Polskie małe i średnie firmy nieświadome potencjału Internetu

Prawie połowa małych i średnich przedsiębiorstw pozostających bez strony internetowej jest przekonana, że strona www nie przyniosłaby im żadnych korzyści. Co więcej, ośmiu na dziesięciu przedsiębiorców nie obawia się, że brak strony internetowej może wiązać się z utratą potencjalnych klientów. To alarmujące wyniki badania TNS OBOP przeprowadzonego na zlecenie firmy 1&1. Przeciwnego zdania są przedstawiciele firm obecnych w Internecie. Tylko 6% uważa, że sieć nie przyniosła im żadnych korzyści, a 85% twierdzi wręcz, że wszystkie małe i średnie firmy powinny posiadać własną stronę internetową.

Jak pokazują wyniki badania, ponad 81% przedsiębiorców posiadających stronę internetową uważa, że to standard w dzisiejszym świecie biznesu. Większość z nich (70%) twierdzi, że posiadając stronę internetową łatwiej dotrzeć im do nowych klientów i utrzymać kontakt z dotychczasowymi (45%).

Wśród korzyści jakie przyniósł Internet firmy najczęściej wymieniają zwiększenie widoczności marki (78%), dostęp do nowych klientów (71%) oraz wzrost znajomości firmy i jej oferty (67%). Przedsiębiorcy posiadający stronę internetową planują jej rozbudowę (38%) oraz zwiększenie aktywności reklamowej w Internecie (29%). Tylko 6% przedsiębiorców obecnych w Internecie uznała, że sieć nie przyniosła im żadnych korzyści.

Bardziej sceptyczni, jeśli chodzi o korzyści płynące z obecności w Internecie, są przedsiębiorcy nie mający strony internetowej. Jedynie 25% z nich uważa, że posiadanie www przyczyniłoby się do rozwoju ich biznesu. Dla niecałej połowy (46%) posiadanie strony internetowej wiąże się z dostępem do nowych klientów, darmową reklamą (44%) i zwiększeniem widoczności firmy w sieci (43%).

Na razie jednak duży procent przedsiębiorców pozostających bez strony internetowej nie widzi korzyści z jej posiadania (45%). 25% nie wie, ile kosztuje i ile czasu zajmuje stworzenie strony internetowej. Ośmiu z dziesięciu przedsiębiorców nie obawia się, że brak strony internetowej może wiązać się z utratą potencjalnych klientów. Ciekawe jest, że zapytani, co skłoniłoby ich do przygotowania strony internetowej, przedsiębiorcy w większości odpowiadali: niskie koszty (34%), pomoc ze strony kogoś, kto dałby jasne wskazówki (19%) oraz przyjazne dla użytkownika narzędzie do samodzielnego stworzenia strony internetowej.

„Przedstawione wyniki badań są alarmujące. Wciąż duża liczba małych i średnich firm w Polsce pozostaje poza siecią. Z drugiej jednak strony nadal nie jest za późno, aby wziąć udział w cyfrowej rewolucji i skorzystać z potencjału, jaki niesie ze sobą obecność w Internecie. Wyniki badania pokazują, że przy odpowiednich warunkach firmy nieposiadające własnej strony www zdecydowałyby się na jej założenie. Bardzo ważne jest więc, aby dostawcy rozwiązań hostingowych dostarczali swoim użytkownikom przyjazny zestaw narzędzi do budowy stron internetowych. Mówiąc przyjazny mam na myśli prosty w konfiguracji, intuicyjny i na tyle bogaty, aby spełniał oczekiwania wszystkich przedsiębiorców” – mówi Oliver Mauss, dyrektor generalny firmy 1&1 International.

Polkomtel SA i Bank Zachodni WBK uruchamiają wspólny projekt bankowości mobilnej

Polkomtel, operator sieci Plus, oraz Bank Zachodni WBK rozpoczynają współpracę w oparciu o strategiczne porozumienie dotyczące wspólnego rozwijania i dystrybuowania produktów finansowych wspieranych przez technologię mobilną. Celem porozumienia jest wprowadzanie na rynek unikalnych produktów i usług, łączących sferę finansową z możliwościami jakie daje nowoczesna telekomunikacja.

Podpisane porozumienie rozpoczyna współpracę dwóch ważnych podmiotów rynku finansowego i telekomunikacyjnego. Celem inicjatywy jest wspólne poszukiwanie optymalnych rozwiązań, dzięki którym pojęcie „banku w komórce” nabierze dla klientów sieci Plus i Banku Zachodniego WBK nowego znaczenia.

„Bank Zachodni WBK od wielu lat jest liderem innowacji i nowych technologii w polskim sektorze bankowym. Jesteśmy pierwszym bankiem w Polsce, który udostępnił swoim klientom usługi bankowości elektronicznej, karty płatnicze z mikroprocesorem czy płatności zbliżeniowe PayPass. Od ponad roku mamy w naszej ofercie mobilny serwis usług bankowości elektronicznej, a współpraca z operatorem sieci Plus umożliwi nam zapewnienie naszym klientom nowej jakości zarządzania usługami bankowymi. Od wielu lat wyznaczamy trendy na rynku bankowym w Polsce, a dynamiczna sytuacja na rynku usług finansowych dopinguje nas do ciągłego poszukiwania nowych, unikalnych rozwiązań.” – powiedział Mateusz Morawiecki, Prezes Zarządu BZ WBK.

W ramach współpracy Banku Zachodniego WBK oraz Polkomtela, klientom sieci Plus zaoferowane zostanie specjalnie dedykowane konto osobiste wzbogacone o mobilne rozwiązania finansowe, dostępne za pomocą telefonii komórkowej takie, jak eBanking – usługi bankowości elektronicznej, mBanking – bankowość mobilna oraz smsBanking – dokonywanie transakcji za pomocą sms.

„Spodziewamy się, że w początkowym okresie wspólną ofertą zainteresowani będą głównie klienci nastawieni na nowinki technologiczne, traktujący swój telefon komórkowy jak centrum zarządzania czasem, którzy zyskają w ten sposób możliwość zarządzania także swoimi finansami. Jesteśmy przekonani, że łącząc najlepsze z obu światów, finansów i telekomunikacji, stworzymy ofertę, która przekona szerokie grono klientów.” – powiedział I Wiceprezes Polkomtel S.A. Krzysztof Kilian.

Prace wdrożeniowe w obszarze rozwoju produktów oraz ich komercjalizacji w sieci sprzedaży operatora będą prowadzone przez Polkomtel w ramach dedykowanej spółki zależnej Polkomtel Business Development. Spółka ta będzie koncentrowała się na wprowadzaniu produktów finansowych i ubezpieczeniowych wzbogaconych technologią mobilną do oferty operatora.

Inwestycyjny portret Polaków

Aktywni, nie bojący się ryzyka wytrawni inwestorzy, którzy stawiają na nowości? Czy może ostrożni, słabo wyedukowani finansowo i raczej stroniący od produktów inwestycyjnych? Jaki jest inwestycyjny portret Polaków? Jak podchodzą do inwestowania i gdzie najchętniej lokują swoje pieniądze? – Odpowiadają eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego.

Oszczędzanie zamiast inwestowania
Według ekspertów Związku Firm Doradztwa Finansowego większość Polaków niezbyt chętnie inwestuje. – Polacy niestety głównie oszczędzają, zamiast inwestować. 400 z 880 miliardów złotych, które posiadamy, trzymamy na lokatach. Aż 1/10 naszych oszczędności to gotówka – mówi Maciej Kossowski, Prezes Zarządu Wealth Solutions i ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego.

Lokata zdaje się być ulubionym produktem finansowym, na którym Polacy lokują środki. – Jeśli nie angażują wszystkich swoich oszczędności we wkład własny w nieruchomość, to preferują produkty oszczędnościowe z gwarantowaną stopą zwrotu – mówi Janusz Żak, Dyrektor ds. produktów ubezpieczeniowych w spółce Doradcy24 i ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego. – Co ciekawe, lokata bankowa jest ulubionym produktem oszczędnościowym klientów niezależnie od celu i horyzontu czasowego inwestycji, za co w dużej mierze odpowiada słaba znajomość zasad działania rynku kapitałowego – zwraca uwagę ekspert Doradcy24 i ZFDF. – Ta sytuacja stawia przed doradcami finansowymi, a także bankami, agentami ubezpieczeniowymi i mediami, ważne zadanie edukacji klientów, a w konsekwencji wprowadzenie większej dywersyfikacji oszczędności Polaków, tak aby w zróżnicowanych portfelach mogli oni zarabiać więcej niż na lokatach.

Im prościej, tym chętniej
Jeśli Polacy już decydują się na zainwestowanie swojego kapitału w inne produkty niż lokaty, to zazwyczaj są to najprostsze z nich. Eksperci ZFDF wskazują, że dużą część oszczędności Polaków stanowią akcje i obligacje przymusowe kupione dla nich przez OFE. – Wniosek jest taki, że jesteśmy monotematyczni przy inwestowaniu i zbyt mały jest udział inwestycji alternatywnych w naszych portfelach – zauważa Maciej Kossowski, Wealth Solutions i ZFDF. Zaznacza przy tym, że inwestycje alternatywne to jednak nie złoto, towary rolne czy ropa. – Mówiąc o alternatywnych sposobach inwestowania mam na myśli inwestycje w fizyczne obiekty, nie instrumenty finansowe kwotowane na giełdach. Dostępność w obrocie giełdowym (czy na wszelkiego rodzaju platformach transakcyjnych) jest oczywiście zaletą, bo zapewnia płynność, ale jest też zachętą do spekulacji. Jeśli natomiast mówimy o inwestycji w butelki wina, dzieła sztuki, czy znaczki, to taka spekulacja jest niemożliwa.

– Ciekawą zmianą, jaką obserwujemy na rynku finansowym w ostatnich miesiącach jest rosnące zainteresowanie emeryturami – podkreśla Janusz Żak (Doradcy24 i Związek Firm Doradztwa Finansowego). – Debata publiczna na temat zmian w systemie emerytalnym uświadomiła wielu naszym klientom, jak ważne jest długofalowe budowanie kapitału. Fakt że Polacy interesują się implementowanymi zmianami widać choćby w odpowiedziach klientów na pytania o OFE – podkreśla ekspert Doradcy24 i ZFDF. – W 2009 roku i w pierwszej połowie 2010 roku większość naszych klientów nie potrafiła odpowiedzieć, w jakim OFE uczestniczą. Dziś właściwie każdy klient wie, gdzie ZUS przesyła jego składki i interesuje się wynikami swojego funduszu oraz możliwościami transferu do lepszego – dodaje Janusz Żak, (Doradcy24 i ZFDF).

Lubimy odrobinę ryzyka?
Niektórzy eksperci widzą także inne zmiany zachodzące w podejściu Polaków do inwestowania, którzy stają się coraz bardziej aktywni i odważni na tej płaszczyźnie i stawiają na bardziej zaawansowane produkty. – Wraz z postępującą poprawą nastrojów na globalnych rynkach finansowych i dobrymi prognozami dla wzrostu gospodarczego na świecie, już od dłuższego czasu obserwujemy zwiększone zainteresowanie naszych klientów inwestycjami bardziej agresywnymi, z reguły tymi opartymi na rynku akcji, co oczywiście związane jest z faktem silnych zwyżek na giełdach. Sytuacja ta dotyczy jednostek funduszy inwestycyjnych, ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oraz struktur. Nie oznacza to jednak, że całkowicie zanikł popyt klientów na inwestycje bezpieczne, a tylko to, że udział tego typu rozwiązań w całościowym portfelu uległ pewnemu zmniejszeniu – mówi Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus, ZFDF. – W najbliższym czasie spodziewamy się pewnego przesunięcia – choć jak na razie nie zakładamy, żeby było ono bardzo znaczące – w kierunku inwestycji i rozwiązań produktowych bardziej bezpiecznych, co związane jest przede wszystkim z rozpoczętym w styczniu br. procesem podwyżek stóp procentowych w naszym kraju, ale po części też z ogromnymi wzrostami cen akcji, które to nastąpiły od marca 2009, czyli od dna bessy w kryzysie finansowym.

Ile przeznaczamy na inwestycje?
– Jeśli chodzi o kwoty, które Polacy najczęściej przeznaczają na inwestycje, to realnie można je szacować jedynie dla inwestycji regularnych i jest to mniej więcej od 200 do 400-500 złotych miesięcznie. W przypadku inwestycji jednorazowych wielkość kwoty jest bardzo zróżnicowana i uzależniona od podejścia konkretnego klienta – mówi Marek Nienałtowski, ekspert DK Notus, ZFDF.

– Wśród klientów spółki Doradcy24 przeważają reprezentanci kształtującej się dopiero klasy średniej i średniej wyższej. Przeciętnie klient jednorazowo inwestuje kwoty nie przekraczające 50 tys. zł i oszczędza nie więcej niż 500 zł miesięcznie. Jednak już takie kwoty pozwalają na efektywną dywersyfikację inwestowanych środków – Janusz Żak, Doradcy24 i ZFDF.

Zdaniem ekspertów Związku Firm Doradztwa Finansowego wielu Polaków jest nadal niechętnych inwestowaniu. Jeśli posiadają nadwyżkę środków, to zazwyczaj lokują ją w bezpiecznych produktach, głównie na lokatach. Choć niektórzy eksperci zauważają, że coraz więcej osób stawia na bardziej agresywne inwestycje, to zachowanie polskich inwestorów nadal można określić jako zachowawcze. Branża obserwuje jednak pozytywne zmiany – zainteresowanie produktami inwestycyjnymi stale rośnie. Niestety wielu Polaków ma spore braki w wiedzy finansowej, przez co nie zarabiają oni na inwestycjach tyle, ile by mogli.

Wyniki finansowe Banku BPH za 2010 rok

Grupa Banku BPH zakończyła drugą połowę 2010 roku zyskiem netto w wysokości 89 mln zł. Skonsolidowany zysk przed opodatkowaniem w 4. kwartale wyniósł 82,2 mln zł, a zysk netto 52,3 mln zł. Oznacza to wzrost wyników finansowych odpowiednio o 57% i 42% kw./kw.

U podstaw dobrego wyniku 4. kwartału leżały lepsze zarządzanie ryzykiem kredytowym, jak i dalsza poprawa struktury finansowania oraz redukcja kosztów. Jest to kolejny kwartał poprawy zyskowności – Bank powrócił do zyskowności w 3. kwartale 2010 roku, kwartał wcześniej niż planowano.

– Nasza strategia przynosi rezultaty, zrobiliśmy znaczące postępy w przebudowie biznesu. W trudnym okresie przemian udało nam się powrócić do zyskowności począwszy od 3. kwartału i nieustannie ciężko pracujemy, aby przygotować Bank do przyszłego wzrostu – powiedział Richard Gaskin, p.o. Prezesa Zarządu Banku BPH.

Mimo pomyślnych dwóch ostatnich kwartałów, cały 2010 rok zakończył się skonsolidowaną stratą netto w wysokości 135 mln zł. Zadecydowały o tym ujemne wyniki finansowe z 1. półrocza, na których zaważyły wysokie koszty: odpisów na utratę wartości portfela kredytowego i restrukturyzacji. Wdrażając Strategię z maja 2010 roku, Bank zrobił postępy w przebudowie biznesu, fuzji operacyjnej oraz budowie nowej kultury korporacyjnej wspierającej wzrost. Bank koncentrował się na podniesieniu wydajności i rozwoju produktów z segmentów o wysokim potencjale takich jak: pożyczki gotówkowe, karty kredytowe, rachunki osobiste, depozyty, MSP i średniej wielkości Klienci korporacyjni. Umożliwi to Bankowi silny, długoterminowy wzrost. Intencją Banku jest dostarczanie najlepszych usług dla Klientów wraz z przejrzystymi produktami wysokiej jakości. Przykładem takiego podejścia jest rachunek osobisty „Kapitalne konto”, który został wprowadzony z początkiem lutego 2011 roku.

Fuzja operacyjna, centralizacja procesów oraz integracja systemów są w zaawansowanej fazie realizacji. Wraz z projektami IT w Banku skonsolidowano łącznie 1 155 procesów.

Bank buduje bardziej otwartą kulturę korporacyjną, koncentrując się na compliance, uczciwości, zaangażowaniu i profesjonalnym rozwoju talentów. Jednym z istotnych elementów ułatwiających wewnętrzną komunikację i współpracę było wprowadzenie otwartych przestrzeni biurowych w siedzibie Centrali Banku. Bank jest również oddany idei różnorodności w miejscu pracy oraz promocji kobiet.

– Obecnie naszym podstawowym celem jest wzrost: wykorzystanie naszych silnych stron, inwestowanie w obszary, w których mamy przewagę konkurencyjną i koncentracja na ich rozwoju. W 2011 roku skupiamy się na poprawie zysków poprzez rozwój segmentów o dużym potencjale wzrostu i budowanie dobrej jakości portfela. Będziemy rozwijać bankowość korporacyjną, jak i biznes detaliczny. Nasza oferta stała się już bardziej atrakcyjna i będziemy kontynuować pracę nad jej ulepszeniem – dodał Richard Gaskin.

Priorytetami Banku na 2011 rok są również wzmocnienie marki Banku BPH, podniesienie atrakcyjności produktów, segmentacja, a także rozszerzenie sieci dystrybucji. Bank planuje otwarcie 20 nowych oddziałów w lokalizacjach o dużym potencjale wzrostu i według koncepcji zorientowanej na Klienta. Będą one znacząco różnić się od dotychczasowych.

Bardzo dobre wyniki ATM S.A.: 402 mln zł przychodów i 21 mln zł zysku netto w 2010 roku

ATM S.A. opublikowała skonsolidowany raport za IV kwartał 2010 roku. Zarówno działalność telekomunikacyjna świadczona pod markami ATMAN i Telehouse.Poland, jak działalność w obszarze integracji systemów teleinformatycznych może zaliczyć miniony okres do bardzo udanych. Narastająco w całym roku ATM S.A. osiągnęła 402 mln zł skonsolidowanych przychodów i wypracowała 21 mln zł zysku netto. W związku z bardzo dobrymi wynikami Zarząd będzie rekomendował przeznaczenie części zysku za zeszły rok na wypłatę dywidendy.

Wypracowane przez ATM wyniki w IV kwartale 2010 roku były bardzo dobre, wykazując znaczne wzrosty w stosunku do roku poprzedniego. Spółka wypracowała ponad 155 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży i 10,36 mln zł zysku operacyjnego, co pozwoliło na podwojenie wyniku z analogicznego okresu 2009 roku.

Dobry wynik IV kwartału dopisał się do pomyślnych wyników poprzednich kwartałów roku. W efekcie grupa kapitałowa ATM osiągnęła w 2010 r. rekordowe przychody ze sprzedaży w wysokości 402 mln zł. Dzięki temu zostały także zanotowane rekordowe zyski z działalności operacyjnej w wysokości ponad 33 mln zł, prawie dwukrotnie większe niż w roku 2009. O 117% wzrósł także roczny zysk netto w stosunku do roku poprzedniego, osiągając wartość ponad 21 mln zł. Bardzo dobre wyniki roku 2010 cieszą tym bardziej, że koniunktura w teleinformatyce w minionym roku nie była imponująca, a dopiero rok 2011 zapowiada się pod tym względem bardzo obiecująco.

„Szczególnie dobre wyniki 2010 roku pozwalają nam na zaproponowanie Walnemu Zgromadzeniu Spółki przeznaczenie części zysku za zeszły rok na wypłatę dywidendy. Zgodnie z polityką dywidendy powinno to być 0,23 zł na jedną akcję, co daje łączną wartość dywidendy w wysokości 8 358 969,12 zł” – powiedział Tadeusz Czichon, wiceprezes zarządu ATM S.A. „Jednakże w przypadku pogorszenia się sytuacji na rynkach finansowych i utrudnieniach w pozyskaniu finansowania inwestycji możliwa jest zmiana tej decyzji i rekomendacja przeznaczenia całego zysku za rok 2010 na kapitał rezerwowy Spółki” – dodał Tadeusz Czichon.

W całym 2010 roku ATM S.A. osiągnęła z działalności telekomunikacyjnej ponad 116 milionów przychodów i wypracowała 15,87 miliona zysku operacyjnego (w 2009 roku: 90,37 mln zł przychodów i 13,98 mln zł zysku operacyjnego), co pozwala zaliczyć należącego do ATM operatora telekomunikacyjnego do grona największych podmiotów w Polsce świadczących usługi telekomunikacyjne dla biznesu.

W minionym roku na szczególną uwagę zasługuje wzrost o 37% liczby klientów w centrach danych ATM co przełożyło się na 36% wzrost przychodów z usług kolokacji i hostingu. Było to możliwe dzięki skutecznie prowadzonej polityce inwestycyjnej w budowę i wyposażenie centrów danych oraz zgodnej z założonym harmonogramem sprzedaży usług w obiekcie Telehouse.Poland. W IV kwartale 2010 roku rozpoczęta została budowa nowej serwerowni F3 w kampusie ATMAN-Grochowska. Obiekt ten będzie jedną z najbardziej nowoczesnych serwerowni o powierzchni ponad 2200 m2 brutto, która sukcesywnie będzie wyposażana dla nowych klientów. W planach na 2011 rok jest także oddawanie do użytku klientów kolejnych modułów centrum danych Telehouse.Poland.

Przeprowadzenie planowanych na ten rok inwestycji powiększy zasoby ATM S.A. w serwerowniach do 8100 m2 brutto, co stanowi wzrost o ponad 150% w stosunku do powierzchni aktualnie wykorzystanej. To także spowoduje, że ATM stanie się niekwestionowanym liderem polskiego rynku usług kolokacji i hostingu, a także jednym z największych podmiotów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Rok 2010 był okresem przełomowym w działalności związanej ze świadczeniem usług integracji systemów teleinformatycznych. Po raz pierwszy w historii ATM ten segment operacyjny przynosił stabilne, wysokie przychody i zyski przez wszystkie kwartały roku, generując nie tylko 78% wszystkich przychodów ze sprzedaży, ale przede wszystkim 57% skonsolidowanego zysku operacyjnego (ponad 19 mln zł). Niewątpliwie istotny wpływ na tak dobre wyniki miała realizacja największego kontraktu realizowanego przez ATM Systemy Informatyczne (OST 112), ale jednocześnie pozostałe spółki z grupy ATM doskonale sobie radziły na rynku także w ramach realizacji mniejszych kontraktów.

Czwarty kwartał roku pod tym względem nie odbiegał od pozostałej części roku. W stosunku do czwartego kwartału roku 2009 przychody zostały podwojone, a zysk z działalności operacyjnej wzrósł o 88%. W całym roku działalność integratorska przyniosła rekordowe 312 mln zł przychodów ze sprzedaży poprawiając wynik poprzedniego roku o 63%, a zysk operacyjny został prawie potrojony. Za ponad 83% przychodów z działalności integratorskiej były odpowiedzialne dwie największe spółki, tj. ATM SI i KLK. Na uznanie zasługują także spółki inONE i Sputnik Software, które wypracowały łącznie ponad 3 mln zł zysku.

Największym kontraktem integratorskim realizowanym w 2010 roku była budowa Ogólnopolskiej Sieci Teleinformatycznej na potrzeby obsługi numeru alarmowego 112 (OST 112). Projekt ten, realizowany w części integratorskiej przez ATM SI, jest rozłożony na lata 2010-2011 i przebiega zgodnie z założeniami oraz przyjętym harmonogramem.

Netia przegrała z fiskusem – prawie 60 mln zł z tytułu zaległych podatków i odsetek nie wróci na konto spółki

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Netii na decyzję Izby Skarbowej dotyczącej zaległości podatkowych. Oznacza to, że wpłacone przez Netię 60 mln zł zaległego podatku plus odsetki nie wrócą na konto spółki. Dyrektor Izby Skarbowej zdecydował, że spółka zalega z płatnościami podatkowymi (CIT za rok 2003).

Dobry moment na kupno akcji przed wejściem rynku w trend wzrostowy

Chwilowe spadki mogą być okazją do kupna akcji przed wejściem rynku w średniookresowy trend wzrostowy – uważają analitycy Domu Inwestycyjnego BRE Banku w comiesięcznym przeglądzie strategii inwestycyjnej. Najlepsze perspektywy wzrostu mają banki oraz spółki chemiczne.

WIG i WIG20 zgodnie z oczekiwaniami zamknęły luty na poziomach zbliżonych do końca poprzedniego miesiąca. Indeksy GPW pozostają w trendzie bocznym, który trwa od października 2010. Częściowo przyczyną są planowane zmiany w OFE, ale głównym powodem jest słabe zachowanie indeksów większości rynków wschodzących, w tym tych największych, Chin oraz Brazylii. Dynamiczne wzrosty dotyczą jedynie rynku rosyjskiego, którego wartość opiera się na cenach surowców a szczególnie ropy naftowej. Większość rynków wschodzących weszła w fazę podwyżek stop procentowych, co zapoczątkowało również korektę na rynku akcji. Lepiej zachowują się indeksy krajów rozwiniętych, co można tłumaczyć dobrymi danymi makro w tych krajach, przy nadal niskiej presji inflacyjnej.

– W marcu oczekujemy dla GPW podobnego scenariusza do obserwowanego w lutym. Każde zejście indeksu, powinno być wykorzystywane do kupna akcji, przed wejściem rynku w przewidywany, średnioterminowy trend wzrostowy – mówi Michał Marczak szef zespołu analiz Domu Inwestycyjnego BRE Banku. – Dotychczas opublikowane wyniki spółek za czwarty kwartał były zbliżone do naszych oczekiwań. Na plus zaliczyć można przede wszystkim banki oraz spółki chemiczne. To sektory, których przeważanie rekomendujemy w całym 2011 roku – dodaje.

Konflikt w krajach Afryki Północnej wpływa obecnie na wzrost cen ropy naftowej, która osiągnęła poziom 100 dolarów za baryłkę. Powoduje to presję na marże i koszty zużyć własnych w rafineriach, co może prowadzić do słabych wyników w Orlenie i Lotosie w pierwszym kwartale. W energetyce słabsze od konsensusu prognozy zarządu CEZ oraz brak wzrostów cen energii w Europie nie budują dobrego sentymentu do spółek w regionie. Na tym tle pozytywnie powinien wyróżniać się Tauron, szczególnie biorąc pod uwagę przecenę spółki z początku roku. Pozytywne zaskoczyły spółki z sektora budowlanego, Budimex i Polimex-Mostostal. Rozczarowaniem były wyniki Erbudu, Mostostalu Zabrze i PolAquy. W większości dobre wyniki raportują spółki przemysłowe oraz handlowe.

W sektorze mediów najatrakcyjniejszą spółką według DI BRE pozostaje Agora. Po spadkach odnotowanych w ostatnich tygodniach potencjał wzrostowy pojawił się również dla TVN i Cinema City. Podobny potencjał mają integratorzy IT, Sygnity i Asseco Poland. Z dystrybutorów IT najciekawszymi inwestycjami są w tej chwili AB i Action. Po bardzo dobrych wynikach analitycy DI BRE podtrzymują pozytywne nastawienie do akcji Impexmetalu. Zauważają także, że wyczerpuje się powoli potencjał spadkowy spółek z branży budowlanej. Pozytywne perspektywy mają także deweloperzy mieszkaniowi i komercyjni.

W raporcie miesięcznym DI BRE podwyższył rekomendację dla spółek: Centrum Klima (Kupuj), Cinema City (Akumuluj), Elektrobudowa (Akumuluj), Enea (Trzymaj), Pekao (Trzymaj), Vistula (Trzymaj), obniżono zalecenia inwestycyjne dla spółek: Ciech (Akumuluj), Getin (Trzymaj), Millennium (Redukuj), Polimex Mostostal (Akumuluj), Ulma CP (Trzymaj) oraz zawieszono rekomendację dla Mondi.

Podwyżka stóp w kwietniu, wzrasta atrakcyjność polskich obligacji

Rada Polityki Pieniężnej może podnieść stopy już w kwietniu, w ślad za EBC. Popyt inwestycyjny wciąż jest słabszy od oczekiwań, co spowalnia rozbudowę mocy produkcyjnych przedsiębiorstw. Wzrasta atrakcyjność polskich obligacji – to główne wnioski płynące z miesięcznego przeglądu makroekonomicznego opracowanego przez głównego ekonomistę BRE Banku, Ernesta Pytlarczyka i jego zespół.

Eksperci BRE Banku podkreślają, że bieżąca projekcja inflacji jest wsparciem dla gołębiego skrzydła w Radzie Polityki Pieniężnej i ograniczy skalę zacieśnienia monetarnego w najbliższych miesiącach. RPP może podążyć za Europejskim Bankiem Centralnym i podnieść stopy w kwietniu, jednak będzie to zapewne jedyna podwyżka w pierwszym półroczu 2011.

– W polskiej gospodarce mamy do czynienia z systematyczną poprawą koniunktury. Ten pozytywny, cykliczny obraz nie przekłada się jednak jeszcze na znaczący wzrost popytu inwestycyjnego. Obserwowane od połowy 2010 roku ożywienie ma rozczarowująco łagodny przebieg – mówi Ernest Pytlarczyk. – Może się okazać, że na ożywienie w inwestycjach przeznaczanych na rozbudowę mocy produkcyjnych będziemy musieli jeszcze poczekać. Taki profil ożywienia inwestycyjnego, połączony z faktem, że przedsiębiorstwa finansują się głównie z własnych pieniędzy oznacza mało dynamiczny wzrost wolumenów kredytów dla przedsiębiorstw – dodaje.

To ponadprzeciętne znaczenie środków własnych dla inwestycji wyróżnia Polskę. Badania koniunktury GUS wskazują, że obecnie ponad 90 proc. inwestycji jest finansowanych przez przedsiębiorstwa samodzielnie. Znaczenie kredytu bankowego w finansowaniu inwestycji rośnie w późniejszych fazach cyklu, w okresach znaczącej poprawy koniunktury. – Przyspieszenie ekspansji bankowego kredytu może przesunąć się na drugą połowę 2011, kiedy powinniśmy obserwować zarówno dalsze zmniejszenie ryzyka dla globalnego ożywienia, zmniejszenie ryzyka zmiany parametrów polityki pieniężnej, jak i wykrystalizowanie się sytuacji politycznej w Polsce po jesiennych wyborach parlamentarnych – komentuje Ernest Pytlarczyk.

W comiesięcznym przeglądzie makroekonomicznym ekonomiści BRE Banku zwracają uwagę, że w ostatnich dniach obserwowaliśmy napływ kapitału zagranicznego na polski rynek obligacji. W sytuacji zahamowania wzrostów rentowności na rynkach bazowych i rozszerzaniu spreadów kredytowych na peryferiach strefy euro, polskie papiery mogą cieszyć się rosnącym zainteresowaniem inwestorów. Obniżenie rentowności polskich obligacji w krótkim okresie będzie ograniczone ze względu na niezaprzeczalne trwanie fazy zacieśnienia monetarnego i już prawie pewną podwyżkę stóp w kwietniu. Czynnikiem ryzyka jest utrzymująca się nieaktywność OFE na rynku obligacji, a więc mniejsza płynność rynku.

ORLEN zakontraktował sprzedaż paliw za ponad 33 miliardy złotych

Grupa ORLEN sfinalizowała zasadniczą część procesu kontraktacyjnego na sprzedaż hurtową paliw na rok 2011. Produkty Koncernu trafią drogą lądową i morską na rynki Europy zachodniej, środkowej i wschodniej. Wartość podpisanych umów przekracza 33 mld złotych, z czego ponad 16 mld złotych to kontrakty Spółki dominującej.

Największymi odbiorcami paliw Koncernu pozostają najważniejsi operatorzy rynków europejskich, którzy zakupią ponad 50% paliw z ogólnej puli zakontraktowanych umów. BP, Lukoil, Statoil oraz Neste zakontraktowały dotychczas łącznie zakupy na ponad 15,6 mld zł. Umowy terminowe ze spółkami Grupy ORLEN podpisali również najwięksi hurtowi odbiorcy operujący na poszczególnych rynkach. W podpisanych umowach widoczne jest wyraźne potwierdzenie obecnych tendencji rynkowych, bowiem największą pulę sprzedanych paliw (ok. 60 %) stanowi olej napędowy.

– Nasze nowoczesne aktywa produkcyjne zlokalizowane w różnych krajach Europy środkowo-wschodniej, jak również ujednolicone standardy jakości produktów oraz relacje handlowe na najwyższym poziomie pozwalają PKN ORLEN na prowadzenie regionalnej polityki sprzedaży. Podpisane ostatnio kontrakty potwierdzają, że z punktu widzenia największych graczy na rynku europejskim, którzy oczekują wiarygodnego partnera zapewniającego optymalne rozwiązania finansowe i logistyczne, jesteśmy pożądanym kontrahentem – powiedział Jacek Krawiec, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Pula paliw PKN ORLEN na bazie sfinalizowanych kontraktów trafia zarówno na rynki macierzyste Grupy (polski, litewski, niemiecki i czeski), jak również na Ukrainę oraz do Estonii, Łotwy, Mołdawii i Słowacji, a drogą eksportu morskiego także do krajów Europy Zachodniej.

Zawarte do tej pory umowy stanowią zasadniczą część kontraktów terminowych. Z uwagi na specyfikę niektórych rynków proces kontraktacji jest kontynuowany.

Ewolucja wyobrażeń o skałach łupkowych

Badacze z całego świata spotkają się pod koniec marca w Centrum Nauki Kopernik na konferencji poświęconej tematyce gazu łupkowego, organizowanej przez ORLEN Upstream, Energy and Geoscience Institute – University of Utah oraz Schlumberger Innovation Center, SLC, USA. Uczestnicy dyskusji zaprezentują aspekty naukowo-techniczne tego zagadnienia, kluczowe dla prognozowania dywersyfikacji źródeł energii w Polsce.

Od wielu miesięcy gaz łupkowy jest jednym z głównych tematów dyskusji dotyczącej potencjalnych zasobów gazu ziemnego w Polsce. Pojawiają się liczne hipotezy dotyczące wielkości polskich złóż niekonwencjonalnych, jak i spekulacje o przewidywanych terminach wydobycia. Tymczasem niewiele uwagi poświęca się aspektom naukowo-technicznym, których dokładne poznanie jest kluczowe dla jakiegokolwiek prognozowania przyszłości tego typu projektów wydobywczych w Polsce. 28 i 29 marca w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie o naturze skał łupkowych dyskutować będą badacze z całego świata.

Jeśli występowanie gazu łupkowego w Polsce zostanie potwierdzone, a jego wydobycie okaże się ekonomicznie opłacalne, „shale gas” odegra ogromną rolę na europejskim rynku energii. Decydujące znaczenie w tej kwestii będzie miało właściwe rozpoznanie budowy występujących w Polsce skał łupkowych. Celem konferencji Ewolucja wyobrażeń o skałach łupkowych jest dyskusja na temat dotychczasowych badań struktury złóż niekonwencjonalnych. W ciągu dwóch dni światowi specjaliści w dziedzinie geologii, geofizyki i inżynierii naftowej przedstawią wypracowany w oparciu o najnowszą wiedzę i osiągnięcia badawcze obraz formacji skał łupkowych będący niezbędnym punktem wyjścia dla procesów poszukiwania, rozpoznawania, wiercenia, zagospodarowania i wydobycia węglowodorów niekonwencjonalnych. Organizatorami konferencji są ORLEN Upstream, spółka z Grupy Kapitałowej PKN ORLEN, Energy and Geoscience Institute – University of Utah oraz Schlumberger Innovation Center, SLC, USA.

Wiesław Prugar, Prezes Zarządu ORLEN Upstream
Wiesław Prugar, Prezes Zarządu ORLEN Upstream

– Nasz dotychczasowy obraz skał łupkowych w miarę postępu nauki ulega przeobrażeniom. Ewolucja postrzegania wiąże się między innymi z lepszym rozumieniem specyfiki i charakterystyki skał łupkowych i zmierza w kierunku umocnienia przekonania o ogromnym potencjale w zakresie zasobów gazu ziemnego. Udało nam się zaprosić wybitnych specjalistów z doświadczeniem w tej branży – mówi Wiesław Prugar, Prezes Zarządu ORLEN Upstream.

Tegoroczne wydarzenie będzie pierwszym z cyklu dyskusji obejmujących kwestie poszukiwań i eksploatacji złóż gazu łupkowego. Kolejne edycje konferencji będą zmierzały tematycznie w kierunku zagadnień środowiskowych, najnowszych technik wydobycia i produkcji gazu w Polsce i Europie, a także korzyści płynących z eksploatacji gazu łupkowego.