Dużo pracy przed biurami w regionach

Pierwszy kwartał roku był kolejnym, bardzo wymagającym okresem dla regionalnych rynków biurowych. Przyszło się im mierzyć dokładnie z tymi samymi wyzwaniami, co rynkowi stołecznemu – z rosnącymi kosztami utrzymania, perspektywą wyższych czynszów, coraz droższym i dłuższym procesem wykańczania powierzchni, a na dodatek z wydłużającymi się procesami budowlanymi. Pozytywem na przyszłość może być zjawisko emigracji z Rosji specjalistów z branż wysoko wyspecjalizowanych, w tym IT, którzy mogą zasilić zasoby ludzkie właśnie w miastach regionalnych, które stoją sektorem Produktów i Usług IT.

Autorzy cyklicznego raportu z BNP Paribas Real Estate Poland zsumowali istniejące zasoby powierzchni biurowej w kluczowych miastach regionalnych, które na koniec pierwszego kwartału zbliżyły się do poziomu 6,3 mln m kw. W analizowanym okresie rynki urosły o blisko 244 tys. m kw., przy czym początek roku zdecydowanie należał do Katowic. To na stolicę Górnego Śląska przypadło około 48 proc. nowej podaży. Ta rozłożyła się na 6 budynków, w tym m.in. .KTW II, który wyszedł spod kreski Medusa Group i jest dzisiaj najwyższym budynkiem biurowym w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, czy budynki A1 i A2 w kompleksie biurowym Global Office Park realizowanym przez Cavatina Holding. W pierwszym kwartale pozwolenie na użytkowanie odebrały też: kolejny biurowiec krakowskiego kompleksu High5ive od Skanska, łódzkie biurowce w kompleksach React oraz Monopolis, a także biurowce MidPoint71 we Wrocławiu, Format w Trójmieście i CZ Office Park w Lublinie.

Po wynikach I kwartału widzimy, że firmy zaczęły odważniej wracać do decyzji o wynajmie powierzchni biurowych. Priorytetem mogła okazać się chęć zabezpieczenie sobie umowy tu i teraz. Szczególnie, że ryzyka związane z dalszymi wzrostami kosztów budowy i w konsekwencji czynszów, a także opóźnieniami w realizacjach projektów, są brane mocno pod uwagę – komentuje Michał Baranowski, Konsultant z działu Wynajmu Powierzchni Biurowych, BNP Paribas Real Estate.

Eksperci szacują, że od stycznia do końca marca wynajętych zostało ponad 153 tys. m kw. biur. Pozytywnym sygnałem – pomimo obiektywnie trudnej sytuacji gospodarczej i dużej niepewności podyktowanej nie tylko pandemią, ale też wojną w Ukrainie – jest wzrost popytu w ujęciu rok do roku o ponad 57 proc. Jego struktura zbliżona jest do tej obserwowanej w Warszawie, z dominacją nowych umów najmu, które stanowiły prawie 68 proc. wszystkich nowych kontraktów. W top 3 największych umów podpisanych do końca marca znalazły się: nowa umowa PWC, który przeniesie blisko 13 tys. m kw. do .KTW II, nowa umowa na wynajem 9 300 m kw. w katowickim Global Office Park A1, którą podpisał gamingowy gigant, firma Keywords Studio czy odnowienie najmu przez Ericssona w biurowcu Olimpia Software Pool.

Za raportu “At A Glance – Regional Office Markets Q1 2022” wynika, że po pierwszych trzech miesiącach roku w budowie było ponad 567 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni, z czego około połowa – 265 tys. m kw. – ma być gotowa jeszcze w tym roku.

Budowy w regionach mogą doświadczać opóźnień spowodowanych nie tylko zakłóceniami w łańcuchach dostaw i brakiem dostępności wielu materiałów, ale także skokowym odpływem pracowników z Ukrainy, którzy stanowią istotny procent zatrudnionych w sektorach budowlanym czy TSL. Wzrost popytu przy skromnym portfolio projektów w budowie w niektórych miastach może dość szybko skutkować luką podażową – zaznacza Klaudia Okoń, Konsultant z Działu Business Intelligence Hub, BNP Paribas Real Estate Poland.

W pierwszym kwartale roku poziom pustostanów wyniósł 15,5 proc. Wskaźnik niewynajętych biur powiększył się o 1,4 p.p. od obserwowanego na koniec ostatniego kwartału 2021 roku i aż o 2,9 p.p. od analogicznego okresu przed rokiem. Autorzy raportu wskazują, że na taki wynik rzutuje rekordowa kwartalna podaż, która w zaledwie trzy miesiące przebiła o blisko 8 proc. poziom całej nowej podaży z roku 2021.

Czy technologia blockchain może mieć wpływ na systemy cyfrowej tożsamości?

Pośród wielu potencjalnych zastosowań technologii blockchain w życiu codziennym, zarządzanie tożsamością oraz weryfikacja cyfrowej tożsamości są prawdopodobnie jednymi z najbardziej obiecujących obszarów dla których ta technologia może okazać się rewolucyjna. W roku 2018 wycieki danych osobowych dotknęły miliardy ludzi z całego świata. Obecnie mamy do czynienia z ciągle niezaspokojoną potrzebą powstania rozwiązań, które pozwolą na bezpieczne przechowywanie, przesyłanie i weryfikowanie danych wrażliwych. W tym kontekście technologia blockchain okazuje się być świetnym rozwiązaniem na szereg problemów z którymi boryka się większość scentralizowanych baz danych.

Czy implementacja blockchain zmieni systemy cyfrowej tożsamości?

Zasadniczo rzecz ujmując, kiedy jakiekolwiek dane zostają zapisywane w systemie blockchain, autentyczność tej informacji jest zapewniona przez wiele  węzłów, które utrzymują sieć. Innymi słowy, sieć weryfikowana jest przez użytkowników, którzy wystawiają szereg twierdzeń, którymi poświadczają, że dane obecne w sieci są niezmodyfikowane i poprawne. Tym samym węzły zabezpieczające sieć mogą być kontrolowane przez instytucje rządowe lub upoważnione agencje odpowiedzialne za weryfikację i walidację cyfrowych zapisów. Zasadniczo, blockchain daje możliwość oddawania “głosów” węzłom w zależności od tego, czy dany zbiór danych jest prawdziwy czy też nie. Dzięki temu w stosunkowo prosty sposób technologia blockchain otwiera drogę dla cyfrowych danych i dokumentów na polu zyskania przez nie statusu oficjalnych dokumentów urzędowych, które są bezpieczniejsze i bardziej autentyczne niż tradycyjne dokumenty.

Potencjalne zalety

Implementacja algorytmów kryptograficznych oraz technologii blockchain w obszarze cyfrowej tożsamości może zapewnić co najmniej dwie ważne korzyści. Po pierwsze, użytkownicy będą mieli lepszą kontrolę nad tym, kiedy i jak wykorzystywane są ich dane osobowe. Implementacja blockchain znacznie zmniejsza ilość potencjalnych zagrożeń bezpieczeństwa związanych z magazynowaniem danych wrażliwych w scentralizowanych bazach danych. Ponadto sieci blockchain powinny zapewnić wyższy poziom prywatności, wykorzystując do tego odpowiednie algorytmy kryptograficzne. Tak jak już zostało wspomniane wyżej, protokoły zerowej wiedzy pozwalają użytkownikom zweryfikować ważność swoich dokumentów bez konieczności udostępniania szczegółowych informacji na ich temat. Kolejną zaletą wynikająca z zastosowania blockchain jest fakt, iż systemy identyfikacji cyfrowej mogą być bardziej niezawodne od swoich tradycyjnych odpowiedników. Wykorzystanie cyfrowych podpisów do autoryzacji i archiwizacji dokumentów pozwala łatwo zweryfikować ich autora lub posiadacza. Co więcej, systemy identyfikacji, które wykorzystują blockchain są zdecydowanie bardziej odporne na próby fałszowania informacji oraz wszelkiego rodzaju ataki cyberprzestępców.

Potencjalne ograniczenia

Implementacja algorytmów kryptograficznych oraz technologii blockchain niesie za sobą pewne wyzwania. Prawdopodobnie największą przeszkodą jest fakt, że systemy te mogą być nadal podatne na szkodliwe działania związane z kradzieżą tożsamości. Oszustwa syntetyczne polegają na łączeniu ważnych informacji od wielu różnych osób w celu utworzenia zupełnie nowej tożsamości. Ponieważ każda informacja użyta do stworzenia syntetycznej tożsamości jest w rzeczywistości prawdziwa, niektóre systemy mogą zostać oszukane i uznać fałszywy zbiór danych za dane autentyczne. Ten rodzaj ataku jest powszechnie znany i wykorzystywany przez przestępców do oszustw związanych z kradzieżą i nadużyciami kart kredytowych. Problem ten można jednak w stosunkowo prosty sposób złagodzić za pomocą podpisów cyfrowych. Przykładowo, instytucja rządowa może zapewnić indywidualne podpisy cyfrowe dla każdego dokumentu oraz stworzyć wspólny podpis cyfrowy dla wszystkich dokumentów zarejestrowanych przez tę samą osobę. Pomimo ograniczeń i wad technologia blockchain nadal cechuje się olbrzymim potencjałem na polu zmiany sposobu przechowywania, weryfikacji i udostępniania danych cyfrowych. Mimo, iż coraz więcej dużych firm i startupów zajmuje się już tym tematem, to jednak ciągle istnieje wiele niewiadomych. Jednak nadal możemy spodziewać się, że w najbliższych latach zobaczymy jeszcze więcej firm i usług związanych z zarządzaniem cyfrowej tożsamości.

Maszyna do mycia podłóg – 5 mocnych zalet

Mycie podłóg jest czynnością, która zabiera sporo czasu, a w przypadku większych powierzchni może angażować wielu pracowników. Ręczne mycie nie dość, że bardzo męczące, to bardzo często jest mało skuteczne. Prawdziwy problem pojawia się w sezonie jesienno zimowym, gdy wszystkie osoby wchodzące do naszej firmy z zewnątrz wnoszą do środka ogromną ilość wody i brudu. W takiej sytuacji jedynym sposobem na pełną czystość jest zakup maszyny do mycia podłóg. Dlaczego warto to zrobić?

Perfekcyjna czystość

Dzięki maszynom do mycia posadzek można pozbyć się nie tylko brudu, ale także wirusów i bakterii. To możliwość zachowania perfekcyjnej czystości, która jest ważna w każdej firmie. Dzięki takim maszynom jesteśmy w stanie jednocześnie umyć i osuszyć posadzkę, co sprawia, że praca jest niezwykle efektywna. Dobrej jakości maszyna do mycia posadzek to jedna z najbardziej komfortowych metod czyszczenia podłóg.

Bardzo duża wydajność

Zamiast kilku pracowników do utrzymania porządku wystarczy jeden operator, który wie, w jaki sposób działa maszyna do mycia posadzek, by całe biuro, hala czy sklep były idealnie czyste. Praca z takim urządzeniem jest bardzo wydajna, bo umożliwia mycie nawet dużych powierzchni w bardzo krótkim czasie.

Prosta obsługa

Sprzęt do mycia podłóg jest bardzo prosty w obsłudze. Wystarczy nalać odpowiednią ilość środków czyszczących, włączyć urządzenie i zacząć się nim poruszać, by maszyna wykonała całą pracę za nas. Pomimo sporych gabarytów urządzenie takie jest bardzo wygodne w prowadzeniu. Całą masę sprzętu niweluje cichy napęd, który zapewnia komfort nawet dla osób nieposiadających dużej siły fizycznej. Warto zaznaczyć, że urządzenia takie mogą dokładnie sprzątnąć całą podłogę, nawet miejsce trudnodostępne, które z pozoru są nie do sięgnięcia urządzeniem takiej wielkości.

Możliwość utrzymania idealnej czystości

Jeśli zależy nam na czystości, urządzenia myjące podłogi wydają się najlepszym sposobem, by zadbać o swoje biuro, sklep czy halę magazynową. Ręczne mycie nigdy nie będzie tak efektywne, jak wykorzystanie tych nowoczesnych urządzeń, które wyposażone w specjalne podzespoły czyszczące i są w stanie zagwarantować pozbycie się nawet trudno zmywalnych zanieczyszczeń z każdej powierzchni na posadzce.

Perfekcja w każdym calu

Maszyna do mycia posadzek umożliwia doprowadzenie każdej powierzchni do idealnej czystości. Bardzo ważną jej zaletą jest możliwość mycia fug. Samo przetarcie posadzki mopem nigdy nie będzie w stanie dać nam takich efektów, jak wykorzystanie profesjonalnego urządzenia czyszczącego renomowanego producenta.

Wysoka inflacja, wysokie stopy procentowe i gospodarcze spowolnienie

Obecnie trwają rewizje w dół prognoz wzrostu gospodarczego dla gospodarki amerykańskiej, europejskiej czy polskiej. Jednocześnie rosną prognozy inflacji i bardzo mocno stóp procentowych. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko wskazuje na to, że wojna w Ukrainie zaszkodzi koniunkturze na krótką metę – to może być spowodowane przez wyższe ceny surowców i spadek siły nabywczej gospodarstw domowych szczególnie w Stanach Zjednoczonych, w Europie również. Dodatkowo zmniejszy się skłonność do inwestowania, zaś na giełdach notujemy przeceny. To wszystko są czynniki, które mogą spowodować słabszy wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych oraz większe spowolnienie w Europie – która jest bardziej uzależniona od rosyjskich surowców i ma słabszy rynek pracy. Jednocześnie banki centralne sygnalizują nowe podejście. Nie przejmują się słabszymi prognozami wzrostu gospodarczego. Zapowiadają, że z dużą determinacją będą walczyć z inflacją i chcą również umocnienia własnych walut. Sytuacja pod pewnymi względami przypomina lata 70te.

– Banki centralne mają za sobą historię paru dekad niskiej inflacji i skutecznej walki z nią. To im pomoże zatamować wysoką inflację i ją powstrzymać. Niemniej jednak obawiam się, że podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych tylko do 3% mogą być niewystarczające, żeby zapanować nad skalą opóźnienia banku centralnego, która dzisiaj wynosi już 2/3 tego, co w 75tym roku – powiedział serwisowi eNewsroom Rafał Benecki główny ekonomista, ING Bank Śląski. – Dlatego rynki finansowe zakładają istotny wzrost stóp procentowych – w USA aż 9 podwyżek stóp po 25 pkt w tym roku i kolejne 3 w roku 2023. W Europie pierwsza podwyżka może będzie miała miejsce w grudniu 2022 roku – chociaż prezes Europejskiego Banku Centralnego, Pani Christine Lagarde, nie obawia się scenariusza stagflacyjnego. Czy możliwa jest recesja? Na przykład w sytuacji, kiedy Rosja zatrzymałaby eksport ropy czy gazu? Oczywiście ten scenariusz jest w palecie możliwych – ale nie jest on naszym bazowym scenariuszem. Gdyby pojawiło się ryzyko jeszcze większego spowolnienia gospodarczego zakładam, że politycy europejscy zdecydują się na emisję wspólnego długu. To byłby drugi raz – po tym, gdy uzgodniono wspólne obligacje dla Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej w odpowiedzi na Covid. Bardzo ważne jest bowiem, aby wyborcy Europejscy nie utracili poparcia dla działań wspierających Ukrainę, a mających na celu ograniczenie wojennych zapędów Rosji. Także ja nie wierzę w recesję w Eurolandzie – niemniej jednak spowolnienie o punkt procentowy do półtora jest możliwe – prognozuje Benecki.

Umowy, papiery wartościowe, akty własności – gdzie bezpiecznie przechowywać ważne dokumenty?

O optymalnym zabezpieczeniu drogocennych przedmiotów myśli każdy posiadacz gotówki, obligacji czy poufnych danych na nośnikach elektronicznych. Jak chronić ważne dokumenty i kosztowności przed dostępem osób trzecich oraz uszkodzeniami? Najbardziej popularnym rozwiązaniem jest zdeponowanie cennej zawartości w skrytce bankowej lub inwestycja w wysokiej klasy sejfy. Podpowiadamy, gdzie można nabyć certyfikowane modele „od ręki”.

Przechowywanie dokumentów w banku – czy to się opłaca?

Możliwość ta przysługuje zarówno klientom indywidualnym, jak i firmowym. Oferta instytucji finansowych została przygotowana z myślą o osobach, którym zależy na maksymalnym zabezpieczeniu posiadanych kosztowności, m.in.: drogocennej biżuterii, ważnych umów czy papierów wartościowych. Opcja tego typu cieszy się wciąż sporym zainteresowaniem wśród właścicieli firm, mieszkań czy domów jednorodzinnych. Pomimo faktu, że usługa nie jest darmowa.

Ile kosztuje przechowywanie depozytu wartościowego lub rzeczowego w banku? Wszystko zależy od oferty danej instytucji zaufania publicznego. Opłaty za przyjęcie i przechowywanie depozytu mogą się znacznie różnić pomiędzy konkretnymi placówkami. Generalnie trzeba być przygotowanym na koszt związany z wynajęciem skrytki bankowej rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Oznacza to, że zawartość domowego portfela uszczupli się o nawet kilkaset złotówek w skali roku. Z tego względu wiele osób decyduje się ostatecznie na alternatywne rozwiązanie.

Pomysły na przechowywanie dokumentów w domu

Możliwości jest naprawdę wiele. Przechowywanie dokumentów w domowym pomieszczeniu to idealna propozycja dla osób, którym zależy na posiadaniu wartościowych przedmiotów zawsze „pod ręką”. Dodatkowo nie chcą ponosić dodatkowych kosztów z tytułu opłat za przyjęcie czy wydanie potwierdzenia depozytu. Na polskim rynku znajduje się szeroki wybór sejfów zapewniających doskonałą ochronę przechowywanym przedmiotom. Spośród polecanych produktów warto też wymienić kasetki metalowe.

  • Sejfy na dokumenty mają różne wymiary, pojemność i kolor. Są zamykane na kluczyk, szyfr lub kod. Szczególnym powodzeniem cieszą się konstrukcje stalowe z solidnymi oraz dodatkowymi zabezpieczeniami antywłamaniowymi. Walorami estetycznymi i użytkowymi charakteryzują się modele z dnem wyklejonym materiałem dekoracyjnym oraz półkami z możliwością regulacji. Wysokiej klasy sejfy opatrzone certyfikatem bezpieczeństwa Instytutu Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie są przykładowo dostępne w ofercie firmy Metalkas. Oferowane modele zostały wyposażone w drzwi wielowarstwowe, system ryglowy, zawiasy kręte i otwory montażowe.
  • Kasety metalowe z pojedynczym lub podwójnym dnem, zamkiem cylindrycznym oraz innowacyjnym mechanizmem ryglowym doskonale nadają się do przechowywania dokumentów, pieniędzy czy papierów wartościowych. Najbardziej polecane konstrukcje zostały wykonane z grubej blachy i wyposażone w niklowany uchwyt metalowy oraz wkład na bilon. Kasetki metalowe rekomendowane przez Instytut Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie można również znaleźć w ofercie renomowanego producenta certyfikowanych sejfów, mebli metalowych, drabin aluminiowych czy regałów przemysłowych. Na szczególne wyróżnienie zasługują modele z przetoczeniem w pokrywie pod chowany uchwyt oraz takie, które umożliwiają ustawienie kaset jedna na drugiej.

Podsumowanie

Jak przechowywać dokumenty? Optymalnym rozwiązaniem jest zakup certyfikowanego sejfu o wysokiej odporności na próby włamania oraz czynniki zewnętrzne. Urządzenie zabezpieczające przed kradzieżą zawartości powinno się znaleźć w miejscu, do którego dostęp mają tylko wybrane osoby. W zależności od zakupionego modelu, wybrany sprzęt można szybko i bezpiecznie zamontować w ścianie za obrazem, w szafie, pod lub na podłodze. Dużym powodzeniem cieszą się zwłaszcza modele wolnostojące, ścienne oraz mini sejfy na laptopa, biżuterię czy papiery wartościowe.

Warsztaty produktowe – jak wyglądają i dlaczego są kluczowe w projekcie IT?

Pomysł to dopiero początek drogi, jaką musi przejść Twoja aplikacja. Dlatego też niezwykle istotna jest weryfikacja wstępnej wizji i odpowiednie przygotowanie do procesu stworzenia produktu. Przeanalizowanie grupy docelowej i zrozumienie działania aplikacji jest możliwe m.in. podczas dedykowanych warsztatów produktowych organizowanych przez software house’y, które w ostatnim czasie zyskują coraz większą popularność wśród przedsiębiorców. Co ważne – charakter podejmowanych warsztatów różni się w zależności od wybranego software house’u. Dlatego też tak ważne jest, aby podjąć współpracę z firmą, która ma doświadczenie i pomysł na ich prowadzenie. Zatem, czym dokładnie są warsztaty produktowe? Jak wyglądają i co nowego wnoszą w kontekście biznesowym?

Czym są warsztaty produktowe?

Warsztaty produktowe pomagają lepiej zrozumieć działanie produktu i przeanalizować pomysł przykładowo na aplikację webową. Podczas spotkania m.in. analizuje się działanie produktu, ocenia złożoność systemu, przedstawia możliwości, omawia poszczególne funkcjonalności itd.

Software house’y prowadzą warsztaty w różnorodny sposób, często tworząc i wprowadzając autorską agendę z użyciem wybranych technik, takimi jak:

  • Faza discovery – który jest jedną z pierwszych faz warsztatu, umożliwiającą zrozumienie oczekiwań stawianych przez klienta i potrzeb grupy docelowej.
  • Event storming – etap, który opisuje co dzieje się z Twoją aplikacją podczas uruchamiania poszczególnych procesów.
  • User journey map – wizualizacja zachowań i procesów, które zachodzą podczas użytkowania aplikacji przez użytkowników.
  • Design sprints – kreowanie nowych konceptów i rozwiązań graficznych.

Jak wyglądają warsztaty produktowe?

Niejeden software house przeprowadza warsztaty według swoich własnych wizji i założeń. Aby omówić etapy i sposób realizacji warsztatów posłużmy się przykładem Studia Software, który łączy różne techniki, tworząc przy tym propozycję dopasowaną do potrzeb swoich klientów.

Etap 1: Analiza potrzeb i grupy docelowej. 

Pierwszy etap, często określany “discovery”, ma na celu zbadanie potrzeb i wnikliwe przeanalizowanie grupy docelowej, do której kierowany jest produkt.

Wykorzystując technikę Value Proposition Canvas można wybadać cechy grupy docelowej, w tym trudności, z którymi się mierzy, oczekiwania i cele. Na tej podstawie omawiany jest dany produkt i wspólnie zastanawiamy się, jak możemy odpowiedzieć na potrzeby użytkowników docelowych, rozwiązać ich problemy i “uśmierzyć bóle” za pomocą produktu.

Dzięki zastosowaniu techniki Value Proposition Canvas można wskazać często nieoczywiste zalety produktu, zbudować przewagę konkurencyjną i wyznaczyć kierunek dalszych działań. Co szczególnie istotne – posiadając dobre zrozumienie grupy docelowej, łatwiej dostosować wybrane rozwiązane do jej potrzeb.

Etap 2: Event Storming – analiza działania aplikacji 

To często główna część warsztatów produktowych. To na tym etapie klient może zobaczyć, jak faktycznie będzie działać aplikacja, poznać kluczowe funkcjonalności oraz interakcje z systemami zewnętrznymi (np. bramką SMS). 

Wszystkie te kroki pomagają poznać procesy oraz elementy, które nie zostały do tej pory dopracowane. Głównym zadaniem Event Stormingu jest poznanie złożoności aplikacji. Więcej na ten temat przeczytasz na blogu Studiosoftware.pl.

Etap 3: Elementy Design Sprintu

Koncepcja Design Sprintu opiera się na tworzeniu nowych konceptów i rozwiązań graficznych, a także testowaniu wybranych założeń. W zależności od firmy, zakres realizacji tego etapu może się różnić.

W przypadku Studio Software, wykorzystywane są kluczowe elementy Design Sprintu, w tym przykładowo technika o nazwie “Szalona Ósemka”. To niezwykle kreatywna metoda, w której wszyscy uczestnicy warsztatu mogą podzielić się swoim pomysłem przykładowo na widoki aplikacji. Zadaniem każdego jest przygotowanie prostego schematu danego widoku w stosunkowo krótkim czasie. To pozwala zaprezentować pomysły, które przyszły na myśl jako pierwsze. Bardzo często okazuje się, że są to oryginalne i odważne idee, które mają szansę ujrzeć światło dzienne, a także przejść do dalszych etapów prac. Następnym krokiem jest głosowanie na dostępne pomysły i wybór najlepszych z nich.

Po zakończeniu warsztatu, zespół na podstawie wszystkich, zebranych informacji i wniosków, tworzy kilkalny prototyp aplikacji. W ten sposób klient może zobaczyć, jak wygląda aplikacja i jaka jest zawartość widoku. Zespół specjalistów dostarcza również estymację kosztów i dobiera technologię do projektu.

Chcesz przeanalizować swój pomysł, zbadać działanie aplikacji i przyspieszyć proces tworzenia aplikacji? Zobacz ofertę warszatów produktowych Studio Software: https://studiosoftware.pl/uslugi/warsztaty-produktowe/

Stabilny popyt na biura w miastach regionalnych

Według raportu firmy doradczej Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w regionach” pierwszy kwartał 2022 r. charakteryzował się wysokim poziomem nowej podaży, stabilnym popytem oraz zmniejszeniem się wolumenu powierzchni w budowie. Utrzymująca się w niektórych miastach wysoka dostępność powierzchni biurowej sprawia, że najemcy nadal mają duże możliwości wyboru.

Aktywność deweloperów na rynkach regionalnych utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie, niemniej wolumen powierzchni biurowej w inwestycjach będących w trakcie realizacji zmniejszył się w porównaniu z IV kw. 2021 r. o ponad 25%. Na koniec I kw. 2022 r. w budowie pozostawało prawie 550 000 mkw., z czego 20% było zabezpieczone umowami przednajmu.

– Możliwości rozpoczynania nowych inwestycji biurowych są obecnie w dużym stopniu uzależnione nie tylko od aktywności najemców i zgłaszanego zapotrzebowania na biura, lecz także od dostępności i cen materiałów budowlanych oraz sytuacji na rynku pracy (niedobory siły roboczej oraz jej wysoki koszt). W kolejnych miesiącach możemy się spodziewać dalszego zmniejszania się wolumenu powierzchni biurowej będącej w budowie – mówi Agnieszka Giermakowska, Dyrektor Działu Badań Rynkowych i Doradztwa w Newmark Polska.

Na koniec I kw. 2022 r. całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu największych rynkach regionalnych (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Lublin, Szczecin) wyniosły ponad 6,27 mln mkw. Deweloperzy dostarczyli ponad 243 500 mkw. biur, co jest najwyższym kwartalnym wolumenem odnotowanym w pierwszym kwartale w regionach.

Do użytku oddano łącznie 16 budynków biurowych, w tym 10 oferujących ponad 10 000 mkw. Wśród największych ukończonych inwestycji w I kw. 2022 r. znalazły się: budynki A1 i A2 w ramach kompleksu Global Office Park w Katowicach (łącznie 55 200 mkw.), .KTW II też w Katowicach (39 900 mkw.), Midpoint71 we Wrocławiu (36 200 mkw.), Format w Trójmieście (16 000 mkw.) oraz CZ Office Park D w Lublinie (15 000 mkw.).

Kraków i Wrocław to pierwsze rynki regionalne w Polsce, których zasoby powierzchni biurowej przekroczyły próg 1 mln mkw. W 2022 r. do ich grona prawdopodobnie dołączy Trójmiasto, gdzie na koniec I kw. 2022 r. istniało już ponad 992 000 mkw. biur. Na przeciwnym biegunie znajdują się Lublin i Szczecin, które oferują łącznie niewiele ponad 410 000 mkw. Na pozostałe miasta (Poznań, Katowice i Łódź) przypada ok. 31% całkowitych zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej zlokalizowanej w regionach.

Całkowity popyt zarejestrowany na głównych rynkach regionalnych w I kw. 2022 r. wyniósł prawie 153 500 mkw., co oznacza wzrost o 57% w porównaniu z I kw. 2021 r.

Wolumen transakcji w I kw. 2022 r. przekroczył poziom 20 000 mkw. w czterech miastach regionalnych: we Wrocławiu, w Krakowie, Katowicach i Trójmieście, gdzie wyniósł on odpowiednio 38 350 mkw., 31 100 mkw., 29 400 mkw. oraz 22 500 mkw. Łącznie na te miasta przypadło ponad 79% całkowitego popytu w regionach. Najmniejszą aktywność najemców odnotowano w Szczecinie (8300 mkw.) i Lublinie (5200 mkw.).

Ponad połowę popytu wygenerowały firmy z sektora IT oraz finansowego – odpowiednio 30,9% i 20%. Na trzecim miejscu znalazła się branża produkcyjna, której udział w całkowitym wolumenie transakcji najmu sięgnął 15,7%.

Podobnie jak w Warszawie, w regionach także odnotowano spadek aktywności najemców w zakresie renegocjacji i odnowień umów najmu. Transakcje tego typu na rynkach regionalnych w I kw. 2022 r. stanowiły 22,1% całkowitego popytu (spadek o 3,9 p.p. w stosunku do I kw. 2021 r. i aż o 21 p.p. w porównaniu z całym 2021 r.). Na nowe umowy przypadło 59,2% całkowitego popytu, natomiast pozostałe 18,7% stanowiły przednajmy (8,3%), ekspansje (4,8%) oraz transakcje na potrzeby własne (5,6%).

Na koniec I kw. 2022 r. poziom pustostanów na głównych regionalnych rynkach biurowych wyniósł 15,5% i był wyższy o 1,4 p.p. w porównaniu z IV kw. 2021 r. i o 2,6 p.p. rok do roku. Wzrost wskaźnika powierzchni niewynajętej odnotowano w Katowicach, Lublinie, Łodzi i Trójmieście, natomiast w Krakowie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu współczynnik pustostanów się obniżył. Łącznie na ośmiu regionalnych rynkach biurowych najemcy mają do dyspozycji ponad 970 000 mkw. wolnej powierzchni – najwięcej w Krakowie i Wrocławiu.

Na wszystkich regionalnych rynkach biurowych w Polsce obserwujemy presję na wzrost czynszów przy jednoczesnym ograniczaniu pakietu zachęt oferowanych przez deweloperów i właścicieli budynków biurowych. Dotyczy to przede wszystkim budynków i lokalizacji charakteryzujących się ograniczoną dostępnością powierzchni biurowej.

Stanowisko branży IT w sprawie regulacji pracy zdalnej w kodeksie pracy i innych ustawach

Obecnie zagadnienia prawne dotyczące pracy zdalnej podlegają pod przepisy o telepracy i tymczasowo także Tarczę Antykryzysową. Wkrótce jednak stan epidemii zostanie oficjalnie zniesiony, a związane z nim specjalne regulacje po upływie trzech miesięcy również przestaną obowiązywać. Potrzeba zmian legislacyjnych dotyczących wykonywania pracy poza siedzibą pracodawcy jest więc coraz bardziej nagląca.

Według zapowiedzi Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, odpowiadającego za projekt niezbędnej nowelizacji kodeksu pracy oraz niektórych innych ustaw, nowe przepisy mogłyby wejść w życie już na początku września br.

Swoje propozycje i uwagi do projektowanych zmian ustawowych w zakresie pracy zdalnej przygotowało Software Development Association Poland (SoDA). Wśród najważniejszych kwestii poruszonych przez organizację zrzeszającą pracodawców usług IT znalazły się:

  • Konieczność dodania zapisów rozstrzygających, iż uzgodnienie miejsca świadczenia pracy zdalnej nie powoduje zmian miejsca wykonywania pracy określonej w umowie o pracę. Jest to szczególnie istotne w modelu hybrydowym, tj. polegającym na łączeniu pracy zdalnej i pracy stacjonarnej.
  • Doprecyzowanie kwestii pracy zdalnej z zagranicy zarówno w kontekście opłacania składek ZUS, badań medycyny pracy, BHP, jak i kontroli wykonywania obowiązków pracowniczych. Taka forma świadczenia pracy staje się powszechna nie tylko w Polsce, dlatego można mówić o jej światowym trendzie. Jest też często wskazywana jako jeden z głównych benefitów danego pracodawcy.
  • Zastąpienie zapisów o wymaganej „postaci papierowej lub elektronicznej” różnego rodzaju dokumentacji na rzecz „formy pisemnej lub dokumentowej”. Pozwoli to uniknąć wątpliwości w zakresie interpretacji tych pojęć. Proponowany przez SoDA zapis odwołuje się bowiem do form czynności prawnych już przyjętych w obrocie prawnym i uregulowanych w przepisach kodeksu cywilnego.
  • Wprowadzenie możliwości podpisywania umowy o pracę zdalną za pomocą zaawansowanego podpisu elektronicznego w rozumieniu art. 26 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 910/2014 (Rozporządzenie eIDAS). Pozwoli to na zawarcie stosunku pracy wyłącznie za pośrednictwem środków komunikacji na odległość. Takie rozwiązanie z jednej strony ułatwi zatrudnienie w formie pracy zdalnej i pozwoli na pełną cyfryzację komunikacji z pracownikiem, z drugiej zaś zapewni ochronę pracowniczą, ze względu na bezpieczną i ściśle regulowaną formę zaawansowanego podpisu elektronicznego. Podpis ten, którego przykładem jest profil zaufany ePUAP, w odróżnieniu od ciągle jeszcze rzadko stosowanego tzw. podpisu kwalifikowanego, uległ w ostatnim czasie istotnemu upowszechnieniu, co jest zjawiskiem pożądanym. Wprowadzenie tej regulacji przyczyni się do przyspieszenia tego trendu.
  • Zapewnienie pewnej elastyczności pracodawcy i pracownikowi w zakresie dokonywania ustaleń co do ilości pracy świadczonej z biura i tej wykonywanej na odległość. W ten sposób przepisy będą lepiej odzwierciedlały rzeczywistość funkcjonowania m.in. branży IT i dynamiki zachodzących zmian na rynku pracy.
  • Umożliwienie pracodawcy korzystania z polecania pracy zdalnej nie tylko w przypadkach uwarunkowanych sytuacją zdrowotną czy BHP, ale także gdy jest to niezbędne ze względu na szczególne potrzeby pracodawcy, zwłaszcza te związane z sytuacją ekonomiczną lub sposobem prowadzenia działalności. Celem nowych przepisów powinno być zapewnienie możliwości wykonywania pracy zdalnej nie tylko w dobie pandemii, ale właśnie przede wszystkim po niej. Elastyczne podejście niesie za sobą wiele korzyści, m.in. zmniejszenia emisji CO2 ze względu na brak konieczności dojazdów środkami komunikacji do miejsca świadczenia pracy oraz zwiększenia dostępności pracy dla osób z mniejszych miejscowości czy też osób wykluczonych, dla których zniwelowany zostanie problem przeprowadzki czy dojazdów.
  • Potrzeba dookreślenia w przepisach materiałów i narzędzi niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej, a także sposobu ustalania kosztów związanych z wykonywaniem pracy w takiej formie.

Komentarz Konrada Weiske, wiceprezesa SoDA

Elastyczne warunki pracy to cecha, której poszukuje coraz więcej osób – przede wszystkim w sektorze IT. Branża wytwórców oprogramowania od jej początków związana jest z pracą zdalną, jednak według informacji przekazywanych nam przez firmy członkowskie SoDA, możliwość wykonywania pracy zdalnie oraz elastyczne godziny pracy stały się obecnie wręcz wymaganym aspektem ofert pracy. Zdecydowana większość potencjalnych pracowników nie zdecyduje się na przyjęcie propozycji zatrudnienia w przypadku, gdy będzie musiała pracować wyłącznie z biura.

Jako przedstawiciele pracodawców usług IT dostrzegamy więc konieczność nowelizacji regulacji prawnych w obszarze pracy świadczonej całkowicie zdalnie lub hybrydowo, tak aby odzwierciedlały rzeczywiste potrzeby pracodawców i pracowników także po ustaniu stanu epidemii.

Przekazując swoje uwagi do projektowanych zapisów ustawowych w tej dziedzinie, kierowaliśmy się wieloletnim doświadczeniem członków naszej organizacji, którzy niejednokrotnie byli prekursorami proponowanych rozwiązań związanych z pracą zdalną.

Jednocześnie deklarujemy chęć udziału SoDA w grupie roboczej, która mogłaby wdrażać konkretne propozycje zmian w przepisach.

Strata ze zbycia wierzytelności może być kosztem spółki przekształconej – wyrok NSA o sygn. akt II FSK 1543/19

Zmiana formy prowadzenia działalności gospodarczej jest często połączona z rozwojem firmy. Na pewnym etapie przedsiębiorcy decydują się na przejście na strukturę ograniczającą ich odpowiedzialność osobistą oraz umożliwiającą dalszą ekspansję. Zmiany formy organizacyjno-prawnej są niejednokrotnie problematyczne od strony podatkowej, czego przykładem jest sprawa zawisła przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (sygn. II FSK 1543/19).

Czego dotyczyła sprawa?

Sprawa dotyczyła czynnego podatnika VAT, który zajmował się działalnością remontowo – budowlaną. Podmiot chciał dokonać przekształcenia swojej jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W związku z tym procesem poniósł szereg wydatków na obsługę podatkowo-prawną oraz inne koszty dotyczące procesu przekształcenia jak opłaty sądowe czy notarialne.

Podatnik dokonując przekształcenia formy prowadzenia działalności gospodarczej jednocześnie nie chciał wstrzymywać biznesu. Wskazał też, że szereg prac jest w toku i udzielał swoim klientom gwarancji celem zabezpieczenia ich interesów. Część klientów zatrzymywała część wynagrodzenia tytułem kaucji gwarancyjnej, co odbywało się na mocy postanowień umownych pomiędzy przedsiębiorcą a klientem. W praktyce zdarzają się jednak sytuacje, w których kaucja gwarancyjna nie jest zwracana, tj. na skutek nieprawidłowości wykrytych po wykonaniu umowy klient zatrzymuje część kwoty wynikającej z kaucji gwarancyjnej.

Wątpliwość podatnika wzbudził przypadek, gdy wierzytelności wynikające z kaucji gwarancyjnej, przejdą zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych na nowopowstałą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka ta będzie mogła niezwrócone w całości kwoty wynikające z kaucji gwarancyjnej zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Innymi słowy powstała wątpliwość, czy spółka będzie uprawniona do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów straty z tytułu zbycia wierzytelności obejmującej kwotę kaucji gwarancyjnej, o której mowa w opisie zdarzenia przyszłego.

W ocenie przedsiębiorcy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, będąca następcą prawnym, stanie się wierzycielem w stosunku do należnej kaucji po upływie okresu gwarancyjnego i będzie mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów stratę z tytułu zbycia wierzytelności obejmującej kwotę kaucji gwarancyjnej zatrzymanej przez kontrahenta wnioskodawcy.

Stanowisko organu podatkowego

Z podejściem spółki nie zgodził się organ podatkowy, który zakwestionował związek całości kaucji gwarancyjnej z osiąganym przychodem tj. stwierdził, że koszt poniesiony na zapłatę kaucji kontrahentowi (przez zatrzymanie przez kontrahenta części wynagrodzenia za usługi budowlane) musi być w tej sytuacji ustalony tylko do wysokości uzyskanego przychodu. Tym samym organ podatkowy powiązał wykonywanie robót budowlanych z wierzytelnościami ze zwrotu kaucji gwarancyjnej, wskazując na związek pomiędzy tymi dwoma transakcjami oraz konieczność rozpoznania obu przez jeden podmiot świadczący usługi budowlane, czyli jednoosobową działalność gospodarczą. Z takim stanowiskiem nie zgodził się podatnik, który wniósł skargę do WSA.

Wyroki sądów administracyjnych

NSA w wyroku z dnia 8 marca 2022 r. w sprawie o sygn. II FSK 1543/19 oddalił skargę kasacyjną organu podatkowego, podtrzymując tym samym stanowisko wyrażone wcześniej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z dnia 20 marca 2019 r., sygn. III SA/Wa 1344/18).

Sądy administracyjne zgodnie wskazały, że w ich ocenie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która powstanie z przekształcenia, będzie wierzycielem uprawnionym o zwrot kwoty kaucji gwarancyjnej zatrzymanej przez kontrahenta celem zabezpieczenia należytego wykonania robót budowlanych. Zatem już na wstępie obalona została teza organu podatkowego o braku sukcesji praw z tego tytułu przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Dodatkowo sądy administracyjne odniosły się do samej kwalifikacji braku zwrotu kaucji gwarancyjnej jako kosztu podatkowego. W ich ocenie wydatek taki spełnia wszystkie kryteria kosztu uzyskania przychodu, w szczególności jest definitywny i nie jest podatnikowi zwracany w żaden sposób – podatnik zaliczy go do kosztów w sytuacji, gdy brak jest możliwości jego odzyskania w inny sposób. Ponadto tego typu koszty nie są wymienione w katalogu kosztów niestanowiących kosztów uzyskania przychodów. Zatem w ocenie sądów administracyjnych strata ze zbycia opisanej wyżej wierzytelności będzie mogła być zaliczona do kosztów uzyskania przychodów jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Stanowisko sądów administracyjnych należy uznać za korzystne dla podatników, którzy planują dokonywać zmian organizacyjnych i nie są pewni konsekwencji podatkowych. Niemniej jednak należy zwrócić uwagę na bardzo długi okres pomiędzy wydaniem interpretacji podatkowej, a prawomocnym orzeczeniem NSA. Cała sprawa trwała blisko 4 lata. Tak długi okres, w dzisiejszych realiach należy traktować jako niedopuszczalny i istotnie godzący w interesy podatnika, który chcąc uniknąć sporu z fiskusem, nie dokonywał kwalifikacji tego typu wydatków w koszty podatkowe. Teraz będzie musiał zrobić korektę przeszłych rozliczeń. Dlatego w przypadku planowania tego typu transakcji dobrze jest skorzystać z pomocy profesjonalnych doradców podatkowych.

Autor: adwokat Paweł Chmielowiec, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizująca się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

Złoty próbuje odrabiać straty po trudnym tygodniu

Presję na złotego w ubiegłym tygodniu nałożyły zarówno czynniki zewnętrzne, jak i zachowawcza – wobec oczekiwań rynku – podwyżka stóp procentowych Rady Polityki Pieniężnej. Złoty powrócił po niej do okolic 4,70 w parze z euro. Początek tygodnia przynosi stabilizację dolara i korektę rentowności amerykańskich papierów skarbowych. To oraz brak eskalacji wojny w Ukrainie przez Rosję pozwala złotemu na pewne odreagowanie.

Stopy procentowe na całym świecie rosną w szybkim tempie, a rynkom coraz trudniej ignorować konsekwencje tego. Po podwyżce stóp Rezerwy Federalnej o 50 pb. w środę obserwowaliśmy globalny wzrost cen akcji, lecz trwało to krótko i już kolejnego dnia ponownie skierowały się na południe. Niektóre indeksy zakończyły tydzień na najniższych poziomach nawet od końcówki 2020 r. Największymi beneficjentami ucieczki do bezpiecznych aktywów były dolar amerykański i, co bardziej zaskakujące, euro, które zyskało dzięki ogólnemu poczuciu, że Europejski Bank Centralny wkrótce odejdzie od ignorowania rzeczywistości inflacyjnej i w końcu rozpocznie podwyżki stóp.

W tym tygodniu skupimy się na danych o inflacji w USA w kwietniu. Wszelkie oznaki, że presja inflacyjna osiąga szczyt, mogą spowodować gwałtowną wyprzedaż dolara i spadek rynkowych stóp procentowych, które od jakiegoś czasu rosną razem. Euro może jeszcze zyskać na jastrzębich komentarzach decydentów EBC, którzy zaczynają zauważać, jak bardzo zachowanie banku nie przystaje do sytuacji.

PLN

Ubiegły tydzień przyniósł osłabienie polskiego złotego, który powrócił do okolic 4,70 w parze z euro. Zachowanie to wpisywało się w dużej mierze w ogólne osłabienie walut emerging markets w obliczu silniejszego dolara, wyższych rentowności obligacji w USA i rynkowych obaw, niemniej mniejsza od oczekiwań podwyżka stóp procentowych ze strony RPP również zaszkodziła walucie.

Rada zdecydowała się podnieść stopy o 75 pb., podczas gdy zarówno my, jak i konsensus zakładaliśmy wzrost o 100 pb. Trudno powiedzieć, co przeważyło za decyzją o mniejszej skali ruchu, niemniej retoryka prezesa Glapińskiego sugeruje, że czeka nas dalszy wzrost stóp. Nadal zakładamy, że w perspektywie kilku miesięcy dobiją one do ok. 7%.

W tym tygodniu skupimy się przede wszystkim na informacjach z zewnątrz. Wbrew obawom części analityków wojskowych Putin nie ogłosił zintensyfikowania działań militarnych ani mobilizacji w Rosji, nie wypowiedział też formalnie wojny Ukrainie. Również dla walut regionu jest to dobra wiadomość.

EUR

Euro w zeszłym tygodniu przełamało ogólny rynkowy trend i zdołało zyskać nieco względem dolara. Bez wątpienia walucie pomógł chór jastrzębich wypowiedzi przedstawicieli EBC sugerujących, że podwyżka stóp w lipcu jest praktycznie pewna, a i ruch w czerwcu nie jest wykluczony. Za wspomagający czynnik uznajemy też coraz bardziej napięte pozycjonowanie inwestorów – w ostatnim czasie zaczęli oni masowo zawierać krótkie pozycje, spodziewając się osłabienia waluty. Oczekujemy, że kolejni decydenci, w tym prezeska Christine Lagarde w środę, wzmocnią jastrzębią narrację, co potencjalnie pomoże ustabilizować euro.

USD

Majowe posiedzenie Rezerwy Federalnej, którego wynik poznaliśmy w środę wieczorem, zapewniło rynkom bardzo krótką ulgę. Prezes Jerome Powell zdawał się na tym etapie wykluczać możliwość podwyżek stóp o 75 pb.

Aktywa ryzykowne i papiery skarbowe szybko jednak wznowiły wyprzedaż i kolejnego dnia mocno traciły. Szczególnymi poszkodowanymi były akcje firm technologicznych i aktywa spekulacyjne lubiane przez inwestorów.

Piątkowy raport z rynku pracy (non-farm payrolls) pokazał taki obraz sytuacji, jaki widzieliśmy w ostatnich miesiącach. Rynek pracy w USA charakteryzuje stan pełnego zatrudnienia lub przekraczający go, pomocy w rozładowaniu napięć nie należy więc szukać w zwiększeniu siły roboczej. Oprócz tego płace nadal rosną wolniej niż inflacja. Ten ostatni element może być pozytywną informacją dla Fedu. Jeśli zobaczymy, że zgodnie z oczekiwaniami presja na wzrost cen osiągnęła szczyt, to rynek papierów skarbowych może odetchnąć, a wzrostowy rajd dolara amerykańskiego stracić na sile.

Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia – analitycy Ebury