Polacy czekają na gaz łupkowy

O warunkach do poszukiwania i wykorzystania gazu łupkowego oraz szansach na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski mówił premier Donald Tusk w Centrum Nauki Kopernik, podczas konferencji poświęconej gazowi łupkowemu.

– Dziś trwa debata ważna dla przyszłości całego kraju. Dyskusja i działania dotyczące gazu wpisują się w strategię bezpieczeństwa energetycznego, zarówno Europy, jak i Polski – podkreślił szef rządu. Jak dodał doświadczamy dziś tego, że gaz i ropa stały się strategicznym czynnikiem politycznym. – Dlatego poszukiwania własnych źródeł energii muszą stanowić priorytet dla Polski, a podobnie dzieje się w innych krajach europejskich – wyjaśnił premier.

Donald Tusk przypomniał, że w perspektywie 10 lat produkcja gazu w Europie spadnie, a zużycie w Europie i Polsce wzrośnie. – To oznacza, że trzeba wykorzystać każdą szansę na znalezienie nowych źródeł energii – zaznaczył. – Dlatego uwzględniając wszystkie okoliczności technologiczne, ekologiczne i finansowe jesteśmy zdeterminowani, aby poszukiwania i wykorzystanie gazu łupkowego w Polsce stało się faktem – powiedział szef rządu.

Premier życzył uczestnikom konferencji poświęconej gazowi łupkowemu maksymalnej ilości praktycznych wniosków. – Polacy na ten gaz czekają – powiedział Donald Tusk.

Podczas konferencji przedstawiane są najnowsze osiągnięcia techniczne w zakresie potencjału wydobywczego i eksploatacji złóż, w tym m.in. metody oceny pokładów gazu łupkowego wynikające z właściwości skał. Uczestnicy rozmawiają także na temat formacji skał łupkowych. Wiedza ta jest jednym z podstawowych warunków właściwej oceny perspektyw dla polskich projektów w zakresie eksploatacji pokładów gazu łupkowego.

Według ekspertów konsumpcja gazu ziemnego w Europie do 2020 roku wzrośnie o 90 miliardów m3. W tym samym czasie produkcja tego gazu spadnie o 102 miliardy m3. Oznacza to wielką szansę dla niekonwencjonalnych złóż, jakim jest gaz łupkowy.

Według wstępnych szacunków wielkość zasobów gazu łupkowego może wynosić od 1 do 3 bln m3. Rząd wydaje polskim i zagranicznym firmom koncesje na prowadzenie poszukiwań. Trwają już próbne odwierty, które pomogą określić wielkość pokładów i możliwości ich komercyjnej eksploatacji. Jeśli występowanie gazu łupkowego w Polsce zostanie potwierdzone, a jego wydobycie okaże się ekonomicznie opłacalne, surowiec ten może odegrać znaczącą rolę na krajowym rynku energii, doprowadzając do większej dywersyfikacji i niezależności od zewnętrznych dostaw gazu. Do tej pory rząd wydał koncesje 24 firmom.

Konferencja jest pierwszym z cyklu spotkań, których tematyka obejmuje kwestie poszukiwań i eksploatacji złóż gazu łupkowego. Kolejne edycje będą poświęcone zagadnieniom środowiskowym, najnowszym technikom wydobycia oraz produkcji gazu w Polsce i Europie, a także korzyści płynących z eksploatacji gazu łupkowego.

Organizatorami konferencji są ORLEN Upstream, spółka Grupy Kapitałowej PKN ORLEN zajmująca się poszukiwaniem, rozpoznaniem i wydobywaniem złóż węglowodorów, Energy and Geoscience Institute – University of Utah, największe na świecie konsorcjum technologii nauk o Ziemi, oraz Schlumberger Innovation Center.
***
Eksploatacja gazu łupkowego jest jednym z elementów strategii zwiększania bezpieczeństwa energetycznego Polski. W 2009 roku rząd przyjął dokument „Polityka energetyczna Polski do 2030 r.”, który zakłada m.in. budowę gazoportu w Świnoujściu, budowę co najmniej dwóch elektrowni atomowych, zwiększenie wydobycia w kopalniach i inwestycje w poszukiwanie nowych złóż, a także rozbudowę magazynów gazu i systemu przesyłowego w Polsce.

Budowa gazoportu

Pierwsze wzmianki o potrzebie budowy gazoportu nad Bałtykiem sięgają lat 90. W 1996 roku powstał plan budowy terminalu w Gdańsku, w pobliżu Naftoportu. W latach 2000 – 2001 planowano budowę gazoportu w okolicach Szczecina. Ostatecznie wybrano Świnoujście. Od 2008 roku realizacja projektu przyspieszyła: wydano niezbędne decyzje środowiskowe i pozwolenie na budowę, zapewniono finansowanie (także z funduszy unijnych), przyjęto specustawę ułatwiającą budowę, podpisano umowę z wykonawcą, zapewniono import skroplonego gazu. Dzięki tej inwestycji skroplony gaz (LNG) będzie mógł być dostarczany do Polski drogą morską. Początkowo roczna przepustowość terminalu wynosić będzie 5 mld m3, co stanowi ok. 1/3 krajowego zapotrzebowania na gaz. Gazoport pozwoli na zdywersyfikowanie dostaw gazu. Budowa rozpoczęła się we wrześniu 2010 roku, a zakończy się w 2014 roku.

Budowa elektrowni atomowych

Rząd planuje budowę co najmniej dwóch elektrowni, a pierwsza z nich miałaby zostać uruchomiona w 2020 roku. Realizacja programu budowy elektrowni rozpoczęła się w 2009 roku. Rząd powołał specjalnego pełnomocnika ds. energetyki jądrowej, a także przygotował szczegółowy harmonogram inwestycji oraz listę potencjalnych lokalizacji. W lutym 2011 roku rząd przyjął projekt nowego prawa atomowego. Stworzy ono przejrzyste i stabilne ramy prawne dla budowy i funkcjonowania elektrowni jądrowych oraz zapewnieni bezpieczeństwo jądrowe i ochronę radiologiczną kraju. Kolejnym etapem będzie wybór odpowiedniej lokalizacji i podpisanie kontraktu na budowę pierwszej elektrowni. Równolegle prowadzone są prace związane z pozyskaniem nowoczesnych technologii do budowy i wyposażenia elektrowni.

Wykorzystanie krajowych zasobów energii

Aby zwiększyć możliwości produkcyjne polskich kopalń, rząd przekazał w 2010 roku 400 mln zł górnictwu węgla kamiennego. W 2012 roku dobiegnie końca budowa kopalni gazu ziemnego i ropy naftowej Lubiatów – Międzychód – Grotów.

Kontrakty gazowe

Dostawy surowców energetycznych do Polski gwarantują także wieloletnie umowy międzynarodowe. W czerwcu 2009 roku rząd podpisał umowę z Katarem na dostawy skroplonego gazu. Umowa przewidująca dostarczanie 1,5 mld m3 gazu LNG rocznie będzie obowiązywać od 2014 do 2034 roku. Rząd wynegocjował także nową umowę z Rosją. Jest ona gwarancją zwiększonych dostaw gazu z kierunku wschodniego do 2022 roku i nieprzerwanego przesyłu gazu przez terytorium Polski gazociągiem jamalskim do 2019 roku. Polska otrzymuje również gaz z kierunku zachodniego.

Rozbudowa magazynów i systemu przesyłowego

Do 2015 roku całkowita pojemność magazynów gazowych wzrośnie z 1,66 mld m3 obecnie do ponad 3 mld m3. Trwa rozbudowa zbiorników w Wierzchowicach, Mogilnie, Strachocinie, Husowie oraz budowa nowego magazynu w Kosakowie. W 2009 roku do eksploatacji oddano magazyn w Daszewie, a w 2010 roku zakończyła się budowa zbiornika w Bonikowie.

Do 2014 roku w Polsce powstanie prawie 1 tys. km sieci przesyłowych gazu ziemnego. Obecnie sieć liczy 9,7 tys. km. W 2011 roku zwiększeniu ulegną możliwości przesyłowe w Lasowie na granicy polsko-niemieckiej. W okolicach Cieszyna budowane jest gazowe połączenie z Czechami. W sierpniu 2009 roku zapewniono środki na budowę gazociągu Włocławek – Gdynia, a w maju 2010 roku – gazociągu Jeleniów – Dziwiszów. Trwają prace projektowe nad kolejnymi gazociągami. Najważniejsze z nich powstaną w północno-zachodniej i środkowej Polsce (Szczecin – Lwówek, Świnoujście – Szczecin, Szczecin – Gdańsk, Rembelszczyzna – Gustorzyn, Gustorzyn – Odolanów) oraz na Dolnym Śląsku.

Impel – dobry rok, zysk operacyjny wyższy o ponad 30 %

Grupa Impel – największa w kraju grupa firm świadczących usługi dla biznesu – osiągnęła w 2010 roku przychody ze sprzedaży na poziomie 1 mld 110 milionów złotych, co oznacza wzrost o ponad 77 milionów złotych tj. 7,5% w stosunku do roku 2009. Grupa wypracowała zysk operacyjny w wysokości ponad 64 miliony złotych i był on wyższy, od osiągniętego w analogicznym okresie roku ubiegłego, o 16 milionów złotych tzn. o ponad 30%.

Wzrost wyniku operacyjnego został osiągnięty pomimo ponad 10 mln zł dodatkowego kosztu Zintegrowanego Sytemu Informatycznego, który od stycznia 2010 roku obciąża rachunek kosztów Grupy Impel. Utrzymany został trwający od trzech lat trend istotnej poprawy wyników. Uzyskany w roku 2010 wynik netto wynosi 52,7 mln zł i jest wyższy od analogicznego okresu ubiegłego roku o 19,2 mln zł.

„Dobre wyniki w roku 2010 uzyskane zostały przede wszystkim dzięki konsekwentnemu doskonaleniu od 3 lat procesów wewnętrznych, dzięki czemu uzyskaliśmy oszczędności kosztowe. Zwiększenie efektu skali poprzez centralizację zakupów, tańsza logistyka dostaw usług poprawiły również rentowność sprzedaży. Wzrost przychodów o 7,5% w 2010 roku był także źródłem poprawy wyników. Kluczowym elementem naszej strategii w okresie kryzysu było promowanie usług Impela, jako narzędzia do restrukturyzacji kosztów naszych klientów. Poprawie wyników w ostatnich trzech latach towarzyszyła zdecydowana poprawa jakości naszych usług, dzięki zrealizowanym programom jakościowym, a również coraz szerszemu wykorzystaniu platformy obsługi i monitorowania usług dostarczanych do Klienta – Contact Center. Przyszłość naszych usług widzimy w działaniach integrujących wydzielane przez Klientów usługi kształtującej naszą pozycję również jako rynkowego brokera usług, dostarczanych w optymalnych kosztowo pakietach, ze szczególnym uwzględnieniem łączenia najlepszych cech z ofert wielu podwykonawców usług podstawowych.” – podkreśla Grzegorz Dzik, prezes Impel SA.

W roku 2010 rok dwie największe jednostki – Obsługa Nieruchomości (usługi porządkowe i techniczna obsługa nieruchomości) oraz Ochrona zanotowały wzrost przychodów ze sprzedaży z 875 mln zł w 2009 do 937 mln zł w 2010. Rentowność uzyskana przez te segmenty (z uwzględnieniem opłat za zarządzanie strategiczne) jest na poziomie zbliżonym do analogicznego okresu roku 2009 – Obsługa Nieruchomości 5,8%, Ochrona 7,8%. Istotną poprawę obserwujemy w segmencie Dystrybucja, którego rentowność wzrosła z wartości ujemnych do 6,8%.

„Zwiększenie poziomu rentowności operacyjnej Grupa Impel uzyskała poprzez poprawę efektywności wykonywania usług. Obniżamy koszty zwiększając liczbę podwykonawców zewnętrznych w podstawowych segmentach naszej działalności, czyli Obsłudze Nieruchomości i Ochronie. Firmy te świadczą usługi w naszym imieniu, na zasadach konkurencyjności, a my dbamy, aby poziom wykonywanych usług był zgodny ze standardami obowiązującymi w naszych spółkach”. – dodaje Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impel SA.

Wdrożenie Zintegrowanego Systemu Informatycznego usprawniło procesy wewnętrzne. Zwiększone obciążenie Grupy kosztem wprowadzenia sytemu udało się zniwelować poprzez poprawę efektywności zarządzania i realne obniżenie poziomu kosztów pośrednich organizacji.

„Zwiększenie sprawności zarządzania w części back office wiąże się dla Grupy z obniżeniem udziału kosztów pośrednich w organizacji. Poprawa bieżącej płynności finansowej poprzez lepszą kontrolę spływu należności oraz obniżenie kosztów finansowania zewnętrznego i stabilizacji poziomu zadłużenia to czynniki mające istotny wpływ na wyniki uzyskane w roku 2010. Konsekwentne wprowadzanie systemowych zmiany w zarządzaniu Grupą Kapitałową skutkuje widoczną poprawą nie tylko wewnętrznych procesów ale ma również wpływ na zadowolenie klientów. Nasze wyniki finansowe są bardzo dobrze odbierane również przez inwestorów, a wzrost wartości akcji Impel SA w ciągu minionego roku był szybszy, niż wzrost głównych wskaźników giełdowych. Atrakcyjność inwestycyjna naszej Grupy wynika również z faktu wypłaty godziwej dywidendy dla akcjonariuszy, co plasuje Impel wśród 30 najlepszych płatników dywidendy” – mówi Grzegorz Dzik, prezes Impel SA.

Kluczowym elementem strategii w kolejnym okresie trzyletnim 2011 – 2013 będzie zwiększanie wyników dzięki większej dynamice sprzedaży. Źródłem wzrostów sprzedaży będzie rozwój przez akwizycje, jak również uruchamianie kolejnych obszarów usługowych.

„Będziemy przekazywać nasze standardy zarządzania, które w ostatnich latach były głównym źródłem poprawy naszych wyników Klientom w ramach nowej linii produktowej Business Solution, zawierającej zintegrowaną usługę rachunkowości, obsługę kadrowo – płacową i zarządzanie obniżaniem kosztów pracy. Dotychczasowe przejęcie tych usług u kilku Klientów, w tym w dwóch spółkach giełdowych, potwierdziło dużą opłacalność przekazania Impelowi tego typu obsługi” – dodaje Wojciech Rembikowski. wiceprezes Impel SA.

Polska najlepszym miejscem do inwestycji w Europie Środkowej i Wschodniej

Polska zajęła 36. miejsce w rankingu najbardziej atrakcyjnych inwestycyjnie krajów dla funduszy Venture Capital i Private Equity, wynika z raportu przygotowanego przez Uniwersytet Nawarry we współpracy z firmą doradczą Ernst & Young. W zestawieniu, które powstało dla 80 krajów świata na podstawie kalkulacji indeksu atrakcyjności inwestycyjnej, Polska wyprzedziła wszystkie państwa regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Na szczycie rankingu znalazły się USA, Wielka Brytania i Kanada.

Ranking atrakcyjności inwestycyjnej dla funduszy Venture Capital i Private Equity przygotowano po raz drugi. W pierwszej edycji, w 2007 roku, Polska zajęła 35. miejsce, jednak nasz kraj wyprzedzili wtedy np. Czesi i Turcy, którzy w tym roku znaleźli się w rankingu na dalszej pozycji niż Polska. Na indeks atrakcyjności inwestycyjnej kraju, na podstawie którego tworzony jest ranking, składają się takie czynniki jak: aktywność ekonomiczna kraju, głębokość rynku kapitałowego, uwarunkowania podatkowe, ochrona inwestorów i standardy ładu korporacyjnego, jakość kapitału ludzkiego, kultura i poziom rozwoju przedsiębiorczości.

– Na szczycie rankingu znalazły się kraje zamożne, których rynki kapitałowe są wysoko rozwinięte. Lokowanie kapitału w USA czy Wielkiej Brytanii wciąż wiąże się ze zdecydowanie niższym ryzykiem niż inwestowanie w Chinach czy nawet w Polsce. Stąd w rankingu niższe pozycje krajów rozwijających się – tłumaczy Brendan O’Mahony, Partner Zarządzający działem Doradztwa Transakcyjnego w Ernst & Young Polska.

Wśród krajów, z którymi Polska najczęściej rywalizuje o napływ kapitału, nasza gospodarka została sklasyfikowana zdecydowanie najwyżej w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej. Najbliżej Polski znaleźli się Czesi (37. pozycja – spadek o 3 miejsca w porównaniu do roku 2007), Turcy (39.), Węgrzy (40. – awans o 3 pozycje) i Rosja (41.). Bardzo słabo oceniona została Słowacja (62.) i najnowsi członkowie UE – Bułgaria (51.) i Rumunia (60.).

Polska w rankingu atrakcyjności najlepiej wypadła w kategorii aktywności ekonomicznej. Pod względem wielkości gospodarki zostaliśmy sklasyfikowani na 20-tym miejscu na świecie. 4 miejsca wyżej niż w roku 2007. Biorąc pod uwagę wzrost PKB w średnim okresie zajęliśmy 19 pozycję. W porównaniu z rokiem 2007 awansowaliśmy również aż o 31 pozycji w kategorii bezrobocie: z 74 miejsca na 43. pozycję wśród branych pod uwagę krajów.

Najsłabiej wypadliśmy w kategorii głębokości rynku kapitałowego. W porównaniu z rokiem 2007 Polska spadła o 6 pozycji – z miejsca 44 na 50. Stało się tak pomimo jednej z największych na świecie aktywności IPO (16 miejsce) i rosnącej ilości fuzji i przejęć na rynku (z 34 miejsca w roku 2007 na 27 w 2011).

– Nie da się ukryć, że Giełda Papierów Wartościowych odczuła światowy kryzys, co było widoczne we wskaźnikach i wycenach spółek. Spadły one z wyższego poziomu niż indeksy i wyceny spółek na innych rynkach kapitałowych. Wpływ tej korekty na GPW widać więc w rankingu atrakcyjności – mówi Brendan O’Mahony. – Mimo to udało nam się wyprzedzić wszystkie kraje Europy Środkowej i Wschodniej i z tego powinniśmy się cieszyć. To z Czechami, Węgrami, Słowakami, Ukrainą czy Rosją rywalizujemy o napływ kapitału inwestycyjnego. Mniejszą konkurencją są dla nas np. Singapur czy USA, które zajęły miejsca w ścisłej czołówce – mówi Brendan O’Mahony.

Z punktu widzenia funduszy Venture Capital ważniejsza od głębokości rynku kapitałowego jest ogólna kultura przedsiębiorczości, na którą składa się między innymi poziom innowacyjności, wydatki na badania i rozwój oraz ogólne uwarunkowania biurokratyczne związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. W tej kategorii Polska zajęła 39 miejsce. Najbardziej zaważyły na tym kwestie regulacyjne związane z łatwością założenia, prowadzenia i zamknięcia biznesu w naszym kraju.

Prognoza ekspertów firmy doradczej Ernst & Young dla Polski przygotowana na podstawie analizy danych z rankingu najbardziej atrakcyjnych gospodarek dla funduszy VC i PE, jest optymistyczna.

– Biorąc pod uwagę to w jaki sposób kryzys dotknął najbliższych sąsiadów Polski oraz fakt, że wielu polskim firmom przed kryzysem udało się zakumulować znaczące ilości kapitału, pozycja wyjściowa dla prowadzenia transakcji międzynarodowych fuzji i przejęć przez polskie firmy jest bardzo korzystna – komentuje Brendan O’Mahony. – Te transakcje zwiększą konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i będą działały stymulująco na całą gospodarkę dzięki zwiększaniu wartości rynku kapitałowego i transferowi wiedzy.

TVN CNBC najpopularniejszą stacją telewizyjną wśród inwestorów

Inwestorzy i analitycy wskazali kanał TVN CNBC jako najpopularniejszą stację telewizyjną, w ramach badania WarsawScan przeprowadzonego przez NBS Communications. Badania te są cennym źródłem wiedzy o oczekiwaniach inwestorów w zakresie komunikacji i informacji niezbędnych w ocenie atrakcyjności inwestycyjnej spółek. Zrealizowane zostały w dniach 1 – 11 marca 2011 r.

W WarsawScan wzięło udział 69 analityków i zarządzających aktywami reprezentujących krajowe domy maklerskie, fundusze inwestycyjne i emerytalne oraz instytucje zarządzające aktywami. Badaniem objęte zostało 60 spółek o największym udziale w obrotach GPW w roku 2010 r., a także rosnąca grupa firm zagranicznych, notowanych na warszawskim parkiecie. Badania zostały zrealizowane przez agencję badawczą ARC Rynek i Opinia (partner badania) metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) w dniach 1 – 11 marca 2011 r.

WarsawScan to badania jakościowe, których celem jest ocena jakości relacji inwestorskich prowadzonych przez spółki notowane na warszawskiej giełdzie. Są prowadzone przez NBS od roku 2003.

Grupa TP sprzedaje Emitela funduszowi Montagu Private Equity za 1,7 mld zł

Grupa TP podpisała przedwstępną umowę sprzedaży Emitela, wiodącego polskiego operatora naziemnej infrastruktury radiowo-telewizyjnej. Kupującym jest jeden z czołowych funduszy private equity w Europie – Montagu Private Equity. Wartość transakcji wyniosła 1,7 mld zł.

– Ta umowa jest wynikiem strategii Grupy TP, która zakłada koncentrację na naszej podstawowej działalności. Jesteśmy też przekonani, że Montagu, jako nowy właściciel, zapewni dalszy dynamiczny rozwój Emitela – powiedział Maciej Witucki, prezes Grupy TP.

– To pierwsza bezpośrednia inwestycja Montagu w Polsce i druga inwestycja w Europie Środkowowschodniej. Emitel świadczy usługi niezbędne dla odbiorców w atrakcyjnych i wzrostowych segmentach rynku. W oparciu o jej dotychczasową, efektywną działalność, planujemy rozwijać usługi dla nadawców i operatorów telekomunikacyjnych w Polsce. Chcemy wspierać doświadczony zespół menedżerski spółki w dalszym rozwoju Emitela, jako niezależnego operatora infrastruktury radiowo-telewizyjnej oraz telekomunikacyjnej w Polsce – powiedział Michał Chałaczkiewicz, Partner Montagu odpowiedzialny za inwestycje funduszu w Europie Środkowowschodniej.

Transakcja wymaga zgody Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W transakcji zakupu Emitela wyłącznym doradcą finansowym Montagu był Bastion Group, a doradcą prawnym kancelaria Allen & Overy. Ernst & Young, Arthur D. Little oraz Solon Management Consulting wspierały Montagu w procesie badania spółki.

Wyłącznym doradcą finansowym Grupy TP był Rothschild, a doradcą prawnym kancelaria White & Case. Grupę TP w procesie sprzedaży wspierał również PwC.

Podatnicy w tym roku złożyli już 345 tys. formularzy PIT za pośrednictwem Internetu

Podatnicy złożyli w tym roku już ponad 345 tys. zeznań za pośrednictwem Internetu. To prawie o 21 tys. więcej niż w całym 2010 r., a do końca okresu rozliczeniowego zostało jeszcze półtora miesiąca.

Już czwarty rok podatnicy mają możliwość przesyłania deklaracji rocznych przez Internet. Przełomowy dla upowszechnienia tej formy rozliczania był kwiecień 2009 r., kiedy powstała możliwość składania pierwszych zeznań PIT-37 bez podpisu kwalifikowanego. Umożliwiło to skokowy wzrost korzystania z systemu e-Deklaracje służącego do rozliczeń przez Internet – podczas gdy w 2008 r. skorzystało z niego 390 podatników, to rok później już blisko 90 tys. (z tego prawie 80 tys. złożyło zeznania bez podpisu kwalifikowanego).

W 2010 r. rozszerzono katalog deklaracji przesyłanych bez podpisu kwalifikowanego o PIT-36, PIT-36L, PIT-38 i PIT-39. Liczba przesłanych zeznań w 2010 r. wzrosła dzięki temu niemal czterokrotnie, do 324 tys.(w tym 300 tys. bez podpisu kwalifikowanego).

W tym roku bez podpisu elektronicznego można składać kolejne zeznania: PIT-28, PIT-16A, PIT-19A wraz z załącznikami, a także wniosek PIT-16 oraz korektę deklaracji. Dodatkowym udogodnieniem dla osób rozliczających PIT-36 i PIT-37 wspólnie z małżonkiem jest brak wymogu składania przez drugiego z małżonków pełnomocnictwa (UPL-1).

Dzięki tym ułatwieniom w tym roku, jeszcze przed największym natężeniem składania zeznań, złożono o ponad 20 tys. zeznań więcej niż przez cały 2010 rok.

Chociaż wciąż więcej osób rozlicza się z urzędem skarbowym „papierowo”, e-Deklaracje stają się coraz bardziej popularne, a podatników przekonuje oszczędność czasu i pieniędzy oraz bezpieczeństwo danych.

Wszystkich, którzy jeszcze nie złożyli zeznania za 2010 r., a chcą się dowiedzieć jak zrobić to przez Internet, zachęcamy do obejrzenia filmów na kanale Ministerstwa Finansów na portalu YouTube.

Konkurs „Młodzi w Łodzi – Mam Pomysł na Biznes”

„Młodzi w Łodzi – Mam Pomysł na Biznes” to konkurs Prezydenta Miasta Łodzi na najlepszy biznesplan, adresowany do młodych przedsiębiorców oraz osób poważnie myślących o założeniu własnej działalności gospodarczej.

Udział w konkursie mogą wziąć wszystkie początkujące firmy (działające nie dłużej niż 12 miesięcy) oraz młode osoby w wieku od 18 do 35 roku życia, które mają swój pomysł na biznes, chcą go urzeczywistnić, a dodatkowo są otwarte na otrzymanie od organizatorów konkursu wsparcia.

Konkurs rozpatrywany jest w dwóch kategoriach:

„ogólnej” – dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (max. 1 rok) w Łodzi lub osób deklarujących założenie własnej działalności gospodarczej w Łodzi w wyniku udziału w konkursie,

„studenci” – dla studentów łódzkich uczelni.
Uczestnicy konkursu otrzymają kompletny wachlarz usług potrzebnych do realizacji swoich marzeń biznesowych. Główna nagroda to 100 tys. zł oraz 2 nagrody po 10 tys. zł – w obu kategoriach.

PGNiG SA podpisało aneks do umowy ze spółką Gazprom/Gazprom Export

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA podpisało 21 marca 2011 roku aneks do Kontraktu Jamalskiego z dnia 25 września 1996 r. ze spółką Gazprom/Gazprom Export dotyczący zwiększenia maksymalnych dobowych ilości kontraktowych gazu ziemnego w punkcie zdawczo-odbiorczym Wysokoje na granicy polsko-białoruskiej z poziomu 9,36 mln m3 do poziomu 13,95 mln m sześc. na dobę wg polskiej normy.

Roczna ilość kontraktowa gazu ziemnego przewidziana do odbioru przez PGNiG SA w 2011 r. nie ulega zmianie i wynosi 9,77 mld m sześc. wg polskiej normy.

Konieczność zapewnienia większych dostaw w ciągu doby do sytemu wynikała z powodu gwałtownych spadków temperatur począwszy od 20.02.2011 r. W związku z tym, że była to końcówka sezonu zimowego, podziemne magazyny gazu były wypełnione jedynie w ok. 15 procentach (efekt bardzo mroźnego grudnia 2010 roku, kiedy zanotowano rekordowe miesięczne zużycie gazu). Aby uniknąć konieczności wprowadzania ograniczeń dostaw gazu dla wszystkich klientów przemysłowych, co nie byłoby korzystne dla polskiej gospodarki (kilkudniowe ograniczenie wprowadzono na podstawie umowy handlowej jedynie dla PKN Orlen), PGNiG SA w lutym br. wystąpiło do Gazpromu o zwiększenie dostaw gazu. Zwiększone odbiory gazu PGNiG SA rozpoczął 23 lutego br.

Podpisując aneks PGNiG SA oraz Gazprom/Gazprom Export uzgodniły, że ilości gazu ziemnego odebrane w punkcie zdawczo-odbiorczym Wysokoje w poszczególnych dobach, powyżej poziomu 9,36 mln m3 wg polskiej normy zostaną opłacone przez PGNiG zgodnie z ceną wyliczoną na podstawie obowiązujących w momencie zawarcia Aneksu warunków Kontraktu Jamalskiego i powiększoną o 3,5%. Kwota ta ma pokryć dodatkowe koszty związane ze zwiększeniem dostaw. Z tego tytułu za zwiększenie dobowych ilości gazu przesłanego przez Wysokoje w dniach 23-28 lutego 2011 r. PGNiG SA zapłacił ok. 1,2 mln PLN.

Aneks będzie obowiązywał do 31 grudnia 2011 roku. Dzięki temu PGNiG SA będzie miał możliwość odbioru zwiększonych dobowych ilości kontraktowych do 31 grudnia 2011 r. Niewykluczone, że z tej możliwości skorzysta jeszcze w tym roku w związku z zaplanowanym na czerwiec zakończeniem rozbudowy PMG Strachocina, którego pojemność zwiększy się ze 150 mln m3 do 330 mln m3, a także z oddaniem do użytku rozbudowanego PMG Wierzchowice, którego pojemność zwiększy się z 600 mln m3 do 1,2 mld m3.

Zapisy na obligacje IIF S.A.

IIF Spółka Akcyjna planuje przeprowadzić na przełomie marca i kwietnia 2011 roku emisję obligacji zwykłych, niezabezpieczonych o wartości maksymalnej 4 000 000 złotych, której organizatorem jest NWAI Dom Maklerski Spółka Akcyjna. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie objęcia certyfikatów inwestycyjnych funduszu Internet Ventures FIZ lub na inne projekty inwestycyjne.

IIF S.A. jest wiodącym funduszem technologicznym wczesnego etapu inwestującym na terenie Polski i Europy Środkowo – Wschodniej. Obszarami zainteresowania inwestycyjnego IIF są projekty z dziedzin consumer finance, e-commerce, nowych elektronicznych mediów, rozwoju i produkcji usług IT. Kadra IIF stoi za sukcesami takich spółek jak Comarch, Software Mind, Moje Rachunki, czy Inteligo.

Szczegółowe informacje odnośnie IIF SA i warunków emisji znajdują się na stronie NWAI Dom Maklerski http://www.nwai.pl/

Polski Internet i internauci w 2011 roku

Aż 36 procent mężczyzn i 25 procent kobiet ukrywa przed partnerami życiowymi swoją aktywność w Internecie. O ile bankowość internetowa, pornografia i hazard to domena męskiej części internautów, to kobiety ukrywają przede wszystkim swoje zakupy internetowe. Aż 24 procent kobiet obawia się, że ich partner zobaczy, że oglądały pornografię w sieci.

Badanie przedstawiające obecną sytuację w sieci zaprezentowała firma Microsoft, która przeprowadziła je w 21 krajach Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki. 69 procent internautów obawia się wirusów, które mogą pobrać przeglądając strony internetowe. Ważne są dla nich także bezpieczeństwo danych, prywatność, szybkość działania oraz to, by interfejs stron oraz mechanizmy zakupowe czy bankowe były jak najprostsze. Już dziś domagamy się materiałów video w jakości HD i w trójwymiarze.

Badanie przeprowadzono poprzez portal MSN na grupie ponad 11 551 internautów na przełomie lutego i marca 2011 roku.

Dla polskich respondentów biorących udział w badaniu, najważniejszym czynnikiem podczas surfowania po Internecie jest prędkość dotarcia do informacji (70%). Spytani o treść, na którą mogliby poczekać dłużej, 47% wskazało na pliki wideo, 46% na serwisy informacyjne, a 42% na pliki muzyczne. Jednocześnie polscy internauci są bardziej wyczuleni na kwestie bezpieczeństwa w porównaniu do ich kolegów z innych państw regionu EMEA. W przypadku gdy podejrzewamy, że plik może być zainfekowany, 61 procent z nas nie pobiera go. Bezpieczeństwo internetowe nie ma znaczenia dla 5 procent polskich internautów.

„Należy pogratulować ostrożnościowego podejścia Polaków do treści pobieranych z Internetu,” – powiedział Patryk Góralowski z polskiego oddziału firmy Microsoft, odpowiedzialny za rozwój platformy Internet Explorer 9 na polskim rynku. – „Cieszę się, że nasze działania wskazujące na możliwe zagrożenia wynikające z nieodpowiedzialnego i lekkomyślnego używania Internetu zaowocowały takim wynikiem. Bezpieczeństwo było jednym z najważniejszych obszarów podczas prac nad Internet Explorer 9.”

Internauci w Europie jednak lubią ryzyko. Aż 32 procent konsumentów przyznaje się do pobierania z Internetu podejrzanych plików. Najbardziej beztroskie podczas przeglądania Internetu są młodzi ludzie w wieku 14 -17 lat. Aż 57% z nich naraża się na ryzyko cyber-ataku pobierając podejrzane pliki.

Prywatność jest głównym zmartwieniem zarówno mężczyzn, jak i kobiet
Badanie wskazało, że duża liczba par ukrywa przed sobą, co tak naprawdę oglądają w Internecie. Tak jak w życiu realnym to mężczyźni okazują się być bardziej skryci: 36% z nich obawia się odkrycia przez partnerki ich aktywności online, podczas gdy wśród kobiet, takiej sytuacji obawia się tylko 25% badanych. Jeżeli chodzi o ukrywane przez mężczyzn strony, prowadzi bankowość internetowa (62%), zaraz za nią są strony zawierające treści pornograficzne (60%). Jeden na pięciu mężczyzn (20%) obawia się ujawnienia swoich skłonności do hazardu.

Może się wydawać, że to kobiety są bardziej skłonne do ukrywania zakupów w sklepach internetowych, jednak badanie pokazuje, że jest inaczej. Aż 36% badanych mężczyzn wolałoby utrzymać swoje zakupy w Internecie w tajemnicy, podczas gdy wśród kobiet jest to 32%. Dwadzieścia cztery procent kobiet obawia się, że ktoś może zobaczyć strony zawierające treści pornograficzne, które odwiedziły.

„Nasze badanie pokazało, że ponad jedna czwarta użytkowników Internetu poświęca więcej czasu na wybór papieru toaletowego niż na wybór przeglądarki internetowej, co sugeruje, że ludzie nie doceniają wpływu, jaki wybór przeglądarki ma na ich bezpieczeństwo podczas przeglądania stron internetowych,” – powiedział Góralowski. – „Przeglądarka może pomóc w utrzymaniu prywatności podczas przeglądania stron internetowych. Internet Explorer 9 oferuje tryb przeglądania InPrivate, który uniemożliwia innym użytkownikom komputera poznanie odwiedzonych przez ciebie stron. Ma też funkcję ochrony przed śledzeniem zachowań internautów, co uniemożliwia zbieranie przez firmy informacji o historii przeglądanych stron internetowych przez internautów, którzy odwiedzili ich stronę.”

Konsumenci generalnie nie są zadowoleni ze stanu sieci

Badanie firmy Microsoft pokazało, że 92% ankietowanych uważa, że dzisiejsze strony internetowe stać na więcej niż pokazują, podczas gdy 65% postrzega Internet jako źródło zawierające strony różnej jakości.

Konsumenci pragną lepszej jakości rozrywki online. Ponad połowa badanych (57%) powiedziała, że chce oglądać w internecie filmy w jakości HD, a ponad jedna trzecia (36%) przyznała, że czeka na dostęp do materiałów 3D.

Internet Explorer 9, który miał premierę 15 marca 2011 roku w znaczącym stopniu wspiera potrzeby internautów wymienione w badaniu. Akceleracja sprzętowa przyspiesza wyświetlanie grafiki, a wysoki poziom bezpieczeństwa danych blokuje aż 99 procent ataków szkodliwego oprogramowania mającego swoje źródło w internecie, a w szczególności mediach społecznych. Przeglądarkę Internet Explorer 9 można pobrać ze strony www.twojanowa.pl.

przypisy do tekstu:
1 Badanie zostało przeprowadzone za pomocą serwisu MSN w 21 krajach: Arabii Saudyjskiej, Austrii, Belgii, Dani, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Izraelu, Polsce, Portugalii, Rosji, RPA, Serbii, Szwecji, Szwajcarii, Turcji, Wielkiej Brytanii oraz Włoszech. W badaniu wzięło udział 11 551 respondentów pochodzących z każdego z tych państw.