Pracownicze Plany Kapitałowe z perspektywy oszczędzającego i rynku finansowego

0

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) poddały analizie skutki wprowadzenia PPK, które będą obowiązywać od 1 lipca 2019 r.

Coraz bliższa perspektywa wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych rodzi liczne pytania wśród wszystkich grup interesariuszy reformy. Zatrudnieni zastanawiają się, ile będą odkładać i jaki kapitał mogą zgromadzić na koniec swojej kariery zawodowej. Przedsiębiorcy kalkulują koszty, ale również i korzyści w postaci m.in. szerszego dostępu do stabilnych źródeł finansowania przedsięwzięć inwestycyjnych. Uczestnicy rynku finansowego upatrują w PPK długo oczekiwanego impulsu mogącego tchnąć nowe życie w warszawską giełdę oraz rynek obligacji.

FPP i CALPE opublikowały raport „Emerytury na właściwym torze? Pracownicze plany kapitałowe z perspektywy oszczędzającego i rynku finansowego”. Obecny 28-latek rozpoczynający uczestnictwo w PPK z minimalnym poziomem wpłaty, po osiągnięciu wieku 60 lat mógłby liczyć na jednorazową wypłatę w wysokości 14-krotności emerytury, jaka mogłaby zostać w tym momencie wyliczona mu przez ZUS, a dodatkowo otrzymywać przez kolejne 10 lat co miesiąc równowartość ok. 36% emerytury z ZUS.

Osoba partycypująca przez całą swoją karierę zawodową w PPK może oczekiwać, że – przeciętnie rzecz biorąc – za każdy 1 złoty wpłacany z własnej kieszeni, otrzyma z powrotem po zakończeniu oszczędzania 3 złote, po uwzględnieniu inflacji, co jest efektem zarówno wzrostu wartości inwestowanych środków, jak i dopłat ze strony pracodawcy i Funduszu Pracy.

„Jak pokazano w raporcie, wprowadzenie PPK może również korzystnie wpływać na dalszy rozwój polskiego rynku kapitałowego. W optymistycznym scenariuszu łączna wartość aktywów funduszy emerytalnych mogłaby wzrosnąć z obecnych 9% PKB do ponad 20% PKB w 2040 r., osiągając tym samym poziom notowany niedługo przed zmianami w OFE. W przypadku jednoczesnej likwidacji mechanizmu suwaka, przepływy netto do funduszy emerytalnych każdego typu już po kilku latach mogą sięgnąć do 14 mld zł rocznie, jeżeli poziom partycypacji w PPK będzie wysoki” – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).fundusze emerytalne po PPK

Czytaj również:  Zmienia się rola kobiet w nowych technologiach. Widać to także w Polsce

Przedstawiona w raporcie diagnoza stanu obecnego pokazuje konieczność wdrażania reform. Po ograniczeniu roli otwartych funduszy emerytalnych, bazowy system emerytalny opiera się aż w 97% na składkach w systemie repartycyjnym, a jedynie w 3% na składkach w systemie kapitałowym. W przypadku braku zmian w mechanizmie tzw. suwaka bezpieczeństwa, do 2024 r. skumulowany transfer środków z funduszy emerytalnych sięgnąłby prawie 67 mld zł. Potrzebne jest zatem wprowadzenie mechanizmów sprzyjających wzrostowi stopy oszczędności gospodarstw domowych, jak również zwiększających udział instrumentów długoterminowego inwestowania w strukturze ich aktywów.