Finlandia ma szansę stać się europejskim liderem w dziedzinie recyklingu liniowców

0

Kiedy życie statku dobiega końca, większość z materiałów, z których jest zbudowany, można wykorzystać ponownie – nawet w takiej postaci są one warte miliony euro. Za sprawą nowo utworzonego fińskiego konsorcjum, odzyskiwanie materiałów ze statków może stać się jednym z głównych obszarów działalności dla przemysłu morskiego i recyklingowego w tym kraju.

Obecnie większość liniowców demontowana jest w Azji południowej, ale proces ten nierzadko odbywa się w budzących wątpliwości warunkach pracy. Celem unijnej dyrektywy, która ma wkrótce wejść w życie, jest zmiana tego stanu rzeczy w taki sposób, aby wszystkie statki pływające pod europejskimi banderami musiały podlegać certyfikowanemu złomowaniu. Jest to wielka szansa dla fińskiego przemysłu morskiego, gdyż dysponuje on ogromnym doświadczeniem w demontażu dużych statków w sposób przyjazny dla środowiska i pracowników.

Mamy duże doświadczenie w budowie statków, ogromne możliwości produkcyjne stoczni i bezkonkurencyjne know-how w dziedzinie gospodarki okrężnej„, mówi Piia Moilanen, menedżer projektu w Fińskiej Agencji na rzecz Finansowania Innowacji (Tekes). „Elementy te stanowią rewelacyjne zaplecze na potrzeby procesu złomowania statków“.

Nowy projekt „Recykling statków“  finansowany jest przez agencję Tekes we współpracy z konsorcjum fińskich firm. Współpraca ta ma doprowadzić do stworzenia w Finlandii całej gałęzi przemysłu zajmującej się złomowaniem liniowców. Pierwszy projekt pilotażowy jest aktualnie przedmiotem dyskusji i ma się rozpocząć pod koniec 2017roku.

Do wspomnianego konsorcjum firm należą między innymi trzy spółki: stocznia remontowa w Turku, firma Meriaura oraz spółka Delete. Każda z nich oferuje inne kompetencje w zakresie recyklingu dużych statków.

Stocznia remontowa w Turku

Aktualnie żadne z unijnych państw nie dysponuje miejscami, w których można złomować statki o długości przekraczającej 100 metrów, ale stocznia remontowa w Turku (TRY) na południowym zachodzie Finlandii jest gotowa to zmienić. Jej suchy dok ma 265 metrów długości i 70 metrów szerokości, co czyni go doskonałym miejscem dla tak dużych jednostek. Przeciętnie w ciągu jednego roku firma zajmuje się naprawą i konserwacją ponad 150 statków: od tankowców po promy pasażerskie.

Czytaj również:  Dlaczego sztuczna inteligencja podejmuje określone decyzje?

Jak mówi Oskari Kosonen, menedżer projektu w TRY: „Złomowanie w dużej mierze sprowadza się do zarządzania projektem, a w tym się właśnie specjalizujemy. Ponadto mamy już certyfikaty środowiskowe umożliwiające naprawę statków, a do finalnego  rozpoczęcia złomowania potrzebujemy jeszcze tylko kilku pozwoleń”.

Jednym z głównych obszarów zainteresowania TRY jest minimalizacja wpływu na środowisko – podejście to spółka zamierza zastosować także w zakresie złomowania statków. Jeżeli projekt pilotażowy zakończy się w 2017 roku sukcesem, celem jest rozpoczęcie od sześciu projektów złomowania w ciągu roku rocznie i sukcesywne zwiększanie ich liczby.

Meriaura

Zanim statek zostanie rozebrany na części, musi znaleźć się w suchym doku. Właśnie w tym momencie wkracza firma Meriaura – specjalista na obszarze logistyki morskiej. Od ponad 20 lat zajmuje się ona w Europie wymagającymi projektami w dziedzinie cargo i inwestuje znaczne kwoty w budowę efektywnej energetycznie floty.