PKPP Lewiatan, NSZZ Solidarność i Deloitte o podejściu do społecznej odpowiedzialności biznesu

Polskie firmy zyskały nowe, unikatowe narzędzie modelowania rozwoju społecznej odpowiedzialności biznesu. Rozwiązanie jest efektem projektu „Promocja standardów społecznej odpowiedzialności w przedsiębiorstwach” przeprowadzonego przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan w partnerstwie z NSZZ Solidarność oraz firmą doradczą Deloitte.

Zespół projektowy złożony z ekspertów PKPP Lewiatan, NSZZ Solidarność i Deloitte przez półtora roku prac analityczno-badawczych skupiał się na wypracowaniu narzędzi, które pomogą firmom w Polsce w inicjowaniu i realizacji działań społecznie odpowiedzialnych zintegrowanych z ich strategiami biznesowymi.

Pierwsze z nich – Metodyka oceny Dobrych Praktyk CSR, została oddana firmom do użytku w kwietniu 2010 roku. Podpowiada ono, jak realizować konkretne działania CSR w sposób biznesowy. Drugie rozwiązanie – Model rozwoju społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstwa, przetestowany przez 10 firm, wskazuje kompleksowe podejście do zarządzania społeczną odpowiedzialnością w organizacji. Służy on do samooceny, na jakim poziomie dojrzałości CSR-owej znajdują się poszczególne procesy biznesowe w firmie, oraz pozwala zaplanować dochodzenie do wyższych etapów społecznej odpowiedzialności.

„Dotychczasowe podejście biznesu w Polsce do CSR , oparte głównie na motywacji wizerunkowej, to była wersja 1.0. Teraz pora na wyższy etap, na zespolenie działań społecznie odpowiedzialnych ze strategią biznesu, by dzięki temu osiągać przewagę konkurencyjną na rynku. Poza tym polityka CSR nie może być wybiórcza, musi przenikać wszystkie procesy biznesowe w firmie. To w sumie składa się na CSR 2.0. Pora, by te korzyści dostrzegły polskie przedsiębiorstwa”- mówi Zbigniew Gajewski, główny koordynator projektu i z-ca dyrektora generalnego PKPP Lewiatan.

Zarówno doświadczenia zdobyte przez partnerów w trakcie projektu, jak i badania przeprowadzone na największych polskich przedsiębiorstwach przez PKPP Lewiatan oraz Deloitte wskazują, że przy wysokim stopniu pozytywnych deklaracji tylko niewielki odsetek zarządów dużych firm w Polsce traktuje CSR jako narzędzie do zarządzania przedsiębiorstwem. W dobie rosnącego znaczenia odpowiedzialności społecznej firm na rynkach Europy zachodniej, zwłaszcza po kryzysie, większość firm polskich wydaje się dość mocno opóźniona we wdrażaniu działań CSR, które na zachodzie są już standardem.

Skonstruowany i przetestowany przez partnerów model jest narzędziem pozwalającym przeanalizować, zaplanować, a na końcu wdrożyć taką politykę CSR, która z jednej stronny będzie gwarantowała osiąganie celów strategicznych firmy, a z drugiej będzie spójna ze światowymi trendami i wymaganiami w tym zakresie. Cztery etapy modelu pozwalają segmentować dojrzałość CSR-ową firmy według stopnia jej zaangażowania: „podążający za…”, „aspirujący”, „lider” oraz „innowator”. Wymogi na każdym z tych etapów zostały bardzo dokładnie opisane. Dzięki temu menedżerowie odpowiedzialni za poszczególne procesy biznesowe wiedzą, jakie działania powinni podjąć na każdym z etapów opisanych w modelu.

„Doświadczenia firm, które testowały model, wskazują na wielką użyteczność tego narzędzia, nie tylko do diagnozowania stanu zaawansowania firmy we wdrażaniu procesów CSR-owych, ale przede wszystkim do zainicjowania wewnętrznej dyskusji na poziomie zarządu, o tym, jak w sposób odpowiedzialny społecznie rozwijać i wzmacniać biznes. Ten edukacyjny element jest bezcenny dla firm polskich, które w ogromnej większości poszukują dopiero swojej tożsamości w zakresie CSR. Uczą się odpowiedzialności społecznej jako narzędzia do zarządzania i funkcjonowania zgodnie z koncepcją zrównoważonego rozwoju”- mówi Jacek Kuchenbeker, menedżer w zespole zarządzania ryzykiem firmy Deloitte.

Kluczem do sukcesu jest sformalizowanie polityki CSR i ujęcie jej w strategii działania firmy oraz zadbanie, aby odpowiadała za nią cała firma, nie tylko menadżer ds. CSR. Punktem wyjścia do nowych zobowiązań wobec interesariuszy powinna być działalność zgodna z prawem, a sposobem ustalania nowych zobowiązań powinien być dialog społeczny. Niezbędna jest także transparentność wszystkich podejmowanych przedsięwzięć.

„Firma musi być społecznie odpowiedzialna we wszystkich obszarach swojej działalności. Nie może traktować idei CSR wybiórczo. Na przykład nie może szczycić się mianem odpowiedzialnego przedsiębiorstwo, które wspiera akcje dobroczynne, wprowadza innowacyjne rozwiązania w sferze nowych technologii czy administracji, ma ekologiczne podejście do swojego biznesu, ale nie respektuje praw pracowników. CSR nie może być charytatywnym wybielaczem wizerunku” – podkreśla Jacek Rybicki, sekretarz Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Wyniki projektu zostały przedstawione podczas konferencji, która odbyła się 14 września 2010 roku. Spotkanie zorganizowano we współpracy z Ministerstwem Gospodarki, pod honorowym patronatem wicepremiera Waldemara Pawlaka.

Debiut Polkomtel S.A. na rynku Catalyst

Pierwsza emisja obligacji Polkomtel S.A. o kwocie 1 mld zł nastąpiła 6 września br. i odbyła się w ramach ustanowionego przez Spółkę programu EMTN (Euro Medium Term Notes), opiewającego na łączną kwotę 1 mld euro.

Jest to największa emisja korporacyjna na polskim rynku i pierwsza w Polsce emisja złotówkowa w ramach międzynarodowego programu EMTN – powiedział Jarosław Bauc, prezes zarządu Polkomtel S.A.

Polkomtel S.A. po raz kolejny odgrywa pionierską rolę – jego debiut na rynku obligacji może być drogowskazem dla innych polskich spółek czy ich międzynarodowych właścicieli. Na uwagę zasługuje fakt, że przeważająca część dotychczasowej emisji obligacji została objęta przez krajowe fundusze inwestycyjne, tym samym Polkomtel S.A. jako jedyny podmiot wśród krajowych operatorów mobilnych może rozwijać się dzięki nawiązaniu współpracy z krajowymi funduszami inwestycyjnymi.

Katarzyna Meller
Rzecznik prasowy sieci Plus

UOKiK monitoruje rynek energii elektrycznej

Więcej energii sprzedawanej na giełdzie, rozważne procesy prywatyzacyjne oraz lepsza ochrona konsumentów – to główne propozycje UOKiK. W prezentowanym dziś, podczas Światowego Dnia Konsumenta, Raporcie – Urząd ocenia stan rynku energetycznego w Polsce UOKiK monitoruje rynek energii elektrycznej od kilku lat, czego efektem są prowadzone postępowania, dotyczące zarówno naruszenia konkurencji – przede wszystkim pozycji dominującej, jak i zbiorowych interesów konsumentów.

Od 2003 roku Urząd wydał 27 decyzji stwierdzających złamanie prawa antymonopolowego oraz 13 dotyczących praktyk godzących w interesy słabszych uczestników rynku, 11 postępowań jest w toku. Jak pokazują sprawy prowadzone przez Prezes UOKiK, spółki energetyczne wcale nie ułatwiają życia konsumentom. Nieprawidłowości badane obecnie przez Urząd dotyczą m.in. nieudzielania istotnych informacji na temat warunków świadczenia usługi odbiorcom energii na etapie przed-umownym – postępowanie przeciwko spółce RWE Polska. Ponadto UOKiK przygląda się działaniom m.in. spółek Enion Operator i Energia Operator sprawdzając czy nie nadużywają swojej pozycji rynkowej narzucając kontrahentom uciążliwe warunki umów.

Ostatnio UOKiK za wykorzystywanie silnej pozycji ukarał kwotą ponad 250 tys. zł EnergięPro. O działaniach spółki dominującej na rynku dostaw i sprzedaży energii elektrycznej na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie zawiadomił jeden z jej kontrahentów. W trakcie prowadzonego od września ub. roku postępowania antymonopolowego Prezes UOKiK ustaliła, że EnergiaPro obciążała swoich klientów, zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorców, dodatkowymi kosztami – średnio ponad 520 zł, związanymi z podpisaniem aktu notarialnego. Dzięki temu spółka mogła bezproblemowo korzystać z terenów, na których przebiegała sieć elektroenergetyczna, m.in. w celu jej konserwacji i naprawy.

Zgodnie z prawem sama powinna ponieść przerzucane na innych opłaty. Jeszcze w trakcie postępowania spółka zmieniła swoją praktykę. Dodatkowo zobowiązała się do zwrotu kosztów poniesionych przez swoich klientów, po złożeniu przez nich pisemnego wniosku.

Rozwój konkurencji oraz ochrona konsumentów na rynku energii elektrycznej są tematem najnowszego Raportu UOKiK – Kierunki rozwoju konkurencji i ochrony konsumentów w polskim sektorze energetycznym. Najważniejsza dla rozwoju konkurencji na rynku energii elektrycznej jest jego struktura. Zdaniem Urzędu niekorzystna byłaby dalsza konsolidacja największych podmiotów w sektorze. Wpłynęłaby negatywnie na rynek obrotu energią elektryczną zarówno na poziomie hurtowym, jak i detalicznym, a także mogłaby przyczynić się do nieuzasadnionego wzrostu cen, odczuwalnego dla odbiorcy końcowego, w tym konsumenta.

Pozytywne skutki dla rozwoju konkurencji może przynieść za to prywatyzacja wybranych spółek, przeprowadzona jednak rozważnie, w oparciu o najlepsze dla rynku scenariusze.

UOKiK zwraca uwagę, że niewątpliwym minusem obecnej struktury jest brak płynności rynku hurtowego oraz dostępu do energii wszystkich zainteresowanych podmiotów. 11 marca 2010 roku weszła w życie nowelizacja prawa energetycznego, która m.in. nakłada na przedsiębiorstwo energetyczne obowiązek sprzedawania na giełdach towarowych nie mniej niż 15 proc. wytworzonej w ciągu roku energii. Obecnie przez Towarową Giełdę Energii sprzedawane jest około 3 proc. Zdaniem Urzędu powinno się to przyczynić do poprawy sytuacji.

Ponadto doprowadzenie do konkurencji cenowej pomiędzy spółkami z pewnością będzie zachęcać odbiorców do zmiany sprzedawców prądu. Od 2004 roku taką możliwość mają wszyscy przedsiębiorcy, a od 2007 roku – również konsumenci. Do tej pory zrobiło to zaledwie 1035 osób prywatnych. Ponadto 89 proc. Polaków nie wie jak zmienić sprzedawcę prądu. Najnowsza nowelizacja prawa energetycznego, która uprościła procedury zmiany dostawcy, zdaniem Urzędu nie jest wystarczająca.

Kolejnymi zmianami ułatwiającymi mobilność konsumentów powinny być działania zwiększające wiedzę na temat przysługujących praw oraz ułatwiające porównanie ofert dostępnych na rynku. Ta ostatnia propozycja możliwa jest m.in. dzięki wprowadzeniu rzetelnych kalkulatorów porównujących ceny oferowane przez sprzedawców energii elektrycznej działających na terenie poszczególnych operatorów systemów dystrybucyjnych.

Z informacji zebranych przez Urząd wynika, że nadal wielu problemów dostarcza konsumentom lektura rachunku za energię. Wiele opłat wyróżnionych na nim jest stałych, niezmiennych od ilości zużytego prądu i jednocześnie niezrozumiałych, np. za przesył, za porę dnia, dystrybucję czy strefy opłat. Urząd postuluje uproszczenie rachunków, poprzez zmniejszenie liczby opłat stałych i przeniesienie części z nich do opłat zmiennych. Wpłynie to na przejrzystość ofert i skłonność konsumentów do oszczędzania.

Konieczne wydaje się również uregulowanie kwestii związanych z reklamacją. Należy m.in. przyjąć zasadę obowiązującą w innych dziedzinach życia – nierozpatrzenie reklamacji we wskazanym terminie oznacza uznanie jej za uzasadnioną. Obecnie zakład energetyczny jest na uprzywilejowanej pozycji, a możliwość dochodzenia roszczenia przez poszkodowanego konsumenta utrudniona.

Polacy przy kasie!

Przynajmniej raz w miesiącu zmagamy się z rachunkami. Prąd, gaz, telewizja, telefon… I trzeba jeszcze gdzieś to wszystko zapłacić. Z najnowszych danych wynika, że chętnie zabieramy domowe rachunki na zakupy, aby uregulować je w sklepowej kasie oznaczonej pomarańczowym znakiem VIA™ – Moje Rachunki. Co miesiąc w ten sposób opłacanych jest około 1,5 miliona rachunków. Tym samym wybieramy rynkowego lidera i zarazem tańszą oraz wygodniejszą alternatywę dla okienek pocztowych.

W całej Polsce jest już przeszło 7600 kas z usługą VIA™ – Moje Rachunki. To najpopularniejszy system na rynku pośrednictwa opłat gotówkowych i w tym zakresie największa konkurencja dla Poczty. Warto wspomnieć, że punkty VIA™ są najczęściej czynne także w weekendy, a w niektórych przypadkach nawet całą dobę.

Oprócz nowych punktów lawinowo rośnie też liczba transakcji przeprowadzanych w VIA™ – Moje Rachunki. W roku 2008 było ich około 13 milionów, a w roku 2009 za pośrednictwem tej usługi zostało opłaconych blisko 19 milionów faktur. Dowodzi to, że VIA™ – Moje Rachunki doskonale sprawdza się także w czasach finansowego kryzysu. Prognozy na bieżący rok są równie optymistyczne, w pierwszych miesiącach 2010 obsługiwanych jest około 1,5 mln transakcji miesięcznie.

Połączenia telefoniczne i sms-y na cele charytatywne zwolnione z VAT

Dziś, tj. 4.08.2010 r. w życie wchodzi rozporządzenie Ministra Finansów dot. zwolnienia z 22-proc. podatku od towarów i usług połączeń telefonicznych i sms-ów przesyłanych na cele charytatywne. Oznacza to, że organizacje pożytku publicznego (OPP) będą otrzymywać całą wartość sms-a.

Zgodnie z rozporządzeniem operatorzy telefonii komórkowej nie będą odprowadzali VAT od sms-ów oraz połączeń telefonicznych przekazywanych na cele charytatywne.

Zwolnienie z opodatkowania będzie możliwe jeżeli spełnionych zostanie kilka warunków. Najważniejszym z nich jest przekazanie przez operatora telefonii komórkowej wpływów uzyskanych z sms-ów i połączeń na rachunek bankowy OPP w terminie 45 dni od końca miesiąca, w którym operator otrzymał pieniądze.

Operator ma również obowiązek prowadzenia dokumentacji dotyczącej realizacji usługi i zawarcia w fakturach dokładnych informacji o wartości usługi razem z ujęciem kwot, które będą przekazane OPP oraz kwot zatrzymanych przez operatora.

Wysyłanie sms-ów i wykonywanie połączeń telefonicznych na cele charytatywne to obecnie jedna z najbardziej popularnych form prowadzenia zbiórek publicznych.

Fundusz Internet Ventures przeznaczy 100 mln PLN na inwestycje.

30 czerwca 2010 r. została podpisana umowa pomiędzy Grupą MCI, IIF Group i KFK, na podstawie której zostanie utworzony fundusz Internet Ventures. Nowy fundusz będzie największym w Polsce technologicznym funduszem VC, dysponującym środkami inwestycyjnymi w wysokości 100 mln PLN. Internet Ventures będzie zarządzany wspólnie przez zespoły MCI i IIF, w unikalny sposób łącząc największe w Polsce doświadczenie i kompetencje w zakresie inwestycji w spółki technologiczne.

Udziałowcami nowego Funduszu są: MCI (25 mln PLN), IIF (25 mln PLN) oraz KFK (50 mln PLN). Strategia Funduszu zakłada inwestycje w projekty na wczesnych etapach rozwoju oraz na etapie wzrostu – spółki z potencjałem na sukces na rynku polskim, CEE, europejskim i światowym. W obszarze zainteresowania Funduszu znajdą się projekty z obszaru: e-commerce i m-commerce (B2C), portali internetowych i serwisów Web 2.0 (serwisów społecznościowych), aplikacji i technologii mobilnych/bezprzewodowych oraz internetowych, rozwiązań dla telekomunikacji i mediów elektronicznych, treści cyfrowych, serwisów gier i rozrywki on-line, e-payment i m-payment, e-advertising i m-adverising oraz cloud computing. Fundusz planuje inwestycje w około 18–20 projektów, dywersyfikując swój portfel sektorowo.

„Internet Ventures jest jednym z funduszy o największej kapitalizacji (100 mln zł), znajdujących się w portfelu KFK. Cieszę się, że będzie zarządzany przez doświadczonych menedżerów, którzy odnieśli sukces jako zarządzający funduszami podwyższonego ryzyka oraz jako przedsiębiorcy. Życzę wielu sukcesów inwestycyjnych oraz liczę na ponadprzeciętną stopę zwrotu z inwestycji.” – powiedział Piotr Gębala, prezes Krajowego Funduszu Kapitałowego S.A.

„Cieszy nas perspektywa ścisłej współpracy z IIF. Dwie najbardziej doświadczone, najbardziej rozpoznawalne i najdłużej działające na rynku grupy zarządzające funduszami venture capital łączą siły, aby utworzyć, przy wsparciu KFK, największy technologiczny fundusz VC w Polsce. To ważna przewaga strategiczna na rynku, gdzie kompetencje i wiarygodność buduje się latami. Jestem przekonany, że dotychczasowe doświadczenie MCI i IIF oraz posiadane relacje pomogą w pozyskiwaniu i rozwijaniu najlepszych projektów technologicznych z obszaru będącego w zainteresowaniu Intenet Ventures, jak również umożliwią funduszowi i przedsiębiorcom w których zostaną zaangażowane środki realizację wysokich stóp zwrotu na prowadzonej działalności. – powiedział Sylwester Janik, Venture Partner w MCI Management SA.

Jestem przekonany, że dotychczasowe osiągnięcia zespołów MCI oraz IIF w zakresie rozwijania i budowania wartości spółek portfelowych pozwolą na skuteczną współpracę z obecnymi i przyszłymi przedsiębiorcami, którzy dysponując ciekawymi pomysłami; razem z naszym funduszem rozwiną je w doskonale prosperujące przedsięwzięcia. Internet Ventures będzie realizował strategię wyszukiwania liderów w danych sektorach, mających szanse na sukces również na rynku regionalnym oraz globalnym, dbając o odpowiednią dywersyfikacje ryzyka portfela.” – dodał Sylwester Janik.

„Decyzja o utworzeniu wspólnego funduszu z MCI zapadła ponad rok temu. Oba zespoły i przedstawiciele KFK pracowali nad tym tematem długo i wytrwale. Gratuluję sukcesu. Fundamentem powołania wspólnego funduszu była strategia wynikająca z naszych własnych, jak i globalnych doświadczeń, mówiąca że w branży VC fundusz musi mieć możliwość zrobienia dużej ilości inwestycji. W ten sposób jedynie zapewnić zdoła wysoką stopę zwrotu, poprzez właściwie zdywersyfikowany portfel przy dobrze i strukturalnie zarządzanym ryzyku. Sądzę, że właśnie to udało nam się uzyskać. Dwie firmy o najlepszych dokonaniach na rynku i duży fundusz, to gwarancja realizacji dużej ilości inwestycji, zaś nasze połączone doświadczenia i spółki portfelowe obrazujące sukcesy naszych projektów dają szanse na wysoką jakość inwestycji.” – powiedział Rafał Styczeń, prezes zarządu IIF Group.

Fundusz Internet Ventures docelowo będzie działał w strukturze FIZ (Fundusz Inwestycyjny Zamknięty), w ramach MCI Capital TFI. Będzie to kolejny fundusz z obszaru Venture Capital. Zgodnie z umową zawartą pomiędzy Inwestorami fundusz zostaje zawarty na okres 10 lat.

„Osobiście mam dużo szacunku dla dokonań Rafała Stycznia i jego zespołu. Cieszę się, że łączymy siły na bardzo atrakcyjnym, a zarazem pełnym wyzwań, rynku inwestycji venture capital. Powinno to zaowocować szansą na budowę lepszych spółek technologicznych i zarazem wyższym IRR dla inwestorów. Uruchomienie tego przedsięwzięcia jest elementem strategii, którą sobie wyznaczyliśmy w 2006 roku i którą konsekwentnie realizujemy do dziś.” – mówi Tomasz Czechowicz, prezes zarządu MCI Management SA .

VOBIS S.A. ma nowego prezesa

W dniu 1 maja 2010 roku stanowisko Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego spółki VOBIS SA objął Jerzy Szkwarek. Jerzy Szkwarek to menedżer z bardzo dużym doświadczeniem, doceniany zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Od wielu lat jest związany z handlem i dystrybucją. W latach 1994 -1999 był odpowiedzialny za budowę struktur dystrybucyjnych dla Elbrewery & Co., a w okresie: 2000 – 2010 roku w firmie Sklepy KOMFORT SA zajmował kolejno stanowiska: Dyrektor ds. Operacyjnych, Wiceprezes Zarządu, Prezes Zarządu (od 2007).

W VOBIS S.A. Jerzy Szkwarek będzie zajmował się m.in. zwiększeniem efektywności modelu biznesowego, a także współtworzeniem i realizacją strategii rynkowej prowadzącej do wzrostu wartości spółki.

W planach nowego Prezesa jest również zamiar zdynamizowania procesu wzrostu organicznego sieci za pośrednictwem sklepów własnych i partnerskich i poprawa e-aktywności. W procesie rozwoju ekstensywnego Prezes bierze pod uwagę również akwizycje prowadzące do konsolidacji ale i polaryzacji rynku.

Zamierzeniem Prezesa jest osiąganie wysokiej efektywności i skuteczności działań w procesie reorientacji strategicznych, więc warunkiem koniecznym staje się posiadanie nowoczesnych informatycznych narzędzi zarządzania parametrycznego. W planach Prezesa jest również modernizacja stosowanych narzędzi informatycznych, integracja i konsolidacja danych rynkowych, transakcyjnych, poprawa komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej oraz uelastycznienie procesowe organizacji w kierunku pełnej realizacji potrzeb klienta.

Nowy Prezes VOBIS S.A. jest absolwentem Wydziału Mechanicznego Akademii Morskiej, ukończył również program Executive MBA Uniwersytetu Leeds oraz studia III stopnia na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego.

AmerBrokers wycenił akcje HELIO S.A.

Analitycy DM AmerBrokers wycenili jedna akcje HELIO na 10,34 zł, co było podstawa do wydania rekomendacji „kupuj” dla bakaliowej spółki. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy była to ju2 druga pozytywna rekomendacja dla emitenta, co sugeruje wzrost zainteresowania rynku jego akcjami.

W raporcie analitycznym z dnia 16 lipca 2009 specjaliści Wydziału Corporate Finance Domu Maklerskiego AmerBrokers S.A. wycenili akcje HELIO S.A. na 10,34 zł za sztukę. Wycena ta była podstawa do wydania rekomendacji „kupuj” dla bakaliowej spółki.

Rekomendacja „kupuj” oznacza, 5e zdaniem analityków inwestycyjnych spółka HELIO jest niedowartościowana i jej akcje powinny zyskiwać na wartości. Podana cena docelowa w wysokości 10,34 zł wskazuje wartość akcji emitenta, do której powinien dotrzeć jej kurs. Nie mniej jednak nale5y pamiętać, 5e nie jest to maksymalny zasięg wzrostów. Po dotarciu kursu do ceny docelowej, rekomendacja może bowiem zostać zmieniona na „trzymaj”, co oznaczałoby, że akcje powinny nadal zyskiwać na wartości, ale w mniejszym stopniu ni5 przy rekomendacji „kupuj”.

Raport analityczny DM AmerBrokers S.A. został przekazany do publicznej wiadomości w dniu 24 lipca 2009 r. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy był to ju5 drugi ogólnie dostępny raport przygotowany przez specjalistów biur maklerskich rekomendujący zakup akcji HELIO. Wzrost zainteresowania analityków spółka HELIO, oraz ich pozytywne opinie mogą być zapowiedzią trendu wzrostowego dla akcji emitenta.

Iplex.pl – już 1 milion 400 tys. użytkowników

Ponad 1 mln 400 tys. unikalnych użytkowników – tyle według badania gemiusTraffic zarejestrował iplex.pl w pierwszym kwartale od startu projektu w nowej formule. Wynik ten uzyskano dzięki zaoferowaniu użytkownikom wszystkich filmów znajdujących się w ofercie iplex.pl za darmo. Bezpłatna forma legalnego udostępniania kontentu w sieci zrewolucjonizowała polski rynek dystrybucji filmów.

W pierwszych trzech miesiącach od startu projektu w nowej odsłonie iplex.pl odwiedziło ponad 1 milion 400 tys. unikalnych użytkowników – wynika z badania gemiusTraffic. Sukces iplex.pl zawdzięcza decyzji o uruchomieniu 4 lutego br. darmowego korzystania ze wszystkich materiałów znajdujących się w jego ofercie. Zmiana modelu funcjonowania była przełomem w rozwoju serwisu.

Biznesowy model funkcjonowania serwisu oparty jest o przychody z reklam. Każdemu użytkownikowi, który chce zobaczyć dowolny materiał, wyświetlana jest reklama video emitowana bezpośrednio przed filmem. Widz jest zobligowany do uważnego obejrzenia reklamy, gdyż nie można jej przewinąć, a dodatkowo – po każdym spocie – należy odpowiedzieć na zadane na planszy pytanie. Dzięki temu reklamodawca ma pewność, że jego spot został obejrzany.

Od dzisiaj reklamodawcy mają ułatwione dotarcie do widzów ze swojej grupy docelowej.
Planując kampanię, mogą wykupić tematyczne pakiety reklamowe – dzięki temu spoty pojawią się przed emisją filmów z danej kategorii – np. przed kinem dla kobiet, mężczyzn lub przed bajkami. Nie będzie też problemu z precyzyjnym dotarciem do miłośników popularnych filmów – reklamy będą mogły pojawić się np. przed 20 najchętniej oglądanymi pozycjami.

Humor sprzedaje

Poczucie humoru przełamuje lody, rozładowuje napięcia, buduje dobre relacje. To cecha przydatna nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. Przydaje się szczególnie w kontaktach z klientem, dlatego często oczekuje się go od handlowców, ale może być też atutem w staraniach o pracę na innych stanowiskach.

Poczucie humoru należy do cech, które mogą być bardzo pomocne w pracy. Zazwyczaj pracodawcy wspominają o nim w ogłoszeniach, wymieniając jednocześnie komunikatywność, umiejętność pracy w zespole, otwartość na ludzi, pozytywne nastawienie. Eksperci Pracuj.pl postanowili sprawdzić, na jakich stanowiskach i w których branżach poczucie humoru jest jednym z narzędzi pracy.

Wydawałoby się, że poczucie humoru, które sprzyja kreatywności, jest zaletą przede wszystkim w zawodach związanych z branżą marketingową i reklamową. Z analizy ofert pracy umieszczonych w serwisie Pracuj.pl w okresie od 15 lutego do 15 marca wynika jednak, że najczęściej wymóg poczucia humoru pojawia się w ofertach pracy w handlu. Dotyczy to wszelkich stanowisk, na których pracownicy kontaktują się z klientami: od konsultanta telefonicznego, przez doradcę, po sales managera. – Poczucie humoru jest w sprzedaży bezcenne. Handlowiec jest wizytówką firmy i wrażenie jakie zostawia po kontakcie z klientem przekłada się potem na dalszą współpracę – mówi Agnieszka Bieniak, menedżer działu zarządzania zasobami ludzkimi w Grupie Pracuj, do której należy portal Pracuj.pl.

Poczucie humoru jest jednym z wymagań stawianych kandydatom na doradców finansowych i doradców ds. nieruchomości, poszukiwanym przez firmę Home Broker. – Nasi klienci podejmują jedną z najważniejszych życiowych decyzji – kupują dom lub mieszkanie, co najczęściej wiąże się z wieloletnim obciążeniem finansowym. Nasz doradca ma sprawić, aby nabywcy nieruchomości czuli się komfortowo w tej ważnej dla nich sytuacji. Odrobina humoru pomaga rozładować atmosferę i obniżyć poziom stresu – wyjaśnia Marcin Dudek, menedżer ds. rekrutacji w Home Broker.

Przykładów ofert, w których wymienia się wśród oczekiwań stawianych kandydatom poczucie humoru, jest jednak więcej. W badanym okresie pracodawcy poszukiwali przez Pracuj.pl m.in.: obdarzonej poczuciem humoru księgowej, programisty, pracownika kawiarni, a nawet stylistki paznokci.

Według Agnieszki Bieniak, poczucie humoru podczas rekrutacji najlepiej weryfikuje się podczas assessment centre, czyli oceny kompetencji kandydata. -Taka ocena często zmusza do interakcji
i wspólnej pracy grono nieznanych sobie osób. W takich okolicznościach poczucie humoru może okazać się bardzo cenne, a wykazanie się nim przychodzi naturalnie. Inną metodą na sprawdzenie poczucia humoru podczas rozmowy kwalifikacyjnej może być nawiązanie do zainteresowań wymienionych przez kandydata w CV – wyjaśnia.

Czy zatem kandydaci powinni umieszczać poczucie humoru wśród swoich zalet w CV? Marzena Potepa z serwisu ArchitekciKariery.pl, specjalizującego się w doradztwie w karierze, mówi: – Wszystko zależy od branży, w której chcemy pracować. Wspomnieć tę cechę w CV zawsze warto, ale emotikony i dowcipne sformułowania mile widziane są przede wszystkim w aplikacjach na stanowiska wymagające kreatywności. W liście motywacyjnym można delikatne podkreślić tę cechę, poprzez odwołanie się do jakiegoś cytatu, myśli czy anegdoty. Jednak jak ze wszystkim, tak i tu należy mieć umiar. Zbyt mocne lub przesadzone odwołanie się do poczucia humoru może zostać odebrane jako niepoważne i zniechęcić rekrutera do potencjalnego kandydata.