Szczyt inflacji bazowej w USA? Czy dolar ma szanse na dalsze umocnienie?

Pomimo wysokich odczytów inflacji z USA, główna para walutowa nie zdołała przełamać kluczowego wsparcia na 1,0815. Dołek z 7 marca został osiągnięty. Giełda w USA finalnie skończyła dzień na minusie. Majowa decyzja Fed-u jest już raczej przesądzona. Rynek zdołał już to wycenić. Czy dolar ma szanse na dalsze umocnienie?

Inflacja w USA wzrosła w marcu z 7,9% do 8,5%. Jeśli ceny ropy naftowej nie wzrosną ponownie gwałtownie, może to być szczyt. Jednak nawet w takim przypadku nie należy się spodziewać szybkiego spadku inflacji. Fed cały czas pozostaje więc pod presją.

Wskaźnik bazowy wyniósł 6,5 proc. choć oczekiwano wyniku na poziomie 6,6 proc. Wzrost cen w marcu był spowodowany głównie droższą energią. Na przykład, cena benzyny w USA wzrosła o 18,3% w porównaniu z lutym. Poza tym, presja inflacyjna miała tendencję do pewnego osłabienia. Zerknijmy na ceny używanych samochodów, które to spadły o 3,8%, po tym jak w ubiegłym roku spowodowały wzrost inflacji. Ogólnie rzecz biorąc, ceny towarów poza energią i żywnością spadły o 0,4%. Może to wynikać również z faktu, że zachowania zakupowe konsumentów wróciły nieco do normy, tzn. w miarę ustępowania pandemii konsumenci ponownie zgłaszają zapotrzebowanie na więcej usług, a mniej na towary.

Nie tylko na rynku walutowy nie widać było reakcji. Również na kontraktach na przyszłą stopę procentową (FRA) nie było dużej zmienności. Kontrakt pokazujący stopy za pół roku wzrósł jedynie na moment do 1,97 (aktualnie jest na 1,8720) a kontrakt z terminem za rok spadł poniżej 2,85. Oznacza to, że stopy procentowe w najbliższym czasie wzrosną, ale jeśli chodzi o dalszy termin, rynek zaczął się zastanawiać do jakiego poziomu dojdzie Fed, i czy być może w przyszłym roku Rezerwa Federalna nie będzie musiała wycofywać się ze zbyt agresywnej polityki monetarnej. Istnieje pewne ryzyko, że zbyt dynamiczne podwyżki mogą za mocno zdusić gospodarkę.

Inflacja w USA tak czy inaczej pozostanie wysoka przez dłuższy czas. Zwiększa to ryzyko, że oczekiwania inflacyjne ulegną zakotwiczeniu i rozpocznie się spirala płacowo-cenowa. Długoterminowe oczekiwania powinny pozostać w miarę stabilne tylko wtedy, gdy Amerykanie będą ufać, że Fed opanuje wzrost cen w przewidywalnej przyszłości.

Łukasz Zembik, DM TMS Brokers

Rozpoczynają się zapisy w ramach transzy Zarządu na oferowane akcje EKO-OZE S.A. w ramach emisji akcji serii O

Notowana na NewConnect Spółka EKO-OZE S.A. rozpoczyna przyjmowanie zapisów w ramach transzy zaproszeń kierowanych przez Zarząd na akcje serii O. Spółka zamierza w ramach oferty publicznej akcji pozyskać do ok. 6,2 mln zł, które planuje przeznaczyć na rozwój działalności w branży OZE, w szczególności na budowę, zgodnie z przedstawionymi przez Spółkę założeniami, parku fotowoltaicznego w miejscowości Brzeziny koło Łodzi poprzez potencjalną spółkę zależną Metis Electric Sp. z o.o., w której Spółka planuje nabyć udziały po zakończeniu oferty akcji serii O. Emisja akcji jest jednym z elementów nowej Strategii Rozwoju na lata 2021-2024, która zakłada wejście oraz rozwój Spółki w branży OZE. Akcje serii O w ramach rozpoczętej dzisiaj transzy zostaną zaoferowane inwestorom wybranym przez Zarząd Spółki. Firmą inwestycyjną pośredniczącą w ofercie akcji jest Dom Maklerski INC S.A. Zapisy trwają do 19 kwietnia br.

EKO-OZE S.A. prowadzi obecnie działania mające na celu rozpoczęcie działalności na rynku odnawialnych źródeł energii. 27 września ubiegłego roku. Spółka opublikowała założenia nowej strategii rozwoju, które zakładają:

  • Wejście Spółki w segment fotowoltaiki;
  • Prowadzenie projektów fotowoltaicznych, bezpośrednio przez Spółkę jak i podmioty, w których Spółka będzie udziałowcem;
  • Realizacja parków fotowoltaicznych oraz współpraca z producentami paneli i osprzętu segmentu fotowoltaiki, a także montaż parków fotowoltaicznych;
  • Przygotowanie dokumentacji związanych z projektowaniem i tworzeniem parków fotowoltaicznych;
  • Akwizycje w zakresie fotowoltaiki;
  • Wejście Spółki w obszar przetwarzania i zarządzania odpadami.

– Środki z emisji pozwolą nam na rozpoczęcie realizacji założeń opublikowanej strategii. Jednym z nich jest zapłata drugiej transzy za udziały w spółce realizującej duży park fotowoltaiczny w Brzezinach pod Łodzią. Jest to jeden z najbardziej nasłonecznionych terenów w Polsce, w związku z czym stanowi on idealny obszar na inwestycje fotowoltaiczne. Jednocześnie przepisy, które weszły w życie z początkiem kwietnia mogą stanowić dużą szansę dla projektów farmowych oraz parków PV – komentuje Mariusz Kowalewski, Członek Zarządu EKO OZE S.A.

Spółka planuje częściowo sfinansować wybudowanie nowej farmy fotowoltaicznej przez potencjalną spółkę zależną na działce o powierzchni 10,051 ha, wydzierżawionej od Urzędu Miasta Brzeziny na przynajmniej 29 lat przez drugiego właściciela spółki celowej. Realizacja inwestycji będzie przebiegać w 2 niezależnych etapach. Każdy z nich zakończy się oddaniem do użytku farmy fowotoltaicznej o mocy 3,2 MW w pierwszym etapie i 4 MW w drugim.

Oferta publiczna akcji Spółki serii O z uwzględnieniem prawa poboru zakłada emisję do 41.573.865 nowych akcji po cenie emisyjnej 0,15 zł. Pozyskane środki Spółka zamierza przeznaczyć na realizację następujących celów :

  • Sfinalizowanie umowy z udziałowcami Metis Electric sp. z o.o. – zapłata II raty ceny za 50% udziałów tej spółki od trzech obecnych jej udziałowców;
  • Częściowe sfinansowanie budowy pierwszego etapu parku fotowoltaicznego przez potencjalną spółkę zależną w miejscowości Brzeziny koło Łodzi o mocy 3,2 Docelowa moc całej inwestycji ma wynieść 7,2 MW;
  • Zakup paneli fotowoltaicznych, falowników, a także osprzętu do montażu oraz produktów z segmentu magazynowania i zarządzania energią, w tym m.in. osprzęt i instalacje elektroniczne i energetyczne – zwiększenie stanu zapasów;
  • Przejęcia spółek z gotowymi projektami farm fotowoltaicznych oraz spółek z segmentu magazynowania i zarządzania energią, w tym m.in. w osprzęt i instalacje elektroniczne i energetyczne;
  • Finansowanie bieżącej działalności Spółki.

– Po zakończeniu zapisów dla naszych Akcjonariuszy posiadających prawo poboru rozpoczynamy zapisy dla inwestorów, których zaprosimy do oferty. Otrzymać zaproszenie od Zarządu może każdy, kto zawrze z Domem Maklerskim INC bezpłatną umowę przyjmowania i przekazywania zleceń. Osoby zainteresowane otrzymaniem zaproszenia z naszej strony zachęcamy do kontaktu z Domem Maklerskim INC, który pełni rolę firmy inwestycyjnej pośredniczącej w ofercie i przeprowadzi Państwa przez całą procedurę informuje Mariusz Kowalewski.

Zapisy w ramach transzy Zarządu będą trwały do 19 kwietnia br. Osoby zainteresowane udziałem w ofercie powinny wejść na stronę Domu Maklerskiego INC (https://dminc.pl/kontakt) oraz napisać wiadomość za pośrednictwem formularza kontaktowego z informacją o chęci zapisu na akcje EKO OZE S.A. serii O.

Strony poświęcone emisji: http://ekoozesa.pl/oferta-publiczna, https://dminc.pl/eko-oze

Szczegółowy harmonogram oferty publicznej z prawem poboru akcji serii O:

Harmonogram Oferty
18 listopada 2021 r. Ostatni dzień sesyjny, w którym można nabyć na rynku NewConnect, prowadzonym jako Alternatywny System Obrotu przez w GPW Warszawie S.A. Akcje Spółki z przysługującym Prawem Poboru do objęcia Akcji Serii O
22 listopada 2021 r. Dzień Prawa Poboru
17 marca 2022 r. Publikacja Memorandum Informacyjnego
18 marca 2022 r. Rozpoczęcie przyjmowania zapisów w wykonaniu Prawa Poboru i Zapisów Dodatkowych
1 kwietnia 2022 r. Zakończenie przyjmowania zapisów w wykonaniu Prawa Poboru i Zapisów Dodatkowych.
12 kwietnia 2022 r. Przydział Akcji Oferowanych objętych w wykonaniu Prawa Poboru oraz w Zapisach Dodatkowych
13 kwietnia. – 19 kwietnia 2022 r. Przyjmowanie Zapisów na Akcje Oferowane nieobjęte w wykonaniu Prawa Poboru i w zapisach dodatkowych przez podmioty, które odpowiedzą na zaproszenie Zarządu Emitenta
20 kwietnia 2022 r. Przydział akcji podmiotom, które odpowiedzą na zaproszenie Zarządu Emitenta

Zapisy na akcje serii O będą mogły być składane zgodnie z zasadami dystrybucji oferowanych papierów wartościowych, które zostały przedstawione w Memorandum Informacyjnym z dnia 17 marca 2022 r. dostępnym pod adresami: http://ekoozesa.pl/oferta-publiczna,  https://dminc.pl/eko-oze

Wojna w Ukrainie. Kto ma przewagę na froncie?

Gdyby porównywać moc oddziaływania Rosji i Ukrainy w całym konflikcie – to u Rosjan zawiodła ocena sił własnych i ukraińskich. Przeszacowali oni swoje zdolności i nie doszacowali ukraińskich we wszystkich aspektach. Zarówno pod względem morale, możliwości oddziaływania, zdolności działania czy kalkulacji czasowych. Głównym uwarunkowaniem jest ocenianie przez siły zbrojne możliwości własnych dla decydentów. Taktyka próby obejścia Charkowa się nie powiodła, ponieważ wystąpiły okoliczności niesprzyjające operacji z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu rosyjskiego – ze względu na pogodę. Lekka zima powoduje miękki grunt, czyli transporter ugrzęźnie – co determinuje korzystanie z utwardzonych szlaków komunikacyjnych. To skanalizowało ruch wojsk rosyjskich. Jest to też kalkulacja czasu – przemieszczanie jest wtedy wolniejsze.

– Mamy faktografię, widzimy, że podczas pierwszych dni u Rosjan plany legły w gruzach. Musieli je szybko weryfikować, zmieniać wojska, szukać odwodów, zmieniać dowódców, przegrupowywać się, ściągać cięższy sprzęt. Po dwóch, trzech dniach nastąpiła taktyka zmieniania działań – czyli zaczęły się ostrzały artyleryjskie – powiedział serwisowi eNewsroom pułkownik rezerwy Maciej Matysiak, były zastępca Służby Kontrwywiadu Wojskowego. – Niedoceniony opór Ukraińców, morale i możliwości – Ukraina z 2014 roku to zupełnie inny kraj pod względem możliwości militarnej niż obecnie. Rezerwiści ukraińscy też mieli okazję ostrzelać się na froncie z Republiką Doniecką i Ługańską. Te czynniki są powodem tego, co się teraz dzieje. Natomiast trzeba pamiętać, że cały czas Rosja posiada przewagę w ilości sprzętu – mimo sporych zniszczeń i determinacji do zrealizowania założonych celów. Zajmują główne szlaki komunikacyjne, miejscowości leżące na tych szlakach i zostawiają za sobą przestrzeń, którą w teorii opanowali, ale nad nią nie panują – wyjaśnia Matysiak.

Treść przycisków w serwisach i sklepach internetowych do weryfikacji. Jest głośny wyrok TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie dotyczące skuteczności zawierania umów przy użyciu środków elektronicznych. To kontynuacja głośnej w Niemczech sprawy rezerwacji na Booking.com i przycisku “Sfinalizuj rezerwację”.

TSUE w komunikacie prasowym wskazał: “aby konsument był skutecznie związany taką umową, powinien on być w stanie jednoznacznie zrozumieć, na podstawie samej treści sformułowania umieszczonego na przycisku zamówienia, że z chwilą kliknięcia w ten przycisk powstanie po jego stronie obowiązek zapłaty”. To ważna informacja również dla polskich firm oferujących towary i usługi przez internet.

Takie przepisy obowiązują w Unii Europejskiej od dawna, niemniej fakt, że w sprawie musiał wypowiedzieć się TSUE pokazuje, jak bardzo problematyczne może być prawidłowe ich zastosowanie w serwisach internetowych i że regulamin czy polityka prywatności to nie wszystko. Ważne jest również to jak wygląda ścieżka zakupowa– komentuje Zofia Babicka-Klecor, CEO i założycielka kancelarii Legal Geek, ekspertka w zakresie e-commerce i praw konsumentów.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 7 kwietnia 2022 r. w sprawie C-249/21 Fuhrmann-2 odnosi się do przepisów dyrektywy 2011/83 oraz jej transpozycji do prawa krajowego, które m.in. regulują treść, jaka powinna znajdować się na przycisku zamówienia w sklepach internetowych. – W tym konkretnym wypadku chodziło o sformułowanie “Sfinalizuj rezerwację” – używane w niemieckojęzycznej wersji serwisu Booking.com, ale wyrok ma znaczenie w zasadzie dla wszystkich serwisów internetowych – wyjaśnia Zofia Babicka-Klecor z kancelarii Legal Geek, ekspertka w zakresie e-commerce i praw konsumentów, która przygotowała poniższy komentarz w tej sprawie.

– Jak wskazał TSUE, z dyrektywy jasno wynika, że przycisk zamówienia musi zawierać sformułowanie, które czytelnie i jednoznacznie informuje o tym, że jego kliknięcie skutkuje zaistnieniem obowiązku zapłaty. Treść znajdująca się tam musi być nieodzownie kojarzona przez “przeciętnego konsumenta, czyli konsumenta właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego” z powstaniem takiego obowiązku – mówi Zofia Babicka-Klecor.

– Należy też podkreślić, że w orzeczeniu TSUE wskazuje na to, że używane w dyrektywie 2011/83 sformułowanie “zamówienie z obowiązkiem zapłaty” jest tylko przykładem treści, jaka znaleźć się może na przycisku zamówienia. Kraje członkowskie w swoim prawodawstwie mogą zezwolić przedsiębiorcom na używanie dowolnych, ale równoważnych sformułowań, które nie będą budziły żadnych wątpliwości co do tego, że po kliknięciu powstaje obowiązek płatności. Polski ustawodawca, w ustawie o prawach konsumenta, wymaga, aby przyciski do składania zamówień były oznaczone w czytelny sposób, słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innymi równoważnymi jednoznacznymi sformułowaniami. Właśnie te “inne równoważne sformułowania” są kluczowe, ponieważ pozwalają nam na bezpieczne stosowanie takich treści jak “Kup” czy “Kup teraz”, co z pewnością ucieszy specjalistów od UX. Słowo “Kup” bezpośrednio wskazuje na zawarcie odpłatnej umowy sprzedaży. Nie będzie natomiast wystarczające słowo “Zamawiam” – wyjaśnia Zofia Babicka-Klecor.

– Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wyrok ten będzie właściwie zrozumiany i nie cofniemy się do czasów, w których niewłaściwie interpretowane przepisy prawa znacząco wydłużyły przyciski w sklepach internetowych – mówi Zofia Babicka-Klecor.

Prawie 1/3 Polaków nie zdaje sobie sprawy z faktu posiadania subskrypcji

W ostatnich latach popularność subskrypcji zdecydowanie wzrosła i możemy spodziewać się utrzymania tego trendu w przyszłości. Raport Deloitte Digital „Mity i fakty usług subskrypcyjnych” prezentuje najpopularniejsze przekonania dotyczące modelu abonamentowego. Powszechnie zakłada się, że wygoda jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na decyzję o zakupie subskrypcji, jednak 47 proc. Polaków wskazuje na korzyści finansowe. Z kolei faktem jest, że usługi abonamentowe zwiększają lojalność klientów oraz ich wydatki.

Raport Deloitte Digital bada rozwój modeli biznesowych opartych na subskrypcji w ostatnich latach. Celem było poznanie preferencji konsumentów w zakresie usług abonamentowych, w tym ich zachowań, motywacji i barier. Badanie prezentuje głos klientów z 9 rynków Europy i Azji Zachodniej – Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Niemiec, Francji, Bułgarii i Turcji.

Początek XXI wieku przyniósł ewolucję cyfryzacji oraz wzrost znaczenia wygody. Otworzyło to drzwi do rozwoju subskrypcji rozpowszechnioną przez prekursorów takich jak Netflix, Spotify czy Amazon. W Polsce ten model biznesowy zyskał szczególną popularność w ostatnim roku, kiedy mogliśmy obserwować rynkowy debiut firm takich jak Aion Bank czy Plenti – mówi Wiesław Kotecki, lider zespołu Customer Strategy & Design w regionie Europy Centralnej, Deloitte Digital.

Fakt: Subskrypcja zwiększa lojalność klientów i ich wydatki

Z badania Deloitte Digital wynika, że 41 proc. Polaków po zakupie subskrypcji skróciło czas poświęcany na inne podobne usługi lub ograniczyło korzystanie z alternatywnych produktów czy sklepów internetowych. Jednocześnie, wprowadzenie abonamentu może przynieść znaczne zwiększenie zysków – 59 proc. polskich konsumentów przyznało, że jak już zaczęło z niego korzystać, wydają więcej.

Użytkownicy coraz częściej preferują opcje zapewniające im natychmiastowe korzyści, a ponieważ tradycyjny program lojalnościowy nie zawsze zaspokaja ich potrzeby, model subskrypcyjny może pomóc zatrzymać klientów. Jednocześnie, prawie 1/4 Polaków posiadających taką usługę zaczęła spędzać więcej czasu lub częściej korzystać z ofert innych dostawców. Pokazuje to, że subskrypcja buduje przyzwyczajenie do danego typu usług lub produktu oraz zwiększa zainteresowanie ofertą konkurencji.

Mit: Wygoda kluczowa dla subskrypcji

Najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o subskrypcji są korzyści finansowe, zadeklarowało tak 47 proc. badanych. Widać to szczególnie w przypadku decyzji o zakupie subskrypcji sklepów internetowych, gdzie najważniejszymi motywatorami są zniżki i oferty specjalne (72 proc.), oszczędności na dostawie (64 proc.) oraz darmowa dostawa przy zwrocie produktu (53 proc.). Istotne stają się także kryteria związane z wygodą, bądź pozbyciem się niewygody. W przypadku subskrypcji usług cyfrowych, połowa Polaków za najistotniejsze uznała brak natarczywych reklam.

Niska cena to także główna motywacja, która może skłonić klienta do rozważenia zmiany dostawcy subskrypcji bądź zakupu dodatkowego abonamentu od innego dostawcy. W tym przypadku korzyści finansowe mają ponad dwukrotnie wyższe znaczenie niż inne czynniki. Oznacza to, że atrakcyjna cena ma jeszcze większy wpływ na decyzję klienta, niż w przypadku zakupu subskrypcji po raz pierwszy.

Koszt akwizycji klientów od konkurencji może okazać się wysoki, stąd warto zostać pionierem modelu subskrypcyjnego i podjąć działania wcześniej niż inni. Polska plasuje się wśród krajów o umiarkowanej otwartości na tego typu usługi. Jednak model abonamentowy jest wciąż u nas nowością, stąd może się on stać jednym z najbardziej perspektywicznych dla nowych graczy rynków europejskich, którzy spróbują zbudować swoją pozycję przed konkurencją – mówi Daniel Majewski, lider zespołu Strategii Cyfrowej, Deloitte Digital.

Mit: Popularność subskrypcji wynika z rosnącego zainteresowania klientów

Wyniki badania jasno pokazują, że nie wszyscy konsumenci są świadomi posiadania subskrypcji. Nie wszystkie regularne płatności traktują jako subskrypcje – średnio 42 proc. respondentów w Europie i Azji Zachodniej nie zdawało sobie sprawy, że korzysta z abonamentu aż do chwili, gdy przedstawiono im przykłady takich usług. Najczęściej spotykane subskrypcje, które zazwyczaj nie są kojarzone z tym pojęciem, to media, usługi telekomunikacyjne, ubezpieczenia czy telewizja. Na tle badanych krajów Polacy wyróżniają się świadomością konsumencką, tylko 30 proc. nie umiało zidentyfikować rodzaju świadczeń. Dla porównania na Słowacji było to 57 proc.

Klienci nie wiedzą i nie muszą wiedzieć, czym jest subskrypcja. Jest to model biznesowy, który ma znaczenie z perspektywy dostawców, a nie użytkowników. Jej różne definicje charakteryzują się jedną wspólną cechą – zawsze mówią o regularnych płatnościach za korzystanie z usługi lub produktu na określonych warunkach. Streaming wideo czy muzyki to oczywiste przykłady subskrypcji, jednak regularne płatności dotyczą również takich usług jak długookresowe bilety komunikacji miejskiej, karnet na siłownię czy prenumerata gazety – mówi Marta Krześlak, manager w zespole Strategii Cyfrowej, Deloitte Digital.

Jednorazowe wydatki atrakcyjniejsze niż abonament wśród Polaków

W celu zidentyfikowania najbardziej pożądanych produktów i usług w modelu subskrypcyjnym przeanalizowane zostały preferencje Polaków dla 48 typów abonamentów. W większości przypadków polscy konsumenci preferowali płatności jednorazowe. Najbardziej oczywistą przyczyną dokonania takiego wyboru jest częstotliwość korzystania, szczególnie w przypadku użytkowników okazjonalnych.

Polscy klienci najchętniej chcieliby korzystać z subskrypcji platform zakupowych typu „marketplace”. W pierwszej piątce znalazły się również usługi telekomunikacyjne i internetowe, kosmetyki i chemia w modelu subskrypcji e-commerce i produktów, oraz ubezpieczenia. Polacy zdecydowanie preferują jednorazowe zakupy, kiedy decydują się na dobra luksusowe czy podróże.

Produkty i usługi naturalnie postrzegane jako subskrypcje, takie jak streaming wideo czy muzyki, nie znalazły się wśród najbardziej pożądanych w modelu abonamentowym. Może mieć na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze, subskrypcja jest często korzystniejsza niż płatność jednorazowa. Po drugie, klienci zazwyczaj nie mają innego wyboru. Niektórzy dostawcy nie dają innej opcji niż zakup abonamentu, np. w przypadku usług streamingu wideo często nie ma w ofercie jednorazowego dostępu – mówi Daniel Majewski, lider zespołu Strategii Cyfrowej, Deloitte Digital.

Raport wskazuje także główne powody, dla których polscy klienci nie decydują się na usługi subskrypcyjne. Ponad połowa (53 proc.) chce kupować wtedy, kiedy pojawi się konkretna potrzeba, 48 proc. nie dostrzega w takiej usłudze istotnych korzyści, zaś 32 proc. ma niechętny stosunek do stałych zobowiązań lub jest okazjonalnym użytkownikiem.

Atrakcyjna cena nie jest jedynym elementem wpływającym na decyzję o zakupie abonamentu. Odpowiednia propozycja wartości powinna być kombinacją korzyści cenowych oraz udogodnień (lub braku niedogodności). W większości przypadków punktem wyjścia będzie model freemium oferujący darmowy dostęp do produktu lub usługi w ograniczonej wersji z opcją zakupu płatnego pakietu premium. Pozwoli to z jednej przetestować produkt, z drugiej doświadczyć niedogodności związanych z ograniczeniem funkcjonalności – podsumowuje Wiesław Kotecki, lider zespołu Customer Strategy & Design w regionie Europy Centralnej, Deloitte Digital.

Trwająca w Ukrainie wojna może przyczynić się do wstrzymania części inwestycji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

Ceny paliw, energii i materiałów budowlanych będą mieć kluczowy wpływ na budowę, eksploatację, finansowanie, rozwój i nabywanie nieruchomości komercyjnych w 2022 r. i w kolejnych latach. Towarzyszyć im będą wyzwania związane z zachowaniem łańcucha dostaw, nearshoring, czyli przenoszenie produkcji bliżej rynków zbytu, oraz szybko rosnąca inflacja. Wszystkie wymienione czynniki przełożą się także na ceny sprzedaży nieruchomości i wysokość czynszów płaconych przez najemców – wynika z raportu Colliers pt. „CEE Investment Scene 2021/2022”.

Pomimo zakłóceń związanych z pandemią, wolumen inwestycyjny za rok 2021 wzrósł o 6% rok do roku i wyniósł łącznie 11,07 mld euro. Był jednak o 20% niższy niż w 2019 r. W ostatnim kwartale roku nastąpiło wyraźne ożywienie, przy czym niektóre rynki nadal borykały się z brakiem dostępnych produktów. Polska z 57-proc. udziałem w wolumenie w regionie CEE, jest jednym z nielicznych krajów, który powrócił do swojej 5-letniej średniej sprzed pandemii.

– Polska wychodzi z okresu pandemii wzmocniona, z większą płynnością i rekordami wycen w większości sektorów rynku. Polski rynek udowodnił, że pomimo obostrzeń pandemicznych i związanych z tym ograniczeń dla inwestorów cieszy się dużym i wciąż dynamicznie rosnącym zainteresowaniem globalnego kapitału i będzie odgrywał coraz większą rolę wśród kluczowych europejskich rynków nieruchomości – mówi Piotr Mirowski, Senior Partner, Dyrektor Działu Doradztwa Inwestycyjnego w Colliers w Polsce.

Przed wybuchem wojny w Ukrainie eksperci Colliers szacowali, że tegoroczne wolumeny mogą przekroczyć 12 mld euro, jednak konflikt za naszą wschodnią granicą negatywnie wpłynął na te prognozy.

– Obserwujemy, że z powodu trwającej w Ukrainie wojny niektórzy inwestorzy wstrzymują się z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Niektórzy z najemców zdecydowali się na zawieszenie negocjacji leasingowych lub wycofanie się z procesów. Jednym z powodów tej sytuacji jest rosyjska struktura właścicielska niektórych z nich, kolejnym jest niepewność związana z wojną, która toczy się blisko krajów regionu. Nie wszyscy jednak realizują tę strategię – nawet w najtrudniejszych czasach znajdą się bowiem inwestorzy, którzy poszukują nowych możliwości inwestycyjnych i je znajdują – mówi Kevin Turpin, Dyrektor ds. Rynków Kapitałowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Colliers.

Stopy zwrotu dla najlepszych nieruchomości

W 2021 r. eksperci Colliers odnotowali ograniczone wahania stóp zwrotu dla najlepszych nieruchomości na wielu rynkach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, głównie ze względu na ciągły brak danych o transakcjach, które wsparłyby dalsze ruchy cenowe w niektórych sektorach i na niektórych rynkach. Wyjątkiem są stopy zwrotu za najlepsze obiekty magazynowe, które od I kwartału 2020 r. spadły średnio o prawie 100 punktów bazowych w całej Europie Środkowo-Wschodniej, a w Polsce o ponad 180 punktów bazowych. Nadal uważamy, że na niektórych rynkach nastąpi dalsza kompresja, chociaż pandemia i skutki wojny w Ukrainie powodują presję inflacyjną, presję na stopy procentowe i negatywną presję gospodarczą.

Magazyny na czele

W ubiegłym roku nieruchomości magazynowe, po raz pierwszy od 2008 roku, znalazły się na pierwszym miejscu wśród najatrakcyjniejszych aktywów inwestycyjnych. Ich udział w całkowitym wolumenie w regionie CEE w 2021 r. wyniósł 38%. Pomimo dość małej podaży atrakcyjnych aktywów nieruchomości biurowe i mieszkaniowe nadal regularnie odnotowują stabilny poziom wolumenu transakcji. Z kolei przedmiotem transakcji na rynku nieruchomości handlowych są w dalszym ciągu parki handlowe i supermarkety. Nadal ograniczona jest aktywność transakcyjna w sektorze nieruchomości hotelowych.

Europejski kapitał na zakupach

W 2021 r. za 36% wolumenu transakcji odpowiadały fundusze z Europy Zachodniej i Północnej, w szczególności z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Austrii i Szwecji. Bardzo aktywni byli również inwestorzy z Europy Środkowo-Wschodniej, których udział wyniósł 32%. Największą aktywność wykazywał kapitał czeski – 18-proc. udział w całkowitym wolumenie w regionie CEE. Inwestorzy z Czech odpowiadali także za 52% czeskiego wyniku rocznego i 68% słowackiego. Transakcje kupna z ich udziałem odnotowano również w Polsce, Rumunii, na Węgrzech i w Bułgarii.

Wskaźniki i czynniki ekonomiczne

W związku z trwającymi kryzysami geopolitycznym i pandemicznym trudno jest przedstawić prognozy gospodarcze, gdyż ulegają one dynamicznym zmianom. Obecna sytuacja jest bardzo złożona – ma wpływ na gospodarkę i najprawdopodobniej jeszcze w 2022 r. ulegnie pogorszeniu, by odbić w kolejnych latach. Wojna w Ukrainie i związane z nią sankcje, czynniki i zakłócenia wynikające z pandemii, jak również kwestie związane z ochroną środowiska, społeczną odpowiedzialnością i ładem korporacyjnym (ESG), będą mieć wpływ na rynki nieruchomości w zakresie podaży, popytu i cen. Nie wszystkie z tych oddziaływań są negatywne, jednak różnią się w zależności od segmentu rynku nieruchomości.

– Rynek bacznie przygląda się uważnie zarówno rosnącej inflacji, jak i stopom procentowym, kończy się bowiem trwający od dłuższego czasu okres utrzymywania tych ostatnich na wyjątkowo niskim poziomie. Wpłynie to nie tylko na wyceny i koszty kredytów, lecz także na wiele innych kosztów ponoszonych przez inwestorów, deweloperów, najemców i konsumentów – dodaje Kevin Turpin.

ESG w polu zainteresowania inwestorów

Istnieje coraz pilniejsza potrzeba uwzględnienia czynników ESG w procesie podejmowania decyzji przez inwestorów działających na rynku nieruchomości. Jest to szczególnie istotne ze względu na duże zróżnicowanie metod analizy i wdrażania ESG w poszczególnych sektorach rynku w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

– Elementy, które składają się na ESG, już teraz są ważne dla strategii inwestycyjnych, a w przyszłości staną się jeszcze ważniejsze. Przeprowadzenie analizy ESG w trakcie procesu due diligence może pomóc inwestorom zidentyfikować zagrożenia związane z transakcją oraz kluczowe możliwości poprawy wskaźników ESG po dokonaniu zakupu. Jednocześnie wskazują na aspekty, które nie spełniają standardów zrównoważonego rozwoju i nie spełniają wymogów regulacji prawnych – mówi Oana Stamatin, Dyrektor ds. ESG na region Europy Środkowo-Wschodniej i Rumunii w Colliers.

Matt Komorowski dołącza do Volt po prawie dziesięciu latach pracy dla PayPal

Firma Volt powołała znanego w branży płatniczej Matta Komorowskiego na stanowisko Chief Revenue Officer (CRO). 

Matt Komorowski dołącza do firmy Volt po prawie dziesięciu latach pracy dla PayPal, gdzie przez ostatnie trzy lata kierował działalnością popularnego procesora płatności w dziale partnerstw w regionach APAC, LATAM oraz MEA. Wcześniej Matt Komorowski odegrał kluczową rolę w osiągnięciu przez PayPal rekordowych wzrostów, pełniąc różne funkcje handlowe i kierownicze w Europie Północnej, Środkowej i Wschodniej.

Rolą Matta Komorowskiego w firmie Volt będzie wspieranie jej rozwoju oraz popularyzacja otwartej bankowości wśród klientów i dostawców usług płatniczych na całym świecie.

Zatrudnienie Komorowskiego to kolejny krok w kierunku realizacji globalnych planów rozwoju firmy Volt, które są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na płatności w czasie rzeczywistym. Jego międzynarodowe doświadczenie w globalnej branży płatności wyniesione z PayPal jest wzbogacane m.in. przez wcześniejsze sukcesy w budowaniu organizacji sprzedaży portalu Groupon w Polsce, a także doświadczenie zdobyte w Boston Consulting Group, gdzie doskonalił swoje umiejętności i strategiczne podejście do rozwijających się organizacji.

Firma Volt zgromadziła w swych szeregach znakomite grono ekspertów branżowych. Jej założyciel i dyrektor generalny, Tom Greenwood, założył wcześniej firmę IFX Payments, zajmującą się płatnościami finansowymi. Jej prezes, Robert Kraal, był członkiem zespołu założycielskiego i dyrektorem operacyjnym firmy Adyen, zanim założył firmę Silverflow. Globalne ambicje firmy Volt oraz sprawdzone i dopasowane do rynku produkty już doprowadziły do pozyskania rekordowej rundy finansowania w wysokości 23,5 mln USD – największej Serii A w branży otwartej bankowości.

– Jesteśmy zachwyceni, że Matt dołączył do nas. W kluczowym dla naszej firmy momencie wnosi on bogate doświadczenie w dziedzinie płatności oraz w zarządzaniu wzrostem w dużych organizacjach – mówi Tom Greenwood, założyciel i dyrektor generalny firmy Volt. – Matt odnosił sukcesy w zakresie optymalizacji przychodów i strategicznego wzrostu dla globalnych firm. To, w połączeniu z jego doświadczeniem we wprowadzaniu innowacyjnych modeli płatności na nowe rynki, jest nieocenioną pomocą przy realizacji naszej wizji płatności w czasie rzeczywistym na całym świecie.

Moja rola będzie się koncentrować na przyśpieszeniu adaptacji naszych produktów otwartej bankowości na rynkach i w pionach biznesowych, a także na budowaniu odpowiedniej organizacji i zatrudnianiu najlepszych talentów, aby rozpocząć hiperskalowanie – komentuje Matt Komorowski, Chief Revenue Officer w Volt. – Kultura firmy Volt koncentruje się na budowaniu organizacji, w której działy sprzedaży i rozwoju produktów działają razem i bardzo szybko wymieniają się informacjami, co daje pewność, że klienci otrzymują usługi, których potrzebują. W miarę rozwoju firmy Volt, chcemy mieć pewność, że ta część kultury pozostanie w centrum jej strategii.

W sektorze płatniczym na całym świecie istnieje ogromny potencjał transformacyjny. Wynika to z rosnących potrzeb konsumentów, którzy chcą mieć swobodę zarządzania swoimi finansami i ich kontrolowania. Nie bez znaczenia pozostają wysokie wymagania sprzedawców, którzy chcą mieć możliwość przyjmowania płatności w czasie rzeczywistym na całym świecie płynnie i bez wysokich opłat – wszystko to w ramach jednego systemu.  Jestem podekscytowany, że mogę stać się częścią firmy Volt, której misją jest zapewnienie pełnej wolności w zakresie płatności – niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz i kim jesteś – podkreśla Matt Komorowski.

Kadry zarządzające są gotowe do reagowania na nadchodzące trendy i transformacje

  • Przedsiębiorstwa twierdzą, że najbardziej prawdopodobne są transformacje w zakresie technologii (68%) i strategii zrównoważonego rozwoju (62%).
  • ESG zajmuje ważne miejsce na liście priorytetów kadry zarządzającej: trzy czwarte badanych firm planuje zwiększyć inwestycje w inicjatywy związane ze zrównoważonym rozwojem, a większość podjęła publiczne zobowiązania dotyczące szeregu kwestii ESG.
  • Badania wskazują jednak na rozdźwięk między intencjami a działaniami.

Mazars, międzynarodowa firma audytorska, podatkowa i doradcza, opublikowała najnowszą edycję cyklicznego raportu Barometr kadry zarządzającej na rok 2021: Czas na działanie. Powstał on na bazie dogłębnego badania przeprowadzonego w IV kwartale 2021 roku, w którym wzięło udział ponad 1 000 członków zarządów i kadry kierowniczej przedsiębiorstw z 39 krajów na całym świecie.

Mark Kennedy, Partner i członek Zarządu Grupy Mazars, komentuje: „Przeprowadzamy nasze coroczne badanie, aby usłyszeć i zrozumieć możliwości i wyzwania, przed którymi stoją nasi klienci. Jednym z najbardziej godnych uwagi wniosków płynących z naszego najnowszego barometru jest poczucie pewności i odporności, które odkryliśmy w firmach na całym świecie. Bez wątpienia są to cechy, które powinny pomóc przedsiębiorstwom zmierzyć się z wyzwaniami wynikającymi z wpływu pandemii na biznes, rosnącej inflacji i przerażającego ataku Rosji na Ukrainę.”

Perspektywy transformacji w zakresie technologii i zrównoważonego rozwoju

Badanie Mazars pokazuje, że liderzy oczekują przekształceń w swoich firmach, przy czym najbardziej prawdopodobne są przekształcenia związane z technologią i zrównoważonym rozwojem: prawie dwie trzecie z nich (62%) oczekuje, że w najbliższych latach przekształci swoją strategię zrównoważonego rozwoju, co plasuje ich na drugim miejscu po przekształceniach technologicznych (68%).

Poczucie pewności i odporności

Przedsiębiorstwa są przekonane, że potrafią reagować na nadchodzące trendy: 94% jest przekonanych, że potrafią reagować na trendy w zakresie technologii/innowacji; 91% jest przekonanych, że potrafią reagować na oczekiwania w zakresie zarządzania, etyki i odpowiedzialności społecznej; a 90% jest przekonanych, że potrafią reagować na nowe lub wyższe wymagania prawne. Większość (88%) uważa też, że jest odporna na kryzysy. W obliczu rosnącego ryzyka cybernetycznego, większość (68%) jest przekonana, że ich dane są w pełni chronione.

ESG na agendzie C-suite: czas przekształcić zamiary w strategie, które można wykorzystać w działaniu

Przedsiębiorstwa oczekują przekształcenia swoich strategii zrównoważonego rozwoju, zwiększenia inwestycji w inicjatywy na rzecz zrównoważonego rozwoju i podejmują publiczne zobowiązania dotyczące szeregu kwestii ESG. Wyraźnie widać, że ESG jest w centrum zainteresowania kadry zarządzającej.

Chris Fuggle, współprzewodniczący działu zrównoważonego rozwoju w Mazars, komentuje: „Dużym wyzwaniem jest przekształcenie intencji i zobowiązań w realizowalne strategie. Kluczowe jest zbudowanie zrozumienia kwestii ESG na najwyższym szczeblu, włączenie ich do głównej strategii biznesowej i opracowanie planu, który będzie realizowany na co dzień. Nie da się tego zrobić szybko, ale najważniejsze jest, aby rozpocząć tę podróż.”

Od strategii do działania

Biorąc pod uwagę oczekiwane transformacje, pewność siebie w reagowaniu na trendy, planowane inwestycje i podjęte zobowiązania w zakresie ESG, wydaje się, że istnieje rozdźwięk między zamiarami a działaniami.

Kluczowe znaczenie będzie miało posiadanie odpowiednich programów i właściwych liderów z odpowiednimi umiejętnościami. W naszym badaniu określiliśmy trzy najważniejsze kompetencje, których liderzy będą potrzebować w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat: wizja i planowanie strategiczne; myślenie analityczne i rozwiązywanie problemów; innowacyjność i kreatywność. Biorąc pod uwagę nacisk, jaki kładzie się na kwestie ESG i duże zaufanie do oczekiwań w zakresie zarządzania, etyki i odpowiedzialności społecznej, być może zaskakujące jest, że „poczucie celu w odniesieniu do przyszłości organizacji”, „silna etyka pozwalająca na odpowiedzialne kierowanie i przewodzenie” oraz „inteligencja emocjonalna” znalazły się na niższych pozycjach na liście.

Mark Kennedy komentuje: „Konkurencja o talenty jest zacięta, szczególnie w obliczu wzrostu znaczenia kwestii ESG i oczekiwań ludzi co do tego, jak powinny zachowywać się firmy. Organizacje, które potrafią zaprezentować swoje wartości i wizję oraz które potrafią rozwijać, rekrutować i wyposażać swoich pracowników we właściwe umiejętności, mają szansę zbudować przewagę konkurencyjną.”

„Nasze badanie pokazuje, że firmy z całego świata, pomimo wielu zawirowań, czują się pewne siebie i przygotowane, by szybko i skutecznie reagować na nadchodzące rynkowe zmiany, sprostać nowym trendom i być gotowym na transformacje. To napawa optymizmem. Aby jednak spełnić swoje obietnice, firmy te muszą skoncentrować się na inwestycjach oraz upewnić się, że ich strategie biznesowe są możliwe do zrealizowania. Teraz jest bowiem czas na konkretne działania.” – podsumowuje Michel Kiviatkowski, Partner Zarządzający Mazars w Polsce.

Informacje o badaniu

Barometr Mazars C-suite został zaprojektowany i przeprowadzony przez GQR Research we współpracy z Mazars. Dane zostały zebrane za pomocą ankiety internetowej w okresie od 24 września 2021 r. do 25 października 2021 r. Całkowita próba wynosi N=1130, z czego 1096 pochodzi z paneli internetowych, a 34 osoby zostały zaproszone drogą mailową bezpośrednio przez Mazars.

Kolejny rekord drożyzny na rynku materiałów budowlanych

Zgodnie z oczekiwaniami marzec na rynku materiałów budowlanych okazał się kolejnym wzrostowym miesiącem. Tym razem dynamika cen monitorowanej przez PSB grupy towarowej wyniosła 30 proc., czyli o 3 pp. więcej licząc miesiąc do miesiąca. Zdaniem ekspertów portalu RynekPierwotny.pl, biorąc pod uwagę diametralnie różne warunki okołorynkowe z lutego i marca br., wynikające z wybuchu wojny w Ukrainie, taki ruch cen należy uznać za dość umiarkowany.

Teza, zakładająca decydujący wpływ wojny w Ukrainie na ceny materiałów budowlanych w perspektywie najbliższych miesięcy, wydaje się nie do podważenia. Data jej wybuchu nie pozwoliła na reakcję rynku w poprzednim miesiącu, wobec czego w danych lutowych nie było widać jeszcze jej wpływu na dynamikę stawek prezentowanych w comiesięcznej informacji Grupy PSB. Zmiany warunkowane konfliktem zbrojnym za naszą wschodnią granicą pojawiły się w marcowym odczycie i wyniosły 30 proc., o 3 pp. więcej niż w lutym.  Jest to wyraźna zwyżka, jednak jak na zaistniałe okoliczności okołorynkowe, z pewnością nie porażająca.Srednia dynamika cen rdr materiałów budowlanych

Tego typu sytuacja wynika z faktu malejącej w marcu dynamiki cen trójki liderów nakręcanej drożyzny materiałów budowlanych, czyli izolacji termicznych, płyt OSB oraz suchej zabudowy, które od dłuższego czasu wyróżniają się na tle pozostałych horrendalną wręcz skalą zwyżki. Za to wszystkie bez wyjątku pozostałe grupy towarowe solidarnie zaliczyły wyraźną zwyżkę dynamiki, co w sumie dało średnią na poziomie równym 30 proc. Niestety dość ograniczony wpływ wojny w Ukrainie na cenowe stawki materiałów budowlanych w marcu jest raczej marnym pocieszeniem na przyszłość. Bardziej wydaje się prawdopodobne, że to dopiero początek kolejnej fali wzrostów stymulowanej konfliktem zbrojnym za naszą wschodnią granicą. Dynamika cen mat. budowlanych

W krajowy rynek materiałów budowlanych uderzają przede wszystkim sankcje nałożone na Rosję, ale przede wszystkim na Białoruś, a także wstrzymanie importu z Ukrainy. Przykładowo, import z tych trzech krajów zaspokajał jedną trzecią krajowego popytu na materiały metalowe i żelazne. A to tylko jeden rodzaj towarów wykorzystywanych w budowlance, a sprowadzanych do niedawna ze wschodu. Z początkiem marca Unia Europejska, w reakcji na współudział Białorusi w rosyjskiej agresji na Ukrainie, zakazała importu z tego kraju całego szeregu surowców, półproduktów i materiałów z cementem, produkcją drzewną, wyrobami metalowymi, żelaznymi i gumowymi na czele.

Wg ekspertów portalu RynekPierwotny.pl na tej liście największe znaczenie z punktu widzenia rynku materiałów budowlanych ma cement, który Polska importowała z Białorusi w ilości około pół miliona ton rocznie, a w drugiej kolejności drewno, w ilości około jednej czwartej całego krajowego importu tego surowca. W efekcie jednocyfrowa dotychczas dynamika cen cementu i wapna, drożejących dotychczas najwolniej z dwudziestki grup towarowych monitorowanych przez PSB, z miesiąca na miesiąc skoczyła do 22 proc., czyli blisko dwuipółkrotnie.

Oczywiście obok nieubłaganie windowanych cen materiałów budowlanych dodatkowym, jednak nie mniej dokuczliwym dla uczestników rynku problemem jest ciągłość ich dostaw, która także pozostawia coraz więcej do życzenia.

Tymczasem już obecnie pierwszoplanowym problemem, wynikającym z sytuacji na rynku materiałów budowlanych, jest rosnące niemalże z dnia na dzień ryzyko masowego zrywania kontraktów budowlanych i opuszczania przez firmy placów budów.

Autor: Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

GfK: Polacy kupują najtańsze produkty spożywcze

Ponad 40 proc. polskich nabywców deklaruje, że będzie kupować tańsze artykuły spożywcze. Konsumenci coraz rzadziej sięgają po polską i lokalną żywność. Na popularności tracą także trendy ekologiczne. Takie dane płyną z raportu „Current Consumer Mood” zrealizowanego przez GfK w marcu 2022 roku.

Inflacja oraz wybuch wojny w Ukrainie zmieniły zwyczaje zakupowe Polaków. Aż 76 proc. konsumentów obawia się dalszych podwyżek cen żywności. W efekcie głównym kryterium wyboru produktów spożywczych dla 41 proc. Polaków jest niska cena. – Jeszcze w październiku ubiegłego roku po najtańsze produkty sięgał co trzeci konsument. Obecnie ten czynnik wzrósł o 8 punktów procentowych. To znacząca zmiana w trendach konsumenckich, która wynika z obecnej sytuacji gospodarczej ale także niepewności co do przyszłościpodkreśla Dominika Grusznic-Drobińska, director marketing & consumer intelligence w GfK.

Mniejsze wsparcie rodzimego biznesu

Z danych GfK wynika, że w związku z obserwowanym spadkiem nastrojów konsumenckich nabywcy w coraz mniejszym stopniu wspierają polską i lokalną gospodarkę. Obecnie tym kryterium przy wyborze żywności kieruje się 30 proc. Polaków. Z kolei co piąty konsument zwraca uwagę na lokalne pochodzenie produktów, co oznacza spadek o 13 punktów procentowych w porównaniu do października 2021 roku, kiedy było to najważniejszym czynnikiem podczas zakupów

Eko traci

Zgodnie z badaniem „Current Consumer Mood” zmalała również popularność produktów bezpiecznych dla zdrowia, ekologicznych czy organicznych. – W ostatnich latach Polacy coraz bardziej dbali o zdrową i zbilansowaną dietę, a trendy eko wyraźnie zyskiwały na popularności. Jednak wraz z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej uważniej oglądamy każdą złotówkę. W efekcie na przestrzeni 5 miesięcy kryteria takie jak eko i bio, straciły na popularności aż o 12 punktów procentowychpodkreśla Dominika Grusznic-Drobińska.