Kurs dolara znów triumfuje. Euro powyżej 4,35

0

Spada spread polskich instrumentów dłużnych nad czeskimi w wyniku podwyżki stóp procentowych w Czechach. Ponownie umacniający się dolara, przy nadal wysokiej awersji do ryzyka, pchnął EURPLN na nowe, tegoroczne maksima powyżej 4,35.

Rynek walutowy i stopy procentowej

W środę złoty pogłębił spadek. Przy zniżkującym EURUSD do 1,155 kurs EURPLN wzrósł powyżej 4,35. Najwyraźniej, przy nadal dominującej awersji do ryzyka (w wyniku konfliktu handlowego między USA a ich głównymi partnerami), rynek potrzebuje impulsu (w tym w postaci solidnych danych z Niemiec i strefy euro), aby wspólna waluta mogła wyraźniej zyskać na wartości. Wzrostom dolara nie przeszkadzają słabsze wyniki gospodarcze dla USA, w tym workowy spadek indeksu konsumentów Conference Board, czy wczorajsze odczyty dla zamówień na dobra trwałe (kolejny miesiąc z rzędu na minusie, w maju na poziomie -0,6%). To pokazuje, że obecnie nie fundamenty, a geopolityka kieruje zmianami na rynkach finansowych.

Nadal też negatywny wpływ na złotego wywiera słabnący chiński juan. Z Chin napływają doniesienia, że rząd może wesprzeć firmy, które stracą na wojnie celnej. Kurs juana do dolara notuje obecnie półroczne minimum, nasilając dodatkowo spekulacje, że Pekin chce wykorzystać słabszą walutę do ograniczenia strat będących wynikiem wojny handlowej. PBOC mógłby bowiem podjąć zdecydowane działania, które wsparłyby juana, czego jednak nie czyni.

W regionie najciekawszym wydarzeniem środowego handlu było decyzyjne posiedzenia Banku Czech. Nieoczekiwanie bank podniósł główną stopę o 25 pb do poziomu 1,0% czym umocnił czeska koronę. Kurs EURCZK spadł do 25,74 z blisko 25,92 przed decyzją. Para szybko jednak powrócił w okolice poziomów sprzed decyzji. Bardziej restrykcyjna polityka Banku Czech w stosunku do polskiej RPP sprzyja również zawężeniu spreadów instrumentów dłużnych. W sektorze 2-letnim spread swapów PL-CZ spadł w okolice 40pb. Decyzja czeskich władz monetarnych wynika z presji na wzrost cen, ryzyka do projekcji inflacyjnej zostały bowiem ocenione prowzrostowo.

Czytaj również:  Hossa w USA. Kurs rubla w dół

Na polskim rynku stopy procentowej rentowności obligacji spadały, korygując ruch wzrostowy z początku tygodnia. Przy braku istotniejszych lokalnych publikacji, gdzie dopiero w czwartek opublikowane zostaną minutes z ostatniego posiedzenia RPP (które powinny potwierdzić gołębie nastawienie), uwaga koncentrowała się na wydarzeniach globalnych. Do spadku rentowności obligacji na świecie przyczyniały się utrzymujące się obawy dotyczące sytuacji handlowej na świecie. Prezydent Trump ogłosił, że zamierza wzmocnić rolę CFIUS, czyli agencji ds. inwestycji zagranicznych oraz działania Departamentu Handlu, których celem ma być ochrona przed transferem technologii i kradzieżą własności intelektualnej. Choć nie zaostrza to relacji pomiędzy USA, a Chinami to jednak rynek pozostaje ostrożny.

W najbliższych dniach wsparciem dla euro (i pośrednio złotego) mogą okazać się wstępne odczyty inflacyjne (czwartek dane dla Niemiec, a piątek dla całej EZ), jeśli nie rozczarują sięgając celu EBC. Rynek spodziewa się wzrostu indeksów zarówno DE CPI, jaki DE HICP do 2,1% r/r oraz EZ HICP do 2% r/r).  Niemniej presja niepewności utrzymująca się na rynku będzie nadal odczuwalna na krajowym rynku walutowym.