Rosnąca awersja do ryzyka podbija notowania dolara kosztem walut EM

0

Globalna awersja do ryzyka sprzyjać powinna wycenie polskich obligacji. Złoty nadal będzie pod wpływem globalnego sentymentu. Oczekiwana wyższa inflacja w EZ powinna wspierać euro i poprawiać nastawienie do PLN pomimo obaw przed wzrostem protekcjonizmu na świecie.

Złoty rozpoczyna bieżący tydzień na poziomie 4,325 na EURPLN i 3,71 na USDPLN przy EURUSD w okolicach 1,165. Ubiegły tydzień cechowało osłabienie PLN. Nasilająca się awersja do ryzyka, będąca skutkiem obaw o negatywny wpływ ewentualnej globalnej wojny handlowej na światową gospodarkę, wspierał tzw. bezpieczne aktywa. Złoty pozostawał więc pod presją podąży. Do czwartku kurs EURPLN wyraźnie rósł, chwilowo testując już opór na 4,332.

Nie tylko kosztem walut EM, ale też względem euro wyraźnie umacniał się dolar amerykański. EURUSD zbliżył się już do wsparcia na poziomie 1,15 jednakże nie zdołał go przebić. W czwartek USD wyhamował wzrost, a dzień później euro wspierane wstępnym, zgodnym z oczekiwaniami indeksem aktywności przemysłu dla strefy euro (w czerwcu bez negatywnego zaskoczenia – czego się obawiano – na poziomie 55 pkt) i lepszym dla usług (w czerwcu na poziomie 55 pkt) zdołało wspiąć się do blisko 1,168. Dane nie zdołały jednak długo utrzymać wzrostu euro do dolara, były bowiem słabsze niż miesiąc wcześniej, wspierając zapowiedzianą przez M. Draghi’ego „cierpliwość” w podejmowaniu decyzji odnośnie terminu podwyżki stóp w strefie euro. Biorąc pod uwagę obecny etap rozwoju gospodarki, dla której dalsze spowalnianie aktywności w biznesie jest niebezpieczne, wyższe cła są sporym zagrożeniem. Po czerwcowych posiedzeniach decyzyjnych Fed i EBC widać utrzymujące się rozbieżności w prowadzonych politykach, co sprzyja dolarowi.

Nasilający się popyt na bezpieczne aktywa sprawiał, że złoty pozostawał obojętny na krajowe publikacje gospodarcze, choć te potwierdzały solidne tempo rozwoju polskiej gospodarki wskazujące na możliwy ponad 5% wzrost PKB w 2Q. W maju produkcja przemysłowa wzrosła powyżej oczekiwań ekonomistów o 5,4% z kolei sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 7,6% również przebijając rynkowe szacunki.  Jak zauważyli ekonomiści PKO BP, biorąc pod uwagę również inne dane krajowe, w tym bardzo dobre nastroje konsumentów i fundusz płac rosnący realnie po 9% już od pół roku, konsumpcja nadal jest głównym motorem wzrostu gospodarczego. Niemniej, krajowe makro jest obecnie neutralne dla oceny perspektyw polityki NBP, przez co pozostaje bez wpływu na PLN.

Czytaj również:  Świeży start

W najbliższych dniach waluta nasza nadal będzie pod wpływem globalnego sentymentu. Oczekiwana wyższa inflacja w EZ powinna wspierać euro i poprawiać nastawienie do PLN. Brak negatywnego zaskoczenia ze strony RPP (w czwartek opublikowane zostanie minutes z ostatniego posiedzenia, oczekiwane jest potwierdzenie stabilnej polityki monetarnej NBP) dodatkowo powinno wspierać odreagowanie ostatnich wzrostów EURPLN (możliwy będzie spadek poniżej 4,30), pomimo utrzymujących się obaw przed wzrostem protekcjonalizmu na świecie.

Wykres dnia: Rosnąca awersja do ryzyka podbija notowania dolara kosztem walut EM. Poniżej kurs EURPLN na tle indeksu dolarowego DXY.Rosnąca awersja do ryzyka podbija notowania dolara kosztem walut EMŹródło: Thomson Reuters

Autor / Źródło: Joanna Bachert / PKO Bank Polski