Kupowanie w czasach pandemii

Od początku pandemii najchętniej wydajemy większe kwoty na remont lub wymianę wyposażenia do mieszkania lub domu – wynika z badań przeprowadzonych przez Wonga.  Zdecydowana większość Polaków odłożyła w czasie większe wydatki – ze względu na brak pieniędzy oraz strach przed tym co przyniesie przyszłość.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy na remonty najczęściej decydowali się mieszkańcy wsi (32 proc.) oraz średnich miast (22 proc.), a zakup nowych mebli, sprzętu AGD Polacy ze średnich i małych miast. Najmniej chętni do inwestowania w odświeżenie mieszkania/domu czy zmianę aranżacji byli mieszkańcy największych miast (odpowiednio 16 proc. i 12 proc).Kupowanie w czasach pandemii

11 proc. badanych przyznało, że w trakcie pandemii kupili samochód. I znów najwięcej nowych samochodów pojawiło się na polskich wsiach oraz średnich miastach, a dwa razy mniej w małych i największych miastach. Dysproporcja jest znacząca.

Na kupno mieszkania lub budowę domu zdecydowało się 5 proc. badanych, na zakup działki 3 proc.

Aż 29 proc. ankietowanych przyznała, że nie dokonywała większych zakupów, ponieważ uważa, że teraz lepiej oszczędzać, a 22 proc. powiedziało, że na poważniejsze wydatki nie ma obecnie pieniędzy.

– Grupą, która w trakcie pandemii najchętniej decydowała się na większe wydatki są 25-44 latkowie. Z naszych analiz wynika, że takich osób, w różnym wieku będzie przybywać. Przyzwyczajamy się do trwającej ponad rok pandemii, wiele osób, które wcześniej nie kupowały przez Internet, nauczyły się tego – mówi Aneta Gergont-Gałązka, dyrektor Departamentu Marketingu w Wonga. – Chętnych do większych zakupów z pewnością ciągle jest mniej niż przed pandemią, ale coraz więcej osób mniej oszczędza niż rok temu. Wskazują na to między innymi dane o sprzedaży detalicznej, która w marcu wzrosła rok do roku o 15,2 proc., czyli dużo powyżej rynkowych prognoz, które wskazywały na wzrost na poziomie 9,7 proc. To pierwszy miesiąc od września 2020 r., kiedy wskaźnik ten notuje wzrost.

Ponadto rośnie zainteresowanie kredytami i pożyczkami. Biura Informacji Kredytowej podało, że w marcu 2021 r., w porównaniu do marca 2020 r., w ujęciu liczbowym banki i SKOK-i udzieliły więcej wszystkich rodzajów produktów kredytowych: o (+51 proc) więcej kredytów ratalnych, o (+21,9 proc.) limitów na kartach kredytowych, o (+18,9 proc.) kredytów gotówkowych oraz o (+12,8 proc.) kredytów mieszkaniowych. Natomiast firmy pożyczkowe współpracujące z BIK w marcu 2021 r., w porównaniu do marca 2020 r. udzieliły więcej pożyczek zarówno w ujęciu liczbowym (+8,1 proc.), jak i wartościowym (+12,5 proc.).

Badanie zostało przeprowadzone na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1094 osób. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji: 26 – 29 marca 2021 r.. Metoda: CAWI.

Polskie domy w dalszym ciągu powstają bez planu?

Polacy w minionym roku uzyskali zgodę na budowę ponad 110 000 domów jednorodzinnych. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl sprawdzili, ile takich budynków powstanie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Od pewnego czasu docierają do nas informacje o koncepcji szeroko zakrojonej reformy w zakresie planowania przestrzennego. Jednak do konkretnych zmian prawnych wciąż jest jeszcze daleko. Można zatem sądzić, że decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (potocznie zwane „WZ-kami”) prędko nie znikną. Postanowiliśmy sprawdzić, ile domów jednorodzinnych, na budowę których uzyskano zgodę w 2020 roku, powstanie właśnie na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. Dzięki temu możemy odpowiedzieć na pytanie, czy w miejscach często wybieranych na budowę domu brakuje miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Infografika – Domy jednorodzinne

Na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego można stwierdzić, że w 2020 r. inwestorzy prywatni uzyskali zgodę na budowę 111 464 domów jednorodzinnych. Jedynie 64 332 takie domy powstaną na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to, że w przypadku 42% analizowanych inwestycji brak miejscowego planu skutkował koniecznością uzyskania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Wg portalu RynekPierwotny.pl podany powyżej wynik nie wydaje się bardzo zły, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego aktualnie pokrywają około 1/3 powierzchni Polski. Dane GUS z 2019 r. mówią o pokryciu na poziomie 31,2%. Inwestorzy prywatni stosunkowo często budują nowe domy w okolicach dużych miast, gdzie miejscowe plany zwykle zostały już sporządzone. Właśnie dlatego ubiegłoroczny udział prywatnych domów jednorodzinnych, które powstaną na podstawie planu wyniósł ok. 58%.

Dokładniejsza analiza danych GUS wskazuje, że w przypadku 40 spośród 380 powiatów i miast na prawach powiatu, wszystkie prywatne domy jednorodzinne z ubiegłorocznym pozwoleniem powstaną na podstawie miejscowego planu. Równocześnie dla 28 powiatów oraz miast na prawach powiatu analizowany wynik nie przekroczył 10%. Do tej grupy zalicza się m.in. Łódź, Rzeszów i Radom.

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Dzięki przedsięwzięciu NCBR oczyszczalnie ścieków staną się „fabrykami surowców”

Ścieki to uciążliwy problem dla człowieka, środowiska, gospodarki. To także potężne koszty. A gdyby tak spojrzeć na strumień ścieków komunalnych jak na zasoby wody, energii, surowców wtórnych i znaleźć sposób na efektywne, a przy tym rozsądne cenowo zagospodarowanie osadów pościekowych? W przedsięwzięciu „Oczyszczalnia przyszłości”, finansowanym z Funduszy Europejskich, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju stymuluje powstawanie rozwiązań, które przyspieszą proces transformacji polskich oczyszczalni w prawdziwe „fabryki surowców”.

Budżet przedsięwzięcia, realizowanego w trybie zamówień przedkomercyjnych (PCP), wynosi 27 mln zł. Przed kilkoma dniami eksperci zakończyli ocenę wniosków, zmierzającą do wyłonienia wykonawców, którzy po podpisaniu umowy z NCBR rozpoczną prace badawczo-rozwojowe. Ich cel to opracowanie innowacyjnej technologii oczyszczalni przyszłości poprzez osiągnięcie kolejnych poziomów gotowości technologicznej.

W I etapie, z udziałem wszystkich zakwalifikowanych wykonawców, prace te zostaną zwieńczone testami opracowanych instalacji w warunkach eksperymentalnych, w skali ułamkowo-technicznej – czyli minimum 5% docelowej skali projektowanej oczyszczalni. Testy mają udowodnić, że instalacje działają i mają odpowiednie parametry. W etapie II, do którego dopuszczony zostanie jeden wykonawca (na podstawie oceny prac etapu I), nastąpi zaś uruchomienie pełnoskalowego demonstratora opracowanej technologii i optymalizacja jego działania.

Kto zbuduje oczyszczalnię przyszłości? Do pierwszego etapu – po podpisaniu umowy – zostanie dopuszczonych trzech wykonawców. Pierwszy z nich to konsorcjum: Fine Bubble Technologies Sp. z o.o. oraz 21stopni Sp. z o.o. Dwaj kolejni to firmy WTT Innowacje Sp. z o.o. Sp. k. oraz Krevox Europejskie Centrum Ekologiczne Sp. z o.o.

Ocenić i działać

Dlaczego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zaangażowało się w ten ważny, ale bardzo wymagający projekt? Wynika to wprost z diagnozy najpilniejszych wyzwań stojących przed gospodarką wodno-ściekową w naszym kraju. Żeby nastąpił przełom w funkcjonowaniu oraz postrzeganiu oczyszczalni, potrzebne są rozwiązania, które nie tylko umożliwią usunięcie ze ścieków różnorodnych zanieczyszczeń, ale także pozwolą na maksymalny odzysk surowców, wody i energii.

Oczyszczalnia tego typu tworzy gospodarkę obiegu zamkniętego, w której cenne surowce są odzyskiwane z odpadów, a nie pochodzą  z surowców kopalnych. Dzięki temu zanieczyszczenia nie będą trafiały ani do rzek, ani na składowiska odpadów, co stanowi dziś nabrzmiały problem.

Od diagnozy do recepty

Rozwój aglomeracji miejskich wiąże się z rosnącym zapotrzebowaniem na wodę, a jednocześnie ze wzrostem ilości powstających ścieków. Z danych GUS wynika, że w 2018 r. zostało wytworzonych ponad 583,1 tys. ton suchej masy komunalnych osadów ściekowych, podczas gdy 15 lat wcześniej było to 447 tys. ton. W odpowiedzi na ten problem Ministerstwo Środowiska przyjęło w 2018 roku „Strategię postępowania z komunalnymi osadami ściekowymi na lata 2019-2022”. Celem dokumentu jest zorganizowanie warunków i wykreowanie mechanizmów sprzyjających rozwiązaniu narastającego problemu zagospodarowania komunalnych osadów ściekowych stanowiących odpady. Dużą ich ilość można przetworzyć i powtórnie wykorzystać, ale do tego trzeba dysponować odpowiednią technologią. Do wyścigu o przełomowe rozwiązania w tym zakresie stanęło w ubiegłym roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, rozpoczynając przedsięwzięcie „Oczyszczalnia przyszłości”, finansowane z Funduszy Europejskich w ramach Programu Inteligentny Rozwój i wpisujące się w strategię Europejskiego Zielonego Ładu.

Jak wskazują eksperci NCBR, aby stworzyć nowe szanse rozwojowe dla sektora gospodarki wodno-ściekowej w Polsce, należy rozwiązać kilka podstawowych problemów. Główne wyzwania to: zagospodarowanie oczyszczonych ścieków (odnowa i odzysk wody), ograniczenie utraty pierwiastków biogennych oraz zanieczyszczenia nimi środowisk wodnych (odzysk biogenów), usunięcie ze ścieków mikrozanieczyszczeń, odzysk energii i energooszczędność procesów technologicznych oraz wspomniane już wcześniej efektywne zagospodarowanie osadów ściekowych.

Dzięki innowacyjnej technologii, którą opracują firmy biorące udział w przedsięwzięciu „Oczyszczalnia przyszłości”, obiekty te mają się stać „fabrykami surowców”. Zamiast odpadów będą produkować pełnowartościowe materiały do ponownego wykorzystania w gospodarce.

Rozwój przedsiębiorstw, nowe miejsca pracy i „zielona” przyszłość

Co konkretnie zostanie wyprodukowane? Przede wszystkim woda, służąca do powtórnego wykorzystania w rolnictwie, a w miastach – do zaspokojenia potrzeb komunalnych lub przemysłowych, czyli np. do utrzymania zieleni miejskiej, jako wymiennik ciepła w ciepłownictwie, jako rozpuszczalnik w przemyśle. Zgodnie z założeniami projektu NCBR, co najmniej połowa odzyskiwanej wody powinna wrócić do obiegu wtórnego. Oprócz niej generowana ma być również woda destylowana: stosowana w systemach klimatyzacyjnych, chłodniczych i grzewczych z dodatkiem inhibitorów korozji i biocydu, skutecznie zabezpiecza układ przed korozją, tworzeniem się osadów i powstawaniem życia biologicznego, umożliwiając eksploatację instalacji w nienaruszonym stanie przez wiele lat.

Z kolei odzyskane surowce, takie jak: związki fosforu, azotu i węgla, posłużą do produkcji nawozów oraz polepszaczy gleby w rolnictwie i ogrodnictwie. Dzięki takiemu podejściu, oczyszczalnie ścieków wraz z biogazowniami staną się fundamentem gospodarki cyrkularnej, powodując, że cenne rolniczo biogeny będą krążyły w obiegu zamkniętym, znacznie ograniczając produkcję nawozów na bazie surowców kopalnych. Pozwolą też redukować zanieczyszczenia rzek i wód gruntowych tymi związkami.

Powodzenie przedsięwzięcia da impuls do rozwoju przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, firm produkujących innowacyjne technologie dla oczyszczalni oraz dla ich kontrahentów. To z kolei wpłynie pozytywnie na rynek krajowy oraz na eksport. Ożywienie sektora pozwoli też na stworzenie licznych i trwałych miejsc pracy. Rozkwit branży poprawi bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz warunki życia społeczeństwa, w związku z rozwiniętym systemem gospodarki wodno-ściekowej.

O wiele więcej niż oczyszczalnia

Przedsięwzięcie „Oczyszczalnia przyszłości” jest jednym z dziewięciu nowych przedsięwzięć NCBR odpowiadających na założenia strategii Europejskiego Zielonego Ładu, które pomogą naszej gospodarce w dochodzeniu do unijnego celu neutralności klimatycznej. Wszystkie są pomyślane w ten sposób, aby zaspokajać fundamentalne ludzkie potrzeby, takie jak zapewnienie czystej wody i powietrza, żywności, dobrych warunków bytowych, ciepła.

Oprócz oczyszczalni ścieków przyszłości dzięki zaangażowaniu Funduszy Europejskich opracowane mają być m.in.: innowacyjne biogazownie, domy efektywne energetycznie i procesowo, ciepłownie przyszłości, elektrociepłownie w lokalnym systemie energetycznym, technologia domowej retencji, nowoczesna wentylacja dla szkół i domów, magazyny energii elektrycznej oraz magazyny ciepła i chłodu. Wszystkie przedsięwzięcia zostały wybrane pod kątem ich potencjału masowego wdrożenia i możliwości stania się polską specjalnością. Szczegółowe informacje dotyczące przedsięwzięć znajdują się na stronie: https://www.gov.pl/web/ncbr

Projekt realizowany jest w ramach projektu pozakonkursowego pn. Podniesienie poziomu innowacyjności gospodarki poprzez realizację przedsięwzięć badawczych w trybie innowacyjnych zamówień publicznych w celu wsparcia realizacji strategii Europejskiego Zielonego Ładu (w ramach poddziałania 4.1.3 Innowacyjne metody zarządzania badaniami Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój).

Projekt finansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Bayer otworzy Digital Hub w Warszawie

  • Nawet 400 nowych pracowników będzie opracowywać rozwiązania cyfrowe z zakresu zdrowia i rolnictwa
  • Rozpoczyna się rekrutacja specjalistów IT – wkrótce odbędzie się hackathon

Bayer ogłasza plan otwarcia jednostki o nazwie Digital Hub,  zlokalizowanej w warszawskim biurze firmy. Rozpocznie ona działalność w lipcu tego roku, tworząc nowe miejsca pracy nawet dla 400 specjalistów IT. Firma poszukuje głównie programistów, osób na stanowisko Full Stack Engineer, Data Engineer, Data Scientist – z doświadczeniem w uczeniu maszynowym, sztucznej inteligencji i badaniach operacyjnych. Digital Hub będzie koncentrował się na opracowywaniu innowacyjnych rozwiązań cyfrowych w wymiarze globalnym dla dywizji Crop Science, Pharmaceuticals i Consumer Health firmy Bayer.

– Bardzo się cieszymy, że Bayer wybrał Polskę jako lokalizację nowego Digital Hubu. To kraj o niezwykle dynamicznej gospodarce, a Polaków charakteryzuje imponujący talent do innowacji i nowych technologii, zwłaszcza w obszarach takich, jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe – mówi Markus Baltzer, prezes firmy Bayer w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Decyzja o rozszerzeniu naszych globalnych struktur digital i IT o Warszawę była oczywista, biorąc pod uwagę poziom utalentowanych informatyków i absolwentów uczelni – zarówno w stolicy, jak i całej Polsce – mówi Bijoy Sagar, dyrektor ds. IT i transformacji cyfrowej w firmie Bayer. – Cieszymy się, że do naszego zespołu dołączą koledzy wnoszący nowe sposoby myślenia: wprowadzając wspólnie cyfrowe innowacje, realizujemy wizję Bayer „Health for all, hunger for none”.

Digital Hub będzie częścią globalnej sieci firmy Bayer, której celem jest przyspieszenie cyfrowej transformacji przedsiębiorstwa. Pracownicy w Warszawie będą ściśle współpracowali z zespołami istniejących centrów IT w Niemczech, USA i wielu innych krajach świata.

W pierwszej fazie prace centrum skoncentrują się na realizacji projektów transformacji cyfrowej na rzecz dywizji Crop Science, jako że Bayer – bazując na swej pozycji lidera w rolnictwie – dostarcza innowacje, które pomagają rolnikom rozwijać działalność w bardziej zrównoważony i odpowiedzialny sposób. Bayer Crop Science wykorzystuje dane i narzędzia cyfrowe, aby przyspieszać badania i rozwój, zwiększać wydajność operacji i łańcucha dostaw oraz odpowiadać na potrzeby klientów. W Digital Hubie pracować będzie również grupa ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa.

Bayer planuje zakończyć rekrutację pracowników na większość stanowisk w nowym hubie do końca 2022 roku. Już pod koniec maja tego roku Bayer zorganizuje wirtualny hackathon, podczas którego specjaliści IT będą mogli pracować nad cyfrowymi rozwiązaniami w zakresie zdrowia i rolnictwa.

Jak deweloperzy oceniają bon mieszkaniowy

Czy bon mieszkaniowy, który ma pomóc kupującym mieszkania w pokryciu wkładu własnego do kredytu w formie dopłat lub gwarancji jest dobrym pomysłem w ocenie deweloperów? Czy nowa inicjatywa rządu okaże się wsparciem dla nabywców? Sondę prezentuje serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes Develii

Każdy program wsparcia mieszkalnictwa w Polsce jest pożądany, ponieważ pod względem warunków lokalowych niestety wciąż jesteśmy w ogonie w Europy ze wskaźnikiem około 383 mieszkań na 1000 osób w porównaniu z ponad 500 lokali w krajach zachodnich.

Na ten moment szczegóły tzw. bonu mieszkaniowego nie są znane, dlatego trudno ocenić jak wpłynąłby na rynek. Bez wątpienia poprzednie programy, takie jak Rodzina na Swoim, w ramach którego państwo przez 8 lat dopłacało do raty kredytu czy Mieszkanie dla Młodych, w ramach którego państwo dopłacało do zakupu mieszkania od 10 nawet do 30 procent jego wartości, cieszyły się dużym zainteresowaniem. Z pewnością bezpośrednia dopłata do wkładu własnego byłaby realnym wsparciem dla osób kupujących mieszkanie na kredyt, szczególnie młodych, nabywających swój pierwszy lokal.

Należy jednak zaznaczyć, że poza budowaniem zdolności nabywczej poprzez różne dopłaty, ważne są działania zmierzające do poprawy sytuacji po stronie podaży, np. przyśpieszające procedury administracyjne. W największych miastach Polski oferta mieszkaniowa jest bardzo ograniczona. Dla przykładu w Warszawie na koniec IV kw. 2020 roku było to niespełna 14 tys. lokali wobec 19 tys. w IV kw. 2018 roku. Warto tu zaznaczyć, że nie wygląda na to, aby sytuacja miała się poprawić z uwagi na spadek liczby wydawanych PNB dla największych miast od 6 lat.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Generalnie należy ocenić ten pomysł jako dobry. Każda forma pomocy państwa przy zakupie mieszkania jest ruchem we właściwym kierunku. Pomocy potrzebują zwłaszcza młode osoby, które zamierzają kupić mieszkanie po raz pierwszy w życiu. One oczekują wsparcia ze strony państwa i chętnie z niego korzystają, co było widoczne kiedy obowiązywały dwa programy rządowe: Mieszkanie dla Młodych oraz Rodzina na Swoim.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W 2018 roku nastąpił koniec programu Mieszkanie dla Młodych, polegającego na przyznawaniu dopłat do mieszkań zakupionych na kredyt osobom spełniającym określone warunki. Takie programy jak MdM czy Rodzina na Swoim wywarły wpływ na rynek mieszkaniowy w Polsce, zwiększając popyt. Były przy tym ogromnym wsparciem dla mniej zamożnych osób, które chciały realizować marzenia o własnym M. Nie mam wątpliwości co do tego, że nowy program wsparcia mieszkaniowego proponowany przez Ministerstwo Rozwoju, który miałby wesprzeć osoby nabywające nieruchomości na kredyt może być dla nich dużym ułatwieniem. Tym bardziej, że wysokość wkładu własnego jest dużą barierą, zwłaszcza dla młodych osób.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Naszym zdaniem jest to ruch w dobrym kierunku. Wielu nabywców, szczególnie młodych rodzin, które potrzebują nowego, często większego lokum ma problem z wniesieniem wkładu własnego na nowe mieszkanie. Sadzę, że bony lub program gwarancji państwowych dla rodzin i młodych nabywców byłby istotnym wsparciem w podejmowaniu decyzji o zakupie nowego mieszkania.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Pomoc dla nabywców mieszkań, zwłaszcza osób młodych jest zawsze bardzo ważna. Każdy program, który ułatwia Polakom pozyskanie środków na wkład własny zwiększa szanse na uzyskanie kredytu i zakup własnego M. Nasze wieloletnie doświadczenia, oparte na wcześniejszych, podobnych programach, pokazują, że taka rządowa pomoc powinna być systematycznie planowana i realizowana. Mamy nadzieję, że założenia nowego programu pozwolą na jego dostępność dla wielu Polaków.

Boaz Haim, Prezes Ronson Development

Wszystkie rozwiązania, które mają na celu wsparcie i rozwój mieszkalnictwa w Polsce, oceniamy bardzo pozytywnie. Szczególnie, jeśli mają one charakter systemowy i długoterminowy. Proponowany bon mieszkaniowy, skierowany m.in. do dużych rodzin, zwiększy możliwości nabycia przez nie nieruchomości, a tym samym korzystnie wpłynie na popyt.

Dla nas to ważna wiadomość, bo uwagę koncentrujemy głównie na rodzinach. Tak projektujemy nasze inwestycje, aby spełniać kryteria, którymi kierują się one przy wyborach zakupowych. Tworzymy więc inwestycje samowystarczalne z bazą usługową i handlową, w pobliżu placówek edukacyjnych, dobrze skomunikowane z centrum miast, a jednocześnie blisko terenów zielonych.

Mariola Żak, dyrektor marketingu i sprzedaży Aurec Home

Zakup własnego mieszkania to bardzo duży wysiłek dla każdego gospodarstwa domowego. Obecnie w Polsce nie ma żadnych programów wspierających osoby, które nie mają pieniędzy na własny wkład do kredytu, wkład do spółdzielni mieszkaniowej, czy partycypację w budownictwie społecznym. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy w nowym programie będzie obowiązywać kryterium wieku czy posiadania rodziny, chociaż wydaje się to być bardzo prawdopodobne. Moim zdaniem każde rozwiązanie, niezależnie od wieku nabywcy, ale uwarunkowane sytuacją materialną bardzo pomoże wielu rodzinom. W Polsce jest wciąż za mało mieszkań i trzeba robić wszystko, by ta liczba się zwiększała. Jednak dobrze by było, gdyby programy mieszkaniowe, wspierające w zakupie własnego M, trwały dłużej niż kadencja jednego rządu. Były już różne programy, które po 2-3 latach okazywały się nie spełniać oczekiwań Polaków. Najważniejsze, żeby program był dobry i długookresowy.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Wszelkie formy dopłat i pomocy w nabywaniu własnych mieszkań to dobry pomysł. Wielu naszych klientów skorzystało z programów Rodzina na Swoim i Mieszkanie dla Młodych. Niektórzy młodzi ludzie mają wystarczające dochody, by pokryć koszty najmu, ale nie mają zdolności kredytowej. Dopłaty dla osób nie posiadających innego lokum bądź tych z niewystarczającą zdolnością kredytową zdecydowanie pozytywnie wpłyną na rynek.

Niezwykle istotne jest jednak weryfikowanie, czy osoby te nie posiadają już jakiegoś mieszkania lub jakie mają możliwości finansowe. Brak kryteriów dochodowych czy lokalowych może wspierać nabywanie mieszkań w celach inwestycyjnych, a co za tym idzie przyczynić się do dalszego wzrostu cen.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Każda forma pomocy nabywcom mieszkań jest dobra, ponieważ umożliwia szerszej grupie osób kupno własnego mieszkania. Obecnie wiele z nich nie stać na zgromadzenie wkładu własnego, co powoduje brak możliwości uzyskania kredytu hipotecznego. Trzeba także wziąć pod uwagę, że większość banków nadal wymaga co najmniej 20 proc. wkładu własnego, a to wiąże się z koniecznością zaoszczędzenia kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wprowadzenie bonu mieszkaniowego przyczyni się do dalszego rozwoju rynku mieszkaniowego w Polsce.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

W mojej ocenie pozytywnie należy ocenić już to, że rząd wyraża intencję zmierzenia się z problemami mieszkaniowymi. Trzeba bowiem mieć świadomość, że według różnych źródeł deficyt mieszkań w Polsce szacuje się w przedziale od około 600 tys. do ponad 2 mln lokali. Trudno natomiast wyrazić jednoznaczną ocenę co do samego rozwiązania, jakim jest bon mieszkaniowy, biorąc pod uwagę dostępne aktualnie informacje. Obserwujemy ten temat i liczymy na to, że wkrótce będzie podane do publicznej wiadomości więcej danych. Interesują nas oczywiście kryteria dotyczące samych lokali oraz tego, kto będzie beneficjentem tego narzędzia. Oprócz tego ważna jest informacja, w jaki sposób inwestorzy będą mogli rozliczać bony.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Każda inicjatywa, której zadaniem jest wsparcie rynku mieszkaniowego jest dobra. W Polsce ciągle jest za mało mieszkań i warto rozwijać tego typu projekty, które powinny być programem długofalowym, bez względu na zmiany polityczne. Bon powinien wesprzeć przede wszystkim młodych ludzi, którzy dopiero planują założenie rodziny. Niestety obawiamy się, że ta forma pomocy będzie albo bardzo skromna, albo obwarowana dodatkowymi warunkami.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

Każda inicjatywa wspierająca młode osoby jest pożądana. Młodzi ludzie rozpoczynający swoje życie zawodowe mają problem z uzbieraniem środków na wkład własny i na wykończenie mieszkań. Bon mieszkaniowy może pomóc im w pozyskaniu własnego mieszkania. Na tą chwilę nie znamy większej ilości szczegółów, więc ciężko oceniać cały program.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Każda forma wsparcia Polaków przez rząd jest przez nas pozytywnie postrzegana. Pomaga w zakupie mieszkania osobom, które bez tego wsparcia nie mogłyby sobie na to pozwolić. Dzięki nowej formie pomocy rządowej rynek powinien otworzyć się szerzej także dla nowych grup klientów.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service

Trudno ocenić na ten moment kwestie bonu mieszkaniowego, gdyż nie zostały podane jeszcze dokładne warunki, kto może się o niego ubiegać. Uważam, że błędem było zamykać program, który się bardzo dobrze sprawdzał. Mówię tutaj o wcześniejszym programie MDM – Mieszkanie dla Młodych, który rząd wprowadził dla wsparcia rynku mieszkaniowego. Było to idealne rozwiązanie dla ludzi młodych, którzy chcieli rozpocząć dorosłe życie i zakupić swoje pierwsze mieszkanie. Jeśli chodzi o nową propozycję rządu, posiadamy zbyt mało informacji na ten temat.

Autor: Dompress.pl

Pakiet dla Innowatora

Na dzisiejszej konferencji zorganizowanej przez UPRP oraz Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii przedstawiono założenia projektu „Plan dla pracy i rozwoju”, który obejmuje m.in. kwestie związane z ochroną własności przemysłowej. Niezależnie od projektu Ministerstwa, UPRP przedstawił założenia własnego projektu „Pakiet dla Innowatora”. Bardzo pozytywnie należy ocenić działania Urzędu Patentowego zmierzające do znacznego skrócenia czasu oczekiwania na rozpatrzenie nowych zgłoszeń (np. znaków towarowych) i wydanie decyzji administracyjnych. Prezes UPRP poinformowała także o najnowszej decyzji Komisji Europejskiej, która zdecydowała o dofinansowywaniu dla polskich przedsiębiorców kosztów zgłoszeń wynalazków do Europejskiego Urzędu Patentowego (do 75%), a także kosztów obsługi europejskich rzeczników patentowych (do 50%). Na konferencji podkreślano wielokrotnie, jak dużą rolę w gospodarce odgrywają innowacje, a w szczególności chronione prawa IP w tym patenty, budujące pozycję na rynku oraz wartość przedsiębiorstw – komentuje Maciej Priebe, rzecznik patentowy, partner w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Kredyt gotówkowy przez Internet – środki na koncie bez wychodzenia z domu

Chcesz sfinansować remont domu, wakacyjny wyjazd, zakup sprzętu RTV? Sięgnij po kredyt gotówkowy — niedrogi, wygodny, na przejrzystych zasadach. Zobaczmy, co warto sprawdzić przed wyborem kredytu i jak o niego wnioskować, aby otrzymać pieniądze bez wychodzenia z domu.

Kredyt gotówkowy to popularny produkt bankowy. Łatwo dostępny, wygodny i niedrogi służy finansowaniu wydatków konsumpcyjnych.

Na co możesz przeznaczyć pieniądze z kredytu gotówkowego?

Pozyskane z kredytu pieniądze możesz przeznaczyć na dowolny cel niezwiązany z działalności gospodarczą. Mogą to być np. zakup wymarzonego sprzętu RTV, długo odkładany remont domu czy wakacyjny wyjazd w tropiki. Co ważne, w przeciwieństwie do kredytu hipotecznego nie musisz informować banku o tym, na co przeznaczysz pozyskane środki. Jeśli Twoje plany ulegną zmianie, bez żadnych konsekwencji możesz także zmienić cel finansowania. Taka konstrukcja to jedna z najważniejszych zalet kredytu gotówkowego.

Kto może sięgnąć po kredyt gotówkowy przez Internet?

W zależności od banku kryteria uzyskania kredytu gotówkowego mogą się różnić. Jako niepisany standard można jednak przyjąć, że dodatkowe środki może otrzymać osoba:

  • pełnoletnia,
  • posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, dowód osobisty i numer PESEL,
  • dysponująca wymaganą przez kredytodawcę zdolnością kredytową. To właśnie zdolność kredytowa (zdolność do spłaty kredytu wraz z odsetkami we wskazanych w harmonogramie terminach), decyduje o tym, jaką decyzję wyda bank i ile pieniędzy pożyczy.

Jak wybrać kredyt gotówkowy?

Szeroka oferta dostępnych na rynku kredytów gotówkowych może przyprawić o zawrót głowy. Jak wybrać ten, który okaże się realnym wsparciem i nie obciąży nadmiernie portfela? Zanim wybierzesz dostosowany do swoich potrzeb kredyt gotówkowy, koniecznie sprawdź:

  • ile pieniędzy będziesz mógł pożyczyć. Jest to szczególnie ważne, jeśli do spełnienia marzeń potrzebujesz wysokiej kwoty;
  • czy bank oferuje gwarancję stałego oprocentowania. Sytuacja gospodarcza, a co za tym idzie – także bankowe realia zmieniają się dziś jak w kalejdoskopie. Jeśli chcesz mieć pewność, że przez cały okres spłaty raty nie będą wyższe, koniecznie znajdź kredyt z gwarancją stałego oprocentowania;
  • ile za niego zapłacisz. Wbrew obiegowej opinii niskie oprocentowanie wcale nie znaczy, że kredyt będzie tani. Chcesz się dowiedzieć, ile w praktyce zapłacisz za pożyczone pieniądze? Sprawdź wartość RRSO — rzeczywistej rocznej stopy procentowej. RRSO zawiera w sobie nie tylko oprocentowanie, ale także wszystkie dodatkowe koszty towarzyszące pożyczaniu środków — prowizję czy ewentualne ubezpieczenie. Niższe RRSO to tańszy kredyt;
  • jak szybko otrzymasz pieniądze. Jeśli potrzebujesz pieniędzy na już, zwróć uwagę także na deklarowany przez bank termin rozpatrzenia wniosku i wypłaty środków. Niektóre banki zapewniają, że dodatkowe środki pojawią się na koncie kredytobiorcy nawet w ciągu 24 godzin od momentu złożenia wniosku;
  • czy będziesz mógł samodzielnie wybrać dzień spłaty. Ten z pozoru nieistotny detal pomoże Ci zachować kontrolę nad domowym budżetem, zachować płynność finansową i uniknąć stresu. Zwłaszcza jeśli zdecydujesz, że będziesz spłacał raty kilka dni po otrzymaniu wynagrodzenia;
  • możliwe opcje zawarcia umowy. Możliwość otrzymania kredytu przez Internet to jedna z najważniejszych zalet, zwłaszcza dziś, w czasie pandemii COVID-19. Jeśli chcesz ochronić zdrowie swoje i swoich bliskich, wybierz bank, który oferuje taki tryb.

Kredyt gotówkowy przez Internet krok po kroku

Procedury towarzyszące otrzymaniu kredytu gotówkowego przez internet w zależności od banku wyglądają inaczej. Aby dokładnie je omówić, posłużymy się konkretnym przykładem. Będzie nim Mistrzowski kredyt gotówkowy oferowany przez Santander Consumer Bank — bank od kredytów.

Aby otrzymać Mistrzowski kredyt gotówkowy bez wychodzenia z domu:

  • wypełnij formularz na stronie internetowej banku;
  • poczekaj na kontakt ze strony doradcy. Ekspert zadzwoni do Ciebie i przedstawi szczegółowe warunki propozycji;
  • zaloguj się do aplikacji i zaakceptuj warunki umowy oraz wykonaj przelew zwrotny potwierdzający tożsamość lub bezpłatnie zamów kuriera, który dostarczy dokumenty do domu;
  • ciesz się z dodatkowej gotówki na realizację marzeń!

Ugoda w sprawie kredytu frankowego wg KNF – czy warto?

Pod koniec 2020 r. przewodniczący Komisja Nadzoru Finansowego przedstawił propozycję ugodowego rozwiązania problemu tzw. „kredytów frankowych”. Według tej propozycji kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego miałyby być rozliczane tak, jak gdyby od początku były kredytami złotowymi, oprocentowanymi wg stawki WIBOR powiększonej o marżę. Czy takie rozwiązanie jest korzystne dla frankowiczów?

Korzyści z zawarcia ugody

Zawarcie ugody na warunkach przedstawionych przez przewodniczącego KNF na pewno jest lepszym rozwiązaniem, niż kontynuowanie umowy tzw. „kredytu frankowego” na dotychczasowych zasadach. Nie jest to jednak rozwiązanie tak korzystne, jak to, które można uzyskać w sądzie.

Najistotniejszą korzyścią z zawarcia ugody byłoby obniżenie salda kredytu, które znacznie wzrosło na skutek wzrostu kursu franka. Niewątpliwie plusem zawarcia ewentualnej ugody byłoby również to, że pozwalałaby ona uniknąć sporu sądowego, który wiąże się nie tylko z kosztami, ale również dla wielu osób jest doświadczeniem raczej stresującym.

Nie można również zapominać o tym, że w przypadku sporu sądowego nigdy nie ma 100% pewności co do rozstrzygnięcia sądu. Zawierając ugodę wiemy, na jakie rozwiązanie się decydujemy.

Minusy ugody

Przez straty wynikające z ugody rozumieć należy utracone korzyści, które można by osiągnąć na drodze sądowej. Zarówno stwierdzenie przez sąd nieważności umowy, jak i tzw. „odfrankowienie” kredytu są rozwiązaniami korzystniejszymi od propozycji proponowanej przez przewodniczącego KNF.

W przypadku unieważnienia umowy kredytobiorca musi zwrócić wyłącznie to, co otrzymał od banku, czyli wypłaconą kwotę kredytu, natomiast bank powinien zwrócić kredytobiorcy dokonane przez niego dotychczas spłaty. Umowa jest nieważna od początku, nie ma zatem przy jej rozliczeniu żadnego oprocentowania. Banki straszą wprawdzie odrębnymi postępowaniami o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, a nawet inicjują takie postępowania, ale w zgodnej ocenie większości prawników roszczenia takie są pozbawione podstaw.

W przypadku tzw. „odfrankowienia” kredytu, umowa nadal obowiązuje, jednakże rozliczana jest tak, jak gdyby od początku była umową kredytu złotowego, oprocentowaną wg stawki LIBOR. Możliwe do uzyskania na drodze sądowej „odfrankowienie” jest w pewnym sensie podobne do propozycji KNF, z tą różnicą, że KNF proponuje oprocentowanie oparte o stawkę WIBOR, czyli mówiąc wprost – oprocentowanie zdecydowanie mniej korzystne dla kredytobiorców.

Główny problem z ugodami

Podstawowy jednak problemem z ugodami jest taki, że dużo się o nich mówi, natomiast w praktyce banki zasadniczo nie podejmują realnych działań, które wskazywałyby na wolę polubownego zakończenia sporu z frankowiczami na szeroką skalę. Pojawiają się wprawdzie medialne doniesienia o pilotażowych ugodach czy też o pojedynczych ugodach zawieranych w indywidualnych sprawach, jednakże dla większości kredytobiorców banki nie mają żadnych propozycji ugodowych.

Trudno nie odnieść wrażenia, że eksponowanie w mediach tematu ewentualnych ugód z frankowiczami, ma spełnić jeden, bardzo istotny z punktu widzenia interesów banków, cel – spowodować, że kredytobiorcy powstrzymają się z kierowaniem spraw na drogę postępowania sądowego, w nadziei, że problem wkrótce rozwiąże się sam lub przy niewielkim zaangażowaniu kredytobiorców.

Centrum Medyczne enel-med z 36-proc. wzrostem EBITDA w 2020 roku

Firma Enel-med wypracowała w 2020 roku 399,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, wobec 417,7 mln zł w 2019 r. EBITDA w analizowanym okresie wyniosła 33,7 mln zł, co oznacza wzrost rok do roku o 36,3 proc. Zysk netto wzrósł w 2020 roku do 8,0 mln zł, z 0,02 mln zł w 2019 roku.

Dwucyfrowy wzrost EBITDA w pandemicznym otoczeniu

– W minionym roku mierzyliśmy się z najpoważniejszym wyzwaniem w dotychczasowej historii spółki. Pandemia COVID-19 istotnie wpłynęła na wiele sektorów gospodarki, w tym, będący na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem, sektor medyczny. Pomimo niesprzyjającego otoczenia rynkowego, dzięki elastycznemu modelowi biznesowemu, przy zachowaniu dyscypliny kosztowej, marża EBITDA grupy wzrosła rok do roku o 2,5 p.p. Ponad 70 proc. wpływów pozyskujemy z abonamentów medycznych, co znacząco uodporniło nasz wynik finansowy na spadek przychodów w obszarze fee for service (FFS). W istocie okazało się, że wybuch pandemii z punktu widzenia zyskowności spółki jest bardziej szansą niż zagrożeniem. Przez cały 2020 rok w spółce funkcjonował Komitet Kryzysowy, który na bieżąco reagował na dynamicznie zmieniające się warunki tak, aby zapewnić pacjentom ciągłość świadczeń medycznych, przy zachowaniu jak najwyższych standardów ochrony epidemicznej. Komitet, którym bezpośrednio zarządzałem, podjął również wiele decyzji mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa finansowego spółce. Wyniki spółki są efektem, z jednej strony specyfiki struktury przychodów, a z drugiej właściwego zarządzania kryzysem – komentuje Jacek Rozwadowski, prezes enel-med.

W celu zachowania ciągłości świadczenia usług, w odpowiedzi na sytuację epidemiczną,
enel-med błyskawicznie wprowadził teleporady w ponad 30 specjalizacjach, które
w kluczowym momencie stanowiły 70 proc. realizowanych konsultacji. Odpowiadając na potrzeby rynku spółka wdrożyła ofertę testów koronawirusowych oraz uruchomiła punkty Drive Thru (w Warszawie i Katowicach). Z końcem roku enel-med przystąpił również do Narodowego Programu Szczepień.

– W drugim półroczu 2020 roku sukcesywnie wracaliśmy do świadczenia usług w pełnym zakresie. Odnotowaliśmy wzrost sprzedaży w obszarze stomatologii, medycyny estetycznej oraz diagnostyki. Nieznaczny spadek przychodów ze sprzedaży rok do roku o 4,3 proc., do 399,8 mln zł jest oczywistą konsekwencją ograniczeń pandemicznych oraz niepewnej sytuacji gospodarczej mającej wpływ na wstrzymywanie decyzji zakupowych przez klientów segmentu B2B w 2020 roku – dodaje Rozwadowski.

Skonsolidowane wyniki finansowe bez MSSF 16

  2019 r. 2020 r. Zmiana
Przychody (mln zł) 417,7 399,8 -4,3 proc.
EBITDA (mln zł) 24,7 33,7 +36,3 proc.
Zysk netto (mln zł) 0,02 8,0
Marża EBITDA (proc.) 5,9 8,4 +2,5 p.p.

 

W lutym 2020 roku spółka otworzyła 41 placówkę w Galerii Malta w Poznaniu, oddając do dyspozycji pacjentów gabinety lekarskie, gabinet zabiegowy i punkt pobrań. W oddziale pacjenci mogą wykonać badania diagnostyczne – EKG, USG. Udostępniono w nim również klinikę stomatologiczną.

Enel-med stomatologia jest polskim liderem na rynku wysokospecjalistycznej stomatologii, a swoje usługi świadczy w blisko 80 gabinetach na terenie całego kraju. Stomatologia ma przed sobą szczególną perspektywę dalszego, dynamicznego wzrostu, co uwzględniamy w naszej strategii i planach. Ponadto, zamierzamy rozbudowywać nasz potencjał w obszarze abonamentów i usług FFS – podkreśla Rozwadowski.

Po roku dostosowania rozwoju sieci do wymagającego otoczenia rynkowego, spółka planuje wznowienie inwestycji w rozbudowę sieci przychodni wielospecjalistycznych oraz klinik stomatologicznych

W perspektywie kolejnych lat spółka zakłada rozwój niezależnie funkcjonujących od przychodni enel-med specjalistycznych klinik stomatologicznych. Uruchomienie pierwszej takiej kliniki planowane jest w 2022 roku.

Rosnąca popularność oraz dynamika sprzedaży usług z zakresu medycyny estetycznej
i kosmetologii, jak również dobra pozycja konkurencyjna marki ESTELL, skłaniają enel-med do inwestowania w kolejne kliniki. Rynek medycyny estetycznej na świecie notuje znaczące wzrosty – prognozuje się, że jego wartość w 2024 roku wyniesie około 27 mld USD. Wg szacunków średnioroczna stopa wzrostu (CAGR) w latach 2020-2026 wyniesie 11 proc.[1].

W ramach długookresowej strategii rozwoju grupa planuje rozszerzyć sieć przychodni wielospecjalistycznych z pracowniami rezonansów magnetycznych. Wysokospecjalistyczna diagnostyka obrazowa stanowi, coraz częściej, podstawowy element procesu diagnostycznego nie tylko w ortopedii czy neurologii, a również w laryngologii.

Z uwagi na coraz częściej ujawniający się zespół pocovidowy (PCS – Post COVID-19 Syndrome), spółka będzie także rozwijać ofertę badań profilaktycznych i rehabilitacji w tym obszarze. W ramach ośrodka rehabilitacyjno-opiekuńczego Willa Łucja została już uruchomiona oferta turnusów post-covidowych obejmująca m.in. zabiegi fizykoterapii, ćwiczenia oddechowe oraz ćwiczenia kształtujące wydolność ogólną.

Enel-med zauważa znaczący wzrost popytu na abonamenty indywidualne – sprzedaż w kanale B2C wzrosła w 1 kwartale 2021 roku o 136 proc. w porównaniu z 4 kwartałem 2020 roku. W ocenie spółki, chęć zapewnienia bieżącego dostępu do opieki medycznej powoduje, że klienci indywidualni są skłonni do samodzielnego finansowania wydatków w obszarze ochrony zdrowia.

Spółka zakłada, że digitalizacja usług medycznych będzie jednym z motorów jej wzrostu
w kolejnych latach. W tym obszarze enel-med wskazuje przede wszystkim na: telemedycynę, aplikację mobilną oraz e-sklep.

Motorem zmian na rynku medycznym są innowacje i postępująca digitalizacja. Pandemia przyspieszyła proces dostosowywania się społeczeństwa do rozwiązań cyfrowych, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru online i e-commerce. Nasza aplikacja mobilna została dotychczas pobrana ponad 200 tys. razy – to znaczący kapitał – podsumowuje Rozwadowski.

Na koniec grudnia 2020 roku grupa dysponowała środkami pieniężnymi w kwocie 17,8 mln zł w porównaniu z 8,3 mln zł na koniec 2019 roku. Wartość wskaźnika długu netto do EBITDA na koniec analizowanego okresu wyniosła 1,82x.

[1] Źródło: https://dermatic.pl/aestheticbusiness/2021/03/04/perspektywy-rozwoju-rynku-medycyny-estetycznej/

Cyfrowe MŚP dobrze poradziły sobie z pandemią – wyniki analizy PayPal

Miniony rok to dla większości firm okres niepewności, ciągłych zmian oraz przenoszenia się do wirtualnego świata. Przedsiębiorstwa, którym udało się szybko przystosować do nowej rzeczywistości i wdrożyć cyfrowe rozwiązania nie tylko poradziły sobie z kryzysem, ale w wielu przypadkach, z sukcesem rozwijały swoją działalność w czasie pandemii. Jak wynika z analizy PayPal[1], europejskie MŚP korzystające z platformy, odnotowały w II kwartale 2020 roku 50% wzrost
w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2019.PL_Covid19-Impact-Euro-SMEs-Infographic

PayPal opublikował wyniki analizy „Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, w ramach której zbadał wartość transakcji przeprowadzonych w 2020 roku za jego pośrednictwem na rzecz małych i średnich firm z Europy. Jak wynika z raportu, w okresie pandemii digitalizacja działań okazała się kluczowa dla utrzymania rentowności firm z sektora MŚP. Większość MŚP korzystających z PayPal (określanych mianem „cyfrowych MŚP”) odnotowała wzrost niezależnie od tego, czy przyjęły one strategię cyfrową przed pandemią, czy w trakcie jej trwania. Dzięki nowym technologiom w e-commerce, firmy mogą lepiej zarządzać swoimi finansami, docierać do szerszej grupy klientów i na bieżąco odpowiadać na ich zmieniające się potrzeby zakupowe.

Chociaż dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw wdrożenie cyfrowych rozwiązań stanowiło ogromne wyzwanie, nasza analiza pokazała, że w dzisiejszych czasach obecność w sieci jest niezbędnym elementem każdego, nawet najmniejszego biznesu. Przestrzeń cyfrowa, w przeciwieństwie do tej tradycyjnej, umożliwia wszystkim uczestnikom działanie na niemal równych zasadach. Dzięki temu, nawet w trudnych warunkach, pozwala mniejszym firmom z powodzeniem konkurować z większymi graczami. Wkraczając do świata cyfrowego lokalni przedsiębiorcy zyskują dostęp do tej samej globalnej bazy konsumentów i narzędzi, którymi dysponują wielkie korporacje” – komentuje Efi Dahan, Dyrektor Zarządzający PayPal na Europę Środkowo-Wschodnią, Rosję i Izrael.

Nowy styl życia, ograniczenia w zgromadzeniach i przemieszczaniu się, a także więcej czasu spędzanego w domu sprawiają, że konsumenci sięgają obecnie po inne produkty niż przed pandemią. Według europejskich danych PayPal[2], od początku pandemii najbardziej zyskały firmy sprzedające artykuły dla dzieci (117% wzrost w II kwartale 2020 roku w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2019), jedzenie i napoje (+114%) oraz wyposażenie do ogrodu (+114%). Na rynku polskim największy wzrost odnotowały kategorie: edukacja i szkolenia (+215%), instrumenty muzyczne (+131%) oraz sprzęt komputerowy (+119%).

Jednocześnie na europejskim rynku nastąpił gorszy okres dla branż, które z racji swojego charakteru, nie były w stanie w całości przenieść prowadzonych działań do świata wirtualnego. Szczególnie dotkliwie odczuły to linie lotnicze. W II kwartale 2020 roku wartość transakcji[3] przeprocesowanych na rzecz tej kategorii była o 109% niższa niż w analogicznym okresie roku 2019. Duże straty zanotowały także branża podróżnicza (-76%) oraz sprzedawcy biletów na różnego rodzaju wydarzenia, takie jak np. koncerty czy przedstawienia teatralne (-74%)[4]. Można jednak założyć, że w przypadku większości sektorów, tak znaczące spadki są okresowe, a ich wyniki poprawią się, jak tylko uspokoi się sytuacja związana
z pandemią.

Analiza przygotowana przez PayPal wskazuje ponadto, że rokroczny wzrost cyfrowych MŚP w drugim kwartale 2020 roku wynosił więcej w prawie wszystkich krajach europejskich niż w USA (25%), przy czym w ponad połowie z nich tempo wzrostu było aż dwukrotnie wyższe niż za oceanem[5]. Co ciekawe, również MŚP na obszarach wiejskich odnotowały w tym okresie wysokie wzrosty. Jak wynika z analizy PayPal, w pięciu europejskich krajach – Belgii, Szwajcarii, Hiszpanii, Włoszech i Holandii – wzrost wartości transakcji w MŚP działających na obszarach wiejskich był 1,5-krotnie wyższy niż w przypadku firm działających w miastach[6].

[1] “Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, Raport PayPal przygotowany na podstawie analizy europejskich MŚP korzystających z systemu PayPal.

[2] Wyniki analizy transakcji realizowanych za pośrednictwem PayPal w sektorze europejskich MŚP.

[3] Dotyczy wartości transakcji przeprocesowanych za pośrednictwem systemu PayPal (obejmuje również zwroty).

[4] Wyniki analizy transakcji realizowanych za pośrednictwem PayPal w sektorze europejskich MŚP.

[5] „Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, Raport PayPal na podstawie analizy europejskich MŚP korzystających z PayPal.

[6] Jak wyżej.