Stihl zwiększa liczbę punktów dilerskich i sprzedaż urządzeń z napędem akumulatorowym

0

Mariusz Walter

Sprzęt firmy Stihl, niemieckiego producenta urządzeń do pielęgnacji lasów, parków i ogrodów, dystrybuowany jest przez sieć 700 autoryzowanych dilerów, którzy oprócz sprzedaży zajmują się serwisem i doradztwem. Firma z roku na rok zwiększa liczbę punktów sprzedaży w Polsce mimo konkurencji ze strony sieciowych sklepów wielkopowierzchniowych, które sprzedają dużo tańsze urządzenia, najczęściej pochodzące z Chin. W strukturze przychodów firmy rośnie udział urządzeń akumulatorowych.

Obok pilarek spalinowych sprzedajemy także kosy mechaniczne oraz urządzenia do pielęgnacji zieleni, takie jak dmuchawy spalinowe czy odkurzacze ogrodowe – wymienia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Mariusz Walter, kierownik działu marketingu i sprzedaży w polskiej spółce firmy Stihl. – Oprócz tego w ofercie mamy narzędzia budowlane, jak np. przecinarki, a od kilku lat coraz większy udział w sprzedaży mają urządzenia akumulatorowe – dodaje.

Obecnie Stihl jest liderem na rynku urządzeń do pielęgnacji parku, lasu i ogrodu w Polsce. Według badań ARC Rynek niemiecki koncern jest w Polsce najbardziej znaną marką ogrodniczą. Następną firmą jest Husqvarna, a na trzecim miejscu plasuje się Bosch.

Stihl w Polsce ma sieć około 700 autoryzowanych dilerów. Jak przekonuje Mariusz Walter każdego roku przybywa kilka kolejnych.

Oczywiście mamy swoje plany. Każdego roku o 2-3 proc. zwiększamy liczbę punktów dilerskich w naszym kraju, co oznacza, że dostępność wyrobów firmy Stihl jest coraz większa – twierdzi Mariusz Walter. – Chcemy cały czas rozwijać sprzedaż, rozwijać sieć autoryzowanych dilerów i obsługę naszych klientów, bo najistotniejsza dla nas jest prawidłowa obsługa naszego klienta ostatecznego przez autoryzowanych dilerów – dodaje.

Od kilku lat coraz większy udział w sprzedaży produktów Stihl zajmują wyroby z akumulatorami.

Myślę, że urządzenia akumulatorowe to będą te produkty, których sprzedaż będzie znacząco rosnąć w najbliższych latach, zarówno pilarki z napędem akumulatorowym, kosy mechaniczne z napędem akumulatorowym, jak i wiele innych urządzeń, choćby kosiarki do trawy – twierdzi Mariusz Walter. – System ten polega na tym, że wystarczy nam tylko jeden akumulator i dowolna ilość urządzeń może na tym jednym akumulatorze pracować – dodaje.

Jak podkreśla, w Polsce dla firmy największą konkurencją pozostają wielkopowierzchniowe sieciowe sklepy, które również oferują sprzedaż urządzeń do pielęgnacji parków, pasów i ogrodów. Jak zaznacza Walter, w tych miejscach najczęściej sprzedawane są tańsze produkty, które pochodzą z rynku chińskiego. Mimo to w ubiegłym roku cały koncern osiągnął rekordowe obroty niemal 3 mld euro, z czego prawie 90 proc. wypracowano poza granicami Niemiec.