Kurs euro, dolara, franka, funta 15.05.2017

0

Perspektywa ratingu podwyższona z negatywnej do stabilnej. Póki co inwestorzy to zignorowali ale w dłuższym terminie na pewno będzie solidnym wsparciem. Polski PKB za I kwartał w centrum uwagi. Odczyt powyżej 4% r/r spowoduje jeszcze niższe poziomy na EUR/PLN, CHF/PLN i GBP/PLN. Mimo wszystko zbliżamy się do poziomów atrakcyjnych dla kupna. W relacji USD/PLN ważna będzie kondycja amerykańskiej waluty na szerokim rynku.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 15.04.2017-15.05.2017

Para walutowa EUR/PLN CHF/PLN USD/PLN GBP/PLN
Minimum 4,1870 3,8300 3,8170 4,8600
Maksimum 4,3470 4,0020 4,0100 5,1090

euroNadal możemy mówić o pozytywnym sentymencie do walut wschodzących. Fakt polska waluta straciła nieco impet. Wydawało się, że po dobrej decyzji dla naszego kraju i podwyższeniu perspektywy naszego ratingu z negatywnej na stabilną może nastąpić jakiś ruch na południe. Nic takiego się jednak nie stało, a złoty w relacji do euro pozostaje w konsolidacji od kilku dni. Zdecydowanego kierunku nie widać. Choć trzeba przyznać, że komunikat agencji Moody’s o braku zagrożeń fiskalnych w naszym kraju jest bardzo pozytywny i z pewnością może być w dłuższym terminie zapamiętany przez inwestorów. I może się okazać, że nawet w przypadku pojawienia się jakiegoś zagrożenia zewnętrznego złoty będzie się zachowywał stabilnie lub straci niewiele. A te informacje posłużą jako solidne wsparcie. Ten tydzień zapowiada się bardzo ciekawie bo poznamy szereg danych z polskiej gospodarki. We wtorek wstępny odczyt PKB za I kwartał, w czwartek dane o wynagrodzeniach a w piątek sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa. Oczekiwania co do PKB są dość wysokie niektórzy twierdzą, że może to być nawet 4% r/r. Takie dane z pewnością pozwoliłyby EUR/PLN zejść poniżej 4,20 testując ostatnie minimum. Niemniej jednak trzeba pamiętać o tym, że podwyżka stóp w USA w czerwcu może nieco wyhamować dalsze spadki. Złotówka umacnia się praktycznie od początku grudnia. Powoli wszystko co pozytywne jest już w cenach a RPP nie spieszy się z podwyżkami stóp w Polsce. frankKredytobiorcy frankowi nadal w bardzo dobrych humorach. Raty kredytowe pozostają dużo niższe niż choćby na początku roku. Granica 3,80 nadal pozostaje głównym wsparciem i w tym kierunku powinniśmy podążać w najbliższych dniach. Polska gospodarka spisuje się bardzo dobrze, żadnych zagrożeń na horyzoncie nie widać. Do tego szwajcarska waluta pozostaje słaba na szerokim rynku. Wszystko to w związku z wygaśnięciem ryzyka politycznego i rozpadu strefy euro. Inwestorzy w tym momencie unikają bezpieczne przystanie. Wszystko więc działa na korzyść krajowej waluty. Na wykresie powstał zwężający się kanał spadkowy i w nim powinniśmy się poruszać w najbliższych dniach. Ewentualnie dobre dane na temat PKB polskiego mogą przyspieszyć ruch na południe.dolarNa USD/PLN przez moment oddaliliśmy się od ostatniego minimum. Wynikało to z chwilowej aprecjacji amerykańskiej waluty na szerokim rynku. Wraz oczywiście z rosnącym prawdopodobieństwem czerwcowej podwyżki stóp w USA. Kurs USD/PLN w powiązaniu z EUR/USD podskoczył do 3,89. W piątek nastąpiła znów zmiana sytuacji. Inwestorzy po słabych danych z USA między innymi o inflacji zaczęli wyprzedawać dolara. EUR/USD wrócił do poziomu sprzed ogłoszenia wyborów we Francji. I znów jest blisko testowania granicy 1,10.

Czytaj również:  Funt coraz tańszy. Dlaczego kurs funta spada?

USD/PLN tym samym również zawrócił z kierunku północnego. Na wykresie powstał kanał spadkowy i bardzo możliwy jest ruch w dolne jego ograniczenie. Wiadomo wszystko też będzie zależało od kondycji dolara na szerokim rynku. Tym bardziej, że sforsowanie granicy 1,10 na głównej parze nie jest takie oczywiste, a to może hamować ruch aprecjacyjny na krajowej walucie. Pierwszym wsparciem będzie ostatnie minimum czyli 3,81. funtGBP/PLN znalazł się w dość ciekawym miejscu. Aktualnie testowane jest dolne ograniczenie trójkąta zwyżkującego. Przy słabej ostatnio walucie brytyjskiej jest szansa na trwałe zejście poniżej 5,00. Waluta brytyjska pozostaje w odwrocie po ostatnim posiedzeniu Banku Anglii. Można powiedzieć, że władze monetarne Brytyjczyków miały tym razem łatwe zadanie i utrzymały politykę na niezmienionym poziomie. Powód jest prosty presja inflacyjna zdecydowanie straciła impet a tym samym nie ma już dylematu czy wspierać wzrost gospodarczy czy hamować wzrost cen. Stąd jeszcze długo Bank Anglii może prowadzić łagodną politykę. To oczywiście nie spodobało się inwestorom, którzy liczyli na jakieś jastrzębie głosy. Stąd zejście na GBP/PLN o niemal 7 groszy w kilka dni. A biorąc pod uwagę pozytywny sentyment do złotego i nerwową sytuację wokół wcześniejszych wyborów czy też trudne negocjacje Wielkiej Brytanii zdecydowanie ruch ten może być kontynuowany. Wsparciem będzie minimum z początku kwietnia w okolicy 4,92.

Krzysztof Pawlak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl