Lipiec 2019 na rynku obligacyjnym

0

W lipcu na krajowym rynku obligacji korporacyjnych kluczowe znaczenie miało wejście w życie nowych zasad, regulujących jego działanie, w tym głównie obowiązek rejestracji wszystkich emisji papierów dłużnych firm w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych oraz korzystania z usług agenta emisji w przypadku ofert niepublicznych. Część emitentów starała się pozyskać finansowanie jeszcze przed I lipca, część zaś czeka na pierwsze obserwacje i doświadczenia dotyczące działania w nowej rzeczywistości. [e dwa czynniki, w połączeniu z pełnią sezonu wakacyjnego spowodowały, że ruch na rynku pierwotnym był w lipcu niezbyt duży. Podobnie zresztą było w przypadku aktywności inwestorów na Catalyst. Ścieżkę nowych regulacji przetestowało jednak w lipcu kilka spółek, między innymi PKO Bank Hipoteczny, Ghelamco, a także Tryboń PPI i Kalisto, deweloperzy mniej znani, choć już wcześniej obecni na rynku papierów dłużnych.

Zbigniew Kowalczyk, Agiofunds TFI
Zbigniew Kowalczyk, Agiofunds TFI

Po wakacjach rynek pierwotny obligacji firm powinien się mocniej ożywić. Znani emitenci, tacy jak choćby Kruk, zapowiadają już kolejne oferty, a procedura rejestracyjna w KDPW nie powinna odstraszać także nowych i mniejszych emitentów. Firmy powinny chętniej sięgać po finansowanie rynkowe, poprzez emisję obligacji, tym bardziej że z cyklicznych badań NBP wynika, że banki zaczynają zaostrzać politykę kredytową i to nie tyko wobec małych i średnich, ale także w przypadku dużych firm, co ma związek ze spodziewanym spowolnieniem tempa wzrostu gospodarczego oraz już widocznym pogorszeniem się warunków działania przedsiębiorstw. Z kolei zainteresowanie obligacjami korporacyjnymi ze strony inwestorów powinny stymulować nowe regulacje, zwiększające przejrzystość rynku, a także szybko rosnąca inflacja, skłaniająca do poszukiwania wyższych stóp zwrotu, przy rozsądnym poziomie ryzyka.

Dużo się działo zarówno na światowym, jak i na krajowym rynku obligacji skarbowych, głównie w związku z działaniami i zapowiedziami głównych banków centralnych. Europejski Bank Centralny zapowiedział, że już w najbliższym czasie, a więc prawdopodobnie we wrześniu, przystąpi do znaczącego poluzowania swojej polityki pieniężnej. W grę wchodzić ma zarówno obniżenie stopy procentowej, jak również możliwy powrót do programu skupu aktywów. Te zapowiedzi, w połączeniu z rosnącymi obawami o kondycję globalnej gospodarki, spowodowały dalszy spadek rentowności obligacji wielu krajów strefy euro do poziomu zdecydowanie ujemnego. Rentowność szwajcarskich obligacji dziesięcioletnich sięgała prawie minus 0,85 proc., a niemieckich niemal minus O,5 proc. Z kolei oczekiwanie na posiedzenie Fed, a następnie decyzja o obniżeniu stóp procentowych w USA, prowadziło do spadku rentowności obligacji amerykańskich do poniżej 2 proc., a także wzmagało spadkową tendencję rentowności papierów dłużnych większości pozostałych państw. W pewnym momencie doszło nawet do dość nietypowej sytuacji, w której rentowność dziesięcioletnich obligacji Grecji i Polski była niższa niż analogicznych papierów amerykańskich. Ta anomalia dość szybko została skorygowana i w ostatnich dniach lipca rentowność naszych dziesięciolatek poszła w górę z około 2 proc. do 2,2 proc.

Czytaj również:  Wbrew rynkowym barierom prywatne firmy liczą na zyski

Zbigniew Kowalczyk, Agiofunds TFI