W Polsce język publiczny staje się coraz bardziej agresywny. To uniemożliwia skuteczny dialog

0

W ostatnich latach język używany w dyskursie publicznym stał się bardziej agresywny i stygmatyzujący – oceniają badacze. To utrudnia prowadzenie skutecznego dialogu – mówią organizatorzy konferencji „Język w procesie zmiany”. Podobnie jest w biznesie, gdzie efektywność firmy często zależy od skutecznej komunikacji na linii pracodawca–pracownicy. Eksperci podkreślają, że skupienie się w dialogu na rozwiązaniach zamiast na problemach może pomóc w osiągnięciu konkretnych celów.

 W ostatnich latach widoczne jest pogarszanie się języka, przede wszystkim w sferze medialnej i politycznej, ale to przenika także do innych sfer życia – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Konrad Ciesiołkiewicz, ekspert Komitetu Dialogu Społecznego KIG.

Z raportu „Mowa nienawiści, mowa pogardy”, przygotowanego przez zespół Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji im. Stefana Batorego, wynika, że ponad 95 proc. młodych osób spotyka się w internecie z mową nienawiści. Zjawisko to widoczne jest przede wszystkim w stosunku do uchodźców i migrantów, ale brutalizowanie języka staje się coraz bardziej powszechne, niezależnie od adresata wypowiedzi.

 Konsekwencje tego są bardzo niebezpieczne. Im dłużej funkcjonujemy w takiej kulturze języka wykluczającego, tym bardziej akceptujemy nowe reguły. Ludzie deklarują również większe przyzwolenie na łamanie różnego rodzaju norm społecznych, łącznie z uciekaniem się do przemocy, dlatego konsekwencje społeczne akceptacji tego stanu rzeczy są bardzo niebezpieczne  przekonuje Ciesiołkiewicz.

Jak wskazuje ekspert, jedynym rozwiązaniem jest postawienie na konstruktywny dialog między różnymi grupami. Duża rola spoczywa na liderach opinii, zwłaszcza dziennikarzach aktywnych na portalach społecznościowych. Raport Press Institute „Dziennikarze a media społecznościowe” wskazuje, że 70 proc. dziennikarzy traktuje social media jako narzędzie bezpośredniego kontaktu ze źródłami informacji. Większość uznaje je za przydatne, a ponad 36 proc. nie wyobraża sobie bez nich pracy.

Czytaj również:  Zadłużenie przeciętnego Polaka to 5560 zł

 Poza dziennikarzami wpływ na jakość dialogu mają osoby znane, powszechnie szanowane, pełniące funkcje publiczne, także menadżerowie, szefowie i właściciele firm. Od nich dużo zależy w jakości prowadzenia dialogu między różnymi grupami społecznymi. Aby zaistniał dialog, musi być spotkanie, niekiedy symboliczne. Język jest kluczem w tym dialogu, bo może wykluczać, zniechęcać i odpychać od tego spotkania. Język jest pierwszą granicą. Jeżeli zostanie ona złamana, następuje niszczenie relacji i w zasadzie zamyka się możliwość współpracy między różnymi grupami zawodowymi. Nadzieję daje fakt, że dialog jest umiejętnością, a to oznacza, że można się go uczyć i doskonalić – tłumaczy Konrad Ciesiołkiewicz.