Level S.A.

One More Level S.A. (poprzednio Laser-Med S.A.) zadebiutowała na rynku NewConnect w sierpniu 2012 roku. Spółka jest studiem game developerskim, które wydało m.in. takie gry jak: Warlocks vs Shadows, Deadlings oraz Race to Mars. One More Level S.A. (dawniej Laser-Med S.A.) jest również certyfikowanym wydawcą na platformy Xbox One, PS4, PSVITA, Nintendo oraz Steam.

Z Dniem Połączenia, tj. 9 marca 2018 roku, we wszystkie prawa i obowiązki One More Level S.A. jako spółki przejmowanej, wstąpiła Laser-Med S.A. jako spółka przejmująca – zgodnie z treścią art. 494 § 1 Ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. 2000 Nr 94 poz. 1037): „Spółka przejmująca albo spółka nowo zawiązana wstępuje z dniem połączenia we wszystkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej albo spółek łączących się przez zawiązanie nowej spółki.

Działania protekcjonistyczne USA wpłyną na globalną wymianę handlową

Nad światową gospodarką zawisło widmo wojen handlowych. Po wprowadzeniu przez prezydenta Donalda Trumpa ceł na określone produkty – stal i aluminium – wydaje się, że ucierpią nie tylko Chiny, w które działania te były pierwotnie wymierzone. Wprowadzenie sankcji odczują także inne kraje – m.in. Korea ale także członkowie Unii Europejskiej. Same zachowania protekcjonistyczne mogą przynieść chwilową poprawę dla gospodarki danego kraju. Wolny handel jednak bardziej sprzyja rozwojowi biznesu.

– USA staje się dla nas coraz bardziej istotnym partnerem handlowym. Dla polskich producentów stali nie stanowi to istotnego zagrożenia – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Regionie Europy Centralnej – Polska jest jednak gospodarką połączoną, zależną od sytuacji na rynkach światowych. Pogorszenie koniunktury może wpłynąć na sytuację naszych przedsiębiorców Działania protekcjonistyczne ze strony Stanów Zjednoczonych mogą nie skończyć się jedynie na cłach, ale prowadzić do ochrony tamtejszego rynku w zakresie wymiany handlowej innych – poza stalą i aluminium – towarów. To może negatywnie odbić się na polskim biznesie. Wprowadzenie kolejnych ceł na dodatkowe produkty osłabiłoby wzrost gospodarczy. Wszystko zależy od tego, jak długo potrwa obecny, dość sprzyjający cykl koniunkturalny. Póki co globalna wymiana handlowa rośnie. Zgodnie z przewidywaniami Coface jej wolumen zwiększy się w tym roku o ponad 3 proc., co stanowi dobre tempo. Jeżeli spadłby popyt głównych konsumentów produktów i usług, na które nakładane byłyby cła lub inne działania protekcjonistyczne – mogłoby to spowodować spowolnienie, a nawet recesję w światowej gospodarce – dodał Sielewicz.