Kurs złotego do euro najwyżej od wakacji 2018 r.

0
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia

Złoty już od sześciu tygodni zyskuje w relacji do euro. Podobnej passy nie było od 11 lat. Co sprawia, że w tej relacji polska waluta zyskuje, a europejska traci?

Pozytywnie na rynki państw wschodzący, a zatem także Polskę i złotego, może wpływać rosnący optymizm przed szczytem G20. Spotkanie prezydentów USA i Chin w Osace ma zaowocować rozejmem w wojnie handlowej, która nie służy światowej gospodarce.

Na notowania waluty może także rzutować silny popyt na polskie obligacje rządowe. Ich oprocentowanie spadło z 3 proc. do najniższego poziomu od ponad czterech lat – 2,34 proc. Takie oprocentowanie było i wciąż może być atrakcyjne dla inwestorów.

Złotemu może też obecnie sprzyjać rysujący się rozłam w Radzie Polityki Pieniężnej. Rzecz dotyczy możliwości złożenia wniosku o podwyżki stóp procentowych. Bazowy scenariusz, który zakładał przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej, wskazywał, że stopy procentowe nie zmienią się do końca kadencji obecnej RPP.

Tymczasem pojawiające się dane z polskiej gospodarki mogą ten pogląd zmienić. Wg wstępnych danych inflacja w Polsce wzrosła w czerwcu o 2,6 proc. Jest to odczyt powyżej celu NBP na poziomie 2,5 proc., a także najwyższa wartość od listopada 2012 r. Podłożem zmian są podwyżki cen. W ub. miesiącu żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 5,7 proc., a paliwa o 3,1 proc. w ujęciu rocznym. Na pierwszy rzut oka ceny żywności czy energii mogą nie być argumentem za podwyżką, ponieważ są poza kontrolą RPP, ale z tonu wypowiedzi członków Rady wynika, że nie powinno to kolidować ze złożeniem wniosku o podwyżkę – jak argumentował ostatnio chociażby Eugeniusz Gatnar w wywiadzie dla PAP.

Jeśli rosnące szanse na zmianę układu głosów w RPP zestawimy jeszcze z możliwością cięcia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, to zobaczymy rozbieżności w nastawieniu obydwu banków centralnych. Rozważanie podwyżek stóp procentowych w Polsce i opcja ich cięcia w strefie euro mogą doprowadzić do dalszego spadku kursu EUR/PLN.

Czytaj również:  Wszystko ma swoją cenę

Już dziś za euro płacimy 4,25-4,24, czyli najmniej od roku. Spadek poniżej tej bariery mógłby oznaczać powtórkę z poziomów ostatnio obserwowanych wiosną 2018 r. i tym samym wybicie z rocznej konsolidacji.

Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd.