Rekordowa sprzedaż Grupy eSky po trzech kwartałach 2023 r.

Wzrost sprzedaży o 33 proc. po trzech kwartałach 2023 r. do 2,84 mld zł – to najlepszy historycznie wynik w tym okresie dla Grupy eSky. Oznacza to, że firma ma 47 proc. wyższe przychody niż przed pandemią w 2019 r. To m.in. za sprawą pakietów dynamicznych – w analizowanym okresie przychody ze sprzedaży tej oferty wzrosły o 90 proc. r/r. Największą dynamikę w kategorii oferty pakietowej osiągnęła Europa Środkowo-Wschodnia, generując sprzedaż o 226 proc. i 312 proc. wyższą względem 2022 i 2019 odpowiednio.

O jedną trzecią zwiększyła się sprzedaż Grupy eSky w pierwszych trzech kwartałach 2023 r. w porównaniu z analogicznym okresem w 2022, osiągając poziom 2,84 mld zł. To najlepszy historycznie wynik w okresie Q1-Q3 dla właściciela platformy do rezerwacji podróży. Z kolei zysk EBITDA w tym czasie wzrósł o 3 proc. i wyniósł 73 mln zł. Wolniejsze niż w poprzednich latach tempo wynika ze zwiększonych nakładów inwestycyjnych na marketing, rozwój technologii i zatrudnienie wielu nowych specjalistów.

Wysoką dynamikę rozwoju spółki można dostrzec również z perspektywy wyników z 2019 roku. Po dziewięciu miesiącach br. firma odnotowuje 47 proc. wyższy poziom przychodów wyrażonych w Total Transaction Value (TTV) niż przed czterema laty. Zysk operacyjny jest zaś większy o 145 proc. wobec 2019 r.

Do góry poszły również wskaźniki niefinansowe. Przykładowo liczba obsłużonych rezerwacji w serwisach Grupy eSky w I-III kw. 2023 wyniosła prawie 1,8 mln (+23 proc. r/r), podczas gdy liczba klientów przebiła poziom 2,7 mln osób, co oznacza 24-procentowy wzrost względem ubiegłego roku.

– Nasze aktualne wyniki finansowe odzwierciedlają znacznie lepszą efektywność działania w porównaniu z okresem sprzed pandemii. Są również dowodem skutecznej realizacji strategii, która przybliża nas do objęcia pozycji platformy pierwszego wyboru do rezerwacji podróży w Europie Środkowo-Wschodniej. Zaspokajamy wszystkie potrzeby podróżnika w jednym miejscu i to podejście przynosi rezultaty. Świadczą o tym zarówno rosnące przychody i zysk operacyjny, jak i nieustannie zwiększająca się baza klientów. Spodziewamy się jednak, że zarówno czwarty kwartał, jak i cały przyszły rok będą trudniejsze dla branży, szczególnie w porównaniu z ostatnimi dwoma latami, kiedy to ludzie „odreagowywali” po pandemii, co przełożyło się na zwiększony popyt na podróże. To z kolei spowodowało wzrost cen. Jeśli dodamy do tego możliwe spowolnienie gospodarcze, to wydaje się, że sytuacja w naszej branży w kolejnym roku może być nieco bardziej wymagająca dla wszystkich – tłumaczy Łukasz Habaj, prezes zarządu Grupy eSky.

Europa to trzy czwarte sprzedaży Grupy eSky

Największe obroty ze sprzedanych produktów i usług firma niezmiennie generuje w Europie. Co istotne, to właśnie jej Środkowo-Wschodnia część na czele z Polską odpowiada za 33 proc. całej sprzedaży Grupy między I a III kw. tego roku, odnotowując wzrost sprzedaży na poziomie 40 proc. r/r. Jednocześnie swoje pozycje spółka umocniła na innych rynkach, przy czym największym tego beneficjentem jest Europa Zachodnia, która w kategoriach sprzedaży urosła rok do roku o niemal połowę, a sprzedaż w tych krajach wyniosła około 42 proc. łącznej wartości przychodów Grupy w pierwszych trzech kwartałach br. (+3 p.p. r/r).

Trzeci największy rynek dla Grupy eSky to Ameryka Łacińska, gdzie w I-III kw. 2023 firma zarobiła 14 proc. więcej niż w 2022, ale z uwagi na większą dynamikę rozwoju sprzedaży w Europie jej udział w przychodach zmalał o 3 p.p. r/r do 17 proc. Dwa razy mniej – bo 8 proc. łącznej wartości TTV – spółka wygenerowała w Stanach Zjednoczonych, poprawiając lokalne wyniki sprzedażowe o ponad 15 proc. w skali roku. Udział regionów Afryki, Azji i Pacyfiku w strukturze przychodów Grupy to niecały 1 proc.

Po dziewięciu miesiącach 2023 r. najwięcej obsłużonych rezerwacji – 37,5 proc. – przypada na rynek Europy Zachodniej. Tuż za nim plasuje się Europa Środkowo-Wschodnia z 37-procentowym udziałem. W analizowanym okresie transakcje w Ameryce Łacińskiej stanowiły blisko 18 proc. wszystkich operacji w serwisach firmy, a w Stanach Zjednoczonych wskaźnik ten wyniósł nieco powyżej 7 proc. Struktura klientów wygląda identycznie do rezerwacji, a różnice w wynikach nie przekraczają 1 p.p.

Popularność pakietów „Lot+Hotel” rośnie wykładniczo

– W tej chwili finalizujemy prace nad planem działań na przyszły rok. Nadal będziemy konsekwentnie rozwijać ofertę pakietów dynamicznych łączącą wiele produktów w jednej rezerwacji. Usługa ta jest dobrze znana na rynkach Europy Zachodniej, jednocześnie zyskując uznanie wśród klientów krajów ościennych. Komponujemy produkty City Break i Wakacje w czasie rzeczywistym, dając klientowi mnogość opcji i pełną dowolność w wyborze lotu, hotelu i innych usług dodatkowych przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa i ochrony konsumenckiej, gdyż oferta ta w całości jest objęta Turystycznym Funduszem Gwarancyjnym – mówi prezes Łukasz Habaj.

To na pakietach firma buduje swoją przewagę konkurencyjną, ze szczególnym akcentem na Europę Środkowo-Wschodnią, gdzie rozwiązanie jest popularyzowane dopiero od niecałych kilku lat. Mimo to sprzedaż pakietów na tym rozwijającym się dynamicznie rynku w okresie I-III kw. 2023 może pochwalić się jedną z największych dynamik wzrostu – o 226 proc. i 312 proc. zwiększyły się przychody ze sprzedaży oferty pakietowej względem 2022 i 2019 odpowiednio.

Ponadto właśnie w naszym regionie klienci najchętniej korzystają z pakietów – udział Europy Środkowo-Wschodniej w sprzedaży tej oferty wynosi aż 60 proc. całości. Ponad 30 proc. pakietów sprzedanych zostało w Europie Zachodniej, a pozostałe 10 proc. należą do Ameryki Łacińskiej (8 proc.) i USA (2 proc.). W skali całej Grupy eSky wzrost sprzedaży pakietów dynamicznych w pierwszych trzech kwartałach br. znajduje się na poziomie 90 proc. wobec 2022 r. i 180 proc. w porównaniu z 2019 r.

Po trzech kwartałach 2023 r. platforma odnotowała także większą sprzedaż biletów lotniczych i hoteli. Klienci Grupy eSky wydali 33 proc. więcej na loty i 12 proc. więcej na ofertę hotelową niż w porównywalnym okresie 2022 r. Przy czym zarówno w przypadku biletów, jak i noclegów to Europa Zachodnia wyprzedza inne rynki – odpowiada bowiem za 42 proc. sprzedaży oferty lotniczej i 48 proc. przychodów z zarezerwowanych noclegów. W Europie Środkowo-Wschodniej wartości te wynoszą odpowiednio 33 proc. i 29 proc.

* Metodologia *

Źródłem przedstawionych w analizie danych finansowych jest Grupa Kapitałowa eSky.pl SA. Zaprezentowane są wybrane informacje finansowe z I, II i III kwartałów (styczeń-wrzesień) w latach 2023, 2022 i 2019. Dane te bazują na zrealizowanych transakcjach we wszystkich serwisach należących do Grupy eSky, a uzyskane w wyniku analizy wartości finansowe – z uwagi na międzynarodowy charakter firmy i prowadzenie operacji finansowych w wielu krajach – zostały przeliczone na polski złoty po kursie z dnia utworzenia rezerwacji.

Tanieje ropa i paliwo

Strach przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie ma swoje granice. Wygląda na to, że zostały one przekroczone na rynku ropy i trwa właśnie zamykanie spekulacyjnych pozycji. W tle Australia podnosi stopy procentowe a dolar odrabia część ostatnich strat względem euro.

Tym razem słabsze dane zza Odry

Pomimo mniej złych danych na temat zamówień w niemieckim przemyśle dane na temat produkcji przemysłowej nie zachwyciły. Spada ona w skali roku o 3,7%, pomimo tego, że oczekiwano spadku o 2,7%. Pokazuje to, że sytuacja w głównej gospodarce Unii naprawdę nie jest dobra. Potwierdza to zresztą reakcja rynków walutowych, które znów powróciły do powolnego przenoszenia swojego zainteresowania za ocean. Dzieje się to pomimo widma braku zgody pomiędzy Demokratami a Republikanami w sprawie budżetu. Jeżeli do niej nie dojdzie mamy gwałtowne ograniczenie wydatków i tzw. zamknięcie rządu. Biorąc pod uwagę, że to ryzyko już się zrealizowało w ostatnich latach, inwestorzy są obecnie bardziej podejrzliwi względem dolara.

Spadki cen ropy

Na rynku ropy widać wyraźną wyprzedaż. Wielu analityków wskazuje na zamykanie pozycji zabezpieczających eskalacje konfliktu militarnego na Bliskim Wschodzie. Nie można mówić, że jest tam spokojnie, ale najczarniejsze scenariusze się wyraźnie oddalają. W rezultacie zamykania tych pozycji sprzedawane są kontrakty na ropę naftową, to powoduje, że cena spada. Od poniedziałkowych szczytów surowiec potaniał już ponad 5%, osiągając po raz pierwszy od ataków Hamasu cenę sprzed agresji. O skali przeceny najlepiej świadczy fakt, że pomimo odbijania się ceny po przedwyborczej promocji hurtowe ceny paliw w Polsce spadły.

Australia podnosi stopy procentowe

Na wczorajszym posiedzeniu Banku Australii podstawowa stopa procentowa wzrosła z 4,1% do 4,35%. Był to ruch zgodny z oczekiwaniami większości analityków. Dla wyjaśnienia Bank Australii przyjął zasadę zmieniania stóp procentowych o 0,25% lub jego wielokrotność, a że zaczynał cykl od wartości 0,1%, to nie znajdujemy się na „okrągłych wartościach” jak w większości banków centralnych. Co ciekawe, pomimo tego, że stopy procentowe są podnoszone, inflacja spada. Jest to dokładnie odwrotna polityka niż w Polsce. Australia boi się przedłużającego się okresu podniesionej inflacji, więc zamierza ją szybciej zdusić. W Polsce boimy się wysokich stóp procentowych, więc zamierzamy dłużej akceptować wysoką inflację. Po podwyżce stóp procentowych kurs dolara australijskiego umocnił się o około 1% względem dolara amerykańskiego.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:00 – Rumunia – decyzja Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Imigracja napędzała wzrost gospodarczy w USA

  • Około jedną trzecią wzrostu w USA od 2021 r. (1,3 pp) w opinii Allianz Trade można wyjaśnić powrotem do napływu migrantów lub zatrudnieniem cudzoziemców – podczas gdy w strefie euro odpowiadało to tylko za jedną piątą wzrostu.
  • Nowe miejsca pracy dla cudzoziemców stanowiły 40% wzrostu całkowitego zatrudnienia w USA, mimo że w 2021 r. stanowiły one tylko około 17% całkowitego zatrudnienia. Zakładając, że strefa euro miała podobne wzorce imigracyjne jak USA od 2021 r., strefa euro mogłaby dodać 1,3 punktu procentowego do wzrostu PKB (zwiększając go do +5,3%).
  • Oczywiste jest więc, iż po obu stronach „wielkiej wody” potrzebna jest inteligentna polityka imigracyjna, tym bardziej że w związku z zaostrzeniem polityki imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych dotychczasowy „wiatr w plecy” dla zagranicznej siły roboczej będzie zanikał

Około jedna trzecia wzrostu w Stanach Zjednoczonych od 2021 r. była napędzana przez zatrudnienie osób urodzonych za granicą, w porównaniu do zaledwie jednej piątej w strefie euro. W ujęciu czysto księgowym wzrost PKB można podzielić na cztery główne składniki: liczbę przepracowanych godzin na etat, wydajność pracy i zatrudnienie (zagraniczne i krajowe). Od 2021 r. PKB Stanów Zjednoczonych wzrósł średnio o +3,5%, w dużej mierze napędzany tworzeniem miejsc pracy. Całkowite zatrudnienie wzrosło średnio o +3,2% w ujęciu rocznym od I kwartału 2021 r., co w dużej mierze odzwierciedla efekt nadrabiania zaległości po utracie miejsc pracy spowodowanej pandemią. Z tego, tworzenie miejsc pracy dla osób urodzonych za granicą odpowiadało za 1,3pp, tj. 40% wzrostu całkowitego zatrudnienia, mimo że stanowiło ono około 17% całkowitego zatrudnienia w 2021 r. (18,6% w II kwartale 2023 r.) (wykres poniżej). W rzeczywistości zatrudnienie osób urodzonych za granicą jest o +9,8% wyższe niż przed pandemią, w porównaniu do +0,6% wzrostu zatrudnienia w porównywalnym okresie dla osób urodzonych w USA. Ponieważ to pierwsze przyczyniło się do wzrostu o 1,3 punktu procentowego, odpowiada to 37% wzrostu PKB.  Jednak w strefie euro wzrost zatrudnienia odpowiadał jedynie za 1,8 punktu procentowego wzrostu PKB o +4,0% od 2021 r. (w ujęciu rocznym). W tym zatrudnienie cudzoziemców przyczyniło się do 0,8 punktu procentowego wzrostu, co stanowi około 21% całkowitego wzrostu PKB. W strefie euro głównym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu PKB były przepracowane godziny (2,3 punktu procentowego). Zakładając, że strefa euro miała podobne wzorce imigracyjne jak USA od 2021 r., strefa euro mogła dodać 1,3 punktu procentowego do swojego wzrostu PKB (lub zwiększyć go do +5,3%), a wzrost zatrudnienia odpowiadałby za 3,1 punktu procentowego całkowitego wzrostu PKB. W tej analizie kontrfaktycznej zatrudnienie urodzonych za granicą dodało 1,2 punktu procentowego lub 23% do wzrostu PKB strefy.

Podział kwartalnego wzrostu zatrudnienia w USA (%, niezannualizowany)Podział kwartalnego wzrostu zatrudnienia w USA

Źródła: BLS, Allianz Research

Jednak w związku z zaostrzeniem polityki imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych wiatr w plecy dla zagranicznej siły roboczej będzie zanikał. Siła robocza urodzona za granicą wzrosła w USA dzięki szybkiemu ożywieniu imigracji w ciągu ostatnich dwóch lat. W 2022 r. wydano prawie milion tymczasowych wiz pracowniczych, zgodnie z wzorcami sprzed pandemii, a stała imigracja również odbiła się, z 460 000 nowych przybyszów. Zakres dalszego szybkiego wzrostu podaży pracy w opinii Allianz Trade wydaje się jednak ograniczony. Chociaż może nastąpić krótka faza nadrabiania zaległości imigracyjnych, limity wiz H1-B i H2-B oraz rygorystyczne limity stałej imigracji opartej na zatrudnieniu prawdopodobnie ograniczą ten trend. Ostatnie dane wskazują na spadek tymczasowej imigracji, a większość stałych imigrantów jest nadal przyjmowana na podstawie więzi rodzinnych, przy czym w ubiegłym roku wydano tylko 50 000 zielonych kart opartych na zatrudnieniu. Wskaźnik uczestnictwa w sile roboczej urodzonej za granicą szybko się odbił, ale przy obecnym przekroczeniu poziomów sprzed pandemii i starzejącej się populacji dalsze znaczące wzrosty wydają się mało prawdopodobne. Dane pokazują, że wskaźnik aktywności zawodowej osób w prime-age jest na najwyższym poziomie od 20 lat, co wspiera wzrost siły roboczej urodzonej w USA. Podsumowując, podczas gdy lepsza podaż pracy pomogła w ustabilizowaniu rynku pracy, przyszłe dostosowania będą prawdopodobnie bardziej zależały od umiarkowanego popytu na pracę. 

Podział zannualizowanego wzrostu PKB od 2021 r. (%)

Podział zannualizowanego wzrostu PKB od 2021

Źródła: BLS, Eurostat, Allianz Research

Program „Kredyt 2 proc.” napędza popyt na kredyty mieszkaniowe

O 254% wzrosła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w październiku 2023 r. – informuje BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Wartość Indeksu oznacza, że w październiku 2023 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą o 254% w porównaniu do października 2022 r.

W październiku 2023 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 41,35 tys. potencjalnych kredytobiorców w porównaniu do 13,95 tys. rok wcześniej, co przekłada się na wzrost o 197% r/r. W porównaniu do września 2023 r. liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy wzrosła o 13%.

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w październiku br. wyniosła 421 tys. zł (najwięcej w historii) i była wyższa o 25% niż w październiku 2022 r. W porównaniu do września 2023 r. wzrosła ona o 0,9%.

– Popyt na kredyty mieszkaniowe jest bardzo wysoki. Potencjalni kredytobiorcy złożyli w październiku tego roku wnioski kredytowe na wartość aż dwuipółkrotnie wyższą niż przed rokiem. Indeks Popytu utrzymuje się na historycznie najwyższych poziomach. Jest kilka powodów tak wysokiej wartości Indeksu Popytu.

Pierwszym z nich jest większa liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy, która wzrosła z 14 tysięcy w październiku zeszłego roku do 41,4 tysiąca w październiku br. Jest to w znacznej mierze efekt dużego zainteresowania kredytem mieszkaniowym w ramach programu „Kredyt 2%”. 59% wśród osób ubiegających się o kredyt mieszkaniowy w październiku br. to osoby w wieku do 45 lat, nieposiadające wcześniej kredytu mieszkaniowego, składające wniosek o kredyt do kwoty 600 tys. zł w banku uczestniczącym w programie – mówi Sławomir Nosal z Biura Informacji Kredytowej.

Rośnie też popyt na kredyty mieszkaniowe wśród potencjalnych kredytobiorców, którzy z przyczyn formalnych nie mogą być beneficjentami programu, ale zwiększyła się ich zdolność kredytowa w wyniku realnego wzrostu wynagrodzeń, spadku stawki WIBOR zarówno w reakcji na obniżkę stopy referencyjnej NBP o 0,75 p.p., jak i w oczekiwaniu na dalsze spadki stóp procentowych. W konsekwencji dostępność kredytu mieszkaniowego jest obecnie większa niż jeszcze kilka miesięcy temu, co bezpośrednio przyczyniło się do wzrostu popytu.

Interpretując odczyt Indeksu trzeba pamiętać, że w październiku 2022 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało stosunkowo mało osób, powodując niską bazę porównawczą dla października br. Właśnie efekt statystyczny niskiej bazy z października 2022 r. częściowo odpowiada za tak wysoki obecny odczyt BIK Indeksu Popytu.

Istotnym czynnikiem jest także wzrost średniej kwoty wnioskowanego kredytu do rekordowej wartości 421 tys. zł – to kwota aż o 1/4 wyższa niż w październiku 2022 r. Tak wysoka wartość wynika zarówno ze wzrostu cen nieruchomości, jak i z faktu, że duża część osób chcących skorzystać z programu „Kredyt 2 proc.” składa wnioski na kwoty zbliżone do górnego poziomu ograniczenia w tym programie (500 tys. zł dla singli i 600 tys. zł dla małżeństw) – wyjaśnia Sławomir Nosal.

– W najbliższych miesiącach wysoki popyt na kredyty mieszkaniowe powinien się utrzymać z uwagi na duże zainteresowanie klientów programem „Kredyt 2 proc.” oraz coraz wyższe kwoty wnioskowanego kredytu w efekcie wzrostu cen nieruchomości, a także niską bazę porównawczą z końca 2022 r. i początku br. – przewiduje Sławomir Nosal z BIK.

popyt na kredyty mieszkaniowe

Kompap z 3,45 mln zł zysku netto po III kw. 2023 r.

Giełdowa grupa Kompap po trzech kwartałach 2023 r. wypracowała 89,13 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 14% więcej niż przed rokiem. Skonsolidowany zysk operacyjny za dziewięć miesięcy tego roku wyniósł 4,49 mln zł, a zysk netto sięgnął 3,45 mln zł. W IV kwartale Kompap podpisał nową umowę ze szwedzką spółką na ok. 7,5 mln zł, a także realizuje rosnące zamówienia wydawców szykujących się do bożonarodzeniowego szczytu zakupowego.

– Nasze wyniki po trzech kwartałach 2023 r. są pod wpływem m.in. trendów na rynku wydawniczym. Rosnące wcześniej bardzo szybko ceny papieru, ale też energii, wywindowały ceny książek, co finalnie odbiło się na ich sprzedaży. Teraz ceny papieru są niższe, ale ceny książek nie spadły proporcjonalnie. Mamy więc do czynienia z korektą zamówień rynku wydawniczego, który w ostatnich latach przeżywał wyjątkowy wręcz okres prosperity. Ubiegłoroczna baza porównawcza jest więc nadzwyczaj wysoka. Dotyczy to również wyników naszej grupy, na które ponadto w 2022 r. miało wpływ zdarzenie jednorazowe związane z zakupem spółki Komunikacja Masowa. Odnotowaliśmy wówczas dodatkowo 1,2 mln zł zysku z okazjonalnego zakupu. W świetle tego nasze wyniki po III kwartale 2023 oceniamy pozytywnie, bo mimo wysoce konkurencyjnego rynku zwiększyliśmy przychody, a także wypracowaliśmy solidny zysk netto. Chcemy dobrze wykorzystać IV kwartał, na który zwyczajowo przypada sezonowy szczyt branży wydawniczej, dla zwiększenia wyników naszej grupy. Uruchomiliśmy w tym celu w ostatnich tygodniach nową maszynę drukującą, dzięki czemu będziemy mogli obsługiwać zamówienia w jeszcze wyższej jakości i podnosić wydajność pracy w naszej drukarni – mówi Waldemar Lipka, prezes Kompapu.

Nowo zainstalowane urządzenie to sprowadzona z Japonii nowoczesna ośmiokolorowa maszyna drukująca Komori, w którą Kompap zainwestował wiosną ok. 10 milionów złotych. Dzięki niej grupa znacznie zwiększyła swoje moce produkcyjne i może sprawniej obsługiwać zamówienia, których zawsze znacząco przybywa w ostatnich miesiącach roku. Inna inwestycja – maszyna drukująca Canon – kupiona za ok. 4 mln zł dla Komunikacji Masowej, zostanie uruchomiona w styczniu 2024 r. Kompap rozwija się nie tylko na rynku poligraficznym – w październiku spółka-matka podpisała umowę na usługi scanningu ze szwedzką firmą, która świadczy usługi pocztowe. Kontrakt o łącznej wartości około 7,5 mln zł obejmuje współpracę w latach 2024 i 2025.

Kompap inwestuje w rozwiązania przyjazne środowisku, które jednocześnie pozwolą obniżać koszty grupy. W przyszłym roku ma ona zacząć korzystać z nowej instalacji fotowoltaicznej o mocy 350 kW – wybrany już został wykonawca i inwestycja jest w trakcie przygotowań.

Grupę Kompap tworzą dwie wiodące w Polsce drukarnie dziełowe – Białostocki BZGraf  i olsztyński OZGraf, drukarnia offsetowa rolowa w Laskowicach oraz spółka Komunikacja Masowa. Drukarnie dziełowe Kompapu drukują na zlecenie największych krajowych wydawnictw, ale też w Białymstoku i Olsztynie są drukowane książki i albumy, które następnie trafiają do księgarń w całej Europie, a także na inne kontynenty. W Laskowicach są natomiast drukowane materiały dla dużych krajowych firm, np. PZU, Tauronu, Energi czy Totalizatora Sportowego. Przejęta w zeszłym roku Komunikacja Masowa świadczy zaś usługi dla największych firm z branży bankowej, ubezpieczeniowej, telekomunikacyjnej oraz energetycznej.

Archicom wyemitował obligacje o łącznej wartości 210 mln PLN

Ogólnopolski deweloper zdecydował o największej w historii Spółki emisji przeszło trzyletnich obligacji o wartości 210 mln PLN, która miała miejsce 07 listopada br. Środki, które spółka pozyskała z papierów wartościowych, zostaną przeznaczone głównie na zakup nowych gruntów pod kolejne inwestycje mieszkaniowe w największych polskich miastach. Kapitał z emisji umożliwi również zdynamizowanie tempa rozwoju Archicomu, którego celem jest bycie  deweloperem pierwszego wyboru.

Emisja niezabezpieczonych obligacji zwykłych na okaziciela, o łącznej wartości nominalnej 210 mln PLN i trzyletnim trzymiesięcznym okresie zapadalności, zapewni deweloperowi utrzymanie stabilnego poziomu finansowania obligacyjnego, a także dywersyfikację źródeł finansowania projektów mieszkaniowych. Wychodzimy z założenia, że wprowadzenie do obrotu tego rodzaju papierów wartościowych jest obecnie dla spółki optymalnym rozwiązaniem. Pozyskanie w ten sposób zewnętrznego finansowania stawia nas w uprzywilejowanej sytuacji na rynku i daje gwarancję aktywnego działania w celu poszerzenia banku ziemi o kolejne atrakcyjne lokalizacje w polskich aglomeracjach. Ponadto liczba potencjalnych inwestorów potwierdziła, że spółka jest postrzegana przez interesariuszy jako marka stabilna finansowo, której warto powierzyć zgromadzony kapitał – podkreśla Agata Skowrońska-Domańska, Wiceprezes Zarządu Archicom S.A.

Archicom deklaruje dalszą realizację strategii Grupy polegającą na utrzymaniu nadwyżki środków pieniężnych finansujących firmową ekspansję, a także na dalszym rozwoju i optymalizacji biznesu. Deweloper realizujący obecnie projekty mieszkaniowe w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, a także Krakowie stawia na dywersyfikację źródeł finansowania do których zalicza przedpłaty od klientów, środki wygospodarowane przez Spółkę, obligacje korporacyjne, a także kredyty bankowe oraz dostępne linie kredytowe. Działanie to umożliwi spółce w przyszłości debiuty projektowe w kolejnych polskich aglomeracjach.

Rolnicy tkwią w błędnym kole – średnie zadłużenie najwyższe od lat

Liczba zadłużonych rolników, według danych Krajowego Rejestru Długów, zmalała w ciągu ostatniego roku o blisko 4 proc. do 3734, ale łączne zadłużenie wzrosło o 6 proc. i obecnie wynosi 272,7 mln zł. Wzrosło też i tak już wysokie średnie zadłużenie przypadające na jednego rolnika-przedsiębiorcę – z 66,4 tys. zł do 73 tys. zł. Oznacza to, że pogarsza się sytuacja finansowa rolników, którzy już wcześniej mieli kłopoty ze spłatą zobowiązań. Aktualnym problemem producentów rolnych są natomiast wysokie koszty produkcji i spadające ceny skupu.

Jak wskazują eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, ceny skupu produktów rolniczych spadają szybciej niż ceny środków produkcji rolnej. Według wrześniowych danych GUS, ceny skupu podstawowych produktów rolnych spadły w sierpniu 2023 r. zarówno w stosunku do miesiąca poprzedniego (o 3,2 proc.), jak i w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku (o 18,7 proc.). Jednocześnie, według raportu GUS na temat koniunktury w gospodarstwach rolnych, w I półroczu br. co drugi właściciel gospodarstwa rolnego (52,4 proc.) negatywnie oceniał swoją sytuację ekonomiczną w stosunku do poprzedniego półrocza.

Wydaje się, że w najbliższym czasie liczne programy rządowego wsparcia powinny choć częściowo zrekompensować właścicielom gospodarstw trudy pracy na roli. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 zaplanowała 60 interwencji rozwojowych, sektorowych i inwestycyjnych, z których część już została rolnikom wypłacona. Do innych nabór wniosków jeszcze trwa. W tegorocznej kampanii o dopłaty ubiega się ponad 1,24 mln rolników, a przeznaczona na to wsparcie pula środków wynosi blisko 17 mld zł.

Rolnik rolnikowi nierówny

Nie znaczy to jednak, że w Polsce jest blisko 1,3 mln aktywnych rolników. Według szacunków izb rolniczych, faktyczna liczba aktywnie prowadzonych gospodarstw wynosi ok. 400 tys., a 80 proc. osób, które wnioskują o dopłaty bezpośrednie, nie prowadzi działalności rolniczej i nie produkuje na rynek.

Również gdy mówimy o rolnikach w kontekście ich zadłużenia w Krajowym Rejestrze Długów, należy przez to rozumieć wyłącznie rolników-przedsiębiorców, a nie osoby mieszkające na wsi.

Takich dłużników z sektora rolniczego jest w rejestrze obecnie ponad 3700, a ich łączny dług wynosi blisko 273 mln zł. Większość tego długu należy do rolników prowadzących działalność mieszaną: uprawy rolne połączone z hodowlą zwierząt. Nieco mniej dłużników prowadzi działalność usługową wspomagającą rolnictwo i następującą po zbiorach. A najmniej zadłużone są gospodarstwa rolne specjalizujące się tylko w uprawie roślin lub chowie zwierząt – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Problemem pozostaje jednak bardzo wysokie średnie zadłużenie przypadające na jednego rolnika, czyli 73 tys. zł. Wyższe kwoty, jak na przykład 77 tys. zł, obserwowaliśmy ostatnio jedynie w 2017 r., kiedy to kwietniowe przymrozki spowodowały szkody w uprawach rolnych, drzew, krzewów owocowych i truskawek, a w sierpniu rolnicy ponieśli duże szkody w wyniku nawałnic. Bieżący rok nie był trudniejszy pod względem warunków pogodowych, więc przyczyn rosnącego zadłużenia należy szukać gdzie indziej – jak choćby – w coraz mniej opłacalnej produkcji rolnej.

Ta praca coraz mniej się opłaca

Przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych w 2022 r. wg GUS wyniósł 5549 zł. Jednocześnie coraz więcej właścicieli przyznaje, że produkcja rolnicza jest nieopłacalna. Na koniec I półrocza 2023 r. wskazywało tak blisko 41 proc. rolników. To najwięcej na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Dla porównania, tylko co 10. badany przez GUS rolnik deklaruje, że produkcja jest opłacalna. Z kolei najnowszy raport „Polska Wieś i Rolnictwo 2023” zrealizowany na zlecenie: MRiRW, ARiMR, KOWR i KRUS, pokazuje, że ok. 30 proc. gospodarstw rolnych nie jest w stanie utrzymać się wyłącznie z pracy na roli.

Pod względem łącznego zadłużenia w KRD prym wiodą rolnicy z województwa mazowieckiego. Mają do spłaty w sumie 42,7 mln zł. Najwięcej dłużników rolnych jest jednak w Wielkopolsce – 562 zadłużone gospodarstwa rolne. Najwyższy średni dług przypadający na jednego rolnika znajdziemy w województwie kujawsko-pomorskim – 98,9 tys. zł. Stamtąd też pochodzi dłużnik-rekordzista, który ma 6,4 mln zł przeterminowanych zobowiązań finansowych wobec m.in. dostawcy energii, firmy wynajmującej maszyny i urządzenia rolnicze oraz funduszu sekurytyzacyjnego.

Stratny rolnik problemem dla całej gospodarki

Najwięcej od rolników muszą odzyskać firmy windykacyjne i fundusze sekurytyzacyjne – 85 mln zł. Są to najczęściej długi wtórne, odkupione od banków i firm leasingowych. Największym problemem rolników jest spłata zaciągniętych kredytów na sprzęt rolniczy – nieuregulowane raty kredytowe i leasingowe to ponad 76 mln zł. Kolejni wierzyciele to: firmy zaopatrujące rolnictwo w maszyny i urządzenia, nasiona, środki ochrony roślin i pasze – 65,5 mln zł oraz dostawcy energii elektrycznej – 4,2 mln zł.

Rolnicy mają też swoich dłużników, których to jednak niechętnie wpisują do biur informacji gospodarczej. Według danych KRD, dłużnicy są im winni 33,4 mln zł. Eksperci rynku zarządzania wierzytelnościami mówią o błędnym kole, w którym funkcjonują zarówno rolnicy, jak i ich kontrahenci.

Z naszych obserwacji wynika, że jeśli rolnik-wierzyciel zleca windykację profesjonalnej firmie, to z reguły na wysokie kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. I to nie jest korzystna sytuacja. Stratny rolnik jest bowiem ryzykownym kontrahentem dla pozostałych przedsiębiorców, którzy z nim współpracują, ponieważ nie płaci za nawozy, środki do produkcji, leasing maszyn czy urządzeń rolniczych. W konsekwencji cierpią wszyscy powiązani z branżą rolniczą. Z naszego doświadczenia w odzyskiwaniu należności od przedsiębiorców rolnych wynika, że nierzadko dostają oni mocno wydłużone terminy płatności, sięgające nawet sześciu miesięcy, np. przy zakupie ziaren do wysiewów na polach czy środków ochrony roślin. Mimo tak dogodnych warunków nie płacą za otrzymane towary. W rozmowach z naszymi negocjatorami, którzy kontaktują się z nimi, aby odzyskać należności w imieniu wierzycieli, tłumaczą, że nie zdecydowali się na zebranie plonów, albo że musieli zapłacić za paliwo lub czekają na dopłaty do działalności. W ich odczuciu to wystraczające powody, by nie rozliczyć się z dostawcami. W ten sposób koło zaległości płatniczych w tej branży się zamyka – wyjaśnia Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Rynek inwestycyjny nieruchomości komercyjnych w Polsce – raport Q3 2023

Po solidnym wzroście polskiego PKB w 2022 r. (5,1% r/r), w 2023 r., przy słabym postępie gospodarczym na świecie i w strefie euro, Polska również doświadczyła spowolnienia. Jednak zgodnie z najnowszymi prognozami, w 2024 r. , w miarę stopniowego ustępowania presji inflacyjnej i poprawy warunków finansowania, spodziewane jest odbicie.

Rynek w dalszym ciągu doświadcza wielu wyzwań – utrzymują się podwyższona inflacja i stopy procentowe, co sprawia, że finansowanie jest nadal droższe i mniej dostępne. A te czynniki nieuchronnie hamują wolumeny transakcji, którym nie pomagają różnice w oczekiwaniach cenowych na linii sprzedający-kupujący. W związku z tym, pomimo że płynność jest na porównywalnym poziomie do wyników z okresu I-III kw. 2016 i 2017 r., średni wolumen transakcyjny jest znacznie mniejszy (32 miliony euro). Aktualne warunki rynkowe w pewien sposób hamują działania zakupowe funduszy inwestycyjnych, ale z drugiej strony przyciągają doświadczonych graczy poszukujących strategicznych zakupów.Rynek inwestycyjny – skala niewielka, ale rynek wciąż aktywny

W pierwszej połowie roku odnotowaliśmy gwałtowny spadek wolumenu inwestycji w nieruchomości w Polsce. Pomimo ożywienia na rynku pod koniec lata, całkowity wolumen w okresie I-III kw. 2023 r. wyniósł zaledwie 1,7 mld euro, co jest najniższym wynikiem od 2015 r. w analogicznym okresie. Po pierwszym półroczu ubogim w transakcje portfelowe, w trzecim kwartale pojawiły się już 4 – w sektorze magazynowym i handlowym, jednak żadna z nich nie przekroczyła wartości 100 milionów euro. Co ciekawe, pomimo zawirowań, polski rynek inwestycyjny powitał w tym roku 3 nowych graczy – EIKA Asset Management, FREY oraz austriacki family office, który kupił portfel nieruchomości handlowych typu convenience na Śląsku.Rynek inwestycyjny nieruchomości komercyjnych w Polsce

Główne dane:

  • 1,7 miliarda euro – całkowity wolumen inwestycyjny w Q1-Q3 2023
  • 57 transakcji
  • 50% – udział sektora magazynowego w całkowitym wolumenie w Q1-Q3 2023

Rynek inwestycyjny nieruchomości komercyjnych w Polsce 2023Rynek inwestycyjny nieruchomości komercyjnych w Polsce 2023 q3

Sektor magazynowy

Budować czy kupować?

Nowa dynamika cenowa zachęciła deweloperów magazynowych, chcących rozwijać swoje portfolio w Polsce, do rozważania zakupów zamiast budowy nowych obiektów. Koszty nowych inwestycji stopniowo zbliżają się do atrakcyjności przejęć, które stały się obecnie realną alternatywą. Taki typ strategicznego działania obrazuje przykład GLP, który w Q3 2023 nabył magazyn w Gdańsku od 7R i zapowiedział dalsze przejęcia na polskim rynku magazynowym.

W okresie I-III kw. 2023 r. sektor magazynowy odegrał istotną rolę w napędzaniu polskiej aktywności inwestycyjnej, odpowiadając za połowę całkowitego wolumenu inwestycji zrealizowanych w tym okresie. Spośród 20 zamkniętych transakcji, tylko dwie z nich przekroczyły próg 100 milionów euro. Największe transakcje obejmowały nabycie 80% udziałów w 7R przez NREP oraz sprzedaż Campus 39 we Wrocławiu przez Panattoni do P3. W pierwszej połowie roku dominowały transakcje pojedynczymi aktywami, natomiast w trzecim kwartale zamknięto dwie małe transakcje portfelowe.

Wyłączając przejęcie 7R, hub magazynowy we Wrocławiu odpowiadał za 36% całkowitego wolumenu transakcji w tym sektorze. Rynki Wielkiej Piątki zdołały łącznie przyciągnąć prawie 500 milionów euro w inwestycjach.

„Rok 2023, z perspektywy deweloperów magazynowych, charakteryzuje się bardzo przemyślanymi zakupami gruntów. – – komentuje Bartłomiej Krzyżak, Senior Director, Investment w Avison Young – Przy stale rosnących kosztach finansowania, zmieniających się kosztach budowy i presji inwestorów na obniżki cen gotowych magazynów, rynek gruntów doświadcza skumulowanej presji. Obecnie najbardziej atrakcyjne działki to te, które są najlepiej zlokalizowane i posiadają pozwolenia na budowę, co pozwala na szybkie rozpoczęcie prac budowlanych.”

Główne dane:

  • 842 miliony euro – całkowity wolumen inwestycyjny sektora w Q1-Q3 2023
  • 60% – udział Wielkiej Piątki w wolumenie sektora w Q1-Q3 2023
  • 2 transakcje portfelowe

Sektor magazynowy

Sektor handlowy

Parki handlowe – stabilna opcja

Polski rynek inwestycji w nieruchomości handlowe przyciąga obecnie inwestorów trzema głównymi rodzajami aktywów. Najliczniejsze pod względem sprzedanych nieruchomości są parki handlowe i obiekty typu convenience, które pozostają „bezpiecznym” wyborem. Z kolei wysokie zainteresowanie regionalnymi centrami handlowymi i oportunistycznymi aktywami przeznaczonymi do przebudowy potwierdza, że inwestorzy stale poszukują strategicznych zakupów. Konkurencyjne ceny i atrakcyjne lokalizacje starszych galerii handlowych sprawiają, że są one alternatywą o wyższej stopie zwrotu.

W okresie I-III kw. 2023 r. wolumen inwestycji w nieruchomości handlowe wyniósł 405 milionów euro. FREY, nowy gracz z Francji, sfinalizował przejęcie parku handlowego typu „prime” w Gdańsku – Matarni. W analizowanym okresie odnotowaliśmy 3 transakcje portfelowe parkami handlowymi. We wszystkich trzech firma Avison Young świadczyła usługi doradztwa inwestycyjnego bądź technicznego.

„W czasach niepewności rynkowej inwestorzy koncentrują się na najlepszych projektach, oferujących perspektywę długiego i stabilnego dochodu. Najważniejsze cechy najlepszej jakości parków handlowych i obiektów typu convenience to świetna lokalizacja, doskonała widoczność, strategiczny dobór najemców (w tym kilku typu „anchor”), długi WAULT, a także inne obiekty usługowe działające w pobliżu, które uzupełniają ofertę i dodatkowo przyciągają klientów.” – wyjaśnia Artur Czuba, Associate Director, Investment w Avison Young

Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach rynek nieruchomości handlowych w Polsce będzie zdominowany głównie przez aktywa oportunistyczne i typu value-add. Niemniej jednak, z uwagi na coraz większą liczbę nowych obiektów typu convenience i parków handlowych w budowie, takie nieruchomości będą zapewne również interesujące dla inwestorów poszukujących stabilnych produktów inwestycyjnych o długim WAULT.

Główne dane:

  • 405 milionów euro – całkowity wolumen sektora w Q1-Q3 2023
  • 9/20 transakcji obiektami typu convenience w Q1-Q3 2023
  • FREY – nowy gracz na polskim rynku

Sektor handlowy

Sektor biurowy

Nic, tylko Warszawa

Inwestorzy zainteresowani aktywami biurowymi nadal koncentrują się na warszawskim rynku. Wszystkie z 10 zrealizowanych w I-III kw. 2023 r. transakcji miały miejsce w stolicy. „Na radarze znajdują się niezmiennie aktywa typu core+ oraz value-add i oportunistyczne, przeznaczone do przebudowy lub zmiany funkcji. Rynek biurowy będzie musiał jeszcze poczekać na powrót transakcji najlepszymi biurowcami.” – dodaje Marcin Purgal, Senior Director, Investment w Avison Young

Największą jak dotąd transakcją biurową w tym roku w Polsce była sprzedaż Wola Retro w Warszawie, gdzie Avison Young reprezentował Develię w sprzedaży na rzecz Adventum Group za ok. 70 milionów euro. Druga największa transakcja dotyczyła Warta Tower, która została przejęta przez Cornerstone. Transakcja ta potwierdza rosnącą aktywność polskiego kapitału, szczególnie w przypadku nieruchomości typu value-add i oportunistycznych. Co ciekawe, III kwartał był pierwszym kwartałem w tym roku, w którym przedmiotami transakcji były również aktywa zlokalizowane w centrum miasta.

Spodziewamy się także, że rynki biurowe w miastach regionalnych mogą mieć gorszy okres w nadchodzących miesiącach. Obecnie uwaga inwestorów koncentruje się na Warszawie, zwłaszcza na tańszych obszarach Mokotowa i Służewca, gdzie zespół AY prowadzi kilka transakcji.

Główne dane:

  • 267 milionów euro – całkowity wolumen inwestycyjny sektora w Q1-Q3 2023
  • 10 transakcji
  • Wszystkie transakcje były zlokalizowane w Warszawie

Sektor biurowy

PRS

Niesłabnące zainteresowanie

Popyt na PRS nie słabnie. W związku z tym sektor ten będzie się nadal rozwijał, a popyt na lokale na wynajem pozostanie na wysokim poziomie, przewyższając istniejącą podaż. Ponadto, ze względu na wczesny etap rozwoju tego sektora, oczekuje się, że polski rynek przyciągnie zarówno lokalnych, jak i zagranicznych inwestorów, którzy mogą uzyskać wyższe niż na rynkach zachodnioeuropejskich stopy zwrotu z inwestycji. Bezpieczniejsze oferty najmu w euro muszą jednak poczekać, ponieważ polscy najemcy nie są obecnie skłonni płacić w obcej walucie w niestabilnym otoczeniu gospodarczym.

Istotną przeszkodą w rozwoju inwestycji mieszkaniowych jest niedobór dostępnych gruntów w pożądanych lokalizacjach w głównych polskich miastach. W związku z tym inwestorzy aktywnie poszukują alternatywnych strategii, takich jak nabywanie działek ze starszymi budynkami, które można zmienić lub wyburzyć. Doprowadziło to do rozwoju trendu na rynku nieruchomości, który koncentruje się na przekształceniach nieruchomości. W okresie I-III kw. 2023 r. wolumen zamkniętych transakcji w sektorze PRS wyniósł prawie 130 milionów euro. Spośród 6 aktywów zrealizowanych w ramach forward funding, które zostały wprowadzone na rynek, 4 znajdowały się w Warszawie, a pozostałe 2 w Krakowie. Heimstaden Bostad, który jest drugim najbardziej aktywnym operatorem PRS w Polsce pod względem projektów w budowie, sfinalizował przejęcie portfela Marvipol i projektu w Czyżynach w Krakowie. Sfinalizowano również transakcje typu forward funding dla NREP, AFI Europe i Aurec RE Europe (platforma LivUp PRS).

Ponadto, inwestorzy obecni podczas CEE Property Forum w Wiedniu, wskazali sektor PRS jako drugą po magazynach klasę aktywów oferującą obecnie najlepsze perspektywy.

Co dalej?

W rozmowach z inwestorami na EXPO Real w Monachium, nasz kraj nadal wyłaniał się jako jeden z najbardziej atrakcyjnych rynków inwestycyjnych. Dlatego też, pomimo znacznie zmniejszonego wolumenu transakcji, aktywność inwestycyjna pozostaje wysoka pod względem liczby transakcji. W strukturze transakcji dominują mniejsze projekty. Brakuje dużych portfeli, ponieważ inwestorzy ostrożnie podchodzą do większych inwestycji, których ceny nie uległy jeszcze oczekiwanej korekcie.

Banki bardzo selektywnie podchodzą do finansowania projektów, podejmując obecnie głównie działania refinansujące. W związku z tym, jeśli chodzi o nowe zakupy, inwestorzy gotówkowi mają bardzo silną przewagę i możliwość zawarcia bardzo dobrych transakcji. Dostrzegamy również zwiększoną aktywność kapitału krajowego.

W 2024 r. będziemy świadkami dużej liczby wykupów obligacji komercyjnych generowanych przez deweloperów lub inwestorów oraz dużej liczby refinansowań. Może to być zatem czas intensywnych rozmów pomiędzy właścicielami a bankami, co może przełożyć się na pojawienie się nowych aktywów na rynku.

Stopy kapitalizacji wzrosły i wygląda na to, że teraz się stabilizują. Sprzedający muszą przyzwyczaić się do nowych cen, a kupujący uzbroić się w cierpliwość, aby sfinalizować transakcje i przekonać sprzedających do zaakceptowania ich ofert. To właśnie niedopasowanie cen wpłynęło na mniejszą aktywność inwestycyjną na rynku i mniejszy wolumen niż w poprzednich latach.

Obecnie obserwujemy pewien wzrost aktywności po okresie letnim. W związku z tym perspektywy na rok 2024 są ostrożnie optymistyczne. Dzieje się więcej, stopy procentowe mają się ustabilizować, podobnie jak cały rynek. A stabilność jest kluczowym czynnikiem napędzającym inwestycje.

Mocny III kwartał Banku Pekao: skok w kredytach hipotecznych i pożyczkach

Bank Pekao S.A. ma za sobą kolejny bardzo dobry pod względem wyników finansowych kwartał. Skokowy wzrost nowej sprzedaży kredytów hipotecznych, dobra sprzedaż pożyczek gotówkowych i pokaźny wynik w bankowości dla firm oraz brak zdarzeń jednorazowych i niskie koszty ryzyka przełożyły się na wysoki zysk netto w III kwartale.

Leszek Skiba, Prezes Zarządu Banku Pekao S.A.
Leszek Skiba, Prezes Zarządu Banku Pekao S.A.

Trzeci kwartał był pod względem osiągniętego przez Bank Pekao zysku netto wyjątkowo dobry. Złożyło się na to kilka czynników. Na pewno na wyróżnienie zasługuje bankowość detaliczna, a zwłaszcza sprzedaż kredytów hipotecznych, napędzona rządowym  „Bezpiecznym Kredytem 2 proc.”, w którym udział rynkowy naszego banku przekracza 40 proc. Mimo wymagającego otoczenia również bankowość dla firm: małych, średnich i dużych zanotowała dobre wyniki. To dowód na to, że efektywnie i szybko odpowiadamy na potrzeby naszych klientów – mówi Leszek Skiba, prezes Banku Pekao.

Skonsolidowany zysk netto Banku Pekao w III kw. 2023 r. wyniósł 1,716 mld zł wobec 544 mln zł straty netto rok wcześniej, spowodowanej głównie odpisami związanymi z wakacjami kredytowymi. Zysk w III kw. 2023 r. był o 1 proc. wyższy od osiągniętego w II kw. 2023 r.. Narastająco po 9 miesiącach 2023 roku zysk netto Pekao sięgnął 4,855 mld zł wobec 832 mln zł rok wcześniej.

Poza brakiem zdarzeń jednorazowych o tak wyraźnej poprawie wyników zdecydowały okazałe rezultaty wszystkich segmentów działalności, wysoka marża odsetkowa i niskie koszty ryzyka.

Szczególnie mocne było odreagowanie w bankowości detalicznej, w szczególności w sprzedaży kredytów hipotecznych, do czego przyczynił się program „Pierwsze Mieszkanie”. Bank Pekao ma ponad 40-proc. udział rynkowy w będącym częścią programu „Bezpiecznym Kredycie 2 proc.”. Nowa sprzedaż kredytów hipotecznych w okresie lipiec-wrzesień 2023 wyniosła 3,5 mld zł i była siedmiokrotnie wyższa niż rok wcześniej i ponad dwa i pół razy wyższa niż kwartał wcześniej.

Uwagę zwraca również nowa sprzedaż pożyczek gotówkowych, która urosła w ujęciu rok do roku o 15 proc. Przy tym dynamika sprzedaży znalazła się znacznie powyżej średniej dla sektora bankowego. Aż 82 proc. tego rodzaju pożyczek sprzedano zdalnie.

Trzeci kwartał to również kontynuacja korzystnego trendu w pozyskiwaniu nowych klientów indywidualnych. Łącznie od początku stycznia do końca września przybyło w Banku Pekao S.A. 450 tys. nowych kont osobistych, co jest dla banku wynikiem rekordowym.

Liczba aktywnych klientów bankowości mobilnej Pekao na koniec września wyniosła 3,1 mln osób wobec 2,7 mln rok wcześniej, zbliżając się do strategicznego celu na 2024 rok – 3,2 mln aktywnych klientów mobilnych.

Koszty pod ścisłą kontrolą

Konsekwentnie Bank Pekao utrzymywał koszty pod ścisłą kontrolą. Wskaźnik koszty/dochody za III kwartał znalazł się na poziomie 31 proc.

Odpowiedzialne podejście do zarządzania bilansem pozwoliło utrzymać Bankowi Pekao standardowe koszty ryzyka w III kw. 2023 r. na niskim poziomie 42 pb. Cel strategiczny na koniec okresu strategii w 2024 roku to 50-60 pb.

Vollmart – hard dyskonty Brand Distribution Group zdobywają polski rynek

Sieć nowoczesnych hard dyskontów Vollmart, należąca do Polskiej Grupy Kapitałowej Brand Distribution Group, rozszerza działalność na rodzimym rynku. Aktywnie poszukuje nowych lokalizacji pod kolejne sklepy.Vollmart hard dyskont

Vollmart to unikalna sieć marketów spożywczych, w której konsument płaci wyłącznie za produkt. Ideą formatu jest rezygnacja z wydatków marketingowych i reklamowych oraz standardowego wyposażenia sklepu, na rzecz ceny przyjaznej konsumentowi.

”Zdajemy sobie sprawę, że w dzisiejszej sytuacji gospodarczej cena to często główny czynnik decyzji zakupowych. Stąd przyjęta przez nas polityka, której rygorystycznie przestrzegamy. W Vollmart ceny są niższe w stosunku do lokalnej oferty nawet o 20%. – mówi Wiktor Sawosz, Założyciel oraz Prezes Zarządu Brand Distribution Group, firmy, do której należy sieć.

Armen Papazjan, CEO Brand Distribution Group
Armen Papazjan, CEO Brand Distribution Group

Dyskonter zadbał, aby wśród asortymentu nie zabrakło produktów znanych i popularnych marek. „Ich konkurencyjna cena jest możliwa dzięki naszej głównej działalności dystrybucyjnej. Jako Brand Distribution – globalny importer i dystrybutor – operujemy na 100 rynkach, na 6 kontynentach. Jesteśmy w stanie pozyskać markowe towary, ale taniej. Istotny jest też wolumen. Im więcej kupujemy, tym atrakcyjniejszą cenę możemy zaoferować. Stąd też tak duża popularność naszych marketów wśród kupujących, którzy dowiadują się o nich, dzięki marketingowi szeptanemu i rekomendacjom konsumenckim”.  – podkreśla CEO Brand Distribution Group, Armen Papazjan.

Sukces rynkowy Vollmart

Sukces formatu skłonił Grupę do inwestycji w kolejne lokalizacje. Sieć sklepów działa już w pięciu miastach: Częstochowie, Chełmie, Hrubieszowie, Świebodzinie i Ostrowcu Świętokrzyskim. Plany rozwoju na obecny rok zakładają otwarcie trzech kolejnych placówek: w Głubczycach, Wieluniu i Kaliszu. W 2024 roku Vollmart planuje otwarcie 12 nowych sklepów.

Hard dyskont to rodzaj sklepu detalicznego, który charakteryzuje się oferowaniem bardzo niskich cen dla swoich klientów. Jest to możliwe dzięki ograniczeniu kosztów operacyjnych na wiele sposobów. Koncepcja hard dyskontów wywodzi się z Europy, gdzie w latach 60. XX wieku w Niemczech powstały takie sieci jak Aldi i Lidl, które zrewolucjonizowały rynek detaliczny dzięki swojemu modelowi biznesowemu. Skupienie się na niskich cenach i wydajności operacyjnej szybko przyniosło im popularność, a koncepcja rozprzestrzeniła się na inne kraje europejskie, a później na cały świat.