Deweloperzy niewzruszeni smogiem. Rabatów brak, a samego zjawiska nie monitorują. Czekają na reakcję klientów?

0

Ankieterzy Instytutu Badawczego ABR SESTA, podając się za potencjalnych klientów, sprawdzili oferty we wszystkich miastach wojewódzkich. Część firm wyjaśniała im, że smog nie jest powodem do upustu, bo „jest wszędzie”. Inne mówiły, że akurat ich inwestycji nie dosięga. A niektóre w ogóle „nie słyszały o tym problemie”. Z badania wynika także, że 87% przedsiębiorstw faktycznie w ogóle nie sprawdza poziomu zanieczyszczenia. Zdecydowana większość przyznaje też, że na chwilę obecną kupujący nie zgłaszają im takich oczekiwań. Dlatego nie widzą potrzeby wprowadzania zniżek. Eksperci podpowiadają, aby konsumenci masowo zwracali się do deweloperów w tej sprawie. Pojedyncze głosy niczego nie zmienią, zwłaszcza w czasie dobrej koniunktury. Ale setki czy tysiące klientów mogą wywołać odpowiednią reakcję. Pytanie brzmi tylko, czy deweloperzy pod takim naporem będą jednak chcieli zauważyć problem.

Jak informuje Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA, analizowani deweloperzy niejednokrotnie argumentowali brak rabatów tym, że problem smogu nie jest im znany. Tak było m.in. w przypadku przedsiębiorstwa z Poznania. Przedstawiciel firmy twierdził, że w ogóle nic nie wie o zanieczyszczeniu. Czasem jednak ankietowani wskazywali wręcz przeciwnie, że to zjawisko występuje w całym mieście i ceny mieszkań już są do tego dostosowane. Takie argumenty padły np. w jednej z kieleckich firm.

– Deweloperzy, dbając o własne interesy, niechętnie przyznają się do istniejących już obniżek z powodu zanieczyszczeń. Natomiast oczywiste jest to, że mniej atrakcyjne lokalizacje, czyli np. tereny przemysłowe, są tańsze od obszarów znajdujących się w pobliżu akwenów wodnych, parków czy też lasów, gdzie teoretycznie smog powinien być mniejszy. Można zatem powiedzieć, że cena nieruchomości w pewnym stopniu jest już skorygowana o poziom skażenia środowiska – komentuje wyniki badania Łukasz Sęktas, ekspert rynku nieruchomości, prezes zarządu TIARA Development.

Czytaj również:  Powstaje pierwsza na świecie pełnowymiarowa kapsuła hyperloop. Super nowoczesny środek transportu pozwoli pokonywać długie odcinki trasy nawet w kilkanaście minut

Natomiast, w ocenie Sebastiana Starzyńskiego, skrajnie różne tłumaczenia deweloperów mogą być związane z brakiem tego typu oczekiwań ze strony klientów. Firmy nie są więc na nie odpowiednio przygotowane. W czasie badania wielu ankietowanych twierdziło, że nigdy wcześniej nie pytano ich o obniżki z powodu smogu. Z drugiej strony, niektóre uzasadnienia brzmiały tak, jakby miały na celu wyłącznie uniknięcie trudnej dyskusji z potencjalnym nabywcą.

– Smog bardziej występuje w Krakowie, niż u nas. Na naszym terenie to może dotyczyć jakiś sporadycznych przypadków. Natomiast nie jest to stężenie tego typu, żeby nie można było wychodzić z domu lub czegokolwiek się obawiać. Ale na poparcie tej tezy nie mamy żadnych danych na temat stopnia zanieczyszczenia środowiska. Jednak na pewno nie jest takie, jak np. na Śląsku. Tam sytuacja jest rzeczywiście fatalna – mówił w trakcie badania deweloper z Rzeszowa.

Inny respondent, dokładnie z tego samego miasta, przekonywał ankietera, że jego osiedle jest położone na górce, na której akurat nie ma smogu. Aczkolwiek przyznał również, że nie sprawdza danych na ten temat. Jak wynika z badania, zdecydowana większość deweloperów nie monitoruje tego problemu. Nie widzą oni takiej potrzeby albo wręcz są zdziwieni, że ktoś ich o to pyta.