Do tej pory odkryto zaledwie 10–20 proc. gatunków zwierząt, a większość nieodkrytych może wyginąć, zanim je poznamy. Naukowcy tworzą specjalną mapę, by je odnaleźć

Naukowcy z Uniwersytetu Yale stworzyli specjalną mapę nieodkrytych gatunków zwierząt na podstawie szczegółowych danych dotyczących sposobu, w jaki do tej pory odkryto 32 tys. gatunków znanych biologom. Szacuje się, że opisanych zostało zaledwie od 10 do 20 proc. gatunków. – Przy obecnym tempie globalnych zmian środowiskowych nie ma wątpliwości, że wiele gatunków wyginie, zanim dowiemy się o ich istnieniu i nie będziemy mieli okazji zastanowić się nad ich losem – podkreśla Walter Jetz, profesor ekologii i biologii ewolucyjnej na Uniwersytecie Yale.

– Nieznane gatunki są zwykle pomijane przy planowaniu ochrony środowiska, zarządzaniu i podejmowaniu decyzji – wskazuje Mario Moura, profesor na Uniwersytecie Federalnym w Paraiba, były adiunkt na Uniwersytecie Yale. – Znalezienie brakujących elementów układanki różnorodności biologicznej na Ziemi ma zatem kluczowe znaczenie dla poprawy ochrony różnorodności biologicznej na świecie.

Badacze zebrali dane dotyczące lokalizacji, zasięgu geograficznego, historycznych dat odkrycia oraz cech środowiskowych i biologicznych 32 tys. znanych gatunków zwierząt. Na tej podstawie oszacowali, na jakich terenach jakiego rodzaju nieznane gatunki kręgowców najprawdopodobniej jeszcze nie zostały poznane przez człowieka.

– Mamy tendencję do odkrywania najpierw tego, co oczywiste, a dopiero później tego, co niezrozumiałe – twierdzi Mario Moura. – Potrzebujemy więcej funduszy dla taksonomistów, aby odszukać pozostałe nieodkryte gatunki.

Podstawową trudnością przy opisywaniu nowo odkrytych gatunków jest niedobór naukowców wyspecjalizowanych w taksonomii i ich nierówne rozmieszczenie. Na podstawie analizy dokonanej przez naukowców z Yale można wywnioskować, że największe szanse na odkrycia wiążą się z terenami takimi jak Brazylia, Indonezja, Madagaskar i Kolumbia. To tam może dojść aż do jednej czwartej wszystkich odkryć. Niezidentyfikowane gatunki płazów i gadów najprawdopodobniej pojawią się w regionach neotropikalnych i lasach indomalajskich.

– Bardziej równomierne rozmieszczenie zasobów taksonomicznych może przyspieszyć odkrycia gatunków i ograniczyć liczbę gatunków, których nie zdążymy poznać przed wyginięciem – wskazuje Walter Jetz.

Może to być kluczowe zwłaszcza w kontekście tworzenia nowej Konwencji o różnorodności biologicznej, której powstanie planowane jest jeszcze w tym roku. Ta, która obowiązuje teraz, pochodzi z 1992 roku i w dużym stopniu mogła się już zdezaktualizować.

Co więcej, w 2011 roku w Aichi w Japonii, podczas 10. posiedzenia Konwencji o różnorodności biologicznej, określone zostały cele Planu Strategicznego dla Różnorodności Biologicznej na lata 2011–2020.

Z raportu ONZ z 2020 roku wynika, że nie udało się w pełni osiągnąć realizacji żadnego z 20 postulatów, które obejmowały problemy od zanieczyszczenia Ziemi po ochronę raf koralowych. W odniesieniu do gatunków, w tym również tych nieodkrytych, warto zwrócić uwagę na postulaty związane z ochroną siedlisk – nie doszło do zmniejszenia ich utraty o połowę. Nie sprzyja to poznaniu rzadkich, nieodkrytych gatunków jeszcze przed ich wyginięciem.

– Taka ignorancja jest niewybaczalna i jesteśmy winni przyszłym pokoleniom szybkie wypełnienie tych luk w wiedzy – podkreśla profesor z Uniwersytetu Yale.

Usługi rekrutacyjne – kiedy warto skorzystać?

Kompletowanie personelu pracowniczego to trudny i złożony proces, a przez to bardzo czaso- i pracochłonny. Dlatego na polskim rynku pojawia się coraz więcej agencji HR, firm specjalizujących się w profesjonalnych usługach rekrutacyjnych, których zadaniem jest wesprzeć nas w tym procesie. Dzięki nim mamy o wiele większą szansę na nawiązanie współpracy z najlepszymi specjalistami w swoim fachu.

Jakie usługi rekrutacyjne oferują agencje HR?

Zakres usług rekrutacyjnych świadczonych przez agencje HR jest bardzo szeroki, ale można je dobierać w sposób indywidualny, w zależności od potrzeb. Większość standardowych procesów rekrutacji obejmuje takie działania jak:

  • diagnoza potrzeb personalnych (zdefiniowanie wymogów określonego stanowiska pracy i profilu poszukiwanego pracownika);
  • przygotowanie i skierowanie na rynek odpowiednio przygotowanej oferty pracy;
  • selekcja nadesłanych zgłoszeń (weryfikacja informacji zawartych w CV, sprawdzanie referencji);
  • organizacja i koordynacja rozmów kwalifikacyjnych;
  • ewaluacja kompetencji i rekomendacja wybranych kandydatów.

Niekiedy agencje HR jak saleshr.pl oferują też wyszukiwanie i pozyskiwanie specjalistów nieobecnych na rynku osób aktywnie poszukujących pracy. Takie usługi rekrutacyjne określa się mianem direct search i executive search Najczęściej znajdują one zastosowanie w niszowych branżach oraz w przypadku werbowania pracowników na stanowiska kierownicze.

Kiedy warto nawiązać współpracę z agencją HR?

Usługi rekrutacyjne świadczone przez profesjonalną agencję HR to rozwiązanie, o którym warto pomyśleć przede wszystkim wtedy, gdy zakładamy nową firmę lub chcemy rozwinąć już istniejącą – w obu przypadkach będziemy potrzebowali zespołu wysoko wyspecjalizowanych, zaangażowanych pracowników, którzy pomogą nam zrealizować nasze biznesowe plany i założenia. Współpraca z agencją HR to dobry pomysł także wtedy, gdy z jakiegoś powodu straciliśmy jednego z pracowników i musimy na jego miejsce pilnie znaleźć nowego, równie lub nawet bardziej kompetentnego. Eksperci chętnie nam w tym pomogą. Dzięki nim proces rekrutacji przebiegnie szybko i sprawnie przy minimum zaangażowania z naszej strony.

Deklaracja podatkowa CIT-8. Kto powinien ją wypełnić i co warto o niej wiedzieć?

Zeznanie podatkowe dotyczy wszystkich osób uzyskujących przychody. Z myślą o osobach prawnych powstał formularz CIT-8. Kto powinien rozliczać się na podstawie tego formularza? Kiedy upływa termin złożenia zeznania podatkowego CIT-8?

Deklaracja CIT-8 za ubiegły rok podatkowy. Kto powinien ją wypełnić?

CIT 8Druk CIT 8 za ubiegły rok podatkowy wypełniają między innymi organizacje pozarządowe, jak również spółki z o.o., spółki komandytowe i akcyjno-komandytowe. Zeznanie podatkowe na formularzu CIT 8 dla celów podatku dochodowego od osób prawnych obejmuje przychody i koszty w rozumieniu przepisów podatkowych. Na podstawie artykułu 12 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych zachodzi konieczność zadeklarowania przychodów podatkowych, wchodzących w zakres katalogu otwartego. Przepisy mówią, że przychodami z działalności gospodarczej są również należne kwoty, niekoniecznie faktycznie otrzymane (zasada memoriałowa). Przychód należny powstaje w momencie wykonania usługi czy wydania towaru, zbycia prawa majątkowego, lecz nie później niż data wystawienia faktury lub uregulowania należności. Momentem powstania przychodu jest ostatni dzień okresu rozliczeniowego. Ma to zastosowanie na przykład w przypadku biur rachunkowych czy prawnych, świadczących zakres usług w danym okresie rozliczeniowym.

Jak wypełnić zeznanie CIT-8? Formularz elektroniczny to najwygodniejszy sposób

CIT-8 należy podpisać podpisem kwalifikowanym. Wypełnia się go wyłącznie drogą elektroniczną. Najwygodniejszy jest do tego celu interaktywny formularz. Warto uprzednio zapoznać się z informacjami dotyczącymi jego wypełniania, który można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Wypełnianie formularza CIT 8 w 2021 najlepiej zacząć od wpisania roku podatkowego. Zeznanie składa się zawsze za rok ubiegły, zatem należy wpisać datę 2020. Jeżeli chodzi o datę dzienną, w większości przypadków pokrywa się ona z pierwszym i ostatnim dniem ubiegłego roku kalendarzowego. Podawane są one także w zeznaniu finansowym. Następnym polem do uzupełnienia jest numer NIP organizacji. W części A wskazuje się miejsce i cel złożenia zeznania. Adres urzędu skarbowego powinien być zgodny z rejonem, do którego należy ostatnia siedziba organizacji. System przypisze adres do danego urzędu skarbowego, co stanowi spore ułatwienie dla podatnika. W interaktywnym formularzu należy zaznaczyć również, czy celem złożenia formularza jest złożenie zeznania podatkowego, czy też korekta już raz złożonej deklaracji podatkowej. Zaznacza się tego, wpisując w wybrane pole znak krzyżyka. W części C formularza CIT-8 online należy wskazać informacje na temat liczby załączników. Mogą to być: załącznik CIT-8/0 lub CIT-D. Załącznik CIT-8/0 wypełnia się w momencie, gdy organizacja uzyskuje dochody, które są zwolnione z podatku. Z kolei załącznik CIT-D znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy organizacja otrzymała w ubiegłym roku podatkowym jakiekolwiek darowizny. W części L podatnik musi wskazać odpowiedni dla niego rok podatkowy. Czy pokrywa się on z rokiem kalendarzowym? Odpowiedź „tak” lub „nie” w punkcie 300. Będzie dla urzędu skarbowego wystarczająca.

Kiedy upływa termin składania zeznania rocznego na formularzu CIT-8?

Termin składania formularza CIT-8 do urzędu skarbowego upływa do końca trzeciego miesiąca roku podatkowego występującego po roku, którego dotyczy zeznanie. W przypadku większości podatników, u których rok podatkowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym, będzie to zatem 31 marca 2021.

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia 29.03 – 2.04.2020

Wyczerpało się paliwo do wzrostu ryzykownych aktywów oparte o oczekiwania przyspieszenia ożywienia dzięki postępowi szczepień i fiskalno-monetarnej pomocy. Rosnąca liczba zachorowań i zaostrzenie restrykcji w Europie wywołało świeżą falę awersji do ryzyka. Na rynkach szukanie nowego punktu równowagi potrwa do czasu aż negatywne informacje przestaną przysłaniać generalnie wciąż pozytywny obraz globalnej gospodarki. Na zawirowaniach wygrywa dolar, a dane z USA w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej mu nie zaszkodzą.

Wydarzenia tygodnia: NFP, nastroje konsumentów, ISM z USA, CPI z Eurolandu, PMI/CPI z Polski, bilans handlowy/sprzedaż z Australii, PKB z Kanady

USA

W USA marcowy raport z rynku pracy (pt) powinien wskazać silne odbicie zatrudnienia, odzwierciedlając otwieranie gospodarki. Regionalne indeksy koniunktury oraz najniższa od roku liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych sugerują start procesu szybkiej poprawy warunków na rynku pracy. Indeks nastrojów konsumentów (wt) również powinien pokazać dobry wynik, kiedy Amerykanie odzyskują pracę i otrzymują wsparcie fiskalne. Kolejny odczyt ISM dla przemysłu powyżej 60 pkt (czw) podkreśli szybkie tempo ekspansji sektora. Razem dane mogą napędzać umocnienie USD.

Strefa euro

Inflacja konsumencka z Niemiec (wt) i Eurolandu (śr) są jedynymi istotnymi publikacjami z bloku. Wzrost cen energii i efekty bazy implikują wyraźne przyspieszenie inflacji. Poza tym finalny odczyt PMI dla przemysłu (czw) prawdopodobnie potwierdzi silne tempo aktywności. Świeże dane z Hiszpanii i Włoch powinny wpisywać się w ten schemat, choć uwagę zwracają nasilające się zakłócenia dostaw, co może osłabiać przyszłą produkcję i generować podwyższoną presję inflacyjną. W efekcie wysokie wartości PMI nie w całości są pozytywne. Dla EUR dane będą drugorzędne z większą uwagą na sytuację zdrowotną w Europie i podleganie pod nastroje wokół USD.

Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii ostatnia rewizja PKB za IV kw. zostanie uzupełniona jedynie o dynamiki komponentów, ale dane nie będą miały wpływu na funta. GBP ma się relatywnie dobrze w przestrzeni G10, gdyż inwestorzy pozytywnie oceniają wysokie tempo szczepień w Wielkiej Brytanii. Mimo to przy tendencjach do redukcji pozycji nawet GBP nie obroni się przez ucieczką w kierunku USD.

Polska

Kalendarz z Polski zawiera CPI (śr) i PMI dla przemysłu (czw). Po spowolnieniu w lutym do 2,4 proc. inflacja ponownie zacznie odbijać w kierunku 3 proc., głównie z pomocą wyższych cen paliw. Lepsze nastroje w przemyśle idą za szybszym wzrostem aktywności w Europie Zachodniej. Dobre dane nie odmienią jednak pesymistycznego klimatu wokół złotego, gdzie warunki dyktują obawy o skutki trzeciej fali zachorowań i niepewność o wyrok SN ws. kredytów frankowych.

Australia

Kilka intersujących odczytów napłynie z Australii w tym pozytywne sygnały z rynku nieruchomości (śr), bilans handlowy (czw) i sprzedaż detaliczna (czw). Dane powinny podkreślić solidne fundamenty AUD, ale w nadchodzących dniach może to nie wystarczyć, by przerwać spiralę ucieczki od ryzykownych walut surowcowych.

Kanada

W Kanadzie styczniowy PKB (śr) będzie obciążony wpływem lockdownu, ale dla rynku jest to już stara wiadomość z większą uwagą na ponowne otwieranie gospodarki, gdzie lepsze perspektywy skłaniają Bank Kanady do redukcji QE. CAD radzi sobie relatywnie lepiej na tle np. walut z Antypodów i ma przestrzeń do szybszego odreagowania ostatniej słabości, o ile zawirowania na rynku ropy nie będą wywierać większej presji.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

PGE sprzedała Skarbowi Państwa udziały w spółce PGE EJ 1

Po kilku miesiącach negocjacji PGE wraz z pozostałymi wspólnikami podpisała umowę sprzedaży udziałów w spółce PGE EJ 1. Skarb Państwa zapłaci za wszystkie udziały w spółce ok. 531 mln zł, z czego PGE za swoje udziały otrzyma kwotę blisko 372 mln zł.

Nabycie przez Skarb Państwa 100 proc. udziałów w PGE EJ 1 jest elementem przygotowania do realizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, przyjętego przez Radę Ministrów 2 października 2020 r. Rezultaty działań prowadzonych przez Spółkę będą niezbędnym wkładem do dokumentacji, która umożliwi Rządowi podjęcie wiążącej decyzji dotyczącej wyboru technologii i partnera do budowy elektrowni jądrowych w Polsce – stwierdził Piotr Naimski, Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej, podpisujący umowę w imieniu Skarbu Państwa.

Umowa sprzedaży została podpisana przez wszystkie podmioty posiadające udziały w spółce PGE EJ 1. PGE posiadała 70 proc. udziałów w PGE EJ 1, a  Enea, KGHM Polska Miedź oraz TAURON Polska Energia  po 10 proc. udziałów w spółce. Cena za wszystkie udziały w PGE EJ 1 wyniosła 531,36 mln zł, z czego na PGE przypada 371,95 mln zł.

Dzisiejsza umowa sprzedaży udziałów w PGE EJ 1 kończy etap zaangażowania PGE oraz pozostałych wspólników w projekt budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. W drugiej połowie 2021 roku PGE EJ 1 zakończy prace nad Raportem o odziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko oraz Raportem Lokalizacyjnym, które są podstawą do uzyskania decyzji środowiskowej i lokalizacyjnej. To dobry moment na przejęcie projektu przez Skarb Państwa – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy EnergetycznejRząd nada inwestycji odpowiedni priorytet, a dzięki posiadanym zasobom i możliwościom dokona wyboru najlepszego partnera, lokalizacji  i technologii dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Negocjacje dotyczące sprzedaży udziałów w PGE EJ 1 na rzecz Skarbu Państwa rozpoczęły się w październiku 2020 r. od podpisania listu intencyjnego przez Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotra Naimskiego – w imieniu Skarbu Państwa reprezentowanego przez Prezesa Rady Ministrów – oraz przedstawicieli wszystkich podmiotów posiadających udziały w spółce PGE EJ 1.

Spółka PGE EJ 1 jest odpowiedzialna za przygotowanie i realizację inwestycji polegającej na budowie i eksploatacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Aktualnie działalność spółki PGE EJ 1 koncentruje się na opracowaniu Raportu o odziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (Raport OOŚ) oraz Raportu Lokalizacyjnego. Jednocześnie kontynuowane są badania lokalizacyjne i środowiskowe w dwóch wariantach lokalizacyjnych „Lubiatowo-Kopalino” (gmina Choczewo) oraz „Żarnowiec” (gmina Krokowa i Gniewino).

Czy założenia projektu fundacji rodzinnej pomogą zwiększyć odsetek przetrwania rodzimych biznesów?

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Biznesu Rodzinnego wynika, że aż 36% firm w Polsce jest wyraźnie rodzinnych i świadomych własnej tożsamości. Generują one 18% PKB. Sukcesję w przeciągu najbliższych pięciu lat planuje 57% z nich. Tylko 30% polskich firm rodzinnych potrafi przejść z sukcesem do drugiego pokolenia.  Nieodpowiednio przeprowadzone i źle przygotowane procesy mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla rodzimego biznesu, ale także dla naszej gospodarki. Czy projekt fundacji rodzinnej pomoże firmom rodzinnym w przetrwaniu? Czy zabezpieczenie majątku rodzin biznesowych, który zakłada projekt ustawy, będzie wystarczający?

Na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego właśnie opublikowano założenia projektu ustawy o fundacji rodzinnej. Celem ustawy jest wprowadzenie nowego podmiotu dla właścicieli firm – fundacji rodzinnej.  Będą one ważnym elementem sukcesji dla wielu rodzin biznesowych. Wprowadzenie takiego rozwiązania to przede wszystkim element zapobiegający rozproszeniu biznesu w kolejnych pokoleniach i działanie na rzecz długowieczności, wielopokoleniowości firm rodzinnych. Oznacza to, że kontrolę nad fundacją i jej majątkiem nestor może przekazać niezliczonym pokoleniom rodziny, utrwalając w ten sposób wyznawane przez siebie wartości, zapewniając kontynuację działalność biznesową i budowanie marki i nazwiska jeszcze długo po zakończeniu życia pokolenia założycieli.

Temat ten budzi wiele emocji i nadziei, gdyż wielu nestorów polskiego biznesu upatruje w fundacji rodzinnej rozwiązania swoich osobistych dylematów związanych z przekazaniem firmy następnym pokoleniom, takich jak brak dziedzica, rodzina wielodzietna czy zachowania destrukcyjne wśród członków rodziny. Dlaczego z fundacją wiążą się takie oczekiwania? Projektowany podmiot ma umożliwić wskazanym przez fundatora beneficjentom czerpanie z niego korzyści. Dlatego warto już teraz zacząć przygotowania do założenia fundacji i podjąć pierwsze kroki w tym celu.

Projekt fundacji rodzinnej pomoże firmom rodzinnym w przetrwaniu. Jednakże założenie fundacji wciąż nie rozwiązuje problemu sukcesji i przeniesienia firmy rodzinnej w długowieczność. Aby rodzinny biznes przetrwał, potrzebne jest szersze spojrzenie poza obszar własności. Dlatego tak ważne jest, by stwarzać jak najlepsze szanse, by przedsiębiorstwa te budowały swą wielopokoleniowość w oparciu o dobre procesy sukcesyjne. Przekazanie własności często jest niewystarczające. Transfer unikalnej wiedzy i wartości, władzy oraz wspólnej wizji może być kluczowym czynnikiem zachowania zbudowanej przez pierwsze pokolenie przewagi konkurencyjnej. Dla firm jest to ważne z punktu widzenia profesjonalizacji i ciągłego rozwoju, a dla rodzin biznesowych – w kontekście budowania kapitału.

Nieodpowiednio przeprowadzona pierwsza fala procesów sukcesyjnych w Polsce to zagrożenie dla polskiej gospodarki. „Najważniejszym wyzwaniem stojącym przed firmami, które często prowadzą działalność od ponad 30 lat, jest przekazanie odpowiedzialności za zarządzanie firmą kolejnej generacji. Dobrze przeprowadzona sukcesja to także stabilna i bezpieczna firma, a w skali kraju: lepsza gospodarka, miejsce zatrudnienia, kapitał społeczny” – zaznacza dr Adrianna Lewandowska, Prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Co to oznacza dla chcących przekazać dorobek życia kolejnemu pokoleniu? Aby dobrze przygotować się do założenia fundacji rodzinnej, przygotowania należy zacząć już dziś. Poza zabezpieczeniem własności, którą z założenia ma chronić ustawa, ważne są także inne aspekty. To konieczność opracowania kompleksowego, holistycznego rozwiązania. Należy do nich rozmowa w rodzinie i przygotowanie właściwych założeń sukcesyjnych. Dobrą praktyką jest wdrożenie Konstytucji firmy rodzinnej, która później może mieć swoje oparcie w statucie fundacji oraz być pierwszym krokiem w drodze ku długowieczności i wielopokoleniowości firm.

Euro rekordowo drogie. Złoty najsłabszy od ponad dekady

Rozwój sytuacji pandemicznej ma w tej chwili bardzo wymierny wpływ na kursy walut. Widmo lockdownu cały czas straszy inwestorów, którzy czują się pewniej przenosząc środki za ocean.

Mniej bezrobotnych w USA

Wczorajsze dane na temat zasiłków dla bezrobotnych w USA okazały się najniższe od wielu miesięcy. Wreszcie udało się przebić poziom 700 tysięcy wniosków tygodniowo. W czasach przed pandemią było to co prawda trzykrotnie mniej, ale od tego czasu wiele się zmieniło. Wskaźnik ten jednak w miarę stabilnie wraca w stronę starej normy. Przekłada się to zresztą na stopę bezrobocia, która po gwałtownych wzrostach na początku pandemii również stopniowo maleje. Rynki przyjęły te dane korzystnie, a dolar jest najsilniejszy względem euro od pierwszej połowy listopada i zamieszania podczas wyborów w USA.

Złoty najsłabszy od ponad dekady

Wczoraj w ciągu dnia euro podskoczyło do niemal 4,65 zł, przebijając tym samym maksima z 2020 roku. Był to najwyższy poziom od kryzysu z 2008 roku. Co powoduje taką słabość polskiej waluty? Zarówno Polska jak i ogólnie Europa nie radzą sobie najlepiej z pandemią. Opóźnienia programu szczepień powodują, że liczba zakażeń rośnie, a to z kolei powoduje kolejne lockdowny. To właśnie strach przed zamykaniem gospodarki powoduje, że inwestorzy znacznie przychylniej patrzą na możliwości inwestycji po drugiej stronie oceanu.

Szczyt Unii Europejskiej

Sytuacja epidemiczna i opóźnienia programu szczepień są na tyle poważne, że doszło właśnie do organizacji nadzwyczajnego szczytu unijnego poświęconego temu tematowi. Co ciekawe w dalszym ciągu podtrzymywany jest cel zaszczepienia do końca lata 70% dorosłej populacji Unii Europejskiej. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wskazuje na opóźnienia spowodowane przez niezrealizowanie w terminie całości dostaw przez producentów.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
15:00 – USA – Raport Uniwersytetu Michigan.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Długoterminowa prognoza kursu złotego

Po dość krótkim okresie aprecjacji złotego na przełomie lat 2020 i 2021 polska waluta ponownie znalazła się pod presją. W czwartek kurs EUR/PLN znalazł się na najwyższym poziomie od 2009 roku. Niewykluczone, że obecny marazm jeszcze potrwa, jednak liczymy, że przed końcem roku złoty powróci do poziomów zbliżonych do tych, które znamy z okresu sprzed pandemii, ok. 4,30.

Osłabienie złotego powinno mieć charakter tymczasowy

Od końca lutego br. na złotego niekorzystnie oddziaływały czynniki globalne, regionalne, jak i krajowe.

Na przełomie lutego i marca presję na waluty emerging markets wywarły rosnące rentowności obligacji w USA. Podobnie jak inne kluczowe waluty regionu, poddał się jej również złoty. Szczególnie niekorzystne były kilkakrotne silne, jednodniowe ruchy, które wywołały popłoch na rynku.

Ponadto, w podobnym czasie zaczęła się wyraźnie zarysowywać różnica między UE a innymi kluczowymi gospodarkami (USA, Wielką Brytanią). Powolny postęp w zakresie szczepień i utrzymujące się silne obostrzenia w krajach UE istotnie kontrastowały i nadal kontrastują ze znaczną poprawą notowaną w Stanach Zjednoczonych. Obecnie w krajach strefy euro, gdzie obserwujemy początek trzeciej fali zakażeń, obostrzenia są przywracane, podczas gdy USA, po wyszczepieniu znacznej części grupy osób najbardziej narażonych na ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, w coraz większym stopniu je łagodzą.

Jest to jeden z kluczowych elementów sprawiających, że w tym samym czasie oczekiwania względem ożywienia gospodarczego w USA wzrosły, podczas gdy w strefie euro pozostały niemal niezmienione lub spadły. Za przykład w tym kontekście może służyć porównanie aktualizacji prognoz banków centralnych – EBC i Fedu. Pierwszy z nich w marcu zrewidował prognozy PKB na 2021 rok, oczekując wzrostu rzędu 4% wobec 3,9% w grudniu. Z kolei marcowa projekcja Rezerwy Federalnej zakłada wzrost gospodarki USA w 2021 roku o 6,5% wobec 4,2% w grudniu.

W okolicach połowy lutego zaczęto notować pogorszenie sytuacji epidemicznej w krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polsce. Jest ona jednym z krajów, w których sytuacja na tym froncie nadal pogarsza się, co powoduje nałożenie nowych obostrzeń i tym samym oddala perspektywę powrotu do normalności.

Powyższe kwestie uznajemy za najistotniejsze w kontekście ostatniego osłabienia złotego, który już wcześniej znajdował się na wyjątkowo niskich poziomach w związku z niespodziewanymi interwencjami ze strony Narodowego Banku Polskiego pod koniec 2020 roku.

Jednak większość czynników, które w ostatnim czasie negatywnie oddziaływały na złotego, uznajemy za tymczasowe. Tempo wzrostu rentowności amerykańskich obligacji od początku tego roku było niezwykle wysokie i wspierane w istotnej części przez bodźce, które w znacznej mierze są już zawarte w cenach (m.in. pakiet fiskalny Bidena). Reakcja rynku na ów wzrost na przełomie lutego i marca była silna, aczkolwiek wygląda na to, że po kilku tygodniach aktywa stały się nań mniej wrażliwe. Nie zakładamy, że trend w zakresie rentowności ulegnie zmianie, niemniej nie spodziewamy się tak wysokiego tempa ich wzrostu jak wcześniej. Nie oczekujemy także, że w przyszłości rynek będzie reagował na nie równie silnie.

Równocześnie spodziewamy się, że sytuacja epidemiczna w Europie, po tymczasowym pogorszeniu, również ulegnie poprawie. Wsparciem dla tego scenariusza jest oczekiwane silne przyspieszenie tempa szczepień w drugim i trzecim kwartale. Analogiczne oczekiwania mamy względem sytuacji epidemicznej w Polsce: obecnie sytuacja jest niezwykle trudna, niemniej trudno zakładać, że trwające pogorszenie będzie permanentne. Biorąc pod uwagę, że sytuacja w regionie Europy Środkowo-Wschodniej zaczęła wykładniczo pogarszać się szybciej niż w kluczowych krajach strefy euro, poprawa również powinna być szybsza. Obecnie już widać ją w krajach takich jak Czechy czy Słowacja.

Rewidujemy krótkoterminową prognozę dla kursu EUR/PLN w górę. Nie widzimy potencjału do dalszego silnego osłabienia złotego. Równocześnie nie wykluczamy, że marazm i pozostawanie polskiej waluty w okolicy obecnych poziomów może trwać nawet tygodniami. Im dłużej kurs EUR/PLN będzie utrzymywał się na tak wysokich poziomach, tym bardziej w naszej ocenie prawdopodobny staje się jednak scenariusz skokowej aprecjacji waluty. Nie byłoby to nic specjalnie odbiegającego od normy, jeśli za normę uznać sytuację z roku poprzedniego, w którym kilkakrotnie obserwowaliśmy takie epizody.

  EUR/PLN USD/PLN
Q2-2021 4,45 3,62
Q3-2021 4,35 3,51
E-2021 4,30 3,44
Q1-2022 4,27 3,42
E-2022 4,20 3,31

Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk – analitycy Ebury

Rosną koszty utrzymania mieszkań

Koszty związane z utrzymaniem mieszkania są jednymi z najwyższych kosztów ponoszonych przez przeciętnego Kowalskiego. Niestety, z roku na rok utrzymanie mieszkania coraz mocniej obciąża domowy budżet i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach wszyscy musimy liczyć się z kolejnymi podwyżkami w tym aspekcie.

W ciągu 12 miesięcy koszty utrzymania mieszkania statystycznej trzyosobowej rodziny wzrosły o około 60 złotych miesięcznie, co w skali całego roku daje kwotę niemal 7000 zł. Na tak znaczny wzrost kosztów składa się kilka elementów. Po pierwsze wyższe opłaty za wywóz śmieci, w tym aspekcie rząd nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i planuje nie tylko wprowadzenie nowych zasad segregacji, ale też wyższe opłaty lub nowe metody wyliczania stawek.  Ceny wywozu śmieci w 2019 roku wzrosły o 31,3 proc., a w 2020 o aż 53,6 proc., a to wcale nie koniec. Poszczególne samorządy chcą wprowadzać lokalne zasady wyliczania opłat.  Właśnie wprowadzane są kolejne podwyżki i to niemałe. Od stycznia ruszyły w Poznaniu, Kielcach, Opolu, Rybniku, Częstochowie, Szczecinie, Mysłowicach, Nowej Soli, Zielonej Górze, Słupsku i w wielu innych miejscowościach. Od lutego – w Łodzi, a już za chwilę, bo od kwietnia – w Warszawie.

Kolejnym elementem składającym się na rosnące koszty utrzymania mieszkania są ceny prądu. Na koniec 2020 roku za prąd musieliśmy płacić o prawie 12% więcej niż przed rokiem. Problem w tym, że tegoroczne podwyżki nie będą ostatnimi. W 2021 roku jeszcze więcej zapłacimy za energię elektryczną. W sumie można się spodziewać, że podwyżka dla przeciętnego gospodarstwa domowego wyniesie kilkanaście procent. Rząd zapowiadał rekompensatę za podwyżki dla indywidualnych odbiorców, jednak w ostatnim czasie wycofano się z tych deklaracji, więc 100% kosztów podwyżki poniosą końcowi odbiorcy.

Trzecia grupa powodów wyższych kosztów utrzymania mieszkań to wzrost podatków. Większość gmin zaktualizowała stawki podatku od nieruchomości do maksymalnych dopuszczalnych, a te w 2021 roku będą o 3,9 % wyższe niż w roku poprzednim. Jednocześnie zmienią się przepisy dotyczące mającego przeciwdziałać suszom podatku od deszczówki. Płacić go będą również właściciele działek o powierzchni od 600 m kw., których ponad połowa powierzchni jest zabudowana.

Jeśli rząd spełni obietnice i w 2024 roku minimalna płaca wyniesie 4 tys. złotych, dalsze podwyżki czynszów z powodu wyższych wynagrodzeń obsługi budynku będą nieuniknione. Już teraz właściciel 50-cio metrowego mieszkania płaci o ok. 89 zł więcej niż przed rokiem. Wspólnoty osiedlowe chcąc optymalizować koszty, próbują w rozmaity sposób zniwelować wydatki. Szczególnie małe wspólnoty mieszkaniowe decydują się na rezygnację z ochrony. Tylko w tym roku koszty ochrony zwiększyły się o ponad 15%. Jak wynika z naszych obserwacji barierą utrzymywania ochrony na osiedlach jest opłata w wysokości ok. 100 złotych od lokalu. Jeśli zbliżamy się do tej kwoty, rośnie liczba mieszkańców, którzy opowiadają się za rezygnacją z usług firmy ochroniarskiej, a wspólnoty muszą taką decyzje respektować. Dodatkowo, może okazać się, że firmy ochroniarskie, które współpracują głównie z małymi osiedlami będą musiały ograniczyć swój personel. Może się więc okazać, że dużo wyższa w stosunku do obecnej płaca minimalna przyczyni się do wzrostu bezrobocia.

Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus

Bardzo dobre nastroje w niemieckim przemyśle

Mijający tydzień nie obfitował zbyt wiele kluczowych danych makroekonomicznych. Z opublikowanych danych najbardziej pozytywnie zaskoczyły wstępne wyniki wskaźnika PMI w niemieckim przemyśle, który wzrósł do poziomu 66,6 pkt. Biorąc pod uwagę, że każda wartość powyżej 50 punktów jest postrzegana jako oznaka przyszłej ekspansji, można oczekiwać, że niemiecki przemysł planuje solidny wzrost po ustąpieniu koronakryzysu. To również dobra wiadomość dla europejskiego, jak również polskiego sektora produkcyjnego. Jednak można się spodziewać, że bardziej znaczący wzrost prawdopodobnie nastąpi dopiero w drugiej połowie tego roku.

Ukazały się także wyniki lutowej stopy bezrobocia w Polsce. Według tych danych, udział bezrobotnych w Polsce pozostał na niezmienionym poziomie 6,5%. Można to uznać za pozytywny wynik, biorąc pod uwagę sytuację związaną z pandemią oraz fakt, że bezrobocie w Polsce tradycyjnie rośnie w pierwszym kwartale.

W tym tygodniu złoty dalej słabł i w piątek rano oscylował na poziomie 4,63 PLN/EUR. Eurodolar spadł do poziomu 1,178 USD/EUR.

Nadal trwa więc osłabienie polskiej waluty, które rozpoczęło się w drugiej połowie lutego. Prawdopodobnie wynika ono głównie z utrzymującej się nerwowości na rynkach finansowych oraz nieuchronnej interwencji NBP w przypadku spadku kursu poniżej 4,5.

Marta Pavlik, analityczka instytucji płatniczej AKCENTA