Zdjęcia satelitarne coraz chętniej wykorzystywane przez urzędy państwowe i biznes. Pozwalają przewidzieć powódź, pomagają też rolnikom

0

Wraz z prężnym rozwojem branży kosmicznej rośnie zapotrzebowanie na zdjęcia satelitarne, które wykorzystywane są zarówno przez jednostki rządowe, jak i prywatnych przedsiębiorców. Firmy coraz częściej sięgają po możliwości, jakie daje im przemysł kosmiczny, aby zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku. We wrześniu 2018 r. ma wystartować Krajowy Program Kosmiczny, którego jednym z priorytetowych założeń będzie rozwój technologii oraz infrastruktury satelitarnej. Tymczasem liczba zastosowań zdjęć satelitarnych dynamicznie rośnie. Wykorzystywane są m.in. w rolnictwie, do monitorowania budynków, a nawet zapobiegania powodziom.

– Satelita na orbicie okołoziemskiej okrąża Ziemię w około 90 minut, dostarczając zdjęcia widzialne, zdjęcia w podczerwieni bądź radarowe obszaru, na który aktualnie jest skierowany. Z danych radarowych jesteśmy w stanie ocenić np. zmianę wysokości gruntu. Podczas budowy metra w Warszawie możemy z milimetrową dokładnością zmierzyć przesunięcie dachów w stosunku do czasu sprzed budowy metra. Jesteśmy w stanie monitorować w ten sposób budynki w czasie rzeczywistym, zaobserwować zmiany, które trudno jest dostrzec z Ziemi, gdy np. któryś budynek znacznie bardziej osiada lub nawet się przechyla – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Jan Miedzik z firmy GMV.

Polski rząd i Polska Agencja Kosmiczna przygotowują obecnie ostateczną treść Krajowego Programu Kosmicznego. Program ma oficjalnie wystartować we wrześniu 2018 roku. Jednym z jego priorytetowych założeń będzie rozwój technologii oraz infrastruktury satelitarnej w celu zwiększenia konkurencyjności polskiego sektora kosmicznego na arenie międzynarodowej.

Polskie firmy z sektora kosmicznego już teraz notują coraz większe sukcesy. Pod koniec maja wrocławska firma SatRevolution wystrzeliła w stratosferę prototyp pierwszego polskiego nanosatelity. Testy wykonano w ramach projektu Światowid, który zakłada stworzenie roju sześćdziesięciu sześciu satelitów, zdolnego do obrazowania powierzchni Ziemi w czasie rzeczywistym. Tego typu system komercyjnych satelitów będzie można wykorzystywać nie tylko w biznesie, lecz także do ratowania ludzkiego życia.

– Takie rozwiązanie może być wykorzystywane do monitorowania wałów przeciwpowodziowych. Wały mogą ulegać erozji z różnych powodów, a monitorując ich stan satelitami jesteśmy w stanie zapobiec ewentualnej powodzi. Czy trzeba to robić z satelitów, czy można to zrobić z samolotu lub z Ziemi? Lot samolotem jest zdecydowanie bardziej kosztowny w porównaniu do zdjęć z satelity, które można pozyskać. Dane satelitarne są dostarczane w sposób praktycznie ciągły, czas rewizyty to przeważnie kilka dni, ewentualnie tydzień, więc co tydzień mamy nowe dane. Poza tym zdjęcia obejmują bardzo duży teren, na którym możemy wykonać analizę – przekonuje Jan Miedzik.

Czytaj również:  Kurs dolara zrównał się z frankiem szwajcarskim. Główne waluty solidarnie drożeją

W latach 2021–2027 Komisja Europejska chce przeznaczyć 16 mld euro na nowy program kosmiczny. W jego założeniach jest poprawa dostępu do finansowania ryzyka dla start-upów działających w sektorze kosmicznym oraz ułatwienie im dostępu do obiektów badawczych i obiektów przetwarzania. W ramach nowego budżetu KE chce przeznaczyć 9,7 mld euro na programy Galileo i EGNOS w celu m.in. uzupełnienia i utrzymania konstelacji satelitów.

Komisja Europejska 22 maja wprowadziła nowe przepisy zezwalające na wykorzystanie danych z satelitów podczas kontroli osób korzystających z dopłat w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Zastosowanie zdjęć satelitarnych zautomatyzuje przeprowadzanie inspekcji terenowych i zmniejszy ich koszty. Sami rolnicy również mogą wykorzystać technologię kosmiczną w swojej codziennej pracy. Wykorzystując obrazowanie multispektralne, mogą na bieżąco oceniać jakość plonów.

– Ze zobrazowań multispektralnych, czyli zdjęć Ziemi wykonywanych w różnych kolorach – zielonym, czerwonym, niebieskim i w podczerwieni – jesteśmy w stanie oceniać również jakość plonów. Są to narzędzia bardzo przydatne dla rolników. Dzięki tym danym rolnicy wiedzą, że w jakimś miejscu ich uprawy występuje choroba bądź brakuje nawozu, wiedzą, jakie dawki, jakiego nawozu i kiedy trzeba zastosować. To duża oszczędność dla rolnika. Z punktu widzenia państwa dane, które możemy dostarczyć na temat jakości plonów, są też istotną informacją, bo wiemy, czy jest nadprodukcja, będzie nadpodaż czy zbyt mało plonów – mówi ekspert.

Polska przeznacza na rozwój sektora kosmicznego zaledwie 0,01 proc. PKB. Zgodnie z założeniami przyjętymi w ramach Polskiej Strategii Kosmicznej do 2030 roku polski przemysł kosmiczny ma mieć 3 proc. udział w rynku europejskim.