W kosmos polecimy balonem. Ziemię z wysokości ponad 30 kilometrów będzie można obejrzeć z kapsuły z widokiem 360 stopni [DEPESZA]

Już wkrótce podróż w kosmos może być w turystyce podobnym zjawiskiem jak np. rejs statkiem. W kosmosie powstają pierwsze hotele, wkrótce mogą też wystartować pierwsze komercyjne loty w przestrzeń kosmiczną realizowane przez prywatne firmy. Ziemię będzie można obejrzeć nie tylko z perspektywy statku kosmicznego, lecz także balonu stratosferycznego. Studio PriestmanGoode opracowało koncepcję wysokowydajnego balonu i kapsuły ciśnieniowej dla Space Perspective, aby zabrać turystów kosmicznych w rejs wokół stratosfery. Loty testowe mają się rozpocząć już w 2021 roku.

Statek kosmiczny Neptune, balon i kapsuła ciśnieniowa, które mogą polecieć na wysokość 100 tys. stóp, mogą stanowić kolejny etap turystyki kosmicznej. PriestmanGoode, agencja projektowa z siedzibą w Londynie i Chinach, zaprojektowała nowy rodzaj statku turystyki kosmicznej. Spaceship Neptune może zabrać zwykłych ludzi na skraj ziemskiej atmosfery. Statek kosmiczny, który składa się z wysokowydajnego balonu i kapsuły ciśnieniowej, jest budowany przez amerykańską firmę Space Perspective i oferuje pasażerom widok na Ziemię z wysokości ponad 30 kilometrów.

– Neptune to kulminacja długofalowej współpracy, która zaowocowała jedynym statkiem kosmicznym zaprojektowanym od samego początku z myślą o komercyjnych podróżach kosmicznych – podkreśla Nigel Goode, współzałożyciel firmy PriestmanGoode. – Naszym punktem wyjścia było doświadczenie i wygoda pasażerów. Przyjrzeliśmy się różnym elementom, które sprawiłyby, że przeżycie to nie tylko zapadałoby w pamięć, lecz było też wygodne i zawierało niezbędne elementy w sześciogodzinnej podróży, takie jak chociażby toaleta.

Statek Neptune będzie pilotowany przez pilota z maksymalnie ośmioma pasażerami na pokładzie. Całe doświadczenie zajmie około sześciu godzin – w tym dwugodzinne podejście powyżej 99 proc. ziemskiej atmosfery, dwugodzinny lot na wysokości 100 tys. stóp nad ziemią, a następnie dwugodzinne zejście. Neptune wyląduje na morzu, skąd statek odbierze pasażerów, kapsułę i balon.

– Chcieliśmy mieć pewność, że pasażerowie będą w każdej chwili mieć dostęp do widoku 360 stopni i że stworzyliśmy im na tyle dużo przestrzeni, by mogli poruszać się podczas podróży. W międzyczasie musieliśmy też zminimalizować wagę i stworzyć wysoce funkcjonalne środowisko dla pilota. Wszystkie te elementy miały wpływ na ostateczny kształt kapsuły – mówi Nigel Goode.

Statek kosmiczny Neptune nie jest jedynym projektem, dzięki któremu turyści zwiedzą skraj kosmosu. Podobne wycieczki balonami stratosferycznymi mają być organizowane przez firmę Zero 2 Infinity, która przewiduje zabranie ludzi w 4,5-godzinną podróż. W ciągu najbliższych kilku lat turyści polecą 22 mile w górę w balonie helowym Bloon. Virgin Galactic, firma astronautyczna brytyjskiego miliardera, sir Richarda Bransona, niedawno wznowiła z kolei listę oczekujących na udział w komercyjnym locie suborbitalnym.

Na wniosek Rzecznika MŚP Minister Finansów wyjaśnił wątpliwości związane ze zmianami stawki podatku VAT w odniesieniu do czasopism specjalistycznych oraz jej wysokości od 1 lipca 2020 r.

Na podstawie pierwotnego brzmienia art. 8 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 9 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2019 r. poz. 1751, ze zm.) ustawodawca wprowadził w okresie od dnia 1 listopada 2019 r. do dnia 31 marca 2020 r. stawkę podatku VAT w wysokości 8% w odniesieniu m.in. do czasopism innych niż regionalne lub lokalne (tzw. czasopisma specjalistyczne). Docelowo stawka podatku VAT na czasopisma, w tym specjalistyczne, miała wynieść 7%. Następnie, na podstawie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 568) powyższy okres przejściowy przewidujący 8% stawkę VAT przedłużono do dnia 30 czerwca 2020 r.

Rzecznik MŚP otrzymał sygnały o barierach i utrudnieniach związanych z powyższymi zmianami stawki podatku VAT na czasopisma specjalistyczne. W otrzymanym od przedsiębiorcy prowadzącego wydawnictwo zgłoszenia wynikało, iż zmiany stawek podatku VAT, w tym przedłużanie okresów przejściowych, często powoduje konieczność wycofania wydrukowanych nakładów czasopism w przypadku, jeżeli na ich okładce jest wydrukowana inna stawka podatku VAT niż po zmianie. Co istotne, generuje to dodatkowe koszty po stronie przedsiębiorców.

W związku z powyższym, pismem z dnia 17 czerwca 2020 r. Rzecznik MŚP zasygnalizował powyższy problem Ministrowi Finansów z wnioskiem o wyjaśnienie tej problematycznej kwestii. W odpowiedzi pismem z dnia 26 czerwca 2020 r. Minister Finansów wyjaśnił, że w niniejszej sprawie znajduje zastosowanie przepis szczególny zawarty w art. 146aa ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2020 r. poz. 106, ze zm.) i na jego podstawie stawka podatku VAT na czasopisma specjalistyczne również od 1 lipca 2020 r. nie ulega zmianie i wynosi 8%.

„Odmrażanie” gospodarki poprawiło nastroje przedsiębiorców, ale za wcześnie na optymizm

Czy gospodarka złapała głębszy oddech pomimo trwającej pandemii? Indeksy wyprzedzające dotyczące koniunktury odnotowały duże wzrosty w ciągu dwóch miesięcy. Odbiły się od poziomów katastrofalnych.

– Pojawiła się już taka narracja, że globalna gospodarka otrząsnęła się z pandemii, niestety ta teza jest błędna – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – W ostatnich latach indeks PMI stał się hitem wśród ekonomistów. Przyjmowany jest też bardzo dobrze na rynkach finansowych. Jednak te badania koniunktury działają dobrze jeżeli warunki zewnętrzne są dość normalne, teraz tak nie jest.

Dzięki PMI można było tworzyć modele finansowe prowadzące do określenia wielkości PKB. Teraz tak już nie jest. W obecnej sytuacji indeksy pokazują kierunek zmiany, ale co jej siły należy podchodzić bardziej ostrożnie.

– Poprawa indeksów PMI w różnych krajach jest teraz uzależniona od odmrażania gospodarek czyli od tego jak głębokie były restrykcje związane z pandemią – komentuje ekspert XTB.

Inwestorzy reagują też na kolejne dane o bezrobociu w USA. W trakcie poprzedniej recesji (podczas której S&P500 spadł o ponad 58% do poziomu 666 punktów, niewiele powyżej 20% obecnej wartości) zatrudnienie w USA spadło o 8,7 miliona osób w nieco ponad 2 lata (pomiędzy styczniem 2008 a lutym 2010). Teraz spadek ten wyniósł przeszło 22 miliony w… dwa miesiące. Pomimo znacznie lepszych danych za maj i czerwiec, zatrudnienie jest nadal niższe o 14,7 miliona osób względem szczytowego lutego.

Jak należy patrzeć z kolei na te dane? Przede wszystkim, są to sytuacje nieporównywalne. W klasycznej recesji, takiej jak ta poprzednia, spadek zatrudnienia wynikał przede wszystkim z ograniczania działalności przez firmy. Jest to proces naturalnie stopniowy, gdyż firmy starając się zrozumieć sytuację, dostosowują swoją strukturę kosztów. Tym razem skokowy spadek zatrudnienia to także efekt ograniczeń administracyjnych, ale również hojnych (przejściowo) zasiłków dla bezrobotnych. Podobnie jak ze wskaźnikami PMI nie należy tych danych interpretować jednoznacznie.

– O sytuacji w gospodarce będziemy mogli powiedzieć coś konkretnego dopiero jesienią – wyjaśnia dr Przemysław Kwiecień.

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia 6.07-10.07.2020

Przekaz płynący z danych makro jak na razie pozostaje optymistyczny i sugeruje szybsze niż się spodziewano tempo odbicia ożywienia. Ale niepokojące statystyki zachorowań w USA podsycają wątpliwości czy aktywa ryzykowne mogą bezstresowo piąć się w górę. Narastająca niepewność przynajmniej przejściowo może stać się hamulcowym dla rajdu ryzyka. W następnym tygodniu jest niewiele publikacji pierwszego kalibru z największą uwagę na najnowsze dane z rynku pracy USA.

Przyszły tydzień: ISM dla usług, wnioski o zasiłek z USA, Sentix z Eurolandu, RBA, CPI/PPI z Chin, rynek pracy z Kanady

USA

Tydzień w USA otworzy się bilansem nowych przypadków zachorowań na wirusa po długim weekendzie obchodów Dnia Niepodległości. Złe statystki ustawią sentyment na początek tygodnia i mogą odwrócić uwagę od opisujących przeszłość danych makro. Spośród tych indeks ISM dla usług (pon) powinien pokazać silne odbicie powyżej granicy 50 pkt., biorą pod uwagę jak sektor usługowy skorzystał na dotychczasowym restarcie gospodarki. To może jednak być krótkookresowy szczyt, jeśli przywracane zakazy w niektórych stanach wzniecą wątpliwości wokół perspektyw poprawy koniunktury. Podobnie rosnąca liczba przypadków COVID-19 może zahamować spadek liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (czw), jeśli zahamowany zostanie proces przywracani miejsc pracy. Słabsze dane będą podkopywać zaufanie inwestorów, podnosząc ryzyko korekty na Wall Street oraz wzrostu awersji do ryzyka na globalnym rynku.

Strefa euro

W Eurolandzie indeks nastrojów inwestorów Sentix (pon) powinien wskazać na dalsze odreagowanie wiosennego załamania. Indeks pozostaje w silnej korelacji z zachowaniem giełd i rajd z przełomu maja i czerwca sugeruje wzrost przekonania inwestorów, że najgorsze minęło. Na rynek trafią też dane z niemieckiego przemysłu za maj (pon, wt), które powinny wskazać na solidne odbicie po dwóch miesiącach silnych spadków. Dla EUR dane nie będą miały istotnego znaczenia. Konsolidacja EUR/USD odzwierciedla niezdecydowanie inwestorów w obliczu równoważących się czynników pozytywnych (poprawa w danych) i negatywnych (druga fala zachorowań).

Wielka Brytania

Kalendarz z Wielkiej Brytanii zawiera jedynie PMI dla sektora budowlanego (pon), ale po wynikach z przemysłu i usług można spodziewać się solidnego odbicia odzwierciedlającego otwarcie gospodarki w czerwcu. Nie sądzimy, aby dane miały istotny wpływ na GBP z większą uwagą skupioną na generalnym sentymencie. Każdy tydzień lipca przynosi też nową rundę negocjacji umowy handlowej po brexicie, ale jak na razie nie słychać o postępach. Rozmowy mogą być zarówno źródłem pozytywnej niespodzianki, jak i rozczarowania, stąd nastawienie inwestorów do GBP może być zmienne.

Polska

Przyszły tydzień nie przynosi żadnych istotnych danych z Polski. W ostatnich dniach złoty pozostawał w trendzie bocznym (do EUR), ale co ważniejsze, był niewrażliwy na okresy poprawy nastrojów na rynkach zewnętrznych. Wydaje się, że zarzucił ściganie aprecjacji i teraz czeka na pretekst do głębszej korekty.

Australia

Bank Rezerwy Australii powinien pozostawić stopę kasową na 0,25 proc. (wt), jak również nie spodziewamy się dodatkowych decyzji związanych z ekspansją ilościową. Ostatnim razem RBA wybrzmiewał optymistycznie o perspektywach ożywienia gospodarczego. Choć ostatnie decyzje o przywróceniu częściowego lockdownu w okolicach Melbourne podnoszą ryzyka dla prognoz, bank nie powinien działać pochopnie, ale poczekać na więcej danych. Mimo to wyrażenie zaniepokojenia w komunikacie może być odebrane gołębio i zachwiać ostatnim spokojem AUD.

Chiny

W Chinach odczyty CPI i PPI (czw) pokażą siłę presji deflacyjnej w obliczu utrzymującej się niepewności gospodarczej – ważne wskaźniki dla oceny kondycji gospodarki i perspektyw ożywienia wymiany handlowej. W Kanadzie po czerwcowym raporcie z rynku pracy (pt) oczekuje się podobnie silnego odczytu co w USA. Gospodarka szybko poradziła sobie z lockdownem i obecne następuje przywracanie miejsc pracy. Pozytywne zaskoczenie powinny wzmocnić fundamentalną stronę CAD i wyróżnić walutę na tle innych surowcowych.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Warszawska Praga – miejsce z przyszłością

Według brytyjskiego dziennika The Independent, warszawska Praga to najlepsza dzielnica spośród wszystkich miast Europy. Najciekawszym jej aspektem jest zachowana na prawym brzegu oryginalna, przedwojenna architektura, w odróżnieniu od zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, niemal całkowicie zniszczonej po II wojnie światowej i Powstaniu Warszawskim. Natomiast magazyn Travel Supermarket ocenił Pragę jako czwartą najmodniejszą dzielnicę Europy, doskonale skomunikowaną z centrum za sprawą linii metra, miejskiej kolejki SKM, tramwajów i autobusów

Z uwagi na bardzo duży potencjał deweloperzy budują na Pradze-Północ również ekskluzywne inwestycje, dzielnica jest też doskonale skomunikowana za sprawą metra, co zachęca młodych ludzi do zamieszkania właśnie tutaj. Wieloletnie inwestycje w Pragę- Północ sprawiają, że obserwujemy dynamiczne zmiany społeczno-kulturowe. Praga-Północ przestaje być negatywnie kojarzona, dziś myślimy o niej jak o dzielnicy z ogromnym potencjałem, przyjaznej mieszkańcom i artystom, dzięki licznym galeriom sztuki, klimatycznym restauracjom, festiwalom czy koncertom na praskich podwórkach. Nie boję się powiedzieć, że obecne połączenie współczesności z historią sprawi, że Praga-Północ nie tylko będzie chętnie odwiedzana przez turystów z całego świata, ale  dla wielu osób – w tym dla mieszkańców – stanie się najlepszym na świecie miejscem do życia” – mówi Ilona Soja-Kozłowska, burmistrz dzielnicy Praga-Północ.

„Podczas wojny dzielnica nie ucierpiała zbyt wiele. Powstanie trwało tu zaledwie kilka dni, po czym Niemcy uciekli, a wkroczyli Rosjanie i Polacy. To z jednej strony oznacza, że rzeczywiście mało jest w stolicy takich miejsc z zachowaną tkanką miejską, ale z drugiej strony, gdy „cała Polska budowała swoją stolicę”, o Pradze zapomniano na ponad 50 lat” – wyjaśnia Tomasz Kucharski, burmistrz Dzielnicy Praga-Południe.

Covid-19 zmienił rynek nieruchomości. Wielotygodniowa blokada wpłynęła na wyznaczenie nowych kierunków rozwoju, a praca zdalna przyczyniła się do wzrostu zainteresowania większymi mieszkaniami i domami w dobrze skomunikowanych peryferiach. Natomiast w centrach miast powodzeniem cieszą się modne mniejsze lokale inwestycyjne. Rozwój technologii i nowy styl życia (networking, coworking) powodują silny wpływ na zachowania związane z pracą i organizowaniem aktywności, w tym wybór lokalizacji zamieszkania.

„Warszawa, jak wiadomo, jest wyjątkową lokalizacją, nie tylko w skali kraju, ale w gronie metropolii europejskich. Mówi się, że polski rynek nieruchomości dzieli się na dwie części: Warszawę i resztę kraju. Inwestycje w stołeczne nieruchomości są więc bezkonkurencyjne pod wieloma względami: najlepszy rynek pracy, największy popyt na wynajem mieszkań w każdym segmencie, ogromny wybór wszelkiego rodzaju nieruchomości, optymalny zwrot z inwestycji oraz najwyższy wzrost wartości w czasie itd. Co ciekawe, w stolicy powstaje więcej luksusowych mieszkań, niż we wszystkich pozostałych polskich metropoliach razem wziętych, co daje najlepsze świadectwo potencjału głównego rynku kraju” – mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert RynekPierwotny.pl, największego portalu zawierającego oferty od deweloperów.

Zarówno ci przyjeżdżający do stolicy, jak i jej mieszkańcy, chętnie wybierają modne miejsca z potencjałem zapewniającym wzrost ceny nieruchomości i dobrą komunikację.

Obecnie najmodniejszym miejscem w Warszawie jest składająca się z północnej i południowej części dzielnica Praga. Nazwa wywodzi się od słowa „prażyć”, oznaczającego wypalanie gęsto porastającego wówczas ten teren lasu. Licząca blisko ćwierć miliona mieszkańców dzielnica od lat przechodzi swój renesans. Wcześniej słynąca z ekskluzywnej Saskiej Kępy, Parku Skaryszewskiego z uroczym jeziorkiem, kultowego bazaru Różyckiego, Stadionu Narodowego oraz ZOO z otwartym wybiegiem dla niedźwiedzi od strony jednej z głównych ulic, dziś zyskuje dzięki najstarszej i kiedyś najbardziej zaniedbanej części – tzw. starej Pragi. Współpraca urzędników, mieszkańców i inwestorów daje bardzo dobre efekty, a dzielnica zyskuje z każdym dniem.

Wielu inwestorów zastanawia się gdzie długoterminowo ulokować swoje oszczędności i zabezpieczyć je przed inflacją oraz niskim oprocentowaniem lokat bankowych. Powoduje to dodatkowy rozwój tej dzielnicy, gdyż szukający okazji inwestorzy dostrzegają tam dobry biznes, podobnie jak przed laty w znajdującej się po drugiej stronie Wisły dzielnicy Powiśle, gdzie dziś cena metra kwadratowego apartamentu rozpoczyna się od ponad 26.000 zł, a popyt na nie jest olbrzymi.

Nieruchomości odporne na sytuacje kryzysowe

Polacy mają zgromadzone w bankach rekordowo wysokie oszczędności. Suma pieniędzy zdeponowanych w lutym 2020 r. sięgnęła blisko 620 mld zł. W czasach obniżek stóp procentowych lokaty stają się jeszcze mniej atrakcyjne, a na rynku giełdowym może utrzymywać się podwyższona zmienność. Jak mówił Robert G. Allen, amerykański biznesmen i członek Izby Reprezentantów USA: “Ilu znasz milionerów, którzy stali się bogaci poprzez inwestowanie na kontach oszczędnościowych?” Pieniądze muszą pracować, stąd obecna sytuacja wywołuje duże zainteresowanie ofertami na rynku nieruchomości. Podobnie jak po kryzysie zapoczątkowanym w 2008 roku, również teraz zakup mieszkania pozostaje jedną z najbardziej atrakcyjnych form inwestowania długoterminowego – zarówno pod kątem stopy zwrotu, jak i relatywnie niskiej zmienności. Należy w tym miejscu podkreślić, że fundamenty wzrostu cen mieszkań w ostatnich latach (siła popytu, rynek pracy, poziom życia w największych miastach) są znacznie silniejsze, niż w okresie hossy 2006-2007.

„Historia pokazuje, że mieszkania w długoterminowej perspektywie bronią swojej wartości. W dobie Covid-19 wiele osób poszukuje sposobów ochrony swoich oszczędności. Mieszkanie jest wygodną, bezpieczną lokatą kapitału, odporną na inflację. Przy obecnych, rekordowo niskich stopach procentowych, spadających cenach surowców i niepewnej sytuacji na giełdach światowych, atrakcyjna nieruchomość może być jedną z najciekawszych opcji lokowania kapitału” – informuje Grzegorz Smoliński, Dyrektor Sprzedaży w Dom Development.

Jak przeanalizował Dom Maklerski Michael Strom w raporcie „Mieszkania jako klasa aktywów inwestycyjnych”: biorąc po uwagę okres 4Q 2006 – 4Q 2019, gdzie dysponujemy danymi dla wszystkich klas aktywów, najwyższą stopę zwrotu zanotowało złoto. Drugim najmocniej rosnącym aktywem była cena mieszkania powiększonego o wynajem. W analizowanym okresie takie połączenie wygenerowało stopę zwrotu w wysokości 135%. Ich wycena mocno wzrosła w początkowym okresie, co było skutkiem hossy cen mieszkań w 2007 r. Maksymalne obsunięcie wyniosło 22 p.p. i było zanotowane w drugim kwartale 2008 r. Następnie, po ok. 4-letniej stabilizacji, rozpoczął się wzrost. Wynik w całym okresie jest składową wzrostu cen mieszkań o 53% oraz przychodów z najmu, które dodały kolejne 82 p.p. wyniku. W analizowanym ujęciu sam wzrost cen mieszkań pokonał inflację konsumencką o ponad 23 p.p., która urosła przez 13 lat o 30%.porównanie stóp zwrotu w wybrane klasy aktywów

„Zmiany cen na rynku mieszkaniowym są na razie praktycznie niewidoczne. Trudno uważać, że spadek ceny nieprzekraczający nawet 1% może powodować jakiekolwiek odczuwalne zmiany po stronie kupującego, mimo tego, że radykalnie zmieniły się oczekiwania konsumentów, z przekonania o niekończącym się wzroście cen do oczekiwania, że teraz ceny będą spadać. Jednak ci, którzy liczyli na wyraźny spadek cen jeszcze w tym roku, mogą się zawieść” – informował w kwietniowy raport SonarHome, firmy umożliwiającej darmową wycenę mieszkania online. Jednak już w maju i czerwcu br. odnotowano w Warszawie 10% wzrost cen nieruchomości na rynku pierwotnym.

Nieruchomości na Pradze inwestycją z potencjałem

Warszawa zdecydowanie należy do najatrakcyjniejszych rynków nieruchomości w Polsce. Koncentrujemy się na rozwijaniu naszej oferty mieszkaniowej w „zielonych” obrzeżach z dobrą infrastrukturą, natomiast w centralnych miejscach, idąc za dużym popytem, lokalizujemy atrakcyjną ofertę dla lokowania funduszy, głównie związaną z najmem. Obecnie najmodniejszym rejonem miasta, prócz Powiśla, staje się dzielnica Praga” – potwierdza Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest, jednego z liderów budowlanych w Warszawie.

centrum praskie koneser
FOT. CENTRUM PRASKIE KONESER

Dzięki dobremu zarządzaniu przez władze w ostatnich latach ta niegdyś zaniedbana dzielnica odzyskała swój blask i urok. Duże inwestycje, jak 8-hektarowe Soho Factory (od najmodniejszej dzielnicy Nowego Jorku), przez 38-hektarowy Port Praski, łączący loftowe apartamenty z kanałami rodem z Amsterdamu oraz plaże nad Wisłą z widokiem na Starówkę, po odrestaurowaną zabytkową wytwórnię wódek „Koneser” w sercu Starej Pragi, oferują eventy, jedzenie, modę, design, sztukę i wyjątkową przestrzeń miejską. Nie dziwi, że w tym innowacyjnym otoczeniu Google for Startups zlokalizował swój kampus zwany inkubatorem przedsiębiorczości. Parki i zieleń, zagospodarowane obszary wodne, modne restauracje, teatry, galerie i kluby, graffiti i murale powodują że coraz więcej inwestorów lokuje swoje fundusze w nieruchomościach właśnie w tej części Warszawy.

Wkrótce, przy ul. Bliskiej 17, w jednym z najciekawszych miejsc południowej części tej dzielnicy, powstanie oryginalny budynek „Bliska Residence” zaprojektowany przez słynną pracownię architektoniczną „Beczak & Beczak”. Projekt budynku wpisuje się w unikatową architekturę i obraz najmodniejszej dzielnicy Warszawy. Deweloper Kreator Dom Invest wybuduje tam 196 nowoczesnych mikro-apartamentów inwestycyjnych.

„Praga zmienia się nie do poznania. Pamiętam ją z lat 70. czy 80, jej przedwojenne i powojenne  oblicze z rodzinnych opowieści. Cieszy nas jej renesans i wszystkie, te duże i małe inwestycje. Wreszcie możemy być dumni w naszej dzielnicy” – mówi Adam Białas, dziennikarz, ekspert rynku, mieszkaniec warszawskiej Pragi od urodzenia, działacz Stowarzyszenia „Nowoczesna Praga”. Jego przodkowie też zamieszkiwali w tej dzielnicy od kilku pokoleń przed II wojną światową.

Inwestycje z przyszłością

Sporo osób interesuje się małymi lokalami, ale w modnych lokalizacjach z dobrą infrastrukturą. Nie chcąc się nadmiernie zadłużać, wolą mini apartamenty i wykorzystanie atrakcji znajdujących się w okolicy. Ten modny trend powstał ponad 30 lat temu w Azji i dobrze adaptuje się w miastach USA i Europy. Inwestując w takie lokale można w przyszłości zyskać na ich cenie, a w razie potrzeby łatwo odsprzedać lub wynająć. Nie trzeba też spłacać dużego kredytu za niepotrzebne duże metraże, tylko skupić się na innych życiowych aktywnościach.

„Bliska Residence to nowoczesne, wygodne 1- i 2-pokojowe mieszkania o powierzchni od 20 do 35 mkw. Będą stanowić świetną opcję dla najmu krótko- i długoterminowego. To unikalne rozwiązanie łączy możliwość stabilnej inwestycji mieszkaniowej ze wszystkimi aspektami ochrony poprzez umowę deweloperską i jednocześnie znakomitego zakupu komercyjnego z wielowymiarową możliwością wynajmu” – informuje Prezes Kreator Dom Invest Klaudia Siarkiewicz.

Estymacja ceny metra kwadratowego w tym modnym apartamentowcu to ok. 13.500 – 13.700 zł brutto z możliwością całkowitego odliczenia VAT, co daje 23% rabatu i cenę 10.975 zł za m2. Operatorem budynku będzie renomowana, znana z innych projektów firma, która zapewnia ok. 7% zysku rocznie z najmu od zainwestowanych pieniędzy.

Praga to także dobrze skomunikowana baza mieszkaniowa dla wielu młodych ludzi, w tym studentów znajdujących się tam uczelni wyższych. Nowoczesne apartamentowce, wpisujące się w klimat ceglanych murów i starych kamienic, podobają się wielu warszawiakom. W okresie letnim na Ząbkowskiej zamknięty jest ruch samochodowy, co sprzyja spacerom, kiermaszom i licznym straganom, a nawet grze w ping-ponga. Praga zaskakuje otwartością, a restauracje z ogródkami na Ząbkowskiej zachęcają warszawiaków do spędzenia w nich leniwego popołudnia.

„Warszawa to największa aglomeracja, do której wciąż napływają nowi mieszkańcy. To regionalne centrum biznesowe, do którego przybywają managerowie na kontrakty. To także prężny ośrodek akademicki, który przyciąga młodych ludzi. W związku z tym przeznaczenie mieszkań na wynajem to bardzo interesująca inwestycja, zwłaszcza że atrakcyjne mieszkania i lokalizacje są bardziej odporne na wszelkie zawirowania gospodarcze, niż inne instrumenty rynkowe. Dodam, że nasi klienci rozumieją ten mechanizm, lokując wolne środki na rynku nieruchomości. W I kwartale w Dom Development transakcje gotówkowe stanowiły – podobnie jak w 2019 roku – ok. 40%” – mówi Grzegorz Smoliński, Dyrektor Sprzedaży w Dom Development.

„Stale obserwujemy światowe trendy. W wielu miastach świata niegdyś zaniedbane dzielnice za sprawą rewitalizacji stały się dziś najmodniejszymi rejonami, np. w Barcelonie, Miami czy Berlinie. Stąd też notujemy bardzo duże zainteresowanie inwestycją ze strony kupujących. Dziś nasi klienci wymagają atrakcyjnych rozwiązań w lokalizacjach z przyszłością, a taką niewątpliwie jest Praga” – dodaje Prezes Kreator Dom Invest.

„Bez wątpienia nasza dzielnica przeżywa w ostatnich latach renesans i to nie tylko za sprawą ogromnych środków, które miasto stołeczne Warszawa przeznacza na Program Rewitalizacji – to blisko 1,5 miliarda złotych, z których lwia część w latach 2015-2022 pozwala przywrócić dawny blask wielu północnopraskim zabytkom. Wystarczy przypomnieć, jak jeszcze niedawno wyglądały w Warszawie rzadkie zachowane zespoły zwartej przedwojennej zabudowy. Odnowione kamienice i oficyny stały się niewątpliwą wizytówką  tej części stolicy i to dla nas, jako Zarządu Dzielnicy, największy powód do dumy. Oczywiście jest jeszcze wiele do zrobienia” – powiedziała Ilona Soja-Kozłowska, burmistrz dzielnicy Praga-Północ.

„Polska czeka na wielką inwestycję, jaką będzie niewątpliwie budowa nowoczesnej sali koncertowej orkiestry Sinfonia Varsovia. Już w 2010 roku został rozstrzygnięty międzynarodowy dwuetapowy konkurs architektoniczny na projekt nowej sali koncertowej dla ponad 1800 widzów, który wygrało Atelier Thomas Pucher z Grazu. W 2015 roku, w obecności Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, architekt Thomas Pucher i dyrektor Sinfonii Varsovii Janusz Marynowski podpisali umowę na wykonanie dokumentacji projektowej. Harmonogram inwestycji zakładał zakończenie prac projektowych w lutym 2020 r., a rozpoczęcie robót budowlanych w październiku 2020 r. Otwarcie sali koncertowej planowano na luty 2025 roku” – mówi Tomasz Kucharski, burmistrz dzielnicy Praga-Południe.

Wyznaczono sądy ds. ochrony własności intelektualnej – ma być szybciej i efektywniej

Zgodnie z obietnicami złożonymi podczas prac nad nowelizacją Kodeksu Postępowania Cywilnego, Ministerstwo Sprawiedliwości w konsultacji z Urzędem Patentowym wydało rozporządzenie w sprawie przekazania niektórym sądom okręgowym rozpoznawania spraw własności intelektualnej z właściwości innych sądów okręgowych.

– Jednym z głównych problemów systemu ochrony własności intelektualnej jest m. in. czas trwania postępowań oraz brak merytorycznego przygotowania sędziów do orzekania w sprawach dotyczących własności intelektualnej. Dotychczas mieliśmy do czynienia z rozproszeniem spraw pomiędzy różne sądy – mówi Arkadiusz Grądkowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Przed nowelizacją sprawy z zakresu naruszenia praw własności intelektualnej (np. naruszenie praw ochronnych na wzory użytkowe i znaki towarowe) rozpoznawały sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy, natomiast sprawy, dotyczące decyzji wydawanych przez Urząd Patentowy RP rozpatrywane były przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny. Rozproszenie spraw nie sprzyjało specjalizacji sędziów oraz pogłębiało problem przewlekłości postępowań, który dodatkowo nasilał się przez rosnącą z roku na rok liczbę spraw z zakresu własności intelektualnej.

– Specjalizacja sądów i sędziów będzie sprzyjać jednolitości orzecznictwa. Przyczyni się również do przyspieszenia postępowań i zwiększenia efektywności ochrony praw własności intelektualnej – mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Develia podsumowała sprzedaż za II kw. 2020

Develia sprzedała 423 lokale w ciągu pierwszych 6 miesięcy 2020 roku na podstawie umów deweloperskich i przedwstępnych wobec 618 w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka przekazała 482 lokale, w tym 61 w II kwartale. Podczas gdy przekazania w pierwszej połowie 2019 roku wyniosły 1673 lokale.

Deweloper zawarł 315 umów rezerwacyjnych, które w najbliższym okresie, po podjęciu decyzji przez klientów, mogą przekształcić się w umowy deweloperskie. Liczba zawartych umów rezerwacyjnych wzrosła w pierwszej połowie 2020 roku o 88 sztuk, w tym o 38 sztuk w II kwartale.

Z powodu lockdownu i dużej niepewności odnośnie rozwoju sytuacji, sprzedaż na początku II kwartału wyhamowała. W kwietniu Develia zanotowała ujemną sprzedaż -7 lokali, ponieważ utrudnione było prowadzenie niemal każdej działalności gospodarczej, a klienci obawiali się o przyszłość i wstrzymywali się z decyzjami dotyczącymi zakupu mieszkania. W kolejnych miesiącach wraz z odmrażaniem gospodarki, sytuacja zaczęła wracać do normy i obserwowaliśmy stopniowy wzrost zainteresowania ofertą Develii. W maju sprzedaż wyniosła 40 mieszkań, natomiast w czerwcu 79. To oznacza tendencję wzrostową, jednak klienci są nadal ostrożni w podejmowaniu decyzji – mówi Paweł Ruszczak, p.o. prezesa Develii.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, w II kwartale Develia wprowadziła elastyczną ofertę 3×0, która została przedłużona na kolejne miesiące. Deweloper oferuje podpisywanie umów rezerwacyjnych bez konieczności dokonywania wpłaty, możliwość odstąpienia od umowy deweloperskiej bez konsekwencji oraz korzystny dla kupującego harmonogram wpłat 20/80.

Najwięcej mieszkań znalazło nowych właścicieli w inwestycjach Na Woli w Warszawie i Słoneczne Miasteczko w Krakowie. Aby uzupełnić ofertę w II kwartale deweloper wprowadził do sprzedaży kolejne etapy inwestycji: V etap osiedla Mała Praga w Warszawie oraz XI etap osiedla Słoneczne Miasteczko w Krakowie.

Poprawa za oceanem

Dane z amerykańskiego rynku pracy pokazały, że nie jest wcale tak źle, jak sądzono. Miejsca pracy są odzyskiwane znacznie szybciej, niż dotychczas przewidywano. Dobrze wypadły też zamówienia.

Dobre dane z USA

Amerykański rynek pracy dochodzi do siebie szybciej niż oczekiwano po problemach wynikających z pandemii. Bezrobocie spadło w ciągu miesiąca z 13,3% na 11,1%. To zasługa głównie tego, że przybyło nie 3 mln, a 4,8 mln miejsc pracy w ciągu miesiąca. Są to oczywiście w większości reaktywacje etatów zamkniętych przy lockdownie, aczkolwiek liczby pokazują, że sytuacja faktycznie się poprawia. Analitycy potwierdzają te obserwacje, czego dowodem jest umacnianie się dolara względem euro po tych danych. Zamówienia na dobra wypadły zgodnie z oczekiwaniami, ale wynik ten nie popsuł dobrego nastroju inwestorów.

PMI dla usług też lepsze

Indeksy PMI dzielą się na te dla przemysłu i dla usług. Zwyczajowo inwestorzy przykładali większą wagę do indeksu przemysłowego, nie znaczy to, że ten dla usług jest w ogóle nieistotny. Warto zwrócić uwagę, że dzisiejsze dane były wyraźnie (bo aż 1 punkt) powyżej oczekiwań. Poziom 48,3 pkt nie przekroczył granicy 50 punktów, co w dalszym ciągu wskazuje na istotne pogorszenie nastrojów po zamknięciu gospodarek na pandemię.

Dymisja premiera Francji

Premier Francji Edouard Philippe złożył dymisję. Powód nie jest do końca znany, ale o rekonstrukcji mówiło się nad Sekwaną od dłuższego czasu. Jako jeden z powodów wskazywana jest popularność obecnego premiera, co mogło powodować potencjalne konflikty z myślącym o reelekcji prezydentem. Rynki walutowe czekają na rozwój sytuacji i na razie nie reagują.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.

Maciej Przygórzewski główny analityk w InternetowyKantor.pl

Satelity pokazują, że Europa jest sucha jak wiór

0

W dużej części Europy ostatnie miesiące są jednymi z najbardziej suchych w historii pomiarów opadów. Niedawne nawałnice, prowadzące nawet do lokalnych podtopień, nie wpłynęły na niski poziom wilgotności głębszych warstw gleby. Intensywne opady w dużej mierze spływają od razu do rzek i rowów melioracyjnych, nawilżając tylko warstwę powierzchniową. W Wielkiej Brytanii maj był najbardziej suchym miesiącem od 124 lat. Pożary trawią lasy, łąki i pola. Wiele rzek ma rekordowo niski poziom wody. Zdjęcia satelitarne pokazują skalę problemu i powagę sytuacji.

Obecne wydarzenia związane z pandemią przyćmiły obraz gigantycznych płomieni, które przetoczyły się przez południowo-wschodnią Australię zaledwie kilka miesięcy temu. Jednak cały czas jesteśmy świadkami globalnego ocieplenia, które oddziałuje coraz bardziej destrukcyjnie na nasze otoczenie. Według naukowców zajmujących się klimatem, może to być niestety nasza nowa rzeczywistość. Jak dotąd, rok 2020 jest najcieplejszym w Europie od stulecia. Według danych historycznych, średnia temperatura powietrza jest o pół stopnia Celsjusza wyższa niż w roku 1990, który dotychczas był pod tym względem rekordowo ciepły. Skutkiem jest wyraźnie obniżona wilgotność gleby pól uprawnych, która będzie miała wpływ na plony.

Niemieckie problemy z suszą

W przypadku Niemiec, w tym roku kraj wyjątkowo wcześnie doświadcza „suchej” pogody. Pożary lasów w Nadrenii Północnej-Westfalii rozpoczęły się już w kwietniu. Według krajowych służb meteorologicznych, w tym właśnie miesiącu odnotowano zaledwie 5% zwykłych opadów deszczu, a cały rok 2020 może być kolejnym okresem dotkliwej suszy w Niemczech, być może nawet większym niż wyjątkowo trudne dwa poprzednie lata 2018 i 2019.

Oznaki kolejnego roku suszy można zobaczyć wszędzie. We wschodnim Dreźnie poziom wody Łaby wynosi zaledwie 95 cm, podczas gdy jej średnia głębokość jest dwa razy większa. Łaba jest jedną z wielu rzek w Niemczech, na których w dwóch ostatnich latach zawieszono żeglugę z powodu zbyt niskiego poziomu wody.

Zima bez opadów śniegu i właściwie zupełnie bezdeszczowa wiosna dają o sobie znać. Trudną sytuację związaną z suszą w Niemczech widać na zdjęciach z satelity Sentinel-2 (L2A) – mówi Sybrand van Beijma, Earth Observation Data Specialist z firmy CloudFerro, specjalizującej się w świadczeniu usług przetwarzania w chmurze, będącej również operatorem platform udostępniających wielkie zbiory satelitarnych zdjęć obserwacji Ziemi. Wskaźnik wilgotności (moisture index) jest prostą metodą wizualnego porównania danych z różnych okresów i zauważenia różnic w wilgotności gleby. Porównując zdjęcia z maja 2019 i maja 2020, można np. zaobserwować spory spadek wilgotności gleby. To bardzo cenna informacja, zwłaszcza w kontekście regionalnego zarządzania gospodarką wodną. Jeśli dany teren ma alarmująco niski poziom wilgotności, lokalna administracja powinna mieć odpowiednie dane, aby podjąć właściwe środki zaradcze – podkreśla ekspert.

Niemieccy rolnicy obawiają się, że po dwóch latach suszy, trzeci rok może być jeszcze bardziej ciężki. I choć problemy w 2018 roku spowodowały rekordową wypłatę odszkodowań dla rolników od państwa – było to prawie 292 mln euro – to nie pokryły one wszystkich strat.  Tegoroczna susza oznacza kolejne kłopoty.

Nizina, czy może pustynia Środkowoeuropejska

Susza w Europie rozciąga się od północnej Francji, przez Europę środkową i północną, aż po wschodnie granice Polski. We Francji uprawy pszenicy i jęczmienia mają najsuchsze warunki glebowe od pięciu lat. Inni znaczący europejscy producenci zbóż, tacy jak Rumunia i Ukraina twierdzą, że ich rezerwy wody są na wysokim poziomie ryzyka. Według Instytutu Rolnictwa i Ekonomiki Żywności w Polsce, w tym roku plony z upraw zbóż mogą spaść nawet ponad 8 proc. Susza, która spala wschodnią część Unii Europejskiej, niszczy zbiory i zaostrza wywołane pandemią koronawirusa spowolnienie gospodarcze, które już teraz oceniane jest jako najgłębszy kryzys od upadku komunizmu.

Porównując zdjęcia satelitarne z kolejnych lat można zaobserwować wysychanie kontynentu. Widzimy zmniejszające się zbiorniki wodne, coraz płytsze rzeki, a w niektórych miejscach – nawet zanikające mniejsze rzeki i jeziora. Sytuacja jest rzeczywiście poważna i należy ją dokładnie monitorować – zauważa Sybrand van Beijma.  Warto podkreślić, że ogrom informacji dotyczących pomiarów związanych z warunkami klimatycznymi i ich zmianą w czasie pozyskujemy dzięki europejskiemu programowi obserwacji Ziemi Copernicus, na bazie którego działają zbudowane przez nas platformy: CREODIAS, którego jesteśmy operatorem i WEkEO, który również oparty jest na naszej chmurze obliczeniowej. Produkty informacyjne, oparte na zdjęciach z satelitów pokazują sytuację obecną, a także zmiany, jakie zachodzą w czasie. Mogą z nich korzystać instytuty naukowe i badacze, ale także firmy, tworząc aplikacje wspomagające zarządzanie gospodarką wodną czy symulujące wpływ suszy na otoczenie – wyjaśnia specjalista z CloudFerro.

Według Centrum Badań nad Środowiskiem Helmholtz, globalne ocieplenie ma bardzo duży wpływ na suszę w Europie. Jeśli temperatura na Ziemi wzrośnie o trzy stopnie, to obszar objęty suszą w Europie powiększy się dwukrotnie i obejmie ponad jedną piątą naszego kontynentu. Natomiast susze będą trwać nawet 3-4 razy dłużej. Problem może dotknąć nawet 400 mln ludzi. Jeśli, zgodnie z ustaleniami Traktatu Paryskiego, uda się ograniczyć wzrost ocieplenia klimatu do 1,5 stopnia, powinno to wpłynąć na zmniejszenie obszaru dotkniętego suszą.

Europa stawia sobie za cel aktywną walkę ze zmianami klimatycznymi i przeciwdziałanie ich negatywnym skutkom. Potrzebne jest wypracowane mechanizmów zarządzania klimatycznego oraz reagowania w przypadku klęsk żywiołowych i katastrof. Dlatego konieczne jest zbieranie szczegółowych danych na temat sytuacji na Ziemi oraz ich analizowanie. Służą do tego m.in. zdjęcia z satelitów Sentinel, dostępne np. na platformie CREODIAS.eu.

Nowoczesne stoisko targowe – dobry design dla Twojej firmy

Branża wystawiennicza daje obecnie spore pole do popisu architektom i projektantom sztuki użytkowej. Uczestnicy imprez branżowych już jakiś czas temu zrozumieli, że żeby zaistnieć i wyróżnić się spośród dziesiątek, a niekiedy setek innych wystawców, muszą postawić na ciekawą kreację i oryginalny design. Nowoczesne stoisko targowe to dzisiaj często efekt pracy designerów oraz architektów, którzy inspirują się najnowszymi trendami, ale nie zaniedbują jednocześnie funkcji użytkowej stanowisk.

Uczestnicy imprez branżowych wiedzą, że inwestycja w oryginalne i nowoczesne stoisko targowe popłaca. Czasem dosłownie – dane z raportu UFI (Światowego Stowarzyszenia Targowego), wskazują, że tego targi plasują się na drugim miejscu wśród czynników kształtujących decyzje zakupowe konsumentów. Od tego więc jak firmy zaprezentują się na wystawie często będzie zależeć to, jaki wizerunek przedsiębiorstwa utrwali się w świadomości gości i czy zaprocentuje to w przyszłości np. wzrostem sprzedaży lub nawiązaniem relacji biznesowej. Warto więc zadbać o to, żeby zabudowa oraz przestrzeń, którą się dysponuje, zostały jak najlepiej wykorzystane i zagospodarowane.

Nowoczesne stoisko targowe: koncepcja i design

Dobry design musi iść w parze z tym, co reprezentuje firma – zarówno w warstwie wizualnej, jak i wartości. Już na etapie planowania dobrze zastanowić się też, jaki efekt chcemy uzyskać poprzez obecność na imprezie. Wysoki stopień personalizacji nowoczesnego stoiska targowego będzie działał na naszą korzyść. Może wzmocnić markę i sprawić, że cały brand stanie się bardziej rozpoznawalny i ceniony. W trakcie otworzenia zabudowy warto zaakcentować oraz wyeksponować nie tylko produkty, ale i to, co stanowi o sile i potencjale danej firmy. Myśląc szerzej o całej marce można uzyskać najciekawsze efekty w postaci nietuzinkowego i nowoczesnego stoiska targowego, którego poszczególne części będą nawiązywać w sposób dosłowny lub zawoalowany do działalności oraz misji przedsiębiorstwa. Ten rodzaj myślenia jest bliski projektantom zabudowy, którzy sztukę przemysłową przenoszą w ten sposób na nowy poziom.

Opowiedz o swojej firmie

Twórcy nowoczesnych stoisk targowych mają dzisiaj do dyspozycji niezliczone możliwości. Dostępne technologie, modułowe systemy wystawiennicze oraz materiały o zróżnicowanej fakturze pozwalają na wcielenie w życie najbardziej fantazyjnych wizji. Markę może reprezentować ciekawa bryła, oryginalna grafika, wielopoziomowa konstrukcja oraz intrygująca aranżacja. Nowoczesne stoisko targowe to także design, który nie tylko przykuwa wzrok, ale i angażuje. Poszczególne elementy zabudowy powinny zachęcać do odwiedzin, ale i wciągać uczestników imprezy w opowieść o konkretnej marce. Opowieść będzie ciekawsza, jeśli środki wyrazu, których użyjemy, nie będą monotonne, a krótka wizyta przy stoisku okaże się obfitować w różnego rodzaju doznania. Nowoczesne stoisko targowe oraz jego design promuje, uczy, bawi i zachęca do wymiany doświadczeń.