Depresja coraz wyraźniej wpływa nie tylko na system ochrony zdrowia, ale również na rynek pracy i finanse publiczne. W 2024 roku świadczenia z takim rozpoznaniem otrzymało w Polsce 878,3 tys. osób, a łączny koszt refundacji leczenia i leków przekroczył 754 mln zł. Szczególnie alarmujący jest wzrost stosowania refundowanych leków przeciwdepresyjnych wśród osób niepełnoletnich — w ciągu jedenastu lat liczba takich pacjentów zwiększyła się ponad pięciokrotnie.
W 2024 r. świadczenia z rozpoznaniem depresji otrzymało w Polsce 878,3 tys. osób — o niemal 42 proc. więcej niż w 2013 r. — a recepty na refundowane leki przeciwdepresyjne zrealizowało już 1,88 mln pacjentów. Najsilniej rośnie grupa najmłodszych: liczba nieletnich sięgających po te leki zwiększyła się w ciągu jedenastu lat ponad pięciokrotnie. Dla systemu ochrony zdrowia i rynku pracy to wymierny, szybko rosnący koszt: łączna refundacja NFZ przekroczyła 754 mln zł, a absencja chorobowa z powodu ciężkiej depresji sięgnęła 8,5 mln dni roboczych.
Kraków, 28.06.2026
Skala: coraz więcej leczonych, coraz młodsi pacjenci
Liczba osób, którym udzielono świadczenia z rozpoznaniem depresji (głównym lub współistniejącym), rosła przez całą dekadę, ale wyraźnie przyspieszyła po 2021 r. — z 682 tys. w 2021 r. do 730 tys. w 2022 r., 809 tys. w 2023 r. i 878 tys. w 2024 r. Kobiety stanowią trwale około trzech czwartych pacjentów (72 proc. w 2024 r.). Najbardziej znacząca zmiana dotyczy jednak struktury wieku: udział osób poniżej 18. roku życia wśród leczonych wzrósł z 1 proc. w 2013 r. do 4 proc. w 2024 r.
Te liczby trzeba czytać ostrożnie. Wzrost liczby leczonych nie jest tożsamy ze wzrostem zachorowalności — odzwierciedla także lepszą wykrywalność, szerszy dostęp do opieki psychiatrycznej (m.in. po reformie i pilotażu centrów zdrowia psychicznego) oraz słabnącą stygmatyzację, dzięki której więcej osób w ogóle zgłasza się po pomoc. Inaczej mówiąc, część przyrostu to zjawisko pożądane: leczy się ktoś, kto wcześniej pozostawał poza systemem. Niezależnie od interpretacji, skutek dla płatnika i pracodawców jest ten sam — rośnie liczba pacjentów i koszt ich opieki.
| Wskaźnik | 2013 | 2024 | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Pacjenci z rozpoznaniem depresji (tys.) | 619,3 | 878,3 | +41,8% |
| Pacjenci realizujący recepty na leki przeciwdepresyjne (tys.) | 953,8 | 1 884,1 | +97,5% |
| w tym osoby poniżej 18 r.ż. (tys.) | 15,9 | 88,4 | +456,0% |
| Udział kobiet wśród leczonych | 74% | 72% | −2 pp |
| Udział osób 0–17 lat wśród leczonych | 1% | 4% | +3 pp |
Najważniejszy trend: rosnący koszt dla płatnika
Najlepiej obrazuje skalę zjawiska strona finansowa. Wartość refundacji NFZ za świadczenia udzielone z głównym rozpoznaniem depresji wzrosła z 212,7 mln zł w 2013 r. do 464 mln zł w 2024 r. (+118 proc.), a refundacja samych leków przeciwdepresyjnych — z 100,5 mln zł do 290,2 mln zł (+189 proc.). Łącznie daje to ponad 754 mln zł w 2024 r. wobec około 313 mln zł jedenaście lat wcześniej. W obu kategoriach widać to samo wyraźne przyspieszenie po 2021 r., które pokrywa się ze skokowym wzrostem liczby pacjentów.
Rośnie też koszt jednostkowy. Wartość refundacji świadczeń w przeliczeniu na pacjenta zwiększyła się z 695 zł w 2013 r. do 1 960 zł w 2024 r. — niemal trzykrotnie. To pochodna nie tylko inflacji i podwyżek wycen, ale i intensywniejszego, bardziej kompleksowego leczenia. Po stronie leków rosną również dopłaty pacjentów: z 82 mln zł do 147 mln zł rocznie, co oznacza, że część obciążenia spada bezpośrednio na gospodarstwa domowe.
Leki przeciwdepresyjne: podwojenie liczby pacjentów i kwestia nieletnich
Konsumpcja leków przeciwdepresyjnych rosła jeszcze szybciej niż liczba diagnoz. Liczba pacjentów realizujących recepty na refundowane preparaty zwiększyła się z 953,8 tys. w 2013 r. do 1,88 mln w 2024 r., a liczba zdefiniowanych dawek dobowych (DDD — standardowa miara zużycia leków) wzrosła z 159 mln do 457 mln, czyli niemal trzykrotnie. Tu konieczne jest ważne zastrzeżenie: leki te stosuje się również poza psychiatrią — m.in. w nerwobólach, bólowej polineuropatii cukrzycowej czy innych zaburzeniach — dlatego liczby pacjentów realizujących recepty nie odnoszą się wyłącznie do leczenia depresji i należy je traktować jako wskaźnik szerszego trendu, nie wprost jako liczbę chorych na depresję.
Najsilniejszy i najbardziej wymagający uwagi jest wzrost wśród najmłodszych. Liczba osób poniżej 18. roku życia, które zrealizowały receptę na refundowany lek przeciwdepresyjny, wzrosła z 15,9 tys. w 2013 r. do 88,4 tys. w 2024 r. — o 456 proc. Szczególnie gwałtowny skok nastąpił w latach 2021–2022 (z 40 tys. do 77 tys.), zbiegając się w czasie z okresem pandemicznym i jego następstwami dla zdrowia psychicznego młodzieży. Dla systemu edukacji, ochrony zdrowia i polityki publicznej to sygnał o znaczeniu strukturalnym, wykraczającym poza statystykę.
Rynek pracy: absencja rośnie, ale renty maleją
Dla pracodawców i systemu ubezpieczeń najbardziej namacalnym kosztem jest absencja chorobowa. Liczba zaświadczeń lekarskich z tytułu ciężkiej depresji wzrosła z 289,8 tys. w 2013 r. do 418,3 tys. w 2024 r. (+44 proc.), a liczba dni absencji — z 5,39 mln do 8,54 mln (+58,5 proc.). Wydłużyła się też przeciętna długość zwolnienia: z 18,6 do 20,4 dnia. Wyraźny skok przypadł na 2020 r. (7,8 mln dni), czyli pierwszy rok pandemii, po którym poziom absencji już nie wrócił do wartości sprzed kryzysu.
Na tym tle widać jednak istotny ruch w przeciwnym kierunku. Liczba orzeczeń o niezdolności do pracy z powodu ciężkiej depresji, wystawianych dla celów rentowych, spadła z 7 570 w 2013 r. do 2 944 w 2024 r. — o 61 proc. Ten kontrast jest pouczający: rośnie liczba krótszych, czasowych nieobecności, a maleje liczba przypadków prowadzących do trwałego wykluczenia z rynku pracy. Może to wskazywać na skuteczniejsze, wcześniejsze leczenie, które pozwala utrzymać pacjentów w aktywności zawodowej, choć interpretację komplikują również zmiany w praktyce orzeczniczej.
| Wskaźnik rynku pracy (ciężka depresja, F32/F33) | 2013 | 2024 | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Liczba zwolnień lekarskich | 289 810 | 418 278 | +44,3% |
| Liczba dni absencji | 5,39 mln | 8,54 mln | +58,5% |
| Średnia długość zwolnienia (dni) | 18,6 | 20,4 | +1,8 dnia |
| Orzeczenia rentowe (niezdolność do pracy) | 7 570 | 2 944 | −61,1% |
Depresja przestała być wyłącznie problemem klinicznym — stała się rosnącą pozycją w kosztach systemu ochrony zdrowia i obciążeniem rynku pracy. W ciągu jedenastu lat refundacja NFZ wzrosła ponad dwukrotnie, absencja chorobowa o blisko 60 proc., a liczba nieletnich sięgających po leki przeciwdepresyjne — ponad pięciokrotnie. Jednocześnie spadek liczby rent sugeruje, że wcześniejsze leczenie potrafi utrzymać ludzi w aktywności zawodowej.
Co to oznacza dla pracodawców i systemu
Dla pracodawców 8,5 mln dni absencji rocznie z jednej tylko grupy rozpoznań to wymierny koszt produktywności — i argument za inwestycją w profilaktykę oraz programy wsparcia zdrowia psychicznego, które w innych krajach przekładają się na niższą absencję i mniejszą rotację. Dla płatnika publicznego rosnąca refundacja świadczeń i leków oznacza konieczność planowania wydatków na opiekę psychiatryczną w perspektywie wieloletniej, a nie reaktywnie. Dla sektora ubezpieczeń i świadczeniodawców prywatnych — rosnący, trwały popyt na usługi psychologiczne i psychiatryczne, w tym telemedyczne. Kontrast między rosnącą absencją a malejącą liczbą rent wskazuje przy tym, że wczesna interwencja ma wymiar nie tylko zdrowotny, ale i ekonomiczny: tańsze jest leczenie utrzymujące w pracy niż trwałe wykluczenie.
Co dalej?
Jeśli tendencje z ostatnich lat się utrzymają, liczba leczonych, konsumpcja leków i koszty refundacji będą dalej rosły, choć tempo może zależeć od dostępności kadr psychiatrycznych — wąskiego gardła całego systemu — oraz od trwałości reformy opieki psychiatrycznej. Otwartą kwestią pozostaje zdrowie psychiczne najmłodszych, gdzie dynamika ostatnich lat była najwyższa. Spadek liczby rent, jeśli się utrzyma, byłby sygnałem, że system coraz lepiej radzi sobie z utrzymaniem pacjentów w aktywności zawodowej. To prognozy obarczone niepewnością — przedstawione dane opisują stan przeszły (lata 2013–2024) i nie gwarantują kontynuacji trendów.
Najważniejsze wnioski
- Liczba pacjentów z rozpoznaniem depresji wzrosła o 41,8 proc. (do 878,3 tys.), z wyraźnym przyspieszeniem po 2021 r.; kobiety to ok. 72 proc. leczonych.
- Liczba nieletnich realizujących recepty na refundowane leki przeciwdepresyjne wzrosła ponad pięciokrotnie (15,9 → 88,4 tys.).
- Łączna refundacja NFZ (świadczenia + leki) wzrosła z ok. 313 mln zł do 754 mln zł; koszt świadczeń na pacjenta — niemal trzykrotnie.
- Absencja chorobowa z powodu ciężkiej depresji sięgnęła 8,5 mln dni roboczych (+58,5 proc.) — to realny koszt dla pracodawców.
- Przeciwnie zachowują się renty: liczba orzeczeń o niezdolności do pracy spadła o 61 proc., co może świadczyć o skuteczniejszym, wcześniejszym leczeniu.
Wsparcie: jeśli przeżywasz trudności emocjonalne lub kryzys psychiczny, bezpłatną pomoc oferują m.in.: Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego — 800 70 2222 (czynne całodobowo), Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży — 116 111, oraz Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym — 116 123.
Źródła i metodologia
Źródło danych: NFZ — opracowanie „NFZ o zdrowiu. Depresja”, dane za lata 2013–2024 (rozpoznania F31.3–F31.6, F32, F33, F34.1, F34.8, F34.9, F38, F39 wg ICD-10). Dane dotyczące absencji chorobowej oraz orzeczeń rentowych pochodzą z ZUS i obejmują ciężką depresję (F32, F33). Wszystkie wartości mają charakter historyczny; sekcja „Co dalej?” zawiera prognozy obarczone niepewnością. Wskaźniki finansowe podano w wartościach nominalnych (bez korekty o inflację). DDD oznacza zdefiniowaną dawkę dobową — standardową miarę zużycia leków.
Uwagi metodologiczne: liczba pacjentów, którym udzielono świadczenia z rozpoznaniem depresji, nie jest tożsama z chorobowością ani zapadalnością — odzwierciedla także zmiany w wykrywalności, dostępności opieki i skłonności do zgłaszania się po pomoc. Dane o realizacji recept na leki przeciwdepresyjne nie odnoszą się wyłącznie do leczenia depresji: preparaty te mają szerszy zakres wskazań refundacyjnych (m.in. inne zaburzenia psychiczne, nerwoból, bólowa polineuropatia cukrzycowa). Wartość refundacji świadczeń nie obejmuje m.in. świadczeń rozliczanych stawką kapitacyjną POZ, SOR oraz części świadczeń ryczałtowych, co zaniża rzeczywisty koszt całkowity. Wzrost wskaźników w 2020 r. wiąże się częściowo z pandemią. Dane porównywalne wyłącznie w obrębie tej samej metodyki NFZ i ZUS.




