Strukturalna zmiana na rynku pracy. Rekrutacja przesuwa się w stronę seniorów i elastycznych modeli

Rynek pracy w pierwszym kwartale 2026 roku zmienia się nie tylko ilościowo, ale przede wszystkim jakościowo. W IT ponad połowa ofert kierowana jest już do seniorów, a praca hybrydowa i zdalna stanowią łącznie 92 proc. ogłoszeń –elastyczność pozostaje warunkiem wejścia do gry o talenty. Największe zapotrzebowanie dotyczy specjalistów od danych, Javy i project managementu.

W pozostałych branżach dominuje model stacjonarny, a motorem rekrutacji są sprzedaż, marketing i obsługa klienta. Wspólnym wyzwaniem obu segmentów pozostaje jawność wynagrodzeń – pierwszy pełny kwartał po wejściu w życie dyrektywy o przejrzystości płac nie przyniósł oczekiwanego przełomu. To najważniejsze wnioski z Barometru Rynku  Pracy  Q1  2026,  cyklicznej  analizy  portali justjoin.it i rocketjobs.pl.

Nowy profil rekrutacji: doświadczenie na wagę złota

Dane z pierwszego kwartału 2026 roku pokazują, że rynek pracy przechodzi zmiany strukturalne. Na justjoin.it udział ofert kierowanych do seniorów wzrósł z 50 do 55 proc.,  kosztem  ról  mid-level  (spadek  z  42  do  38  proc.)  i  juniorskich  (z 6 do 5 proc.). Firmy IT szukają  dziś  przede  wszystkim  specjalistów  zdolnych  do  szybkiego  dostarczania wartości  biznesowej.  Tę  zmianę  potwierdzają  sami  kandydaci. Na justjoin.it udział aplikacji na  stanowiska  senior  wzrósł  z 36  do 41 proc., przy jednoczesnym spadku aplikacji na role mid  (z  48  do  42  proc.).  Seniorzy w IT coraz aktywniej poszukują nowych wyzwań, a rynek wyraźnie premiuje wąskie specjalizacje i sprawdzone kompetencje.

Na rocketjobs.pl struktura popytu pozostaje znacznie stabilniejsza–nadal dominują oferty dla kandydatów na poziomie mid (60 proc.), a udział pozostałych segmentów zmienia się nieznacznie. Tę równowagę potwierdzają sami kandydaci – aplikacje na role mid stanowią niezmiennie 59 proc. Wynika to z tego, że ścieżki kariery w branżach poza technologicznych są bardziej liniowe, a granice między poziomami doświadczenia –wyraźniej zdefiniowane.

Na obu rynkach widać jednak ten  sam  wzorzec:  firmy  potrzebują  więcej  doświadczonych specjalistów, niż jest dostępnych na rynku, podczas gdy juniorzy i midzi konkurują o ograniczoną liczbę ofert na swoim poziomie.  W IT  ta  luka  jest  szczególnie  wyraźna–co drugi pracodawca szuka seniora, ale tylko czterech na dziesięciu aplikujących ma taki profil.

To nierównowaga, która w kolejnych kwartałach może napędzać dalszy wzrost wynagrodzeń w segmencie senior i wydłużać czas rekrutacji na kluczowe stanowiska.Doświadczenie - popyt vs podaż

Model pracy: IT stawia na elastyczność, pozostałe branże na obecność

Tryb wykonywania pracy pozostaje jednym z kluczowych wyróżników ofert i czynników decydujących o ich atrakcyjności. Na justjoin.it w Q1 2026 nadal dominują oferty hybrydowe (48 proc.) i zdalne (44 proc.), a zmiany względem roku poprzedniego sąniewielkie–udział pracy zdalnej spadł z 47 do 44 proc. przy utrzymaniu wysokiego poziomu hybrydy.  Oznacza  to,  że  w IT  elastyczne  modele  pracy  są  już  ustabilizowanym  rynkowym standardem.

Inaczej wygląda sytuacja na rocketjobs.pl, gdzie  nadal  przeważają  oferty  stacjonarne (52 proc.), choć ich udział lekko spadł w porównaniu z 2025 rokiem (55 proc.). Jednocześnie wyraźnie wzrosło znaczenie pracy mobilnej – z 5 do 11 proc. – co

odzwierciedla specyfikę ról operacyjnych  i sprzedażowych,  charakterystycznych  dla  branżpoza technologicznych.

W ostatnich latach na rynku pracy tryb wykonywania obowiązków służbowych przestał byćdodatkiem,  a stał  się kluczowym elementem strategii zatrudnienia, realnie wpływającym na konkurencyjność ofert i dostępność talentów. W przypadku rynku IT obserwujemy stabilizację trendów–praca hybrydowa i zdalna nadal dominują, a organizacje wypracowały docelowy model pracy będący kompromisem między oczekiwaniami kandydatów a efektywnością zespołów. Poza IT nadal dominuje model stacjonarny, choć jego udział lekko spada, a rośnie znaczenie pracy mobilnej. Z perspektywy HR nie ma jednego uniwersalnego modelu pracy–kluczowe jest dopasowanie go do roli i oczekiwań rynku, bo to dziś jeden z głównych czynników decydujących o skuteczności rekrutacji – komentuje Paulina Świątkiewicz, HR Business Partner w justjoin.it i rocketjobs.pl.

Tryb pracy na justjoin.it i rocketjobs.pl

Jawność wynagrodzeń: nowe przepisy, stare nawyki

Pierwszy kwartał 2026 to zarazem pierwszy  pełny  kwartał  po  wejściu  w życie  nowelizacji Kodeksu pracy (24 grudnia 2025 r.), wdrażającej unijną dyrektywę o przejrzystości wynagrodzeń. Dane nie pokazują jednak przełomu. Na justjoin.it udział ofert z widełkami płacowymi spadł z 58,4 do 54,4 proc., natomiast na rocketjobs.pl odnotowano jedynie symboliczny wzrost – z 34,4 do 35,4 proc. Jawność wynagrodzeń w IT pozostaje wyraźnie wyższa niż w pozostałych branżach, ale nie rośnie–a na szerokim rynku wciąż nie jest standardem.

Po okresie rosnącej presji na transparentność wynagrodzeń widać, że rynek podchodzi do tego tematu bardziej zachowawczo niż można było zakładać. Mimo wprowadzenia dyrektywy  UE  o jawności wynagrodzeń, w danych nie widać istotnego przełomu. W branży IT spadek udziału ofert z widełkami sugeruje większą ostrożność firm, które próbujązachować elastyczność negocjacyjną. Poza IT jawność nadal nie  jest  standardem,  mimo symbolicznego wzrostu rok do roku. Można mówić raczej o spowolnieniu niż przyspieszeniu trendu – realna zmiana prawdopodobnie nastąpi dopiero wraz z pełnym wdrożeniem przepisów i ich egzekwowaniem, a nie na etapie samej zapowiedzi regulacji – dodaje Paulina Świątkiewicz.Jawność wynagrodzeń na justjoin.it i rocketjobs.pl

Data, sprzedaż i AI–gdzie rynek szuka ludzi

W  obszarze IT rekrutacje  napędzały  przede  wszystkim  specjalizacje  związane  z danymi  i programistyczne. Kategoria Data utrzymała pozycję lidera (2 676 ofert), a tuż za  niąuplasowała się Java (2 547). Największy awans zaliczył Project Management,  który przesunął  się z piątej na trzecią pozycję w rankingu (2 172 oferty). Z czołówki wypadły natomiast JavaScript i DevOps, co wskazuje na wyraźną zmianę struktury popytu wewnątrz samego rynku IT.

Na rocketjobs.pl zdecydowanie największym zapotrzebowaniem cieszą się role w sprzedaży (14 945 ofert) i marketingu (9 209). Wśród najszybciej rosnących kategorii znalazły się Zdrowie i uroda oraz Obsługa klienta–obie po raz pierwszy wchodząc do pierwszej piątki.Kategorie z największą liczbą ogłoszeńKategorie z największym spływem CV

Osobną  uwagę  zasługuje  kategoria  AI/ML  na  justjoin.it,  która  w  Q1 2026 zanotowała ponad  trzykrotny wzrost liczby ogłoszeń (z 432 do 1 326), a liczba napływających CV wzrosła o 156 proc. Co istotne, struktura aplikujących przesunęła się zdecydowanie w stronę doświadczenia–udział seniorów wzrósł z 28 do 43 proc., podczas gdy juniorów spadłz 27 do 16 proc. Rynek AI/ML nie tylko dynamicznie rośnie, ale też wyraźnie  dojrzewa, napędzany przez coraz bardziej doświadczonych specjalistów.

Dominacja Sprzedaży i Marketingu wśród najpopularniejszych kategorii na rocketjobs.pl to jeden z najmocniejszych sygnałów zmiany, jaką obserwujemy na polskim rynku pracy w Q1 2026. Skokowy wzrost liczby ogłoszeń w tych obszarach pokazuje, że firmy mocno stawiająna generowanie przychodu. W warunkach rosnących kosztów operacyjnych to działy„frontowe” dostają największe budżety rekrutacyjne. Równolegle na justjoin.it podwojenie ofert w kategorii Data i awans kategorii PM na trzecie miejsce sugerują, że cyfrowa gospodarka nie zwalnia, a po prostu dojrzewa i szuka już nie tylko programistów, ale architektów procesów i decyzji biznesowych – mówi Przemysław Depka Prondziński, Head of Customer Success w justjoin.it i rocketjobs.pl.

Większa liczba ogłoszeń

Pod względem liczby ogłoszeń pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźne ożywienie na obu portalach. Na justjoin.it liczba opublikowanych ogłoszeń wzrosła o 116 proc. względem analogicznego okresu rok wcześniej (z 12 677 do 27 375). Na rocketjobs.pl odnotowano  wzrost  z 17  282  do  29  761  ofert,  czyli  o 72  proc. Za  tymi  wynikami stojązarówno pozytywne sygnały makroekonomiczne i rosnący popyt na specjalistów, jak i poszerzająca się baza pracodawców korzystających z obu serwisów. W ujęciu procentowym mocniej urósł justjoin.it, natomiast rocketjobs.pl zakończył kwartał z nieco większą  liczbąpublikacji.

Liczba publikowanych ogłoszeń na justjoin.it i rocketjobs.pl

Elastyczność form zatrudnienia

Rosnąca elastyczność widoczna jest nie tylko w modelu pracy, ale też w formach zatrudnienia. Na justjoin.it nadal dominuje B2B (58 proc. ofert), jednak  spadł  udziałtradycyjnych umów o pracę (z 35 do 28  proc.), a przybyło  ogłoszeń  dopuszczających dowolną formę współpracy (z 2 do 12 proc.). Na rocketjobs.pl umowa o pracę pozostaje najpopularniejszą formą (50 proc.), ale i tu jej udział maleje na rzecz umów cywilnoprawnych i ofert otwartych na różne modele.

rodzaj pracy na rocketjobs.pl rodziaj pracy justjoin.it

Jednocześnie horyzontalnie rośnie udział ofert w niepełnym wymiarze czasu pracy (z 6 do 9 proc.) i freelance (z 1 do 2 proc.), co potwierdza większe otwarcie pozostałej części rynku na alternatywne formy zatrudnienia. Wspólny kierunek zmian jest czytelny: oba rynki zmierzająw stronę większej elastyczności w kształtowaniu relacji pracodawca–kandydat.

typ umowy justjoin.it typ umowy na rocketjobs.pl

Warszawa liderem, ale rynek się decentralizuje

Warszawa pozostaje największym rynkiem rekrutacyjnym na obu portalach (29 proc. ofert IT i 25 proc. w pozostałych branżach). Na justjoin.it duże znaczenie mają także Kraków, Wrocław i Trójmiasto, co potwierdza koncentrację sektora IT w głównych hubach technologicznych. Na rocketjobs.pl rozkład ogłoszeń jest bardziej rozproszony – udziałmniejszych miast wzrósł z 28  do  31  proc.,  co  oznacza  postępującą  decentralizację  rynku pracy poza branżą IT.

Barometr Q1 2026  pokazuje  rynek  pracy,  który  wyraźnie  przyspiesza,  ale  nie  wraca  do starych reguł. Firmy rekrutują inaczej–bardziej selektywnie, z naciskiem na doświadczenie i konkretne  kompetencje.  W IT  elastyczność  i specjalizacja  są  walutą,  za którą pracodawcy konkurują o talenty. Poza technologią rynek rośnie szeroko, napędzany przez sprzedaż, marketing i usługi, ale model pracy i podejście do transparentności płac zmieniają sięznacznie wolniej. Pierwsze miesiące obowiązywania dyrektywy o jawności wynagrodzeń nie przyniosły przełomu – to sygnał, że sama regulacja nie wystarczy bez zmiany kultury rekrutacyjnej.  Dla  firm  w najbliższych miesiącach kluczowe będzie nie tylko to, ile wakatów otworzą, ale jak szybko dostosują swoje oferty do rosnących oczekiwań kandydatów–podsumowuje Piotr Nowosielski, CEO justjoin.it i rocketjobs.pl.

Metodologia

Barometr rynku pracy Q1 2026 został przygotowany na podstawie analizy ogłoszeń o pracę oraz aplikacji kandydatów na portalach justjoin.it i rocketjobs.pl, które w pierwszym kwartale 2026 roku odwiedziło łącznie ponad 4,2 mln osób. Dane z Q1 2026 porównano z analogicznym okresem roku poprzedniego.

RegioJet wycofuje się z Polski. PKP komentuje decyzję i wskazuje przyczyny

Wycofanie się czeskiego przewoźnika RegioJet z polskiego rynku kolejowego jest – według stanowiska Polskie Koleje Państwowe S.A. – decyzją o charakterze czysto biznesowym, za którą pełną odpowiedzialność ponosi zarząd spółki. PKP podkreśla, że funkcjonowanie w sektorze kolejowym wymaga wysokich kompetencji operacyjnych oraz odpowiedniego przygotowania organizacyjnego.

Konkurencyjny rynek i rynkowe zasady działania

Jak wskazano w oświadczeniu, polski rynek kolejowy jest obecnie otwarty i konkurencyjny. Działa na nim kilkunastu przewoźników pasażerskich, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Wśród nich znajdują się m.in. PKP Intercity, POLREGIO, Koleje Mazowieckie czy Leo Express.

Wszystkie te podmioty działają na zasadach rynkowych, co oznacza, że ich zarządy ponoszą odpowiedzialność za strategię, przygotowanie operacyjne oraz realizację zobowiązań wobec pasażerów. PKP podkreśla, że rynek kolejowy w Polsce nie odbiega pod tym względem od standardów obowiązujących w całej Unii Europejskiej.

PKP odpiera zarzuty

W oświadczeniu stanowczo odrzucono sugestie, jakoby Grupa PKP ponosiła odpowiedzialność za niepowodzenie RegioJet w Polsce. Spółka wskazuje, że tego typu zarzuty są niezgodne z faktami i wprowadzają pasażerów w błąd.

PKP podkreśla, że działa w oparciu o transparentne procedury oraz standardowe zapisy umowne. Ewentualne trudności we współpracy miały – według spółki – charakter formalno-techniczny, a nie systemowy. Jednocześnie zaznaczono, że Grupa PKP pozostaje otwarta na współpracę z przewoźnikami, co potwierdzają m.in. procesy udostępniania infrastruktury czy wdrażania danych o połączeniach po ich formalnym zgłoszeniu.

Problemy operacyjne RegioJet

Z perspektywy PKP przyczyną wycofania się RegioJet z Polski były przede wszystkim niedostateczne przygotowanie operacyjne i brak zaplecza niezbędnego do prowadzenia działalności na wymagającym rynku.

Wskazano m.in. na brak własnej kadry maszynistów, ograniczone zaplecze techniczne oraz niewystarczającą analizę specyfiki polskiego rynku. PKP podkreśla również, że w sytuacjach kryzysowych to właśnie Grupa PKP była zmuszona przejmować inicjatywę i reagować na bieżące problemy, które wynikały z niedociągnięć po stronie czeskiego przewoźnika.

Równe zasady dla wszystkich przewoźników

W komunikacie zaznaczono, że wszyscy przewoźnicy działający na terenie Unii Europejskiej podlegają tym samym regulacjom i standardom. Oznacza to, że podmioty niespełniające wymagań operacyjnych lub technicznych nie mogą liczyć na preferencyjne traktowanie.

Zdaniem PKP stabilność całego systemu kolejowego – a tym samym bezpieczeństwo i komfort pasażerów – wymaga przestrzegania jednolitych zasad przez wszystkich uczestników rynku.

Na zakończenie oświadczenia Grupa PKP podkreśliła, że jej głównym celem pozostaje zapewnienie ciągłości i przewidywalności transportu kolejowego w Polsce. Niezależnie od struktury właścicielskiej przewoźników – publicznej czy prywatnej – kolej powinna być stabilnym środkiem transportu.

Gołębi przekaz Glapińskiego nie poruszył złotego ani warszawskiej giełdy

Pomimo dość gołębiej retoryki prezesa Glapińskiego, kurs EUR/PLN pozostaje stabilny, oscylując niewiele powyżej poziomu naszej długoterminowej prognozy – 4,25. Niewielką reakcję widzimy także na polskim rynku akcji. Polskie aktywa pozostają zależne od czynników zewnętrznych – w tym przede wszystkim rozwoju sytuacji na linii USA – Iran.

Wojna na Bliskim Wschodzie stanowiła kluczowy element dzisiejszej konferencji. Prezes Glapiński wypowiadał się na temat łagodzenia napięć z dużym optymizmem. Podkreślał stabilność złotego w obliczu ostatnich wydarzeń, co zwraca także i naszą uwagę. Polska waluta charakteryzuje się w ostatnich tygodniach znacznie mniejszą zmiennością niż wiele jej podobnych, m.in. stanowiący często istotny punkt odniesienia forint węgierski.

Ograniczone wydają się obawy banku o sytuację inflacyjną. Obserwowany obecnie szok cechuje się istotnie mniejszą skalą wzrostów cen surowców energetycznych niż ten wywołany przez pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę w 2022 r. Wydaje się także, że trwałość wzrostu cen będzie istotnie mniejsza, na co wskazuje chociażby ostatnie dwutygodniowe zawieszenie broni. Inflacja ma więc, zgodnie ze słowami prezesa, pozostać w najbliższych miesiącach w ramach celu banku.

Kluczowe z perspektywy rynków są jednak komunikaty dotyczące stóp procentowych. W najbliższych miesiącach nie powinniśmy spodziewać się ich zmian – choć wiele może w tej kwestii ulec zmianie w razie znacznej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Co więcej, czytając między wierszami komunikatów prezesa Glapińskiego, dochodzimy do wniosku, że w nieco dłuższym terminie bliżej nam do kolejnego cięcia aniżeli do podwyżki. Ostatnie wydarzenia odsuwają jednak jej perspektywę co najmniej do końcówki roku – i to przy założeniu bardziej optymistycznego scenariusza dla amerykańsko-irańskiej wojny.

Data4 otwiera drugie centrum danych w Jawczycach

Data4 uruchamia drugie centrum danych w rozwijanym kampusie w Jawczycach w gminie Ożarów Mazowiecki. Nowy obiekt dysponuje mocą IT o wartości 10 MW i stanowi kolejny etap planowanej rozbudowy inwestycji.

Data4 konsekwentnie rozwija swoją obecność w Polsce. W 2023 roku firma oddała do użytku pierwszy budynek kampusu w Jawczycach, a uruchomienie drugiego obiektu stanowi kolejny etap tej inwestycji. Do tej pory Data4 zainwestowało w Polsce 200 mln euro. Do 2030 roku firma planuje zwiększyć wartość inwestycji niemal trzykrotnie, czyli do około 600 mln euro. Rozbudowa kampusu będzie wiązać się z dalszą współpracą z polskimi dostawcami i lokalnymi partnerami oraz tworzeniem nowych miejsc pracy – docelowo inwestycja wygeneruje około 400 miejsc pracy bezpośrednio i pośrednio. 

Infrastruktura cyfrowa i jej znaczenie dla regionu

Zapotrzebowanie na moc obliczeniową rośnie wraz z rozwojem chmury i sztucznej inteligencji. Według wewnętrznych analiz moc centrów danych w Polsce może wzrosnąć z około 300 MW obecnie do blisko 500 MW w 2030 roku, z czego ponad połowa – około 300 MW – będzie przeznaczona na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. W tym kontekście tempo realizacji inwestycji i dostępność infrastruktury stają się kluczowe dla konkurencyjności gospodarek.

Polska już dziś jest liderem Europy Środkowo-Wschodniej, odpowiadając za ponad jedną trzecią mocy centrów danych w regionie. Chcemy dalej aktywnie wzmacniać konkurencyjność oraz suwerenność technologiczną Polski i Europy. W świecie, w którym dane i moc obliczeniowa stają się krytycznym zasobem, infrastruktura cyfrowa to zarówno wsparcie dla gospodarki, jak i bezpieczeństwo państwa. Takie inwestycje, jak ta w Jawczycach, tworzą przestrzeń dla polskich firm do sięgania po nowoczesne rozwiązania i nadganianie cyfrowych zaległościpodkreśla Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki.

Kampus Data4 w Jawczycach powstaje na terenie o powierzchni 4 hektarów. Docelowo kampus będzie dysponował łączną mocą 60 MW oraz około 50 tys. mkw. powierzchni brutto, w tym blisko 15 tys. mkw. powierzchni IT netto. Nowo otwarty budynek wpisuje się w ten plan jako kolejny etap rozwoju infrastruktury cyfrowej w Polsce.

Rozbudowa kampusu w Jawczycach to wyraźny sygnał, że Polska pozostaje dla Data4 jednym z kluczowych rynków w Europie. Rozwijamy infrastrukturę etapowo i przewidywalnie, łącząc wysokie wymagania techniczne z odpowiedzialnym podejściem do środowiska oraz współpracą z lokalną społecznością w gminie Ożarów Mazowiecki. Stabilne zaplecze technologiczne jest dziś warunkiem dalszego rozwoju gospodarki cyfrowej – podkreśla Adam Ponichtera, dyrektor zarządzający Data4 w Polsce.

Uruchomienie kolejnego budynku w naszym kampusie w Polsce ma dla nas wymiar strategiczny. Wraz z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji i usług chmurowych infrastruktura cyfrowa staje się jednym z fundamentów konkurencyjności europejskiej gospodarki. Dlatego konsekwentnie rozwijamy sieć kampusów Data4 w Europie, odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową – mówi Olivier Micheli, prezes Data4.

Połączenie wydajności technologicznej i zrównoważonego rozwoju

Nowy obiekt jest pierwszym w europejskiej sieci Data4 projektem realizowanym w standardzie BREEAM – jednym z najbardziej uznanych na świecie systemów oceny budynków pod względem ich wpływu na środowisko. Nowe centrum danych otrzymało certyfikat na poziomie „Excellent” i jest jednocześnie pierwszym tego typu obiektem w Polsce powstającym zgodnie z tym standardem. BREEAM uwzględnia m.in. efektywność energetyczną, gospodarkę wodną, dobór materiałów, emisje oraz oddziaływanie inwestycji w całym cyklu życia obiektu.Data4 uruchamia drugie centrum danych w rozwijanym kampusie w Jawczycach w gminie Ożarów Mazowiecki

Budynek wyróżnia konstrukcja kontenerowa – około 60% obiektu powstało z wcześniej przygotowanych elementów prefabrykowanych. Ograniczono w ten sposób prace mokre i tradycyjne wylewanie betonu na placu budowy, co przełożyło się na niższe emisje oraz krótszy czas realizacji inwestycji. Rozwiązanie to stanowi projekt referencyjny w europejskiej sieci Data4 i wyznacza kierunek dalszego rozwoju technologicznego firmy.

Wszystkie nowe projekty Data4 powstają zgodnie z globalnymi celami środowiskowymi grupy. Obejmują one projektowanie obiektów z myślą o wskaźniku efektywności energetycznej (PUE) poniżej 1,3, wykorzystywanie energii niskoemisyjnej w 100% oraz stałe monitorowanie zużycia energii i wody. Pierwsze centrum danych Data4 w Jawczycach otwarte w 2023 doku już dziś potwierdza realizację środowiskowych zobowiązań firmy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy obiekt osiągnął wskaźnik efektywności energetycznej PUE na poziomie 1,27, czyli poniżej celu 1,30 wyznaczonego przez European Code of Conduct on Data Centres dla całej branży do 2030 roku. Oznacza to, że kampus Data4 w Polsce spełnia te wymagania z czteroletnim wyprzedzeniem. Obiekt charakteryzuje się także bardzo niskim zużyciem wody: wskaźnik Water Usage Effectiveness (WUE) wynosi 0,037 l/kWh IT, czyli poniżej średniej dla branży.

Dodatkowo Data4 bierze udział w projekcie Climate-Adapt4EOSC realizowanym przez Komisję Europejską. Kampus w Jawczycach posłuży jako studium przypadku do badania wpływu zjawisk związanych z kurczeniem się i pęcznieniem gruntów gliniastych na infrastrukturę. W ramach projektu, wspólnie z ponad 18 instytucjami badawczymi, w tym Uniwersytetem Cambridge, NCSR Demokritos oraz BRGM, Data4 przetestuje na kampusie w Jawczycach narzędzie do prognozowania ryzyk geotechnicznych związanych ze zmianami klimatu. Wyniki tych prac mają pomóc lepiej przygotować centra danych oraz inne elementy infrastruktury krytycznej, takie jak drogi, mosty czy sieci wodociągowe, na skutki zmian klimatycznych oraz wykorzystać tę wiedzę przy projektowaniu kolejnych inwestycji.

Współpraca z gminą i inicjatywy lokalne

Data4 prowadzi inwestycję w dialogu z lokalnym otoczeniem i samorządem gminy Ożarów Mazowiecki. Inwestycja ma również przyczynić się do rozwoju lokalnej gospodarki poprzez tworzenie nowych miejsc pracy oraz współpracę z lokalnymi partnerami. W ramach działań realizowanych wspólnie z gminą firma wesprze m.in. remont odcinka ul. Przyparkowej w Jawczycach. Planowane prace obejmują całkowitą wymianę nawierzchni jezdni, budowę chodnika oraz montaż nowoczesnego oświetlenia drogowego, co ma poprawić komfort i bezpieczeństwo mieszkańców.

Firma aktywnie wspiera lokalne służby ratownicze – Państwową Straż Pożarną w Powiecie Warszawskim Zachodnim (oddział w Błoniu), przekazując zarówno sprzęt do zasilania awaryjnego, jak i wyposażenie wykorzystywane bezpośrednio w działaniach ratujących życie, a także jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie Mazowieckim. Długofalowa obecność Data4 w regionie opiera się nie tylko na rozwoju technologicznym i realizacji celów zrównoważonego rozwoju, lecz również na konsekwentnym budowaniu relacji z lokalną społecznością. Spółka angażuje się także w inicjatywy kulturalne dla mieszkańców, współorganizowane przez Sołectwo Jawczyce, wspierając integrację i rozwój życia społecznego w regionie.Data4 uruchamia drugie centrum danych w rozwijanym kampusie w Jawczycach w gminie Ożarów Mazowiecki

– Rozwój kampusu Data4 w Jawczycach to ważna inwestycja dla naszej gminy. Cieszy nas, że projekt ten nie tylko wzmacnia lokalną infrastrukturę, ale także przyczynia się do rozwoju gospodarczego regionu. Doceniamy współpracę z inwestorem, która przekłada się na konkretne działania na rzecz mieszkańców – mówi Paweł Kanclerz, Burmistrz Ożarowa Mazowieckiego.

Chaos wokół rozejmu w Zatoce Perskiej. Ormuz zamknięty, decyzja RPP przed nami

Okazuje się, że tak długo oczekiwane zawieszenie broni jest inaczej rozumiane przez obydwie strony, o ile nawet nie przez wszystkie trzy. W rezultacie Ormuz znów jest zamknięty. Dzisiaj posiedzenie RPP. Rynki, podobnie jak w innych krajach, nie oczekują obniżek stóp. 

Co obejmuje rozejm?

Od wczoraj mamy rozejm, zdaniem USA i Izraela, w Zatoce Perskiej, a zdaniem Iranu – na Bliskim Wschodzie. To kluczowa różnica, ponieważ Iran jest zainteresowany tym, by Izrael nie bombardował Libanu. Wiadomo, że oficjalnym celem Izraela jest Hezbollah. Niestety, skala wydarzeń noszących cechy zbrodni wojennych przy okazji jest przerażająca. Efektem jest ponowne zamknięcie Cieśniny Ormuz. Tak właśnie kończy się porozumienie zawierane bez podpisów, wyłącznie na podstawie zakładanych oczekiwań. Co ciekawe, rynki zakładają, że to tylko chwilowe nieporozumienie, bo ceny ropy wciąż utrzymują się na relatywnie niskich poziomach. Baryłka ropy Brent kosztuje dzisiaj 97,5 USD. Wczorajszy dołek był 5 USD niżej, z kolei przedwczorajsze szczyty znajdowały się niemal 20 USD wyżej. Pokazuje to duże przekonanie, że dojdzie do ponownego porozumienia.

Czekając na RPP

Z powodu Wielkanocy i wolnego poniedziałku decyzja RPP w sprawie stóp procentowych w kwietniu zapadnie nie w środę, lecz w czwartek. Co ciekawe, nie spowodowało to przesunięcia konferencji prasowej na kolejny dzień. W rezultacie już dzisiaj poznamy zarówno decyzję, jak i komentarz po posiedzeniu. Patrząc na sytuację na świecie, teoretycznie wszystkie banki centralne w ostatnim czasie wstrzymywały się z obniżkami stóp. Z drugiej strony od wczoraj mamy zawieszenie broni, a ceny ropy gwałtownie spadły. W rezultacie pojawia się przestrzeń do obniżki. Pamiętając jednak, że stopy procentowe były obniżane miesiąc temu, a inflacja w marcu wyskoczyła do 3%, wydaje się, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pozostawienie ich dzisiaj na niezmienionym poziomie. Taki ruch byłby sygnałem umacniającym polską walutę. Ważniejsza od samej decyzji wydaje się jednak konferencja prasowa. Im mocniej będzie malowana historia utrzymywania stóp na niezmienionym poziomie, tym silniejszy będzie złoty. Im wyraźniej prezentowana będzie wizja obniżek, tym bardziej będzie tracił.

Ostatnie decyzje banków centralnych

W tym tygodniu poznaliśmy decyzje trzech ważnych banków centralnych. Najpierw, we wtorek, Rumunia utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie 6,5%. To najwyższy poziom w Unii Europejskiej, ale tylko o 0,25% wyższy niż na Węgrzech. W środę z kolei poznaliśmy decyzje Banku Rezerw Nowej Zelandii oraz Banku Indii. W obu przypadkach stopy procentowe pozostały bez zmian. W Nowej Zelandii na poziomie 2,25%, a w Indiach 5,25%. Wszystkie te rozstrzygnięcia były oczekiwane przez rynki. Jak widać, banki centralne nie chcą podejmować nowych kroków do czasu wyjaśnienia się sytuacji w Zatoce Perskiej.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Obroty w centrach handlowych w górę, choć ruch klientów niemal bez zmian

0

Polska Rada Centrów Handlowych (PRCH) opublikowała dane dotyczące wyników centrów handlowych za luty 2026 roku. W porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku obroty wzrosły o 1,7%. Odwiedzalność utrzymała się na poziomie zbliżonym do zeszłego roku.

Od kwietnia 2025 roku obroty w centrach handlowych rosną niemal nieprzerwanie (z wyjątkiem listopada) w ujęciu rocznym (r/r). W lutym ten pozytywny trend został utrzymany. Indeks obrotów wyniósł +1,7%, natomiast odwiedzalność była nieznacznie poniżej poziomu z lutego 2025 r. (-0,9%). Średnia wartość wizyty w centrum wzrosła o 2,6%.

Najwyższe wzrosty obrotów odnotowały następujące kategorie:

  • Usługi (+15,1%)
  • Restauracje i kawiarnie (+5,5%)
  • Rozrywka (+4,9%)
  • Zdrowie i uroda (+4,4%)

W podziale na wielkość obiektów handlowych obroty kształtowały się następująco:

Bardzo duże obiekty (>60 tys. m²) +1,4%
Duże obiekty (40–60 tys. m²) +2,1%
Średnie obiekty (20–40 tys. m²) +1,3%
Małe i bardzo małe obiekty (5–20 tys. m²) +1,6%

W ujęciu regionalnym największe wzrosty obrotów odnotowano w aglomeracjach: białostockiej, poznańskiej, szczecińskiej. W skali makroregionalnej w regionach: południowym (śląskie, małopolskie), wschodnim (podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie) i północno-zachodnim (wielkopolskie, zachodniopomorskie, lubuskie).

„Po dobrych wynikach grudnia i wyjątkowych stycznia dynamika wzrostu obrotów w lutym nieco się uspokoiła. Warto wskazać, że w tym roku więcej województw miało ferie w całości właśnie w tym miesiącu, a tegoroczna śnieżna i mroźna zima zachęciła jednych do wyjazdów, innych do zostania w domu i ograniczenia wyjść. To wpłynęło na lutowe wyniki centrów handlowych.” – podsumowuje Bogda Korolczuk, dyrektor zarządzająca PRCH.

Zawieszenie broni uspokoiło rynki, ale problemy z ropą nie znikają

Po informacjach o zawieszeniu ataków na Bliskim Wschodzie inwestorzy zareagowali w sposób przewidywalny. Ceny ropy spadły, a notowania akcji odbiły, bo inwestorzy odczytali ten sygnał jako chwilowe zmniejszenie napięcia w jednym z kluczowych punktów dla globalnego handlu surowcami energetycznymi. Problem w tym, że to dopiero początek negocjacji, w których dalsza eskalacja będzie wykorzystywana jako straszak. Dlatego na rynku ropy problemy nie znikają. Baryłka Brent kosztuje około 95 dolarów, czyli wyraźnie więcej niż 55-60 dolarów przed wybuchem konfliktu. A na rynku utrzymuje się silna premia za ryzyko. W tej sytuacji RPP nie obniży dziś stóp procentowych i coraz trudniej liczyć na kolejne obniżki także do końca roku.

Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie przyniosło zmniejszenie napięcia, ceny ropy spadły, a rynki akcji odreagowały. Jednak to dopiero początek. Po pierwsze cały czas istnieją punkty zapalne nieuwzględnione w porozumieniu, które już wpływają na sytuację w cieśninie Ormuz. Po drugie, od soboty w Islamabadzie rozpoczną się negocjacje pokojowe, prowadzone pod kierownictwem JD Vance’a, mające doprowadzić do ostatecznego porozumienia. Na rynkach często największe znaczenie ma nie to, czy dostawy surowca płyną, ale jak duże jest ryzyko, że za chwilę przestaną płynąć bez zakłóceń. I właśnie to ryzyko, mimo chwilowej poprawy nastrojów, wciąż pozostaje z nami.

W tej sytuacji silnej tymczasowości przestrzeń do dalszych spadków cen ropy pozostaje ograniczona. Kontrola nad tranzytem surowców i możliwość jego zakłócania, opóźniania lub selektywnego ograniczania sprawiają, że energia pozostaje dziś narzędziem politycznego nacisku, a nie tylko efektem relacji między globalnym popytem a podażą. Nawet po ostatniej przecenie w cenach ropy nadal utrzymuje się więc znacząca premia za ryzyko. Nawet jeśli fizyczne dostawy ropy będą kontynuowane, choć już pojawiają się głosy o ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz, ryzyko związane z ich realizacją pozostanie podwyższone.

A to wystarczy, by ceny surowca nie wróciły łatwo do poziomów sprzed ostatnich napięć. Pierwsza reakcja rynku mogła więc sugerować większy potencjał spadkowy, niż rzeczywiście dziś widać. Przed pojawieniem się informacji o zawieszeniu broni za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić około 107 dolarów, teraz cena oscyluje w okolicach 96 dolarów. Nadal jednak pozostaje blisko granicy 100 dolarów, uznawanej za krytyczną, i bardzo daleko od 55-60 dolarów, jakie za ropę płacono przed wybuchem kryzysu na Bliskim Wschodzie.

Zagrożenie dalszą eskalacją będzie ważną kartą w rozpoczynających się negocjacjach, która na pewno będzie wykorzystywana. Do tego negocjacje będą elementem szerszej globalnej gry. Warto bowiem zauważyć rolę Chin w doprowadzeniu do zawieszenia broni. A w negocjacjach ważny będzie zarówno transport ropy przez cieśninę Ormuz, jak i eksport ropy przez Iran. Chodzi zarówno o samą skalę irańskiego wydobycia, jak i o to, kto dostaje ropę, jaką trasą i na jakich warunkach. To ma znaczenie nie tylko regionalne, ale także globalne, zwłaszcza w kontekście relacji z Chinami, które pozostają jednym z najważniejszych odbiorców irańskiego surowca.

Dla inwestorów ta sytuacja tworzy układ dwóch prędkości. Z jednej strony krótkoterminowa ulga wspiera aktywa ryzykowne, szczególnie spółki cykliczne i rynki azjatyckie. Z drugiej strony inwestorzy muszą być świadomi kruchości obecnej sytuacji, bo każdy sygnał o zakłóceniach ruchu tankowców albo ponownym zaostrzeniu sytuacji może szybko znów podbić ceny energii i uderzyć w rynek akcji. W najbliższych tygodniach można oczekiwać niższej zmienności, ale przy bardzo asymetrycznym rozkładzie ryzyka. Potencjał poprawy jest ograniczony, dopóki nie pojawi się ostateczne, szersze porozumienie, za to ryzyko gwałtownego pogorszenia nastrojów pozostaje wysokie, jeśli zawieszenie broni okaże się tylko epizodem.

To ważne także z polskiej perspektywy. Wzrost cen paliw na polskich stacjach podbił inflację, która wzrosła w marcu do 3 proc., z 2,1 proc. w lutym. Obniżka podatku VAT i akcyzy pomogła obniżyć ceny paliw do poziomu sprzed wybuchu konfliktu. Szacuje się, że miesięcznie taka ulga w cenie paliwa dla polskich kierowców kosztuje budżet około 1,6 mld zł. Zawieszenie broni lub ewentualne przyszłe porozumienie może mieć istotne znaczenie z punktu widzenia tego, jak długo taki program powinien być prowadzony i jakie będą całościowe koszty dla budżetu. Przede wszystkim jednak jest to ochrona przed gorszym scenariuszem i dalszym wzrostem cen paliw, a także występowaniem braków w dostępie do paliwa.

Właśnie w takim otoczeniu decyzje o stopach procentowych podejmować dziś będzie Rada Polityki Pieniężnej. Po marcowej obniżce stóp procentowych, która miała miejsce już po wybuchu konfliktu i wzroście cen ropy, trudno dziś wyobrazić sobie przestrzeń do kolejnych cięć. Dziś obniżki stóp nie będzie i raczej należy oczekiwać długiego okresu „wait and see”. Jeszcze niedawno rynek wyceniał nawet możliwość podwyżek stóp, jednak obecnie po zawieszeniu broni wycenia scenariusz stabilizacji stóp. Dla banku centralnego w tej sytuacji ostrożność pozostaje jedyną rozsądną strategią, szczególnie gdy sytuacja na rynku surowców pozostaje zbyt niestabilna, by mówić o trwałym wygaszeniu ryzyka.

Mocny początek roku PragmaGO. Wzrost finansowania i awans do FT1000

Grupa PragmaGO zanotowała w I kwartale 2026 roku dalszy wzrost skali działalności w kluczowych obszarach finansowania przedsiębiorców. Wartość sfinansowanych należności w Polsce osiągnęła 18% wzrostu r/r (753 mln zł), a dla całej Grupy było to 782 mln zł (+9% r/r). Z oferty PragmaGO skorzystało 15 262 klientów (+7% r/r), którzy zrealizowali 227 052 transakcji (+26% r/r).

Wstępne dane o wartości sfinansowanych należności w pierwszym kwartale 2026:

  • embedded finance: 248 mln zł (+35% r/r)
  • faktoring w Polsce: 504 mln zł (+10% r/r)

Początek roku przyniósł realizację ważnych założeń strategicznych. Grupa otworzyła spółki w Hiszpanii oraz Chorwacji. Podmioty te będą rozwijać embedded finance B2B, w tym finansowanie Merchant Cash Advance (PragmaCash) na lokalnych rynkach. Potwierdzeniem skuteczności obranej strategii jest ujęcie PragmaGO w rankingu FT1000: Europe’s Fastest-Growing Companies 2026, publikowanym co roku przez Financial Times. PragmaGO uplasowała się w nim jako jedyna polska firma z sektora finansowego.

Pierwszy kwartał 2026 roku potwierdził, że realizujemy nasze cele. Rozwijamy kluczowe linie biznesowe, w tym coraz silniejszy segment produktów pożyczkowych i konsekwentnie budujemy obecność międzynarodową. Otwarcie spółek w Hiszpanii i Chorwacji to dla nas ważny moment. Tamtejsze rynki MŚP są podobne do polskiego – duże firmy z łatwością pozyskują kapitał na rozwój, podczas gdy mikro i małe przedsiębiorstwa napotykają bariery, przez co luka konkurencyjna stale się powiększa. Naszym celem jest jej wyrównywanie – dajemy mniejszym firmom dostęp do finansowania, które pozwoli im rosnąć i skutecznie konkurować z większymi podmiotami. Obecność w rankingu Financial Times potwierdza, że nasz model ma znaczenie nie tylko lokalnie, ale również w skali europejskiej – mówi Tomasz Boduszek, Prezes Zarządu PragmaGO.

Rozwój usług embedded finance B2B w I kwartale 2026 roku był napędzany pogłębieniem współpracy z kluczowymi partnerami, m.in. Przelewy24, Polskie ePłatności (Nexi Group), PayU czy TPay, a także rosnącą rozpoznawalnością tych produktów finansowych wśród klientów partnerów – będącą rezultatem wspólnych działań edukacyjnych i komunikacyjnych.

W Rumunii wartość sfinansowanych faktur wyniosła 29 mln zł, co oznacza spadek o 63% r/r. Było to spowodowane niższą podażą należności wynikających z robót budowlanych realizowanych w ramach rządowych programów infrastrukturalnych.

W najbliższych miesiącach PragmaGO planuje wejście na kolejne rynki europejskie, przez co umocni pozycję lidera embedded lending B2B w Europie.

Podsumowanie wyników Grupy Kapitałowej PragmaGO za pierwszy kwartał 2026:

PLN Dynamika r/r
W Polsce 753 173 778 18%
Ogółem 782 161 621 9%
Embedded finance B2B 248 318 063 35%
Faktoring w Polsce 504 855 715 10%
Faktoring w Rumunii 28 987 843 -63%

Presja na czynsze napędza zwroty z inwestycji na rynku nieruchomości komercyjnych

Polska jest w ścisłej czołówce krajów Europy pod względem zainteresowania inwestorów. Jedną z przyczyn jest spodziewany wzrost wartości z inwestycji w nieruchomości komercyjne wynikający z presji na stawki czynszu – wskazuje raport CBRE „2026 Poland Real Estate Market Outlook”. Przedmiotem transakcji są zarówno pojedyncze aktywa, jak i portfele czy całe platformy. Dostępność kredytu na zakupy nieruchomości poprawia się, co dodatkowo wspierać będzie klimat inwestycyjny na polskim rynku.

Według raportu CBRE, polskie miasta z Warszawą na czele należą do najszybciej rozwijających się w Europie Środkowo-Wschodniej, a Polska utrzyma pozycję europejskiego lidera pod względem tempa rozwoju gospodarczego. Zgodnie z przewidywaniami Oxford Economics, w 2026 roku Warszawa będzie liderem rozwoju w Europie, między innymi dzięki rozwijającym się sektorom IT i usług biznesowych.

W 2026 roku Polska utrzyma pozycję lidera wzrostu gospodarczego w Europie, napędzanego przez inwestycje, konsumpcję i ożywienie w eksporcie, przy względnie stabilnej inflacji i niskim bezrobociu. Spodziewamy się wzrostu aktywności, napędzanego poprawą sentymentu, rosnącą ofertą i zainteresowaniem inwestorów, w tym coraz bardziej aktywnych kupujących krajowych. Polska umacnia swoją pozycję w czołówce europejskich rynków, a poprawiające się warunki finansowania wspierają klimat inwestycyjny – mówi Przemysław Felicki, dyrektor w dziale rynków kapitałowych w CBRE.

Pozytywne perspektywy

W miarę przybliżania oczekiwań cenowych kupujących i sprzedających oraz dalszej stabilizacji stóp procentowych, eksperci CBRE spodziewają się poprawy sentymentu na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce i większej gotowość do sprzedaży aktywów.

W sektorze handlowym będziemy obserwować kolejne transakcje core’owych dużych centrów handlowych, z drugiej strony również rosnącą płynność produktów stand-alone, transakcje przejęć portfelowych, zarówno retail parków, jak i platform oraz portfolio spożywczych. Z kolei w sektorze biurowym pojawią się kolejne możliwości na atrakcyjne zakupy z oczekiwanymi wysokimi zwrotami, jednak wraz z krystalizowaniem się rynków najlepszych obiektów, 2026 rok może przynieść też transakcje typu core i core plus o wolumenach przekraczających 100 mln EUR. Polski kapitał wciąż będzie aktywny szczególnie w tym sektorze mówi Przemysław Felicki, CBRE.

Z obserwacji ekspertów CBRE wynika, że inwestorzy logistyczni wciąż poszukują możliwości w formule forward funding, obecne też będą transakcje zakupu i najmu zwrotnego przy długim okresie najmu. Rynek będzie stwarzał też możliwości do zakupów w segmencie value-add, co wydaje się być szczególnie atrakcyjne dla kapitału z regionu CEE oraz USA. Wraz z wejściem kilku francuskich inwestorów poszerza się też grono zainteresowanych akwizycjami w tym sektorze.

Zainteresowanie inwestorów będzie również widoczne w sektorze domów studenckich i domów senioralnych. Ponadto powoli budowane są kolejne portfele PBSA, które w bliskim horyzoncie mogą zyskać zainteresowanie inwestorów, a w tle toczy się dyskusja o przecieraniu szlaków dla instytucjonalnych projektów senior living. Polska stoi w obliczu wyzwań demograficznych, ze starzejącym się społeczeństwem i prognozowanym spadkiem liczby pracowników. W rezultacie konieczne będzie poszukiwanie nowych rozwiązań, takich jak automatyzacja AI i aktywna polityka migracyjna. Rynek nieruchomości będzie stopniowo dostarczał coraz więcej przestrzeni dostosowanych do potrzeb osób starszych.

Popyt na kredyty hipoteczne wystrzelił ze strachu przed inflacją

Marcowa liczba wnioskujących o kredyt hipoteczny pobiła niemal wszelkie rekordy (m.in. z czasów BK2%, czy zerowych stóp procentowych) i była najwyższa od 18 lat. Bezsprzecznie już od połowy 2025 roku obserwowaliśmy wzrost popytu kredytobiorców – zarówno kupujących nowe mieszkania (co potwierdza silną sprzedaż mieszkań w marcu 2026), jak i refinansujących stare hipoteki, na fali taniejącego kredytu. Popyt na hipoteki zasilała też duża oferta deweloperów i ich presja na sprzedaż ubrana w ciekawe oferty cenowe.

Jednak biorąc pod uwagę jaki w marcu był koszt kredytu na tle poprzednich lat, jaka była realna dostępność kredytowa mieszkań, czy też fakt, że nie ma istotnych stymulatorów popytu ze strony rządu – nie ma fundamentalnego uzasadnienia dla takiego wystrzału popytowego. W naszej ocenie mamy tu do czynienia z przyspieszeniem decyzji Klientów o złożeniu wniosków kredytowych jeszcze w marcu, korzystając z ostatniej chwili na skorzystanie z relatywnie niskich stawek kredytowych, z którymi zaczynaliśmy miesiąc. Na początku kwietnia przeciętne koszty kredytu stałoprocentowego (który dominuje na rynku hipotek) wzrosły o co najmniej 50 punktów bazowych, pojawiły się też obawy o podwyżki stóp procentowych – wszystko to w reakcji na szok inflacyjny wywołany konfliktem w Zatoce Perskiej.

Jest to najpewniej powtórzenie zjawiska z kwietnia 2022 roku, kiedy w otoczeniu wojny w Ukrainie i wzrostu stóp procentowych 53 tysiące osób (więcej niż jakikolwiek miesiąc w trakcie BK2%) złożyło wnioski kredytowe – przyczyną była zmiana w zasadach obliczania buforu na ryzyko stopy procentowej. Wówczas – podobnie jak teraz – doradcy kredytowi wręcz naglili Klientów, żeby składali wnioski kredytowe na starych warunkach. Kolejne miesiące 2022 były jednak czasem posuchy, bo kto chciał wniosek złożyć, zrobił to w kwietniu. Konkluzja tego jest prosta – kolejne miesiące 2026 mogą nas już nie zaskakiwać takimi wynikami popytowymi – co dalej pokażą efekty negocjacji podczas dwutygodniowego zawieszenia broni w Zatoce Perskiej.