Ceny ropy rosną, wsparte komentarzami saudyjskiego ministra energii

0
1476877404_Andrzej-Kiedrowicz_KOI-Capital_Chief-Operating-Officer.jpg

Ropa naftowa zyskuje na wartości drugi dzień z rzędu, wsparta przez komentarz ministra energii i przemysłu Arabii Saudyjskiej Khalida Al-Falih, który stwierdził, iż wiele krajów spoza OPEC jest skłonnych dołączyć do porozumienia o redukcji produkcji surowca.

Arabia Saudyjska planuje wycenić dziś obligacje denominowane w dolarach, które po raz pierwszy w historii zaoferuje zagranicznym inwestorom. Natomiast sekretarz generalny OPEC – Mohammed Barkindo, powiedział na konferencji w Londynie, iż nie ma możliwości, aby Rosja wycofała się z zawartego ostatnio z tą grupą porozumienia.  Zapasy amerykańskiego surowca spadły w zeszłym tygodniu wg. prywatnego Amerykańskiego Instytutu Ropy Naftowej o 3,8 mln baryłek. Inwestorzy oczekują na potwierdzenie spadku zapasów w publikowanych dziś oficjalnych danych rządowej agencji EIA. Ropa WTI zyskuje obecnie 0,5 proc. handlując już powyżej poziomu 51 dolarów za baryłkę. Ropa Brent zyskuje obecnie 0,6 proc. handlując w pobliżu poziomu 52,5 dolarów za baryłkę.

PKB Chin wzrosło w II kwartale zgodnie z oczekiwaniami o 6,7 proc. rok do roku.

Jest to trzeci kwartał z rzędu w którym PKB rośnie w tym tempie. Oznacza to, iż po 5 latach hamowania chińskiego wzrostu gospodarczego zaczyna się on stabilizować. Negatywnie zaskoczył natomiast odczyt na temat produkcji przemysłowej, która wzrosła jedynie o 6,1 proc. wobec przewidywanego 6,4 proc. wzrostu. Indeks chińskich akcji Shanghai Composite Index zareagował na te dane neutralnie, kończąc sesję w pobliżu poziomu otwarcia. Natomiast indeks z HongKongu – Hang Seng, zakończył dzień na niewielkim 0,3 proc. minusie. Na dane z chińskiej gospodarki zareagował spokojnie również australijski dolar. Para AUDUSD zyskuje obecnie 0,1 proc. handlując w pobliżu poziomu 0.7680. Natomiast miedź handluje w pobliżu poziomu 2,1 dolara za funta, zaliczając już siódmą z rzędu spadkową sesję.

Para USDCAD traci około 0,3 proc. handlując w pobliżu poziomu 1,3080 w oczekiwaniu na dzisiejszę decyzję Banku Kanady odnośnie poziomu stóp procentowych.

Czytaj również:  Historyczne wzrosty na Wall Street spełnieniem American dream? Legenda wyrywa ze snu

Zdecydowana większość analityków przewiduje, iż Bank pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie 0,5 proc.

Europejskie indeksy handlują blisko wczorajszych poziomów w oczekiwaniu na jutrzejsze posiedzenie EBC odnośnie stóp procentowych.

WIG 20 zyskuje około 0,5 proc., handlując w pobliżu poziomu 1730 punktów, wsparty przez wzrosty na spółkach energetycznych oraz odzieżowych. Akcje Intel Corp. tracą na przedsesyjnym handlu w Nowym Jorku 5 proc. po tym jak spółka ogłosiła rozczarowującą prognozę sprzedaży w IV kwartale. Inwestorzy oczekują też na dzisiejsze wyniki kwartalne, które opublikuje m.in. bank Morgan Stanley. Natomiast najwięcej emocji wywoła dzisiejsza ostatnia debata prezydencka pomiędzy Hilary Clinton a Donaldem Trumpem. Wydaje się, iż jeśli republikański kandydat nie wyciągnie dziś asa z rękawa, to rynki zareagują spokojem na powiększającą się przewagę Clinton.

Andrzej Kiedrowicz
Chief Operating Officer
KOI Capital