Wyniki produkcji przemysłowej nie były zadawalające dla rynków walutowych

0

W tym tygodniu zostały opublikowane wyniki polskiej produkcji przemysłowej za czerwiec. Nie były one pozytywne – produkcja w przemyśle spadła w porównaniu miesięcznym o 5,9%, a w rocznym o 2,7%. Biorąc pod uwagę korektę sezonową zanotowała ona wzrost o 2,7%, ale nadal jest to wynik o wiele niższy niż oczekiwał rynek. Niewiadomą jest czy to jednorazowe spowolnienie czy zapowiedź nowego, negatywnego trendu. Faktem jest, że twarde liczby z polskiego przemysłu były, jak dotąd, zaskakująco odporne na negatywny rozwój w Niemczech. Jednocześnie dane czerwcowe wskazują, że stan ten może ulec zmianie w drugiej połowie roku. Spowolnienie, nie tylko produkcji przemysłowej, ale także wzrostu gospodarczego wydaje się być nieuniknione. Pozostaje pytanie, jak mocno będzie ono odczuwalne. A będzie to również zależne od polityki fiskalnej obecnego rządu. Jego wydatki pomagają gospodarce, jednak ich wzrost w razie spowolnienia grozi wyraźnym wzrostem deficytu budżetu państwa.

Innymi interesującymi danymi, które poznaliśmy w tym tygodniu, są wyniki z polskiego rynku pracy. Wg nich bezrobocie w czerwcu wzrosło o 2,8%, a średnie płace o 5,3%. I te dane mijają się z oczekiwaniami, ale o wiele mniej niż wyniki przemysłu.

W tym tygodniu złoty, mimo danych z polskiej gospodarki, umocnił się w stosunku do euro do poziom 4,26 EUR/PLN. To umocnienie można jednak postrzegać jako korektę po osłabieniu w poprzednich dwóch tygodniach. Eurodolar w piątek rano był na poziomie 1,123 EUR/USD.

AKCENTA

Czytaj również:  Trump znów starszy nowymi cłami. Dolar słabnie