Za nami tydzień banków centralnych

forex

W środę Rada Polityki Pieniężnej podniosła podstawowe stopy procentowe, w tym stopę referencyjną do 1,25%, czyli aż o 0,75 p.p. Analitycy oczekiwali podwyżki o 0,50 p.p., więc RPP ponownie zaskoczyła. Obecne stopy procentowe w Polsce są i tak niższe od stóp procentowych naszych sąsiadów Węgier i Czech, więc zacieśnianie polityki monetarnej nie jest zaskoczeniem, natomiast zaskoczeniem jest kompletny brak komunikacji. To co się obecnie dzieje w polskiej polityce monetarnej należy nazwać chaosem informacyjnym. Jeszcze dwa miesiące temu Prezes NBP zapewniał nas, że podwyżka stóp procentowych byłaby „szkolnym błędem”, po czym doszło do dwóch podwyżek zaskakujących rynek. Następnie w piątek (05.11) Prezes Glapiński w rozmowie z TVN24 powiedział „wszystko wskazuje, że od stycznia inflacja będzie spadać i nie trzeba będzie dalej podnosić stóp procentowych”. Najbardziej zaskoczeni w tym wszystkim są najprawdopodobniej klienci funduszy obligacyjnych, które zanotowały kolejną serię spadków. Wydaje się, że spadki cen obligacji dobiegają już końca, bo obecnie rynek wycenia podwyżkę stopy referencyjnej do 3,5% w zaledwie 12 miesięcy, co byłoby niewątpliwie bardzo szybkim cyklem podwyżek. W tym chaosie informacyjnym nie może się odnaleźć nasz polski złoty, który pomimo podwyżek stóp procentowych traci do euro i dolara. Ewidentnie obecna komunikacja jednej z najważniejszych instytucji w Polsce, czyli Rady Polityki Pieniężnej, nie podoba się inwestorom.

Tego samego dnia, co posiedzenie RPP, miało miejsce także posiedzenie FED. Amerykańska Rezerwa Federalna zgodnie z zapowiedzią rozpoczęła proces taperingu, czyli zmniejszenia dodruku pieniądza. Wydźwięk konferencji Prezesa Powella był bardziej gołębi ze względu na wypowiedź: „jeszcze nie nadszedł czas na rozważania na temat ewentualnych podwyżek stóp procentowych”. Nie można wykluczyć, że jednak cykl podwyżek nie rozpocznie się w 2022 roku, tak jak wcześniej rynek oczekiwał. Z pewnością jest to dobra informacja dla rynków metali szlachetnych i akcji, które rosły w kolejnych dniach po konferencji.

W piątek, jak w każdy pierwszy piątek miesiąca, opublikowane zostały dane z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 531k (prognoza 455k), średnie zarobki wzrosły o 0,4% m/m (prognoza 0,4% m/m), a stopa bezrobocia wyniosła 4,6% (prognoza 4,7%). Dane były powyżej oczekiwań.

Co prawda pandemia koronawirusa nie ustępuje, to jednak ogólna sytuacja społeczna poprawia się. Na obecną chwilę nie słychać o planach zamykania gospodarek, co zawdzięczamy szczepieniom. Niewątpliwie potrzebny jest jeszcze lek na COVID19, a wprowadzenie takiego na rynek jest już coraz bliżej. W ostatnim tygodniu Pfizer poinformował o wynalezieniu leku na COVID19, który redukuje śmiertelność i potrzebę hospitalizacji aż o 89%.

W kolejnym tygodniu będzie miała miejsce publikacja danych o inflacji cen producenckich i konsumenckich w USA oraz niemiecki ZEW. Czwartek będzie dniem wolnym w Polsce oraz w USA. Na zakończenie tygodnia w piątek poznamy wstępne dane o PKB w Polsce za III kw.

Departament Zarządzania i Analiz
SUPERFUND TFI S.A.