Zawieszenie broni uspokoiło rynki, ale problemy z ropą nie znikają

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Po informacjach o zawieszeniu ataków na Bliskim Wschodzie inwestorzy zareagowali w sposób przewidywalny. Ceny ropy spadły, a notowania akcji odbiły, bo inwestorzy odczytali ten sygnał jako chwilowe zmniejszenie napięcia w jednym z kluczowych punktów dla globalnego handlu surowcami energetycznymi. Problem w tym, że to dopiero początek negocjacji, w których dalsza eskalacja będzie wykorzystywana jako straszak. Dlatego na rynku ropy problemy nie znikają. Baryłka Brent kosztuje około 95 dolarów, czyli wyraźnie więcej niż 55-60 dolarów przed wybuchem konfliktu. A na rynku utrzymuje się silna premia za ryzyko. W tej sytuacji RPP nie obniży dziś stóp procentowych i coraz trudniej liczyć na kolejne obniżki także do końca roku.

Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie przyniosło zmniejszenie napięcia, ceny ropy spadły, a rynki akcji odreagowały. Jednak to dopiero początek. Po pierwsze cały czas istnieją punkty zapalne nieuwzględnione w porozumieniu, które już wpływają na sytuację w cieśninie Ormuz. Po drugie, od soboty w Islamabadzie rozpoczną się negocjacje pokojowe, prowadzone pod kierownictwem JD Vance’a, mające doprowadzić do ostatecznego porozumienia. Na rynkach często największe znaczenie ma nie to, czy dostawy surowca płyną, ale jak duże jest ryzyko, że za chwilę przestaną płynąć bez zakłóceń. I właśnie to ryzyko, mimo chwilowej poprawy nastrojów, wciąż pozostaje z nami.

W tej sytuacji silnej tymczasowości przestrzeń do dalszych spadków cen ropy pozostaje ograniczona. Kontrola nad tranzytem surowców i możliwość jego zakłócania, opóźniania lub selektywnego ograniczania sprawiają, że energia pozostaje dziś narzędziem politycznego nacisku, a nie tylko efektem relacji między globalnym popytem a podażą. Nawet po ostatniej przecenie w cenach ropy nadal utrzymuje się więc znacząca premia za ryzyko. Nawet jeśli fizyczne dostawy ropy będą kontynuowane, choć już pojawiają się głosy o ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz, ryzyko związane z ich realizacją pozostanie podwyższone.

A to wystarczy, by ceny surowca nie wróciły łatwo do poziomów sprzed ostatnich napięć. Pierwsza reakcja rynku mogła więc sugerować większy potencjał spadkowy, niż rzeczywiście dziś widać. Przed pojawieniem się informacji o zawieszeniu broni za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić około 107 dolarów, teraz cena oscyluje w okolicach 96 dolarów. Nadal jednak pozostaje blisko granicy 100 dolarów, uznawanej za krytyczną, i bardzo daleko od 55-60 dolarów, jakie za ropę płacono przed wybuchem kryzysu na Bliskim Wschodzie.

Zagrożenie dalszą eskalacją będzie ważną kartą w rozpoczynających się negocjacjach, która na pewno będzie wykorzystywana. Do tego negocjacje będą elementem szerszej globalnej gry. Warto bowiem zauważyć rolę Chin w doprowadzeniu do zawieszenia broni. A w negocjacjach ważny będzie zarówno transport ropy przez cieśninę Ormuz, jak i eksport ropy przez Iran. Chodzi zarówno o samą skalę irańskiego wydobycia, jak i o to, kto dostaje ropę, jaką trasą i na jakich warunkach. To ma znaczenie nie tylko regionalne, ale także globalne, zwłaszcza w kontekście relacji z Chinami, które pozostają jednym z najważniejszych odbiorców irańskiego surowca.

Dla inwestorów ta sytuacja tworzy układ dwóch prędkości. Z jednej strony krótkoterminowa ulga wspiera aktywa ryzykowne, szczególnie spółki cykliczne i rynki azjatyckie. Z drugiej strony inwestorzy muszą być świadomi kruchości obecnej sytuacji, bo każdy sygnał o zakłóceniach ruchu tankowców albo ponownym zaostrzeniu sytuacji może szybko znów podbić ceny energii i uderzyć w rynek akcji. W najbliższych tygodniach można oczekiwać niższej zmienności, ale przy bardzo asymetrycznym rozkładzie ryzyka. Potencjał poprawy jest ograniczony, dopóki nie pojawi się ostateczne, szersze porozumienie, za to ryzyko gwałtownego pogorszenia nastrojów pozostaje wysokie, jeśli zawieszenie broni okaże się tylko epizodem.

To ważne także z polskiej perspektywy. Wzrost cen paliw na polskich stacjach podbił inflację, która wzrosła w marcu do 3 proc., z 2,1 proc. w lutym. Obniżka podatku VAT i akcyzy pomogła obniżyć ceny paliw do poziomu sprzed wybuchu konfliktu. Szacuje się, że miesięcznie taka ulga w cenie paliwa dla polskich kierowców kosztuje budżet około 1,6 mld zł. Zawieszenie broni lub ewentualne przyszłe porozumienie może mieć istotne znaczenie z punktu widzenia tego, jak długo taki program powinien być prowadzony i jakie będą całościowe koszty dla budżetu. Przede wszystkim jednak jest to ochrona przed gorszym scenariuszem i dalszym wzrostem cen paliw, a także występowaniem braków w dostępie do paliwa.

Właśnie w takim otoczeniu decyzje o stopach procentowych podejmować dziś będzie Rada Polityki Pieniężnej. Po marcowej obniżce stóp procentowych, która miała miejsce już po wybuchu konfliktu i wzroście cen ropy, trudno dziś wyobrazić sobie przestrzeń do kolejnych cięć. Dziś obniżki stóp nie będzie i raczej należy oczekiwać długiego okresu „wait and see”. Jeszcze niedawno rynek wyceniał nawet możliwość podwyżek stóp, jednak obecnie po zawieszeniu broni wycenia scenariusz stabilizacji stóp. Dla banku centralnego w tej sytuacji ostrożność pozostaje jedyną rozsądną strategią, szczególnie gdy sytuacja na rynku surowców pozostaje zbyt niestabilna, by mówić o trwałym wygaszeniu ryzyka.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Netflix z dobrymi wynikami, ale prognozy rozczarowały inwestorów

Najnowsze wyniki Netflixa pokazują, że firma wchodzi w kolejny...

Inflacja bazowa w Polsce wyniosła 3 proc. Wynik zgodny z prognozami

Inflacja bazowa CPI w Polsce w czerwcu wyniosła 3...

Inflacja bazowa niższa niż w maju. NBP podał nowe dane

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła...

Właściciel 7-Eleven prowadzi rozmowy w sprawie inwestycji w Żabkę

Japoński koncern Seven & i Holdings, właściciel sieci sklepów...

Boom na AI trwa. Rekordowe prognozy ASML pokazują skalę inwestycji w chipy

Boom na sztuczną inteligencję jeszcze się nie kończy. Ostatnie...

Fundusze inwestycyjne z rekordowymi aktywami. Na koniec 2025 roku miały 488 mld zł

Wartość aktywów zgromadzonych przez polskie fundusze inwestycyjne wzrosła na...

TSMC z rekordowym zyskiem. Boom AI napędza wyniki producenta chipów

TSMC, największy na świecie kontraktowy producent półprzewodników, zanotował rekordowe...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie