Ruszyły zapisy na szczepienia w pracy. Skorzystają także cudzoziemcy

4 maja rozpoczęły się zgłoszenia na szczepienia w zakładach pracy. Jest to możliwe tylko w tych miejscach, gdzie uda się zebrać minimum 300 chętnych. Pracodawcy mogą zgłaszać pracowników, współpracowników i członków ich rodzin. Zasady nie wykluczają obcokrajowców. Cudzoziemcy mogą zgłaszać się także samodzielnie, nawet bez numeru PESEL.

Program szczepień w zakładach pracy jest dostępny dla pojedynczych pracodawców, grup pracodawców (w ramach grupy można zgłosić np. podwykonawców lub firmy z jednej strefy przemysłowej), samorządów zawodowych lub stowarzyszeń branżowych i szkół wyższych (pracownicy i studenci powyżej 18. roku życia). Chęć udziału w programie zakład pracy zgłasza przez formularz dostępny od 4 maja na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Przed zgłoszeniem pracodawca musi zebrać minimum 300 chętnych do zaszczepienia (nie ma górnego limitu osób). Drugi warunek to nawiązanie współpracy z istniejącym punktem szczepień, który zgodzi się zorganizować proces szczepień pracowników. W formularzu należy wskazać liczbę chętnych (bez danych osobowych) oraz dane współpracującego PWDL (Podmiotu Wykonującego Działalność Leczniczą).

Kogo można zgłosić?

Zakład pracy może zgłosić następujące osoby: pracowników, członków samorządów zawodowych i stowarzyszeń branżowych, osoby współpracujące (zatrudnione na umowę cywilnoprawną lub prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą), studentów (w przypadku uczelni) i członków rodzin wymienionych osób. Małgorzata Orłowska, menedżer ds. legalizacji w spółce Sanpro Synergy z Grupy Impel, uważa, że dotyczy to także cudzoziemców. – Nie są oni wymienieni jednoznacznie, ale skoro zakład pracy może zgłaszać wszystkich pracowników, a także członków ich rodzin, to zakładamy, że mogą być to także pracownicy z zagranicy. Z kolei na podstawie włączenia do programu podwykonawców wnioskuję, że w programie mogą uczestniczyć również cudzoziemcy zatrudnieni w firmach zewnętrznych.

Kiedy rozpoczną się szczepienia w zakładach pracy? Data zależy od dostępności szczepionek. W maju i w czerwcu do programu będą sukcesywnie dodawane kolejne przedsiębiorstwa. Szczepienia będą realizowane zgodnie z kolejnością zgłoszeń. Szczegółowe informacje o podstawowych zasadach znajdują się na rządowej stronie internetowej – TUTAJ.

E-skierowania dla cudzoziemców

Szczepienia w zakładach pracy to część Narodowego Programu Szczepień. W ramach tego programu ustalona jest również kolejność szczepień indywidualnych. Szczepienia wykonywane są na podstawie elektronicznego skierowania, które otrzymują automatycznie wszystkie osoby posiadające numer PESEL, w tym obcokrajowcy. Z numerem PESEL na szczepienie można zgłosić się na trzy sposoby: za pośrednictwem infolinii 989, wysyłając SMS o treści: SzczepimySie na numer 664 908 556 lub bezpośrednio w punkcie szczepień. – Idąc na szczepienie, obcokrajowcy powinni wziąć nie tylko paszport, ale także powiadomienie o nadaniu numeru PESEL, chyba że ktoś posiada kartę pobytu, w której PESEL jest zapisany – informuje Małgorzata Orłowska.

Co z obcokrajowcami, którzy mają prawo pobytu w Polsce, ale nie mają numeru PESEL? Oni także mają dostęp do szczepień. Skierowanie wystawiają lekarze pierwszego kontaktu. Należy więc się do nich zgłosić. Lekarz, wypełniając dane pacjenta, zamiast numeru PESEL, wpisze numer dokumentu, jakim posługuje się uprawniony obcokrajowiec. Najlepiej, jak jest to paszport lub zagraniczny dowód osobisty. Na szczepienie należy zabrać ten sam dokument, którego dane lekarz wpisał do systemu.

Do szczepień mają dostęp wszyscy obcokrajowcy, którzy posiadają prawo pobytu w Polsce, w tym: osoby studiujące lub uczące się w Polsce, zagraniczni doktoranci, cudzoziemcy z zezwoleniem na pracę, dyplomaci oraz współmałżonkowie lub dzieci obcokrajowców z prawem pobytu. – Wcześniej zasady były niejasne wobec cudzoziemców. Dobrze, że niedawno zostały sprecyzowane. Osobiście dzwoniłam na infolinię, żeby je potwierdzić – przyznaje Małgorzata Orłowska. – Przypuszczamy, że na tych samych zasadach będą przebiegały szczepienia w zakładach pracy – dodaje.

Jednocześnie podkreśla, że pracodawcom powinno zależeć na tym, by zgłaszać do programu jak najwięcej osób:
Aby dodać obcokrajowców, powinni docierać do nich z konkretnymi informacjami w ich ojczystym języku. My przetłumaczyliśmy zasady zapisów na podstawie numeru PESEL i bez numeru PESEL, a następnie rozesłaliśmy je do wszystkich cudzoziemców, z którymi współpracujemy. Gorąco zachęcamy do tego pracodawców, którzy zatrudniają osoby z zagranicy. Informacje w języku angielskim o e-skierowaniach dla obcokrajowców znajdują się TUTAJ.

W Polsce jest ponad 7000 punktów szczepień. Pod koniec kwietnia przekroczona została liczba 10 300 000 szczepień wykonanych pierwszą i drugą dawką.

Branża cyfrowa apeluje do rządu o przyśpieszenie prac nad ustawą dot. cyberbezpieczeństwa

Związek Cyfrowa Polska zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego oraz Pełnomocnika Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa Marka Zagórskiego o przyśpieszenie prac nad nowelizacją Ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Jak przypomina organizacja, projekt jest kluczowy w procesie przeprowadzenia aukcji na sieć 5G i jej budowy.

Związek podkreśla, że zapewnienie cyberbezpieczeństwa stanowi istotny aspekt implementacji sieci piątej generacji. Stąd tak ważne jest  zapewnienie jasnych regulacji w zakresie kryteriów dostawcy wysokiego ryzyka oraz zapewnienie zgodnie z europejskim Toolbox 5G pełnej dywersyfikacji dostawców do budowy sieci 5G. Zakończenie prac nad ww. nowelizacją jest też kluczowe do przeprowadzenia aukcji 5G, ponieważ posiadanie częstotliwości to fundament prac nad siecią piątej generacji.

Wszelkie opóźnienia w tym zakresie wpływają na naszą niekorzyść. Branża upatruje w 5G ogromnych szans na rozwój polskiej gospodarki. Tym bardziej, że sieć ta znajdzie zastosowanie w różnych sektorach” – napisał prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik w piśmie skierowanym do szefa polskiego rządu oraz pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa. „A przecież realne wdrożenie idei przemysłu 4.0, aktywne zaimplemetowanie w polskiej gospodarce sztucznej inteligencji, robotyki i automatyzacji produkcji, inteligentne zarządzanie miastami, rozwój e-usług, w tym ze szczególnym uwzględnieniem e-zdrowia to tylko początek długiej listy zastosowania potencjału sieci 5G” – dodał.

W piśmie Cyfrowa Polska podkreśla, że cyberbezpieczeństwa, już dziś praktycznie wszystkie sektory gospodarki powinny przygotowywać się do pełnego wykorzystania możliwości jakie daje 5G. „Wraz z wdrożeniem sieci nowej generacji biznes musi być gotowy z usługami i rozwiązaniami, które będą mogli zaproponować w oparciu o nową technologię. Tym samym Polska będzie mogła wziąć udział w wyścigu o miano lidera w wykorzystaniu potencjału sieci 5G” – zaznaczył Michał Kanownik. „Jednak by tak się stało, podstawą musi być zapewnienie cyberbezpieczeństwa. 5G odegra przecież kluczową rolę także w sektorach wrażliwych. Zatem mówimy o narodowym bezpieczeństwie. To jest prawdziwy cel tej regulacji. Nawet jeśli wdrożenie restrykcyjnych kryteriów cyberbezpieczeństwa będzie wiązało się z pewnymi kosztami, to warto je ponieść, bo w istocie mówimy o inwestycji w bezpieczeństwo Polski i rozwoju jej gospodarki” – dodał.

Aktywność inwestorów na rynkach Grupy GPW – kwiecień 2021 r.

  • Spadek wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń[1] na Głównym Rynku o 6,1% rdr do 22,1 mld zł
  • Spadek wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń na rynku NewConnect o 53,1% do 509,9 mln zł
  • Spadek łącznego wolumenu obrotu instrumentami pochodnymi o 23,5% rdr do poziomu 648,6 tys. szt.
  • Wzrost łącznego obrotu obligacjami na TBSP o 107,4% rdr do 38,2 mld zł
  • Spadek łącznego wolumenu obrotu energią elektryczną o 51,8% do poziomu 11,8 TWh
  • Spadek łącznego wolumenu obrotu gazem ziemnym o 37,2% rdr do 8,7 TWh

W kwietniu 2021 r. łączna wartość obrotu akcjami na Głównym Rynku GPW wyniosła 22,5 mld zł, czyli o 4,9% mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń spadła o 6,1% rdr do poziomu 22,1 mld zł. Średnia dzienna wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wyniosła 1 104,8 mln zł, o 6,1% mniej niż rok wcześniej. Wartość indeksu WIG na koniec kwietnia wyniosła 60 810,55 pkt i była o 31,9% wyższa niż przed rokiem.

Na rynku NewConnect w kwietniu odnotowano spadek łącznej wartości obrotu akcjami o 50,9% rdr do poziomu 540,4 mln zł. Wartość obrotów akcjami w ramach arkusza zleceń na rynku NewConnect spadła o 53,1% rdr i wyniosła 509,9 mln zł.

Łączny wolumen obrotu instrumentami pochodnymi w kwietniu wyniósł 648,6 tys. szt., czyli o 23,5% mniej niż rok wcześniej. Wolumen obrotu kontraktami na indeksy spadł o 31,5% rdr do poziomu 357,1 tys. szt., wolumen obrotu kontraktami na akcje spadł o 28,5% rdr do 147,5 tys. szt., wolumen obrotu kontraktami na waluty wzrósł o 28,4% rdr do 124,8 tys. szt., a wolumen obrotu opcjami spadł o 17,1% rdr do 19,2 tys. szt.

W kwietniu zanotowano spadek wartości obrotu produktami strukturyzowanymi o 29,9% rdr do poziomu 188,4 mln zł oraz spadek obrotów ETF-ami o 25,8% rdr do 74,4 mln zł.

Wartość notowanych na rynku Catalyst emisji obligacji nieskarbowych wyniosła na koniec kwietnia 102,5 mld zł, wobec 93,5 mld zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wartość obrotu obligacjami nieskarbowymi na rynku Catalyst w ramach arkusza zleceń wzrosła o 43,8% rdr do poziomu 307,3 mln zł.

Łączna wartość obrotu obligacjami na TBSP wyniosła 38,2 mld zł wobec 18,4 mld zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 107,4% rdr.

Łączny wolumen obrotu energią elektryczną na rynkach spot i terminowym wyniósł 11,8 TWh, co oznacza spadek o 51,8% rdr. Wolumen obrotu energią elektryczną na rynku spot wzrósł o 6,7% rdr do poziomu 3,0 TWh. Na rynku forward wolumen spadł o 59,3% rdr do poziomu 8,9 TWh.

Łączny wolumen obrotu gazem ziemnym spadł o 37,2% rdr do 8,7 TWh. Na rynku spot wolumen obrotu wzrósł o 73,7% do poziomu 3,6 TWh. Na rynku terminowym odnotowano spadek o 57,0% rdr do poziomu 5,0 TWh.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia, z wyłączeniem praw ze świadectw związanych z efektywnością energetyczną („białe certyfikaty”)[2], na rynku spot wyniósł 2,0 TWh, co oznacza spadek o 11,0% rdr.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia związanych z efektywnością energetyczną („białe certyfikaty”) spadł o 25,1% rdr do poziomu 12,3 ktoe[3].

Obrót Gwarancjami Pochodzenia dla energii elektrycznej wytworzonej w OZE spadł o 4,8% rdr, do wolumenu 1,9 TWh.

Kapitalizacja 380 spółek krajowych notowanych na Głównym Rynku w kwietniu wyniosła 598,1 mld zł (131,0 mld EUR).

Łączna kapitalizacja 430 spółek krajowych i zagranicznych notowanych na Głównym Rynku sięgnęła 1 172,1 mld zł (256,7 mld EUR).

Na Głównym Rynku GPW w kwietniu 2021 r. zadebiutowały akcje spółki Creepy Jar (przejście z rynku NewConnect) oraz Captor Therapeutics (wartość oferty: 183,95 mln zł).

Na rynku NewConnect w kwietniu br. zadebiutowały akcje spółek: Image Power S.A. (wartość oferty: 4,3 mln zł), Legimi S.A. (wartość oferty: 3,9 mln zł), Tenderhut S.A. (wartość oferty: 0,3 mln zł), Stilo Energy S.A. (wartość oferty: 11,3 mln zł), Gamivo S.A. (wartość oferty: 24,3 mln zł), Drago Entertainment (wartość oferty: 2,0 mln zł).

Na rynku Catalyst w kwietniu br. zadebiutowały obligacje korporacyjne Anvim S.A. (wartość oferty: 50 mln zł), oraz obligacje komunalne gminy miasta Świnoujście (wartość oferty: 100 mln zł).

W kwietniu 2021 r. na GPW odbyło się 20 sesji giełdowych, tyle samo co rok wcześniej.

[1] transakcje sesyjne, bez transakcji pakietowych

[2] świadectwa pochodzenia związane z efektywnością energetyczną (tzw. białe certyfikaty) są wystawiane, notowane i rozliczane w innych jednostkach metrycznych niż pozostałe świadectwa na TGE (toe – tona oleju ekwiwalentnego; energetyczny równoważnik jednej metrycznej tony ropy naftowej o wartości opałowej równej 10.000 kcal/kg)

[3] ktoe = 1000 toe, Mtoe = 1000 000 toe

Grupa CCC poprawiła przychody o 85% w I kw. 2021 r. Sprzedaż również powyżej poziomów z I kw. 2019 r.

Grupa CCC zakończyła I kwartał roku obrotowego 2021/22 przychodami na poziomie 1429 mln zł (+85% r/r). Od lutego do kwietnia spółka działała w bardzo wymagającym otoczeniu rynkowym, a w obliczu ograniczeń sprzedaży stacjonarnej w wielu krajach, internetowe kanały odgrywały wiodącą rolę, odpowiadając za 62% przychodów. E-commerce odnotował w tym czasie dynamiczny, aż 86% wzrost r/r. Eobuwie.pl, które na koniec marca pozyskało dwóch nowych inwestorów mniejszościowych, osiągnęło przychód w wysokości 768 mln, przy bardzo wysokiej marży EBITDA na poziomie 10,5%. W I kwartale 2021 Grupa CCC kontynuowała rozwój modelu omnichannel, optymalizując kanał offline i skalując obecność w segmencie online. Spółka sukcesywnie umacniała swoją pozycję rynkową poprzez digitalizację i wdrażanie nowych technologii, inwestycje w logistykę, uruchomianie kolejnych platform online na nowych rynkach, a także poszerzanie oferty produktowej wpisującej się w zasady zrównoważonego rozwoju. Grupa CCC, mając na uwadze jej intensywny rozwój, w I kwartale br. podjęła również decyzję o rozszerzeniu składu zarządu.

W okresie od lutego do kwietnia spółka osiągnęła przychody na poziomie 1429 mln zł, czyli wyższe o 85% niż rok wcześniej. 62% uzyskanych przychodów stanowiła sprzedaż e-commerce (+86% r/r), którą Grupa realizowała poprzez 82 platformy online.

Początek pierwszego kwartału roku obrotowego 2021/22 był dla nas pomyślny. Odmrożenie gospodarki w lutym uwolniło skumulowany popyt i pozwoliło na sprzedaż dodatkowych kilkuset tys. par obuwia z kolekcji jesienno-zimowej. Wraz z początkiem kwartału zaproponowaliśmy klientom nową kolekcję SS21, która spotkała się
z entuzjastycznym przyjęciem. Wprowadzony pod koniec marca lockdown, który ponownie objął galerie handlowe, na ponad miesiąc ograniczył naszą działalność w kanale stacjonarnym. Pomimo niesprzyjającego otoczenia biznesowego osiągnęliśmy dobre wyniki sprzedażowe, które mamy nadzieję wzmacniać w kolejnych kwartałach. Realizacja tego celu będzie możliwa także za sprawą uruchomienia nowego konceptu sklepów off-price w wersji stacjonarnej, który jesienią zadebiutuje również w kanale online –
mówi Marcin Czyczerski, Prezes Zarządu Grupy CCC.

Marża brutto Grupy CCC w I kwartale 2021 r. wyniosła 43,5%, co oznacza nieznacznie lepszy rdr wynik. Na uzyskany poziom marży znacząco wpłynął wysoki udziału segmentu e-commerce w przychodach, jak również ograniczona możliwość skutecznej sprzedaży kolekcji wiosna-lato w punktach stacjonarnych w tzw. cenach pierwszych. Dynamicznie rozwijający się kanał sprzedaży online był także głównym czynnikiem wpływającym na zmianę poziomu kosztów. Od lutego do kwietnia ukształtowały się one na poziomie 716 mln zł, wobec 620 mln zł rok wcześniej (+15% r/r). Grupa utrzymała wysoką dyscyplinę kosztową. Pomimo obostrzeń w handlu stacjonarnym, dzięki działaniom podjętym przez Grupę, wynik operacyjny został poprawiony rdr o blisko 200 mln zł.

W analizowanym okresie priorytetem Grupy CCC pozostawało zachowanie płynności i utrzymanie stabilności długoterminowego finansowania. W tym celu spółka podjęła rozmowy z bankami i obligatariuszami.

Grupa wstępnie potwierdziła wybrane warunki nowego finansowania bankowego. Jest to kolejny etap prac nad refinansowaniem zadłużenia, którego celem jest zapewnienie bezpiecznego, długoterminowego poziomu finansowania, zgodnie z założeniami biznesowymi strategii GO.22.

Uwzględniając dynamikę rozwoju Grupy CCC oraz jej ambitne plany, w I kwartale 2021 r. do zarządu powołano trzech nowych Wiceprezesów – Igora Matusa, Adama Holewę oraz Kryspina Derejczyka. W najbliższych miesiącach obejmą oni nadzór nad trzema istotnymi obszarami biznesu – w zakresie zarządzania łańcuchem dostaw, nadzoru właścicielskiego nad spółkami oraz zarządzania finansami.

Dynamika e-commerce nabiera jeszcze większego rozpędu

Ze względu na wprowadzony pod koniec marca lockdown, Grupa koncentrowała swoje działania sprzedażowe na e-commerce. W I kwartale 2021 r. udział tego kanału w łącznej sprzedaży wyniósł 62%. W tym okresie bardzo wysokie wzrosty rdr odnotowała każda platforma sprzedaży internetowej, a w przypadku grupy eobuwie.pl wyniki były o 79% wyższe niż w ubiegłym roku. Sprzedaż generowana przez tę spółkę od lutego do kwietnia wyniosła 768 mln zł, przy marży EBITDA na poziomie 10,5% (+4,4 p.p. rdr). Grupa eobuwie.pl dynamicznie rozwija także sklep online z modą premium Modivo. Udział tej platformy w sprzedaży eobuwie.pl wyniósł na koniec
I kwartału 13%.

Od wielu miesięcy głównym kanałem sprzedaży pozostaje e-commerce, dla którego istotna jest sprawność wysyłkowa centrum dystrybucyjnego. Dlatego nieodzownym elementem naszego dalszego rozwoju jest inwestycja w infrastrukturę logistyczną. Ze względu na obecność Grupy CCC na wielu zagranicznych rynkach i rosnącą tam sprzedaż, zdecydowaliśmy się w ramach działalności eobuwie.pl otworzyć nowe centrum dystrybucyjne w Bukareszcie. Wesprze ono obsługę kluczowych dla spółki obszarów – Rumunii, Bułgarii i Grecji. Zgodnie z naszymi założeniami, pierwsze paczki z centrum, w którym miejsce znajdzie 1,5 mln par butów, dotrą do klientów już w czerwcu. Liczymy, że w wyniku poczynionej inwestycji, uda nam się systematycznie zwiększać skalę działania – mówi Marcin Czyczerski, Prezes Zarządu Grupy CCC.

Ponadprzeciętne wzrosty sprzedaży w I kwartale 2021 r. osiągnęły pozostałe platformy online Grupy, mające 17% udziału w sprzedaży segmentu e-commerce. Sklep ccc.eu uzyskał przychód na poziomie 128 mln zł, zaś marka DeeZee wypracowała 24 mln zł, co oznacza wzrosty o odpowiednio 146% i 71%. CCC uruchomiło także kolejny, 7 rynek, na którym funkcjonuje ccc.eu – Słowenię. Wysyłki zamówień do klientów z tego kraju realizowane są przez nowo uruchomione centrum logistyczne e-commerce w Polkowicach. W II kwartale br. ccc.eu zadebiutuje także w Bułgarii i Chorwacji.

Wzmacnianie relacji z klientem

Chcąc budować jeszcze lepsze doświadczenia klienta, Grupa CCC sukcesywnie wykorzystuje digitalizację i nowe technologie. W I kwartale spółka skupiła się na dalszym rozwoju aplikacji mobilnej, oferując użytkownikom nie tylko atrakcyjną ofertę produktową, ale także dostęp do przydatnych funkcjonalności (wkrótce zadebiutuje w niej także m.in. skaner 2D esize.me). Na koniec kwietnia z aplikacji CCC korzystało już blisko 5 mln użytkowników.

Zależy nam, aby umacniać swoją pozycję jako marki, która podąża za głosem klientów i kreuje nowe trendy. Z dużą uwagą obserwujemy, jak zmieniają się dziś zachowania konsumentów, którzy coraz częściej decydują się na zakup produktów poprzez platformy internetowe. Widzimy też, że ich wybory są bardziej świadome i podejmowane z myślą o ochronie środowiska naturalnego – dodaje Marcin Czyczerski.

– W porównaniu do ubiegłych lat, zauważalnie wzrosła sprzedaż asortymentu, który wpisuje się w Strategię Zrównoważonego Rozwoju Grupy i jeden z jej kluczowych obszarów – odpowiedzialny produkt. Konsekwencją tej zmiany jest stałe poszerzanie linii produktów „Go for Nature”, których produkcja odbywa się przy zastosowaniu ekologicznych materiałów oraz technologii optymalizujących zużycie wody i energii – dodaje.

Działania podejmowane przez Grupę CCC dostrzegane są na arenie międzynarodowej. Spółka jako jedyna polska marka znalazła się w prestiżowym ratingu Refinitiv Diversity & Inclusion 2020, obejmującym 9 tys. organizacji. Grupa CCC zajęła drugą lokatę wśród przedstawicieli branży modowej oraz 11. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Łączna powierzchnia sieci sprzedaży CCC na koniec kwietnia 2021 roku wynosiła 671 tys. m2. Grupa CCC jest obecna w 29 krajach – w 22 sprzedaż prowadzona jest w 1005 sklepach stacjonarnych, a w 18 poprzez kanał online. Grupa posiada łącznie 82 platformy online w całej Europie: eobuwie.pl, ccc.eu, Modivo, DeeZee,
Gino Rossi.

Jak branża HoReCa poradzi sobie bez pracowników, którzy odeszli i nie chcą wrócić?

Pandemia najbardziej uderzyła w branżę HoReCa, która cofnęła się o kilka lat. Obostrzenia wprowadzone przez rząd wymusiły na przedsiębiorcach tych sektorów, wprowadzenie nagłych zmian lub cięcia kosztów. W efekcie dochodziło do zwalniania pracowników, wysyłania ich na bezpłatne urlopy, obniżania wymiaru czasu pracy lub zmniejszenia uposażenia.  Z najnowszych danych GUS wynika, że w minionym roku w branży HeReCa zlikwidowano 24,1 tys. miejsc pracy, a utworzono 18,8 tys.  Z rynku zniknęło 5,3 tys. etatów. Wraz z nimi zniknęli także pracownicy, którzy zaczęli się przebranżawiać i szukać zajęcia w innych gałęziach gospodarki.

Trudna sytuacja, ciągła niepewność i wzmacnianie obostrzeń doprowadziła pracowników zamkniętych restauracji oraz hoteli do zatrudniania się w innych miejscach, których do tej pory nawet nie brali pod uwagę. Niektórzy znaleźli prace w produkcji i przemyśle wykonując ciężką fizyczną prace poniżej swoich kwalifikacji, inni szybko się przebranżowili i teraz rozwijają skrzydła. Branże, które zyskały podczas pandemii: logistyka, produkcja, przemysł, handel i usługi przejęły pracowników z branż zagrożonych.

Niepokojące dane

Według danych GUS w 2020 r. w sektorze gastronomii i zakwaterowania ubyło 5,3 tys. miejsc pracy. Urząd podaje, że tylko w jednym kwartale ubiegłego roku (III kw.) liczba nowych miejsc pracy przewyższyła o 2,8 tys. liczbę tych zlikwidowanych. W pozostałych trzech okresach miejsc pracy ubywało. W I kw. 2020 r. z rynku zniknęło 2,4 tys. etatów (6,7 tys. nowych vs. 9,7 tys. zlikwidowanych), w II kw. ubyło 2,8 tys. miejsc pracy (4,8 tys. nowych vs. 7,6 tys. zlikwidowanych), a w ostatnim kwartale roku z rynku zniknęło 2,7 tys. etatów (1,8 tys. nowych vs. 4,5 tys. zlikwidowanych). Grudniowy raport Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej wykazał, że w ciągu ostatnich miesięcy 2020 r. upadło pomiędzy 7 a 8 tysięcy restauracji, a zwolniono około 130 tysięcy pracowników. Co więcej, według danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego już ponad 100 tys. osób straciło pracę w branży noclegowej, a kolejne 16 tys. zostanie zwolnionych w przypadku braku adekwatnej pomocy finansowej państwa.

Goście wrócą, ale pracownicy już nie

Rząd zapowiedział stopniowe luzowanie obostrzeń od połowy maja, będzie można organizować imprezy okolicznościowe przy zachowaniu wymogów sanitarnych i ilościowych, rozpoczną się również wakacje, a wraz z nimi wyjazdy urlopowe.  Duże restauracje i hotele powoli rozpoczną funkcjonowanie, problem może pojawić się z odpowiednią ilością obsługi, brakuje pracowników fizycznych i specjalistów, którzy zdążyli się już przekwalifikować i nie chcą wrócić na stanowiska do tak niepewnej w obecnych czasach branży. Brakuje im stabilizacji, wrócą pojedyncze osoby, ale to nie wystarczy. Przedsiębiorcy dużych lokali gastronomicznych i hotelarskich zwracają się do naszej agencji, już od początku kwietnia przewidując luzowanie wprowadzonych obostrzeń przez rząd, ponieważ nie są w stanie w krótkim czasie zatrudnić dużej ilości sezonowych pracowników. Ratunkiem są dla nich agencje zatrudnienia, które na podstawie outsourcingu w szybki, legalny i bezproblemowy sposób zapewniają odpowiednią ilość pracowników ze Wschodu. Zgłosiło się już do nas około 20 przedsiębiorców, którzy pilnie potrzebują od 5 do 20 pracowników”. – mówi Tomas Bogdevic, dyrektor generalny agencji zatrudnienia Gremi Personal

Podsumowanie

Gdy pandemia ustąpi, branża HoReCa nie odbuduje się z dnia na dzień. Zakończy się również ograniczona pomoc rządowa, a sektor, jeszcze przez długi czas, nie wygeneruje przychodów pozwalających na pokrycie kosztów. Pracownicy, którzy zdążyli się już przekwalifikować, a właściciele małych punktów gastronomii przebranżowić nie prędko wrócą do tak niestabilnej gałęzi gospodarki. Przetrwają najwięksi i najsilniejszy i dla nich ratunkiem są pracownicy ze Wschodu, gdyż w ich krajach sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna i podejmą się  pracy, gdzie będą w stanie godnie zarobić i tym samym utrzymać siebie i rodzinę. Nie przeszkadza im nawet sezonowa praca, którą te branże się charakteryzują, gdyż firmy outsourcingowe szybko znajdą im inną pracę lub w okresie przerwy powrócą do swojego kraju. Sama odbudowa branży HoReCa, niektórym hotelom i restauracjom zajmie nawet kilka lat.

ORLEN wybuduje pierwsze stacje tankowania wodoru

PKN ORLEN rozpoczął proces wyboru wykonawcy stacji tankowania paliwa wodorowego. Pierwsze stacje obsługujące autobusy i auta osobowe powstaną w Poznaniu i Katowicach. Jeszcze w tym roku Koncern rozpocznie budowę hubu wodorowego we Włocławku. 

– Nie mamy wątpliwości, że paliwa alternatywne będą odgrywały coraz większą rolę w rozwoju motoryzacji. Chcemy być liderem tych zmian, dlatego kładziemy nacisk na budowę hubów wodorowych, a technologie wodorowe są jednym z istotnych elementów strategii ORLEN2030. Szczególnie duży potencjał dla tego paliwa widzimy w transporcie publicznym. Poznań i Katowice, gdzie powstaną nasze pierwsze stacje ładowania wodoru, są przykładem współpracy PKN ORLEN z samorządami, korzystnej zarówno z biznesowego, jak i środowiskowego punktu widzenia – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Rozwój produkcji i dystrybucji paliw alternatywnych jest istotnym elementem strategii ORLEN2030,

a budowa stacji ładowania jest elementem kompleksowego programu wodorowego Grupy ORLEN.

W jego ramach realizowana jest między innymi budowa centralnych źródeł wytwarzania wodoru wysokiej czystości w Trzebini i we Włocławku. Hub w Trzebini jest w trakcie budowy, a jego uruchomienie nastąpi do końca 2021 roku. Inwestycja związana z budową hubu wodorowego we Włocławku jest na końcowym etapie postępowania zakupowego. Koncern planuje rozpoczęcie budowy jeszcze w tym roku.

Wybór lokalizacji dla stacji ładowania jest efektem porozumień zawieranych z samorządami lokalnymi, zainteresowanymi rozwojem zeroemisyjnego transportu publicznego. Dzięki temu inwestycja, zasilana wodorem wyprodukowanym w Grupie ORLEN, od momentu uruchomienia będzie dostarczać paliwo wykorzystywane komercyjnie przez miejskie systemy transportowe. Według szacunków zapotrzebowanie na wodór w każdej z lokalizacji w zależności od liczby autobusów dostępnych w taborze wyniesie od 450 do 600 kg wodoru dziennie.

Punkty ładowania wodoru zostaną zlokalizowane na funkcjonujących stacjach paliw ORLEN, przy ulicy Warszawskiej w Poznaniu i przy ulicy Murckowskiej w Katowicach. Na każdej z nich pojawią się stanowiska tankowania dla aut osobowych i autobusów.

W przypadku pojazdów transportu zbiorowego do tankowania wykorzystywane będzie ciśnienie 350 barów, które umożliwi uzupełnienie ok. 28 kg paliwa w ciągu 15 minut. Taka ilość pozwala na przejechanie ok. 400 kilometrów. W praktyce oznacza to, że np. najdłuższą trasę komunikacji miejskiej w Poznaniu, o długości 26,8 km, kursujący po niej autobus pokona ok. 15 razy na jednym tankowaniu. Wprowadzenie autobusów wodorowych umożliwia ograniczanie emisji i poziomu hałasu. Zastąpienie jednego autobusu miejskiego z silnikiem diesla na pojazd z napędem wodorowym, w trakcie 12-letniego okresu użytkowania może zapobiec emisji 800 ton dwutlenku węgla do atmosfery. Ponadto, układy napędowe autobusów na zasilane wodorem są znacznie cichsze od tradycyjnych napędów. Do tankowania aut osobowych do tankowania wykorzystywane będzie ciśnienie 700 barów, które pozwoli zatankować samochód do pełna w ciągu 5 minut. W praktyce do auta trafi ok. 5,25 kg paliwa, które pozwali na przejechanie nawet 700 km.

Rozpoczęcie budowy stacji wodorowych w Polsce to efekt konsekwentnie realizowanego programu rozwoju paliw alternatywnych Grupy ORLEN. Zakłada on budowę hubów wodorowych w Trzebini, Włocławku i Płocku o łącznych mocach produkcyjnych sięgających docelowo ponad 1000 kg na godzinę wysokiej czystości wodoru. Ich modułowa konstrukcja pozwoli na elastyczne dostosowywanie się do potrzeb rynku. Przy realizacji inwestycji w infrastrukturę wodorową PKN ORLEN wykorzystuje wiedzę i doświadczenie związane z bezpieczeństwem procesowym jaką posiada z uwagi na stosowanie wodoru w procesach rafineryjnych i petrochemicznych od kilkudziesięciu lat.

Rozwój sieci stacji tankowania PKN ORLEN odbywa się z wykorzystaniem doświadczeń zebranych na rynku niemieckim. Od 2017 roku działają tam dwa punkty ładowania wodoru zlokalizowane na stacjach Grupy ORLEN. Ponadto Koncern prowadzi zaawansowane prace nad powstaniem 3 stacji wodorowych na terenie Czech. Jeszcze w 2021 roku uruchomione zostaną stacje w Pradze i Litvinowie, a w roku 2022 kolejne – w Brnie, Pilźnie i Pradze na autostradzie D10.

Umocnienie złotego

Inwestorzy utrzymali korzystny sentyment dla złotego. Pomimo dnia wolnego dalej w pamięci mieli korzystne dane makroekonomiczne i brak większych problemów dla sektora bankowego w związku z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości.

Piątkowa niespodzianka na rynku

Po raz kolejny dotarliśmy na rynku do etapu, że dolar był tak słaby względem euro, że nawet przyzwoite dane z Unii Europejskiej nie były w stanie tej równowagi podtrzymywać. Mowa o sytuacji z piątku, kiedy opublikowano stopę bezrobocia na poziomie 8,1% dla strefy euro, czyli 0,2% poniżej oczekiwań, ale co ciekawe ponad 1,5% powyżej wartości z Polski. Do tego PKB w pierwszym kwartale spadło o 1,8%, a nie jak sądzono 1,9%. Wydawać by się mogło, że po takich danych euro przynajmniej utrzyma swoją wartość. Jak się okazało, wcale tak nie było i cena euro wyrażona w dolarach spadła aż o 1 centa.

Dane zza oceanu

Na zakończenie miesiąca Amerykanie również prezentowali wachlarz danych makroekonomicznych. Korzystnie wypadły dane zarówno o wydatkach Amerykanów, jak i indeksy koniunktury. W przypadku wydatków należy jednak brać pod uwagę kontekst tych danych i to, że odnoszą się do początku pandemii, stąd pomimo bardzo wysokich wartości wcale nie są one tak dobre. Indeksy Chicago PMI oraz Raport Uniwersytetu Michigan potwierdzają cały czas rosnący optymizm za oceanem. To, co sugeruje, że wcale nie jest aż tak różowo, to spadająca ilość odwiertów ropy naftowej. Spadek jest minimalny, ale to już drugi tydzień z rzędu, kiedy to zamknięto więcej szybów, niż otwarto. Sugerować to może, że nawet jeżeli nie mówimy o recesji, to przyspieszenie wcale nie jest tak szybkie, jak sądzono. Ropa jest bowiem ważnym surowcem energetycznym i wraz z przyspieszaniem gospodarki popyt na nią powinien rosnąć.

3 maja a rynki

W tym roku 3 maja był wolny nie tylko w Polsce. W Wielkiej Brytanii przypadło na ten dzień jedno z bardziej oryginalnych świąt, czyli Majowe Święto Bankowe. Dni wolne przypadały również w Japonii i Chinach z powodu odpowiednio Dnia Konstytucji i Święta Pracy. Rynki działały jednak tego dnia normalnie. Opublikowano nawet ostateczne wskaźniki PMI, które dla Unii Europejskiej wypadły słabiej od oczekiwań. Inwestorzy bardziej przychylnym okiem patrzyli jednak wciąż na złotego. Dzięki temu euro, które jeszcze w połowie zeszłego tygodnia wydawało się atakować poziom 4,60 zł, wczoraj staniało do 4,54 zł.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – handel zagraniczny,
16:00 – USA – zamówienia w przemyśle.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Ożywienie w USA, w Europie niepewność, a zyski firm rosną wszędzie

Wzrost PKB w USA o 6,4 proc. (w wariancie urocznionym k/k) to potwierdzanie sukcesu kampanii szczepień oraz potwierdzenie skuteczności pakietów stymulujących gospodarkę. A wzrost wydatków konsumenckich o 10,7 proc. k/w wygląda na zapowiedź boomu w amerykańskiej gospodarce, choć problemem może być rosnąca inflacja. W Europie kampania szczepień jest w większości krajów opóźniona w stosunku do USA od około jednego do trzech miesięcy. Także plan odbudowy Next Generation EU będzie dostępny dla krajów dopiero w drugiej połowie roku. Dlatego wyniki na starym kontynencie wskazują cały czas na pogłębianie się recesji. PKB w całej UE spadło w pierwszym kwartale o 0,4 proc k/k (strefa euro -0,6 proc. k/k.). Gospodarka Niemiec skurczyła się o 1,7 proc. k/k, zaskoczeniem jest relatywnie dobry wynik Francji – wzrost o 0,4 proc. k/k.

Za nami kolejny tydzień publikacji raportów za pierwszy kwartał, swoje wyniki przedstawiła już ponad połowa spółek z giełd w USA. Aż 87 proc. z nich pobiła oczekiwania analityków. Ich zyski wzrosły o 39 proc. r/r. Motorami wzrostów w USA są spółki cykliczne, energetyczne i finansowe. Jeszcze lepsze wyniki kwartalne są w Europie, opublikowane już wyniki spółek z indeksu STOXX Europe 600 pokazują wzrost zysków o 71% r/r. Tu także motorem wzrostu były spółki cykliczne i sektor finansowy.

Paweł Majtkowski, analityk eToro na polskim rynku

Tesla sprzedaje bitcoiny, aby „udowodnić płynność finansową”

Elon Musk ujawnił, że Tesla, producent samochodów elektrycznych, sprzedał 10 proc. swoich bitcoinów, aby zademonstrować płynność tego tokena.

Firma ujawniła w zeszłym tygodniu w swojej aktualizacji zysków, że osiągnęła 101 milionów dolarów dochodu w pierwszym kwartale, sprzedając część swoich krypto pozycji w bitcoinach o wartości 1 miliarda dolarów.

Elon Musk opisał na Twitterze, motywy, które za tym stoją, ruch. W tweecie napisał: Nie sprzedałem żadnego z moich bitcoinów. Tesla sprzedała 10 proc. swoich udziałów, aby udowodnić płynność bitcoinów, jako alternatywę dla trzymania gotówki w bilansie.

Tesla była jedną z pierwszych wielkich firm, które dodały bitcoin do swojego bilansu.

Dyrektor finansowy Tesli, Zachary Kirkhorn, powiedział w rozmowie telefonicznej dotyczącej wyników firmy, że wierzy ona w długoterminową wartość bitcoina.

Simon Peters, analityk kryptowalut na platformie eToro

Uber w górę?

Uber zaprezentuje jutro swoje wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Analitycy spodziewają się wzrostu zysków przy niższym poziomie przychodów. Pandemia bardzo mocno dotknęła firmę. Jednak szybkie wychodzenie amerykańskiej gospodarki z kryzysu powinno jej pomóc. Problemem pozostaje fakt, że nawet przed pandemią Uberowi trudno było wypracować zyski i przez wiele lat raportował głównie straty. Kolejnym wyzwaniem są nowe regulacje związane z warunkami zatrudnienia kierowców, które stanowią zagrożenie dla modelu biznesowego firmy. Nawet pomimo faktu, że Kalifornia, będąca dla firmy ważnym rynkiem, została wyłączona z tych regulacji. Obecnie Uber skupia się na dywersyfikacji swojego biznesu, starając się zwiększać udział dostaw różnych produktów (spożywczych, farmaceutycznych, alkoholu) w swoich przychodach. Od początku roku akcje Ubera wzrosły o 6,5 proc.

Paweł Majtkowski, analityk eToro na polskim rynku