Duma polskich automaniaków przygotowuje się do debiutu na NewConnect

Arrinera Automotive S.A. – spółka zależna notowanej na NewConnect spółki inwestycyjnej VENO – zaprezentowała strategię rozwoju. Obejmuje ona debiut na NewConnect, budowę trzech samochodów sportowych, uruchomienie ich produkcji w Polsce oraz rozwój klastra technologicznego.

Flagowym produktem spółki jest ‘Arrinera’ – samochód z segmentu ‘supercars’. Do najważniejszych celów strategicznych należy obecnie przygotowanie wersji produkcyjnej tego auta w roku 2012 oraz jednoczesne udoskonalanie i rozwój jego konstrukcji: stworzenie różnych typów nadwozi, w tym także w wersji roadster, a także opracowanie wersji Arrinery do wyścigów na tor.

Głównym założeniem przy projektowaniu kolejnych generacji Arrinery jest to, iż pojazd nie musi być kolejnym najszybszym samochodem na świecie: nie ma to bowiem – jak się okazuje – tak dużego znaczenia dla ostatecznych użytkowników, gdyż i tak nie ma możliwości rozwinąć na publicznej drodze prędkości ponad 400 km/h. Najwięcej emocji natomiast dostarczają kierowcom takie parametry, jak przyspieszenie do 100 km/h w granicach 3 sekund, przeciążenie w zakręcie wynoszące ponad 1g, doskonałe hamulce czy przewidywalne zachowanie samochodu w pełnym zakresie prędkości. Na rok 2012 planowane jest także uzyskanie dla auta homologacji European Community Small Series Type Approval (ECSSTA) oraz pozyskanie minimum 30 dealerów samochodów na całym świecie.

W ramach realizacji swojej strategii zarząd Arrinera Automotive podpisał umowę na wyłączność negocjacji dotyczącą przejęcia 50% udziałów w spółce Fenix Automotive Ltd z Wielkiej Brytanii, realizującej obecnie projekt budowy samochodu sportowego ‘Fenix’. Zarząd planuje dopięcie transakcji do połowy sierpnia. Dzięki tej inwestycji Arrinera Automotive będzie mogła realizować strategię budowy grupy z bardzo silną pozycją na światowym rynku małoseryjnych samochodów z segmentów ‘supercars’ i sportowych, uzyska dostęp do zagranicznych rynków zbytu, dokona transferu technologii i knowhow z Wielkiej Brytanii do Polski, a także uzyska wiedzę na temat pozyskiwania klientów dla swoich produktów, operując na bardzo elitarnym i prestiżowym rynku producentów samochodów sportowych.

Przypomnieć należy, iż spółkę Fenix Automotive kontroluje Lee Noble – światowej klasy brytyjski konstruktor aut sportowych – który, jest członkiem Rady Nadzorczej Arrinera Automotive oraz jej akcjonariuszem.

Arrinera Automotive ma w planach uruchomienie produkcji samochodów w Polsce, jednakże Spółka nie zamierza sama budować fabryki: koncentruje się obecnie na znalezieniu odpowiedniego podwykonawcy w naszym kraju, a rozmowy z potencjalnymi partnerami posiadającymi bardzo wysokie kompetencje w budowie samochodów już trwają.

Kolejnym krokiem w realizacji strategii będzie rozpoczęcie pracy nad nowym autem: tym razem z klasy ‘fun car’. Jest to pojazd jedno- lub dwuosobowy, całkowicie otwarty, nie posiada bagażnika, ma masę do 500 kg i moc w granicach 200-300 KM, natomiast cena jest nie wyższa niż 70 tysięcy GBP. W założeniach Zarządu docelowa produkcja wszystkich trzech modeli samochodów wynieść ma 600-700 sztuk rocznie.

W niedalekiej przyszłości Arrinera Automotive zakłada również zawiązanie klastra technologicznego z czołowymi polskimi uczelniami i instytutami w celu stworzenia wersji auta z silnikiem elektrycznym, a także z innymi silnikami napędzanymi alternatywną energią. Obecnie Arrinera Automotive jest na etapie przygotowań do debiutu na NewConnect.

Arrinera Automotive

Wraz z pakietem antykryzysowym kończą się angaże na czas określony

Jeszcze do końca 2011 roku obowiązuje ustawa antykryzysowa pozwalająca m.in. na bardziej elastyczne planowanie czasu pracy pracowników. Zgodnie z ustawą firm nie obowiązuje art. 25′ k.p., zgodnie z którym trzecia, kolejna umowa na czas określony zawarta z tym samym pracownikiem z mocy prawa przekształca się w umowę stałą.

Od początku przyszłego roku przedsiębiorcy będą zmuszeni do zatrudniania, po 2 latach współpracy, pracowników na czas nieokreślony. Wyjściem może się okazać zatrudnianie na podstawie umów o prace tymczasowe, co dla agencji pośrednictwa pracy może stać się dodatkowym wsparciem w ich rozwoju.

Wielu przedsiębiorców na czas kryzysu finansowego korzystało z rozwiązań specjalnie przygotowanej ustawy mającej łagodzić skutki recesji. Zmiany wprowadzone czasowo przez rząd stwarzały możliwość zatrudniania pracowników na podstawie umów na czas określony dłużej niż przez dwa lata. Jednak w perspektywie sześciu miesięcy ustawa antykryzysowa przestanie obowiązywać, co będzie skutkowało powrotem do zasady, według której trzecia umowa na czas określony przekształca się w umowę bezterminową.

„Zakończenie funkcjonowania ustawy antykryzysowej może stanowić istotny problem nawet dla nawet 30 % rynku pracy w Polsce. Konieczność wystawiania umów na czas nieokreślony, po dwóch latach współpracy, będzie wiązała się ze znacznym zwiększeniem kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw w Polsce. W największym stopniu odczują to firmy z sektorów automotive, przemysłu ciężkiego i produkcji, gdzie zastosowanie rozwiązań z ustawy antykryzysowej było najszerzej wykorzystane” – komentuje Tomasz Hanczarek, Prezes Zarządu Work Service SA.

Zmiana, która nastąpi na rynku pracy będzie wymuszała na pracodawcach modyfikację form zatrudniania. Pracodawcy zamiast liczyć na zmiany na szczeblu rządowym w postaci modyfikacji prawnych lub przedłużania obecnych uwarunkowań, mogą już od dziś zwracać się o pomoc do agencji pośrednictwa pracy. Zatrudnianie pracowników w oparciu o umowę o pracę tymczasową w znaczącym stopniu ograniczy negatywne skutki dla przedsiębiorstw wynikające z zakończenia funkcjonowania ustawy antykryzysowej.

„W najbliższych miesiącach będziemy mieli do czynienia ze znacznym wzrostem zainteresowania elastycznymi formami zatrudnienia. Pracą tymczasową i zaawansowane formy outsourcingu łączą ze sobą łatwą dostępność pracowników i niwelowanie dodatkowych kosztów wynikające z upływu funkcjonowania ustawy antykryzysowej” – przewiduje Krzysztof Inglot, Dyrektor Działu Rozwoju Rynku w Work Service SA.

Wzmocnienie rozwoju rynku pracy tymczasowej

Nowa sytuacja na rynku pracy, która będzie miała miejsce po wygaśnięciu ustawy antykryzysowej, w znacznym stopniu przełoży się na obecny stan sektora pracy tymczasowej. Dotychczas Polska plasowała się w końcówce europejskiej, pod kątem udziału zatrudnienia pracowników tymczasowych. Do tej pory stosunek pracowników zatrudnianych w Polsce na zasadach tymczasowych do pozostałych pracowników wynosił zaledwie 0,4%, co przy średniej europejskiej na poziomie 1,5% pokazuje duże perspektywy wzrostu dla tego rynku.

„Polski rynek pracy tymczasowej powinien w przeciągu następnych 5 lat podwoić się, aby istotnie zbliżyć się do średniej w Unii Europejskiej. Wygaśniecie ustawy antykryzysowej może w realiach Polskiej gospodarki i niechęci Polskich przedsiębiorców do zawierania kolejnych umów na czas nieokreślony przyśpieszyć proces dojścia do wskaźników europejskich nawet o 50%. Już od początku bieżącego roku obserwujemy znaczące, kilkunastoprocentowe wzrosty na naszym rynku” – podsumowuje Tomasz Hanczarek, Prezes Zarządu Work Service SA.

Zatrudnienie rośnie, ale powoli

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu br. wzrosło o 0,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. W ujęciu rocznym zwiększyło się o 3,6 proc. – podał GUS. Natomiast przeciętne wynagrodzenie w firmach osiągnęło 3 600,47 zł i wzrosło o 3,3 proc. w stosunku do maja. W odniesieniu do czerwca 2010 r. było wyższe o 5,8 proc.

„Stosunkowo niewielki wzrost zatrudnienia w porównaniu do poprzedniego miesiąca świadczy o tym, że przedsiębiorstwa dalej są bardzo ostrożne w przyjmowaniu nowych pracowników. Ta sytuacja szybko nie ulegnie poprawie, jeśli nie nastąpi przyspieszenie inwestycji. Na razie sygnalizują to tylko duże firmy, małe i średnie ciągle nie są do tego skore. Ponadto za kilka miesięcy kończy się okres obowiązywania ustawy antykryzysowej, wykorzystywanej przez wiele przedsiębiorstw. Skończy się więc okres subsydiowania zatrudnienia, czy możliwości bardziej elastycznego organizowania czasu pracy. W konsekwencji firmy, które wciąż mają trudną sytuację finansową mogą rozważać zmniejszenie zatrudnienia.

Płace w czerwcu rosły szybciej niż w maju, kiedy odnotowaliśmy ich spadek. W tym roku wynagrodzenia będą wyższe o 4-4,5 proc., chociaż nie można wykluczyć zwiększenia się presji płacowej spowodowanej rosnącą inflacją” – mówi Małgorzata Rusewicz, dyrektorka Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy PKPP Lewiatan.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Frank bije kolejne rekordy

Kurs franka szwajcarskiego bije kolejne rekordy. W poniedziałek kosztował już 3,54 zł.

„Jeżeli europejscy przywódcy nie podejmą szybko radykalnych decyzji dotyczących zadłużenia niektórych krajów, np. Grecji to frank może wkrótce kosztować nawet 4 zł” – ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

„Ale taki kurs na pewno nie utrzyma się długo. Z drugiej strony trudno się spodziewać, aby szwajcarska waluta za kilka miesięcy kosztowała znowu 2,5 zł.

Inwestorzy ciągle niepokoją się sytuacją finansów publicznych Grecji, Hiszpanii, Portugali, Włoch, nie wiedzą czym skończy się spór o podwyżkę limitu zadłużenia USA między prezydentem Obamą a Republikanami. Kluczem do uspokojenia rynków finansowych jest więcej informacji i szybkie podejmowanie decyzji przez kraje strefy euro.

Niestabilność na rynku walutowym to niedobra wiadomość dla polskiej gospodarki, firm i gospodarstw domowych. Przedsiębiorstwa za najważniejsze ryzyko w swojej działalności uznają właśnie wahania kursu złotego do innych walut. Z kolei gospodarstwa domowe, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w tej walucie spłacają coraz wyższe raty kredytów i wyższe odsetki w złotych, co odbija się na ich kondycji finansowej i ogranicza zakupy. A niższa dynamika konsumpcji w średniej i dłuższej perspektywie wpłynie negatywnie również na przychody i zyski przedsiębiorstw” – dodaje Małgorzata Starczewska- Krzysztoszek.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Energa-Operator otrzyma blisko 9 milionów zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Energa-Operator otrzyma blisko 9 milionów zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, wspierającego działania w zakresie efektywnej dystrybucji energii. Dzięki temu do końca 2013 r. we wszystkich oddziałach spółki wymienionych zostanie łącznie 1069 sztuk ponad 35 letnich, wyeksploatowanych transformatorów rozdzielczych.

– Szacujemy, że w wyniku zrealizowanych wymian uzyskamy redukcję strat na poziomie 54% w skali projektu, co pozwoli nam zaoszczędzić ponad 4GWh energii rocznie – mówi Artur Żuk, kierujący pracami zespołu projektowego. Pierwsze urządzenia wymienimy w październiku br.

Nowe transformatory dzięki osłonom na izolatory przepustowe zapewniają ochronę porażeniową ptaków i małych zwierząt leśnych. Zgodnie z zasadami promocji projektów współfinansowanych ze środków UE, nowo montowane transformatory będą oznakowane naklejkami informującymi zawierającymi znak graficzny i logotyp Programu Operacyjnego, a także emblemat Unii Europejskiej.

Do konkursu zgłosiły się łącznie 52 przedsiębiorstwa energetyczne, spośród których 28 zakwalifikowało się do uzyskania dofinansowania. Projekt wpisuje się w strategiczne działania Energi – Operator, takie jak nowoczesność i niezawodność.

Rośnie liczba osób, które w tym roku wyjadą na urlop

Jak pokazuje tegoroczne badanie Holiday Barometer, przeprowadzone na zlecenie Grupy Europ Assistance, po dwóch trudnych latach liczba Europejczyków, którzy wyjadą na urlop wraca do poziomu sprzed kryzysu. W tym roku na wakacje planuje wyjechać 66% mieszkańców Europy, czyli tyle, ile w 2007 roku.

Jedenaste badanie Holiday Barometer zostało przeprowadzone przez Ipsos na zlecenie Grupy Europ Assistance i wzięło w nim udział 3500 Europejczyków z 7 państw – Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii, Belgii i Austrii. Tegoroczny Holiday Barometer pokazał, że rośnie liczba osób, które w tym roku wyjadą na urlop – deklaruje tak 66% badanych, czyli o 2 punkty więcej niż w 2010 i 2009 roku. Największy wzrost odnotowały Włochy (+7 punktów) oraz Hiszpania (+6 punktów). Najwięcej badanych na miejsce wypoczynku wybierze Europę (aż 79%), z czego blisko połowa (47%) zostanie w swoim rodzinnym kraju. Zdecydowana większość (65%) spędzi tegoroczne wakacje nad morzem.

Jak pokazuje badanie głównym kryterium przy planowaniu wakacji jest nadal chęć odpoczynku i oddechu od codziennych obowiązków – to bezwzględny priorytet dla 61% badanych, podczas gdy chęć „odkrywania tego, co nowe” dotyczy tylko 38% z nich (liczba ta nie zmieniła się od 2008).

Chociaż w tym roku wzrosła liczba wyjeżdżających, Europejczycy nadal zwracają uwagę na swoje wakacyjne wydatki. Średni budżet jaki przeznaczą w tym roku na wakacje mieszkańcy Europy to ok. 2 145 euro – to 62 euro więcej niż w 2010 roku. Wzrost ten jest największy w przypadku Włoch (o 112 euro), Belgii (o 280 euro) oraz Niemiec (o 287 euro). Mniej niż w ubiegłym roku (o 147 euro) wydadzą na wakacje jedynie Brytyjczycy.

Europejczycy znaleźli też nowy sposób na zmieniające się warunki gospodarcze i finansowe – wyjeżdżają częściej, ale za to na krócej. Co prawda dwutygodniowe wyjazdy preferuje nadal większość, bo 39% badanych, ale to zdecydowanie mniej niż w ubiegłych latach (spadek o 4 punkty). Za to aż 25% planuje wyjechać na urlop więcej niż raz – to najwyższy wynik odkąd prowadzone jest badanie. Dodatkowo kryzys pokazał, że planujemy wakacje bardziej rozważnie. Blisko 2/3 osób organizuje wyjazdy z dużym wyprzedzeniem i samodzielnie, kupując osobno poszczególne usługi przez Internet. Jedynie 27% kupi pakiety All-inclusive.

Badani coraz częściej korzystają też z nowoczesnych technologii. Aż 57% osób dokona rezerwacji za pośrednictwem Internetu (w Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wyniósł aż 71%). Wskaźnik ten rośnie nieprzerwalnie od 2005 roku, kiedy z Internetu przy planowaniu wakacji korzystało zaledwie 28% badanych. Rośnie też popularność smartfonów – ma go już 1 na 4 badanych. Większość z nich deklaruje, że wyłącza telefon na czas wypoczynku, jednak chętnie skorzystaliby oni z telefonu w trakcie pobytu, aby uzyskać informacje o danych teleadresowych, stawkach ubezpieczeń, czy też inne informacje przydatne podczas pobytu.

Tegoroczny Health Barometer pokazał, iż na planowanie wakacji miały także wpływ ostatnie wydarzenia w Afryce Północnej. Ryzyko ataków terrorystycznych było w tym roku dla Europejczyków najważniejszym kryterium przy wyborze lokalizacji (42%, czyli o 5 punktów więcej niż w 2010 roku). W dalszej kolejności był to klimat, który jest kluczowy przy wyborze lokalizacji dla 41% badanych oraz kwestie budżetowe, które są kluczowe dla 40% osób. Dalej znalazło się ryzyko niepokojów społecznych, które jest istotnym czynnikiem przy wyborze miejsca docelowego urlopu dla 33% badanych – liczba ta wzrosła aż o 10% w stosunku do 2010 roku.

Badanie Grupy Europ Assistance pokazało również, że coraz więcej osób decyduje się na wykupienie ubezpieczenia przed wyjazdem na urlop. Dotyczy to szczególnie Niemców, Włochów i Austriaków. Najczęściej polisa dotyczy awarii pojazdu (64%, +7 punktów), problemów zdrowotnych (32%, +9 punktów) lub strajku czy opóźnień w transporcie (26%, +5 punktów). Jednocześnie jedynie 17% europejczyków posiada polisę, która obejmuje ryzyko ataku terrorystycznego.

Ogólnopolska kontrola działalności organizatorów turystyki

Coraz mniej biur podróży narusza prawa konsumentów – wynika z przeprowadzonej przez UOKiK kontroli organizatorów turystyki. Zbadano 171 wzorców umownych stosowanych przez 87 przedsiębiorców z całego kraju

Urząd regularnie monitoruje rynek usług turystycznych. Na ponad 2,4 tys. wpisanych do rejestru postanowień niedozwolonych 709 związanych jest z turystyką. To najliczniejsza grupa postanowień z jednej branży w rejestrze. W tym roku miała miejsce już piąta od 2003 roku ogólnopolska kontrola działalności organizatorów turystyki. W ramach prowadzonego od lutego do czerwca badania UOKiK sprawdził 171 wzorców umownych, regulaminów, przeanalizowano również materiały reklamowe – broszury, foldery, ulotki, a także umowy, które zostały zawarte z konsumentami.

Wśród 87 zbadanych organizatorów turystyki – 52 to przedsiębiorcy kontrolowani po raz pierwszy przez UOKiK. Wytypowani z poszczególnych województw na podstawie największej kwoty gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. Pozostałych wybrano spośród przedsiębiorców, u których wykryto najwięcej nieprawidłowości podczas wcześniejszych kontroli.

Niezgodne z prawem praktyki stosowało 63 proc. skontrolowanych. W porównaniu z wynikami poprzedniego przeglądu z 2008 roku, kiedy nieprawidłowości stwierdzono aż u 96 proc. sprawdzonych podmiotów – tegoroczne badanie wskazuje na poprawę. Cieszy fakt, że aż wobec 32 przedsiębiorców nie było zastrzeżeń dotyczących wzorców umownych. W stosunku do pozostałej grupy – zarzuty UOKiK dotyczą głównie stosowania postanowień naruszających ustawę o usługach turystycznych oraz tożsamych ze znajdującymi się w rejestrze klauzul niedozwolonych.

W przebadanych dokumentach Urząd znalazł m.in. postanowienia istotne dla turystów z ekonomicznego punktu widzenia – dotyczące bezprawnego wyłączania lub ograniczania odpowiedzialności organizatora imprezy turystycznej, utrudniania złożenia reklamacji, zmiany ceny wycieczki. Zastrzeżenia dotyczyły między innymi:

  • ograniczania odpowiedzialności organizatora imprezy. Najwięcej, bo aż 42 zakwestionowane przez UOKiK postanowienia dotyczyły bezprawnego ograniczania lub wyłączania odpowiedzialności organizatora turystyki najczęściej w takich sytuacjach, jak opóźnienie samolotu, zmiana hotelu czy zaginięcie przedmiotów wartościowych.Organizatorzy informowali turystów w umowach lub regulaminach, że – biuro nie odpowiada za rzeczy pozostawione podczas podróży w autokarze i podczas pobytu w miejscu zakwaterowania. Tymczasem, zgodnie z prawem, organizator imprezy turystycznej nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności za uszkodzenia przedmiotów należących turystów, które miały miejsce podczas wycieczki. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy powodem powstania szkody jest działanie lub zaniechanie konsumenta, osób trzecich lub siły wyższej;
  • utrudnianie złożenia reklamacji. Kolejną dużą grupę nieprawidłowości – 25 zakwestionowanych postanowień – stanowiły warunki dotyczące egzekwowania praw w przypadku nienależycie wykonanej umowy. W związku ze zmianą w ubiegłym roku przepisów dotyczących m.in. terminu i sposobu składania reklamacji usługi turystycznej, UOKiK podczas badania szczególną uwagę zwrócił na przestrzeganie prawa właśnie w tym zakresie. Wykryte nieprawidłowości polegały m.in. na stosowaniu postanowień skracających ustawowy termin na złożenie reklamacji. Przykładowo biura podróży informowały swoich klientów, że – wszelkie reklamacje w sprawie usług winny być wniesione indywidualnie nie później jednak niż 7 dni od daty zakończenia imprezy. Tymczasem, zgodnie z prawem, na złożenie reklamacji mamy 30 dni od zakończenia wycieczki. W każdej umowie o świadczenie usług turystycznych powinna znaleźć się informacja o sposobie składania reklamacji;
  • zmiana ceny przed rozpoczęciem imprezy. Dla konsumentów cena jest jednym z najważniejszych czynników, jakimi kierują się wybierając konkretny wyjazd. Prawo dopuszcza możliwość jej zmiany jedynie w ściśle określonych przypadkach, tj. wzrostu opłat urzędowych, w tym podatków, kosztów transportu, kursów walut. Nie może się to ponadto odbyć później niż 20 dni przed rozpoczęciem wycieczki. W przypadku zmiany ceny organizator musi niezwłocznie poinformować o tym konsumenta, który ma w takim wypadku prawo odstąpienia od umowy i zwrotu wpłaconych pieniędzy. Jak wykazała, kontrola organizatorzy wyjazdów nie przestrzegali tych przepisów i zastrzegali sobie możliwość zmiany ceny z innych powodów niż ustawowe, np. opłaty klimatyczne.
  • nieprawidłowości w treści i konstrukcji umów. Ustawa o usługach turystycznych określa dokładnie, co powinny zawierać umowy o świadczenie usług w ramach imprez turystycznych. Niestety przeprowadzona kontrola wykazała, że nie wszyscy przedsiębiorcy o tym pamiętają. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły braku m.in. informacji na temat warunków wyżywienia, kontaktu do ubezpieczyciela, u którego biuro podróży wykupiło obowiązkową polisę chroniącą turystów czy też braku numeru wpisu organizatora do rejestru organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Warto wiedzieć, że umieszczenie w umowie danych przedsiębiorcy, w tym numeru wpisu do rejestru, umożliwia konsumentowi sprawdzenie czy biuro działa legalnie, ponadto ułatwia dochodzenie ewentualnych roszczeń.

Rezultatem kontroli jest wszczęcie 41 postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, spośród których trzy zostały już zakończone wydaniem dwóch decyzji zobowiązujących i jednej stwierdzającej zaniechanie stosowania niedozwolonych praktyk. Ponadto trwają przygotowania do wszczęcia kolejnych siedmiu takich postępowań. Część klauzul zakwestionowano jako niezgodne z prawem postanowienia, które jednak nie znajdują się w rejestrze postanowień niedozwolonych. W stosunku do 22 przedsiębiorców UOKiK wystąpi z powództwem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie stosowanych klauzul za niedozwolone.

Jednocześnie Urząd przypomina, że bezpłatną pomoc w dochodzeniu swoich praw turyści mogą uzyskać u powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów albo pod numerem telefonu 800 007 707 od pn. do pt. od 9.00 do 17.00.

Raport z kontroli ze szczegółowymi informacjami o skontrolowanych organizatorach i poradami dla turystów dostępny na www.uokik.gov.pl

CEZ rozwija produkcję zielonej energii

Czeski koncern energetyczny CEZ coraz prężniej rozwija produkcję zielonej energii. W ramach nowego projektu Biomasa Skawina, realizowanego przez elektrownię Skawina, firma ma zamiar rozbudować dotychczasową instalację o dodatkowe urządzenia, służące przygotowaniu paliwa biomasowego i zwiększeniu produkcji energii odnawialnej.

Projekt Biomasa Skawina obejmuje działania o charakterze organizacyjnym, logistycznym oraz projektowo-budowlanym. W wyniku już podjętych działań, Elektrownia Skawina drogą przetargu wybrała firmę zewnętrzną, która opracuje koncepcję i projekt oraz wybuduje nową instalację na biomasę. Nowa instalacja jest przyjazna środowisku, a jej wdrożenie przyczyni się do zredukowania poziomu emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Docelowo elektrownia Skawina chce zwiększyć produkcję energii odnawialnej o 6% w stosunku do energii wyprodukowanej w 2010 roku.

– Nasze elektrownie znajdują się w gronie aktywnie działających na polskim rynku wytwórców energii odnawialnej i to jest istotne, że nieustannie poszukujemy optymalnych rozwiązań – mówi Marek Bogdanowicz, lider projektu Biomasa Skawina i menadżer ds. Produkcji w Elektrowni Skawina.

Ostatnia szansa na dofinansowanie badań z Unii

We wtorek, 12 sierpnia 2011 roku zostanie ogłoszony ostatni już nabór wniosków do działania 1.4 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Przedsiębiorcy, którzy chcą dofinansować swoje prace nad powstaniem nowego, innowacyjnego na skalę międzynarodową produktu, usługi lub technologii muszą się pospieszyć! Wnioski o dotacje można składać do 30 września 2011 roku.

Działanie 1.4 wspiera projekty obejmujące przedsięwzięcia techniczne, technologiczne lub organizacyjne (badania przemysłowe i prace rozwojowe) prowadzone przez przedsiębiorców do momentu stworzenia przez nich prototypu rozwiązania.

Przedsiębiorca z uzyskanej dotacji może sfinansować badania, których celem będzie stworzenie nowych linii produkcyjnych i technologii, jak również nowych produktów, w tym produktów eksperymentalnych. Jednak skutkiem ich realizacji musi być powstanie nowych koncepcji technologicznych i rozwiązań produktowych, które zostaną skomercjalizowane i okażą się sukcesem rynkowym.

Za pieniądze z UE można opłacić wynagrodzenia zespołu pracującego nad badaniami, amortyzację sprzętu, aparatury i materiałów niezbędnych do prowadzenia badań. Unia pokryje również koszt usług doradczych w tym badania zlecone innym podmiotom, typowe koszty administracyjne czy najem lub utrzymanie pomieszczeń potrzebnych do realizacji projektu. – W przygotowaniu dokumentacji aplikacyjnej kluczowe jest to, aby pokazać, że projekt ma charakter innowacyjny – co najmniej w skali kraju oraz, że na badany produkt, usługę lub technologię istnieje realne zapotrzebowanie rynkowe, a projekt potencjalnie będzie opłacalny – mówi Milena Jankowska z ECDF, poznańskiej firmy doradczej pomagającej w przygotowaniu dokumentów do PARP. – Ważne – i to nie tylko ze względów finansowych – jest pokazanie we wniosku, że mamy zdolność do wdrożenia wyników naszych badań, a co za tym idzie, że pieniądze, które UE przekazała na badania lub prace rozwojowe, w przypadku badań zakończonych sukcesem, przełożą się na sukcesy wdrożeniowe i rozwój firmy – dodaje Milena Jankowska.

Łączna wartość całego projektu nie może przekroczyć równowartości w złotych kwoty 50 milionów euro, zaś przedsiębiorca może otrzymać dofinansowanie do 7,5 miliona euro. Jeśli firma należy do grupy mikro i małych przedsiębiorców na badania przemysłowe może otrzymać 70% wsparcia, średnie firmy dostaną 60%, zaś duże – 50%. Z kolei jeśli chodzi o prace rozwojowe to mali mogą liczyć na 45% z budżetu UE, średni na 35%, zaś duzi – 25%. W województwie wielkopolskim nie określono kwoty minimalnej wydatków kwalifikujących się do dofinansowania. W ramach działania istnieją również opcje umożliwiające podwyższenie wyżej wskazanego wsparcia nawet o 15 punktów procentowych.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości precyzyjnie określiła nie tylko wymagania wobec projektów, ale także uściśliła punktację. Aby ustawić się w kolejce po dotację firma musi zdobyć co najmniej 60 punktów na 100 możliwych, które otrzymuje się nie tylko za innowacyjność (max liczba punktów za to kryterium to 40), ale także na przykład za tematykę badań (w ramach grupy Info, Techno lub Bio, zyskuje się 5 punktów), opatentowanie wynalazku (10 punktów) lub ochronę środowiska (3 punkty). – Działanie 1.4 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka to szansa dla tych firm, które stawiają na innowacyjne rozwiązania w swoich dziedzinach – rozwiązania technologiczne, produkcyjne lub produktowe. Pieniądze z Unii Europejskiej w ich wypadku z pewnością przyczynią się nie tylko do zmian rynkowych, ale także do zmian w naszym sposobie życia ¬– mówi Milena Jankowska, ekspert ECDF.

Informacje na temat PO IG 1.4 znajdują się na stronie internetowej www.parp.gov.pl. Do kontaktu na temat działania i możliwości pozyskania dofinansowania zaprasza także ECDF – lider w pozyskiwaniu dotacji finansowanych z Unii Europejskiej www.ecdf.pl.

Polacy coraz chętniej podróżują samolotami

W tym roku polskie lotniska obsłużą ponad 1 mln pasażerów więcej niż w roku ubiegłym. Coraz więcej osób decyduje się na lot samolotem głównie ze względu na oszczędność czasu, wygodę i przystępne ceny połączeń. Ponad połowa badanych podróżuje liniami lotniczymi przynajmniej raz w roku.

Większość pasażerów na bilet nie wydaje więcej niż 600 zł, jedynie połowa korzysta z dodatkowych usług oferowanych przez przewoźników – jak wynika z analizy przeprowadzonej przez internetowe biuro podróży Tripsta.pl.

Polacy z reguły decydują się na lot, kiedy w grę wchodzą wakacje za granicą. Dla 70 proc. badanych to główny cel podróży samolotem. Z kolei 42 proc. wybiera ten środek transportu z myślą o odwiedzinach rodziny lub znajomych mieszkających poza Polską. Najczęściej latają osoby w wieku 26-39 lat, które oprócz wypoczynku podróżują w celach zarobkowych. – Jesteśmy coraz bardziej mobilni, praca czy nauka za granicą powodują, że średnio aż co trzeci badany lata częściej niż 3 razy w roku – mówi Anna Galewska z internetowego biura podróży Tripsta.pl. – Siatka połączeń z Polski stale się rozbudowuje, powstają nowe porty, np. pod Warszawą, Lublinem czy w Gdyni, co dodatkowo ułatwi i da większe możliwości podróżowania liniami lotniczymi – dodaje.

Bilet lotniczy do 600 zł

Samolot to, oprócz wygody, oszczędność czasu i pieniędzy. Taki sposób podróżowania nie musi oznaczać dużego wydatku. Większość, bo aż 67 proc. badanych, kupuje bilet lotniczy za nie więcej niż 600 zł, a średnio co trzeci wydaje na niego mniej niż 300 zł. Jak wynika z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, ponad połowa pasażerów linii lotniczych w Polsce wybiera tanich przewoźników i to głównie dzięki nim na podróż samolotem może sobie pozwolić coraz więcej osób.

Najwięcej na jeden lot wydają pasażerowie powyżej 40. roku życia, którzy w bilety lotnicze zaopatrują się w tradycyjnym biurze podróży lub bezpośrednio u przewoźnika. – Osoby, które kupują bilety przez internet wydają na nie mniej. Internetowa porównywarka czy wyszukiwarka połączeń lotniczych pozwala dokładnie sprawdzić loty dostępne u różnych przewoźników, przeanalizować ich ceny i wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie – mówi Anna Galewska z Tripsta.pl. – Co więcej, jeżeli lecimy tanimi liniami i chcemy wykupić dodatkowy bagaż czy pierwszeństwo wejścia na pokład, to przy rezerwacji internetowej zapłacimy za takie usługi średnio połowę mniej niż na lotnisku – dodaje.

Dodatkowy bagaż dla kobiet

Ponad połowa podróżujących tanimi liniami korzysta z udogodnień oferowanych przez przewoźników. Prawie co trzeci badany wykupuje dodatkowy bagaż, a co czwarty w pakiecie z biletem wybiera ubezpieczenie w podróży. Jedynie 6 proc. decyduje się na zakup odprawy priorytetowej, a 2,5 proc. dodatkowej przestrzeni na nogi. Kobiety są bardziej skłonne ponieść ekstrakoszty. Z reguły trudniej jest im spakować się tylko w walizkę podręczną, więc zmuszone są zapłacić za dodatkowy bagaż. Częściej też podróżują z małymi dziećmi – w takiej sytuacji odprawa priorytetowa pozwala uniknąć długiej kolejki przy wejściu do samolotu i umożliwia wybór dowolnego, wygodnego dla matki z dziećmi miejsca na pokładzie.