Popołudniowy komentarz walutowy z 29.09.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl
Kredyt czy czynsz – co lepsze?
W Szwajcarii mieszkanie wynajmuje ponad połowa społeczeństwa. W Polsce? Tylko 8%! Powód jest prosty – lokal własnościowy kojarzy nam się ze stabilizacją i bezpieczeństwem. Zachęcające są również ceny oferowane przez deweloperów.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w nieruchomościach własnościowych mieszka zdecydowana większość Polaków – 73%. Na wynajem decyduje się niewielki ułamek społeczeństwa – około 8%. Pozostałą część stanowią lokale własnościowe obciążone kredytem (9%), a także kwatery komunalne, socjalne lub służbowe (8%).
Kredyt idealny
Większość spośród badanych (84%) podczas zakupu skorzystała z kredytu. Decydując się na pomoc banku należy zwrócić uwagę na kilka czynników. Dwa podstawowe to oprocentowanie i wysokość marży. Do całkowitego kosztu kredytu często dolicza się ubezpieczenie pomostowe oraz polisę na życie lub ubezpieczenie wkładu własnego. Na jakie warunki kredytowe może liczyć trzyosobowa rodzina (2+1), która zamierza kupić mieszkanie za 350 tys. zł na rynku pierwotnym?
Według Rankingu kredytów hipotecznych serwisu Money.pl, przy obecnie obowiązującym 10% wkładzie własnym (w tym przypadku 35 tys. zł), kredytobiorca może liczyć na ofertę z prowizją od 0% do nawet 5% i z marżą od 1,55% do 3,6%. W rezultacie – w zależności od oferty banku – miesięczna rata 30-letniego kredytu wynosi od 1370 zł do 1820 zł.
– Warto pamiętać, że od 2017 roku zacznie obowiązywać wyższy, 20-procentowy wkład własny. Wówczas raty będą mniejsze, ale trudniej będzie „uzbierać” na obowiązkową wpłatę, która w przypadku mieszkania za 350 tys. zł wyniesie 70 tys. zł. To sprawia, że z decyzją o zakupie mieszkania warto się pośpieszyć – mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży Alpha Park, inwestycji w warszawskim Ursusie.
Wybór jest prosty?
Jak na tym tle przedstawiają się opłaty za wynajem dwupokojowego mieszkania? Wśród dużych miast najtańsze lokale można wynająć w Łodzi (od 1100 zł do 1500 zł miesięcznie), Katowicach (o 1200 zł do 1700 zł) i Gdańsku (od 1250 zł -1850 zł). Najdroższy jest rynek warszawski – średnia cena za wynajem dwupokojowego mieszkania wynosi około 2000 zł. W poszczególnych dzielnicach stawki są jednak bardzo zróżnicowane – wahają się od 1500 w Wesołej, do około 2600 w Śródmieściu.
– Świadomość klientów rośnie, dlatego wiele osób woli spłacać raty kredytu, niż finansować komuś mieszkanie. Przy miesięcznym czynszu w wysokości 2000 zł ma to miejsce już po 14 latach. Dodatkowo w Polsce istnieje bardzo silna potrzeba posiadania własnej nieruchomości. To całkowicie inaczej niż na przykład w Szwajcarii, gdzie wynajmujący stanowią ponad połowę społeczeństwa. U nas mieszkania są jednak zdecydowanie tańsze, dlatego chętniej się na nie decydujemy – mówi Teresa Witkowska.
Wysoka jakość rośnie w siłę
Ekspert dodaje, że w ostatnim czasie oczekiwania na rynku deweloperskim bardzo się zmieniły – zarówno pod kątem podejścia do nieruchomości, jak również obsługi. – Klienci nadal zwracają uwagę na cenę i lokalizację, ale bardzo ważna stała się jakość. Kupując mieszkanie własnościowe mamy większy wybór, wykańczamy je tak jak chcemy, a w rezultacie czujemy się w nim lepiej i bezpieczniej – mówi.
Przeglądając oferty mieszkaniowe warto zwracać uwagę na szczegóły, między innymi na to, czy mieszkanie obejmuje rządowa dopłata Mieszkanie dla Młodych, czy deweloper oferuje wykończenie „pod klucz”, a także czy nieruchomość ma dodatkowe zalety, jak na przykład modne w ostatnim czasie rozwiązana ekologiczne.
– Niektórzy deweloperzy oferują więcej niż inni. Na przykład na osiedlu Alpha Park mieszkańcy mogą liczyć na wykończenie mieszkania w cenie. To bardzo wygodne
i oszczędne rozwiązanie, dzięki któremu oszczędzamy czas i pieniądze, a przy okazji otrzymujemy materiały wysokiej jakości, które służą mieszkańcom przez lata – mówi Teresa Witkowska.
Polski startup celuje w rynek światowy
Spółka Softgem wprowadziła na rynek Proces.io – rozwiązanie skierowane do firm średniej wielkości, które w nowatorski sposób zwiększa efektywność pracy. Polsko-hindusko-niemiecki zespół chce swój pomysł sprzedawać na całym świecie. Rynek aplikacji tego typu szybko rośnie. Amerykański instytut MarketsandMarkets wskazuje, że w 2019 r. ma osiągnąć wartość ponad 5,5 miliarda dolarów.

Zastosowanie Proces.io jest bardzo szerokie. Z aplikacji mogą korzystać praktycznie wszystkie działy firmy, począwszy od księgowości, poprzez dział personalny, prawny, obsługę klientów, działy zakupów, sprzedaży oraz wiele innych. Żeby skorzystać z Proces.io wystarczy założyć konto w systemie i zaprosić współpracowników lub podwykonawców. Ze względu na elastyczność, szybkość wdrożenia i niski koszt, aplikacja stanowi doskonałą alternatywę dla oprogramowania pisanego na zamówienie.
– Skalę naszej innowacyjności pokazał test na Tajwanie, gdzie spotkaliśmy się z entuzjastycznym przyjęciem – mówi Marcin Dudek, pomysłodawca Proces.io i prezes Softgem. – W systemie wiodącej firmy zachodniej skomplikowany proces obsługi klienta powstawał tam zwykle kilka dni. Proces.io pozwoliło zredukować ten czas do zaledwie pół godziny – zaznacza Marcin Dudek.


Proces.io w pigułce:
- motywuje pracowników, ponieważ umożliwia podgląd poszczególnych etapów działania oraz dostęp do informacji i poleceń
- redukuje do zera zadania niewykonane
- eliminuje obieg papierowych dokumentów i minimalizuje wymianę e-maili
- ułatwia koordynowanie pracy zespołu dzięki automatycznemu przydzielaniu zadań i kompetencji
- zapewnia kontrolę funkcjonowania firmy poprzez monitoring realizacji powierzonych zadań
- pozwala na monitorowanie działań dotychczas niedostępnych kadrze kierowniczej
- zwiększa efektywność poszczególnych pracowników, zespołów i całej firmy.

Instytut badawczy MarketsandMarkets, w raporcie opublikowanym w maju 2015 r., prognozuje, że globalny rynek systemów zarządzania przepływem pracy będzie rozwijał się bardzo dynamicznie w najbliższych kilku latach. Według ekspertów jego wartość wzrośnie z obecnego poziomu 1,5 miliarda dolarów do ponad 5,5 w roku 2019.
Więcej: www.proces.io
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 8.1. Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej.
DocData Fulfilment Solutions sp. z o.o wykorzystuje potencjał najszybciej rozwijającego się na kontynencie rynku handlu internetowego i wzmacnia swoją obecność w Polsce
Firma właśnie podpisała umowę na najem 4 315 mkw powierzchni
magazynowej oraz 400 mkw powierzchni biurowej z Prologis Park Błonie i we wrześniu 2015 wprowadzi się do nowej siedziby. Najemcę w procesie poszukiwań odpowiedniego obiektu oraz negocjacji umowy reprezentowała międzynarodowa firma doradcza BNP Paribas Real Estate Poland.
„Celem strategicznym było wyselekcjonowanie lokalizacji, która spełniałaby wieloaspektowe wymagania i długoterminowe plany naszego klienta. Ponieważ jest to pierwszy magazyn klasy A Docdaty w Polsce, specjalnie na potrzeby tej transakcji przeprowadziliśmy nie tylko szczegółową analizę obiektów, ale również ich mikroekonomicznego otoczenia. Wśród parametrów wyboru znalazły się m.in.: dostępność siły roboczej, kosztów pracy, poziom bezrobocia, bliskość głównych rynków i możliwość ekspansji.” – komentuje Katarzyna Pyś-Fabiańczyk, Dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Magazynowych, BNP Paribas Real Estate Poland.
Docdata Fulfilment Solutions Sp. z o.o. to polski oddział holenderskiej firmy DOCDATA N.V., wiodącego w Europie dostawcy usług dla sprzedawców internetowych, oferującego kompleksową obsługę procesów logistycznych. Potrzeba powiększenia struktur w Polsce pojawiła się wraz z rozpoczęciem współpracy z z najbardziej wpływowym graczem krajowego rynku, Grupą Allegro. W ramach uzgodnionego partnerstwa od 1 października 2015 Docdata będzie zajmować się kompleksową obsługą procesów logistycznych Grupy Allegro, w tym po raz pierwszy na terenie Polski świadczeniem usługi fulfilment. Kontrakt z Allegro to kolejny krok milowy na drodze rozwoju firmy w Polsce. Ponieważ przesięwzięcie będzie realizowane w okolicach Warszawy, oznacza to także, że firma rozszerza swoje usługi dla e-commerce jeszcze dalej na rynek Europy Środkowo-Wschodniej. Obecnie do klientów Docdaty należą m. in. Zalando, brands4friends czy ASOS, na zlecenie których wysyłanych jest ponad 250 tys. artykułów dziennie na terenie Europy.
„W zarządzaniu naszymi jakościowymi procesami zależy nam na świadczeniu najwyższego standardu usług i doborze partnerów o najlepszych kwalifikacjach. Doceniamy ogrom pracy wykonany przez naszego doradcę BNP Paribas Real Estate Poland, dzięki której otrzymaliśmy przekrojową, wieloaspektową analizę rynku. Umożliwiła nam ona podjęcie najtrafnijszej decyzji na drodze realizacji dynamicznej ekspansji w Polsce i zawarcie umowy z Prologis.” – mówi Stefan Van Hoof, Managing Director, DocData Fulfilment Solutions sp. z o.o.
Prologis Park Błonie to obiekt lokalizowany w centralnej Polsce, nieopodal stolicy Polski, umożliwiający szybkie połączenie ze wszystkimi polskimi oraz paneuropejskimi trasami transportowymi. Położony jest w odległości 25 kilometrów na zachód od centrum Warszawy, co umożliwia dystrybucję towarów w samej Warszawie, jak i w całej aglomeracji. Centrum leży przy drodze E30/DK92, łączącej Europę Zachodnią i Wschodnią, zaledwie 8 kilometrów od nowo otwartej autostrady A2 łączącej Warszawę z Berlinem, 40 kilometrów od międzynarodowego lotniska Okęcie i 38 kilometrów od lotniska Modlin.
Prologis Park Błonie to centrum dystrybucyjne składające się z siedmiu budynków o łącznej powierzchni 152 000 metrów kwadratowych powierzchni magazynowej i biurowej. Oprócz wyposażonych w nowoczesne rozwiązania techniczne magazynów na terenie parku znajdują się liczne miejsca parkingowe i przestronne place manewrowe dla pojazdów ciężarowych, a całość jest strzeżona całodobowo. Centrum spełnia wszystkie wymagania współczesnych użytkowników obiektów dystrybucyjnych.
„Wysokiej jakości obiekty dystrybucyjne, profesjonalne usługi zarządzania oraz proaktywne podejście do budowania relacji z klientami to standardy Prologis obowiązujące na każdym rynku. Cieszymy się, że DocData Fulfilment Solutions, z którą współpracujemy na rynku holenderskim, doceniła nasze wartości i zdecydowała się na wynajem naszej powierzchni także w Polsce. Doskonała lokalizacja oraz możliwość dalszego rozwoju na terenie Prologis Park Błonie zdecydowały o wyborze tego kompleksu” – powiedziała Kamila Pruk, Leasing Manager Prologis w Polsce.
Prologis jest wiodącym dostawcą i zarządcą powierzchni magazynowych w Polsce, Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Rumunii oferującym ponad 4,3 miliona metrów kwadratowych zlokalizowanych w 43 parkach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Jako lider wśród deweloperów nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce obsługuje zarówno lokalnych, jak i globalnych klientów, udostępniając im ponad 2.2 miliona metrów kwadratowych powierzchni w całym kraju.
Analiza WIG20, DAX i S&P500 – 29.09.2015
Obejrzyj nasz materiał wideo „Analiza indeksów: WIG20, DAX i S&P500”. Znajdziesz w nim komentarz Pawła Danielewicza dotyczący wybranych indeksów giełdowych.
Jaki wpływ miał kryzys na zatrudnienie w UE?
Dane Eurostatu wskazują, że od 2008 do 2014 roku w Polsce wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20-64 lata zmienił się nieznacznie – z poziomu 65% urósł do 66,5%. Mogło by się wydawać, że jak na sześcioletni okres to niewiele. Jednak na tle pozostałych 28 państw unijnych znaleźliśmy się w gronie dziewięciu gospodarek, w których w czasie kryzysu odnotowano wzrost wskaźnika zatrudnienia. Mimo tego, w zestawieniu wszystkich członków UE, Polska w 2014 roku znalazła się dopiero na 20. miejscu.
Największy wzrost w omawianym okresie odnotowano na Malcie (o 7,1 p.p.), na Węgrzech (o 5,2 p.p.) i w Niemczech (o 3,7 p.p.). Oprócz tego wskaźnik wzrósł w Rumunii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Czechach oraz Luksemburgu.
W pozostałych 19 krajach członkowskich wskaźnik obniżył się. W największym stopniu w Grecji (-13 p.p.) na Cyprze (-8,9 p.p.) i w Hiszpanii (-8,6 p.p.).
Wskaźniki zatrudnienia osób w wieku 20-64 lata w krajach Unii Europejskiej* w 2008, 2011 i 2014 roku (w %)

Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie Eurostatu
Marta Kowalówka
Sedlak & Sedlak
Regionalny optymizm na rynku pracy
W ciągu kilku nadchodzących miesięcy liczba ofert pracy będzie wzrastać. Sprzyja temu obecna sytuacja gospodarcza, a także zapotrzebowanie na pracę, powiązane z okresem około bożonarodzeniowym, do którego część rekrutacji rusza już teraz.
Wzmożone poszukiwania pracowników rozpoczną takie branże jak usługowa, produkcyjna oraz handlowa. Większej liczby ofert możemy spodziewać się również w transporcie, logistyce i komunikacji, a także centrach usług wspólnych. Jak wynika z raportu Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia, opublikowanego przez ManpowerGroup, firmę doradztwa personalnego, prognoza netto zatrudnienia na IV kwartał br. jest najwyższa w regionie Centralnym, w skład którego wchodzą województwa mazowieckie i łódzkie. Uzyskany wynik wynosi tu +11%, co oznacza poprawę sytuacji zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym, odpowiednio o 9 i o 7 punktów procentowych.2 Podobnie wysoki wynik odnotowano dla regionu Północno-Zachodniego. Również we wszystkich pozostałych terenach kraju prognozy zatrudnienia są dodatnie, wskazując na trend w kierunku zwiększania liczby miejsc pracy. Uzyskane w raporcie Barometr Manpower prognozy pokrywają się z obserwacjami konsultantów agencji zatrudnienia Manpower.

– Poprawę na regionalnym rynku pracy obserwujemy już od dłuższego czasu, – komentuje Karolina Rząsa, ekspert agencji zatrudnienia Manpower. – Tylko w chwili bieżącej mamy do zaoferowania około 1500 miejsc pracy u naszych klientów na terenie regionu Centralnego, a spodziewamy się, że ilość ta będzie wzrastać. Podobnie wygląda sytuacja w pozostałych regionach Polski. To rekrutacje do różnych branż i na różne stanowiska. Pośród nich pracę znajdą zatem pracownicy produkcji, magazynierzy, pakowacze, spedytorzy, kierowcy, przedstawiciele handlowi czy też pracownicy centrów usług wspólnych, a także wielu innych. Wzrost obserwujemy nie tylko w ilości dostępnych ofert, ale również w wynagrodzeniach, które uległy poprawie w porównaniu do adekwatnego okresu sprzed roku. Proponowane stawki, w zależności od stanowiska, wahają się w granicach od 11 zł do 15 zł zł brutto za godzinę w przypadku stanowisk niższego szczebla i w granicach od 12 zł do 20 zł brutto za godzinę w przypadku stanowisk średniego szczebla, – dodaje Karolina Rząsa.
Z perspektywy kandydatów sytuacja staje się więc powoli coraz lepsza. Jednocześnie pracodawcy coraz bardziej odczuwają nasilający się niedobór talentów. Borykając się z narastającymi problemami w pozyskaniu pracowników, częściej są skłonni obniżać swoje dotychczasowe wymagania. Zwiększa to szansę na pracę również dla tych, którzy do niedawna mieli problem z jej znalezieniem z racji zbyt małego doświadczenia lub też zbyt długiego czasu przebywania na bezrobociu.
– Firmy mają coraz większe kłopoty w pozyskaniu kandydatów. Skłania je to do rewizji dotychczasowej polityki personalnej i sięgnięcia po niewykorzystywane metody działania, – analizuje sytuację Karolina Rząsa z Manpower. – Pracodawcy przychylniejszym okiem patrzą na osoby długotrwale bezrobotne oraz bez doświadczenia. Zmieniają także podejście do benefitów pozapłacowych. Jeszcze do niedawna były to dodatki przyznawane na stanowiskach specjalistycznych oraz wyższych. Obecnie oferuje się je również pracownikom niższego szczebla, a także tym zatrudnionym na zasadach umowy o pracę tymczasową. Jesteśmy więc świadkami ciekawej zmiany na rynku, bo dotyczącej mentalności pracodawców. Uświadamiają sobie, że pracownik jest cenną wartością. A im o niego będzie trudniej, tym bardziej będą skłonni w niego inwestować. Jesteśmy u początku tej drogi, ale wszystko wskazuje na to, że idziemy we właściwym kierunku. W aktualnej sytuacji rynkowej umiejętność pozyskania pracowników to często być albo nie być dla firmy na rynku, – dodaje przedstawiciel Manpower.


