EBC ma powody, żeby być bardziej gołębim

Umocnienie się gołębiego skrzydła w Radzie Prezesów w połączeniu z rozczarowującymi danymi z gospodarki strefy euro i gwałtownym spadkiem presji cenowej oznacza, że szanse na kolejny ruch w górę w tym miesiącu są praktycznie zerowe. Inwestorzy powoli przenoszą uwagę w kierunku terminu rozpoczęcia cięć stóp procentowych, jest jednak o wiele za wcześnie na podjęcie tej dyskusji przez decydentów. Euro nie powinno więc ulec znaczącym wahaniom w wyniku posiedzenia Rady Prezesów w tym tygodniu, choć decydujący głos w tej kwestii będzie mieć retoryka banku.

Minutki z wrześniowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego potwierdziły, że decyzja za podwyżką stała na ostrzu noża. W przeciwieństwie do ostatniego posiedzenia, kiedy prognozowanie ruchu banku można było porównać do rzutu monetą, tym razem rynki finansowe są zgodne, że EBC utrzyma stopy na niezmienionym poziomie. Co istotne, rynki swap są obecnie zdania, że cykl podwyżek już się zakończył, a implikowane prawdopodobieństwo kolejnego ruchu w górę w nadchodzących miesiącach wyceniają poniżej 10%. Podzielamy ów pogląd i spodziewamy się, że kolejnym ruchem ze strony banku będzie cięcie.

W danych widać już skutki zacieśniania polityki monetarnej

Inflacja w strefie euro łagodnieje – zarówno jej główna, jak i bazowa miara spadły gwałtownie we wrześniu do odpowiednio 4,3% i 4,5% (z 5,2% i 5,3%). Struktura inflacji i jej momentum również są zachęcające i sugerują, że dalsze działania w kontekście polityki monetarnej mogą nie być konieczne. Co więcej, we wspólnym bloku odczuwalny jest wpływ zacieśniania polityki EBC na warunki kredytowe banków – opublikowane we wtorek 24.10 dane ankietowe wskazują, że zacieśniły się one w III kwartale silniej, niż oczekiwano, zarówno dla gospodarstw domowych, jak i firm. Najistotniejszym jednak czynnikiem dla decydentów będą w nadchodzących miesiącach prawdopodobnie sygnały świadczące o słabnącym wzroście gospodarczym.

Inflacja w strefie euro (2013 – 2023)Inflacja w strefie euro

Źródło: LSEG Datastream Data: 24.10.2023

Dane dotyczące aktywności nie pozostawiają złudzeń, że gospodarka strefy euro nie radzi sobie w ostatnich miesiącach dobrze i coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że stoi na krawędzi recesji. Zbiorczy PMI spadł w październiku do 46,5 – obrazując najsilniejsze tempo kontrakcji aktywności biznesowej od listopada 2020 r., a z wyłączeniem okresu pandemicznego – najsilniej od 10 lat. To już piąty miesiąc z rzędu, kiedy wskaźnik znajduje się poniżej kluczowego poziomu 50 pkt oddzielającego ekspansję i kurczenie się aktywności. Osłabieniu uległy zarówno sektor przemysłowy (43,0), jak i usługowy (47,8). Twarde wskaźniki aktywności gospodarczej publikowane są z pewnym opóźnieniem, ostatnie odczyty produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej przekazywały jednak podobne sygnały, co zwiększa obawy związane z recesją.

Indeksy PMI dla strefy euro (2021 – 2023)Indeksy PMI dla strefy euro

Źródło: LSEG Datastream Data: 24.10.2023

Rośnie szansa na bardziej gołębią retorykę EBC

W świetle powyższego uważamy, że Europejski Bank Centralny będzie postępował ostrożnie. Zmiana wysokości stóp procentowych nie wydaje się realistyczna, a nowe projekcje makroekonomiczne EBC poznamy dopiero w grudniu. Uwaga w tym tygodniu skupi się więc na towarzyszącej posiedzeniu retoryce banku. Szczególnie interesować nas będą poglądy decydentów dotyczące aktywności gospodarczej, które są kluczowe dla terminu rozpoczęcia cięć stóp. Obecnie rynki wyceniają początek cyklu łagodzenia polityki pieniężnej na II kwartał 2024 r. EBC może niejako potwierdzić ten scenariusz, jeśli przyjmie pesymistyczny ton w kontekście perspektyw gospodarczych.

Naszym zdaniem prezeska Christine Lagarde raczej nie będzie się do niczego zobowiązywała podczas swojej czwartkowej konferencji prasowej. Niemniej, biorąc pod uwagę słabsze dane dotyczące aktywności, pojawić się mogą oznaki rosnącej gołębiości i skupienie na pogarszającej się sytuacji gospodarczej. Poza retoryką dotyczącą wzrostu rynki skupią się zapewne na komentarzach Lagarde bezpośrednio dotyczących polityki monetarnej. Podejrzewamy, że bank zostawi sobie możliwość dalszego jej zacieśnienia, choć na tym etapie wydaje się to raczej formalnością, a nie ważnym sygnałem dotyczącym przyszłych ruchów.

Interesujące jest również to, jak EBC odniesie się do rosnącego ryzyka geopolitycznego w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, który Rada może postrzegać jako czynnik stagflacyjny. Co więcej, niedawny wzrost rentowności długoterminowych papierów dłużnych na świecie może wywołać bardziej gołębią reakcję – może to bowiem położyć się cieniem na wzroście gospodarczym strefy euro. Część członków Rezerwy Federalnej, w tym prezes Jerome Powell, wspomniała, że może to być argument przeciwko dalszemu podnoszeniu stóp procentowych w USA.

Reakcja euro powinna być ograniczona

Stopy procentowe najprawdopodobniej ani w tym tygodniu, ani w niedalekiej przyszłości nie ulegną zmianie, uważamy więc, że reakcja euro na październikowe posiedzenie będzie ograniczona i zależna od tonu komunikatów EBC. Wszelkiej jastrzębie sygnały, takie jak silne sprzeciwienie się obniżkom stóp lub podwyższone obawy związane z inflacją, mogą wesprzeć wspólną walutę. Jeśli zaś bank wyrazi zaniepokojenie pogorszeniem warunków gospodarczych, euro może doświadczyć pewnej presji spadkowej. Po publikacji ponurych odczytów PMI w tym tygodniu druga opcja wydaje nam się coraz bardziej prawdopodobna.

Decyzja w sprawie polityki EBC zostanie ogłoszona w czwartek (26.10) o godz. 14:15, a konferencja prasowa rozpocznie się 30 minut później.

Autorzy: Roman Ziruk, Matthew Ryan, CFA – analitycy Ebury

W Polsce pogłębiają się regionalne różnice w sile nabywczej – badanie GfK

W 2023 r. średnia siła nabywcza na mieszkańca Polski wynosi 10 903 euro. To wynik o około 38 procent poniżej średniej europejskiej i awans o jedno miejsce na 29. pozycję z 42 analizowanych krajów. W podziale na regiony różnice są jednak ogromne. W Warszawie dochód rozporządzalny netto jest prawie trzykrotnie wyższy niż w znajdującym się na końcu listy powiecie kolneńskim. Takie dane płyną z najnowszego badania „GfK Purchasing Power Europe 2023”.GfK Siła nabywcza 2023

Na szczycie polskiego rankingu nie ma niespodzianki. Pozycję lidera zajmuje miasto stołeczne Warszawa. Z wynikiem 17 980 euro na mieszkańca, siła nabywcza jest tam o prawie 65 proc. wyższa niż średnia krajowa. Odpowiada to niemal trzykrotności potencjału wydatkowego powiatu o najniższej sile nabywczej w Polsce. Mowa o powiecie kolneńskim, który w tym roku po raz kolejny uplasował się na szarym końcu zestawienia z wynikiem 6 765 euro. Oznacza to, że mieszkańcy powiatu mają do dyspozycji o 38% mniej funduszy na zakupy, czynsz, prąd i oszczędności niż przeciętny Polak.

– Ranking GfK pokazuje, że pomimo znaczącej poprawy poziomu życia
w Polsce na przestrzeni ostatnich lat nadal istnieje znacząca przepaść między regionami. Tylko 83 powiaty mają ponadprzeciętną siłę nabywczą per capita, podczas gdy dochód rozporządzalny netto 297 powiatów jest poniżej średniej krajowej. W porównaniu do ubiegłego roku, w 2023 r. nastąpiła tylko jedna zmiana w pierwszej dziesiątce: Tychy tracą trzy miejsca i spadają na 13. pozycję, podczas gdy powiat warszawski zachodni znajduje się obecnie na 10. miejscu z dochodem rozporządzalnym netto w wysokości 13 768 euro na mieszkańca –
wylicza Agnieszka Szlaska-Bąk, Client Business Partner w GfK – an NIQ Company.

Top 10 powiatów w Polsce – siła nabywcza

Ranking

(380 pow.)

Powiat Liczba mieszkańców Indeks krajowy (średnia = 100)* Indeks europejski (średnia = 100)*
1 Warszawa 1,861,975 164.9 101.7
2 Sopot 32,276 154.3 95.1
3 Wrocław 674,079 137.5 84.7
4 Katowice 280,190 135.0 83.2
5 Poznań 541,316 134.1 82.6
6 Kraków 803,282 130.2 80.2
7 Bielsko-Biała 166,765 127.8 78.8
8 Gliwice 171,023 127.2 78.4
9 Piaseczno 212,129 126.5 77.9
10 Warszawski Zachodni 133,217 126.3 77.8

Source: © GfK Purchasing Power Poland 2023 * Index: wartość na mieszk. / średnia = 100

Najbliżej średniej siły nabywczej znalazł się z kolei powiat sokołowski ze średnim dochodem rozporządzalnym netto w wysokości 10 921 euro na mieszkańca, czyli o około 18 euro więcej niż średnia krajowa.

Siła nabywcza Europejczyków w górę

Z badania GfK wynika, że tylko najbogatszy powiat w Polsce jest w stanie równać się ze średnią europejską, która w 2023 r. wynosi 17 688 euro. Łącznie Europejczycy w 2023 r. mają do wydania około 12,1 mld euro na żywność, mieszkania, usługi, koszty energii, prywatne emerytury, ubezpieczenia, wakacje, mobilność i zakupy konsumenckie. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to 5,8 proc. wzrostu w porównaniu ze skorygowanymi wartościami z poprzedniego roku. Jednak kwota, którą konsumenci faktycznie mają do dyspozycji na wydatki i oszczędności, różni się znacznie w zależności od kraju, a także zależy od tego, jak kształtują się ceny konsumpcyjne w 2023 roku.

Podobnie jak w poprzednich latach na szczycie rankingu siły nabywczej znalazł się niewielki Liechtenstein. Mieszkańcy tego kraju mogą się poszczycić siłą nabywczą na mieszkańca w wysokości 68 843 euro, czyli prawie 4 razy wyższą niż średnia europejska. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się Szwajcaria i Luksemburg. Podczas gdy siła nabywcza na mieszkańca Szwajcarii wynosi 49 592 euro – prawie 3 razy więcej niż średnia europejska – mieszkańcy Luksemburga mają rozporządzalny dochód netto w wysokości 40 931 euro na mieszkańca. To ponad 2 razy więcej niż średnia europejska.

Irlandia mocno w górę, Ukraina na końcu zestawienia

W 2023 r. największy awans w czołówce rankingu odnotowała Irlandia, która wspięła się aż o 4 pozycja w rankingu – z 10. na 6. miejsce. Podobnie jak w poprzednich latach na dole zestawienia znajduje się pogrążona w wojnie Ukraina, gdzie siła nabywcza na mieszkańca wynosi zaledwie 2 478 euro, czyli dokładnie 14 procent średniej europejskiej.

Przemek Dwojak, ekspert GfK – an NIQ Company w obszarze handlu, komentuje: – W tym roku kraje europejskie ponownie odnotowują znaczący wzrost siły nabywczej wynoszący średnio prawie 6 procent, ale nie jest to w stanie w pełni zrekompensować wciąż wysokiej inflacji. Jednak siła nabywcza nie rozwija się w ten sam sposób w każdym kraju europejskim: Na przykład, podczas gdy Irlandia wspięła się o cztery miejsca, sąsiednia Wielka Brytania spadła o trzy lokaty. Wiele wydarzyło się również wewnątrz poszczególnych krajów – na przykład w Czechach, gdzie rankingi są w tym roku bardzo zróżnicowane, lub w Polsce i Francji, gdzie przepaść między regionami staje się coraz większa. Można jednak zaobserwować pewną pozytywną tendencję między 42 krajami: Chociaż różnice są nadal bardzo duże, jeśli chodzi o potencjał wydatków, średnia różnica w sile nabywczej nieznacznie się zmniejszawskazuje Przemek Dwojak.

O badaniu

Badanie „GfK Purchasing Power Europe 2023” jest dostępne dla 42 krajów europejskich na szczegółowych poziomach regionalnych, takich jak gminy i kody pocztowe, wraz z płynnie dopasowanymi danymi dotyczącymi mieszkańców i gospodarstw domowych, a także mapami cyfrowymi. Siła nabywcza jest miarą dochodu rozporządzalnego po odliczeniu podatków i składek na cele charytatywne, a także obejmuje wszelkie otrzymane świadczenia państwowe. Badanie wskazuje poziomy siły nabywczej w przeliczeniu na osobę, na rok, w euro i jako indeks. Siła nabywcza GfK opiera się na nominalnym dochodzie rozporządzalnym ludności, co oznacza, że wartości nie są korygowane o inflację. Obliczenia są przeprowadzane na podstawie zgłoszonych dochodów
i zarobków, statystyk dotyczących świadczeń rządowych, a także prognoz ekonomicznych dostarczanych przez instytuty ekonomiczne.

Konsumenci czerpią ze swojej ogólnej siły nabywczej, aby pokryć wydatki związane z jedzeniem, mieszkaniem, usługami, energią, prywatnymi emeryturami i planami ubezpieczeniowymi, a także innymi wydatkami, takimi jak wakacje, mobilność i zakupy konsumenckie.

Jak bronić się przed egzekucją umowy najmu?

Akt notarialny dobrowolnego poddania się egzekucji, wystawiony na podstawie artykułu 777 KPC, jest bardzo częstym środkiem zabezpieczającym umowy najmu. Wielu najemców nie zdaje sobie jednak sprawy, jak potężną broń dają wynajmującym. Taki akt notarialny stanowi de facto wyrok, który najemca wydaje sam na siebie bez jakiejkolwiek ingerencji sądu – bez sprawdzenia czy jest on winien. Wynajmujący posiadając taki akt notarialny w sytuacji, kiedy zajdzie zdarzenie opisane w tym akcie, idzie do sądu, aby nadać jedynie klauzulę wykonalności. Taki akt notarialny składa u komornika, a ten natychmiast wszczyna egzekucję. Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego zabezpiecza jednak najemców – to wynajmujący jest wierzycielem i musi udowodnić w procesie opozycyjnym, że należą mu się kwoty, których dochodzi na podstawie aktu notarialnego.

– Nikt nie bada, czy wynajmujący prawidłowo skorzystał z aktu notarialnego, czy najemca jest winien kar umownych, czy najemca jest winien odszkodowania. Działa tu pewien automatyzm – powiedział serwisowi eNewsroom.pl adwokat dr Tomasz Henclewski, Partner w Kancelarii Henclewski & Wyjatek. – Najemcy nie zdają sobie sprawy również z tego, że poza aktem notarialnym dają wiele innych zabezpieczeń wynajmującym. Są to gwarancje bankowe, kaucja gotówkowa. Zatem cały wachlarz dział, które przekazują najemcy wynajmującym, może zadziałać automatycznie przeciwko nim. Należy zastanowić się, jak te akty są przekazywane – co jest zdarzeniem uprawniającym wynajmującego do nadania klauzuli wykonalności i wszczęcia egzekucji przeciwko najemcom. Wielu z najemców nie zdaje sobie z tego sprawy, że są w takim momencie zdani na łaskę lub niełaskę wynajmujących i to sam wynajmujący jest sędzią w swojej sprawie. Dlatego najemcy powinni korzystać z zalet pozwu opozycyjnego i najnowszego wyroku Sądu Najwyższego. Wtedy to wynajmujący będzie musiał udowodnić swoje roszczenia – tłumaczy dr Henclewski.

Exxon i Chevron rozpoczynają nową falę konsolidacji na rynku naftowym

Amerykańskie koncerny naftowe Exxon i Chevron zapowiedziały przejęcia mniejszych firm naftowych. Oznacza to rozpoczęcie kolejnej fali konsolidacji na rynku naftowym, największej od ponad 20 lat. Firmy naftowe z USA preferują przejęcia niż zwiększenie własnych mocy wydobywczych, by tym samym nie wpłynąć na spadki cen ropy. A to oznacza, że benzyna na stacjach nie stanieje.

Exxon i Chevron zapowiedziały przejęcia mniejszych firm naftowych, rozpoczynając nową falę konsolidacji na rynku naftowym. Ostatnia taka znacząca fala nastąpiła na przełomie wieków i doprowadziła do powstania dzisiejszych głównych koncernów naftowych. Katalizatorem sytuacji jest oczywiście wysoka cena ropy, ale także silny dolar, który w momencie konsolidacji, premiuje amerykańskie firmy. Firmy korzystają także z dużych zasobów gotówki, jakie udało się firmom zgromadzić w ostatnim czasie. Nie było to trudne, ponieważ ceny ropy skorygowane o poziom inflacji są obecnie o 30-40 proc. wyższe niż podczas ostatniej dużej fali fuzji 20 lat temu. Zapowiedziane do tej pory transakcje to może być dopiero początek, ponieważ spółka Devon prowadzi rozmowy z Marathon w sprawie transakcji o wartości ok. 20 mld dolarów.

Obecna fala przejęć jest wyrazem trzech ważnych zjawisk. Po pierwsze, panuje przekonanie, że ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie przez dłuższy czas. Po drugie, preferuje się zakupy zamiast nowych odwiertów, a to powinno przyczynić się do dalszego ograniczenia podaży, co będzie chronić obecne wysokie ceny przez spadkami. Po trzecie, amerykańskie koncerny skupiają się na wzroście, od łupków Permian Basin w USA po pola naftowe w Gujanie.

Wskaźniki cen do zysków amerykańskich firm naftowych wzrosły w ciągu ostatniego roku o 50 proc. do 12x. Było to związane ze znaczącymi transferami gotówki dla akcjonariuszy. Firmy naftowe mają najwyższą – bo wynoszącą aż 8 proc. – stopę dywidendy i wykupu własnych akcji w indeksie S&P500. Korzystając z wysokich cen ropy naftowej, ograniczenia podaży i silnych zwrotów pieniężnych dla akcjonariuszy, firmy naftowe wzmacniają swoje bilanse oraz gromadzą gotówkę.

Europejskie koncerny energetyczne, takie jak BP i Shell, stoją z boku, ponieważ ich pozycja pozostaje trudniejsza. Shell wycofał się z amerykańskich łupków, pozostawiając BP. Jako jedyną spółkę z Europy.  Wskaźniki C/Z obu spółek są o około jedną trzecią niższe niż w przypadku amerykańskich konkurentów. Jest wynikiem nadzwyczajnych podatków, większego poziomu interwencji rządów w Europie. A także ogólnie niższym poziomem wycen spółek na naszym kontynencie wobec USA. Spółki energetyczne, nawet gdyby chciały zatem działać na rzecz konsolidacji, mają znacznie węższe pole manewru. Są za to bardziej skoncentrowane na przyszłościowych inwestycjach w odnawialne źródła energii.

Rynki ropy naftowej odnotowują w tym roku deficyt, przy wzroście popytu do 102 mln. ton dziennie i ograniczeniu produkcji przez OPEC. Amerykańskie koncerny biją nowe rekordy i zwiększają produkcję od Brazylii po Gujanę. Drugim źródłem nowej ropy jest Iran, który odpowiada za 4 proc. światowej produkcji, choć cały czas grozi ograniczeniem produkcji. Znaczące wolne moce produkcyjne ma Arabia Saudyjska, która w tym roku produkuje o 20 proc. mniej ropy niż w ubiegłym i może podjąć działania w celu złagodzenia skoku cen, nawet jeśli zbliżenie się poziomem do Izraela zostanie opóźnione. W najbliższym czasie możliwe jest również złagodzenie sankcji nałożonych na Wenezuelę.

Paweł Majtkowski, analityk eToro w Polsce

Słabe PMI sugerują brak podwyżki stóp przez EBC

Oznaki recesji w Europie nasilają się. Tak przynajmniej wynika z opublikowanych wczoraj wyników wskaźników PMI dla usług i przemysłu. Z kolei podobne dane na temat gospodarki USA wypadły o niebo lepiej. To kolejny dowód na to, że gospodarki Starego Kontynentu na ten moment w dużo większym stopniu odczuwają skutki agresywnego zacieśniania monetarnego przez EBC. Dobra koniunktura w Stanach Zjednoczonych jest jak na razie niezagrożona. Euro na skutek danych osłabiło się a kurs głównej pary walutowej spadł z poziomu bliskiego 1,07 do poniżej 1,06. Jutro o stopach procentowych będzie decydować EBC.

Indeks Menadżerów Zakupów dla sektora usług – najbardziej wiarygodny barometr gospodarczy dla strefy euro – obniżył się w październiku do poziomu 47,8 pkt. To niższy wynik niż w poprzednim miesiącu o 0,9 pkt. To rezultat również mniejszy niż wskazywał na to konsensus rynkowy (48,7 pkt.). Oznacza to, że indeks jest już poniżej granicznego poziomu 50 pkt. 3 miesiąc z rzędu. Indeks dla sektora produkcyjnego, na poziomie 43,0, również nie daje nadziei na poprawę sytuacji.

Recesja w strefie euro staje się coraz bardziej wyraźna. Słabość gospodarcza nie koncentruje się jedynie w Niemczech jak miało to miejsce w zimowym półroczu 2022 – 2023, co wynikało w głównej mierze z wysokich cen energii. Obecnie widać wyraźnie skutki agresywnego zacieśnianie polityki monetarnej przez EBC (łączna podwyżka o 450 pb).

Prawdopodobnie eksport nie zapewni znacznego bodźca dla gospodarki całej strefy. Pamiętajmy, że nie tylko EBC ale również inne banki centralne podniosły znacznie koszt pieniądza, co skutkuje mniejszym popytem. On również słabnie ze strony Chin.

Ciekawie zapowiadają się dane na temat PKB strefy euro za III kwartał, które poznamy w kolejnym tygodniu. Oczekiwania wskazują na spadek o 0,1 proc. w porównaniu z II kwartałem .

Wczorajsze dane wskazują, że dalsze podwyżki stóp w Europie są mało prawdopodobne. Ostatnio Lagarde wypowiadała się na temat inflacji, podkreślając, że ona obniża się zgodnie z oczekiwaniami. Pauza na jutrzejszym posiedzeniu może ponownie osłabić euro. Jeśli otrzymalibyśmy dodatkowy , jasny komunikat o zakończeniu cyklu, euro z pewnością znalazłoby się pod jeszcze większą presją spadkową.

Cały czas jednak na wykresie EURUSD widoczna jest formacja odwróconej głowy z ramionami (oRGR), która w teorii sugeruje większe wzrosty pary walutowej. W poniedziałek została przełamana przez kurs (jedynie na moment) potencjalna linia szyi tego układu (1,0630). Co więcej, w ubiegłym tygodniu notowania opuściły średnioterminowy kanał spadkowy. To oczywiście nie jest pewnik zmiany trendu, jednak istnieje, przynajmniej z technicznego punktu widzenia, możliwość większej korekty wzrostowej na eurodolarze.

Łukasz Zembik Oanda TMS Brokers

Rynek kredytowy we wrześniu 2023 r.

We wrześniu 2023 r., w porównaniu do września 2022 r., w ujęciu liczbowym banki i SKOK-i udzieliły więcej wszystkich rodzajów produktów kredytowych: kredytów mieszkaniowych (+173,6%), kredytów ratalnych o (+57,1%), limitów w kartach kredytowych (+0,9%) oraz kredytów gotówkowych (+0,8%). W ujęciu wartościowym również banki i SKOK-i przyznały wyższą wartość wszystkich czterech produktów kredytowych: kredytów mieszkaniowych (+232,7%), kredytów ratalnych (+26,1%), kredytów gotówkowych (+13,2%) oraz limitów na kartach kredytowych (+13,0%).

W okresie styczeń – wrzesień br. w ujęciu liczbowym banki i SKOK-i udzieliły więcej kredytów ratalnych o (+56,1%), wydały więcej kart kredytowych (+19,6%) oraz udzieliły więcej o (+6,1%) kredytów gotówkowych. O (-14,3%) spadła liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych. W ujęciu wartościowym banki i SKOK-i przyznały o (+25,1%) wyższą wartość limitów na karcie kredytowej, o (19,2%) udzieliły wyższą wartość kredytów ratalnych oraz o (+12,2%) wyższą wartość kredytów gotówkowych. O (-8,3%) spadła wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych.

Analizując dane zawarte w Newsletterze i wyciągając na ich podstawie stosowne wnioski oraz formułując opinie i komentarze, BIK zawsze bierze pod uwagę dwa ważne aspekty metodyczne.

Po pierwsze, uwzględnia specyfikę udzielania poszczególnych produktów kredytowych: kredyty konsumpcyjne (ratalne i gotówkowe) oraz karty kredytowe są procesowane bardzo szybko od złożenia wniosku przez klienta lub oferty przez bank. Zazwyczaj złożenie wniosku i udzielenie kredytu czy przyznanie limitu zamykają się w tym samym miesiącu. Zatem w przypadku tych produktów, wrześniowa akcja kredytowa jest związana z wnioskami składanymi w większości przypadków w samym wrześniu 2023 r. Natomiast kredyty mieszkaniowe szczególnie obecnie są procesowane dłużej, nawet powyżej miesiąca od złożenia wniosku, w związku z tym, sprzedaż kredytów mieszkaniowych we wrześniu 2023 r. jest efektem wniosków składanych zarówno w samym wrześniu jak i w sierpniu 2023 r.

Po drugie, z uwagi na konstrukcję Indeksów Jakości, duże problemy ze spłatą kredytów mogą w pełni zmaterializować się w ich odczytach dopiero po trzech miesiącach od zaprzestania spłaty, ponieważ Indeksy obejmują jedynie opóźnienia powyżej 90 dni, nie pokazują więc wczesnych, 30-dniowych opóźnień.

Wrzesień 2023 r. kontynuacja trendu wzrostowego na rynku kredytów gotówkowych

– Wrześniowe dodatnie dynamiki sprzedaży w ujęciu liczbowym (+0,8%) oraz wartościowym (+13,2%) potwierdzają pozytywną sytuację na rynku kredytów gotówkowych, szczególnie w ujęciu wartościowym. Dla pełnej oceny sytuacji należy wziąć również pod uwagę, że dynamiki wartości pokazujemy w ujęciu nominalnym. Posługując się ujęciem realnym, oczyszczonym z inflacji, roczna dynamika wzrostu wartości udzielonych kredytów gotówkowych również jest dodatnia na poziomie ok. +5%. Trochę słabiej wygląda sytuacja w ujęciu liczbowym, tu kredyty gotówkowe we wrześniu br. r/r odnotowały tylko lekki wzrost. Jeżeli oceniamy kondycję rynku kredytów gotówkowych po trzech kwartałach, to w ujęciu wartościowym wzrost w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku wynosi +6,1% w aspekcie liczbowym oraz +12,2% w ujęciu wartościowym. Sytuacja jest więc dobra – podsumowuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK. I dodaje, że w analizie kredytów gotówkowych według przedziałów kwotowych udzielanego finansowania, nadal zwracają uwagę kredyty zaciągane na kwotę powyżej 50 tys. zł.

– W okresie trzech kwartałów 2023 r., w przedziale powyżej 50 tys. zł. wystąpiły najwyższe dodatnie dynamiki zarówno w ujęciu liczbowym (+15,8%), jak i w wartościowym (+18,9%). To samo zjawisko występowało również w 2021 r. Skutkiem tego zjawiska jest wyższa dynamika akcji kredytowej w ujęciu wartościowym niż liczbowym. Obecnie kredyty pow. 50 tys. zł odpowiadają za 12,2% liczby udzielonych w okresie styczeń – wrzesień br. kredytów gotówkowych i za prawie połowę (48,9%) łącznej wartości sprzedaży kredytów gotówkowych udzielonych w tym okresie. Wiąże się to w dużej części z konsolidacją kredytów, dzięki której udzielane są kredyty na wyższe kwoty – tłumaczy prof. Rogowski.

Kredyty ratalne – na fali wzrostowej szczególnie w ujęciu liczbowym

– W trzech kwartałach br. najwyższe wzrosty sprzedaży w ujęciu wartościowym, podobnie jak w roku ubiegłym, odnotowały kredyty ratalne do 1 tys. zł (+90,6%). Jeszcze bardziej spektakularne wzrosty w tym samym przedziale wystąpiły w ujęciu liczbowym (+139,2%). Tak wysoka dynamika niskokwotowych kredytów ratalnych to w większości efekt przekształcania niespłaconych w okresie bezodsetkowym zobowiązań z odroczonym terminem płatności (BNPL) w kredyt ratalny poprzez zakup powstałej wierzytelności przez banki.

Natomiast nadal, podobnie jak w całym 2022 r., największym spadkiem sprzedaży w ujęciu liczbowym charakteryzowały się kredyty ratalne na wysokie kwoty, tj. z przedziału powyżej 10 tys. zł (-0,9%). Ale w ujęciu wartościowym odnotowały one już dodatnią dynamikę (+6,4%). Są to w większości kredyty na zakup droższych dóbr trwałych – stwierdza główny analityk Grupy BIK.

Średnia wartość kredytu gotówkowego udzielonego we wrześniu 2023 r. wyniosła 23 471 zł – to wzrost o 12,3% w stosunku do września 2022 r. Natomiast średnia wartość kredytu ratalnego udzielonego we wrześniu 2023 r. to 2 537 zł i jest ona niższa niż we wrześniu rok temu o 19,8%.

Mierzony i analizowany przez BIK w miesięcznym cyklu poziom ryzyka kredytowego portfela kredytów konsumpcyjnych (gotówkowych i ratalnych) w oparciu o odpowiednie Indeksy Jakości, pełni funkcję systemu wczesnego ostrzegania. Jakość portfela kredytów ratalnych już od kilku lat utrzymuje się na akceptowalnym, bezpiecznym poziomie szkodowości, co każdorazowo potwierdzają właśnie miesięczne odczyty Indeksu. Bieżący – wrześniowy odczyt Indeksu Jakości portfela kredytów ratalnych był na poziomie 1,84% – tylko o 0,37 pkt proc wyższym niż Indeks Jakości kredytów mieszkaniowych.

Kilkukrotnie wyższą szkodowością (najwyższą wśród wszystkich grup produktowych) charakteryzują się natomiast kredyty gotówkowe. Wrześniowy odczyt Indeksu Jakości dla kredytów gotówkowych wyniósł 5,12%.

– W porównaniu do września 2022 r. wartość Indeksu Jakości kredytów gotówkowych pogorszyła się (wzrosła) o 0,33 pkt proc. Analogiczny Indeks dla kredytów ratalnych wzrósł o 0,36 p.p. Nadal należy więc bardzo uważnie śledzić odczyty Indeksów w kolejnych miesiącach. Poprawie jakości powinny sprzyjać zarówno niższe stopy procentowe, jak i realny wzrost wynagrodzeń – wyjaśnia prof. Rogowski.

Kredyty mieszkaniowe – wzrosty skutkiem Programu „Kredyt 2%”

– Dla kredytów mieszkaniowych wrzesień wypadł wręcz rewelacyjnie, potwierdzając tym samym widoczne od kilku miesięcy duże ożywienie. W ujęciu liczbowym banki udzieliły 18,1 tys. kredytów i jest to najwyższy od grudnia 2021 r. poziom miesięcznej akcji kredytowej. W ujęciu wartościowym banki udzieliły kredytów mieszkaniowych na kwotę 7,17 mld zł – również najwyższą od grudnia 2021 r. Jakie są więc główne źródła wzrostu akcji kredytowej? Jest ich klika. Jest on zarówno wynikiem ożywienia popytu na kredyty mieszkaniowe w następstwie wzrostu zdolności kredytowej, do którego przyczyniły się zarówno spadek poziomu WIBOR-u, wyhamowanie dynamiki wzrostu cen (dezinflacja), jak i wzrosty realne wynagrodzeń. Wzrost zdolności kredytowej przełożył się na wzrost wartości udzielanego kredytu – obecnie średnia wartość udzielanego kredytu wynosi 394,86 tys. zł i jest wyższa o 21,6% niż przed rokiem. Jednocześnie jest ona na historycznie rekordowym poziomie. We wrześniowej akcji kredytowej widać już również bardzo pozytywny skutek uruchomienia rządowego Programu „Kredyt 2%”. We wrześniu br. wg naszych statystyk banki udzieliły w ramach tego Programu 9 316 kredytów (51% wszystkich udzielonych kredytów) na kwotę 3,744 mld zł (52% łącznej kwoty udzielonych kredytów). Rosnące ceny nieruchomości przyspieszają również decyzję o zaciągnięciu kredytu mieszkaniowego osób, które z przyczyn formalnych nie mogą być beneficjentami rządowego programu – stwierdza główny analityk Grupy BIK.

Do 30 września 2023 r. banki zaraportowały 1,150 mln rachunków objętych wakacjami kredytowymi o wartości 284 mld zł.

Miesięczny odczyt Indeksu Jakości portfela kredytów mieszkaniowych we wrześniu 2023 r. wyniósł 1,47%. W ostatnich 12 miesiącach (od września 2022 r. do września 2023 r.) jakość portfela pogorszyła się, o czym świadczy wzrost Indeksu o (+0,41 p.p.).

– Obecny odczyt Indeksu jest lepszy od tego sprzed miesiąca (polepszenie o -0,06 p.p.). W momencie wprowadzenia moratoriów kredytowych zakładałem, że negatywny efekt pogarszania jakości kredytów złotówkowych zostanie znacznie ograniczony. I tak się stało. Szkodowość kredytów złotowych jest na niskim poziomie. Natomiast pogarsza się jakość kredytów indeksowanych i denominowanych do franka szwajcarskiego. Przyczyną tego zjawiska nie jest ryzyko kredytowe, które mogłoby wynikać z problemów finansowych kredytobiorców. Źródłem jest ryzyko prawne związane z prowadzonymi procesami sądowymi. Dodatkowymi czynnikami ryzyka dla tego portfela jest umocnienie kursu franka i dalszy możliwy wzrost stóp procentowych w Szwajcarii – wyjaśnia Waldemar Rogowski.

Karty kredytowe – czyżby koniec dobrej passy?

– We wrześniu 2023 r. dynamika sprzedaży była dodatnia zarówno liczby (+0,9%), jak i wartości (+13,0%) kart kredytowych w porównaniu do września 2022 r. Natomiast w relacji do sierpnia br., dynamika liczby i wartości kart kredytowych we wrześniu jest już ujemna. W okresie trzech kwartałów 2023 r. w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku wyniki sprzedaży kart pozostają dodatnie  w ujęciu liczbowym (+19,6%) oraz w ujęciu wartościowym (+25,1%).

Wartość Indeksu Jakości we wrześniu wyniosła 3,92% i jest to, oprócz kredytów gotówkowych, najwyższa wartość Indeksu ze wszystkich Indeksów produktowych. W ujęciu rocznym wartość Indeksu nie zmieniła się – tłumaczy Waldemar Rogowski.

Zalety i Wady Monitoringu Cen Allegro: Kluczowe Rozważania

Monitorowanie cen na platformie Allegro – to wyrażenie, które w ostatnich latach stało się kluczowym elementem strategii handlowych wielu przedsiębiorców. Dla jednych to narzędzie, które daje przewagę konkurencyjną, dla innych – dodatkowy obowiązek, który trzeba podjąć, by utrzymać się na rynku. W tym artykule przyjrzymy się zarówno zaletom, jak i wadom monitoringu cen na Allegro, aby pomóc Ci zrozumieć, czy to narzędzie jest odpowiednie dla Twojego e-commerce’owego biznesu.

Zalety Monitoringu Cen na Allegro

  1. Zwiększona Konkurencyjność

Monitorowanie cen na Allegro pozwala Ci na utrzymanie konkurencyjnych cen w dynamicznym środowisku e-commerce. Śledząc cenę konkurencji, masz możliwość dostosowywania swoich cen w czasie rzeczywistym, co pozwala Ci przyciągnąć więcej klientów.

  1. Maksymalizacja Marży

Widzisz, gdzie możesz obniżyć ceny, aby przyciągnąć klientów, a także, gdzie możesz utrzymać wyższe ceny, aby zwiększyć marżę. Monitorowanie cen daje kontrolę nad tym, jak zarządzasz cenami swoich produktów.

  1. Śledzenie Zmian Rynkowych

Platforma Allegro to rynek zmienny, na którym ceny mogą się zmieniać w zależności od pory roku, trendów i wielu innych czynników. Monitorując ceny, pozostajesz na bieżąco z trendami rynkowymi i możesz dostosować swoje strategie w zależności od potrzeb.

  1. Optymalizacja Strategii Cenowej

Dzięki monitorowaniu cen możesz dostosować swoje strategie cenowe do różnych produktów i kategorii. To oznacza, że możesz być bardziej elastyczny i bardziej efektywny w zarządzaniu cenami.

Wady Monitoringu Cen na Allegro

  1. Wysokie Nakłady na Czas

Monitorowanie cen na Allegro może być czasochłonne. Musisz stale śledzić ceny konkurencji i dostosowywać swoje ceny. To wymaga nakładu czasu i zasobów.

  1. Ryzyko Wyscigów Cenowych

Śledzenie cen konkurencji może prowadzić do ryzyka bezsensownych wojen cenowych. Jeśli wszyscy sprzedawcy obniżają ceny, marże mogą gwałtownie spadać, co nie jest korzystne dla żadnego z nich.

  1. Możliwość Błędów

Ręczne monitorowanie cen wiąże się z ryzykiem ludzkich błędów. Nieścisłości w danych lub błędne interpretacje cen konkurencji mogą prowadzić do niekorzystnych decyzji cenowych.

  1. Konieczność Dostosowania Strategii

Ceny produktów na Allegro mogą się zmieniać dynamicznie, co oznacza, że musisz być gotowy na ciągłe dostosowywanie swoich strategii cenowych.

Podsumowanie

Monitorowanie cen na Allegro jest potężnym narzędziem, które może znacząco wpłynąć na Twój sukces na tym popularnym rynku e-commerce. Ma ono zarówno zalety, takie jak zwiększona konkurencyjność, maksymalizacja marży i optymalizacja strategii cenowej, jak i wady, takie jak ryzyko wojen cenowych, konieczność dostosowywania strategii i ryzyko ludzkich błędów. Kluczem do sukcesu jest umiejętne wyważenie tych czynników i dostosowanie monitoring cen allegro do swoich indywidualnych potrzeb biznesowych.

Dowiedz się więcej na temat monitoringu cen allegro pod tym linkiem https://brandly360.com/pl/blog/monitoring-cen-konkurencji-na-allegro-zarzadzanie-cenami-produktow-rtv-i-elektroniki/ 

ZPPHiU: Modernizacja galerii handlowej jest obowiązkiem właściciela, a nie najemcy

Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług (ZPPHiU) zwraca uwagę, że istniejące centra handlowe wymagają systematycznie nowych inwestycji – zarówno ze względu na ich starzenie się, jak i zmiany standardów wymagane przez przepisy prawa unijnego. Prawo nakłada obowiązki związane z nieruchomością na właściciela nieruchomości – dotyczą one bezpieczeństwa i zgodności z aktualnymi przepisami. Niestety, wynajmujący próbują przenosić te obowiązki na najemców – czyli sklepy i punkty usługowe.

Najemcy od lat apelują o równość w umowach między właścicielami centrów handlowych a sklepami i punktami usługowymi, które działają w tych obiektach. Dotyczy to w szczególności prawidłowego rozłożenia ryzyka biznesowego na strony umów.

„Od pewnego czasu nie są budowane nowe centra handlowe, które spełniałyby wymogi zaostrzonych przepisów krajowych i unijnych regulujących standardy bezpieczeństwa nieruchomości komercyjnych. Funkcjonujące galerie powinny zostać dostosowane do obowiązującego i nadchodzącego prawa staraniem ich właścicieli. To na inwestorach i wybranych przez nich zarządcach spoczywa odpowiedzialność za zgodność stanu nieruchomości z regulacjami. Właściciel ma obowiązek utrzymywania aktualnej instrukcji przeciwpożarowej i załącznika technicznego do umowy oraz przekazywania ich najemcy przed przystąpieniem przez niego do prac adaptacyjnych.  Przejmując od wynajmującego lokal, który wcześniej był użytkowany najemca oczekuje jego zgodności z aktualnymi wymogami bezpieczeństwa – a zatem sprawnych instalacji przeciwpożarowych, grzewczych, wodnych, wentylacyjnych oraz klimatyzacyjnych, wymaganych przez prawo. Uważamy za niedopuszczalne próby przenoszenia tych obowiązków na najemców lokali pod pretekstem proekologicznych poglądów właścicieli nieruchomości. Podczas II Kongresu ZPPHiU i PSNPH pan mecenas dr Tomasz Henclewski bardzo intersująco zaprezentował wprowadzenie do rozmowy naszych profesjonalnych przedstawicieli na ten temat. To właśnie omówieniu obszernej problematyki przejmowania lokalu już wcześniej użytkowanego była poświęcona wspomniana dyskusja, którą moderowała Katarzyna Marczuk – rzecznik prasowy PSNPH – mówi Zofia Morbiato, dyrektor generalna Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług (ZPPHiU).

ZPPHiU apeluje, by właściciele centrów handlowych ponosili własne ryzyka, a nie przerzucali je na najemców. Przykładowo: odpowiedzialność za wady budynku, brak dostaw prądu – dziś te ryzyka w sposób nieuprawniony ponoszą najemcy. Potrzebny jest dialog i symetria w umowach. Podobnie zarządzanie prowadzone przez fachowców powinno być prowadzone w całości na ich odpowiedzialność. Właściciel centrum powinien umieć z góry oszacować koszty dotyczące nieruchomości – to są wyłącznie jego ryzyka. Najemca zajmuje się swoim biznesem i powinien ponosić ryzyka wyłącznie swojej działalności – na przykład sprzedaży produktów i usług, produkcji dóbr, dostaw, odpowiedniego ESG dla swoich produktów, etc.

Influencerzy i przedsiębiorcy muszą uważać na reklamę w mediach społecznościowych

Prowadząc działalność w mediach społecznościowych należy liczyć się z przepisami prawa regulującymi taką działalność także poza Internetem. Przekonują się o tym boleśnie kolejni influencerzy, którym Prokuratura stawia zarzuty dotyczące nielegalnej reklamy, a także ci, którzy otrzymują od Prezesa UOKiK kary za kryptoreklamę i wprowadzanie konsumentów w błąd. Przepisy dotyczące m. in. prezentacji i reklamy produktów i usług, czy ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym obowiązują bowiem także w cyfrowym świecie. Także na gruncie prawa karnego Internet jest traktowany jako przestrzeń o charakterze publicznym [1]. O tym wszystkim zdają się zapominać influencerzy i influencerki, ale także osoby zlecające im reklamę swoich produktów czy usług. [1: Postanowienie SN z 17.04.2018 r., IV KK 296/17.]

Zakaz reklamy alkoholu

Na przykład w ostatnim czasie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście postawiła akt oskarżenia ws. nielegalnej reklamy alkoholu [2]. Objętym nim zostało 12 osób. Nie jest to zresztą odosobniony przypadek działania organów państwa w tym zakresie, podobne zarzuty otrzymali w tym roku także inni influencerzy (w tym aktorka, prezenter telewizyjny oraz polityk) działający w sieci [3].

Tymczasem zakaz reklamy alkoholu w Polsce obowiązuje od 2001 r. i jest wskazany w artykule 13(1) ustawy alkoholowej [4]. Przypomnijmy, że została w niej dopuszczona wyłącznie – pod licznymi ograniczeniami – reklama piwa. Reklama alkoholi oprócz piwa jest co do zasady zakazana – dozwolone są tylko formy szczegółowo uregulowane w ustawie alkoholowej.

Ustawa alkoholowa dopuszcza też w bardzo wąskim (tj. określonym zakresie) informowanie o sponsorowaniu wydarzeń przez producentów napojów zawierających od 8% do 18% alkoholu, ale prawo to dotyczy wyłącznie producentów i dystrybutorów napojów, których zasadniczą działalność stanowi produkcja lub sprzedaż napojów o zawartości od 8% do 18% alkoholu. Jeśli więc zasadniczą działalnością przedsiębiorcy jest produkcja lub sprzedaż napojów o zawartości powyżej 18% alkoholu, to ustawa zabrania jakiejkolwiek formy informowania o sponsorowaniu.

W ustawie alkoholowej można także zauważyć zakaz reklamy pośredniej alkoholu, zarówno przedmiotowej (produktów/działalności) jak i podmiotowej (producentów). Ograniczenia dotyczą reklamy i promocji produktów i usług, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego lub innym symbolem obiektywnie odnoszącym się do napoju alkoholowego. Zakaz obejmuje też reklamę i promocję podmiotów, które w swym wizerunku reklamowym wykorzystują nazwę, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie związane z napojem alkoholowym, jego producentem lub dystrybutorem.

W tym zakresie wątpliwości mogą dotyczyć więc także reklamy bezalkoholowych odpowiedników piwa, wina (czy też cięższych alkoholi). Wszelkie produkty, które zawierają m. in. nazwę czy znaki towarowe napojów alkoholowych (oraz ich producentów) są objęte tymi samymi regulacjami – niezależnie od tego, czy konkretne „piwo” czy „wino” alkoholu nie zawiera. Tymczasem reklama wina (bezpośrednia czy pośrednia) jest zakazana, a piwo można reklamować tylko na warunkach wskazanych w art. 13(1) ustawy alkoholowej. O tym również należy pamiętać.

Zakaz kryptoreklamy

Jeśli przedmiotem reklamy nie są produkty wskazane w ustawie alkoholowej, to i tak należy brać pod uwagę ogólne zasady prezentacji i reklamy produktów, wynikające np. z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. O tym także przekonali się influencerzy ukarani karami UOKIK za kryptoreklamę i wprowadzanie konsumentów w błąd w mediach społecznościowych w sierpniu 2023 r. (decyzje nie są ostateczne)[5]. Rekomendacje Prezesa UOKIK w tym temacie zostały opublikowane we wrześniu 2022 r.[6], ale zakaz stosowania praktyk wprowadzających konsumentów w błąd istniał długo wcześniej. Wśród nich konieczne wyróżnienie materiałów reklamowych i odróżnianie reklam od przekazów niekomercyjnych, co wynika z art. 7 ust. 11 pkt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z 2007 r.

Zgodnie zaś z Wytycznymi Komisji Europejskiej dotyczącymi wykładni i stosowania dyrektywy 2005/29/WE [7], kontekst handlowy przekazu musi być dla konsumenta jasny i odpowiedni, uwzględniając środek przekazu (za pośrednictwem którego odbywa się marketing), w tym kontekst, lokowanie, harmonogram, czas trwania, język, grupę docelową i inne kwestie. Oznaczenie charakteru reklamowego musi wystarczająco widoczne, aby odpowiednio informować przeciętnego konsumenta lub konsumenta podatnego na zagrożenia, który jest odbiorcą treści. Zdaniem Komisji Europejskiej, za nieprawidłowe ujawnienie informacji należy wskazać np. oznaczanie samego przedsiębiorcy (bez oznaczenia charakteru reklamowego), zastosowanie hashtagów na końcu długiego oświadczenia lub sytuację, w której dotarcie do takiej informacji wymaga od konsumenta dodatkowych czynności (np. kliknięcia na komunikat „dowiedz się więcej”).

Prawidłowemu oznaczeniu reklam mogą posłużyć zalecane w Rekomendacjach Prezesa UOKiK określenia, takie jak: reklama, materiał sponsorowany bądź płatna współpraca. Zresztą hashtagi: #postsponsorowany, #materiałsponsorowany, #współpracareklamowa, #reklama, #materiał reklamowy znalazły się też w dobrych praktykach „Przewodnik po influencer marketingu”, opublikowanych przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska w październiku 2021 r.[8] Wydaje się więc, że minęło sporo czasu do dostosowania się do tych wytycznych.

Obowiązki wynikające z tzw. Dyrektywy Omnibus

Prowadząc działalność w Internecie należy także brać pod uwagę m. in. przepisy implementujące tzw. Dyrektywę Omnibus [9]. Nowe regulacje już z początkiem 2023 r. znowelizowały m. in. ustawę o cenach [10], jak ustawę o prawach konsumenta [11] oraz ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym [12]. Nowe obowiązki dotyczą m. in. licznych obowiązków informacyjnych przedsiębiorców celem zapewnienia większej przejrzystości w przypadku umów zawieranych on-line, wymóg weryfikacji opinii konsumentów i poinformowania konsumentów, w jaki sposób dochodzi do tej weryfikacji, a w przypadku informowania o obniżce ceny, wymóg podania jako ceny odniesienia, także najniższej ceny tego towaru, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. W najszerszym zakresie rozszerzono przy tym obowiązki tzw. dostawców internetowych platform handlowych, czyli branżę e-commerce, ale także poszczególne osoby zamieszczające reklamy w Internecie powinny się z nimi zaznajomić. Już bowiem po półroczu obowiązywania przepisów implementujących Dyrektywę Omnibus, Prezes UOKiK postawił pierwsze zarzuty związane z ich niewłaściwym wykonywaniem [13]. Znajomości wymagają także przepisy obowiązujące już wcześniej w ww. ustawach.

Powyższe przykłady nie są wyczerpujące – ograniczenia reklamy dotyczą także np. wyrobów medycznych. W zależności więc od przedmiotu zlecenia (czy własnej działalności), warto zweryfikować, jakie przepisy określają prezentację i reklamę danych produktów i usług. Prowadzenie działalności internetowej w mediach społecznościowych, na blogach i stronach internetowych nie jest bowiem oderwane od obowiązującego prawa.

W dzisiejszym, cyfrowym świecie, coraz więcej reklam jest kierowanych właśnie kanałami internetowymi – z czego właściwe organy zdają sobie sprawę, prowadzą zresztą wiele działań monitorujących rynek. O swoich uprawnieniach coraz szerzej wiedzą także konsumenci, którzy jako odbiorcy nieprawidłowych komunikatów często sami korzystają z uprawnień w zakresie zgłaszania nieuczciwej reklamy do odpowiednich organów i z możliwości tworzenia ruchów społecznych. Brak profesjonalnej analizy dopuszczalności i warunków danego komunikatu może więc skutkować konsekwencjami prawnymi (a także wizerunkowymi).

Autorka – r.pr. Edyta Oleszczuk-Romańska, Associate w Kancelarii Prawnej „Chałas i Wspólnicy”

(1) Postanowienie SN z 17.04.2018 r., IV KK 296/17.
(2) Influencerzy nielegalnie reklamowali alkohol. Wśród oskarżonych znane aktorki Joanna O.-K. i Olga K. [online:] https://www.pap.pl/aktualnosci/influencerzy-nielegalnie-reklamowali-alkohol-wsrod-oskarzonych-znane-aktorki-joanna-o-k [dostęp 24.10.23]
(3) Janusz Palikot i Kuba Wojewódzki staną przed sądem. Grozi im pół miliona złotych grzywny [online:] https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1566543%2Cjanusz-palikot-i-kuba-wojewodzki-stana-przed-sadem-grozi-im-pol-miliona [dostęp 24.10.23]; Znana aktorka usłyszała zarzut za reklamę wódki [online:] https://www.pap.pl/aktualnosci/znana-aktorka-uslyszala-zarzut-za-reklame-wodki [dostęp 24.10.23]
(4) Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1119 z późn. zm.)
(5) Ponad 5 mln zł kary za kryptoreklamę na Instagramie [online:] https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=19861&news_page=2 [dostęp 24.10.23]
(6) Rekomendacje Prezesa UOKIK dotyczące oznaczania treści reklamowych przez influencerów w mediach społecznościowych #OznaczamReklamy [online:] https://uokik.gov.pl/download.php?plik=26684 [dostęp: 24.10.23]
(7) Zawiadomienie Komisji – Wytyczne dotyczące wykładni i stosowania dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dz.Urz.UE.C 2021 Nr 526, str. 1).
(8) Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, „Przewodnik po influencer marketingu”, październik 2021 r., [online]: https://www.iab.org.pl/wp-content/uploads/2021/10/INFLUENCER-MARKETING_poradnik-IAB-Polska-2021.pdf [dostęp: 24.10.23]
(9) Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2161 z dnia 27 listopada 2019 r. zmieniająca dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 98/6/WE, 2005/29/WE oraz 2011/83/UE w odniesieniu do lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta.
(9) Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 287 z późn. zm.).
(10) Ustawa z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 168).
(11) Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 287 z późn. zm.).
(12) Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 845).
(13) Omnibus i obowiązki informacyjne w e-commerce – kolejne działania i zarzuty Prezesa UOKiK [online:] https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=19883&news_page=2 [dostęp: 24.10.23]

Czy uda się zrealizować obietnice KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy? Ekspert przedstawia możliwe scenariusze

Według oficjalnych wyników wyborów opozycja, czyli Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga oraz Nowa Lewica, zdobyła 248 mandatów. W ten sposób będzie miała w nowym Sejmie większość bezwzględną. Wobec tego warto sprawdzić, w jakim stopniu możliwe jest zrealizowanie obietnic wyborczych składanych przez te trzy komitety w czasie kampanii.

Eksperci z firmy inFakt przeanalizowali je i podzielili według klucza: do zrealizowania, prawdopodobne oraz mało prawdopodobne.

Obietnice do zrealizowania

Temat, w którym opozycja w znacznym stopniu jest zgodna, to ZUS. Związane z nim obietnice, które są moim zdaniem do zrealizowania, to:

  1. Powrót składki zdrowotnej sprzed 2022 roku. Polski Ład zrewolucjonizował sposób jej wyliczania. Jeszcze w 2021 roku składka zdrowotna dla przedsiębiorcy, po jej częściowym odliczeniu od podatku, wynosiła 53 zł. Obecnie jest to co najmniej 314,10 zł. Jak możemy zauważyć, wzrost jest znaczący. Należy przy tym pamiętać, że składka zdrowotna jest nielimitowana. Wylicza się ją jak podatek – na tej samej skali, przy uwzględnieniu podatku liniowego. Równocześnie, składka ta nie może być niższa niż wskazane w 2023 roku 314,10 zł. W zasadzie stała się ona podatkiem, różniąc się od niego jedynie nazwą. Wszystkie trzy komitety mówiły o powrocie do zasad sprzed 2022 r. W mojej ocenie są więc duże szanse na wprowadzenie tej zmiany.
  2. Zawieszenie ZUS, czyli tzw. wakacje od ZUS. Postulat ten znajdziemy w dwóch z trzech analizowanych programów – u Koalicji Obywatelskiej oraz Trzeciej Drogi. W mojej ocenie, jeśli pomysł ten rzeczywiście zostanie wdrożony, to nie będzie rozwiązaniem powszechnym dla przedsiębiorców. Zakładam, że będą mogły z niego skorzystać osoby zmagające się z kłopotami finansowymi, np. stale ponoszące straty w działalności. W przyszłym roku ZUS bez składki zdrowotnej wyniesie ok. 1600 zł miesięcznie. Rocznie będzie to wydatek ponad 19 tys. zł. Biorąc pod uwagę te liczby, umożliwienie przedsiębiorcom znajdującym się w trudnej sytuacji zawieszania ZUS-u, to dobre rozwiązanie.
  3. Chorobowe opłacane przez ZUS już od pierwszego dnia nieobecności. Obecnie, jeżeli pracownik pozostaje niezdolny do pracy z powodu choroby przez okres nie dłuższy niż 33 dni, wynagrodzenie wypłaca mu pracodawca. W przypadku osób powyżej 50. roku życia okres ten wynosi maksymalnie 14 dni. Gdy dodamy do tego urlop, pracodawca zobowiązany jest wypłacać pensję przez blisko 3 miesiące, gdy pracownika nie ma w pracy. Nie zapominajmy, że zatrudniający wydaje na opłacenie personelu 60 proc. więcej w zestawieniu z kwotą „na rękę”. Ponadto, od przyszłego roku płaca minimalna wzrośnie o 20 proc. To z kolei sprawi, że utrzymanie czterech pracowników będzie kosztowało pracodawcę tyle, co obecnie pięciu. Zmiana w opłacaniu zasiłku chorobowego z ZUS byłaby więc istotną ulgą dla zakładów pracy.

W mojej ocenie, powyższe trzy zmiany w zakresie ZUS powinny zostać wdrożone w pierwszej kolejności, ze szczególnym wskazaniem na powrót do sposobu wyliczania składki zdrowotnej sprzed 2022 roku.obietnice ZUS

Zmiany prawdopodobne

Uważam, że propozycją, która prawdopodobnie zostanie wcielona w życie, jest brak podwyżek podatków, co było obietnicą Trzeciej Drogi. Jednocześnie, zarówno Koalicja Obywatelska, jak i Lewica mówiły wręcz o obniżaniu danin. Kwestia ewentualnego braku podwyżek podatków nie trafiła do zestawienia obietnic do zrealizowania ze względu na stan budżetu państwa. Nie jest on w obiektywnie dobrym stanie, co z kolei może spowodować podniesienie podatków, pomimo wcześniejszych wspólnych obietnic.

Druga obietnica, która z dużym prawdopodobieństwem może zostać zrealizowana, to kasowy PIT oraz, być może, likwidacja warunku dla kasowego VAT. Na dzień dzisiejszy kasowy VAT obowiązuje tylko tzw. małych podatników, a więc takich, których przychody nie przekraczają rocznie 2 mln euro. Kasowy PIT oznaczałby dla przedsiębiorców brak obowiązku zapłaty podatku dochodowego do czasu, gdy otrzymają zapłatę za wykonaną usługę lub sprzedany towar. To rozwiązanie z pewnością poprawiłoby ich płynność finansową. Uważam, że ta zmiana jest bardzo prawdopodobna.

Trzecia zmiana, którą uważam za prawdopodobną, to obniżka podatku VAT. Powstaje jednak pytanie, czy partie będą w stanie porozumieć się w tym temacie. Trzecia Droga chce obniżki stawki podatku VAT z 23 proc. do 20 proc. oraz stawki preferencyjnej z 8 proc. do 7 proc.. Z kolei Koalicja Obywatelska w kampanii proponowała obniżkę VAT do 8 proc. dla branży beauty oraz do 0 proc. dla transportu publicznego. Lewica mówiła jedynie o obniżce VAT, ale bez konkretnych propozycji. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, jak dokładnie będzie wyglądać ta kwestia. Wydaje się jednak, że jeśli dojdzie do obniżki, to będzie to raczej niewielka zmiana.

Ostatnia prawdopodobna zmiana to wprowadzenie wolnej od podatku Belki kwoty o wysokości 100 tys. zł. Oznaczałby to, że zyski np. na lokatach czy kontach oszczędnościowych nie byłyby opodatkowane do progu 100 tys. zł w ciągu rok. Jest to dobra wiadomość dla oszczędzających. Obecnie od zysków pobierany jest podatek w wysokości 19 proc. Oznacza, to że z każdego zysku wysokości 100 zł, 19 zł jest pobierane w ramach podatku. obietnice podatki

Mało prawdopodobne

Do mało prawdopodobnych zmian zaliczyłbym przede wszystkim wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziomie 60 tys. zł. W mojej ocenie nie jest to realny cel na rok 2024. Ponadto, Trzecia Droga nie ma w swoim programie obietnicy podnoszenia wartości tej kwoty, zaś Nowa Lewica mówi o progresywności PIT. W przypadku tej propozycji zdecydowanie brak wspomnianych wcześniej punktów styku, dlatego w mojej ocenie kwota wolna pozostanie bez zmian. Sam natomiast wnioskowałbym o wprowadzenie jej rocznej waloryzacji. Byłoby to rozsądne rozwiązanie, zwłaszcza w związku z podnoszeniem wartości minimalnego wynagrodzenia.

Druga zmiana to dobrowolny ZUS. Żadna partia nie przewidywała takiego rozwiązania w swoim programie wyborczym. W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak informacje, że Trzecia Droga miała taką obietnicę. Nie jest to jednak stwierdzenie prawdziwe. Podkreślić należy, że Trzecia Droga mówiła o zawieszeniu ZUS, nie zaś o dobrowolnym ZUS. Są więc to dwie kompletnie odmienne propozycje. W związku z tym nie liczyłbym na wprowadzenie dobrowolności opłacania ZUS.

Trzecia mało prawdopodobna zmiana to uproszczenia w podatkach. Nie spodziewałbym się radykalnej przebudowy systemu podatkowego, a tym samym wprowadzenia wielu uproszczeń. W mojej ocenie opozycja skoncentruje się na innych aspektach.

Reasumując, uważam, że ewentualny rząd opozycji:

Zrealizuje: 

  1. Powrót do składki zdrowotnej sprzed 2022 r.
  2. Zawieszony ZUS.
  3. Chorobowe dla pracownika płatne od 1 dnia przez ZUS.

Prawdopodobnie zrealizuje:

  1. Brak podnoszenia podatków.
  2. Kasowy PIT.
  3. Obniżkę VAT.

Mało prawdopodobne, że zrealizuje:

  1. Podwyższenie kwoty wolnej.
  2. Dobrowolny ZUS.
  3. Uproszczenia w podatkach.

Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy w firmie inFakt