Inflacja w Polsce niespodziewanie przyspieszyła

W tym tygodniu poznaliśmy wyniki marcowego indeksu cen konsumpcyjnych. Dane zaskoczyły znacznie wyższym niż oczekiwano wzrostem inflacji. W ciągu roku przyspieszyła ona z 2,4% do 3,2%, podczas gdy oczekiwano wzrostu cen na poziomie 2,6%. W porównaniu miesięcznym inflacja CPI wzrosła w marcu o 1%. Wzrost ten wynika głównie z wyższych cen ropy naftowej, które przekładają się na ceny paliw, a pośrednio na wiele innych sektorów gospodarki. Nie należy jednak oczekiwać, że zmiany te będą miały wpływ na decyzje NBP. Narodowy Bank Polski chce nadal wspierać gospodarkę i luzuje politykę pieniężną. Nawet jeśli tempo wzrostu cen będzie nadal przyspieszać, to interwencja i tak jest raczej mało prawdopodobna. Z punktu widzenia banku centralnego, wydaje się, że wspieranie gospodarki w tym trudnym czasie jest priorytetem, a jego członkowie są świadomi, że nie mogą mieć wpływu np. na wspomniane podwyżki ceny ropy naftowej.

Warto również wspomnieć o wynikach produkcji przemysłowej w strefie euro. W lutym spadła ona o 1,6%. Wśród dużych gospodarek strefy euro największe dla niej spadki widać było we Francji i Niemczech. Było to związane głównie z problemami z dostępnością środków wspierających walkę z pandemią, m.in. z dostawą szczepionek. Najbardziej palącym problemem dla Europy był w tym czasie jednak brak komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego.

W tym tygodniu złoty osłabił się i w piątek rano jego kurs wynosił 4,55 PLN/EUR. Eurodolar zanotował natomiast poziom 1,197 USD/EUR.

Marta Pavlik, analityczka instytucji płatniczej AKCENTA

7 przeszkód na drodze do globalnego ożywienia

Od Chin jako pierwszych ratujących świat po przejmujące od nich pałeczkę Stany Zjednoczone – światowy PKB wzrośnie o +5,1% w 2021 r., napotykając przeszkody łatwe do zidentyfikowania, ale już nie do przezwyciężenia – wynika z analiz Euler Hermes i Allianz Research.

Globalne ożywienie jest na dobrej drodze, chociaż jest uzależnione od kluczowych elementów – różnych w poszczególnych krajach, łącznie dając wzrost globalnego PKB o 5,1% w 2011 r., a w 2022 o 4%. Za jedną czwartą wartości tego ożywienia stoją Stany Zjednoczone, podczas gdy Chiny – które dały pierwszy impuls odbudowy jeszcze w 2020 – w mniejszym już stopniu przyczyniać się będą do wzrostu z powodu stopniowego odchodzenia od akomodacyjnej (wspierającej wzrost, m.in. tanim kredytem) polityki gospodarczej. Ekonomiści Euler Hermes i Allianz Research uważają, że za odbiciem stoi ekspansywna mieszanka polityk gospodarczych wielu krajów, ale powszechność planów wsparcia nie oznacza równomiernego odbicia – ryzyko wykonania założeń tych planów (m.in. szczepień) pozostanie kluczowym czynnikiem różnicującym między krajami. Dlatego Europa odrobi straty w Covid-19 dopiero w horyzoncie 2022 r. podczas gdy USA w drugiej połowie 2021 r.

Streszczenie:

  • Szczepienia – odporność oznacza otwarcie gospodarki. Wyjście z lockdownu jest kluczowym, ale jednak nie jedynym czynnikiem ryzyka dla perspektywy wzrostu gospodarczego
  • Wąskie gardła w globalnym łańcuchu dostaw są tak duże, jak podczas szczytu pandemii i powinny w II kwartale doprowadzić globalny handel do granicy recesji
  • Ostrożność i skłonność do oszczędności – perspektywa końca lockdownu niekoniecznie oznacza powrót do poziomu konsumpcji sprzed kryzysu, przynajmniej nie od razu
  • Perspektywa wycofywanie mechanizmów pomocy – na razie kluczowe jest to, iż Europejski mechanizm pomocy (NGEU) kładzie nacisk głównie na inwestycje, więc jego wpływ na rynek jest opóźniony i odłożony w czasie
  • Niepewny efekt pomocy publicznej – istotne dla trwałości impulsu wzrostowego jest podejście podatkowe i fiskalne „po”
  • Inflacja i reflacja – w tym przypadku duże ryzyko załamania cen aktywów (w sytuacji rozbieżności między cenami a wartością bazową oraz z powodu płynności –jej zasobu nie rekompensującego szybkości jej przepływu)

Przeszkoda 1: Wyścig ze szczepieniami jak w Formule 1

W opinii Euler Hermes i Allianz Research ryzyko związane z wykonaniem planu szczepień pozostaje kluczowym czynnikiem różnicującym między krajami, a tempo kampanii szczepień to powrót do zdrowia z różnymi prędkościami co utrzymuje rozbieżności pomiędzy krajami na wysokim poziomie. Przy obecnym tempie szczepień Stany Zjednoczone i Wielka Brytania osiągną odporność stadną w maju, ale w Europie przy obecnym tempie prawdopodobnie nie stanie się to przed jesienią. Z drugiej strony większość rządów przyspiesza tempo szczepień, aby osiągnąć odporność stadną w okresie letnim.

Przeszkoda 2: Ostrożność – niechęć do wydawania pieniędzy, zamiast konsumpcji – rosnące oszczędności

Nadwyżka oszczędności nadal będzie wynosić średnio około 40% powyżej poziomów sprzed kryzysu pod koniec 2021 r. W stosunkowo optymistycznym scenariuszu, dotychczasowe oszczędności gospodarstw domowych powinny częściowo przełożyć się na wydatki konsumentów na poziomie +1,5% PKB w Europie i ponad +3% w USA w 2021 r. Do tego można dodać prawie taką samą kwotę na inwestycje i konsumpcję za granicą (turystyka), jeśli na rynku będzie zaufanie. Ekonomiści Euler Hermes i Allianz Research szacują, że około 163 mld euro mogłoby zostać przekształcone w konsumpcję prywatną w strefie euro, co odpowiada 30% nadwyżki oszczędności Covid-19. W USA spodziewamy się, że w 2021 r. wydane będzie więcej – odpowiednio 50% zgromadzonych nadwyżek oszczędności z powodu wcześniejszego poluzowanie ograniczeń i silniejszych impulsów fiskalnych.

Oszczędności gospodarstw domowych w USA i Europie,% PKB
(oczekiwane uwolnienie w 2021 r.)

Oszczędności gospodarstw domowych w USA i Europie
Źródła:: FRED, Eurostat, Euler Hermes, Allianz Research

Przeszkoda 3: Wycofywanie mechanizmów pomocy: Chiny ich już nie potrzebują, USA wciąż hojnie wspierają gospodarkę, Europa wypada przy nich blado

W opinii Euler Hermes i Allianz Research wycofywanie mechanizmów pomocy nie jest grą o sumie zerowej, a ryzyko błędów politycznych pozostaje wysokie. W 2021 r. konsensus dotyczący robienia „wszystkiego, co trzeba” dla ratowania gospodarki ustępuje miejsca bardziej zróżnicowanym działaniom politycznym – w Chinach droga do normalizacji fiskalnej już się zaczęła. Globalny popyt przejdzie do Stanów Zjednoczonych z gigantycznym bodźcem fiskalnym w wysokości 1,9 mld dolarów (9% PKB). W porównaniu z nim reakcja fiskalna Europy blednie: fundusz Next Generation (NGEU) wyciągnie pomocną dłoń dopiero od drugiej połowy 2021 r., a wpływ na wzrost (skumulowany + 1,5 punktu procentowego do 2025 r.) jest umiarkowany i opóźniony, biorąc pod uwagę jego koncentrację na stronie podażowej – 2/3 z 313 mld euro dotacji zostanie prawdopodobnie wykorzystanych na inwestycje oraz na wypłaty.

Przeszkoda 4: Publiczne wsparcie – czy w średnioterminowej perspektywie będzie miało efekt wspierający (crowding-in) czy wypierający (crowding-out) dla produktywnych projektów i pobudzenia sektora prywatnego

Skutki wspierania bądź wypychania inwestycji – nie jest to jeszcze rozstrzygnięte pomimo wielkości publicznych planów wsparcia (w USA (potencjalnie 2,3 bln dol.), Unijny fundusz Next Generation o wartości 725 mld euro oraz chiński plan infrastrukturalny o łącznej wartości ponad 1,5 bln YUD do 2025 r.). Ich sukces zależy od tego, czy rządy mogą skierować nadmierne oszczędności na produktywne projekty i pobudzić sektor prywatny, a wiele będzie zależało od przyszłej polityki podatkowej i warunków finansowania (np. dostępność kredytów gwarantowanych przez państwo).

Przeszkoda 5: Wąskie gardła w globalnym łańcuchu dostaw

Wąskie gardła w globalnym łańcuchu dostaw są tak duże, jak podczas szczytu pandemii i powinny w II kwartale doprowadzić globalny handel do granicy recesji. Wzrost handlu światowego odbije do +7,9% w 2021 r., ale z wyłączeniem pozytywnych efektów bazowych z 2020 r. wzrost wyniesie „tylko” +5,4%. Co więcej, spodziewamy się tymczasowego spowolnienia w drugim kwartale 2021 r. Szacujemy, że wpływ zakłóceń w łańcuchu dostaw może zaważyć na wzroście światowego handlu o -1,7 pp. Ponadto ucierpi popyt na usługi z powodu opóźnionego ponownego otwarcia sektorów najbardziej dotkniętych ograniczeniami Covid-19 i utrzymującymi się barierami w podróżach transgranicznych.

Przeszkoda 6: Inflacja

Tymczasowe przekroczenie poziomu inflacji będzie spowodowane tymczasowymi efektami bazowymi. W związku z tym ekonomiści Euler Hermes i Allianz Research oceniają, że siła cenowa przedsiębiorstw pozostanie ograniczona, biorąc pod uwagę stłumioną dynamikę popytu z powodu:

(i) nadmiaru oszczędności gospodarstw domowych i przedsiębiorstw niefinansowych, który działa jak hamulec na prędkość pieniądza;

(ii) utrzymującej się ujemnej luki produktowej ze względu na niższe wykorzystanie mocy produkcyjnych

(iii) rosnącej stopy bezrobocia, co ograniczy wzrost płac (poniżej 3%).

Dlatego też nie spodziewamy się, aby banki centralne zmieniły kierunek swojej polityki w reakcji na tymczasowe przekroczenie przez inflację poziomu 3,5% w USA do połowy 2021 r. i osiągnięcie celu 2% przez kilka miesięcy w strefie euro.

Przeszkoda 7: Nie ma kresu reflacji na rynku

Ryzykowne aktywa działają w oparciu o założenie, że to, co jest dla nich dobre – niekonwencjonalna polityka pieniężna i rozrzutność fiskalna – jest koniecznie dobre dla realnej gospodarki, co ostatecznie potwierdza ich optymizm. Na razie jednak widzimy pogłębiającą się rozbieżność między cenami aktywów a ich wartością bazową. Rozbieżność ta, spotęgowana przez różne techniki zarządzania inwestycjami (ETF-y, przejrzystość ryzyka), które ustawiają alokację aktywów w trybie automatycznego pilota – ta rozbieżność jest zagrożeniem. Niezamierzona eskalacja napięć geopolitycznych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, gwałtownie rosnąca inflacja, która źle wpłynie na stonowane oczekiwania inflacyjne banków centralnych lub nacjonalistyczne impulsy przeważające nad wspólnym dobrem w Europie to czynniki zewnętrzne, które mogą spowodować odwrócenie tendencji wzrostowej. Zagrożenie pochodzi jednak raczej z wnętrza rynków kapitałowych. Jak pokazuje rozwój handlu opcjami i długu zabezpieczającego, inwestowanie z wykorzystaniem dźwigni finansowej jest wszechobecne, podobnie jak zamieszanie wokół płynności: szczególnie na rynkach kapitałowych prędkość pieniądza (przepływ płynności) jest o wiele bardziej zmienna niż jego ilość (zasób płynności). W przypadku lewarowania i overtradingu podejmowanie ryzyka jest podatne na wpadanie w amok, a nawet niewielki szok dla zaufania może prowadzić do nagłego wyczerpania płynności, wymuszonej likwidacji i / lub niewypłacalności..

FUNDACJA RODZINNA – planowane regulacje polskie a rozwiązania zagraniczne

Plan wprowadzenia polskiej instytucji fundacji rodzinnej – nadzieja na nowy, sprawny instrument planowania sukcesji.

Poniższy artykuł powstał we współpracy z kancelarią PLA.partners https://pla.partners/, posiadającą bogate doświadczenie w zakresie przygotowania Klientów, ich biznesu oraz bliskich do sukcesji międzypokoleniowej, między innymi przy wykorzystaniu zagranicznych fundacji prywatnych z Holandii, Liechtenstein czy Malty.

W drugiej połowie marca na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt ustawy o fundacjach rodzinnych. Rzadko kiedy projekt danej ustawy, której tematyka nie jest stricte podatkowa, jest poddawany tak skrupulatnej analizie. Nie ulega wątpliwości, iż projekt ten budzi duże zainteresowanie środowisk prawniczych jak i samego biznesu. Jak wskazuje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii projekt ustawy wprowadzający do polskiego systemu prawnego instytucję fundacji rodzinnej „ma zwiększyć szanse na skuteczną sukcesję w firmach rodzinnych, budowę silnych rodzimych marek oraz akumulację polskiego kapitału”.

Opublikowany projekt ustawy na pewno nie został przygotowany w pośpiechu. Pod kątem zakresu regulacji autorzy ustawy wyczerpująco podeszli do tematu i na 28 stronach opublikowanego projektu udało się umieścić wszystkie istotne aspekty związane z ustanowieniem fundacji, powołaniem organów, zasadami funkcjonowania, dokonywania wypłat na rzecz beneficjentów czy kwestii związanych z likwidacją fundacji oraz aspekty podatkowe. Ustawa ta będzie zmieniać szereg innych zapisów ustawowych takich jak przepisy kodeksu cywilnego w zakresie zachowku, ustawy o spadkach i darowiznach czy ustawie o PIT i CIT.

Polska fundacja – podstawowe wymogi, charakterystyka, zalety

Jak wynika z projektu ustawy, założenie fundacji wiązać się będzie z koniecznością wniesienia przez fundatora mienia o wartości co najmniej 100.000,00 zł. Fundacja będzie mogła przy tym być założona przez jedną lub kilka osób a także będzie mogła być powołana do życia w testamencie (co w tym ostatnim przypadku skutkować będzie tym, że fundacja będzie miała tylko jednego fundatora). Fundacja działać będzie oczywiście w oparciu o przepisy projektowanej ustawy jak i w oparciu o podstawowy akt organizacyjny, którym będzie statut fundacji. W jego ramach możliwe będzie doprecyzowanie zasad funkcjonowania fundacji jak i jej organów a także powołanie beneficjentów fundacji, którymi będą mogły zostać osoby fizyczne jak i organizacje pożytku publicznego.

W wielu postanowieniach wprowadzonych do treści projektu widać nawiązania do przepisów kodeksu spółek handlowych – przykładowo choćby w zakresie domniemania prawa łącznej reprezentacji fundacji przez zarząd (tzn. jeśli statut nie stanowi inaczej), prawa kontroli beneficjenta fundacji, skutków braku zgłoszenia utworzenia fundacji rodzinnej do sądu rejestrowego w terminie sześciu miesięcy od dnia sporządzenia aktu założycielskiego czy powództwa o uchylenie lub stwierdzenie nieważności uchwały organu fundacji. Pomyślano również od razu o organizacji prac organów fundacji – wprowadzono możliwość wykorzystywania środków komunikacji elektronicznej w trakcie prac organów, a także możliwość wykorzystania wzorca uchwały udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Rozwiązania istniejące na gruncie kodeksu spółek handlowych zostały sprawnie przełożone na działanie fundacji rodzinnej.

Mankamenty polskiego projektu

Na uwagę zasługuje jednak kilka kwestii, które zostały przyjęte z zaskoczeniem i jak się wydaje powinny zostać poddane ponownej analizie. Jedną z nich jest wymóg, aby w zarządzie lub radzie protektorów fundacji beneficjenci nie stanowili więcej niż połowy członków tych organów. Trudno znaleźć uzasadnienie dla wprowadzania przymusu takiego rozwiązania. Co więcej, nie jest to rozwiązanie, które w takiej samej formie można spotkać powszechnie w prywatnych fundacjach działających w innych ustawodawstwach. Po pierwsze, naturalnym wydaje się uczestnictwo beneficjentów (lub wybranych beneficjentów) w prowadzeniu spraw fundacji i jej reprezentacji, w założeniu osób związanych z fundatorem, którym przynajmniej teoretycznie powinno najbardziej zależeć na prawidłowym funkcjonowaniu tego podmiotu. Po drugie, przymusowe ograniczanie liczebności beneficjentów w składzie zarządu lub rady protektorów na rzecz osób niebędących beneficjentami (a najczęściej w praktyce – niebędących bliskimi fundatora) przeczy istocie rodzinności fundacji. Skoro bowiem fundatorem ma być jedna osoba, w założeniu beneficjentami są m.in. członkowie jego rodziny. Zatem trudno oczekiwać, aby zarządzanie fundacji miało być obligatoryjnie powierzone w części osobom, które w skład tej rodziny nie wchodzą.

Inną kwestią, która pojawiła się w projekcie ustawy jest całkowity zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez fundację. Tutaj też trudno znaleźć uzasadnienie takiego rozwiązania, tym bardziej w kontekście tego, że taką działalność mogą prowadzić polskie fundacje charytatywne. Możliwość taką wprowadza wprost ustawa o fundacjach wskazując, że prowadzenie działalności gospodarczej przez fundację charytatywną jest możliwe o ile statut fundacji dopuszcza taką możliwość jak i wyłącznie w rozmiarach służących realizacji celów fundacji. Prowadzenie przez fundację charytatywną działalności gospodarczej w rozmiarach służących realizacji jej celów rozumie się przy tym jako sytuację, w której działalność gospodarcza fundacji nie wyczerpuje całości jej działalności, a ma charakter dodatkowy, pomocniczy wobec działalności statutowej. O ile więc można zrozumieć wprowadzenie w przypadku fundacji rodzinnych również pewnego ograniczenia co do rodzaju czy zakresu prowadzonej działalności gospodarczej tak całkowity zakaz jest zaskakujący. Wynika bowiem z tego, że fundacja będąc na przykład właścicielem nieruchomości nie będzie mogła wynajmować lokali, które na tej nieruchomości się znajdują i czerpać z niej dochodów. Być może dalsze prace nad ustawą doprowadzą do zmiany tego zapisu, która to zmiana wydaje się oczekiwana i pozwoli fundacji rodzinnej na prowadzenie działalności gospodarczej choćby w zakresie jakim umożliwiono to fundacjom charytatywnym.

Najistotniejszym mankamentem projektowanej ustawy wydają się jednak być aspekty podatkowe, które de facto mogą spowodować, iż posiadanie fundacji prywatnej wiązać się będzie z potencjalnie większymi obciążeniami podatkowymi niż np. posiadanie holdingu spółek kapitałowych. O ile wniesienie majątku do fundacji nie będzie podlegało opodatkowaniu podatkiem dochodowym tak inne aspekty podatkowe funkcjonowania fundacji w dotychczas zaproponowanym kształcie, faktycznie powodują, iż stanowić ona może mniej korzystną alternatywę dla innych form organizacyjnych. Przede wszystkim fundacja, która będzie wspólnikiem spółek kapitałowych będzie musiała płacić podatek dochodowy od dywidend wypłacanych przez te spółki. Fundacje nie będą korzystać więc z tzw. zwolnienia dywidendowego, które ma zastosowanie po spełnieniu określonych warunków w przypadku holdingów spółek kapitałowych. Projekt zakłada ponadto, że fundacja podlegać też będzie podatkowi od osób prawnych w standardowej stawce wynoszącej 19% i nie ma mowy o możliwości zastosowania preferencyjnej stawki podatku, która aktualnie wynosi 9%.

W dobie klauzul przeciwko unikaniu opodatkowania, raportowania schematów podatkowych nikt nie zakłada, że instytucja ta mogłaby służyć do jakichkolwiek optymalizacji, nie mniej jednak brak zwolnienia dywidendowego czy możliwości zastosowania preferencyjnej stawki podatku CIT to kolejne zaskoczenie, a zapisy te w połączeniu z zakazem prowadzenia działalności gospodarczej mogą zadecydować o tym czy fundacja stanie realnym narzędziem skutecznej sukcesji w firmach rodzinnych, czy wyłącznie kolejną ustawą wprowadzającą rozwiązania, których wdrożenie wiązało się będzie z większymi obawami niż realnymi korzyściami. Pozostaje żywić nadzieję, iż ostateczny kształt regulacji będzie pozbawiony opisywanych mankamentów.

Fundacja rodzinna – ważny instrument w planowaniu sukcesji

Podsumowując, należy pozytywnie ocenić inicjatywę oraz wysiłek osób pracujących przy opracowaniu założeń i projektowanych regulacji dotyczących instytucji polskiej fundacji rodzinnej. Treść sporej części projektu pozwala wierzyć, iż ostateczny kształt nowych przepisów przyczyni się do znacznej popularności polskiej fundacji rodzinnej w planowaniu sukcesji. Niemniej aby tak się stało, należy zaadresować kwestię wskazywanych mankamentów, które mogą zniechęcać do wyboru polskiej fundacji rodzinnej zamiast jej zagranicznych odpowiedników. Największym zawodem związanym z ostatecznym kształtem regulacji związanych z polską fundacją rodzinną byłaby sytuacja, w której – pomimo najbardziej szczytnych zamiarów – górę ponownie weźmie obawia przed nadmiernym wykorzystywaniem fundacji prywatnej do korzystnych podatkowo i prawnie działań. W takim wypadku ponownie okazałoby się, że z nowej, hucznie wprowadzanej regulacji niewiele osób będzie chciało skorzystać w praktyce. Jak pokazują przykłady zza granicy – fundacje rodzinne mogą funkcjonować stabilnie i z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych, nie tylko dla fundatora i beneficjentów. Warto, aby polskie rozwiązania okazały się co najmniej tak dobre jak zagraniczne, np. holenderskie. Rozwiązania pochodzące z Holandii, kraju będącego jedną z kolebek prawa korporacyjnego, może dać wiele dobrych przykładów jak powinno wyglądać skuteczne i pożyteczne uregulowanie funkcjonowania fundacji prywatnych.

Fundacja w Holandii – informacje ogólne o holenderskim Stichting

Fundacja (Stichting) to podmiot prawa, którego celem nie jest osiąganie zysków. Środki zgromadzone przez fundację pochodzą zwykle z darowizn, pożyczek i spadków. W zależności od sposobu ukształtowania fundacji jej celem może być realizacja prywatnego celu fundatora określonego w statucie (fundacja prywatna), administrowanie powierzonym majątkiem na rzecz powierzających (fundacja typu STAK) lub wspieranie określonego celu społecznego lub non-profit (fundacja charytatywna). Fundacja co do zasady nie prowadzi działalności gospodarczej, niemniej jednak ma taką możliwość.

Fundacja jest wyposażona w organy (co najmniej zarząd). Nie ma wspólników, akcjonariuszy czy udziałowców. W ramach fundacji można ustanowić radę nadzorczą lub jej odpowiednik w postaci protektora lub rady protektorów. Ustanowienie rady nadzorczej lub instytucji protektora odbywa się w obrębie statutu fundacji. Rada nadzorcza lub protektor zajmują się nadzorowaniem zarządu fundacji.

Fundacja jest uregulowana w holenderskim kodeksie cywilnym. Holenderskie prawo nie przewidziało wymogu minimalnego kapitału fundacji. Fundacja prywatna może być ustanowiona pośmiertnie w testamencie. Rejestracja fundacji odbywa się w rejestrze handlowym Holenderskiej Izby Handlowej (Kamer van Koophandel, KVK).

Fundacja holenderska – zarząd, reprezentacja Stichting

Zarząd fundacji jest organem odpowiedzialnym za prowadzenie jej spraw i reprezentację. W zależności od brzmienia statutu holenderskiej fundacji członkowie zarządu mogą samodzielnie lub wspólnie zawierać umowy oraz dokonywać innych czynności prawnych i składania oświadczeń w imieniu fundacji. Zarząd fundacji może ustanawiać pełnomocników. Ustanowiony pełnomocnik jest upoważniony do działania w imieniu fundacji. Ustanowienie takiego pełnomocnika może być odnotowane w holenderskim rejestrze handlowym (KvK).

Fundacja typu STAK (Stichting Administratiekantoor)

Celem uniknięcia rozdrobnienia udziałów w dużej firmie rodzinnej lub ryzyka przejęcia części udziałów np. przez podmioty konkurencyjne wielu przedsiębiorców rozważa wykorzystanie fundacji holenderskiej typu Stichting Administratiekantoor. Fundacja ta służy do oddzielenia własności prawnej od ekonomicznej. Podczas gdy własność ekonomiczna aktywów wniesionych do fundacji pozostaje po stronie wnoszących członków rodziny, własność w sensie prawnym (a tym samym możliwość podejmowania decyzji i kwestie organizacyjne) leżą po stronie fundacji, której reprezentacja jest uregulowana zgodnie z życzeniem fundatora. Instrument fundacji typu STAK pozwala utrzymać zarządzanie majątkiem zgromadzonym w fundacji przez ograniczone grono osób, podczas gdy własność ekonomiczna tego zarządzanego majątku przysługuje szerszemu gronu.

Fundacja holenderska jako narzędzie zabezpieczania spółek

Fundacje typu STAK wykorzystywane są celem ochrony korporacyjnej nie tylko w firmach rodzinnych, ale także w dużych spółkach, w których występuje liczne grono akcjonariuszy lub udziałowców, a także w spółkach publicznych, notowanych na giełdzie. W tym ostatnim przypadku fundacja typu STAK występuje często jako instrument ochrony przed wrogim przejęciem. Fundacje te są wykorzystywane nie tylko przez właścicieli firm rodzinnych, ale również przez inne podmioty jako instrument kontrolowania aktywów bez posiadania prawa własności lub narzędzie konsolidacji aktywów.

Fundacja w Holandii jako narzędzie planowania sukcesji

Fundacja prywatna jest wykorzystywana do planowania sukcesji. Jest również wyjątkowo przydatnym narzędziem wykorzystywanym w procesach tworzenia struktur korporacyjnych. Pozwala w sposób bardzo elastyczny i spójny z potrzebami natury biznesowej oznaczyć grono osób uprawnionych do korzystania z owoców majątku zgromadzonego w fundacji. Jednocześnie daje możliwość do niezależnego oznaczenia grona odpowiedzialnego za zarządzanie tym majątkiem lub nadzór nad tym zarządzaniem, a także określenia zasad sprawowania kontroli. Holenderska fundacja prywatna to wyjątkowo rozbudowane i elastyczne narzędzie do planowania sukcesji majątkowej pośród bliskich. Istnieje możliwość takiego kształtowania statutu fundacji, aby stała się ona podmiotem o celu charytatywnym.

Opodatkowanie fundacji w Holandii

Fundacja co do zasady nie powinna prowadzić działalności gospodarczej. Tak długo jak fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej to nie płaci holenderskiego podatku dochodowego.

Jeśli jednak fundacja prowadzi aktywność biznesową to zapłaci podatek od osób prawnych (vennootschapsbelasting) na takich zasadach jak zwykła spółka kapitałowa prowadząca przedsiębiorstwo. W rozumieniu przepisów holenderskich „przedsiębiorstwo” to każda organizacja wykorzystująca kapitał i siłę roboczą w celu osiągnięcia zysku poprzez działalność handlową i transakcje gospodarcze. To, czy fundacja musi zapłacić i naliczyć podatek VAT, zależy od jej konkretnego przypadku.

Fundacje a sukcesja firm rodzinnych – rozwiązania polskie czy zagraniczne?

Zapraszamy do kontaktu wszystkie osoby, które zastanawiają się nad przeprowadzeniem procesu sukcesji w swojej firmie rodzinnej. Wspieramy naszych Klientów w przygotowaniu ich biznesu oraz bliskich do sukcesji. Doradzamy oraz realizujemy projekty dostosowania aspektów prawnych prowadzonej działalności do przejęcia kontroli przez następne pokolenia. Wykorzystujemy rozwiązania polskie lub zagraniczne – zawsze te, które najbardziej pasują do Twojego przypadku.

Metrem na Dworzec Centralny? Analiza istotnego punktu przesiadkowego na mapie Warszawy

ILF Consulting Engineers Polska wykona analizę technicznych możliwości powiązania stacji Centrum na pierwszej linii metra z dworcami Warszawa Śródmieście/Warszawa Centralna. Na sporządzenie całej analizy przeznaczono 18 miesięcy.

Do obowiązków ILF Polska należeć będzie m.in. opracowanie raportu wstępnego oraz opracowanie analizy możliwych wariantów połączenia stacji metra Centrum (linia M1) z dworcem Warszawa-Śródmieście/Warszawa Centralna. Przygotowując opracowanie ILF Polska będzie musiał uwzględnić rozwiązania minimalizujące wpływ budowy łącznika na eksploatowaną I linię metra, a także otoczenie.

Celem działań jest pozyskanie analizy wariantów wykonania łącznika poprzez dostarczenie podstawowych założeń lokalizacyjnych oraz technicznych, które umożliwią prowadzenie dalszych prac przygotowawczych.

Analizie podlegać będą trzy rozwiązania. Pierwsze z nich zakłada połączenie nad tunelem średnicowym, drugie – pod tunelem średnicowym (wariant według koncepcji PKP PLK). Natomiast ostatnie z nich ma być wariantem autorskim firmy ILF Polska.

Cieszy nas fakt, że ponownie możemy przyczynić się do budowy i ulepszania warszawskiego metra. Nasze dotychczasowe doświadczenie w tym zakresie dało nam pozycję lidera na polskim rynku – wskazuje Rafał Blankiewicz, Dyrektor Działu Rozwoju Biznesu, ILF Consulting Engineers Polska. Koncepcja połączenia centralnej stacji pierwszej linii metra z najważniejszym przystankiem linii średnicowej nie jest nowa. Jest to bardzo istotny punkt przesiadkowy na mapie całej Warszawy, dlatego tak ważne jest stworzenie tego łącznika. Dołożymy wszelkich starań, aby analiza trzech wariantów dała solidne podstawy do wyboru optymalnego z nich. Wykonanie opracowania odpowie na szereg technicznych pytań dotyczących możliwości i uwarunkowań dla każdego z rozwiązań – dodaje.  

Zielona energia w firmie – fakty i mity

Na temat możliwości korzystania z zielonej energii w firmie powstało wiele mitów. Część z nich, jak konieczność inwestowania w kosztowne instalacje czy długi okres zwrotu inwestycji stały się barierami, przez które aż 95% przedsiębiorców nie decyduje się na OZE[1]. Jakie warunki faktycznie należy spełnić, by móc korzystać w firmie z zielonej energii? Co przedsiębiorca może na tym zyskać?

Popularność OZE w Polsce ciągle rośnie – z danych Agencji Rynku Energii wynika, że na koniec grudnia 2020 r. całkowita moc odnawialnych źródeł energii w naszym kraju sięgała 12,49 GW. Duży udział miały elektrownie fotowoltaiczne, których moc wyniosła 3,96 GW. To o 2,7 GW więcej niż rok wcześniej.

– Rosnąca popularność fotowoltaiki jest dowodem na to, że Polacy chcą korzystać z zielonej energii i przyczyniać się do transformacji energetycznej w kraju. Jej niezaprzeczalne zalety, np. poczucie niezależności, wpływają na wzrost zainteresowania OZE, także wśród przedsiębiorców. Niestety, nie jest to takie tempo, jakiego byśmy sobie życzyli. Wciąż panuje bowiem przekonanie, że inwestycje w zieloną energię są drogie, a stopa zwrotu niewystarczająca lub za bardzo odroczona w czasie. Tymczasem istnieje możliwość korzystania z zalet odnawialnych źródeł energii bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów – mówi Katarzyna Bienias, Dyrektor sprzedaży do małych i średnich przedsiębiorstw w Axpo Polska.

Eksperci Axpo Polska zebrali kilka najczęściej pojawiających się opinii na temat wykorzystywania zielonej energii w przedsiębiorstwach

Konieczność inwestowania w drogie panele fotowoltaiczne czy turbiny wiatrowe

MIT. Przedsiębiorca chcący korzystać z zielonej energii, nie musi decydować się na instalację paneli fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych. Są to oczywiście najbardziej znane sposoby na pozyskiwanie prądu z odnawialnych źródeł, ale nie jedyne. Jeżeli firma nie dysponuje nasłonecznioną powierzchnią dachu czy gruntu lub nie ma funduszy na inwestycje, to może zdecydować się na zmianę sprzedawcy na takiego, który w swojej ofercie ma w 100% zieloną energię. Przedsiębiorca będzie kupował energię na tych samych zasadach, jak z poprzednim sprzedawcą, ale będzie ona w 100% odnawialna i to bez dodatkowych inwestycji. W ten sposób firma pośrednio wspiera rozwój OZE w Polsce.

Zielona energia w firmie buduje jej przewagę konkurencyjną

FAKT. Z raportu IBRiS „Zielony potencjał społeczny. Polska i Europa Środkowo-Wschodnia” wynika, że Polacy entuzjastycznie podchodzą do zielonej energii. Aż 78% (największy odsetek spośród wszystkich badanych państw) uważa, że OZE w najbardziej pozytywny sposób wpływają na ochronę środowiska oraz klimatu. Konsumenci coraz częściej wymagają od firm odpowiedzialności społecznej i proekologicznej postawy. Korzystanie przez przedsiębiorstwo wyłącznie z zielonej energii, zostanie więc dostrzeżone i docenione przez obecnych oraz potencjalnych klientów.

Zmiana sprzedawcy energii opłaca się jedynie dużym przedsiębiorstwom przemysłowym

MIT. Kolejnym mitem panującym wśród małych i średnich przedsiębiorstw jest przekonanie o tym, że sprzedawcy zielonej energii swoją ofertę kierują jedynie do dużych firm. Tymczasem, dostrzegają potencjał płynący ze współpracy z MŚP, dlatego nieustannie poszerzają swoje oferty, coraz częściej oferując im również warunki, z których do tej pory faktycznie mogły korzystać jedynie duże przedsiębiorstwa.

– Jedną z takich opcji jest zmiana ze stałej ceny za energię na cenę odzwierciedlającą aktualną sytuację rynkową. Produkt ten umożliwia klientowi zakup zielonej energii elektrycznej po zmiennych cenach wyliczanych w oparciu o notowania Rynku Dnia Następnego na Towarowej Giełdzie Energii S.A., bez konieczności śledzenia na bieżąco indeksów giełdowych. Opcja ta jest atrakcyjna przede wszystkim dla klientów, których zużycie prądu jest stabilne, możliwe do przewidzenia, oraz największe poza godzinami szczytowymi – dodaje Katarzyna Bienias z Axpo.

Kontrahenci coraz częściej wymagają przedstawienia dowodu wykorzystania zielonej energii

FAKT. Obecnie wiele firm w swoją strategię wpisane ma działania dotyczące społecznej odpowiedzialności biznesu. Coraz więcej uwagi poświęca się w nich ekologii i dbaniu o środowisko naturalne. W związku z tym, przy zawieraniu nowych relacji biznesowych, istotny staje się fakt, czy dany kontrahent posiada certyfikat wykorzystywania w firmie prądu mającego całościowe pokrycie w energii wytworzonej ze źródeł odnawialnych. Przejście na zieloną energię pomaga więc przedsiębiorstwu budować przewagę konkurencyjną i otwiera drogę do współpracy z firmami wymagającymi „dobrych praktyk” od swoich partnerów.

[1] Raport EFL „Zielona energia w MŚP”

Zagraniczna spółka kontrolowana (CFC) a zagraniczne fundacje

Od 2018 r. polski ustawodawca znowelizował przepisy dotyczące zagranicznych jednostek kontrolowanych (ang. Controlled Foreign Company – CFC). Przed nowelizacją przepisy o CFC nie obejmowały zagranicznych fundacji. Po objęciu zagranicznych fundacji przepisami o spółkach kontrolowanych pojawił się problem wypłaty środków na rzecz beneficjentów, ponieważ zasadniczo fundacje nie mogą wypłacać dywidendy, co prowadziło do podwójnego opodatkowania tego typu wypłat – raz opodatkowane w państwie źródła podatkiem dochodowym, a później u polskiego podatnika podatkiem od spadków i darowizn lub podatkiem dochodowym. Obecnie ustawa jasno wskazuje, że fundacje zagraniczne po spełnieniu określonych warunków będą spółkami kontrolowanymi, co jest korzystne dla przedsiębiorców rodzinnych (głównie z uwagi na zasady sukcesji majątku w takich podmiotach) i mniej korzystne dla podmiotów dokonujących optymalizacji podatkowych z wykorzystaniem fundacji zagranicznych.

Zagraniczne jednostki kontrolowane

Zgodnie z ustawami o podatku dochodowym PIT oraz CIT zagraniczna jednostka kontrolowana powstaje wtedy, gdy:

  • jednostka ma siedzibę, zarząd, rejestrację lub położenie w tzw. raju podatkowym, w kraju, z którym Polska nie ratyfikowała umowy międzynarodowej o unikaniu podwójnego opodatkowania lub nie zrobiła tego Unia Europejska;
  • jednostka zagraniczna, w której podatnik posiada pośrednio lub bezpośrednio samodzielnie lub wspólnie z innymi podmiotami powiązanymi ponad 50% udziałów w kapitale lub praw głosu w organach kontrolnych, stanowiących czy zarządzających, lub praw uczestnictwa w zysku albo podatnik sprawuje faktyczną kontrolę nad zagraniczną jednostką. Dodatkowo jednostka powinna spełniać drugi warunek, jakim jest kryterium przychodowe – co najmniej 33% przychodów w danym roku podatkowym powinny stanowić przychody tzw. pasywne, czyli przychody z dywidend i innych przychodów z udziału w zyskach osób prawnych, z wierzytelności, z poręczeń i gwarancji ze zbycia udziałów (akcji), z części odsetkowej raty leasingowej, z praw autorskich lub praw własności przemysłowej, w tym z tytułu zbycia tych praw, z odsetek i pożytków od wszelkiego rodzaju pożyczek, ze zbycia i realizacji praw z instrumentów finansowych, z transakcji z podmiotami powiązanymi, w szczególnych przypadkach z działalności ubezpieczeniowej, bankowej lub innej działalności finansowej. Konieczne jest także spełnienie trzeciego warunku, czyli faktycznie zapłacony podatek nie może być niższy niż różnica między podatkiem dochodowym należnym a zapłaconym.

Celem wdrożenia przepisów o CFC było ograniczenie optymalizacji podatkowych poprzez określenie, że podatnik posiadający zagraniczne spółki, których efektywne opodatkowanie jest znacząco niższe, jest odpowiedzialny rozliczyć przedmiotową różnicę w Polsce.

Fundacje zagraniczne

W polskim prawie fundacje mogą być tworzone w celach użyteczności publicznej, natomiast w niektórych krajach nie muszą mieć takiego charakteru. Fundacje zagraniczne stanowią zasadniczo odrębne osobowości prawne i podlegają wpisowi do rejestru. Zwane są także fundacjami rodzinnymi lub prywatnymi, głównie z uwagi na zasady sukcesji majątku takich fundacji, dzięki którym są często narzędziem pokoleniowej zmiany sterów działalności.

Fundacje zagraniczne co do zasady nie powinny prowadzić działalności gospodarczej. Mogą natomiast czerpać dochody z działalności pasywnej. Takie fundacje nie występują we wszystkich krajach – można je spotkać w Holandii, Austrii, Liechtensteinie czy Panamie.

Zastosowanie CFC do fundacji zagranicznych

W pierwszej kolejności należy rozpatrzyć sytuację „nieformalnych” fundatorów, tzn. podmiotów wyposażających fundacje w środki, którzy nie mają prawa głosu ani prawa do korzystania ze świadczeń fundacji, czyli nie są beneficjentami fundacji. W takich sytuacjach przepisy o CFC nie będą miały zastosowania.

Inaczej będzie w sytuacji, gdy podmiot będzie beneficjentem fundacji. W takich przypadkach po spełnieniu odpowiednich warunków CFC takie dochody fundacji będą opodatkowane w Polsce. W kwestii kwalifikacji zagranicznych fundacji do spółek kontrolowanych wypowiedział się także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 września 2020 r., sygn. akt III SA/Wa 2089/19. W orzeczeniu tym WSA wskazał, że użyte w przepisie o CFC prawo do uczestnictwa w zysku jest bardzo szerokim pojęciem i obejmuje różnorodne prawa udziału w zysku, niekoniecznie w postaci dywidendy. WSA wyodrębnił trzy sytuacje, kiedy można realizować prawo do zysku w fundacjach. Pierwsza jest podobna do dywidendy, czyli prawo jest proporcjonalne do wkładów. Druga sytuacja obejmuje takie uregulowanie stosunków fundacji, gdzie prawo do zysków jest nieproporcjonalnie wysokie lub niskie w porównaniu do wniesionego wkładu. Trzecia sytuacja dotyczy braku wniesienia wkładu, a pomimo to możliwe jest otrzymywanie świadczeń pieniężnych lub niepieniężnych od fundacji. Jest to zatem przykład wykładni celowościowej. WSA uznał, że wypłaty od fundacji powinny umożliwić pomniejszenie podstawy opodatkowania CFC, przez co wyeliminowane zostanie podwójne opodatkowanie tych podmiotów.

Pomimo jednak objęcia beneficjentów fundacji zagranicznych przepisami CFC taka forma działalności nie straci na popularności, ponieważ przedsiębiorcy decydują się na nią nie tylko ze względu na optymalizacje podatkowe. Takie fundacje będą dalej narzędziem planowania sukcesyjnego. Celem jest w tym przypadku ochrona posiadanych aktywów i przekazywanie ich sukcesorom (kolejnym pokoleniom). Fundacje rodzinne pełnią rolę quasi holdingową, zarządzającą majątkiem rodzinnym. W sytuacji, gdy nie dojdzie do wypłaty fizycznej środków, do potwierdzenia z fiskusem pozostaje jedynie kwestia „zysków ukrytych”, co każdorazowo wymaga indywidualnej analizy.

Autor: radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

Rośnie apetyt na ryzyko

Czwartek przyniósł kolejną sesję umocnienia apetytu na ryzyko przy silnych spadkach rentowności długu USA. Dane z amerykańskiej gospodarki były solidne, ale najwyraźniej straciły swój efekt wow. Przed weekendem nasila się redukcja ryzykownych pozycji, co pozwala na moment ulgi dla dolara.

Kolejny pozytywny raport z amerykańskiej gospodarki i dolar znowu traci. Marcowa sprzedaż detaliczna pokazała silny wzrost o 9,8 proc. m/m (prog. 5,8 proc.) podsycany realizacją czeków pomocowych. Raport o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych wskazała niższy odczyt (576 tys., prog. 700 tys.) sugerujący, że otwierająca się gospodarka zasysa pracowników zamiast pozwalać im odejść. Łańcuch przyczynowo-skutkowy między danymi a dolarem dopełnia rynek długu, gdyż wczoraj – podobnie jak we wtorek po wyższym od oczekiwań CPI – rentowności obligacji wyraźnie spadały. W przypadku 10-latek było to w pewnym momencie prawie 7 pb pod 1,56 proc. Potwierdza się wcześniejsza hipoteza, że inwestorzy przyzwyczaili się do bardzo dobre postawy gospodarki i teraz potrzebują czegoś naprawdę imponującego, by budować silniejsze oczekiwania dotyczące inflacji i jastrzębiej reakcji Fed. Ale jak dynamika sprzedaży na prawie 10 proc. nie jest wystarczającym katalizatorem, a nawet wywołuje reakcję przeciwną? Czyżby w kuluarach rynku liczono na jeszcze wyższy odczyt? Coś się zepsuło na rynku. Zmierza to do tego, że dane z USA zaczynają mieć malejące znaczenie. Dziś raport Uniwersytetu Michigan badający nastroje konsumentów i oczekiwania inflacyjne. Jeśli wyższy odczyt tych drugich nie poskutkuje wzrostem rentowności, śledzenie zachowania rynku długu można odłożyć do szuflady jak wspomnienie o wakacyjnym romansie.

Dolar dalej ma trudności obronić się przed odbudowywanym apetytem na ryzyko, a dziś „ratuje” go tylko perspektywa weekendu i skłonność inwestorów do redukcji ryzykownych pozycji przed przerwą w handlu. W skali tygodnia największymi beneficjentami odchodzenia od USD były waluty surowcowe: NZD, AUD i NOK. Odbywało się to w akompaniamencie wyższych cen surowców, m.in. ropy naftowej i miedzi, potwierdzając powrót strategii reflacyjnej. Słabszy dolar i spadające rentowności dały też silny impuls dla złota, które jest najwyżej do dwóch miesięcy (złoto już dawno temu przestało być bezpieczną przystanią). EUR/USD wciąż nie może sobie poradzić z 1,20, co jednak wydaje się uzasadnione, gdyż kurs po części wyraża siłę gospodarczą USA i strefy euro i na tej podstawie UER/USD nie może teraz iść w górę. Naszym zdaniem 1,19 jest aktualnie poziomem równowagi, dopóki ożywienie w Europie nie zacznie nadganiać USA.

Obniżyła się zmienność na złotym z EUR/PLN dryfującym przy 4,55. Ponieważ słabość dolara nie przejawia się w relacji EUR/USD, brak reakcji na walutach regionu. Dziś dane o inflacji bazowej z Polski mogą dołożyć negatywnych argumentów do oceny fundamentów waluty w średnim terminie, ale krótkoterminowo wpływ powinien być neutralny. Według informacji zawartych w raporcie o CPI, inflacja bazowa jest szacowana na 3,9 proc. w marcu po 3,7 proc. w lutym. Inflacja bazowa wyraźnie wykracza poza 3,5 proc., tj. górne ograniczenie dopuszczalnego zakresu wahań inflacji wokół celu. Przy jasno deklarowanym sprzeciwie NBP wobec podwyżek stóp procentowych pogłębia się ujemne realne oprocentowanie. W dobie pandemii, lockdownów i wahań cen administracyjnych szacowanie faktycznej presji inflacyjnej jest utrudnione, ale na dłuższą metę ocena złotego przez inwestorów będzie się opierać na prostym porównaniu inflacji do stopy banku centralnego. W tym świetle potencjał aprecjacyjny złotego w trakcie globalnego rajdu ryzykownych aktywów może być obniżony. Ale dla intraday’owej zmienności dane rzadko mają znaczenie i EUR/PLN może opadać z pomocą umiarkowanego optymizmu na europejskim otwarciu.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Dobre dane za oceanem

Wczorajsze odczyty z USA okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań. Tak dobre dane mogą spowodować, że obecny trend spadkowy dolara ulegnie odwróceniu lub przynajmniej wstrzymaniu.

Lepsze dane za oceanem

Wczoraj poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej w USA. Okazała się ona wyraźnie wyższa od oczekiwań. W marcu rosła o 9,8% wobec oczekiwanego wzrostu o 4,7%. Równolegle poznaliśmy lepszy od oczekiwań indeks NY Empire State. Kluczowe jednak były wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Było ich zaledwie 576 tysięcy w skali tygodnia. Należy pamiętać, że pomimo tego, że to ponad 0,3% wszystkich pracujących to również o ponad 100 tysięcy wniosków lepszy wynik od dotychczas najlepszego rezultatu w pandemii. Nie może zatem dziwić, że mimo bardzo niekorzystnego trendu dla dolara wczoraj amerykańska waluta nawet trochę zyskała na wartości.

Dane z Chin

Dzisiaj w nocy poznaliśmy dane z Państwa Środka. Produkcja przemysłowa w skali roku rośnie o 14,1%. To potencjalnie bardzo dużo, ale oczekiwano 3% więcej. Z drugiej strony sprzedaż detaliczna rosła o imponujące 34,2% to 6% więcej od oczekiwań. Dane te pokazują, że gospodarka chińska sprawnie nadrabia straty, jakie wywołał covid. Jednak widać nadal próbę przechodzenia chińskiej gospodarki na konsumpcję wewnętrzną. Potwierdzają to również dane o wzroście PKB, który w 1 kwartale wzrósł 18,3%.

Niespodzianka w Turcji

Po tym, jak odwołano prezesa tureckiego banku centralnego z powodu podwyżek stóp procentowych, wielu analityków spodziewało się, że jego następca na kolejnym posiedzeniu odwróci tę decyzję. Należy pamiętać, że w sprawę mocno zaangażował się sam prezydent Erdogan, znany zresztą w tworzenie niezależnego nurtu polityki monetarnej. Co ciekawe, na wczorajszym posiedzeniu Banku Turcji stopy procentowe pozostały niezmienione. Na rynkach zakończyło się to umocnieniem liry, jak to się często dzieje, kiedy to stopy procentowe wbrew oczekiwaniom analityków nie są jednak obniżane.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

16:00 – USA – Raport Uniwersytetu Michigan.

Maciej Przygórzewski główny analityk w InternetowyKantor.pl

Strategia marketingowa, jak wyznaczyć kierunek biznesu

Działania w Internecie mogą mieć różne cele. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz, czy chcesz ulepszyć obecne działania, potrzebujesz strategii pozycjonowania marki. To dzięki niej wyznaczysz konkretny kierunek działania.

Obecna sytuacja na świecie zmusiła wielu przedsiębiorców do przeniesienia biznesu do onlinu. Jest to o tyle ciężkie zadanie, że nagle konkurencja w postaci innych firm wzrosła o dziesiątki procent praktycznie z dnia na dzień. Chcąc więc zrobić to skutecznie, potrzebujesz wiedzieć co pokazać swoim odbiorcom, by chcieli skorzystać z Twoich usług lub produktów.

Co powinna zawierać strategia marketingowa?

Tak jak mamy wiele doświadczeń w naszej karierze, tak jest wiele opinii na temat tego, jak powinna wyglądać dobrze opracowana strategia marketingowa. W ramach tej publikacji opisze te najczęściej występujące.

Określ swoich odbiorców

Pierwszym krokiem jest określenie odbiorców. Nie mam tu na myśli opracowania person sprzedażowych, bo ten element powinien być zrobiony wcześniej. Tutaj bardziej skupiamy się ogólnie, kim jest lub będzie odbiorca treści marketingowych oraz jakie są jej potrzeby.

Tworzymy bardziej grupę odbiorców, która jednoznacznie mówi nam, kim są osoby należące do niej. Przykładem może być grupa kobiet lubiących sport.

Jakie są ich problemy?

Wiedząc, do jakiej grupy będziemy kierować nasze działania marketingowe, możemy określić, jakie mają cele i problemy w dotarciu do nich. Odkrywając wyzwania, jakie stoją na drodze do realizacji ich marzeń, celów wiesz, na jakie elementy postawić tworząc na przykład reklamy.

Zastanawiając się nad tą częścią, warto postawić się na miejscu takiej osoby. Wyjść z myślenia o tym, jakie mamy produkty, a przejść na myślenie, jakie emocje towarzyszą osobom z naszej grupy. Z doświadczenia wiem, że nie jest łatwo to zrobić i czasem pomoc konsultanta marketingowego może być dużym ułatwieniem.

Dla naszej przykładowej grupy to, co może stanowić dla nich wyzwanie to np. praca na pełny etat, małe dziecko, a może obecny związek gdzie druga osoba woli spędzać czas na kanapie.

Co chcą osiągnąć?

Znając problemy, możemy określić, jakie są ich ostateczne cele. Może chcą zadbać o swoje zdrowie. A może chcą mieć ładną figurę. A to wszystko bez poświęcania swoich ulubionych potraw.

Ostateczny cel to ich marzenia to świat, do którego dążą i wizja, która ich motywuje.

Określ alternatywy na rynku

Jakie są opcje do wyboru poza Twoją firmą? Tutaj zastanawiamy się nad działaniami konkurencji bezpośredniej i pośredniej. Konkurencja bezpośrednia to firmy podobne do Twojej. Firmy, które prawdopodobnie znasz i wiesz, że są Twoją konkurencją.

Poza nimi istnieje jeszcze konkurencja pośrednia. Dla naszego przykładu, jeśli jesteśmy trenerem osobistym, a grupą są kobiety lubiące sport, to bezpośrednią konkurencją są inni trenerzy. Natomiast konkurencją pośrednią może być spędzenie czasu z rodziną albo pospanie dłużej zamiast wybranie się na trening.

Określenie alternatyw pozwoli nam na pozycjonowanie naszej oferty marketingowej na różnych etapach, pokazując odpowiedni przekaz.

Jakie są Twoje przewagi

Ostatni krok to przygotowanie własnych przewag. Znasz już wszystkie części układanki. Teraz możesz bez problemu określić, jakie są Twoje mocne strony, które przekonają odbiorców, by skorzystać z Twoich usług i produktów.

Niezależnie od tego, czy będziemy tworzyć materiały do mediów społecznościowych, na stronę, czy inne miejsce. Wszystkie opracowane elementy to szkielet do naszego przekazu marketingowego.

Nie ma magicznej reguły, która pomaga w budowaniu biznesu. Są za to konkretne strategie, które pomagają w pozycjonowaniu się na rynku.

Przemysław Olesiński – konsultant biznesowy

przemyslawolesinski.pl

Ceny usług rosną prawie 4 razy szybciej niż towarów

W marcu br. inflacja wyniosła 3,2% w ujęciu rocznym i 1% w porównaniu z poprzednim miesiącem – podał GUS.

Chociaż mieścimy się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego, to jednak marcowy skok jest duży – zwłaszcza biorąc pod uwagę, że punkt odniesienia analiz rocznych stanowi marzec 2020 roku, w którym część zjawisk pandemicznych znalazła odzwierciedlenie w danych.

Temat wysokiej inflacji w perspektywie nawet 2023 roku – a takie zjawisko prognozują NBP i ekonomiści – absorbuje wszystkich, ponieważ istnieje ryzyko wysokiego zakotwiczenia oczekiwań przez konsumentów (przekonania o trwale wysokiej inflacji, wkradającego się np. do negocjacji płacowych). Na ostatniej konferencji NBP prezes Adam Glapiński przekonywał, że odpowiadające za wysoką inflację czynniki mają charakter przejściowy, ale deficyty na rynku pracy czy typ nakładanych podatków podbijają inflację bazową (inflację po wyłączeniu cen żywności i energii, czynników które pozostają poza oddziaływaniem krajowej polityki pieniężnej). I choć padają argumenty, że wyższa inflacja przy wychodzeniu z pandemii nie jest zjawiskiem jednoznacznie negatywnym (większa swoboda kształtowania cen przez firmy, optymizm napędzany nominalnymi zyskami), to linia bezpieczeństwa jest cienka.

W marcu notujemy wzrosty cen niemal we wszystkich analizowanych kategoriach, jednak największy wkład do inflacji mają ceny paliw – te wliczamy bezpośrednio, ale nie można zapominać o tych, które widzimy w cenach dóbr konsumenckich. Powrót cen paliw (7,6% r/r, 6,6% m/m) do przedpandemicznych poziomów jest nieuchronny – gospodarka światowa funkcjonuje na coraz wyższych obrotach, a nie ma obecnie realnej alternatywy dla ropy.

W kategorii żywność i napoje bezalkoholowe (0,5% r/r, 0,7% m/m) widzimy efekty wprowadzenia opłaty cukrowej (ceny samej żywności utrzymały się na poziomie sprzed roku). Notujemy wzrosty cen produktów zbożowych – w szczególności mąki i pieczywa (odpowiednio 4,4% r/r i 1% m/m oraz 5,8% i 1,1% m/m). W przypadku produktów podlegających obróbce termicznej należy dodać wzrost cen energii – tak jest również w przypadku nabiału (2% r/r). Spadki w horyzoncie roku notują mięso wieprzowe i drobiowe (odpowiednio -11% i -2,2%), których ceny były przed rokiem napędzane przez wybuch ASF.

Inflację niezmiennie napędzają wzrosty cen nośników energii (zwłaszcza energii elektrycznej – 9,5% r/r), oraz usługi zdrowotne (w tym lekarskie 7,8% i stomatologiczne 12,6% r/r), a także opieka społeczna (10,4%), usługi fryzjerskie i kosmetyczne (10,5%) oraz edukacyjne (5,5% r/r). Drożeją usługi ograniczone reżimem sanitarnym oraz takie, w których od dawna notujemy deficyty pracowników.

W ciągu roku usługi podrożały o 7,3%, podczas gdy towary o 1,9%. Innym przypadkiem są usługi finansowe (47,6% r/r). Banki szukają nowego źródła dochodów w związku z niskimi stopami procentowymi oraz ograniczoną akcją kredytową. Tu również nie należy spodziewać się powrotu do starych poziomów opłat.

Sonia Buchholtz, Konfederacja Lewiatan