ABC Data najlepszym dystrybutorem IT 2011 roku w Europie Środkowo-Wschodniej

ABC Data S.A. firma dystrybucyjna z branży IT – już trzeci rok z rzędu została uznana najlepszym dystrybutorem IT w Europie Środkowo-Wschodniej i otrzymała nagrodę EMEA Channel Academy w „uznaniu doskonałości w dystrybucji”.

Nagroda została przyznana podczas konferencji producentów i dystrybutorów IT z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA), DistrEE XXL w Monte Carlo. To najbardziej prestiżowe wyróżnienie w branży dystrybucji IT, przyznawane przez największych światowych producentów IT, którzy oceniają działalność dystrybutorów na tle konkurencji we wskazanym regionie.

Wśród głównych kryteriów przyznania nagród są: wzrost sprzedaży, liczba klientów, warunki kredytowe, finansowanie, zarządzanie magazynem, logistyka, rozwijanie rynku i relacje z resellerami. Nagroda dla najlepszego dystrybutora przyznawana jest od 3 lat i co roku otrzymywała ją ABC Data.

Rekordowy wzrost (34 proc.) Veracomp SA w 2010 r.

Veracomp SA – największy dystrybutor rozwiązań IT, realizujący model dystrybucji z wartością dodaną (VAD) – przedstawił wyniki sprzedaży za 2010 r. Wzrost przychodów firmy w tym okresie wyniósł 34 proc., osiągając poziom 390 mln zł, co stanowi najlepszy wynik w niemal 20-letniej historii działalności dystrybutora na rynku IT.

Według danych przedstawianych przez firmy badawcze (IDC Poland, PMR), rynek IT w Polsce urósł w 2010 r. o ok. 5 proc. W tym samym czasie Veracomp rozwijał się kilkakrotnie szybciej (34 proc.), zamykając rok przychodami na poziomie 390 mln zł. W odniesieniu do roku 2009, nominalny wzrost obrotów krakowskiego dystrybutora wyniósł 100 mln zł. Warto zaznaczyć, że w kryzysowym 2009 roku, kiedy rynek IT skurczył się o kilkanaście procent, a spadki sprzedaży zanotowało większość dystrybutorów IT, przychody Veracompu zwiększyły się o 5 proc. (291 mln zł).

Komentując osiągnięte w 2010 r. wyniki sprzedaży, Adam Rudowski, Prezes Zarządu Veracomp SA powiedział: – „Mijający rok zaliczamy do bardzo udanych z kilku powodów – przede wszystkim osiągnęliśmy imponujący, 34-proc. wzrost przychodów. Ponadto rozbudowaliśmy ofertę produktową o dziewięć nowych marek, poszerzyliśmy portfel świadczonych usług, umocniliśmy naszą pozycję w Czechach i Rumunii, gdzie posiadamy własne spółki, a w eksporcie poza tymi krajami wzrośliśmy ponad dwukrotnie. W przypadku rozwiązań dedykowanych na rynki MSP i korporacyjne, biorąc pod uwagę liczbę i wielkość zamówień – nie odczuwaliśmy skutków spowolnienia gospodarczego ani kryzysu finansowego, charakterystycznych dla tych rynków w poprzednich latach.”

Główne obszary wzrostu Veracomp w 2010 r. to: systemy audiowizualne, bezpieczeństwo sieci, serwery i pamięci masowe, zarządzanie infrastrukturą IT, a także obrazowanie medyczne. Oferta produktowa Veracomp została w tym czasie rozbudowana o kilka nowych marek, m.in. Motorolę w dziedzinie transmisji bezprzewodowej, systemy audio ECLER czy 2×3 Interactive Board i PolyVision (dostawcy tablic interaktywnych). Natomiast wśród profesjonalnych usług, największy rozwój dotyczy doradztwa biznesowego i technicznego.

Uzyskany przez Veracomp bardzo dobry wynik sprzedaży w 2010 r. jest zasługą konsekwentnego od lat wcielania strategii rozwoju, która skupia się przede wszystkim na wspieraniu partnerów w zakresie rozwijania ich biznesu. Poprzez profesjonalne doradztwo techniczne i biznesowe, mają oni ciągły dostęp do wyspecjalizowanej wiedzy dotyczącej rozwiązań IT oraz rynku. Dystrybutor od wielu lat kładzie duży nacisk na rozwój wewnętrznych kompetencji, dzięki czemu jest wiarygodnym źródłem wiedzy merytorycznej, technicznej i biznesowej. Stale rozbudowywane portfolio oferowanych produktów sprawia natomiast, że partnerzy Veracomp mogą zapewnić klientom kompleksowe i sprawdzone rozwiązania, które przyczyniają się do podnoszenia efektywności prowadzonej działalności biznesowej end usera.

PTC w 2010 roku poprawiła swoją efektywność

Polska Telefonia Cyfrowa osiągnęła w 2010 roku kolejny najwyższy wynik EBITDA w swojej historii, potwierdzając tym samym swoją efektywność finansową na wysoce konkurencyjnym rynku telekomunikacyjnym w Polsce.

W 2010 roku działania PTC skoncentrowały się na optymalizacji kosztów działalności oraz stabilizacji podstawowych parametrów finansowych w warunkach odczuwalnego niekorzystnego otoczenia regulacyjnego i konkurencyjnego. Na wyniki operatorów w dużej mierze miały wpływ nadal odczuwalne skutki wcześniejszych obniżek stawek MTR oraz pełne nasycenie rynku i związana z tym bardzo duża konkurencja, która doprowadziła do deprecjacji stawek za podstawowe usługi telekomunikacyjne.

Miroslav Rakowski, Prezes PTC, komentując wyniki powiedział: „W obecnej sytuacji rynkowej PTC prezentuje się jako bardzo efektywny gracz, który czas dekoniunktury wykorzystał na swoje wzmocnienie. Dzięki zakończeniu sporu udziałowców Spółka w pełni wykorzysta synergię Grupy DT do zaoferowania klientom innowacyjnych rozwiązań telekomunikacyjnych. Dla klientów PTC oznacza to nową erę dostępu do Internetu oraz usług mobilnych”.

W 2010 roku EBITDA PTC wyniosła 2,758 miliarda złotych odnotowując wzrost o 3,6% w stosunku do 2009 roku. W czwartym kwartale 2010 roku EBITDA wyniosła 738 milionów i była o 9,5% wyższa niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku. Dzięki realizacji założonej strategii marża EBITDA w całym 2010 roku wzrosła o 2,5 punktu procentowego osiągając wynik aż 37,5%. W samym czwartym kwartale marża EBITDA osiągnęła bardzo wysoki poziom 39,2%

Rekordowy zysk ING Banku Śląskiego za rok 2010

Po czterech kwartałach 2010 roku skonsolidowany zysk netto ING Banku Śląskiego wyniósł 753,1 mln zł, czyli 27% więcej niż w 2009 roku. To rekordowy poziom w historii banku. W minionym roku, zgodnie z przyjętą strategią, ING Bank Śląski intensywnie rozwijał akcję kredytową, z sukcesem pozyskiwał nowych klientów oraz utrzymywał silną pozycję banku depozytowego.

– Zysk netto w wysokości 753 mln zł to rekordowy poziom w historii banku. Szczególnym powodem do satysfakcji jest fakt, że ten wynik został osiągnięty na podstawowej działalności bankowej. Jest to potwierdzenie, że nasza strategia przynosi dobre rezultaty. Utrzymaliśmy pozycję silnego banku depozytowego i istotnie zwiększyliśmy wartość udzielonych kredytów – powiedziała Małgorzata Kołakowska, prezes ING Banku Śląskiego.

– Nasz portfel kredytowy zwiększył się o 4,8 mld zł, czyli o 17% w porównaniu z poprzednim rokiem. Wzrost ten nastąpił we wszystkich segmentach. W obszarze klientów strategicznych byliśmy obecni we wszystkich dużych transakcjach na polskim rynku. Zwiększyliśmy o 16% naszą akcję kredytową w segmencie sieci korporacyjnej. Wygraliśmy 244 z 398 przetargów na finansowanie samorządów, w których braliśmy udział, o łącznej wartości 1,4 mld zł. W ramach bankowości detalicznej udzieliliśmy 3,4 mld zł kredytów hipotecznych. Dzięki temu osiągnęliśmy 10-proc. udział na rynku w sprzedaży hipotecznych kredytów zlotowych – dodała M. Kołakowska.

– Bardzo ważny był dla nas przyrost liczby klientów – w ubiegłym roku naszą ofertę wybrały 374 tysięce osób. W sumie na koniec grudnia ub.r. liczba klientów wyniosła blisko 3 mln. Sukcesy odnotowaliśmy również w obszarze korporacyjnym, w którym liczba klientów zwiększyła się o 15% do 14,6 tys. Oznacza to pozyskanie 1,9 tys. firm. Zgodnie z hasłem „Taki duży a taki internetowy” zachęcaliśmy Klientów do korzystania z internetu w kontakcie z bankiem. W efekcie otworzyliśmy 367 tys. kont Direct, zwiększając ich liczbę do 809 tys. na koniec 2010 roku – powiedziała prezes banku.

Nie trzeba ciąć składki do OFE, wystarczy przyspieszyć prywatyzację

Fundacja FOR nie widzi potrzeby nawet przejściowego obniżania składek do OFE. Zanim ujawnią się skutki fiskalne reform finansów publicznych zaproponowanych przez FOR 25 stycznia br., tempo narastania długu publicznego można obniżyć dzięki przyspieszeniu prywatyzacji. Można z niej uzyskać w 2011 roku 27 mld zł, a nie 15 mld zł, jak planuje rząd i nie redukować w ogóle składki do OFE.

Gdyby w 2011 r. przychody z prywatyzacji uzyskane przez Ministra Skarbu wyniosły 27 mld zł, zamiast planowanych 15 mld zł, to tegoroczna redukcja składki do II filaru nie byłaby w ogóle konieczna.

Wprowadzenie w Życie pakietu reform, które fundacja FOR przedstawiła opinii publicznej pod koniec stycznia 2011 r. pozwoliłby nie tylko na trwałe zmniejszenie nierównowagi finansów publicznych i zahamowanie narastania długu publicznego, ale także na dalszą budowę filaru kapitałowego przy zachowaniu obecnego poziomu składki. Zanim proponowane ograniczenie wydatków i zwiększenie dochodów zacznie obniżać deficyt finansów publicznych, wsparciem dla budżetu powinno być przyspieszenie prywatyzacji.

Prywatyzacja to fundamentalna reforma, która zwiększa efektywność gospodarki, uniezależnia ją od decyzji polityków, a jednocześnie zmniejsza potrzeby pożyczkowe państwa. Zamiast dodatkowej emisji obligacji rząd mógłby pokryć koszty transferów do OFE przychodami ze sprzedaży posiadanego majątku. Przyspieszenie prywatyzacji nie wymaga zmian ustawowych, jej tempo zależy wyłącznie od decyzji rządu. Rząd może z niej skorzystać tu i teraz.

W połowie lutego 2011 r. rynkowa wartość akcji największych spółek giełdowych oraz Energii będących w posiadaniu Ministerstwa Skarbu Państwa i BGK (bez kolejowych spółek transportowych, nieruchomości, kopalni) wynosiła ok. 100 – 110 mld zł. Kwota ta pokryłaby równowartość całkowitych transferów do II filaru w dotychczasowej wysokości przez najbliższe 4-5 lat.

Według założeń Wieloletniego Planu Finansów Państwa planowane przychody z prywatyzacji w 2011 r. wyniosą 15 mld zł, a w latach 2012-2013 – łącznie kolejne 15 mld zł.

Realizacja tego planu oznaczałaby drastyczne spowolnienie prywatyzacji w stosunku do 2010 roku, kiedy całkowite przychody ze sprzedaży udziałów w państwowych spółkach wyniosły 22 mld zł chociaż ok. 3 mld zł było pseudoprywatyzacją).

Zakładane przez rząd przyhamowanie tempa prywatyzacji w 2011 r. i w kolejnych latach nie ma merytorycznego uzasadnienia. Dobra koniunktura na rynku kapitałowym pozwala obecnie uzyskać atrakcyjne wyceny za sprzedawane pakiety akcji, zwłaszcza w przypadku spółek powiązanych z sektorem surowcowym (KGHM, spółki węglowe, Lotos, PKN Orlen).

Oświadczenie Prof. Leszka Balcerowicza w sprawie debaty o OFE

Od kilku miesięcy trwa w Polsce dyskusja na temat zmian w systemie emerytalnym. Przyczyniły się do tego także starania FOR. Ze strony niektórych przedstawicieli rządu padało podczas tej dyskusji, moim zdaniem, wiele niemerytorycznych tez, którym towarzyszyły wezwania do telewizyjnej debaty.

Do niedawna nie było jasne, czy poszczególni ministrowie wypowiadając się w sprawie reformy emerytalnej przedstawiają swoje prywatne poglądy, czy też opinie całego rządu.

Decyzja rządu z 8 marca br. usunęła tę niejasność. Niestety, oznacza ona wybór gorszego niż możliwy wariantu dla rozwoju gospodarki, wysokości emerytur i ich bezpieczeństwa oraz wzmocnienia zaufania obywateli do państwa.

Biorąc pod uwagę wcześniejsze zaproszenia do debaty telewizyjnej, będę wdzięczny za wskazanie przedstawiciela rządu, który weźmie ze mną udział w takiej debacie na temat zmian w systemie emerytalnym, na uzgodnionych między stronami warunkach. Nie mam nic przeciwko temu, aby był to Minister Finansów Jacek Rostowski.

Leszek Balcerowicz

Japonia – wpływ kataklizmu na sytuację polskich przedsiębiorstw

Analitycy Euler Hermes nie spodziewają się, aby ostatnie tragiczne wydarzenia w Japonii wpłynęły na działalność przedsiębiorstw w Polsce.

Przede wszystkim – jak słyszymy, największa skala zniszczeń ominęła główne obszary przemysłowe Japonii. Po drugie – z powodu dużej odległości, firmy sprowadzające komponenty z Japonii w większości przypadków nie zaopatrują się „just on time”, ale mają znaczne ich zapasy (co umożliwi podjęcie niezbędnych działań dostosowawczych w przypadku np. przejściowych problemów z logistyką). W ogóle zaś odstępują od sprowadzania komponentów w przypadku równoczesnego przeniesienia także ich produkcji do Europy, w tym do Polski (tak jest m.in. w przypadku fabryk paneli LCD i telewizorów).

Raport NBP i GUS: Przyspieszenie inflacji w styczniu 2011

W 2010 r. roczne tempo wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wyniosło 2,6%, tj. było zbliżone do celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5%. W ostatnich miesiącach nastąpił jednak wyraźny wzrost inflacji powyżej 2,5% – do 3,1% w grudniu 2010 r. i 3,8% (według wstępnych danych GUS) w styczniu 2011 r.

Główną przyczyną wzrostu inflacji w okresie październik – grudzień 2010 r. był skokowy wzrost cen energii, w tym przede wszystkim cen paliw (wskutek wzrostu cen ropy naftowej na rynkach światowych), a także gazu (efekt wejścia w życie od października ub. r. wyższych taryf) i opału.

Dodatkowo do wzrostu inflacji w grudniu 2010 r. przyczynił się efekt bazy, będący konsekwencją silnego spadku cen usług internetowych w grudniu 2009 r. Istotnym czynnikiem powodującym utrzymywanie się inflacji w analizowanym okresie na podwyższonym poziomie była też wysoka dynamika cen żywności. Do wzrostu cen żywności przyczyniła się niekorzystna sytuacja podażowa na krajowym rynku.

Przyspieszenie inflacji w styczniu 2011 r. wynikało przede wszystkim z przełożenia się na ceny krajowe wzrostu stawek VAT od 1 stycznia br. oraz dalszego wzrostu cen surowców rolnych i ropy naftowej na rynkach światowych, a także z podwyżek administrowanych cen nośników energii.

W okresie październik – grudzień 2010 r. wzrosły wszystkie miary inflacji bazowej. Wskaźnik inflacji bazowej po wyłączeniu cen żywności i energii, który od lipca ub. r. pozostawał na niezmienionym
poziomie 1,2% r/r, wzrósł w grudniu ub. r. do 1,6% r/r. Przyczynił się do tego przede wszystkim wspomniany efekt bazy związany z dużym spadkiem cen usług internetowych pod koniec 2009 r. W kierunku wzrostu inflacji bazowej oddziaływał również wzrost cen wyrobów tytoniowych oraz towarów związanych z rekreacją i kulturą (gazety, czasopisma, książki).

Według wstępnych szacunków NBP, w styczniu br. wskaźnik inflacji bazowej wzrósł do 1,9% r/r, co wynikało
głównie z podwyżki stawek VAT od 1 stycznia br.

Prognozy inflacji analityków sektora finansowego w horyzoncie roku od sierpnia 2010 r. kształtują się w przedziale 2,9-3,1% (w lutym 2011 r. oczekiwana przez analityków inflacja wyniosła 3,0%;

Monety z wizerunkiem Lecha i Marii Kaczyńskich

Moneta z wizerunkiem Lecha i Marii Kaczyńskich, o nominale 100 złotych ukaże się na początku kwietnia w nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy.

CEO Magazyn Polska

Roczne sprawozdanie finansowe Europejskiego Banku Centralnego za rok 2010

W 2010 r. EBC odnotował nadwyżkę w kwocie 1334 mln euro, w porównaniu z nadwyżką 2218 mln euro za rok 2009 [1]. Niższa nadwyżka w 2010 r. wynikała z: niższego wyniku z tytułu odsetek, spowodowanego niższym oprocentowaniem zarówno podstawowych operacji refinansujących Eurosystemu, jak i rezerw walutowych w dolarach amerykańskich, oraz z tego, że w 2010 r. nie przeprowadzono sprzedaży złota.

Rada Prezesów podjęła decyzję, by z dniem 31 grudnia 2010 r. zasilić rezerwę celową na ryzyko kwotą 1163 mln euro, i tym samym zwiększyć wielkość rezerwy do obecnego pułapu, wynoszącego 5184 mln euro. W rezultacie zadeklarowany zysk netto EBC za 2010 r. wyniósł 171 mln euro; Rada Prezesów postanowiła na dzisiejszym posiedzeniu rozdzielić tę kwotę w całości między krajowe banki centralne strefy euro.

Rezerwa celowa na ryzyko ma chronić przed ryzykiem kursowym, stopy procentowej, kredytowym i zmian ceny złota. Poziom tej rezerwy i zasadność jej dalszego istnienia weryfikuje się co roku.

Regularne dochody EBC pochodzą przede wszystkim z zysków inwestycyjnych z tytułu rezerw walutowych i portfela funduszy własnych, z przychodów odsetkowych z tytułu 8-procentowego udziału EBC w łącznej wartości banknotów euro w obiegu oraz z przychodów odsetkowych netto z tytułu papierów wartościowych nabytych na potrzeby polityki pieniężnej w ramach programu skupu obligacji zabezpieczonych (od lipca 2009 r.) i programu dotyczącego rynków papierów wartościowych (od maja 2010 r.).

W 2010 r. wynik z tytułu odsetek wyniósł 1422 mln euro (wobec 1547 mln euro w 2009 r.). Złożyły się na to: 654 mln euro przychodów odsetkowych z tytułu udziału EBC w łącznej wartości banknotów euro w obiegu (w 2009 r. 787 mln euro), 140 mln euro przychodów odsetkowych netto z tytułu papierów wartościowych nabytych w ramach programu skupu obligacji zabezpieczonych (w 2009 r. 18 mln euro) oraz 438 mln euro przychodów odsetkowych netto z tytułu papierów wartościowych nabytych w ramach programu dotyczącego rynków papierów wartościowych.

EBC wypłacił krajowym bankom centralnym 346 mln euro odsetek od należności z tytułu rezerw walutowych przekazanych do EBC (wobec 443 mln euro w 2009 r.), natomiast przychody odsetkowe z tytułu rezerw walutowych wyniosły 366 mln euro (wobec 700 mln euro w 2009 r.). Ponieważ w 2010 r. nie przeprowadzono żadnej sprzedaży złota, zrealizowane zyski na operacjach finansowych obniżyły się z 1103 mln euro (w 2009 r.) do 474 mln euro. Utworzone w 2010 r. odpisy aktualizacyjne w kwocie 195 mln wynikały głównie z niezrealizowanych strat z tytułu rynkowych papierów wartościowych innych niż utrzymywane na potrzeby polityki pieniężnej; dla porównania, w 2009 r. wysokość odpisów wyniosła 38 mln euro.

Koszty administracyjne poniesione przez EBC w 2010 r. z tytułu zatrudnienia, najmu nieruchomości, usług biznesowych oraz zakupów towarów i usług wyniosły 415 mln euro (w tym odpisy amortyzacyjne od środków trwałych w kwocie 14 mln euro); w 2009 r. koszty z tego tytułu wyniosły 401 mln euro.