Hybrydy dominują na rynku aut na prąd. Corolla Hybrid liderem

0

Polski rynek zelektryfikowanych samochodów zupełnie nie przypomina już tego sprzed kilku lat. W tym roku wybór hybryd i samochodów elektrycznych obejmuje ponad 130 modeli z wszystkich segmentów. Jednak nadal najchętniej wybieranym rodzajem napędu z silnikiem elektrycznym jest pełna hybryda, a dominującym producentem – Toyota. W rankingu najczęściej rejestrowanych zelektryfikowanych samochodów Instytutu SAMAR pierwsze miejsce zajmuje Corolla Hybrid. 

Najpopularniejsze samochody z alternatywnym napędem

Instytut SAMAR opracował dane o rejestracjach zelektryfikowanych samochodów w Polsce od stycznia do czerwca 2020 roku. Liderem rynku hybryd i aut elektrycznych jest Toyota Corolla Hybrid. W pierwszej połowie 2020 roku zarejestrowano 4 422 egzemplarze tego auta. Na podium znalazły się także dwa kolejne modele Toyoty – C-HR Hybrid z wynikiem 2 593 auta i RAV4 Hybrid z 2 479 rejestracjami. Czwarte miejsce zajął model Volvo XC60 z napędem mild hybrid (1 172 egz.). Piąta jest kolejna Toyota – sedan Camry Hybrid z wynikiem 1 098 aut.

W pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze Mazda CX-30 (914 aut), Toyota Yaris (761 aut), Audi A6 (741 aut), Ford Puma (694 aut) oraz Audi A4 (675 aut). W tym gronie tylko Yaris ma pełny napęd hybrydowy, zaś pozostałe to miękkie hybrydy.

Najchętniej kupowany samochód elektryczny – Nissan Leaf – znalazł się dopiero na 29. miejscu z wynikiem 197 egzemplarzy, zaś tuż za nim na 30. pozycji figuruje najpopularniejsza hybryda plug-in, czyli Skoda Superb, którą wybrało 195 osób.

26 500 rejestracji zelektryfikowanych aut w pierwszej połowie 2020 roku

Rynek hybryd w Polsce gwałtownie się rozwija, o czym świadczy wybór aż 111 modeli 24 marek, po które sięgnęli klienci w tym roku. Toyota jest nadal zdecydowanym liderem, a jej udział w rynku hybryd liczonych łącznie wynosi niemal 45%. Nie jest to jednak pełny obraz sytuacji, gdyż pod ogólną nazwą hybryd kryją się trzy zupełnie różne technologie – pełne hybrydy, miękkie hybrydy oraz hybrydy plug-in.

Jak wynika z zestawienia opracowanego przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w pierwszym półroczu 2020 roku polscy nabywcy zarejestrowali 26 419 zelektryfikowanych samochodów. Największą popularnością cieszyły się pełne hybrydy (HEV), których liczba rejestracji wyniosła 13 666 egzemplarzy. Drugim typem alternatywnego napędu, po który sięgano najczęściej, jest miękka hybryda (MHEV, 10 316 aut), trzecim hybryda plug-in (PHEV, 1307 aut), zaś czwartym auto elektryczne na baterie (BEV, 1130 egz.).

Pełne hybrydy – ranking marek

Toyota jest najpopularniejszą marką na rynku pełnych hybryd, a jej udział w nim wynosi 83,1% po zarejestrowaniu 11 360 takich samochodów. Drugie miejsce zajmuje marka Lexus z 9,2-procentowym udziałem (1260 egz.), zaś trzecie Kia z 2,2-procentowym udziałem (dokładnie 300 egz.). Na kolejnych miejscach znalazły się Honda (1,9%, 258 egz.), Subaru (1,6%, 214 aut), Hyundai (1,1%, 145 aut), Ford (0,7%, 99 aut) oraz Infiniti (0,2%, 30 aut).

Pełny napęd hybrydowy został wprowadzony na rynek 23 lata temu przez Toyotę i do dziś doczekał się czterech generacji. Samochody te ładują baterię trakcyjną podczas zwalniania i hamowania i są zdolne do poruszania się na samym silniku elektrycznym – ta możliwość wykorzystywana jest tym częściej, im więcej energii samochód odzyskuje. W miejskich warunkach czas jazdy przy wyłączonym silniku spalinowym może sięgać nawet 80% całkowitego czasu przejazdu. Pełnych hybryd nie ładuje się z zewnętrznego źródła, a mimo to oszczędności paliwa sięgają kilku litrów.

Top 10 najpopularniejszych modeli z pełnym napędem hybrydowym

Toyota        Corolla            4422

Toyota        C-HR              2593

Toyota        RAV4             2479

Toyota        Camry             1098

Toyota        Yaris               761

Lexus         CT                   365

Kia             Niro                299

Lexus         NX                  279

Lexus         ES                   231

Honda        CR-V              222

Źródło: IBRM SAMAR

Miękkie hybrydy

Na rynku miękkich hybryd najwięcej egzemplarzy zarejestrowała marka Audi (3357 aut, 32,5%). Drugie miejsce zajęła Mazda (1486 aut), trzecie Mercedes (1222 auta), a kolejne Suzuki (1106 aut) i Ford (838 aut). W pierwszej dziesiątce znalazły się także Land Rover (471 aut), Volvo (371 aut), BMW (97 aut), Volkswagen (92 auta) i (Fiat 75 aut).

Miękkie hybrydy również nie są ładowane z zewnętrznej sieci, a prąd do zasilania silnika elektrycznego jest generowany podczas hamowania rekuperacyjnego. Podstawowa różnica względem pełnych hybryd polega na tym, że nie są zdolne poruszać się w bezemsyjnym trybie elektrycznym. Ten rodzaj hybryd powstaje przez dodanie niewielkiej instalacji elektrycznej (najczęściej 48 Volt) do standardowego napędu spalinowego. Pozwala zaoszczędzić kilka procent paliwa.

Top 10 najpopularniejszych modeli z miękkim napędem hybrydowym

Volvo         XC60              1172

Mazda        CX-30             914

Audi           A6                   741

Ford           Puma               694

Audi           A4                   675

Audi           Q3                   596

Mazda        3                      551

Suzuki        Swift               473

Audi           Q7                   438

Suzuki        Vitara              385

Źródło: IBRM SAMAR

Hybrydy plug-in

Najwięcej samochodów z napędem PHEV w pierwszej połowie tego roku zarejestrowała marka BMW. Dokładnie 300 samochodów stanowi 23% wszystkich PHEV zarejestrowanych w tym okresie. Na drugim miejscu znalazła się Skoda z wynikiem 195 aut, na trzecim Volvo (181 aut), na czwartym Peugeot (142 auta), zaś na piątym Porsche (105 aut). Na pierwszą dziesiątkę składają się również marki Kia (78 aut), Mini (72 auta), Opel (69 aut), Ford (63 auta) oraz Mitsubishi (46 aut).

Hybrydy plug-in łączą świat samochodów spalinowych i elektrycznych dzięki funkcji ładowania baterii trakcyjnych z sieci, która pozwala im pokonywać kilkadziesiąt kilometrów na samym prądzie, bez emisji spalin. Po wyczerpaniu tej energii większość modeli staje się standardowymi autami spalinowymi. Zatem zużycie paliwa zależy od tego, jak długie dzienne dystanse pokonuje dany kierowca i jak często ładuje baterię.

Top 10 najpopularniejszych hybryd plug-in

Skoda         Superb            195

BMW         5                      117

Peugeot      3008                84

Mini            Countryman    72

BMW         3                      70

Opel           Grandland X  69

Volvo         XC60              63

BMW         X5                   62

Volvo         XC90              62

Ford           Kuga               61

Źródło: IBRM SAMAR

Samochody elektryczne

Samochody w pełni elektryczne (BEV) to najsłabiej reprezentowany w Polsce segment zelektryfikowanych aut. Najwięcej rejestracji samochodów z tym napędem (200 egz.) zanotował Nissan, głównie za sprawą Leafa. Japońska marka odpowiada za 17,7% elektrycznych samochodów zarejestrowanych od stycznia do czerwca tego roku. Druga jest Skoda (173 egz.), a trzecie BMW (96 egz.). Na czwartym miejscu znalazło się Renault (91 aut), zaś na piątym Tesla (88 egz.). Kolejne pozycje zajmują Opel (81 aut), Peugeot (68 aut), Kia (58 aut), Audi (45 aut) oraz Hyundai (44 auta). Jak widać, lista ta w znacznej mierze pokrywa się z rankingiem najczęściej wybieranych modeli elektrycznych. Wynika to z tego, że wiele marek ma w swojej ofercie jeden samochód elektryczny lub ewentualnie dwa, z których jeden jest wyraźne bardziej popularny.

Top 10 najpopularniejszych samochodów elektrycznych BEV

Nissan        Leaf                197

Skoda         Citigo              173

BMW         i3                     96

Renault       ZOE                91

Opel           Corsa              81

Tesla           Model 3          71

Peugeot      208                  67

Audi           e-tron              45

Hyundai     Kona               43

Kia             Niro                42

Źródło: IBRM SAMAR

Credit Agricole wprowadza do oferty kredyt na energooszczędne nieruchomości

0

Bank Credit Agricole rozwija swoją ofertę „zielonych produktów” dla osób zainteresowanych życiem w stylu eko. Najnowsza propozycja to kredyt hipoteczny na preferencyjnych warunkach dla osób, które planują zakup lub budowę domu energooszczędnego. To jedna z pierwszych tego typu ofert na polskim rynku.

Rozwijanie „zielonej bankowości” i ograniczanie negatywnego wpływu na środowisko naturalne to niektóre z celów strategicznych Credit Agricole. Aby je osiągnąć, bank intensywnie rozbudowuje swoją ofertę produktową i wspiera klientów w korzystaniu ze środowiska w świadomy i odpowiedzialny sposób.

Dla osób, które planują zakup lub budowę domu energooszczędnego (który ma roczne zapotrzebowanie na energię nie wyższe niż 40 kWh/m²), bank przygotował ofertę kredytu mieszkaniowego Zielony DOM z marżą obniżoną do 1,95 proc. i prowizją 0 proc.

Aby skorzystać z eko-hipoteki, klient powinien spełnić kilka warunków. Przed wszystkim musi potwierdzić niskie zapotrzebowanie finansowanego budynku na energię oraz prowadzić lub otworzyć konto w Credit Agricole i zapewnić na nim wpływ wynagrodzenia na poziomie co najmniej 2000 zł miesięcznie. Wymagane jest też ubezpieczenie na życie oraz ubezpieczenie nieruchomości z oferty Credit Agricole (odpowiednio w CALI i w CATU) przez okres 5 lat od daty zawarcia umowy kredytu. Oczekiwany wkład własny to minimum 20 proc. wartości inwestycji.

Zielony DOM to kolejny produkt w naszej ofercie zorientowany na troskę o środowisko, dzięki któremu odpowiadamy na potrzeby naszych klientów i promujemy pośród nich ekologiczne rozwiązania – mówi Mariola Willmann, manager Zespołu Kredytów Hipotecznych z Credit Agricole.

Poza eko-hipoteką do „zielonych produktów” oferowanych przez Credit Agricole należą też ubezpieczeniowe produkty inwestycyjne oparte o indeksy spółek z szeroko rozumianego sektora zielonej gospodarki lub angażujących się w ochronę środowiska naturalnego. Wkrótce bank wprowadzi na polski rynek subfundusz inwestycyjny Amundi Stars Global Ecology ESG inwestujący w kluczowe dla ochrony środowiska naturalnego projekty z zakresu elektromobilności, ekologicznych upraw, zdrowego trybu życia, energooszczędnych rozwiązań informatycznych, energii odnawialnej itp.

Dużym powodzeniem cieszą się także kredyty ratalne Credit Agricole na zakup i instalację paneli fotowoltaicznych. Bank finansuje je za pośrednictwem swoich partnerów, do których należą m.in. Columbus Energy czy Tauron. Bank przystąpił też do ogólnopolskiego programu wsparcia finansowego „Czyste Powietrze” zainicjowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Celem programu jest poprawa jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji CO2 poprzez wymianę źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej jednorodzinnych budynków mieszkalnych. Dzięki dofinansowaniom do 37 tysięcy zł, właściciele budynków będą mogli m.in. kupić instalację fotowoltaiczną czy przeprowadzić niezbędne prace termomodernizacyjne w budynku. Przyjmowanie wniosków na dotacje w ramach tego programu rozpocznie się jesienią br.

Próba sił na akcjach polskich producentów

0

Giełdowy rollercoaster, który zawitał na GPW w czerwcu nie oszczędził również akcji polskich producentów z Giełdowego Indeksu Produkcji. Przez cały miesiąc obserwowaliśmy jak naprzemiennie podaż akcji wygrywała z popytem, po to by następnie oddać mu pole i schować się do defensywy. W konsekwencji GIP60 zamknął miesiąc na niemal niezmienionym poziomie 690,63 pkt. 

Dla akcji polskich producentów czerwiec zaczął się bardzo dobrze. Po kilku pierwszych sesjach indeks GIP60 drożał już o 9% w porównaniu z wartością z końca maja. Równie szybko, bo w kilku kolejnych sesjach GIP60 roztrwonił niemalże cały wzrost, wracając w okolice poziomu 690 pkt. W drugiej połowie miesiąca scenariusz był bardzo zbliżony, z tą jednak różnicą, że zarówno wzrostu jak i spadki miały zdecydowanie łagodniejszy charakter (kurs oscylował w przedziale 690-720). W konsekwencji GIP60 zakończył czerwiec niemalże z taką samą wartością, z którą go zaczynał – ostateczny wynik indeksu w tym miesiącu to 690,63 co oznacza spadek względem ubiegłego miesiąca o 0,02%.

Zachowanie cen akcji polskich producentów współgra więc z ogólną sytuacją na polskim rynku akcji, który w czerwcu na przemian intensywnie rósł lub spadał. Wyjątkiem są oczywiście małe spółki z indeksu SWIG80, które rosną w stałym tempie nieprzerwanie od połowy maja.

Spółki chemiczne i farmaceutyczne zgarniają wszystko

Wśród polskich spółek produkcyjnych z Giełdowego Indeksu Produkcji najlepiej radziły sobie spółki farmaceutyczne (średnio spółki z tej branży wzrosły o 32,94% m/m), oraz chemiczne (średnio 18,83% m/m). A najwięcej traciły spółki z branży spożywczej (-1,47% m/m) i meblarskiej (-0,50% m/m).

Największy wzrost i zwycięstwo czerwcowej klasyfikacji GIP60 po raz kolejny przypadły spółce Mercator Medical S.A. za miesięczny wzrost kursu akcji na poziomie 88,71%. Niesamowity wzrost rynkowej wartości spółki w tak trudnych warunkach był możliwy przede wszystkim dzięki kolejnym dużym kontraktom z różnych części świata. Akcje krakowskiego producenta jednorazowych rękawic medycznych na początku lipca kontynuują wędrówkę na północ, a wartość rynkowa spółki przekroczyła już 1,5 mld zł, co jest niesamowitym skokiem dla spółki, która jeszcze na początku br. była wyceniana przez rynek na ok. 200 mln zł.

Drugi największy wzrost wartości w czerwcu zanotował Biomed-Lublin wytwórnia surowic i szczepionek. Wzrost wartości rynkowej o 70,92% m/m wiąże się oczywiście z oczekiwanymi wynikami prac nad medykamentami wspomagającymi skuteczną terapię u pacjentów zarażonych wirusem SARS-CoV-2. Obecnie trwają intensywne prace nad pozyskiwaniem osocza zawierającego przeciwciała antywirusowe.

Na trzecim miejscu czerwcowego rankingu GIP60 znalazła się spółka Mabion S.A., czyli kolejny przedstawiciel z branży farmaceutycznej. Akcje spółki zdrożały w czerwcu o kolejne 50% i to mimo tego, że… spółka nie zaczęła jeszcze osiągać przychodów z działalności, ciągle czekając na rejestrację leku znanego pod roboczą nazwą MabionCD20.

Światowy przemysł kontynuuje odbudowę

W Europie wszystkie odczyty PMI wykazały poprawę względem zeszło-miesięcznego badania. Neutralną wartość 50 pkt. udało się przebić w Turcji (53,9), Francji (52,3) Irlandii (51,0) i Wielkiej Brytanii (50,1). Odczyty w pozostałych krajach wahają się przedziale 45-50 pkt. W Polsce wartość wskaźnika wzrosła za 40,6 do 47,2 pkt.

Zauważalne jest silne odbicie odczytów, po rekordowo słabym kwietniu i niewiele lepszym maju, które przyjęło kształt litery V. Realizuje się więc jeden z optymistycznych scenariuszy wychodzenia europejskiego przemysłu z kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa.

Warto jednak pamiętać, że odczyty w przedziale 45-50 nie oznaczają poprawy sytuacji względem poprzedniego miesiąca. Należy je interpretować raczej jako spowolnienie spadku aktywności w branży. Ciągle, więc przed przemysłem długa droga do pełnej odbudowy swojego potencjału. Tym bardziej, że już w zeszłym roku zdradzał on pierwsze oznaki spowolnienia koniunktury, ale zostały one przykryte przez wstrząs wywołany pandemią koronawirusa.

Nerwowe wakacje dla inwestorów

Ostatnie tygodnie przyniosły znaczne ożywienie gospodarcze w wielu branżach, również w branży produkcyjnej, która oczywiście nie ucierpiała w tym roku tak bardzo jak np. branża usługowa. Nie znamy jeszcze pełnego obrazu strat wywołanych pandemią koronawirusa, ale wygląda na to, że nie zrealizowały się najczarniejsze scenariusze. Niestety dopóki nie poznamy twardych danych, np. o stanie finansów publicznych, dopóty nie będziemy znali rzeczywistej skali problemów. Warto pamiętać, że rynki akcji bardzo szybko odrobiły straty, co może nie mieć odzwierciedlenia w realnej gospodarce. Do tego nie bez znaczenia jest ciągle spore ryzyko powtórnego zamrożenia części działalności gospodarczej w wyniku nawrotu epidemii. Właśnie te wątpliwości zdają się wpływać na tak niestabilne zachowanie rynku, który nerwowo reaguje zarówno na pozytywne, jak i negatywne informacje.

Autor: dr Maciej Zaręba – analityk i współtwórca GIP, z DSR S.A.

Ułatwienia podatkowe w Tarczy Antykryzysowej

0

Ulgi podatkowe, zwolnienia, darowizny, przesunięcie terminów płatności, preferencje dla płatników VAT związane z nową matrycą stawek oraz wiele innych ułatwień było przedmiotem wtorkowego webinarium z serii „Tarcza Antykryzysowa dla przedsiębiorców”, zorganizowanego przez Ministerstwem Rozwoju wspólnie z Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, którą poprowadzili eksperci z Ministerstwa Finansów.

„Zasadą polityki podatkowej w okresie epidemii jest +nie wymagać od firm niemożliwego+” – powiedział Jan Sarnowski, podsekretarz stanu w MF i pełnomocnik ds. współpracy międzynarodowej w zakresie VAT.

Epidemia i wynikające z niej zamrożenie gospodarki były dużym ciosem dla wielu polskich firm. W sytuacji, gdy niektóre przepisy okazały się w zasadzie zbędne – np. w okresie zamknięcia hoteli i galerii handlowych stracił sens podatek minimalny – jednym z głównych celów Ministerstwa Finansów stało się dostosowanie przepisów podatkowych do nowych warunków.

„Rozliczenia podatków w okresie epidemii powinny być jak najmniej czasochłonne” – podkreślił Jan Sarnowski. MF wydłużyło terminy dotyczące rachunkowości, w tym obowiązków raportowania, wprowadzenie e-PIT natomiast sprawiło, że 9 mln pracowników złożyło deklaracje podatkowe za pomocą kilku kliknięć.

Konieczne stało się zapewnienie firmom płynności finansowej na przetrwanie „lockdownu” (z ang. „zamknięcia”), aby brak środków na koncie – które według słów Sarnowskiego są „tlenem, dzięki któremu firmy mogą oddychać i działać”, nie oznaczał dla nich końca działalności. Ułatwienia podatkowe dały zastrzyk ponad 20 mld zł, który wzmocnił płynność tysięcy przedsiębiorstw.

Zmiany w przepisach podatkowych ułatwiły również firmom prace nad lekarstwami i sprzętem medycznym m.in. przez korzystne rozliczenie amortyzacji i ulgi na innowacje. MF również jako jedne z pierwszych w Europie wsparło rosnącą w społeczeństwie solidarność: sprzęt medyczny i lekarstwa przekazywane szpitalom oraz laptopy i tablety dla placówek edukacyjnych zostały objęte ulgą w podatku dochodowym i zerową stawką VAT.

Do najważniejszych ułatwień podatkowych należą w szczególności ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, zapłata podatku PIT i daniny solidarnościowej po terminie bez konsekwencji dla zobowiązanych, elektroniczny czynny żal, zawieszenie terminów raportowania schematów podatkowych (MDR), przedłużenie terminów CRS i FATCA w wymianie informacji podatkowych z innymi państwami, wyłączenie mechanizmu WHT refund do końca 2020 r., ułatwienia w posługiwaniu się certyfikatami rezydencji, możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania darowizny przekazanej na przeciwdziałanie Covid-19 czy czasowe zwolnienie z podatku minimalnego.

Ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych to przede wszystkim zniesienie naliczania tzw. opłaty prolongacyjnej w wysokości 4 proc., standardowo nakładanej na podatników z tytułu odroczenia czy rozłożenia na raty płatności podatku lub zaległości podatkowej. Aby skorzystać z tej ulgi, wystarczy złożyć wniosek w czasie trwania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub w ciągu 30 dni po ich ustaniu.

„Nie jest ważne, kiedy powstało lub stało się wymagalne zobowiązanie podatkowe, co do którego zastosowano odroczenie czy rozłożenie na raty. Najważniejszy jest moment złożenia wniosku: najpóźniej 30 dni po ustaniu stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii” – wyjaśnił dr Przemysław Szymczyk, dyrektor Departamentu Systemu Podatkowego w Ministerstwie Finansów.

Od marca do 30 czerwca złożono już ok. 80 tys. wniosków o ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych – najwięcej w kwietniu, z tego ponad 76 tys. pochodziło od przedsiębiorców. Więcej, bo 334 tys. podatników skorzystało z wydłużonego do 1 czerwca terminu złożenia deklaracji PIT, gdzie minister finansów zaniechał poboru odsetek za zwłokę z tytułu podatku dochodowego za 2019 r, naliczonych od 1 maja do 1 czerwca 2020. W podobny sposób został również wydłużony termin na złożenie deklaracji z tytułu daniny solidarnościowej.

Elektroniczny czynny żal to jedno z rozwiązań związanych z cyfryzacją urzędów skarbowych. Dotychczas przepisy przewidywały dwie formy składania czynnego żalu – na piśmie oraz ustnie do protokołu. Tarcza Antykryzysowa wprowadziła możliwość składania czynnego żalu w formie elektronicznej, w tym poprzez e-PUAP i portal podatkowy.

Wydłużony został również termin zawieszenia raportowania krajowych schematów podatkowych (MDR) do 30 dnia po odwołaniu stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, a w przypadku schematów transgranicznych przedłużono terminy raportowania co najmniej o pół roku (część z nich aż do 30 kwietnia 2021 r.).

Dzięki Tarczy antykryzysowej od podstawy obliczenia podatku można odliczyć darowizny przekazane od 1 stycznia do 30 września 2020 r. na przeciwdziałanie Covid-19, m.in. dla podmiotów leczniczych, Agencji Rezerw Materiałowych, noclegowni, schronisk dla bezdomnych i Domów Pomocy Społecznej. Można także odliczyć darowizny rzeczowe w postaci laptopów i tabletów przekazane w tym samym okresie m.in. organom prowadzącym szeroko rozumiane placówki oświatowe (np. przedszkolom, szkołom podstawowym czy ponadpodstawowym).

Tarcza 2.0 przedłużyła do 20 lipca termin zapłaty tzw. podatku minimalnego, czyli podatku od przychodów z budynków za okres od marca do maja 2020 r. – jeżeli przychody te spadły o min. 50 proc. i podatnik poniósł w danym miesiącu negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19. Tarcza 4.0 wprowadziła bezwarunkowe epizodyczne zwolnienie z tego podatku za okres od marca do grudnia 2020 r. Z rozwiązania tego korzystają m.in. właściciele galerii handlowych, biurowców, magazynów, hoteli i min. budynków wynajmowanych, dzierżawionych lub leasingowanych.

Szereg zmian zostało wprowadzonych w obszarze podatku VAT. 1 lipca weszła w życie nowa matryca stawek VAT, porządkująca na nowo system stawek VAT w Polsce oraz wprowadzająca nowy system identyfikowania towarów i usług na potrzeby VAT.

„Stosowanie VAT staje się prostsze, a na wiele towarów i usług stawki VAT zostały obniżone”- podkreślił dr Paweł Selera, dyrektor Departamentu Podatku od Towarów i Usług w MF.

Ważną zmianą jest Rozporządzenie Ministra Finansów z 25 marca 2020, które w związku z pandemią wprowadziło stawkę 0 % VAT dla darowizn laptopów i tabletów dla placówek oświatowych i darowizn związanych z ochroną zdrowia. VAT „0” dotyczy również sprowadzonych do Polski produktów leczniczych na warunkach wskazanych w rozporządzeniu.

Zerowa stawka VAT dla darowizn na cele związane ze zwalczaniem Covid-19 obejmuje wyroby medyczne oraz wyroby medyczne do diagnostyki in vitro, szkło i aparaturę laboratoryjną, produkty lecznicze oraz substancje czynne, produkty biobójcze (wyłącznie środki dezynfekujące), specjalistyczne testy diagnostyczne do analizy i wykrywania czynników patogennych w organizmie człowieka, wodzie, powietrzu i glebie oraz środki ochrony indywidualnej – wyłącznie maski, osłony na twarz, gogle, okulary ochronne, kombinezony, czepki, rękawice i ochraniacze na buty.

Zmiany w obszarze podatku VAT to również zmiana charakteru kar za błędy w ewidencji z instrumentu obligatoryjnego na fakultatywny, wprowadzenie możliwości wystawienia e-paragonu i przesunięcie terminu wdrożenia kas on-line na 1 stycznia 2021 dla podatników z branży hotelarsko-gastronomicznej oraz dla sprzedaży węgla, brykietu i podobnych paliw stałych wytwarzanych z węgla, węgla brunatnego, koksu i półkoksu przeznaczonych do celów opałowych.

Dla podatników prowadzących usługi fryzjerskie, kosmetyczne i kosmetologiczne, budowlane, w zakresie opieki medycznej przez lekarzy i dentystów, prawnicze oraz usługi związane z działalnością obiektów służących poprawie kondycji fizycznej (wyłącznie w zakresie wstępu) termin wprowadzenia kas on-line został przesunięty na 1 lipca 2021.

Partnerami cyklu „Tarcza antykryzysowa dla biznesu” są Ministerstwo Finansów, Krajowa Administracja Skarbowa, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Agencja Rozwoju Przemysłu, Polski Fundusz Rozwoju, Urząd Zamówień Publicznych, Bank Gospodarstwa Krajowego, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Programów Unii Europejskiej.

MedApp wykonuje kolejne wdrożenia pilotażowe

0

MedApp S.A., polska spółka technologiczno-medyczna specjalizująca się w gromadzeniu dużych zbiorów danych, sztucznej inteligencji i mieszanej rzeczywistości kontynuuje działania mające na celu komercjalizację swoich rozwiązań. Spółka podpisała umowy z firmami Intercard z Nowego Sącza oraz z Carinart z Krakowa na pilotażowe wdrożenia aplikacji CarnaLife System w należących do nich placówkach medycznych. Pilotażowe wdrożenie ma poprawić jakość badań diagnostycznych oraz bezpieczeństwo pacjentów, szczególnie w warunkach trwającej pandemii Covid-19. 

W ramach pilotażowego wdrożenia do aplikacji zostaną połączone urządzenia do zdalnego pomiaru tj. EKG, termometry, pulsoksymetry oraz opcjonalnie wagi.

– Pacjenci podczas badania EKG, pulsu lub temperatury będą mieli pełny wgląd do zapisów z badania na swoim telefonie w naszej aplikacji CarnaLife System w ramach swojego prywatnego, indywidualnego konta. W aplikacji pojawi się zapis badania, a lekarze z placówki będą mieli możliwość zdalnego wykonania analizy badania i wystawienia diagnozy bez konieczności bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Nasza technologia ma szansę istotnie poprawić jakość i bezpieczeństwo leczenia, szczególnie w czasach koronawirusa. Dostrzegają to również placówki medyczne w związku z czym realizujemy kolejne projekty pilotażowe. Wierzę, że wdrożenia spełnią oczekiwania naszych Klientów i będziemy mogli w pełni komercyjnie świadczyć dalsze usługi związane z wykorzystaniem aplikacji CarnaLife System –  komentuje Krzysztof Mędrala, prezes MedApp S.A.

W ubiegłym miesiącu MedApp S.A. podpisał również umowę z firmą Semicon. W jej ramach specjaliści MedAppu dostarczą oraz wdrożą aplikację do zdalnego gromadzenia danych z terminala mikcyjnego autorstwa Semicon, które ma być w przyszłości certyfikowane jako wyrób medyczny.  Doświadczenie MedAppu w pracy z urządzeniami telemedycznymi, wdrożony system ISO 13485 oraz certyfikacja systemów spółki jako wyrób medyczny klasy IIb pomoże firmie Semicon w certyfikacji swojego urządzenia. Współpraca otwiera przed MedAppem perspektywę poszerzenia portfolio urządzeń, a co za tym idzie – usług z zakresu medycyny zdalnej.

Z początkiem lipca spółka zakończyła również prace rebrandingowe. Uruchomiła nową stronę internetową pod adresem medapp.pl i odświeżyła logo.

– Naszym priorytetem jest komercjalizacja  aplikacji CarnaLife System i CarnaLife Holo. Staramy się więc cały czas uatrakcyjnić naszą ofertę – nie tylko od strony technologicznej czy sprzedażowej, ale też wizerunkowej. Stawiamy na użyteczność naszych rozwiązań dla pacjentów i lekarzy, podkreślając przełomowy charakter naszej technologii dla sposobu, w jaki leczy się i ratuje życie pacjentów. Nowe logo lepiej niż dotychczas oddaje tę misję  – dodaje Krzysztof Mędrala.

MedApp rozpoczął przygotowania do wejścia na Rynek Główny GPW. W tym celu spółka podpisała umowę z Kancelarią SSW – Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy Sp. k., która odpowiada za przygotowanie prospektu oraz obsługę prawną całego procesu.

Bank Gospodarstwa Krajowego, Santander Bank Polska i firma Solaris wspierają polskie miasta w przejściu na zeroemisyjny transport

0

Miasta w Polsce w ostatnich latach intensywnie inwestują w bezemisyjny transport publiczny. Jednym z polskich liderów elektromobilności jest Kraków. Miasto po raz kolejny powiększa flotę autobusów elektrycznych. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Santander Bank Polska S.A. udzieliły firmie Solaris Bus & Coach S.A. finansowania w kwocie 165,4 mln zł na dostarczenie 50 bezemisyjnych autobusów do MPK w Krakowie. 

Jednym z liderów inwestycji w pojazdy bezemisyjne w transporcie publicznym w Polsce jest Kraków. Pierwsze zakupione przez miasto autobusy elektryczne wyjechały na ulice w 2016 roku. Dziś we flocie krakowskiego MPK jest ich łącznie 28. Dzięki nowym zakupom, przybędzie w najbliższym czasie kolejnych 50 bezemisyjnych autobusów. W przejściu na transport nisko i zeroemisyjny miasto wspierają Solaris, Bank Gospodarstwa Krajowego i Santander Bank Polska.

We współpracy z sektorem bankowym kreujemy rozwiązania korzystne dla mieszkańców i dla środowiska. Dlatego wspólnie z Santander Bank Polska, poprzez wykup wierzytelności przyszłej, udzieliliśmy finansowania firmie Solaris. Dzięki naszemu wsparciu firma dostarczy 50 elektrycznych autobusów do MPK w Krakowie. To nasz wspólny wkład we wspieranie nowych technologii i walkę o czyste powietrze – mówi Karol Jakubaszek, menedżer zespołu sprzedaży w Banku Gospodarstwa Krajowego. – Realizacja tej transakcji pokazuje, że wykup wierzytelności jest instrumentem uniwersalnym, pozwalającym na indywidualne podejście do potrzeb naszych klientów. Stosujemy go z powodzeniem w transakcjach krajowych i zagranicznych. Solaris korzystając ze wsparcia BGK i Santander Bank Polska zyskuje stabilnych partnerów dla realizacji inwestycji, która wpłynie na jakość powietrza, którym oddychamy – dodaje.

Nowe elektrobusy zasilą dotychczasowy tabor ponad 400 Solarisów jeżdżących po ulicach Krakowa, w tym 28 autobusów elektrycznych. Pojazdy zostaną dostarczone do Krakowa w ciągu roku.

Decyzję o zakupie kolejnych 50 autobusów elektrycznych marki Solaris odbieramy jako wyraz pozytywnych doświadczeń z eksploatacji pojazdów elektrycznych Solaris, wynikających nie tylko z wysokiej jakości samych autobusów, ale także z profesjonalnie przygotowanej obsługi serwisowej. Jesteśmy dumni, że mamy realny wpływ na poprawę jakości życia mieszkańców Krakowa – mówi Petros Spinaris, wiceprezes Zarządu Solaris Bus & Coach, odpowiedzialny za obszar Sprzedaży, Marketingu i Customer Service.

Finansowanie udzielone Solarisowi przez banki to przykład współpracy sektora bankowego
i wypracowywania rozwiązań korzystnych zarówno dla klientów, jak i lokalnych społeczności.

Dla naszego banku ten projekt jest szczególnie istotny z dwóch powodów: po pierwsze wspieramy realizację istotnego kontraktu dla lidera w Europie w produkcji autobusów elektrycznych. Po drugie, finansowanie projektów mających pozytywny wpływ na ochronę środowiska jest naszym priorytetem i jednym z najważniejszych celów na najbliższe lata, w ramach realizowanej przez nas strategii odpowiedzialnej bankowości. Cieszymy się, że BGK po raz kolejny zgodził się na udział w nieszablonowej transakcji, którą zaproponowaliśmy i w ramach której możemy udowodnić, jak bardzo uniwersalne są produkty finansowania handlu – mówi Grzegorz Pojnar, menedżer trade finance w Santander Bank Polska.

Każdy z elektrycznych autobusów dostarczonych przez Solarisa będzie mógł pomieścić 141 pasażerów, z czego 43 osoby będą mogły skorzystać z miejsc siedzących. Najnowsze autobusy dla Krakowa będą wyposażone w monitoring, system informacji pasażerskiej, klimatyzację, ładowarki USB oraz elektryczny system ogrzewania.

Zwrot należnego firmie VAT w ratach – czy tak można?

0

Spółka wykazała nadwyżkę podatku VAT naliczonego nad należnym w wysokości 230 tys. zł i wniosła o jej zwrot. Organ podatkowy wszczął czynności sprawdzające, po czym oddał przedsiębiorcy tylko większą część jego kwoty, wstrzymując resztę. Rozpoznający skargę spółki Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy pytał organ, czym różni się sytuacja w zakresie tej pozostałej kwoty, bo przecież podatnik przeszedł weryfikację pozytywnie, skoro fiskus zwrócił mu zdecydowaną większość wnioskowanego zwrotu VAT.

W przypadku, gdy w danym okresie rozliczeniowym kwota naliczonego podatku od towarów i usług przewyższa kwotę należnego, podatnik ma prawo do zwrotu tej nadwyżki na swój rachunek bankowy w zasadniczym, 60-dniowym terminie ustawowym. Przepis art. 87 ust. 2 zd. 2 ustawy o VAT precyzuje, że naczelnik urzędu skarbowego może ten termin wydłużyć, jeśli zasadność zwrotu wymaga dodatkowej weryfikacji.

Postanowienie o przedłużeniu terminu zwrotu VAT

We wrześniu 2019 r. wobec spółki z o.o. została wszczęta kontrola podatkowa w zakresie prawidłowości jej rozliczeń VAT. W listopadzie spółka złożyła wniosek o zwrot 230 tys. zł nadwyżki nadpłaconego VAT za październik 2019 r. Organ podatkowy objął ten wniosek weryfikacją w postaci czynności sprawdzających, o których mowa w art. 87 ust. 2 zd. 2 ustawy o VAT. Ustalił, że złożona przez przedsiębiorcę deklaracja za październik powiązana jest z poprzednimi okresami rozliczeniowymi wynikającymi z nich kwotami do przeniesienia. Z kolei w przedmiocie wcześniejszych okresów prowadzone były jednocześnie czynności weryfikacyjne, kontrola podatkowa oraz celno-skarbowa. W czasie ich trwania w styczniu 2020 r. naczelnik urzędu skarbowego przedłużył termin zwrotu VAT spółce do marca 2020 r.

Zwrot tylko części nadpłaconego podatku

Spółka wniosła zażalenie, do którego dyrektor izby skarbowej się nie przychylił. Wskazał, że wykryto powiązania osobowe i kapitałowe spółki z jednym z jej kontrahentów, z którym podjęła współpracę w zakresie usług obsługi klientów i działań marketingowych. Przez dwa poprzednie lata spółka niemal nie wykazywała obrotów, co nagle zmieniło się w 2019 r. po podpisaniu umowy z powiązanym osobowo i kapitałowo kontrahentem. Organ drugiej instancji poinformował spółkę, że składając swój wniosek o zwrot, była świadoma toczących się w związku z tymi powiązaniami czynnościami i postępowaniami. Dlatego też nie powinna oczekiwać, że przed ich zakończeniem VAT zostanie jej zwrócony. Dyrektor izby skarbowej przypomniał jednocześnie, że naczelnik urzędu skarbowego w grudniu 2019 r. zwrócił spółce 191 tys. zł z wnioskowanych 230 tys. Zatem do zwrotu pozostało już jedynie 39 tys. zł, o czym spółka nie wspomniała w swoim zażaleniu.

Powiązania spółek to żaden argument

Zdaniem spółki organy podatkowe nie wykazały w tej sprawie ziszczenia się przesłanek do przedłużania zwrotu podatku, a więc, że zwrot wymaga dodatkowego zweryfikowania. Przedsiębiorca nie zgodził się z tym, że za taką przesłankę można uznać jedynie dokonywanie transakcji pomiędzy powiązanymi kapitałowo i osobowo spółkami. Organy wskazały tylko, że w trakcie toczonych postępowań powstały wątpliwości w przedmiocie tych transakcji, a gromadzenie materiału dowodowego jest w toku.

Skoro weryfikacja była pozytywna, to skąd to częściowe wstrzymanie?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uchylił zaskarżone przez spółkę postanowienie. Zwrócił uwagę, że w niniejszej sprawie urząd skarbowy w grudniu 2019 r. przelał spółce znaczną część kwoty wnioskowanego przez nią zwrotu VAT. Sąd był więc ciekawy, co sprawiło, że nie zrobił tego samego z resztą tej kwoty. Większą część zwrócił w trakcie toczących się kontroli weryfikujących jego zasadność. Skoro więc stwierdził, że wątpliwości co do zasadności zwrotu zostały rozwiane w grudniu 2019 r. i odpadła przesłanka z art. 87 ust. 2 ustawy o VAT, to dlaczego kilkanaście dni później wydał postanowienie o przedłużeniu terminu zwrotu i część jego kwoty zatrzymał? Zdaniem sądu organy obu instancji nie potrafiły tego przekonująco uzasadnić.

„….dlaczego w takim razie zasadność zwrotu co do pozostałej, tj. niezwróconej części kwoty zwrotu nadal wymaga dodatkowej weryfikacji. Organ do kwestii tej odnosi się tylko jednym lakonicznym stwierdzeniem, a mianowicie wskazuje, że skoro w stosunku do podatnika nadal toczy się kontrola (…) nie mógł zatem dokonać zwrotu pozostałej kwoty podatku” (wyrok z 30 marca 2020 r., sygn. akt I SA/Bd 156/20).

Organ część zwrócił, a część sobie zatrzymał

Jak widać, fiskus kolejny raz pokazuje, że dla jego organów prawo podatkowe obowiązuje na innych zasadach niż dla podatników. Kończąc przeprowadzoną w spółce kontrolę i weryfikację jej rozliczeń, nie doszukując się w nich uzasadnionych wątpliwości, które uniemożliwiałyby zwrot, dokonuje go jedynie w części, pozostałą zatrzymując dla siebie. Tym samym w nieuprawniony sposób oddaje należne przedsiębiorstwu środki w ratach, bez wykazania konkretnej argumentacji takiego działania. A przecież w treści przepisu art. 87 ustawy o podatku od towarów i usług nie ma mowy o możliwości dokonywania podatnikowi ratalnego zwrotu VAT.

Autor: radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec

Ranking chwilówek i kredytów – gdzie szukać informacji?

Ranking chwilówek

Chwilówki szturmem zdobyły popularność, pomagając milionom Polaków. To, co jednak jest wsparciem, potrafi też być przekleństwem, dlatego tak ważne, by zawsze przed skorzystaniem z pomocy jednej z firm pożyczkowych, sprawdzić opłacalność jej oferty. To niezwykle istotne, ponieważ nie zawsze hasła o najniższych kosztach są prawdziwe. Niestety, częściej to raczej marketingowa zachęta, która ma skłonić do zainteresowania się daną propozycją. 

Pożyczając, nie możemy więc bazować na tych pięknie sformułowanych, zachęcających formułkach, lecz ocenić, czy oferta jest realne korzystna, czy wręcz przeciwnie – lepiej trzymać się od niej z daleka. Ranking chwilówek wymiernie pomoże w takiej analizie, gdyż dzięki niemu szybko przekonamy się, z czy mamy do czynienia. Na tej podstawie podejmiemy mądrą decyzję, jakiej w przyszłości nie będziemy żałować. 

Ranking kredytów

To samo powiemy w innym przypadku, gdy chcemy zaciągnąć jeszcze większe zobowiązanie – kredyt. Może być gotówkowy, konsolidacyjny, samochodowy, a może nawet hipoteczny. W tym przypadku tym bardziej nie ma co bazować na tym, co ogłaszają firmy, lecz przekonać się, jak prezentują się poszczególne propozycje. Powinny nas zainteresować tylko fakty i to, ile zyskujemy, i jak dużo będziemy musieli oddać. O tym się właśnie w głównej mierze powinniśmy zainteresować, mianowicie, jakie odsetki przyjdzie nam spłacać. 

To, że dany bank oferuje nam kredyt, jest już pozytywne (bo to nie takie oczywiste, trzeba przecież spełnić odpowiednie warunki, np. związane z formą zatrudnienia), lecz nie powinno nam to przesłaniać oglądu sytuacji. A ta realnie wygląda, gdy przeliczymy sobie, jakie koszty łącznie poniesiemy w związku z udzielanym nam wsparciem. Analizując ranking kredytów, dokładnie to zobaczymy, dzięki czemu podejmiemy mądrą decyzję, nie skazując się na ogromne koszty spłaty. 

Poznaj Finbino

W internecie dostępnych jest mnóstwo różnych rankingów, lecz jak to zwykle bywa z ilością, nie idzie za tym jakość. Nie dajmy więc się zwieść niesprawdzonym źródłom, które zamiast pomóc, prędzej wprowadzą w błąd. Korzystajmy z pewnego rankingu Finbino, gdzie mamy dostęp do stale aktualizowanych rankingów pożyczek i kredytów. Nie musimy więc się obawiać, że dostępne dane nie przedstawią nam czytelnego obrazu tego, co jest oferowane, wręcz przeciwnie – mamy tu wszystko podane jak czarno na białym, dowiadując się tego, co najważniejsze: jaka jest dostępna kwota pożyczki bądź kredytu, ile wynosi RRSO i na jak długi czas udzielane jest wsparcie. 

Z poziomu rankingu poza tym można od razu przejść na stronę internetową danego pożyczkodawcy lub kredytodawcy, by dowiedzieć się jeszcze więcej lub złożyć wniosek o wsparcie. Dodatkowo, na stronie Finbino znajdziemy dużą dawkę wiedzy – w dziale blog, co pomoże nam jeszcze lepiej zrozumieć zawiłości w kwestii finansowych, a tym samym mądrzej wybierać firmy, od których zamierzamy pożyczać pieniądze. 

Jak więc poszukujemy informacji, to tylko w sprawdzonym rankingu – Finbino. Zawsze też zaglądajmy do obiektywnych źródeł informacji – szczególnie takich jak Biuro Informacji Kredytowej (bik.pl).

Polacy chcą obowiązkowej kaucji na butelki i puszki. Ministerstwo Klimatu zapowiada zmiany

0

Z badania UCE RESEARCH wynika, że prawie 60% dorosłych Polaków chciałoby wprowadzenia obowiązkowej kaucji na butelki, a powyżej 40% osób – na puszki. Takim opcjom sprzeciwia się odpowiednio ponad 30% i przeszło 20% respondentów. Według ekspertów, jest nam potrzebny system kaucyjny, ale lepszy niż w Europie Zachodniej. Z kolei Ministerstwo Klimatu informuje, że trwają prace nad regulacjami w tym zakresie. Wśród nich będzie m.in. powszechność, brak obowiązku posiadania paragonu i minimalna wysokość kaucji.

Aż 57% badanych jest za wprowadzeniem obowiązkowej kaucji na butelki, a 34% – przeciwko. 9% respondentów nie ma na ten temat opinii. Według Karola Kamińskiego z aplikacji DING.pl, te wyniki świadczą o rosnącej świadomości Polaków. Pokazują też, że wciąż potrzebujemy bodźców edukacyjnych. Natomiast Michał Majszczyk z Hiper-Com Poland przekonuje, że uczymy się mentalności rozwiniętego społeczeństwa. Musi upłynąć jeszcze kilka lat, zanim dojrzejemy do odpowiedzialnego dbania o środowisko.

– System kaucyjny był w Polsce powszechny przed 1990 r. Dziś wielu dorosłych Polaków tego już nie pamięta. Ludzie od 30 lat są przyzwyczajeni do wygody wyrzucania opakowań prosto do śmietników. Dlatego aż 1/3 badanych nie chce ww. obowiązku – komentuje dr inż. Jacek Pietrzyk, ekspert Business Centre Club ds. gospodarki odpadami.

Z kolei 43% dorosłych Polaków chciałoby wprowadzenia obowiązkowej kaucji na puszki. 21% badanych jest temu przeciwnych, a 36% nie ma jeszcze zdania na ten temat. – Od wielu lat głównie zwraca się uwagę na problem butelek, a za mało mówi się o puszkach. W tym zakresie też potrzebna jest edukacja. Dla społeczeństwa ważny jest język korzyści i zachęt, który powinien być stosowany nie tylko przez organizacje pozarządowe, ale przede wszystkim – przez władzę – uważa ekspert z aplikacji DING.pl.

Zdaniem Michała Majszczyka, w Polsce potrzebny jest dobry system kaucyjny. W różnym zakresie działa on w innych częściach Europy. Jak wskazuje ekspert, kaucje na butelki obowiązują m.in. w Belgii, Chorwacji i Niemczech, a także w państwach skandynawskich. Natomiast kwestia puszek została uregulowana w Szwecji, Norwegii i Niemczech. Jeśli chcemy uważać się za kraj rozwinięty, to tego typu rozwiązania są niezbędne.

– W Europie Zachodniej systemy kaucyjne dedykowane są wybranym opakowaniom. Dlatego oceany są pełne tworzyw sztucznych. Nie powinniśmy naśladować cudzych błędów. Należy opracować własny system standaryzacji opakowań, połączony z dopuszczeniem do obrotu niestandardowych butelek, puszek i innych tego typu materiałów w zamian za pokrycie wszelkich kosztów ich pełnego unieszkodliwienia. Dzięki temu opakowania będą szerzej ponownie wykorzystywane w przemyśle oraz w gospodarstwach domowych – stwierdza dr Pietrzyk.

Jak informuje Ministerstwo Klimatu, opracowywany obecnie, jako część zmian w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producenta, system kaucyjny dotyczyć będzie dowolnych rodzajów opakowań, w tym butelek czy puszek. Zakłada się, że wytwórcy będą mieli swobodę w kształtowaniu go z uwzględnieniem pewnych warunków brzegowych, które zostaną określone w ustawie. Wśród nich będzie powszechność, brak obowiązku posiadania paragonu przy zwrocie i minimalna wysokość kaucji. Objęcie systemem danego rodzaju opakowań powinno spowodować wzrost ilości zbieranych materiałów wielokrotnego użytku oraz odpadów opakowaniowych.

Badanie zostało wykonane przez UCE RESEARCH na zlecenie firmy Hiper-Com Poland i aplikacji DING.pl. Przeprowadzono je metodą CAWI w dniach od 2 do 4 lipca br. na reprezentatywnej próbie 1003 dorosłych Polaków

DHL rozpoczyna współpracę z DL Invest Group dotyczącą wspólnej realizacji centrum logistycznego DL Invest Park Psary

0

DHL Supply Chain Polska oraz DL Invest Group zawarły umowę współpracy dotyczącą wspólnej realizacji centrum logistycznego DL Invest Park Psary. Bezpośrednio przy DK-86 w Psarach w woj. śląskim powstaną nowoczesne budynki magazynowe o powierzchni całkowitej przekraczającej 200.000 m2.

Powierzchnie przeznaczone dla najemców będą indywidualnie projektowane i dostosowywane dla optymalizacji procesów logistycznych i maksymalizacji ich efektywności. Budynki zostaną wyposażone w proekologiczne, zielone rozwiązania zgodnie z polityką GoGreen DHL. Wybór lokalizacji nie był przypadkowy, teren inwestycji jest na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, posiada bezkolizyjny dostęp do głównych arterii komunikacyjnych Śląska i dogodną komunikację na południe, wschód i zachód Europy. Nie bez znaczenia dla stron ma również dostęp do wykwalifikowanej kadry pracowniczej w regionie i bezpośredni dostęp do transportu publicznego – funkcjonujące już centrum przesiadkowe powstało dzięki zaangażowaniu DL Invest Group we współpracy z samorządem Gminy Psary.

Współpraca partnerów będzie oparta na połączeniu globalnych kompetencji logistycznych DHL i deweloperskiego doświadczenia DL Invest Group. Na działce o powierzchni ponad 40 ha powstanie komplementarny logistyczny kampus oferujący profesjonalne usługi logistyczne i optymalizację łańcucha dostaw w A-klasowych, zielonych budynkach dostosowywanych do indywidualnych potrzeb najemców.

DHL deklaruje, że do 2050 roku chce zmniejszyć do zera poziom emisji zanieczyszczeń powstających w następstwie działań logistycznych.

Liczymy na to, że w realizacji tego ambitnego celu istotną rolę odegrać właśnie nowy projekt, w którym jak w soczewce skupią się wszystkie proekologiczne rozwiązania wdrażane przez DHL – mówi Wirginia Leszczyńska, COO DL Invest GroupTo był dla nas jeden z istotnych powodów wyboru partnera, ponieważ sami przykładamy ogromną wagę do zrównoważonego rozwoju. Procesy technologiczne oraz materiały wykorzystywane do tej pory przy realizacji inwestycji w DL Invest Park Psary spełniają najwyższe normy bezpieczeństwa ekologicznego. Kluczowe jest dla nas maksymalne obniżanie kosztów eksploatacyjnych obiektów dzięki stosowaniu nowoczesnych i energooszczędnych rozwiązań. Ocieplane ściany, system odzyskiwania deszczówki i recyklingu wody szarej, ekologiczny system grzewczy, to tylko kilka ze stosowanych przez nas w standardzie rozwiązań. Zwróciliśmy uwagę na to, że deklaracja DHL o zmniejszeniu poziomu emisji zanieczyszczeń oparta jest na solidnych podstawach; zrealizowanych już projektach z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, energooszczędnego oświetlenia, specjalnie projektowanych dachów, recyklingu odpadów oraz systemów ekologicznego pakowania przesyłek.

Inwestorem przedsięwzięcia będzie DHL, który jednocześnie będzie merytorycznie odpowiedzialny za logistyczną część inwestycji. DL Invest Group będzie pełnił rolę Partnera Zarządzającego odpowiedzialnego za generalne wykonawstwo i zarządzanie procesem realizacji.

– Naszym celem jest stworzenie dla naszych klientów docelowych, kompleksowych rozwiązań logistycznych zakładających optymalizację kosztów przy najwyższej efektywności poprzez wykorzystanie nowatorskich rozwiązań w przestrzeniach magazynowych – mówi Andries Retief, CEO DHL Supply Chain na region CEE.Dzięki połączeniu naszego globalnego doświadczenia logistycznego z deweloperskim doświadczeniem DL Invest Group będziemy w stanie zaoferować naszym klientom najlepsze docelowe rozwiązania; połączenie nowoczesnej, uszytej na miarę przestrzeni wraz z dedykowaną obsługą logistyczną – dodaje.

Na terenie DL Invest Park Psary powstanie nowatorska koncepcja, łącząca centrum produkcyjne, magazynowe i dystrybucyjne z innowacyjnymi usługami logistycznymi. Inwestycja zostanie poprowadzona z największym szacunkiem wobec środowiska naturalnego.

Obecnie, na terenie inwestycji znajdują się dwa w pełni wynajęte budynki o powierzchni ok. 31.000m2. Kolejny budynek o powierzchni ok. 24.000 m2 zostanie oddany do użytku we wrześniu b.r., następny etap projektu o powierzchni 14.000 m2 będzie gotowy w IV kwartale b.r. W kolejnych etapach zbudowane zostanie ok. 130.000 m2 nowoczesnej powierzchni magazynowej. Założeniem stron jest możliwość dostarczenia docelowej powierzchni dla klientów w ciągu 8-10 miesięcy od dnia podpisania umowy najmu.

Za obsługę prawną projektu jest odpowiedzialna kancelaria DLA Piper.