Liczba ofert pracy dla PR-owców spada. Tak źle nie było od 2013 roku

Liczba ofert pracy dla PR-owców spada. Tak źle nie było od 2013 roku 1

Tylko 1,4 tys. ofert pracy w public relations – 2017 rok był dla branży pod tym względem jednym z najgorszych od lat. Najłatwiej o prace było w agencjach PR – stamtąd pochodziło ponad 60 proc. ofert. Najczęściej poszukiwały one asystentów i konsultantów. W firmach i instytucjach na pracę mogą natomiast liczyć PR-owcy z większym doświadczeniem. Najwięcej ofert pracy dotyczyło branż marketingowej, finansowej i ubezpieczeniowej.

 Rok 2017 nie był najlepszym okresem na szukanie pracy w branży public relations. Świadczy o tym dużo mniejsza liczba ofert pracy niż w roku poprzednim. W 2017 roku na PRoto.pl pojawiło się 1,4 tys. ofert pracy dla PR-owców, czyli aż o 500 ogłoszeń mniej niż w roku poprzednim. Jest to też dużo gorszy wynik na tle ostatnich lat – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Małgorzata Baran, zastępca redaktora naczelnego PRoto.pl.

Zaledwie 1,4 tys. ofert pracy to najgorszy wynik od 2013 roku (1,38 tys.) i drugi najgorszy od 2009 roku. W najlepszych latach liczba ofert pracy sięgała 1,9 tys.

– Najlepszym miesiącem na szukanie pracy w PR był marzec, najmniej korzystnym okresem okazał się z kolei koniec roku. Podobnie jak w poprzednich latach widzimy tendencję, że grudzień jest miesiącem, w którym pojawia się najmniej ofert. W grudniu 2017 roku było to tylko 79 ogłoszeń o pracę – wymienia Małgorzata Baran.

Tendencję spadkową pod względem liczby publikowanych ofert pracy pod koniec roku można zauważyć od 2013 roku. Dla porównania w najlepszym miesiącu, czyli w marcu, pojawiło się 150 ogłoszeń.

– Najłatwiej o pracę PR-owcom było w agencjach. 64 proc. wszystkich ogłoszeń o pracę pochodziło właśnie od agencji. Najczęściej szukały one pracowników na stanowiska konsultantów bądź asystentów. Te rekrutacje stanowiły 52 proc. wszystkich ogłoszeń zamieszczonych przez agencje. W dalszej kolejności znaleźli się praktykanci lub stażyści, a później specjaliści – mówi zastępca redaktora naczelnego PRoto.pl.

Agencje zamieściły łącznie ponad 900 ogłoszeń, 488 ofert (35 proc.) pochodziło od firm i instytucji. Najrzadziej poszukiwano PR-owców przez pośredników – pojawiło się zaledwie 11 ogłoszeń, czyli ok. 1 proc.

– W przypadku firm i instytucji na pracę mogą liczyć osoby z większym doświadczeniem zawodowym, ponieważ firmy najczęściej zatrudniają specjalistów. Oferty pracy dla nich stanowiły aż 61 proc. wśród wszystkich zamieszczonych przez firmy i instytucje – zaznacza Małgorzata Baran.

Zarówno w firmach i instytucjach, jak i w agencjach najrzadziej na zatrudnienie mogli liczyć pracownicy na stanowiskach menadżerskich – takie oferty stanowiły tylko 10 proc. ogłoszeń od firm i instytucji i 5 proc. od agencji. Łącznie na stanowiska menadżerów i dyrektorów zamieszczono w ubiegłym roku 100 ofert pracy (7 proc.), było to jednak o 28 więcej niż rok wcześniej (o 4 proc.).

Rekrutujące agencje zwykle nie podawały, dla jakich branż będą pracować nowe osoby. Z kolei wśród ogłoszeń firm i instytucji najwięcej dotyczyło obsługi branży marketingowej, finansowej i ubezpieczeniowej czy dla organizacji NGO. Jeszcze rok wcześniej na 341 ogłoszeń, w których wskazano branżę, jaką mieliby obsługiwać PR-owcy, 97 dotyczyło branży IT (ponad 12 proc.). W 2017 roku tak wyraźnych tendencji już nie było.

– Jeśli chodzi o miejsca oferowanej pracy, to od lat na czele jest stolica. 80 proc. wszystkich zamieszczonych ogłoszeń dotyczyło zatrudnienia w województwie mazowieckim, z czego większość dotyczyła pracy w samej Warszawie. W dalszej kolejności pojawiły się oferty pracy w województwach dolnośląskim, małopolskim i łódzkim, jednak już tych ofert pracy było znacznie mniej – wylicza Małgorzata Baran.

Najczęstszymi powodami rekrutacji w firmach PR-owych są nowi klienci i rotacje pracowników.

RFID w systemach bezpieczeństwa zakładów przemysłowych

Wypadki się zdarzają, to gorzka pigułka, którą musimy przełknąć. Wydarzenia losowe, awarie instalacji, działanie osób trzecich… W każdym systemie zabezpieczeń znajdzie się luka. Dlatego tak ważne jest to, by stale go usprawniać i uszczelniać.

Nowoczesne technologie w służbie bezpieczeństwa

Każdy zakład pracy musi wyznaczyć drogi ewakuacyjne, zadbać o szkolenia BHP, stroje robocze i wprowadzić jasno określoną identyfikację wizualną, z którą zapoznaje wszystkich zatrudnionych. Procedury ewakuacyjne powinien przyswoić, teoretycznie, każdy ale wiadomo, że w przypadku ewakuacji bywa różnie.

Istnieją jednak sposoby na to, by w razie wystąpienia sytuacji zagrożenia, zminimalizować potencjalne błędy, wynikające z pośpiechu, niepokoju, braku koordynacji pracowników. Jednym z nich jest RFID.

Technologia identyfikacji radiowej, stosowana jest w polskich firmach od lat. Zdalny, precyzyjny odczyt danych poprawia, ułatwia i przyspiesza procesy związane z identyfikacją pracowników i pojazdów, kontrolą uprawnień oraz monitoruje przebieg ewakuacji.

Kontrola wejścia/wyjścia z identyfikatorami RFID

Odbijanie karty na zakładzie powoli odchodzi do lamusa. Składanie ręcznych podpisów na listach ewidencji także, bo w przypadku firm zatrudniających więcej niż kilka/kilkanaście osób zabiera to cenny czas. Nowoczesne rozwiązania oparte o RFID powiadomią o obecności pracownika już w chwili przekroczenia przez niego drzwi wejściowych firmy.

Skuteczna, szybka i bezobsługowa kontrola, a wszystko za sprawą niewielkiego identyfikatora, w postaci karty, opaski czy breloczka. Wystarczy, aby był umieszczony w takim miejscu, w którym wychwyci go czytnik, np. w kieszeni lub plakietce przyczepionej do koszuli.

Spersonalizowane identyfikatory zapewniają nie tylko możliwość wejścia na teren zakładu, ale pozwalają także na kontrolę uprawnień poszczególnych osób. Każdy z nich możemy zaprogramować tak, aby umożliwiał konkretnym pracownikom dostęp do wybranych obszarów, np. magazynu narzędzi, kotłowni czy serwerowni. Nikt inny nie da rady otworzyć drzwi. To znacznie ograniczy ryzyko wypadków, błędów lub przekroczenia uprawnień.

Chipy RFID mogą także służyć do oznaczania pojazdów wjeżdżających na teren zakładu i systemy parkingowe sterowane RFID. Samochody pracowników czy stałych kontrahentów wyposaża się w specjalne etykiety (montowane najczęściej na szybie), które odczytywane są przez systemy czytników. Bez zbędnej papierologii, bez długich kolejek, wysiadania, składania podpisów czy przykładania karty, wszystko na odległość (kilku metrów). Dla pozostałych wydaje się przepustki tymczasowe.

RFID w systemach ewakuacji zakładu

Systemy RFID nie tylko skutecznie i precyzyjnie rejestrują obecność pracowników w chwili przekroczenia progu zakładu pracy. W sytuacjach awaryjnych odpowiednio skalibrowane układy czytników, wspierane przez dedykowany program komputerowy są w stanie stworzyć listę zatrudnionych, obecnych na terenie firmy i rejestrować fakt przejścia przez oznaczone drogi ewakuacyjne.

Cały system uruchamia się w chwili, gdy aktywowane są instalacje alarmowe. Na bieżąco aktualizowana baza danych pokazuje, kto i w jakim czasie opuścił miejsce pracy, a kto pozostał na terenie zakładu.

Precyzja odczytu najlepszych systemów tego typu oscyluje już w granicach 98%. To o wiele więcej niż w przypadku ręcznego odbijania kart lub tworzenie listy osób, na które w momencie zagrożenia nikt nie ma czasu. Wszystko dzieje się automatycznie, a w takiej sytuacji czas reakcji na wykrycie nieobecności jest elementem kluczowym dla akcji ratunkowych.

RFID jako standard? Już tak!

“RFID wykorzystywane jest od dawna, ale dopiero w ostatnich latach, wraz z przyspieszeniem rozwoju tej technologii, święci prawdziwe triumfy, stopniowo wypierając starsze, mniej efektywne technologie” – komentuje Jacek Krywult, specjalista ds. RFID.

Korzystają z niej zarówno małe firmy, jak i światowi giganci, tacy jak IKEA, Boeing czy General Motors. Skuteczność RFID, precyzja odczytu i fakt iż cały proces przebiega zdalnie, sprawia, że w okresie tzw. Przemysłu 4.0 identyfikacja radiowa nie jest już ciekawostką, a stała się standardem.

Źródło: www.pwsk.pl

PWSK – systemy RFID i kody kreskowe

Pozew przeciwko wydawcy książek gloryfikujących Hitlera i nazim

Trzej polscy obywatele, którzy przeżyli okupację niemiecką w Polsce, złożyli 6 kwietnia 2018 w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko wydawnictwu Katmar sp. z o.o. oraz Andrzejowi Rybie (wydawcy, redaktorowi, i reprezentantowi Katmar). Chodzi o publikacje autorstwa byłego oficera SS Leona Degrelle’a „Wiek Hitlera 1” oraz „Wiek Hitlera 2. Hitler demokrata”.

Powodowie to żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego oraz dwie osoby uratowane z Warszawskiego Getta jako dzieci, których rodziny zostały zamordowane przez nazistów podczas Holokaustu.

Powodowie złożyli powództwo cywilne, zarzucając naruszenie, przez wydanie spornych książek Degrelle’a, ich dóbr osobistych, tj. godności (godności narodowej), poczucia tożsamości narodowej, nienaruszonej pamięci o przodkach i pamięci o prawdzie historycznej dotyczącej życia i losów Powodów, poszanowania pamięci o ich dramatycznych przeżyciach związanych z bezpośrednim stanem narażenia życia oraz cierpieniami fizycznymi i psychicznymi.

Poszkodowani domagają się zaprzestania wydawania, sprzedaży, dystrybucji i wszelkich form reklamowania oraz rozpowszechniania wskazanych publikacji Leona Degrelle’a, a także zasądzenia określonej kwoty na cele społeczne.

Prowadzenia sprawy podjęła się kancelaria Dentons, największa na świecie firma prawnicza. Jej warszawskie biuro działa w tym zakresie w ramach projektu Litygacji Strategicznej, w którym na zasadach pro bono prowadzone są sprawy z obszaru ochrony praw człowieka. Partnerem wspierającym jest amerykański think tank The Lawfare Project, specjalizujący się w zwalczaniu dyskryminacji i antysemityzmu na świecie.

Jak wyjaśnia jeden z powodów: “Motywacją mojego zaangażowania w sprawę jest ochrona prawdy historycznej o zbrodniach nazizmu i przekazanie tej prawdy młodemu pokoleniu Polek i Polaków”.

Prowadzący sprawę radca prawny Wojciech Kozłowski, Partner z kancelarii Dentons, mówi: „Pozew wpisuje się w rację stanu związaną z brakiem jakiejkolwiek tolerancji dla propagowania nazizmu, faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz antysemityzmu. Sprawa cywilna z powództwa osób prywatnych w zakresie ochrony dóbr osobistych w niniejszym przypadku ma zarówno unikalny wymiar ludzki jak i precedensowy wymiar prawniczy”. Jak dodaje, pozew oparto na precedensie, którym był wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 25 kwietnia 2016, w sprawie dotyczącej ochrony prawdy historycznej w kontekście wojennych przeżyć osoby składającej powództwo.

Pracownicy mają dostać premię za udział w PPK, ale kto ją zapłaci?

Projekt zmian w systemie emerytalnym, który zbiera bardzo różne recenzje, także ministerstw, zakłada że do Pracowniczych Planach Kapitałowych zostaną zapisani wszyscy pracujący Polacy w wieku od 19 do 55 lat. To 9 mln pracujących w sektorze prywatnym oraz 2 mln w sektorze publicznym. Pracownicy mają dostać premię za udział w PPK, ale kto ją zapłaci?

Do PPK zapisani zostaną wszyscy zatrudnieni, za których odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne, niezależnie od formy zatrudnienia. Jeżeli pracownik zdecyduje się przeznaczyć na emeryturę 2 proc. swojego wynagrodzenia, to pracodawca musi mu dołożyć 1,5 proc. I wtedy pracownik dostaje od państwa “premię” 0,5 proc. Przy minimalnym, ustawowym wynagrodzeniu będzie to 20 zł.

-Warto jednak pamiętać, że ta premia będzie pochodzić z Funduszu Pracy, na który pracownicy wpłacają 2,5 proc. swego wynagrodzenia – mówi w rozmowie z MarketNews24 Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i członek Rady Dialogu Społecznego. – Premia dla pracowników zostanie sfinansowana przez nich samych

Porozumienie FPP i NSZZ Solidarność w sprawie reformy rynku pracy

Federacja Przedsiębiorców Polskich już od pół roku komunikuje konieczność przeprowadzenia reformy na rynku pracy. Powinna ona zabezpieczyć interesy pracowników zatrudnionych na umowach zlecenie przed 2017 rokiem, z których pierwsza – najczęściej na niską kwotę – była ozusowana, a kolejna już nie. Powodowało to straty w okresach składkowych dla tak zatrudnionych. Dodatkowo Zakład Ubezpieczeń Społecznych upomniał się teraz o odprowadzenie stawek od wyższej, nieozusowanej dotychczas kwoty. Firmy nie mają jak znaleźć tych środków. Pieniędzy, które otrzymały w ramach chociażby zamówień publicznych było o wiele mniej. Jedynym beneficjentem tego przedsięwzięcia było państwo. Dzięki takie operacji mogło kupować usługi bardzo tanio.

– Poszkodowani byli także przedsiębiorcy, którzy wprowadzali takie rozwiązania. Marże, na jakich pracowali były bardzo niskie – powiedział serwisowi eNewsroom Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich –  FPP wraz z bardzo silnym partnerem – Związkiem Zawodowym Solidarność doszli do wniosku, że należy bardzo szybko zmienić tę sytuację. Podpisano porozumienie, w którym zwrócono uwagę na trzy ważne elementy.Pierwszym jest zabezpieczenie okresów składkowych dla pracowników poszkodowanych przez działanie poprzedniego systemu prawnego. Pozwoli to na wprowadzenie zapisów na kontach pracowniczych, jako podstawy emerytalnej – do kwoty odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu. Kolejnym jest uwolnienie pracodawców od pojawiających się coraz częściej sporów sądowych. Chodzi o zapewnienie im możliwości spokojnego prowadzenia działalności gospodarczej i skupienia się na rozwoju firm. Ostatnim, bardzo ważnym elementem, jest ujednolicenie zasad oskładkowania umów zleceń, dzięki czemu takie sytuacje nie będą miały już więcej miejsca. Chodzi o ozusowanie umów zleceń trzydziestokrotności minimalnego wynagrodzenia. Zrównane będą pod tym względem umowy zlecenia i o pracę. Jednolity sposób oskładkowania wyrówna szanse na rynku dla pracodawców, a przede wszystkim pomoże pracownikom. FPP cieszy się z partnerstwa związków zawodowych. Liczy, że trzecim członkiem tego porozumienia będzie wkrótce strona rządowa – podkreślił Kowalski.

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

W przyszłym tygodniu tematem przewodnim kalendarza będą odczyty inflacji, które mogą rozbudzić dyskusję o przyszłych posunięciach banków centralnych. Protokoły z ostatnich posiedzeń FOMC i EBC rzucą więcej światła na nastawienie decydentów. W Polsce RPP powinien utrzymać stopy procentowe bez zmian, ale komunikat pozostanie gołębi.

Przyszły tydzień: CPI z USA, minutki FOMC/EBC, produkcja przemysłowa z EZ/Wlk. Bryt., RPP, napięcia handlowe USA-Chiny

W USA poza kontem twitterowym Donalda Trumpa rynek skupi uwagę na CPI (śr) i protokole z posiedzenia FOMC (śr). Dane z USA w ostatnim czasie ogólnie pozostają dobre i wyróżniają się na tle reszty świata, co pomaga w poprawie wyceny USD. W efekcie lepszy od prognoz odczyt CPI nie powinien stanowić większej niespodzianki mogącej wyraźnie zachwiać pozycjonowaniem. Silny odczyt będzie budował argumentację za czterema podwyżkami Fed w całym 2018 r. Szans na taki scenariusz inwestorzy będą szukać w zapiskach z marcowego posiedzenia FOMC, gdzie mediana prognoz Komitetu dalej wskazuje tylko trzy podwyżki, choć zauważalny był jastrzębi zwrot niektórych członków. Ocena wpływu polityki fiskalnej i handlowej także może być ważna dla budowy oczekiwań wokół ścieżki stóp procentowych.

W strefie euro produkcja przemysłowa (czw) może być śledzona bardziej niż zwykle. Korekta w indeksach PMI i fatalne dane z niemieckiego przemysłu interesujące będzie, czy aktywność przemysłu w całym bloku w pierwszym kwartale nie zaczęła mocniej hamować. Mimo to jeden lepszy odczyt nie zakryje serii słabych danych z ostatnich tygodni, a przy ostatnim złagodzeniu stanowiska EBC (co powinno być potwierdzone w zapiskach z ostatniego posiedzenia) inwestorzy są coraz bardziej skłonni do redukcji długich pozycji na EUR/USD.

W Wielkiej Brytanii dane z handlu zagranicznego i przemysłu (śr) rzucą więcej światła na kondycję gospodarki w pierwszym kwartale. Po produkcji wytwórczej oczekuje się kontynuacji serii dziewięciu miesięcy z rzędu wzrostu, a deficyt handlowy ma się nieznacznie skurczyć. To w połączeniu z rosnącymi szansami na „miękki Brexit” powinno budować pozytywny sentyment do GBP.

W Polsce po zaskakującym spadku inflacji CPI do 1,3 proc. Rada Polityki Pieniężnej nie ma innej opcji, jak wybrzmieć gołębio (śr). Stopa procentowa powinna zostać utrzymana na 1,5 proc., ale na konferencji prezes Glapiński z łatwością powtórzy swoje stanowisko, że stopy procentowe mogą nie ulec zmienia nawet do 2020 roku. Pod koniec tygodnia agencja S&P dokona rewizji ratingu Polski, ale nie spodziewamy się zmian. Wzrost zmienności na rynkach zewnętrznych przy słabszej ochronie czynników krajowych przemawia za stopniowym osłabieniem złotego.

Krótkoterminowe perspektywy JPY pozostają uzależnione od stopnia wrażliwości sentymentu rynkowego na werbalne przepychanki wokół relacji handlowych USA i Chin. Ostatnie dni pokazują jednak, że inwestorzy w coraz mniejszym stopniu przywiązują uwagę do komentarzy z Waszyngtonu i Pekinu, a odbicie rynku akcji wspiera pokrywanie krótkich pozycji na USD/JPY.

Z Australii otrzymamy świeże odczyty indeksów zaufania biznesu (wt) i konsumentów (śr), choć jest mało realne, aby mogły one wpłynąć na ocenę kondycji gospodarki pod kątem zmiany nastawienia RBA. Inflacja wciąż pozostaje kluczem, na co przyjdzie poczekać do 24 kwietnia. Globalne nastawienie do ryzyka pozostanie głównym czynnikiem sprawczym dla AUD, a wahania nastrojów wokół napięć handlowych między USA i Chinami w większym stopniu zachęcają do wygaszania oznak siły. Podobne wnioski tyczą się handlu na NZD, szczególnie przy braku istotnych danych krajowych.

W przyszłym tygodniu w kalendarzu z Kanady mamy dane o rozpoczętych budowach domów (pon) i wydanych pozwoleniach na budowę (wt). Obie pozycje nie są wysoce istotne, więc wahania CAD wokół odczytów nie powinny być duże. Większa uwaga będzie dotyczyć postępów wokół negocjacji NAFTA. W ostatnich dniach pojawiały się informacje, że prezydent Trump złagodził swoje żądania w niektórych kwestiach (przemysł samochodowy), a w przyszłym tygodniu ma się pojawić szkic nowego porozumienia. Oznaki porozumienia mogą dalej obniżać premię za ryzyko wokół Kanady i przerzucić dyskusję na powrót BoC do cyklu podwyżek. Przy poprawie ogólnego sentymentu rynkowego CAD ma pole do dalszej aprecjacji.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Groźby Trumpa nie robią wrażenia na inwestorach

Wygląda na to, że inwestorzy przyzwyczaili się do handlowych gróźb prezydenta USA i nie traktują ich już z taką powagą jak wcześniej. Wczorajsze pogróżki Trumpa wywołała reakcję, jednak – podobnie jak poprzednio – rynki bardzo szybko zaczęły się uspokajać.

W nocy media obiegła informacja o tym, że Donald Trump rozważa wprowadzenie dodatkowych ceł na produkty z Chin o wartości 100 mld USD. Na giełdy, które w większości zakończyły wczorajszy dzień na plusie, dziś powróciła czerwień.

Sam impuls nie był jednak zbyt silny – początkową, obserwowaną reakcją były spadki dochodzące do 1,5% na kontraktach futures na główne amerykańskie indeksy. Na przestrzeni ostatnich kilku godzin notowania (wspomnianych futuresów, jak i kluczowych europejskich indeksów) odbiły, odrabiając większość strat.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek osłabił się o 0,1%, wahając się w widełkach 4,19 – 4,21. Wczorajsze dane gospodarcze ze strefy euro nie wywarły istotnego wpływu na cenę wspólnej waluty. Euro traciło w parze z silniejszym dolarem amerykańskim, zyskiwało natomiast w relacji do funta brytyjskiego.

W dzisiejszej wypowiedzi Benoit Coeure z EBC potwierdził, iż przygląda się wzrostowi inflacji. Zwrócił jednak uwagę na fakt, iż przełożenie się presji płacowej na ceny w strefie euro jest procesem powolnym. Odniósł się również do kwestii ryzyk dla gospodarki, stwierdzając, iż największe obawy w tym momencie generują kwestie związane z handlem.

GBP

Kurs GBP/PLN  w czwartek osłabił się o 0,4%, wahając się w widełkach 4,79 – 4,82. Brytyjska waluta zakończyła dzień na minusie również w parze z walutami G10. Impulsem do wyprzedaży był wyjątkowo słaby odczyt indeksu PMI dla sektora usług, który sugeruje, że dynamika brytyjskiego PKB w I kwartale będzie niższa od oczekiwanej.

USD

Kurs USD/PLN w czwartek zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie, wahając się w widełkach 3,42 – 3,44. Miesięczny deficyt handlowy USA w lutym był największy od niemal dekady. Wygląda na to, że efekt związany z silnym popytem wewnętrznym (który sprzyja importowi) przeważa nad efektem wywołanym słabością dolara (co powinno wspierać eksport), sprawiając, że nierównowaga w handlu, którą ograniczyć chce prezydent Trump, jeszcze mocniej się pogłębia.

Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku pracy również były rozczarowujące. Tygodniowa liczba zadeklarowanych bezrobotnych wzrosła istotnie z poziomu 218 tys. do 242 tys. Odczyt z zeszłego tygodnia został z kolei poddany lekkiej negatywnej rewizji.

W dniu dzisiejszym warto będzie zwrócić uwagę w szczególności na publikację nowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Konsensus spodziewa się dobrego odczytu – liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym ma wzrosnąć o 193 tys. Spaść ma natomiast poziom bezrobocia – z 4,1% do 4%, co wspierać ma również rosnącą dynamikę płac (oczekiwane jest przyspieszenie z poziomu 2,6% do 2,7% rocznie). Optymizm w kontekście nadchodzących “payrollsów” mogą budzić ostatnie, dobre dane ADP, jak i zebrane, marcowe odczyty dotyczące liczby bezrobotnych.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 14:30 – dane NFP z amerykańskiego rynku pracy
  • 17:15 – przemawia Mark Carney z BoE
  • 19:30 – przemawia Jerome Powell z FOMC

Autor: Roman Ziruk, Ebury

Trump wysoko podbija stawkę

Kluczowa postawa Chin w wojnie handlowej. Ambicje polityczne czy jednak spojrzenie na rachunek ekonomiczny.  Taktyka Trumpa prosta – idziemy na całość, by później pójść ewentualnie na jakieś ustępstwa. Dane z rynku pracy USA mają szansę być punktem kulminacyjnym dnia. Zachowanie dolara po danych zdeterminuje ruchy na innych aktywach. Słabsze dane = osłabienie waluty amerykańskiej = wzrost apetytu na ryzyko.

Euforia na rynkach trwała krótko

Wczorajszy dzień przyniósł zdecydowaną poprawę nastrojów na rynkach. Odbicie na rynkach było widać przede wszystkim na giełdach. Zielony kolor dominował zarówno w Europie jak i w Azji. Ale jak to bywa na wojnach przeciwnicy chcą cały czas się zaskakiwać, a nie bronić swoich pozycji. A szczególnie jeśli prezydentem USA jest obecnie ofensywnie nastawiony Trump.

Prezydent USA obwinia Chiny

Trzeba jednak przyznać, że odwet chińskich władz i wprowadzenie ceł np. na soję mogły zdenerwować prezydenta USA. I gdy jeszcze wczoraj wydawało się, że teraz strony usiądą do spokojnych negocjacji Trump po raz kolejny zaskoczył wyciągając kolejne działa. Plany nałożenia dodatkowych ceł na import w kwocie 100 mld dają do zrozumienia, że trzeba mówić raczej o eskalacji wojny handlowej.

Przewaga po stronie USA

Widać, że prezydent USA nie zamierza ustępować i podbijać stawkę wysoko by ewentualnie później nieco z niej zejść. A trzeba przyznać, że ma mniej do stracenia niż Chiny. Znaczenie eksportu w USA jest jednak znacznie niższe. Dla rynków teraz będzie kluczowe czy Chiny nie zważając na rachunek ekonomiczny pójdą w otwartą wojnę handlową. Patrząc na wprowadzenie cła na soję przez Państwo Środka daje właśnie argument za takim rozwiązaniem. Bo Chiny ewidentnie na tym konkretnym przykładzie stracą. Bez wątpienia Europa również boi się eskalacji konfliktu co pokazują słabnące PMI.

Rynki powoli obojętne na słowa Trumpa

Kolejny pomysł Trumpa nieco schłodził pozytywny klimat na rynkach. Mimo wszystko jednak zdecydowany skok awersji do ryzyka z rana został szybko wygaszony. Powoli inwestorzy zaczynają się przyzwyczajać do odważnych deklaracji Trumpa, dzięki tej obojętności fala wyprzedaży na rynkach giełdowych dzisiaj nas omija. Bardzo to przypomina sytuację jaka miała miejsce z Koreą Północną. Kolejne groźby Trumpa wywoływały coraz mniejsze spustoszenie na rynkach. Pytanie jednak czy Trumpa pogodzi się z takim traktowaniem, że jego słowa będą ignorowane.

Szansa na odejście od tematu wojny handlowej

Dzisiaj jest szansa, że temat wojny handlowej zejdzie w końcu na drugi plan. O 14.30 poznamy raport z rynku pracy USA. Szczególnie ważna powinna być dynamika płac. Początek roku przyniósł zaskoczenie w tej kwestii i wzrost dynamiki wynagrodzeń do 2,9% r/r. Prognozy za marzec zakładają nieco słabszą wartość 2,7% r/r. Odczyt powyżej tej wartości znów może wzniecić spekulacje o czterech podwyżkach stóp przez Fed w tym roku. Taki odczyt z pewnością wsparłby dolara amerykańskiego, który od rana nieco traci do euro.

Dane z rynku pracy USA ważne dla złotego

Wczorajszy spadek awersji do ryzyka wsparł krajową walutę. Szczególnie para EUR/PLN dość znacząco złamała poziom 4,20. Obecnie nadal złoty utrzymuje się poniżej tego poziomu. Jeśli dane z USA nie wywołają istotnej aprecjacji dolara to krajowa waluta ma szansę zyskać. Również na USD/PLN utrzymujemy się poniżej lokalnego szczytu czyli 3,45.

Pawlak Krzysztof – dealer walutowy w Internetowykantor.pl

Tempo wzrostu cen w Polsce nadal spowalnia

W tym tygodniu poznaliśmy wyniki indeksu cen konsumpcyjnych za marzec. Międzyrocznie odnotował wzrost o 1,3%. Ze względu na fakt, że początkowo spodziewano się wyniku rzędu 1,6%, wartość ta jest dla rynku zaskoczeniem. Polski złoty zareagował na te dane osłabieniem.

Niska inflacja zmniejsza szanse, na podniesie stóp procentowych przez NBP w tym roku. Polska nie jest jedynym krajem europejskich, gdzie inflacja spowalnia. Głównym czynnikiem, który hamuje jej wzrost jest przede wszystkim spadek cen paliw, energii i żywności. Są to jednocześnie faktory, na które możliwość wpływu jest bardzo ograniczona. W przyszłości można więc spodziewać się wzrostu presji inflacyjnej. Przede wszystkim silny popyt wewnętrzny, wspierany przez wzrost płac powinien przynieść wsparcie wzrostu inflacji szczególnie, gdy osłabnie efekt niskich cen paliw i energii. Jak dotąd wszystko wskazuje na to, że pomimo realnej szansy, że wzrost cen będzie przyspieszał, cel inflacyjny w tym roku nie zostanie osiągnięty. Można zatem spodziewać się, że w bieżącym roku stopa procentowa NBP pozostanie na poziomie 1,5%.

Opóźnianie zacieśnienia polityki pieniężnej prowadzi również do spadku rentowności obligacji skarbowych i wspiera gospodarkę. Zaostrzenie polityki pieniężnej podniosłoby ceny kredytów i miałoby wpływ na szybsze umocnienie złotego, co pogorszyłoby polską konkurencyjność w handlu międzynarodowym.

Złoty w tym tygodniu się umocnił. W piątek rano kurs znajdował się w okolicach 4,20 EUR/PLN. Eurodolar osiągnął poziom 1,22 EUR/USD.

AKCENTA CZ a.s.

Kontrakt piłkarski w Polsce – prawa i obowiązki klubu i zawodnika 

Zawodnicy uprawiający sport piłki nożnej w Polsce mogą posiadać status amatora lub zawodnika profesjonalnego, czyli tzw. zawodowca. Podział ten określony został w art. 69 § 1 Statutu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Status piłkarza, zgodnie z § 2 niniejszego przepisu określany jest przez Zarząd PZPN, po uprzednim zasięgnięciu opinii ligi zawodowej, do której przynależy klub danego zawodnika. Jednocześnie zaznaczono, iż podczas określania statusu zawodnika zawsze należy mieć na uwadze przepisy Regulaminu FIFA dot. Statutu piłkarzy oraz transferów piłkarskich.  Jak określa Statut PZPN, zawodnikiem profesjonalnym, może być tylko taki piłkarz, który posiada pisemną umowę z klubem. Istnieje jednak pewien wyjątek od tej zasady, bowiem za zawodowca należy uznać także tego piłkarza, który mimo nie podpisania pisemnego kontraktu, otrzymuje od klubu wynagrodzenie lub inne świadczenie pieniężne lub rzeczowe. Warunkiem jest, aby zyski zawodnika przewyższały wydatki i koszty związane z braniem udziału w rozgrywkach, takie jak podróż, wyżywienie czy zakup sprzętu. Przypadki takie występują jednak w głównej mierze na niższych szczeblach rozgrywkowych. Natomiast na poziomie ekstraklasy w zasadzie każdy zawodnik posiada profesjonalny, pisemny kontrakt. Jak więc skonstruowana jest taka umowa i jaki jest jej charakter?

W przepisach nie określono, do jakiej kategorii umów należy kontrakt zawodnika z klubem, w związku, z czym należy wyjść z założenia, iż może on przybrać zarówno postać umowy cywilnoprawnej, jak i umowy o pracę. Forma umowy zawieranej z klubem powinna być przez piłkarza przemyślana, będzie ona, bowiem decydować o tym, czy zastosowane będą przepisy prawa pracy. Zgodnie z art. 6 pkt. 1 Uchwały Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej – Minimalne Wymagania dla standardowych kontraktów zawodników w sektorze zawodowej piłki nożnej (zwanej dalej „Minimalne Wymagania”), kontrakt określa wszelkie prawa i obowiązki ustalone pomiędzy klubem, a piłkarzem związane z profesjonalnym uprawianiem przez niego piłki nożnej, w tym:

  • wynagrodzenie indywidualne zawodnika należne z tytułu profesjonalnego uprawiania piłki nożnej na rzecz klubu;
  • wynagrodzenie dodatkowe zawodnika, w tym wynagrodzenie uzależnione od wyniku sportowego osiągniętego przez klub;
  • inne świadczenia klubu na rzecz zawodnika o charakterze niepieniężnym;
  • świadczenia zawodnika na rzecz klubu. 

Strony umowy

Kontrakt zawodnika z klubem, jak każda inna umowa powinien wymieniać podmioty będące jego stronami. W związku z powyższym, muszą zostać w nim zawarte wszelkie dane wymienione w Minimalnych Wymaganiach, dotyczące zarówno piłkarza, jak i klubu, z którym zawiera on umowę. Ponadto, kontrakt powinien zawierać informacje dotyczące osób uczestniczących w negocjacjach lub będących przy podpisaniu umowy (np. tłumacz, doradca prawny Zawodnika, pośrednik transakcyjny), wraz z podpisami tych osób.  W przypadku, gdy z treści umowy wynika obowiązek zapłaty wynagrodzenia osobie pośredniczącej lub obecnej przy jej zawarciu, osoba ta staje się stroną takiej umowy. Podobnie będzie w przypadku, gdy osoba taka zrzeknie się w umowie świadczeń na jej rzecz. Jeżeli jednak w kontrakcie zastrzeżono, że osoba biorąca udział w jego zawarciu nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, a składa ona jedynie podpis na dokumencie, nie można jej potraktować, jako jednej ze stron kontraktu. Niezależnie od powyższych okoliczności, stronami umowy o profesjonalne uprawianie piłki nożnej zawsze są zawodnik oraz klub.

Czas trwania kontraktu

Pod rygorem nieważności, w umowie piłkarza w sposób dokładny powinien zostać określony czas, na jaki zostaje ona zawarta. Powinna, więc ona zawierać datę rozpoczęcia (dzień/miesiąc/rok), jak i datę zakończenia jej obowiązywania. Należy przy tym pamiętać, że kontrakt nie może obowiązywać krócej niż do dnia zakończenia sezonu rozgrywkowego, natomiast maksymalny okres, na jaki może być zawarta umowa o profesjonalne uprawianie piłki nożnej nie może przekroczyć pięciu lat.

Wynagrodzenie zawodnika

Profesjonalny kontrakt nie przedstawiałby żadnej wartości, gdyby nie zostało w nim ustalone wynagrodzenie zawodnika. Powinno ono obejmować cały okres obowiązywania umowy, określając wysokość wypłacanych piłkarzowi apanaży osobno za każdy sezon. Jest to bardzo ważne, ponieważ brak określenia wysokości wynagrodzenia w danym roku rozgrywkowym oznaczać będzie, iż w tym okresie kontrakt nie obowiązuje. Umowa powinna określać walutę, w jakiej zawodnik będzie otrzymywać honorarium, a także termin jego wypłaty oraz sposób płatności, przy czym sumy przelewane na konto piłkarza powinni być podane w kwocie brutto.

Kontrakt, poza kwestiami związanymi z wynagrodzeniem głównym, może także określać zasady uzyskiwania przez zawodnika dodatkowych korzyści pieniężnych. W praktyce chodzi przede wszystkim o premie z tytułu wygranych meczów, a także z tytułu miejsca, jakie klub zajmie na koniec sezonu rozgrywkowego. Dodatkowe wynagrodzenie często uzależnia się od indywidualnych osiągnięć piłkarza, jak np. strzelone bramki. W kontrakcie nie można także zapomnieć o gratyfikacji dla pośrednika transakcyjnego, który brał udział w negocjowaniu kontraktu swojego klienta.

Kluby piłkarskie liczą się z ryzykiem doznania częstych lub długotrwałych kontuzji przez swoich zawodników, w związku, z czym przeważnie zabezpieczają się na tym polu w kontekście wypłacanego wynagrodzenia. Umożliwiają im to przepisy art. 11 Minimalnych Wymagań, na podstawie, których, w przypadku wystąpienia kontuzji lub choroby uniemożliwiającej zawodnikowi występowanie w rozgrywkach przez okres dłuższy niż łącznie 180 dni w roku kalendarzowym lub w sezonie rozgrywkowym, jeżeli klub nie zamierza skorzystać z prawa do jednostronnego rozwiązania kontraktu, ma on prawo o 50% ograniczyć wypłatę wynagrodzenia przysługującego zawodnikowi z tytułu wykonywanej umowy. Ograniczenie takie nie może zostać założone na czas dłuższy niż do dnia odzyskania przez piłkarza zdolności do gry. W taki sam sposób klub może postąpić w sytuacji, gdy zawodnik zostanie ukarany dyskwalifikacją na okres nie krótszy niż 3 miesiące lub zastosowane zostaną wobec niego środki zapobiegawcze w postaci zakazu uczestnictwa w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych przez okres dłuższy niż 3 miesiące. W tym przypadku ograniczenie wynagrodzenia nie może trwać dłużej niż do dnia ustania przyczyny uniemożliwiającej zawodnikowi występowanie w rozgrywkach.

Obowiązki klubu

W wyniku zawartej umowy, na klubie względem zawodnika spoczywać będzie szereg obowiązków. Do najważniejszych z nich należą:

  • zagwarantowanie zawodnikowi odpowiednich warunków do podnoszenia kwalifikacji sportowych, w głównej mierze poprzez umożliwienie mu uczestnictwa w treningach swojego zespołu. W przypadkach, gdy jest to obiektywnie uzasadnione, należy umożliwić piłkarzowi rozwój sportowy także w inny sposób. Należy pamiętać, iż klub powinien zapewnić odpowiedni ubiór oraz sprzęt potrzebny do prawidłowego i efektywnego zwiększania umiejętności zawodnika,
  • określenie czasu wykonywania obowiązków kontraktowych przez Zawodnika, który uwzględniać będzie rozmiar jego zadań wynikających z kontraktu,
  • określenie zasad korzystania przez Klub z wizerunku Zawodnika. W przypadku uprzedniego zawarcia przez Zawodnika umowy przenoszącej prawa do wykorzystania wizerunku Zawodnika na inny podmiot, okoliczność ta powinna być wskazana w kontrakcie,
  • określenie okresu wypoczynku zawodnika, niewiążącego się z utratą prawa do indywidualnego wynagrodzenia. W ciągu każdego roku obowiązywania kontraktu, okres ten nie może być krótszy niż cztery tygodnie, przy czym zawodnikowi musi przysługiwać nieprzerwany odpoczynek w wymiarze dwóch tygodni, w terminie ustalonym przez strony,
  • zobowiązanie klubu do zwalniania zawodnika w przypadku powołania go do gry w reprezentacji narodowej,
  • obowiązek ubezpieczenia gracza od następstw nieszczęśliwych wypadków wynikłych z uprawiania sportu piłki nożnej zgodnie z przepisami prawa powszechnego oraz z przepisami FIFA.

Poza wyżej wymienionymi obowiązkami, klub często decyduje się także udzielić zawodnikom, szczególnie obcokrajowcom, pomocy w poszukiwaniu mieszkania w lokalizacji umożliwiającej im wykonywanie wynikających z umowy obowiązków. Nierzadko zdarza się, że klub w pełnym zakresie bierze na siebie obowiązki związane ze znalezieniem, wyposażeniem, a także opłacaniem mieszkania zawodnika. Zawodnik powinien mieć także zagwarantowane zakwaterowanie na czas rozgrywania meczów poza własnym stadionem.

Obowiązki zawodnika

Zawodnik, aby otrzymać umówione wynagrodzenie, musi wypełniać względem klubu określone obowiązki. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć:

  • reprezentowanie klubu w krajowych oraz międzynarodowych rozgrywkach piłki nożnej na najwyższym możliwym poziomie, pamiętając o przestrzeganiu przepisów gry w piłkę nożną,
  • aktywne uczestnictwo w treningach oraz współzawodnictwie sportowym, zgodnie z instrukcjami sztabu szkoleniowego klubu,
  • uczestnictwo w akcjach marketingowych, reklamowych oraz promocyjnych mających na celu popularyzację klubu,
  • przestrzeganie przepisów antydopingowych,
  • prowadzenie zdrowego trybu życia oraz utrzymywanie wysokiej sprawności fizycznej, w tym stosowanie się do zaleceń lekarza klubowego oraz powstrzymywanie się od spożywania alkoholu, narkotyków oraz jakichkolwiek innych używek,
  • zachowanie lojalności wobec klubu poprzez nie podejmowanie działań mogących narazić jego dobre imię, a także dobre imię jego właścicieli, sponsorów oraz osób z nim bezpośrednio związanych. Dotyczy to także organizatorów oraz podmiotów prowadzących rozgrywki.
  • przestrzeganie w rozsądnych granicach poleceń władz klubu dotyczących aktywności pozapiłkarskiej, związanych m.in. z lokalizacją miejsca zamieszkania w okresie obowiązywania kontraktu czy sposobem spędzania wolnego czasu. Klub może także zobowiązać zawodnika do nieuprawiania określonego rodzaju aktywności sportowej lub ograniczenia czasu jej wykonywania do tego stopnia, aby zawodnik nie zaniedbywał swoich obowiązków wobec klubu. Przeważnie obostrzenia klubowe dotyczą przede wszystkim czynności mogących zagrażać zdrowiu lub życiu, jak jazda na motocyklu, branie udziału w wyścigach, uprawianie sportów walki lub różnego rodzaju sportów ekstremalnych.
  • utrzymanie wysokiego poziomu kultury osobistej oraz uczciwe i przykładne moralnie zachowanie zarówno w stosunku do osób pracujących w klubie, jak i poza nim,
  • przestrzeganie zakazu udziału w zakładach bukmacherskich dotyczących wszelkiego rodzaju rozgrywek piłkarskich.

Zagadnienia medyczne

Umowa zawodnika z klubem powinna poruszać kwestie związane z jego zdrowiem, a także leczeniem w przypadku wystąpienia kontuzji. Jeżeli chodzi o zawodnika, powinien on regularnie poddawać się badaniom lekarskim zaleconym przez lekarza klubowego, a także stosować wyłącznie środki farmakologiczne przez niego przepisane lub z nim uzgodnione. Piłkarz powinien także niezwłocznie powiadamiać klub o każdym wypadku lub chorobie, uniemożliwiających mu wykonywanie obowiązków kontraktowych, wraz z dostarczeniem odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego. W zaistniałej sytuacji powinien on stosować się do poleceń sztabu medycznego klubu, aby jak najszybciej i w bezpieczny sposób uporać się z kontuzjąPowszechną praktyką jest umieszczanie w kontrakcie klauzuli zobowiązującej zawodnika do niepodejmowania przez niego żadnej aktywności sportowej oraz pozasportowej mogącej zagrozić jego zdrowiu i bezpieczeństwu (jak np. boks, wyścigi samochodowe, jazda na motocyklu czy narciarstwo) bez zgody klubu.

Minimalne Wymagania nakładają na klub obowiązek udzielenia informacji dotyczącej zakresu świadczeń wobec zawodnika z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego. Powinien on po za tym zobowiązać się do przeprowadzania lub zalecania przez lekarza klubowego okresowych badań, co wynika z treści obowiązków zawodnika zawartych w niniejszym akcie. Minimalne Wymagania nakłada na klub obowiązek zapewnienia leczenia lub rehabilitacji zawodnikowi, który doznał kontuzji w związku z wykonywaniem umowy. Niniejsza regulacja nie wynika jednak z treści niniejszej uchwały w sposób bezpośredni, nie została, bowiem zawarta w przepisach dotyczących zobowiązań klubu względem zawodnika. Nie dochowanie obowiązku zapewnienia opieki lekarskiej po doznanej przez gracza kontuzji określono, jako jedną z przyczyn uprawniających zawodnika do jednostronnego rozwiązania kontraktu z winy klubu. Mimo, iż należy to do ich obowiązków, zaplecza medyczne klubów piłkarskich chętnie zajmują się swoimi kontuzjowanymi piłkarzami, bowiem w ich interesie leży, aby proces leczenia i rehabilitacji przebiegł możliwie szybko i bezpiecznie. Jednakże, o ile opieka zdrowotna może zostać zapewniona niezależnie od rodzaju, miejsca i czasu nabawienia się urazu lub choroby, to nie w każdym przypadku pozostanie ona nieodpłatna. W kontraktach z reguły zastrzega się, iż leczenie kontuzji oraz chorób nabytych przed podpisaniem umowy lub niewynikających z wykonywania obowiązków wobec klubu nie będzie przez niego finansowane.

Inne zagadnienia

Mniej oczywistym, aczkolwiek równie niezbędnym elementem umowy jest wskazanie innego niż polski języka, stosowanego podczas negocjowania kontraktu. W tym wypadku powinien on być sporządzony w dwóch językach oraz określać wersję językową, wiążącą w wypadku rozbieżności w treści. Poza tym, w kontrakcie powinno zostać wskazane prawo, któremu on podlega oraz jurysdykcja zgodna z przepisami FIFA i PZPN, a także wskazanie adresów mailowych stron, na które ma być doręczana związana z umową korespondencja. Obowiązkiem jest również określenie zasad zachowania poufności kontraktu.


Potrzebujesz profesjonalnego tłumaczenia umowy? Możesz je zamówić na stronie Biura Tłumaczeń 123tłumacz.pl -> https://123tlumacz.pl/prawo/

Postanowienia końcowe

Każdy kontrakt zawodnika powinien zawierać oświadczenie, w którym zobowiąże się on do przestrzegania zasad obowiązujących w piłce nożnej oraz reguł fair play. Musi on także zadeklarować swoje pełne zaangażowanie w osiąganie jak najlepszych wyników sportowych, z jednoczesnym poszanowaniem takich samych dążeń przeciwników. Poza powyższymi, piłkarz powinien oświadczyć, że w przypadku dopuszczenia się przez niego przekupstwa sportowego, stwierdzonego prawomocnym wyrokiem, wpłaci na konto PZPN kwotę w wysokości rocznych zarobków, wynikającą z umowy z klubem. Pełna treść oświadczenia znajduje się w art. 6 pkt. 6 Minimalnych Wymagań.

Konieczne jest, aby kontrakt został sporządzony w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Jednocześnie, powinien być on podpisany przez osoby upoważnione do reprezentowania klubu i zawodnika lub jego przedstawicieli ustawowych. Wszelkie zmiany kontraktu pod rygorem nieważności powinny być sporządzone w formie pisemnego aneksu podpisanego przez obie strony. Należy także pamiętać o sporządzeniu trzech jednakowych egzemplarzy takiej umowy, gdyż poza jej stronami powinna ona trafić do podmiotu prowadzącego rozgrywki piłkarskie, w celu rejestracji zgodnie z właściwymi przepisami PZPN.

Strony mogą za porozumieniem przedłużyć kontrakt na czas oznaczony. Istnieje również możliwość jednostronnego przedłużenia umowy, jednakże w tym celu muszą zostać spełnione warunki wymienione w Minimalnych Wymaganiach. Koniecznym jest, aby warunki te zostały w kontrakcie wyraźnie określone. Z kolei rozwiązanie kontraktu może nastąpić w każdej chwili, na podstawie porozumienia stron, sporządzonego w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W umowach zawodniczych często można natknąć się na różnego rodzaju zapisy, umożliwiające zawodnikowi wcześniejsze rozstanie z klubem. Należą do nich klauzula zwolnienia oraz bardziej popularna klauzula wykupu. Pierwsza z wymienionych klauzul pozwala piłkarzowi na odejście z klubu po ziszczeniu się określonego warunku oraz wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Przykładem takiego warunku może być chęć ściągnięcia do siebie zawodnika przez konkretne kluby, czy klub będący wyżej w tabeli w poprzednim sezonie. Brak awansu do europejskich pucharów także może otworzyć piłkarzowi drogę do odejścia. Klauzula wykupu natomiast daje zawodnikowi możliwość wykupienia swojego kontraktu i, w konsekwencji, zmiany klubu. Wpłata odpowiedniej kwoty do klubowej kasy leży, zatem po stronie piłkarza, a nie, jak zwykło się powszechnie myśleć, klubu zainteresowanego jego pozyskaniem. Oczywistym jest jednak, że to ten klub zaopatruje piłkarza w środki konieczne do wykupienia kontraktu. W lidze hiszpańskiej tego rodzaju klauzule stanowią obowiązkowy element umowy zawodnika. W innych ligach, w tym w polskiej ekstraklasie nie ma obowiązku ustalania kwoty wykupu, jednak nierzadko strony umowy decydują się na takie rozwiązanie. Powyżej przedstawiono minimalne wymogi, jakie muszą zostać spełnione przy zawieraniu kontraktu, z jednoczesnym wskazaniem najczęstszych rozwiązań stosowanych przy tego rodzaju umowach. Kontrakt zawodnika z klubem przeważnie charakteryzuje się z względną równowagą, jeżeli chodzi o przyznawanie stronom uprawnień i nakładanie na nie obowiązków, nie dając żadnej z nich zdecydowanej przewagi. Wynika to z faktu, iż zawarcie takiej umowy najczęściej poprzedzają długotrwałe i wyczerpujące negocjacje. Z tego też względu, a także z uwagi na obowiązującą zasadę swobody umów, każdy kontrakt może wyglądać nieco inaczej, gdyż będzie on odzwierciedlać wynik indywidualnych ustaleń poczynionych pomiędzy zawodnikiem lub jego pośrednikiem transakcyjnym, a klubem.

Autor: Daniel Łudczak, prawnik, Grupa CHWP – Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy